Spis newsów (Jedi: Fallen Order)

Star Wars Jedi: Upadły Zakon z dużą aktualizacją

4



Przy okazji Dnia Gwiezdnych Wojen do sieci trafiło sporo ciekawych informacji, część z nich jest związana z grami.
Twórcy Star Wars Jedi: Upadły Zakon ogłosili tego dnia dużą aktualizację. W grze pojawi się tryb medytacji, w którym będziemy toczyć pojedynki z kolejnymi falami wrogów, będziemy mogli także samodzielnie tworzyć wyzwania. Do gry trafi sporo nowych elementów estetycznych -takich jak znany ze szkiców koncepcyjnych strój inkwizytora dla Cala. Dla tych, którzy dobrze poznali grę, być może największą nowością będzie tryb New Game +, w którym przejdziemy tytuł jeszcze raz, ale z zachowaniem przedmiotów i umiejętności z poprzedniego podejścia.
Aktualizacja będzie darmowa dla wszystkich, którzy zakupili grę.


Redakcyjne podsumowanie roku 2019

4



Początek roku sprzyja różnego rodzaju podsumowaniom. Mamy zatem dla Was podsumowanie najważniejszych naszym zdaniem wydarzeń 2019 roku.

10. Premiera drugiego sezonu „Ruchu Oporu”.


ShaakTi: Mogłabym napisać tu oddzielny artykuł. Powiem tak, ten serial nie jest zły. Ma naprawdę kiepskie odcinki, fakt, a o ile w pierwszym sezonie większość epizodów wpadała w kategorię „ok”, to tutaj mamy prawdziwą karuzelę, bo po beznadziejnym odcinku następuje fantastyczny, a potem znowu jest źle i tak w koło macieju. Ale przy dobrym marketingu wszystko można sprzedać i myślę, że nie byłoby problemu zrobienie większej promocji Kazka i spółki. Tylko… nikomu się nie chce. W tym roku nie ma nawet filmików omawiających sekrety serialu, które były w zeszłym, nie mówiąc już o jakichkolwiek plotkach.

I jestem skłonna dać wiarę teoriom spiskowym mówiącym o tym, że ten serial to jeden wielki filler, który miał nam jakoś zapełnić czas do kolejnych, które będą traktowane poważniej. Tym bardziej, że plotki o nich już się pojawiają.

adam1210leg: Smutne jest to, że nie zależy nawet montażystom dźwięku, a to przecież na technikaliach nierzadko opierały się Gwiezdne Wojny. „Resistance”, w które bardzo długo chciałem wierzyć, jest przez nikogo niechcianym w Lucasfilmie dzieckiem. Mam wrażenie, że fani zapamiętają to jak „Droidy” - jako dziwną pamiątkę przeszłości.

9. Celebration.


Lord Sidious: Myślę, że VIII Epizod sprawił, że ludzie tłumnie docenili prequele. Ta owacja na cześć Ahmeda Besta i Lucasa na panelu 20-lecia „Mrocznego widma” to coś niesamowitego. A samo Celebration, cóż z niecierpliwością czekam na kolejne i liczę, że Disney zmieni formułę, przede wszystkim zaczną ukazywać kulisy już ukończonych filmów. Tego mi naprawdę tam brakuje.

Rusis: Dla mnie to Celebration było zawodem. Nie dostaliśmy żadnych poważnych informacji na temat przyszłych filmów Star Wars. Wiąże się to w sumie dosyć mocno z punktem szóstym na naszej liście.

ShaakTi: Za każdym razem się jaram i za każdym razem jest co najwyżej meh. Może po prostu się starzeję.

adam1210leg: Może w tym roku rzeczywiście trochę bezjajecznie, ale pamiętajmy, że Celebration to nie konferencja prasowa studia, tylko czas na cieszenie się swoją pasją. Pokazano mniej, niż bym chciał, ale dosyć, bym nie był zawiedziony.

8. Zapowiedź siódmego sezonu „The Clone Wars".


ShaakTi: W pełni zdaję sobie sprawę, że ten rok należał do TROS, „Mando” oraz „Upadłego zakonu” i jest to jak najbardziej w porządku. Niemniej trochę mnie boli fakt, że na Celebration musieliśmy się ratować nagranymi kamerkami trailerami. Boli też trochę, że dostaniemy tylko dwanaście odcinków, w tym cztery wydane już wcześniej (a do tego co najwyżej średnie fabularnie). Z drugiej strony zaś mamy dowód, że fani potrafią zdziałać wiele dobrego, jeśli wspólnie się zbiorą, co pokazuje akcja “Save The Clone Wars”. Odrzuca mnie jednak fakt, że Disney w tym wszystkim pozuje na zbawiciela, gdy tymczasem wiemy, że było dokładnie odwrotnie. W języku istnieje pojęcie konotacji, to coś w rodzaju zestawu dodatkowych znaczeń danego słowa, zwłaszcza czasownika. W przypadku “ocalić” wygląda to tak:
[Ktoś] ocalił [coś] [przed czymś].
Po uzupełnieniu otrzymamy:
Fani ocalili TCW przed Disneyem.
Firmo, zastanów się jakich haseł używasz.

