Spis newsów (Deborah Chow)

Zdjęcia do „Kenobiego” dopiero na wiosnę

10

Ewan McGregor udzielił niedawno wywiadu magazynowi Entertaniment Weekly i co ważniejsze wspomniał o serialu o Kenobim.



Po pierwsze Ewan po raz kolejny potwierdził, to co już wiemy. To będzie krótsza, ograniczona produkcja. Liczą, że wyjdzie góra sześć odcinków i na tym ta historia powinna się zakończyć. I to jest informacja, którą już słyszeliśmy kilka razy, włącznie z ilością odcinków. Niedawno także Kathleen Kennedy mówiła, że to będzie mniejszy serial, czyli możemy się spodziewać, iż zamknie się na jednym sezonie.

Druga sprawa to kwestia zdjęć. McGregor potwierdził, że ruszą z nimi na wiosnę 2021. Wcześniej informowaliśmy, także powołując się na Ewana, iż zdjęcia ruszą w styczniu. Wygląda na to, że zostały znowu opóźnione. Wobec tego pytaniem otwartym zostaje, czy faktycznie zdjęcia opublikowane przez MSW to plan serialu o Obi-Wanie. Możliwe, że to trzeci sezon „The Mandalorian” lub w mniejszym stopniu serial o Cassianie. Ten jak pamiętamy, powinien być kręcony w Wielkiej Brytanii, acz może się coś zmieniło.

Opóźnienie w produkcji może być zarówno spowodowane spowolnieniem całej branży związanej z pandemią oraz zmianami wprowadzanymi do scenariusza, o których także już czytaliśmy. Serial w reżyserii Debory Chow zobaczymy na Disney+ dopiero w 2022.

Nowe plotki o serialu o Kenobim

17

Kessel Radio Transmissions pomimo ostatnich, niezbyt udanych „przecieków” wciąż mają nowe rewelacje. Tym razem dotyczące serialu o Kenobim.

Wcześniej pojawiały się sugestie, że zobaczymy Obi-Wana na Tatooine. Były Jedi miałby doglądać bezpieczeństwa młodego Luke’a. Podobieństwa z „The Mandalorian” wymusiły jednak pewne zmiany. Wygląda na to, że możliwe, iż Ben wybierze się poza Tatooine, ale przede wszystkim akcja serialu będzie dziać się równolegle na dwóch płaszczyznach czasowych. Ta podstawowa, będzie już gdzieś w czasach związanych z Tatooine, zaś zobaczymy retrospekcje z okresu Wojen klonów. I ma być ich całkiem sporo.

Oprócz Ewana McGregora, mamy zobaczyć Haydena Christensena w roli Anakina, w zbroi z Wojen klonów, a także Temuerę Morrisona w roli komandora Cody’ego. Natomiast w tej późniejszej części zobaczymy cały wątek imperialnych poszukiwań Kenobiego w szczególności z Vaderem, który osobiście będzie zainteresowany wynikami. Nie jest jasne na ten moment, czy w tej późniejszej części pojawi się Cody. Natomiast wspomnienia z Wojnami klonów mogą się łączyć z plotkami o obecności Ahoski w serialu (w tej roli Rosario Dawson).

Obecnie planowany jest tylko jeden sezon przygód Kenobiego. W dodatku serial będzie krótszy, ma liczyć tylko sześć odcinków. Reżyseruje Deborah Chow. Zdjęcia techniczne miały się zacząć wg najnowszych plotek we wrześniu, zaś te z aktorami po nowym roku. Serial trafi na platformę Disney+.

Przyszłość „Gwiezdnych Wojen” ciągle w ruchu

26

Kathleen Kennedy udzieliła wywiadu magazynowi „The Wrap”. Część dotyczyła „The Mandalorian”, ale padło też kilka pytań o przyszłość „Gwiezdnych Wojen”. Kennedy odparła, że gdy przyszła do Lucasfilmu, George Lucas już był po rozmowach z Markiem Hamillem, Carrie Fisher i Harrisonem Fordem w sprawie ich powrotu. Sam Lucas mówił o dziewięciu epizodach i był bardzo zdeterminowany by dokończyć tę sagę.

