The Mandalorian :: Newsy

Redakcyjne podsumowanie roku 2020

28



Rok 2020 był bardzo specyficzny pod wieloma względami. Nie oznacza to jednak, że w świecie Gwiezdnych Wojen nie było wydarzeń, które przyciągnęłyby uwagę fanów i wzbudziły emocje. Poniżej znajdziecie to co zdaniem członków naszej redakcji było w minionym roku najważniejsze w związku z naszym ulubionym uniwersum.



13. Aktorskie Filoniverse nabiera kształtów

Adam Skywalker: Nie lubię określenia Filoniverse. Sugeruje jakoby Dave Filoni i Jon Favreau tworzyli w kontrze do reszty Lucasfilmu, a tak naprawdę rozwijają po prostu swój kawałek świata Star Wars. Nie jestem może jakoś bardzo podekscytowany ich nadchodzącymi projektami, ale jako fan „Rebeliantów” cieszę się, że przynajmniej część wątków z tamtego serialu najpewniej doczeka się zasłużonej i wyczekiwanej kontynuacji.

Lord Sidious: Nawet nie oglądając „The Mandalorian” i mając braki z animacjami Filoniego, udzieliło mi się to jego ciągnięcie wątków i wprowadzanie postaci aktorskich znanych z animacji, jak Ahsoka czy Bo-Katan. I widzę, że jest tego więcej. Filoni będzie dalej tworzył swój ogródek i swoje Filoniwersum. Pamiętam wprowadzenie Ahsoki, teraz zaś dostajemy pewne uwieńczenie tych wszystkich lat, bohaterów i historii. I myślę, że niezależnie od tego, jak ocenia się twórczość Filoniego, to co się dzieje jest jednym z najciekawszych procesów od lat. To się rozwijało i dziś przybrało aktorską formę, zaś Filoni ma bogatą bibliotekę wątków i postaci do wykorzystania.

Zaś nawiązując do Adama, nie za bardzo widzę tu kontrę. Nad wszystkim czuwał LFL i Story Group, ktoś to aprobuje. A że w VIII Epizodzie nie potrafili nawet dopilnować rany Kylo Rena… stąd może pomysł z kontrą? Mnie to raczej przypomina ogródki Zahna, Andersona czy Jude Watson w dawnym EU.

Rusis: O ile za Filonim specjalnie nie przepadałem na początku jego przygody z Gwiezdnymi Wojnami tak z biegiem czasu muszę przyznać, że ma on pomysły, które konsekwentnie stara się realizować. A konsekwencja i przemyślana strategia to jest coś czego w produkcjach Disneya brakuje. Stąd niezmiernie mnie cieszy jego rosnąca pozycja i fakt, że może dostaniemy dzięki temu kilka produkcji, które będą z sensem łączyć się w większą całość.

Kasis: Produkcje nad którymi czuwa Filoni mają lepsze i gorsze momenty, ale w ostatecznym rozrachunku (przynajmniej w moim odczuciu) jest tam całkiem spora i przyjemna porcja Gwiezdnych Wojen. Filoni spaja swoje opowieści i prowadzi bohaterów przez kolejne okresy w historii Star Wars czyli robi to, co było zawsze siłą dawnego EU. Podoba mi się takie podejście. Zresztą osobiście lubię Ahsokę, w wersji aktorskiej też przypadła mi do gustu, dlatego jestem na tak jeśli chodzi o dalsze działania Filoniego.



12. 40-lecie „Imperium kontratakuje”

Lord Sidious: Jedno z najwspanialszych przeżyć, to możliwość ponownego obejrzenia „Imperium kontratakuje” normalnie w kinie. Szkoda, że nie wersja 4K, albo 3D, ale mój ukochany Epizod ponownie w kinach to naprawdę coś.

Kasis: Niestety nie miałam okazji do seansu w kinie i ogólnie zabrakło mi trochę rozmachu przy okazji tej rocznicy. Może to przez pandemię, a może ja za słabo się rozglądałam. A szkoda, w końcu to nadal dla wielu najlepszy epizod Sagi.

Rusis: Powiązanie pandemii i rocznicy zaowocowało możliwością obejrzenia TESB w kinie i dla mnie było to najważniejsze wydarzenie związane z 40-leciem filmu.