Lord Bart: Brawo ST, brawo.

7. Premiera Disney+.


Lord Sidious: Podobnie jak z Galaxy’s Edge, problem tkwi w tym, że dalej nie ma pełnego rozruchu. On się zapowiada na 2021. Najpierw byłem zły, że tego nie ma w Polsce, ale faktycznie poza Mando nie ma tam nic, co by mnie trzymało na dłużej. Liczę, że z czasem postawią na bardziej zróżnicowany repertuar, liczę na serial „Willow”. Może jeszcze jakiś w podobnych klimatach.

ShaakTi: Falstart był niesamowity, jednak premiera tylko w kilku krajach świata (w tym, Moc raczy wiedzieć czemu, akurat w Holandii) jest mocnym niedopowiedzeniem, co potwierdzają dane na temat yyy… sprowadzania “Manda” przez Honda. Na razie zawartość faktycznie nie powala, choć może gdy już wyjdzie w Polsce, to spełnię marzenie swoje i mojej siostry i obejrzymy wspólnie wszystkie pełnometrażówki Disneya.

Lord Bart: Naprawdę wydzieliliśmy start jakiejś platformy od Mando? Ciekawe. Ciekawszą jednak dyskusję odbyłem ostatnio z Rusisem na temat dlaczego nie ma tego w Polsce itd. i może samemu Disneyowi wyjdzie to na dobre. Nie mniej konkurenci na rynku nie mają się czego obawiać.

Rusis: Powstanie kolejnej platformy VOD nie cieszy mnie, ale z punktu widzenia Star Wars może to być dobra wiadomość. Zamiast zastanawiać się nad tym kto kupi prawa do wyświetlania kolejnych seriali (i czy warto je robić) to będą one dystrybuowane w jednym miejscu. Niemniej jednak to miejsce musi na tyle obfitować w zawartość aby przyciągnąć i utrzymać widza. A Disney+ obecnie jeszcze tego nie robi.

6. Filmowe zamieszanie.


Lord Sidious: Generalnie tragedia. Liczę, że skasują trylogię Riana Johnsona, zgodnie z plotami i dalej raczej będą brać twórców, którzy wykazali się już w kinie, a nie uczniaków czy wręcz patałachów. Nie mogę przeboleć, że tacy twórcy jak Mangold (a po „Le Mans ‘66” to normalnie ręce opadają, że go wypuścili), czy nawet D.B. Weiss i David Benioff, z którymi wiązałem pewne nadzieje, przez to zamieszanie są już poza sagą. Ale najbardziej boli mnie to, że LFL po prostu nie ogarnia tematu. Nie ma wizji. Cieszę się, że teraz będzie przerwa paroletnia, bo wolałbym dostać mniej, ale czegoś na co warto czekać. Nie jestem pewien czy LFL sobie z tym poradzi.

Burzol: Ten brak wizji najbardziej martwi. Nie chodzi nawet o to, że George był w tym lepszy, bo on też miał swoje momenty skupiania się na pojedynczych opowieściach, zamiast na budowaniu świata. Jednak trylogia, czy Wojny Klonów potrafiły być względnie jednolite, zgrabnie zaplanowane z góry. Lucasfilm miałby możliwości, ma ludzi, którzy potrafiliby stworzyć wizję wieloformatowego multimedialnego projektu. Czas, żeby to zorganizowali.

ShaakTi: A ja tam nie daję się wciągnąć w dramatyzowanie, bo połowa tego, co do nas dociera, to rozdmuchane plotki. Jeśli LFL potrzebuje więcej czasu na zorganizowanie czegoś sensownego, jestem gotowa poczekać. Zresztą ewidentnie jest coś na horyzoncie.

Lord Bart: Ja w tą przerwę niezbyt wierzę. Co prawda po tym co robią nawet dekada bez SW w kinie byłaby mile widziana, ale Cash Must Flow. Poza tym z takiej ciekawostki to pomijając zamieszanie, brak pomysłów, linii melodycznej itp. KK w XXI wieku była producentką dwudziestu dwóch filmów, z których widziałem dwadzieścia jeden. Osiem wartościowych z nich zarobiło na jednym dolarze 3.27. Czternaście crapów? 3.48 Może szala się przechyli w drugą stronę?