I tu Kennedy mówi, że musieli trochę odejść od tego, od tych historii, które wraz z grami i książkami powstawały na przestrzeni 40 lat i opisują okres 25 tysięcy lat. Więc musieli się cofnąć, by zabsobrować to co Lucas stworzył, a jednocześnie móc stworzyć coś własnego. Dlatego rozmawiają z wieloma utalentowanymi filmowcami, wielu z nich było fanami, zainspirowanymi przez „Gwiezdne Wojny”. Wciąż szukają ludzi i pomysłów, w którym kierunku pójść. Tu warto dodać, że kilka lat temu, Kathleen tłumacząc problemy z trylogią sequeli, twierdziła, iż musieli wszystko stworzyć od nowa, gdyż nie mieli książek, komiksów i nic innego na czym mogli się oprzeć. Natomiast jeśli chodzi o przyszłe filmy, nie usłyszeliśmy żadnych konkretów.

Dziś Kathleen mówi, że doceniają rolę seriali i możliwości jakie im daje to medium. Także w przypadku powiązanych historii. Wspomniała, że obecnie pracują nad krótszym serialem o „Obi-Wanie”. Kennedy mówiła tu od razu o Deborah Chow, którą komplementowała. Nawiązała ponownie do potrzeby zatrudniania kobiet filmowców, by dać im szansę.

Czyli dalej nic nie wiemy. Lucasfilm ma czas do 2023, więc nie śpieszy się z decyzjami w sprawie kolejnych filmów. Miejmy nadzieję, że dobrze wykorzystają ten czas.

Natomiast jeśli chodzi o pomysły, Corey van Dyke (z Kessel Radio Transmissions) twierdzi, że Lucasfilm rozważa projekt związany z Benem Solo. Nie wiadomo na ten moment, czy to serial, czy film i co ciekawe, czy będzie się to działo przed „Przebudzeniem Mocy” czy już po „Skywalker. Odrodzenie”. W drugim przypadku zakładając, że nie byłby to projekt o duchu Mocy, musieliby jakoś Bena wskrzesić.



Tu warto wspomnieć, że Adam Driver obecnie nie jest zainteresowany powrotem do „Gwiezdnych Wojen”. Więc jeśli taki projekt jest rozważany, to raczej bez niego.

Natomiast tu jeszcze warto wspomnieć o innej plotce, czyli o filmie / serialu związanym z Lukiem Skywalkerem, po „Powrocie Jedi”. Może to być powiązane z projektem o Benie, a może nie. Natomiast ciekawostka jest taka, że Mark Hamill nie byłby związany z potencjalnym projektem, zaś Luke byłby stworzony komputerowo, tak by wyglądał jak odmłodzony Mark. Trudno na tę chwilę plotkę traktować poważnie, chyba, że projekt byłby faktycznie animacją komputerową (czego również nie można wykluczyć).

Zdjęcia do Kenobiego ruszają we wrześniu w Kalifornii?

7

Jak donosi MakingStarWars oraz LRM online, już we wrześniu powinny ruszyć pierwsze zdjęcia do serialu o Kenobim. Jak dobrze pamiętamy, sam Ewan McGregor mówił, że prace rozpocznie dopiero na początku 2021. I wygląda na to, że ta informacja nadal pozostanie aktualna. Wg MSW zdjęcia, które ruszą to przede wszystkim rzeczy związane z akcją, lokacjami i ew. drugą ekipą. Praca z głównymi aktorami ma rozpocząć się po nowym roku.





Druga ciekawostka jest taka, że obecnie trwają pracę nad budową scenografii. Dokładniej w Kalifornii, w tym samym miejscu, gdzie kręcono wcześniej pierwszy i drugi sezon „The Mandalorian”. Tu chyba powstaje Tatooine (zresztą również kręcono je tu na potrzeby „The Mandalorian”). Zdjęcia studyjne mogą być kręcone w Pinewood (to wciąż nie jest potwierdzone).

Nie do końca wiadomo w jaki sposób te same miejsce zdjęciowe zostanie wykorzystane w trzecim sezonie „The Mandalorian” i jak zostanie to rozwiązane logistycznie oraz jaki wpływ będzie mieć COVID-19 na całą produkcję. Serial reżyseruje Deborah Chow, spodziewana premiera na Disney+ to 2022.