11. Zapowiedziano nowe filmy Lucasfilmu spoza świata Gwiezdnych Wojen.

Lord Sidious: „Indy 4” to dla mnie ta sama liga co „Ostatni Jedi”, „Holiday Special” czy „Kaczor Howard”. Mam nadzieję, że Indy 5 z nowym reżyserem to będzie coś. James Mangold nie raz udowodnił, co potrafi. „Przerwana lekcja muzyki”, „3:10 do Yumy”, czy „Le Mans ‘66” to klasa sama w sobie. Takich właśnie ludzi potrzebujemy do „Gwiezdnych Wojen”, uzdolnionych i z dorobkiem. Skoro ma zrobić „Indego” to będzie dobrze, byle jak najbardziej o czwartej wpadce zapomnieć.

Natomiast „Willow” z młodym Kasdanem i Ronem Howardem biorę w ciemno, pomimo Warwicka. To może być najlepsza rzecz od LFL w czasach Disneya od czasu „Hana Solo”. No i zostaje ten projekt o dzieciach krwawiących kościotrupów… zobaczymy co z tego zrobią. Chętnie pójdę i zobaczę.

Rusis: Nie przesadzajmy, „Holiday Special” to jednak trochę wyższa półka niż pozostałe wymienione pozycje ;) Cieszy mnie, że Lucasfilm rusza również z innymi tematami niż Gwiezdne Wojny - posiadają w końcu kilka ciekawych marek.

Lord Sidious: W sumie możesz mieć rację… przypomniałem sobie panel ze Stevem Sansweetem na którymś Celebration podczas którego puścił piosenkę, którą w „Holiday Special” śpiewała Carrie Fisher i ilość osób, która przyłączyła się do śpiewu.



10. Zapowiedź filmu Taiki Waititiego

Rusis: Na początku ta decyzja wzbudziła we mnie mieszane odczucia, jako, że Waititi swoim humorem moim zdaniem niespecjalnie do Gwiezdnych Wojen pasuje. Niemniej jednak jest on dobrym reżyserem i wierzę, że temat udźwignie, a i może nas czymś ciekawym i nietypowym zaskoczy.

Lord Sidious: Trochę ciekawostka. Poczekam i zobaczę. Natomiast nie wiem, czy nie wolałbym Taiki mimo wszystko tworzącego coś bardziej oryginalnego.

Kasis: Myślę, że można mu zaufać. Ja jestem ciekawa co pokaże. Zwłaszcza, że częstym zarzutem wobec nowych Gwiezdnych Wojen jest brak oryginalności. Waititi wydaje się być reżyserem, który może to odmienić.



9. Zapowiedzi projektu "The High Republic"

Adam Skywalker: Dopinguję książkom i komiksom od początku istnienia obecnego kanonu, ale nigdy nie dały mi tego odczucia, które dało „Przebudzenie Mocy”. Świadomości, że jesteśmy dalej w znanej galaktyce, ale wszystko wydaje się jakieś inne, ciekawe, intrygujące, po prostu nowe. Mam już za sobą lekturę pierwszych tytułów z „The High Republic” i spokojnie mogę je polecić, szczególnie „Light of the Jedi”. To nie tylko niesamowicie sprawnie napisana przygoda z duża ilością mieczy świetlnych, ale także bardzo potrzebny nam wszystkim promień nadziei i obietnica tego, jak kiedyś, przynajmniej pod pewnymi względami, może wyglądać nasza rzeczywistość.

Kasis: Interesuje mnie ten okres, więc jestem na tak, chociaż nie czuję jakiejś specjalnej ekscytacji. Zobaczymy jak całości się rozwinie. Jestem też ciekawa czy jest to forma badania gruntu pod inne opowieści odbiegające coraz bardziej od czasów około filmowych.



8. Covid-19 i jego konsekwencje dla Star Wars

Lord Sidious: Rok 2020 chyba większość z nas w jakiś sposób zirytował czy dotknął. To rok smutków i utraconych marzeń. Naturalnie więc „Gwiezdne Wojny” powinny być tym, co pcha nas do przodu... tyle, że właśnie zostało to przesunięte. Filmy, seriale, wszystko odłożono w czasie. Do tego jeszcze stary Starwarsówek się wykrusza w szybszym tempie.
Ale jest jeden wielki plus. „Imperium kontratakuje” wróciło do kin. Mniejszy, że IX szybciej trafiła na BD, bo w kinach za szybko podpisy zabrali, został tylko dubbing, a jeszcze kilka razy chciało się ten film obejrzeć, by się nim nacieszyć.