Rusis: Mam cały czas wrażenie, że nad nowymi Gwiezdnymi Wojnami nikt nie panuje (a, że Kathleen Kennedy zarządza Lucasfilmem to głównie ją o to obwiniam). Nie jestem w stanie zrozumieć jak można nie mieć kilkuletniej wizji rozwoju do której nie angażuje się odpowiednich ludzi. Obecnie mamy ciągłą karuzelę związaną z tym co wyjdzie, a co nie. Którego reżysera zaangażują, a którego zwolnią po kilku miesiącach. Totalny chaos. Po każdej kolejnej wtopie myślę, że się ogarną i teraz już przyłożą do tego co robią,a przede wszystkim zbudują plan, który będą sukcesywnie realizować. Mijają miesiące i jestem ponownie wyprowadzany z błędu.

5. Otwarcie „Galaxy’s Edge”.


Lord Sidious: Falstart, albo przemyślana strategia biznesowa. Wpuścić ludzi do nieskończonego obiektu i niech płacą za jego testowanie. Nie wiem, która opcja gorsza. Natomiast nie ukrywam, że liczę na to w Paryżu (jak już otworzą wszystkie atrakcje). W Stanach mnie już zbanowali :P.

Burzol: Z jednej strony zupełnie nie interesują mnie parki rozrywki, ani stanie w kolejkach w tłumach i upale...z drugiej strony, gdy zobaczyłem wideo z budowania miecza świetlnego to trochę by się jednak pojechało, nawet na Florydę :P. Park wygląda intrygująco, na pewno dobre są podstawowe założenia, żeby poczuć się częścią świata Star Wars. Niestety, dla fanów nie chcących podróżować do Ameryki, Batuu nie jest szczególnie interesującym miejscem, pojawiło się w może w trzech książkach i jednym komiksie, a to trochę za mało, żeby pobudzić wyobraźnię.

ShaakTi: Oj, Burzol, na pewno w więcej niż trzech :). Na Paryż nie chcę czekać, siostra była ostatnio w Disneylandzie i wysłała mi filmik z mówiącym po francusku Threepio, co lekko mną zachwiało. Podobno immersję bardzo burzą ludzie z uszami myszatego na głowach, ale pojechać chcę bardzo. W końcu trzeba zbudować sobie ten miecz świetlny.

4. Zapowiedź „Kenobiego”.


Lord Sidious: Jeśli to ma być sześć 20 minutowych odcinków to lepiej, by zrobili z tego od razu film :). Ale sam temat intryguje.

ShaakTi: Kocham Kenobiego za jego odzywki, mądrość życiową i za to, że jest mistrzem high groundu. Serial natomiast… szczerze przyznam, trochę się boję, bo jeśli ma być to sześć odcinków mówiących o tym jak Obi-Wan patrzy jak suszy się pranie na Tatooine i stalkuje obserwuje Luke’a, to… no nie. Tym bardziej, że sporo z tego okresu zostało już pokazane w EU - komiksy z głównej serii SW czy pojedynek z Maulem w “Rebelsach”. Oby tylko ruszył się z planety.

Lord Bart: Może w końcu zrobią ten serial. Tyle o tym gadali i nic. Trochę śmieszne.

Rusis: Zdecydowanie na taką zapowiedź czekałem od czasu ogłoszenia, że będą powstawały seriale ze świata Star Wars!



3. Premiera gry „Jedi: Upadły Zakon”.


Burzol: Pierwsza dobra solowa gra Star Wars od czasów „Republic Commando”?! No prawie. Mamy całkiem niezłe odtworzenie bycia Jedi, mam nowy kawałek odległej galaktyki, kilka udanych nawiązań do poprzednich dzieł, głównie The Clone Wars. Niestety nie jest genialnie, to nie jest idealna gra wideo...ale i tak duży postęp jeżeli chodzi o gry Star Wars robione przez EA. Dajcie szybko sequel, ale żeby był lepszy.