Problemowy serial o Kenobim

16

W ostatnich dniach pojawiły się plotki dotyczące serialu o Kenobim. Pierwsza to pojawienie się Dartha Vadera w serialu. Oczywiście w tę rolę wcieliłby się Hayden Christensen. Nie jest to nowa informacja, właściwie brzmi dokładnie tak samo jak w maju, gdy wypłynęła po raz pierwszy. Hayden podobno prowadzi rozmowy z Lucasfilmem w sprawie powrotu do roli twierdzą jedne źródła, inne podają, że już podpisał kontrakt, a rola ma być całkiem spora. Zobaczymy, wciąż nie jest to potwierdzona informacja. Można się zastanawiać, czy Haydena zobaczymy tylko jako Vadera w zbroi, czy może pojawi się jako Anakin w jakiś wspomnieniach.



Druga plotka jest nowa, choć też brzmi znajomo. Podobno w kwestii serialu pojawiły się różnice kreatywne... znowu. Tę plotkę prostuje Jordan Maison, twierdząc, że nie są to nowe problemy, a raczej stare, jeszcze nie do końca rozwiązane. Jednocześnie wszystko wskazuje na to, że produkcja znajduje się na właściwych torach, a tym samym spodziewamy się zdjęć na początku roku 2021.



Kolejna ciekawostka jest taka, że serial podobno będzie kręcony w Pinewood. Częściowo w tym samym czasie, co serial o Cassianie (tu początek zdjęć został przesunięty na jesień, ciekawe czy skorzystają z efektu synergii). W roli głównej zobaczymy Ewana McGregora, serial wyreżyseruje Deborah Chow. Serial zobaczymy na Disney+ pewnie w 2022.

Deborah Chow o różnicach między Kenobim a „The Mandalorian”

5

Deborah Chow, która wyreżyseruje w całości serial o Kenobim, a także pracowała nad „The Mandalorian” opowiedziała niedawno, w programie „The Hollywood Reporter”, o różnicach między tymi dwoma serialami.

Pierwsza różnica to rozkład i planowanie prac. W tym wypadku całość będzie spoczywać na jej barkach. Cały serial, nie jeden odcinek. To duża różnica, która wymaga innej logistyki i innej odpowiedzialności.

To czego najbardziej brakuje reżyserce, to druga różnica. Praca zespołowa. To, że nad „The Mandalorian” czuwał Jon Favreau, to jedno, ale reżyserzy mieli też swoje pomysły, które także były realizowane.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zdjęcia do Kenobiego rozpoczną się już w styczniu. Serial też będzie krótszy, ma liczyć sobie 6 odcinków.

Obi-Wan będzie robiony w stylu „The Mandalorian”

14

Prace nad serialem o Kenobim trwają. Potwierdziła to niedawno Deborah Chow, która ma wyreżyserować serial. Trochę więcej na jego temat powiedział Ewan McGregor.

Aktor twierdzi, że praca na planie będzie dla niego chyba bardziej przyjemna niż w przypadku prequeli. Wspomniał, że tam wszystko kręcono na niebieskim bądź zielonym ekranie, resztę trudno było sobie wyobrazić. Teraz wszystko, co będzie na widoczne na planie, znajdzie się na ekranie. Ewan nawiązał tym samym do dokumentu o „The Mandalorian”, w którym pokazano jak działały ekrany na planie. Wyświetlano na nich tło, zaś w aktorzy mieli wrażenie, że znajdują się w jakimś rzeczywistym miejscu. Wszystko widzieli. McGregor spodziewa się, że właśnie tej technologii będą używać podczas kręcenia serialu o Benie.

Zdjęcia do serialu o Kenobim ruszą na początku 2021. Będzie dostępny na Disney+. Więcej o kolejnych serialach zapewne dowiemy się na przyszłorocznym D23 Expo. O tym, że będzie tam więcej „Gwiezdnych Wojen” poinformował Clayton Sandell z ABC. Przypominamy, że tegoroczne Celebration zostało odwołane z powodu pandemii.

Hayden Christensen w serialu o Kenobim?