7. Sukces serialu "The Mandalorian"

Adam Skywalker: Bardzo lubię „The Mandalorian” - za westernowy klimat, sympatycznych bohaterów i możliwość oglądania nowych Gwiezdnych wojen co piątek przez osiem tygodni. Niepokoi mnie jednak to, że twórcy bardzo dużo postawili na to, by usatysfakcjonować fanów. Smaczki i nawiązania zawsze bardzo mnie cieszą, ale serialowi brakuje artystycznego i wizjonerskiego polotu. Wszystko jest pod wieloma względami bardzo bezpieczne, oczywiste i nastawione na unikanie kontrowersji. „The Mandalorian” nie każe nam wątpić we własne spojrzenie na Gwiezdne wojny. Mimo wszystko czekam na kolejny sezon, bo jeżeli utrzyma się tendencja oferowania twórcom serialu coraz większych środków na produkcję, możemy zobaczyć na ekranie różne ciekawe i ekscytujące rzeczy, być może samą Mandalore.

Adakus: Sukces tego serialu przypomina mi sytuację jaka miała miejsce przy premierze epizodu 7. Wszyscy czekali na nowy film, a sam entuzjazm zdecydowanie przewyższał faktyczny poziom produkcji. W przypadku “The Mandalorian” mamy podobnie, pierwszy serial live-action musiał odnieść sukces, bowiem był długo wyczekiwany, od momentu pierwszych plotek na temat niepowstałej produkcji “Underworld”, jeszcze pod rządami George’a Lucasa. Oglądając przygody Mandalorianina można jednak zauważyć sporo uchybień, co niektórym oczywiście nie przeszkadza w gloryfikowaniu serialu i zawyżaniu ocen.

Rusis: Dalej do końca nie jestem w stanie zrozumieć sukces tego serialu. Może poniekąd wynika on z tego co Adakus wspomina, że ten serial był długo wyczekiwany i musiał odnieść sukces. Może wynika z tego, że ma dobry klimat i sporo nawiązań i smaczków dla fanów - tak jakby był tworzony z myślą o usatysfakcjonowani tych, którzy byli zawiedzeni ostatnimi Epizodami. Dla mnie jest to przyzwoity serial, z zarówno dobrymi jak i słabymi odcinkami. Prawdopodobnie jednak gdyby to był serial niezwiązany z Gwiezdnymi Wojnami to porzuciłbym go w połowie pierwszego sezonu…

Lord Sidious: Ja cały czas czekam sobie na Disney+ w Polsce. Wówczas zobaczę serial. Nie przykładam się do sukcesu najbardziej piraconego dzieła.



6. Premiera „Star Wars: Squadrons”

Rusis: Sam nie grałem niemniej jednak fajnie było zobaczyć fanów, którzy znowu zgadują się na wspólne granie online.



5. Uroboros kończy z Gwiezdnymi Wojnami

Adam Skywalker: Chciałbym powiedzieć, że pięć lat z Uroborosem to były dobre lata dla książek Star Wars w Polsce. Prawda jest jednak taka, że od końca 2017 roku nowe tytuły pojawiały się sporadycznie i większość czytelników musiała przerzucić się na oryginały. Mimo wszystko cieszę się, bo by nie czekać na wcale nie nadchodzące polskie wydania, zacząłem czytać po angielsku, mocno podnosząc swoje zdolności językowe. No i z nowymi historiami mogę zapoznawać się już w dniu premiery!

Lord Sidious: Liczę, że wykorzystają wolne przeroby na polską fantastykę i potraktują ją lepiej.

Rusis: Mimo iż nie czytam już nowych powieści spod znaku Star Wars to szkoda, że znowu czekać będzie fanów w Polsce przerwa wydawnicza. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejna firma, która podejmie się tego tematu będzie umiała sobie z nim lepiej poradzić.

Adakus: Rezygnacja z wydawania powieści na polskim rynku to strata przede wszystkim dla wiernych fanów uniwersum. Sytuacja jaka ostatecznie wytworzyła się wokół wydawnictwa Uroboros jednak taki koniec zapowiadała. Początek roku 2020 był gorzkim przedsmakiem tego co przyniesie jego koniec. Egmont w styczniu wycofał się z wydawania książek i czasopism na licencji, Uroboros dotrzymał do grudnia wydając zaledwie dwie książki. Najbliższy okres dla polskich fanów zapowiada się wyjątkowo marnie.

Kasis: Bez względu na wszystko niektórzy fani będą poszkodowani. Zawsze przykro jest gdy w kwestii dostępności w naszym kraju wszelkich wydawnictw czy gadżetów spod znaku Star Wars cofamy się zamiast rozwijać. Miejmy nadzieję, że ta luka zostanie uzupełniona.