ShaakTi: Ja powiem więcej: gra jest lepsza od „Komandosów”, choć do KOTOR-a się nie umywa. Długa, wciągająca i piękna, grająca na emocjach, z całą garścią nawiązań. Gdy patrzyłam na zwiastuny, nie przypuszczałam, że przywiążę się do naszego rudzielca, a jednak Cal stał się jedną z moich ulubionych postaci, a BD-1 rywalizuje z Bombelkiem o miano największego słodziaka Sagi. J:FO nie jest oczywiście idealne, niestety gra eksploracyjna, w której nagrodą za przeszukiwanie licznych lokacji jest co najwyżej nowy kolor poncza, trochę chyba nie wie, co sama robi… Niemniej EA dostała mocny sygnał, że ludzie chcą dobrych, singlowych opowieści (tu nie mogę nie wyobrażać sobie włodarzy firmy z miną Zaskoczonego Pikachu na twarzach).
Czekam na dwójkę lub chociaż DLC. A, no i szacun za wprowadzenie do kanonu mongolskiego zespołu folkmetalowego. Poezja.

Lord Bart: Przygotowuję od dłuższego czasu powrót do “Oka sceptyka” i pierwszym tekstem ma być recenzja J:FO, więc napiszę tylko w skrócie, że udało się stworzyć produkcję, która jest grą 6/10 z powodu bardzo źle wykorzystanych elementów typu metroidvania czy soulslike i JEDNOCZEŚNIE najlepszym tytułem video-SW od 14 lat. Ten paradoks zasługuje chyba jednak na uznanie.



2. Premiera „The Mandalorian”.


Lord Sidious: Nie widziałem :( Nie mam Disney+ (patrz kilka punktów wyżej).

Burzol: A ja widziałem, nie żebym się przechwalał, i to są bardzo dobre Gwiezdne Wojny, choć zupełnie inne niż epizodyczne filmy. I w sumie dobrze, że tak różnorodnie. Choć z pewnego punktu widzenia jest to fanfilm, dużo tu spełniania marzeń twórców. Ale jest też kilka cudownych momentów, i memiczny Bombelek.

ShaakTi: „Mando” ma wiele wad, z których najgorszą jest chyba nierówny poziom poszczególnych odcinków - po wspaniałym wstępie dostaliśmy co najwyżej średni środek, a potem znowu mocne zakończenie. Ale podobno z punktu widzenia psychologii człowiek pamięta z reguły początek i koniec jakiejś czynności, więc pewnie z czasem nawet kiepskie epizody się przetrawią - popatrzcie co się stało po latach z TCW. Cenię “Mandalorianina” za intymność opowiadanej historii - nie mamy tu wielkich konfliktów, ale jednak bohaterowie walczą jak mogą. Zresztą co by nie mówić o poziomie odcinków, jedno trzeba przyznać: żaden z sequeli nie zbudował tak dobrze nawiązań do Sagi czy EU (dawać Favreau film kinowy!). A Bombelek to nowy skarb narodowy.

Lord Bart: Ostatnio próbowałem odświeżyć sobie ostatnie sezony „Przyjaciół” (F*R*I*E*N*D*S) i nie dałem rady. Ja wiem, że to sitcom, ale laugh track co 10 sekund był (z dzisiejszej perspektywy) nie do zniesienia. Dlatego wdzięczny jestem twórcom ‘Mando’ że oszczędzili mi tego. Nie mniej oczekiwanie na pierwszy serial SW w historii trwa nadal. Siedzę nad rzeką i czekam.

Rusis: Na aktorski serial Star Wars czekałem od dawna. Dlatego premiera „Mandalorianina” była dla mnie osobiście najważniejszym wydarzeniem ze świata Star Wars w ubiegłym roku. Nastąpiła pewna przełomowa zmiana. Aktorskie Gwiezdne Wojny nie tylko będziemy już oglądali w formie filmów ale również i seriali. I to mnie niesamowicie cieszy. A sam serial wyszedł poprawnie. Pierwsza połowa sezonu mnie nie zachwyciła, druga była ok. Ogólnie czekam na więcej i przede wszystkim na inne produkcje serialowe.



1. Premiera filmu „Skywalker. Odrodzenie”.


Lord Sidious: Film przyjemny, acz nie pozbawiony wad. Za to pięknie wywala „Ostatniego Jedi”, w tym Rose i inne elementy nowego kanonu na śmietnik historii. Dla mnie jest to pewna rehabilitacja po VIII Epizodzie. Miejscami odtwórcza, miejscami jak Exegol niesamowicie klimatyczna i poruszająca te aspekty sagi, które chciałbym by były eksplorowane. A jednocześnie to nadal kino przygodowe, czyli takie za jakie pokochałem „Gwiezdne Wojny”. Jednocześnie całość trochę przepakowana i brakuje czasu na wiele wątków, acz z kolejnymi seansami przestaje mi to tak przeszkadzać. Smutne natomiast jest to, że trylogia z tego nie wyszła. Raczej trzy powiązane Epizody, choć szczęśliwie VII i IX razem do siebie pasują.