20



Nowa plotka, na razie w żaden sposób niepotwierdzona, mówi, że trwają rozmowy między producentami a Haydenem Christensenem, aby ten dołączył do serialu o Obi-Wanie Kenobim. Na razie wiemy, że serial wyreżyseruje Deborah Chow i zagra w nim Ewan McGregor.

To samo źródło podaje, że ogłoszenia informacji castingowych o tym serialu były planowane na Star Wars Celebaration. Wówczas to poza Christensenem mieliśmy usłyszeć o Rosario Dawson, czyli nowej Ahsoce. Jak będzie wyglądać sprawa Celebration, na razie nie wiadomo.

Warto dodać, że wcześniejsze plotki sugerowały, iż może wrócić też Liam Neeson (Qui-Gon), Ahmed Best jako Jar Jar (choć to chyba potem zdementowano), czy Joel Edgerton jako Owen Lars. Pewnie wróciłaby też Bonnie Piesse w roli cioci Beru.

Wiele wskazuje na to, że Hayden miał się pojawić w jakiejś formie w „Skywalker. Odrodzenie”. Ostatecznie został jedynie aktorem głosowym. W jakiej postaci zobaczymy go w serialu o Kenobim? Trudno stwierdzić. Scenariusz obecnie

Nowy scenarzysta serialu o Obi-Wanie

8

Wygląda na to, że plotki o scenariuszach serialu o Obi-Wanie się sprawdziły. Teraz Lucasfilm wybrał nowego scenarzystę, jest nim Joby Harold. Ma on zastąpić Hosseina Aminiego, który pracował przy projekcie, gdy był to jeszcze był planowany jako film.



Joby Harold ma w swoim dorobku jako scenarzysta: „Króla Artura: Legendę miecza” oraz film „Przebudzenie”, który także wyreżyserował. Grał tam Hayden Christensen. Harold był także producentem „Na skraju jutra” i „Johna Wicka 3”. Obecnie kończony jest film „Army of Dead” Zacka Snydera, gdzie Joby był współscenarzystą. Jest również współscenarzystą planowanych kolejnych „Transformersów”. Jeśli chodzi o seriale to był producentem „Underground” oraz „Spinning Out”.

Na razie o jego angażu pisało Variety, acz jak to ostatnio najczęściej bywa, Lucasfilm i Disney nie komentują sytuacji.

Zdjęcia do serialu powinny ruszyć w styczniu 2021. W roli głównej zobaczymy Ewana McGregora, a całość wyreżyseruje Deborah Chow.

Tytuły robocze Cassiana i Kenobiego

7

Podczas, gdy oba następne seriale aktorskie o których wiemy – ten o Cassianie Andorze i Obi-Wanie Kenobim – mają pewne problemy, a prace nad nimi się przeciągają, pojawiają się nowe plotki. Po pierwsze znamy robocze tytuły kodowe obu produkcji. W przypadku Cassiana to „White Snake”, zaś w przypadku Kenobiego – „Pilgrim”.





Według innych plotek, do produkcji „White Snake” dołączył operator - Jonathan Freeman. Ma on w swoim dorobku odcinki „Rzymu”, „Gry o tron”, czy „Zakazanego Imperium”. Podobno zdjęcia ruszą w czerwcu, choć tę informację trochę ciężko zweryfikować, gdyż informacje o obu serialach w mediach często się nakładają. Czerwiec był pierwotną datą zdjęć do „Pilgirma”. Można spokojnie założyć, że zdjęcia do „White Snake” ruszą w tym roku.



Tymczasem w przypadku „Pilgrima” pojawiły się sugestie, że tytuł jest znaczący. A jednym z elementów fabuły będzie pielgrzymka Obi-Wana na Jedhę, do Świętego Miasta, w którym obecni są wyznawcy różnych wyznań Mocy. Tu wciąż nie mamy pewności, czy na pewno skończy się na serialu (i na ilu odcinkach), a nie filmie. Oficjalnie wiemy, że cokolwiek powstanie, wyreżyseruje to Deborah Chow. Zaś do niej niedawno dołączył scenograf - Neil Lamont, który pracował przy „Hanie Solo”, „Łotrze 1” i „Przebudzeniu Mocy”. Zdjęcia ruszą w styczniu.

Premiery obu seriali nie zostały jeszcze zapowiedziane, możemy oczekiwać, że zobaczymy je najwcześniej w 2021.