4. Premiera drugiego sezonu “The Mandalorian”

Rusis: Premiera drugiego sezonu nie była już tak dużym wydarzeniem jak premiera pierwszego sezonu, ale dla mnie to chyba najważniejsza premiera w świecie Gwiezdnych Wojen w poprzednim roku. Drugi sezon mimo odcinków na bardzo różnym poziomie wypadł jak dla mnie lepiej niż pierwszy, a na pewno jego obejrzenie wzbudziło więcej emocji. Z chęcią obejrzę zatem kolejny sezon jak również inne seriale.

Kasis: Dla mni to też była najbardziej wyczekana starwarsowa premiera 2020 roku. Naprawdę czekałam i byłam podekscytowana. Może i nie jest to najbardziej odkrywczy i powalający serial jako taki, ale dla fanów Gwiezdnych Wojen bardzo zacny. Nadal bawiłam się świetnie i czekam na kolejne serie oraz inne seriale.



3. Zapowiedź “Star Wars: Rogue Squadron”

Lord Sidious: Nie wiem, co myśleć o Patty Jenkins. Z jednej strony „Monster” który był całkiem udanym filmem. Z drugiej „Wonder Woman” - początek świetny… koniec efekciarski i męczący. Może jak nie przeszarżuje to wyjdzie dobrze, zobaczymy? To na co liczę, to w tym wypadku osobisty film, bazujący na przeżyciach związanych z jej ojcem. Jak to się uda zrobić to będzie świetnie. Byle nich nie idzie w efekty to da radę.

Adakus: Każdy zapowiedziany film daje mi nadzieję na wartościowe przeżycia w kinie. Pierwsza faza filmów pod rządami Disneya, raczej tylko połowicznie spełniła moje oczekiwania. Przygody pilotów może nie są tym co chcę zobaczyć, ale i tak wyczekuję dobrej przygody w uniwersum Star Wars.

Rusis: Po ostatnim filmie Patty Jenkins (Wonder Woman 1984) podchodzę do tematu z dużą rezerwą.



2. Finał "The Clone Wars"

Kasis: To była miła niespodzianka dla fanów serii. Dodatkowo myślę, że dla wielu miła jest też świadomość, że jednak można przywrócić już raz skasowaną produkcję, że Disney może zmienić zdanie…

Rusis: Bardzo przyjemne zaskoczenie. Ostatnie animacje z Gwiezdnych Wojen mnie nie zachwycały, nawet ich na bieżąco już nie śledziłem. Do “The Clone Wars” jednak chętnie wróciłem. Pomimo upływu lat ten serial wciąż trzyma dobry poziom.

Adakus: Powrót do TCW był miłym zaskoczeniem, który nadal jest dla mnie najlepszym serialem w uniwersum. Szkoda tylko, że nie zdecydowano się włączyć w ostatni sezon roboczo skończonej historii "Crystal Crisis on Utapau". Sam finał był natomiast tym na co czekałem, czyli wejściem do fabuły epizodu 3.



1. Zapowiedź nowych seriali na Disney+

Lord Sidious: Najbardziej ciekawi mnie Kenobi i Lando (choć w przypadku tego drugiego wolałbym Jona Kasdana na pokładzie).

Rusis: Liczba zapowiedzianych seriali mnie mocno zaskoczyła. W ostatnich latach produkcje serialowe udowodniły, że potrafią skutecznie walczyć o widza z filmami kinowymi. Co więcej jeśli już go przyciągną to mogą przez wiele sezonów utrzymać jego zainteresowanie. Liczę na to, że wśród tylu zapowiedzianych produkcji znajdą się też takie, które z sukcesem wpiszą się w ten trend. Osobiście najbardziej ciekawi mnie “The Acolyte” oraz “Kenobi”.

Kasis: Byłam mocno zaskoczona ilością czerwonych newsów, kiedy zajrzałam tamtego dnia na Bastion. Teraz gdy nie jest pewne jak będzie wyglądała przyszłość kin i wielkich kinowych produkcji jest to raczej rozsądne posunięcie i zapewne badanie gruntu na dalsze lata. Myślę, że to dobra wiadomość, tytuły są dość zróżnicowane, skierowane do różnych grup i przy takiej ilości są duże szanse, że większość znajdzie coś dla siebie. Miejmy tylko nadzieję, że ilość nie odbije się na jakości. Ja z chęcią zasiądę do obejrzenia każdej z tych produkcji.

Adakus: Sukces "Mandalorianina" pokazał włodarzom Disneya jaki potencjał drzemie w telewizji streamingowej. Kurs jaki objeli po premierze I sezonu nie dziwi, i daje nadzieje na różnorodne produkcje. Zakres zapowiedzi jakie otrzymaliśmy, ukazuje nakierowanie na odbiorcę w każdym wieku, co może mieć w końcu przełożenie na wysokobudżetowy serial z prawdziwego zdarzenia, który może mierzyć się z najlepszymi produkcjami w sezonie (tutaj spoglądam na "The Acolyte").