Burzol: „Skywalker. Odrodzenie” to najlepszy film Star Wars, ale też najgorszy film Star Wars. Od samego tytułu w wersji polskiej, po ostatnie ujęcie, film w każdym aspekcie jest kontrowersyjny. Epizod 9 to bardzo dziwny finał gwiezdnej Sagi. Tak jak pisze LS, jest nieszczególnie powiązany z poprzednimi filmami, zdaje się być szaloną improwizacją J.J. Abramsa. Po głosach fanów wydaje się, że części fandomu taka wizja Gwiezdnych Wojen nie przypasowała, innym spodobała się jako prosta rozrywka. Mało kto pisze, że to arcydzieło...czas pokaże czy Nowa Trylogia Disneya to dzieło, do którego będzie się wracać.

ShaakTi: Ten film jest pełen głupot, kłóci się z kanonem, a nawet z samym poprzednim filmem Abramsa (“Wojna skończyła się na Endorze”), ma mnóstwo scen, które sprawiają, że człowiek wzdryga się z niedowierzania i wszechogarniającej dziwności (“kłótnia” o transportowiec)... a jednak to moja ulubiona część sequeli. Przede wszystkim dlatego, że oglądanie go to zabawa na maksa i czysta radocha. Mi jako zakończenie Sagi pasuje jak najbardziej.

Lord Bart: Do tej pory byłem w kinie na wszystkich filmach SW, na których mogłem być z racji wieku. Na EVIII poszedłem w nocy, głównie ze wstydu po EVII, na jakiś ostatni seans w Warszawie, gdzie byłem sam na sali. Nie oglądało mi się przez to lepiej, szczęście że nie gorzej, bo prawdopodobnie potrzebna byłaby pomoc medyczna, a kiedy operator skapnąłby się że ktoś na widowni zemdlał... Ale po tym ‘czymś’ obiecałem sobie mocno, że tematy Epizodów w kinie są ostatecznie zamknięte. Cała reszta wariacji może być, trafią się lepsze, trafią gorsze (patrz statystyka KK), ale Epizody to Papcio Lucas i historia Dartha Vadera. Więc EIX? Podobno to jest tak słabe, że nawet porno-parodii nie zrobią, a to wiele mówi o całokształcie.

adam1210leg: Ech, no zawód. Dla mnie to działa i jako zakończenie trylogii, i jako zakończenie sagi, ale to nie jest poziom kina, którego bym oczekiwał od „Star Wars”. „Gwiezdne Wojny” zawsze starały się jakoś pozytywnie wyróżniać na tle innych produkcji rozrywkowych, a tu kiczu jest jeszcze więcej niż w jednym filmie superbohaterskim. Ale powiedzmy, że samą historię uznaję.

Rusis: Ostatnia część trylogii sequeli to największe wydarzenie ubiegłego roku. Prawdę mówiąc jednak nie czułem w nim zakończenia całej sagi - a tak było reklamowane. Sam film był również dla mnie rozczarowaniem, widać bowiem było dzięki niemu, że cała trylogia stworzona została bez kompleksowego pomysłu na fabułę - Epizod VIII w jej kontekście, po premierze „Skywalker. Odrodzenie” stał się filmem zbędnym.

Podsumowania z poprzednich lat znajdziecie w tym miejscu.

The Art of Star Wars Jedi: Fallen Order Limited Edition

5



The Art of Star Wars Jedi: Fallen Order Limited Edition



UWAGA! Niektóre ilustracje mogą być spoilerami dla tych, którzy jeszcze nie grali.



<>

Kolejny z cyklu albumów „The Art of”, przedstawiający nam, jak tworzyły się koncepty planet, pojazdów, postaci i fabuły. Tym razem publikacja poświęcona jest najnowszej grze ze świata Star Wars „Jedi: Fallen Order”.

Oczywiście, jak w każdej tego publikacji, najciekawsze są wszystkie niewykorzystane koncepty, pokazujące, jak początkowo wyglądały wizje twórców i jak się one zmieniały w miarę tworzenia gry.



Po rozpakowaniu:



<> <>

Edycja specjalna jest większego formatu niż edycja standardowa. Składa się z czarnego pudełka z grafiką znaną gry. Wewnątrz znajdziemy właściwy album w białej okładce oraz oddzielnie zapakowaną litografię wysokiej jakości, wydrukowaną na grubym papierze – szkoda, że tylko jedną.