„Kenobi” jednak filmem?

24

Coś się dzieje z serialem o „Kenobim”, acz w chwili obecnej z powodu różnych, często sprzecznych informacji, trudno dokładnie określić, w czym tkwi problem. Jakiś czas temu pojawiła się informacja, że ekipę pracującą nad serialem odesłano do domu. Dokładnie to samo wcześniej pisano o Cassianie Andorze. Zatem może znów mamy tu sytuację, że plotki o dwóch serialach się mieszają, powielają, albo są dość podobne.



W przypadku serialu o Obi-Wanie, na razie wiemy i niedawno ponownie potwierdził to Ewan McGregor, że zdjęcia zostaną przesunięte na początek przyszłego roku. Zdaniem McGregora scenariusze są dobre, ale muszą być doszlifowane.

Inne źródła sugerują, że Hossein Amini nie będzie już odpowiedzialny za scenariusz. Wśród potencjalnych kandydatów do zastąpienia go są: Dave Filoni oraz Christopher Yost. Pierwszego przedstawiać nie trzeba, drugi był między innymi scenarzystą „Rebeliantów”.

Ale dalej dochodzimy do ciekawszych plotek, bowiem podobno z 6 zaplanowanych scenariuszy, dwa zostały ukończone. Lub jak sugerują inne źródła, dwa zostały zaaprobowane i będą rozwijane. To wiąże się wprost z tym, że serial o Kenobi może mieć mniej odcinków. A jeśli faktycznie byłby to tylko dwa, możliwe, że Lucasfilm zdecyduje się na to by zmienić format tej produkcji i ponownie zrobić z niej film. Takie też chodzą spekulacje. Być może w 2022 zobaczymy właśnie Kenobiego w kinie a wyreżyseruje go Deborah Chow. Potwierdzenia tej informacji doszukuje się w niedawnej wypowiedzi Kathleen Kennedy. Natomiast za filmem przemawia jeszcze jedna rzecz. Jeszcze przed premierą „Hana Solo” film o Kenobim był rozwijany, dopiero potem został zmieniony na serial. Stan przygotowań powinien pozwolić spokojnie zamknąć cały projekt przed 2022, a jednocześnie dać więcej czasu na przygotowanie innych filmów.

Przeciw tej opcji świadczą niedawne wypowiedzi Boba Igera, który wprost mówił o serialach o Cassianie i Kenobim. Czy zobaczymy film, czy serial to obecnie tylko i wyłącznie spekulacje.

Natomiast wśród szalonych plotek pojawił się opis fabuły serialu. Potencjalne spoilery poniżej. Sharad Hett ukrył się wśród Tuskenów po rozkazie 66. Hett wyczuwa Luke’a na Tatooine i zdaje się rozumieć, kto to jest. Więc postanawia go zabić, by młody Skywalker nie ściągnął Vadera czy Palpatina na Tatooine. Tymczasem Obi-Wan choruje na depresję i poszukuje wewnętrznego spokoju. Będzie musiał znaleźć siłę, by stanąć do walki z Hettem i ocalić Luke’a. W walce miał użyć zarówno swojego miecza jak i miecza Anakina, a na koniec serialu zamknąć ten drugi w skrzyni i obserwować młodego Luke’a z oddali.

Przy okazji, skoro już wspomnieliśmy o serialu o Cassianie, to ostatnio pojawiła się plotka, że w jego produkcję ma być zaangażowany George Lucas. To oczywiście fake news.

Kathleen Kennedy nagrodzona przez BAFTA

21

Wczoraj odbyło się wręczenie nagród BAFTA. Warto wspomnieć, że za najlepszą aktorkę drugoplanową uznano Laurę Dern („Historia małżeńska”). Za najlepszy scenariusz adaptowany uznano „Jojo Rabbit” Taiki Waititiego. Za efekty nagrodzono „1917”, jednym z trzech głównych twórców jest Dominic Tuohoy (nominowany także za „Skywalker. Odrodzenie”).