Postacie



<> <> <> <>

Możemy zaobserwować ewolucję jaką przeszły postacie tak bohaterów jak i przeciwników w grze. Jak zmieniały się koncepty i warianty w procesie tworzenia gry. Interesujące jest przypatrzenie się różnym wariantom postaci znanych z gry i tego, jakiej mieli być początkowe razy czy karnacji. Interesujące jest również to, kto z postaci znanych z uniwersum miał w grze wystąpić, a ostatecznie go zabrakło. Sporo koncepcji dotyczy też flory i fauny, nie wszystkie zwierzątka znany z gry od początku otrzymały swój ostateczny wygląd. Podobnie sprawa wygląda z droidami, w procesie twórczym zrezygnowano z szeregu nowych imperialnych droidów bojowych.



Planety



<> <> <> <>

Ostateczną wersje lokacji, które widzieliśmy w grze, również różniły się od początkowych wizji autorów. Warto jednak zaobserwować, jaką drogę przeszły koncepty, aby stać się tym, co zobaczyliśmy na ekranie.



Pojazdy i wyposażenie



<>

Jak w każdej nowej produkcji spod znaku „Star Wars”, dostaliśmy nowych pojazd „Stinger Mantis”, i widać z jaką starannością podeszli twórcy do jego zaprojektowania i jak długą drogę przeszedł on od początkowych projektów. Mimo iż pozostałe pojazdy są nam raczej znane, warto zauważyć że dodatkowo dostaliśmy też – po raz pierwszy w historii - wnętrze AT-AT. Szczególną uwagę autorzy przywiązali do koncepcji mieczy świetlnych – i nie ma co się temu dziwić, wszak „Lightsaber” to kwintesencja Star Wars.



Podsumowując, w albumie dostajemy 240 przepięknie zadrukowanych stron, będącą swoistą ucztą dla oczu i litografię, którą spokojnie możemy oprawić w ramki i wykorzystać do dekoracji mieszkania. Dla każdego, któremu gra się podobała ta pozycja to rzecz wręcz obowiązkowa, również fana świata Star Wars znajdzie tu wiele interesujących rzeczy.

Autor: Lucasfilm Ltd. / Respawn Entertaiment

ISBN-10: 1506717004

ISBN-13: 978-1506717005

Wydawnictwo: Dark Horse Books

Oprawa twarda; 240 stron. Język angielski.


Star Wars Jedi: Upadły Zakon wzbogacone o tryb fotograficzny

14



Kilka dni temu oddaliśmy w wasze ręce naszą recenzję Upadłego Zakonu, jeśli nadal zwiedzacie galaktykę z Calem na pokładzie, lub dopiero macie zamiar to zrobić, to zapewne ucieszy was wieść o wprowadzeniu do gry trybu fotograficznego dodanego z ostatnią aktualizacją.
Nowa funkcja zaoferuje pokaźną gamę efektów, jakie będzie można nałożyć na zrzut ekranu. Regulować można:
-Wysokość i rotacja kamery
-Zoom
-Przechylenie
-Ogniskowanie
-F-Stop (przysłona)
-Ekspozycja
-Winieta
-Filmowe ziarno
-Aberracja chromatyczna
-Ukrycie gracza
-Ukrycie AI
-Filtr
-Intensywność filtra
-Oświetlenie punktowe
-Usunięcie oświetlenia
-Jasność oświetlenia
-Temperatura oświetlenia
-Ukrycie UI
Na poniższym filmiku możecie zobaczyć, jak będzie działał tryb foto:


A już jutro do sprzedaży trafi nowy numer CD-Action z recenzją gry. Wspominamy o tym ponieważ, chociaż nie znamy oceny, to wydaje nam się, że gra zrobiła na redakcji pisma wrażenie.

Dobry wynik Star Wars Jedi: Fallen Order

9



Długo wyczekiwana gra Star Wars Jedi: Fallen Order zadebiutowała dwa tygodnie temu i wygląda na to, że podbiła serca i portfele graczy na całym świecie. Tytuł zebrał wysokie oceny od recenzentów i świetnie się sprzedał, o czym poinformowało Electronic Arts. Średnia ocen na poziomie 83% odbiła się na sprzedaży. Gra pobiła dwa rekordy: „najszybciej sprzedająca się w ciągu pierwszych dwóch tygodni cyfrowa premiera gry Star Wars” oraz „najlepiej sprzedającym się tytułem Star Wars od EA na komputery stacjonarne w okresie premiery”.

Zadowolenia nie krył szef Respawn, Vince Zampella:

„W imieniu Respawn i EA dziękujemy wszystkim za wsparcie studia i zespołu w trakcie tworzenia i premiery Star Wars Jedi: Upadły zakon. Opowiadanie historii w galaktyce Star Wars jest spełnieniem marzeń, a odbiór od fanów był niesamowity.”


Oświadczenie wydał także Disney:

„Star Wars Jedi: Upadły Zakon pokazuje niesamowity potencjał oryginalnej narracji w grach Star Wars. Ścisła współpraca między Respawn i Lucasfilm jest doskonałym przykładem tego, w jaki sposób możemy zapewnić fanom niesamowite wrażenia opowiadające znane historie, które kocha niemal cały świat, a jednocześnie być zabawną i innowacyjną grą. Dzięki fantastycznemu jak dotąd przyjęciu i premierze Star Wars Jedi: Upadły Zakon gra stała się pozycją obowiązkową na najbliższe święta.”


Wiele wskazuje na to, że studio Respawn dostanie szanse na opowiedzenie kolejnych historii ze świata Gwiezdnych Wojen. Cieszycie się? Macie swój udział w sukcesie finansowym Upadłego Zakonu ?

Star Wars Jedi: Fallen Order -czy był downgrade?

15



Od tygodnia zwiedzamy zakątki Odległej Galaktyki u boku Cala, jednak na naszą recenzję Star Wars Jedi; Fallen Order musicie jeszcze poczekać. Dzisiaj mamy ciekawostkę dla fanów teorii spiskowych. Poniżej możecie zobaczyć zestawienie gry którą otrzymaliśmy w dniu premiery, z zapisem rozgrywki zaprezentowanym podczas imprezy EA Play. Sami oceńcie czy gra wygląda teraz lepiej, czy gorzej niż kilka miesięcy temu.
Uprzedzamy, że w filmie znajdują się fragmenty rozgrywki, które zdradzają obecność pewnych lokacji i bohaterów, których zobaczymy w grze, więc mogą być traktowane jako szczątkowe spoilery.

Upadły Zakon w Starej Republice

6

Z okazji wydania gry „Jedi: The Fallen Order", twórcy „The Old Republic" postanowili uczcić to wydarzenie. W związku z tym zwrócili się do Respawn (producenta J:FO) a ci chętnie podzielili się nieużytymi konceptami droida BD-1, które obejrzycie kupując album „The Art of Star Wars Jedi: Fallen Order”.

W ten sposób powstał minipet, którego znajdziecie w swoim TORowym mailu jeśli zalogujecie się do dziesiątego grudnia. Nowy droid nazywa się RE-1 i chętnie będzie przyglądał się waszym przygodom niezależnie od tego czy będziecie rycerzem Jedi, bezwzględnym Sithem czy łowcą nagród.

Premiera Star Wars Jedi: Fallen Order

17



Już dzisiaj premierę ma długo wyczekiwana gra ze świata Gwiezdnych Wojen. Star Wars Jedi: Fallen Order debiutuje na konsolach Playstation 4, XBOX One i komputerach osobistych. Chociaż embargo na recenzję zostało zniesione dosłownie kilka godzin temu, wygląda na to, że otrzymaliśmy grę co najmniej godną uwagi. Średnia ocen na metacritic bazująca na 19 recenzjach, wynosi w tej chwili obiecujące 84%.
Z okazji premiery, dystrybutor i wydawca gry, firma Electronic Arts udostępniła klimatyczny zwiastun aktorski, który możecie zobaczyć poniżej.


Listopadowe spotkanie wrocławskich fanów Star Wars

4

Zapraszamy serdecznie na ostatnią premierę przed premierą Epizodu IX!

Standardowo spotykamy się w trzecią sobotę miesiąca, 16 listopada, od godziny 12:00 w piwnicy lokalu Motyla Noga

I co prawda wielkimi krokami zbliża się Epizod IX, jednak nie jest to jedyna wielka premiera, jaka czeka nas w najbliższym czasie. Dlatego więc program spotkania będzie niezwykle bogaty:

- Konkurs "Zgadnij co się stanie w Epizodzie IX", czyli po raz kolejny wypełniamy ankietę dotyczącą następnej premiery Star Wars, w której można wygrać atrakcyjne nagrody

- pierwsze wrażenia z gry Jedi: Fallen Order

- wspólne oglądanie pierwszego odcinka The Mandalorian

- wspólna dyskusja o tym, co będzie się działo w The Rise of Skywalker

Jak więc widzicie, wrażeń i zabawy nie zabraknie. Tak więc przybywajcie na najbliższą Imperiadę i niech Moc będzie z Wami!