Ciekawe są też nagrody za całokształt. Za swój wkład w kino brytyjskie nagrodzono Andy’ego Serkisa. Zaś za sprzyjanie akademii - Kathleen Kennedy. Jeszcze ciekawsze jest to, co Kathleen powiedziała po rozdaniu nagród. Przypominamy, że chodziły słuchy iż w styczniu zostanie zapowiedziany kolejny film wraz z wybranym już reżyserem. Styczeń minął, jedyne czego się dowiedzieliśmy, to że film nie będzie powiązany z projektem Luminous, tym samym raczej nie zobaczymy High Republic w kinie. Przynajmniej na razie. Co zatem powiedziała Kathleen? Otóż oznajmiła, że kobieta będzie reżyserem filmu „Gwiezdne Wojny”, a kilka z nich już pracowało nad „The Mandalorian”.



Jeśli chodzi o reżyserię to pracowały dwie. Deborah Chow i Bryce Dallas Howard. Pytanie tylko, czy Kathleen Kennedy nie mając nic do oznajmienia mówi o jakiejś nieokreślonej kobiecie w przyszłości, czy właśnie w ten sposób podpowiada kim jest wybrany reżyser? Swego czasu chodziła plotka, że za adaptację „Knights of the Old Republic” odpowiada Laeta Kalogridis. Może dalej jest coś na rzeczy? No a my czekamy na zapowiedź kolejnego filmu. I tu pytanie otwarte, czy zdradzą coś przed 11 marca 2020, kiedy jest coroczne spotkanie akcjonariuszy Disneya? Jutro (4 lutego) z kolei jest prezentacja dla akcjonariuszy o wynikach za pierwszy kwartał fiskalny 2020, ale nie ma co się nastawiać na zapowiedzi.

Ewan McGregor nie opuścił Obi-Wana, serial nadal w produkcji

10

Zaczniemy od powodu zamieszania. Na twitterze pojawia się informacja, że Ewan McGregor opuścił produkcję serialu o Kenobim z powodu różnic artystycznych. Bez głównego aktora, serial ten nie tylko zostałby opóźniony, ale bardziej prawdopodobne wręcz skasowany.



Jak to z plotkami bywa, od razu zostaną podchwycone i z „wręcz prawdopodobnie” skasowany, w kolejnych źródłach serial o Kenobim stał się „definitywnie” skasowanym. Cóż, nabrali się na to też bardziej uznani dziennikarze, w tym Anthony Breznican. Potwierdził on ostatecznie, że to bzdurna plotka, serial jest w produkcji.



Ostatecznie agencja reprezentująca interesy McGregora udzieliła sprostowania tej informacji magazynowi „The Wrap”. Wg nich plotki o skasowaniu serialu są całkowicie nieprawdziwe. Prace trwają zgodnie z tym, co zapowiedziano.

Tak więc serial o Obi-Wanie powstaje, z Ewanem McGregorem w roli głównej. Zdjęcia rozpoczną się w połowie roku. Reżyserem będzie Deborah Chow. Premiera na Disney+ w przyszłym roku.

Taika Waititi reżyserem kolejnego filmu?

11

Kilka dni temu, przy okazji sześciu nominacji do Oskara dla „Jojo Rabit”, zapytano Taikę Waititiego o „Gwiezdne Wojny”. Pierwsze z pytań dotyczyło możliwości wyreżyserowania przez niego takiego filmu. Odparł tylko, że na razie nic nie słyszał o tym, ale jednocześnie „The Mandalorian” było jego szansą by móc pracować na planie z szturmowcami. Drugie pytanie dotyczyło chęci nakręcenia takiego filmu, tu Taika odparł, że oczywiście, że by chciał, ale na razie woli się skoncentrować na tym by IG-11 był bohaterem przez cały kolejny sezon.

Wydawało się, że ta rozmowa nie ma większego znaczenia. Ale dziś w nocy Hollywood Reporter ogłosił, że trwają negocjację z Waititim, by przejął ster kolejnego filmu. Źródła jednak nie potrafiły sprecyzować na jakim etapie są te negocjacje, oraz co to za projekt. Czy to w ramach filmu, którym ma się zająć Kevin Feige, czy może coś osobnego. Nie wspominając już o tym jak to się ma do „High Republic” czy „Old Republic”.