Kolejny odcinek „The Star Wars Show"

2

W nowym odcinku tradycyjnie wieści ze świata. A oprócz tego Matt Lieb wyrusza na ulice aby sprawdzić jak dobrze ludzie znają cytaty ze Star Wars, a także wywiad z Cameronem Monaghanem, który wciela się w postać Cala Kestisa w „Jedi: Fallen Order".

Nowy odcinek „The Star Wars Show"

1

W nowym odcinku kolejne wywiady z obsadą „Mandalorianina", Dodatkowo Andi i Anthony próbują odtworzyć scenę wybuchającej barki Jabby z „Powrotu Jedi" w warunkach studyjnych, a także tradycyjnie przegląd wieści ze świata.

Star Wars Jedi: Fallen Order ze zwiastunem premierowym

4



Choć do premiery Star Wars Jedi: Fallen Order pozostały jeszcze nieco ponad dwa tygodnie, Electronic Arts zdecydowało się udostępnić okazyjny zwiastun już dzisiaj. Przypominamy, że gra zadebiutuje już 15 listopada na platformach Playstation 4, XBOX One i PC.

Star Wars Jedi:Fallen Order -twórcy o inspiracjach i crunchu

5



Najwyraźniej wchodzimy w fazę kampanii reklamowej, w której dzień bez newsa o Fallen Order jest dniem straconym, a twórcy zamierzają z tego korzystać. Kasumi Shishido będący producentem gry wyjaśnił wczoraj jedno ze źródeł inspiracji przy tworzeniu tytułu, które wpłynęło na to, że będziemy mogli modyfikować miecz świetlny w grze:

Modyfikowanie miecza świetlnego to naprawdę świetna zabawa. Właściwie, to zainspirował nas warsztat służący do tego w Disneylandzie.


Innego wywiadu udzielił dla portalu Eurogamer, Stig Asmussen pełniący w Respawn Entertainment funkcję reżysera nadchodzącego Star Wars Jedi: Fallen Order. Stwierdził on, że w firmie miało miejsce zjawisko dobrowolnego crunchu (duża ilość pracy w nadgodzinach aby dotrzymać termin).

Zrobiliśmy coś innego, niż to do czego byłem przyzwyczajony podczas prac nad innymi projektami. Tam crunche były przymusowe. Zasadniczo ktoś przychodził i mówił, że mam pracować tyle i tyle. Myślę, że każdy traktuje bardzo poważnie swoje obowiązki i podchodzi do tego z odpowiedzialnością. Czemu więc mamy traktować ludzi jak dzieci i mówić im co i kiedy mają robić? Jeżeli więc zdecydujesz się zostać dodatkowe godziny w pracy, to my zadbamy byś miał jedzenie i odpowiednie warunki. Możesz więc stworzyć harmonogram dodatkowych zmian, a liderzy zespołów zostaną z Tobą byś czuł, że nie jesteś sam.


Trudno powiedzieć, czy to dobre rozwiązanie, a o jego "dobrowolność" należałoby pewnie zapytać pracowników, z drugiej strony z pracą w nadgodzinach spotkał się chyba każdy.

O tym, jaki wpływ na grę miały różne inspiracje oraz "dobrowolny" crunch, przekonamy się już 15 listopada na Playstation 4, XBOX One i PC.



Star Wars Jedi: Fallen Order na nowym materiale

3



Wygląda na to, że promocja Fallen Order ruszyła pełną parą. Po fragmentach rozgrywki i pierwszych reakcjach na grę, otrzymujemy kolejne materiały z nią związane, a wszystko w kilkudniowych odstępach czasu. To miła odmiana po wcześniejszych długich miesiącach ciszy. Tym razem twórcy udostępnili krótki filmik pokazujący proces tworzenia robota, który będzie nam towarzyszył w czasie rozgrywki.



Deweloperzy nie są już też tak tajemniczy jak wcześniej, chętnie rozmawiają o grze. Blair Brown rozmawiał z dziennikarzem US Gamera i zdradził, że chociaż w produkcji przyjdzie na zwiedzić bardzo rozległe światy, to pozbawiona jest ona możliwości szybkiej podróży.

„Duża część gry to przejścia, powrotne przejścia i eksploracja. Brak szybkiej podróży zachęca gracza do zejścia z utartych ścieżek, znalezienia szybkich tras i opanowania lokacji. Również w trakcie przygody zobaczysz pewne rzeczy, których nie zobaczyłbyś, gdybyś za każdym razem szybko poruszał się po wyznaczonej ścieżce.”



Premiera gry już 15 listopada na Playstation 4, XBOX One i PC.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.