Warto zauważyć, że w chwili obecnej „The Mandalorian” staje się jakby testem kwalifikacyjnym dla filmowców. Debrah Chow dostała do reżyserii serial o Obi-Wanie, zaś jeśli te plotki okażą się prawdziwe, to reżyser dobrze odebranego finałowego odcinka pierwszego sezonu, dostałby swój film.

Natomiast Taika musiałby też jakoś zgrać swoje terminy. Obecnie w planach ma „Thor: Love and Thuner”, którego premiera zapowiedziana jest na listopad 2021. Miał też robić nową wersję „Akiry” (słynnej anime, która inspirowała „Atak klonów” i „Wojny klonów” - więcej). Wśród innych projektów są też nowy „Flash Gordon” oraz serial „Bandyci czasu”. Tak więc, nawet jeśli plotka z Taiką zostałaby potwierdzona, a on sam podpisałby kontrakt, to raczej niekoniecznie musiałby to być film z 2022. Może z 2024 lub jeszcze późniejszy?

Sam Taika oczywiście skomentował te plotki, wymownym twittem.



Zobaczymy, kiedy Lucasfilm i Disney postanowią coś nam potwierdzić. To już zdecydowanie czas, w którym prace nad filmem na grudzień 2020 powinny ruszyć. Ale jak pamiętamy, w przypadku „Łotra 1”, Gareth Edwards czy Gary Whitta pracowali prawie przez pół roku nie mogąc nikomu zdradzić, że podpisali umowę z Lucasfilmem. Więc, kto wie, może faktycznie listopadzowe plotki o tym, że reżyser kolejnego filmu został wybrany, są prawdziwe. Wtedy faktycznie Taika mógłby być na celowniku na jeszcze kolejną produkcję.

Jar Jar w serialu o „Kenobim”?

19

Ciekawą plotkę zaprezentowało MakingStarWars. Zgodnie z ich doniesieniami w serialu o „Kenobim”, który wyreżyseruje Deborah Chow zobaczymy jeszcze jedną postać z prequeli. Chodzi o Jar Jar Binksa. W którymś momencie stary Ben spotka na swoje drodze dawnego przyjaciela i będą rozmawiać o swoich losach.



Jar Jar jakoby ma ponownie zostać stworzony za pomocą grafiki CGI, ale będzie kilka zmian. Przede wszystkim wg tej samej plotki, tym razem gunganin będzie mieć też brodę. Nie jest jeszcze pewne, czy głosu ponownie użyczy mu Ahmed Best, oraz czy ponownie będzie odpowiadać za ruchy bohatera.

Z innych plotek, a być może fanowskich oczekiwań, można spotkać się z sugestią, że przynajmniej usłyszymy Liama Neesona w roli Qui-Gona. Zwłaszcza, że ostatnio wrócił w „Skywalker. Odrodzenie”, a także podobnie jak Ahmed Best, miał krótki epizod głosowy w „The Clone Wars”.

Wśród postaci, które mogą wrócić, na razie mamy na liście Luke’a Skywalkera, Owena i Beru Larsów. Plotki mówiły także, że serial może kontynuować pewne wątki „Hana Solo”, wówczas byłaby szansa na Qi’rę i Dartha Maula. Wszystko to na razie jednak zupełnie niepotwierdzone informacje.

Zdjęcia do serialu ruszą w połowie roku. Premiera na Disney+ w przyszłym roku.

Premiera „The Mandalorian” #107 na Disney+

21



Dzisiaj na Disney+ swoją premierę ma siódmy odcinek serialu „The Mandalorian”. Jego premierę specjalnie przełożono, aby odbyła się jeszcze przed wejściem na ekrany kin Epizodu IX - w jakiś sposób ma on nawiązywać do zakończenia sagi. Czy to będzie nawiązanie fabularne, czy też reklama dołączona do odcinka mogą zweryfikować widzowie Disney+.

Reżyserem siódmego odcinka jest Deborah Chow, a twórcą całego serialu Jon Favreau. Deborah wyreżyserowała wcześniej również trzeci odcinek. Opis najnowszego odcinka wygląda następująco: Stary rywal wysyła zaproszenie do Mandalorianina w celu zawarcia pokoju.

Harmonogram premier wszystkich odcinków na Disney+ znajdziecie tutaj.

Temat na forum.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.