Zachęcamy do dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat wydarzeń z 2020 roku.

„Ahsoka” zastąpiła sequel „Rebeliantów”

YouTube
16

Przez cały poprzedni rok od czasu do czasu trafiały do nas pogłoski o rzekomym animowanym sequeli serialu „Rebelianci”. Odpowiedzialna za nie była przede wszystkim ekipa podcasterów z Kessel Run Transmissions. Dwa duże newsy - z lutego i maja - mówiły nam przede wszystkim o fabule, która miała skupiać się na poszukiwaniach Ezry i Thrawna przez Ahsokę i (prawdopodobnie) Sabine. Panowie twierdzili też, że serial ujrzy światło dzienne jeszcze w 2020 roku.

Tylko że nic takiego się nie wydarzyło, a wśród grudniowych zapowiedzi ani śladu choćby wzmianki o „Rebeliantach”. Ekipa podcastu ma dla nas odpowiedź dlaczego.



Jest ona prosta - pomysł na serial wcale nie przepadł, tylko zmienił on formułę. Filoni i Favreau mieli podobno dyskusję na temat tego, czy opowieść lepiej przedstawić w formie animowanej czy aktorskiej i padło na to drugie. Podobno była to zasługa Jona, który przekonał do tego Dave'a - i tak zrodziła się „Ahsoka”. Rebelsowa animacja była skończona „w połowie”, a pierwotną datą premiery miał być listopad 2020. Tutaj warto zatrzymać się na chwilę, bo jeśli to prawda, to oznacza to, że powinno być już sporo dostępnych materiałów, jak chociażby szkice koncepcyjne, a może nawet wstępne wersje ujęć, o zwiastunach nie mówiąc. Nic takiego jednak nigdy nie przeciekło, co trochę podważa wiarygodność KRT. Choć podobno Taylor Gray nagrał już rolę Ezry. Na decyzję obu panów F. wpłynął też ogromny sukces „The Mandalorian”. Nie oznacza to jednak końca panny Tano w wersji animowanej, ale na razie to Rosario Dawson będzie reprezentować Togrutankę. Podobno Filoni nalega, aby historia kobiety zakończyła się właśnie w animacji, choć podcasterzy obawiają się, że Disney będzie na niego naciskał, by jednak stało się to w wersji aktorskiej. Ale to tylko gdybanie, Corey zresztą ostrzega, by nie brać powyższej informacji za pewnik, bo ostatnio słyszał o tym jeszcze przed premierą drugiego sezonu „Mandalorianina”.

Co zatem wiadomo o „Ahsoce”? Serial zapożyczył wiele ze scenariuszy sequela „Rebeliantów”, ale zasadniczo sequelem nie będzie, bardziej sukcesorem. Sabine stanie się oczywiście regularnie pojawiającą się postacią (o czym zresztą pisaliśmy), a sama fabuła skupi się na poszukiwaniach Ezry i Thrawna - o tym ostatnim były ostatnio poważne plotki, ekipa twierdzi jednak, że Robert Downey Junior nie będzie go grał. Podobno już wiedzą kto, ale na razie wolą nie mówić, bo nie mają potwierdzenia u innych źródeł. Prawdopodobnie w serialu ujrzymy też Temuerę Morrisona jako Reksa - takie plotki pojawiły się przy okazji drugiego sezonu „Mando”, ale się nie sprawdziły. A to podobno dlatego, że na planie tejże produkcji aktorzy przymierzali wiele kostiumów niekoniecznie z nim związanych. Ewan McGregor ponownie testował się w roli Obi-Wana do serialu „Kenobi”, a Morrison prawdopodobnie sprawdzał jak będzie wyglądał jako kapitan. Nie wiadomo nic o Zebie, Herze czy Chopperze. Były też spekulacje na temat możliwego pojawienia się Haydena jako ducha Anakina, komandora Wolffe'a czy Cody'ego (choć ten podobno ma się pojawić w „Obi-Wanie”).

Historia zapoczątkowana w „The Mandalorian” ma się dziać do 2027 roku - w postaci różnych serialowych spin-offów a nawet filmów aktorskich. Tano ma być takim starwarsowym Avengerem i pojawiać się w wielu opowieściach. Podobno ona i Reks mają zjawić się w „The Bad Batch”, a w roli dziewczyny usłyszymy oczywiście Ashley Eckstein. Podobno są też duże plany dotyczące Cada Bane'a.

Na ile to wszystko prawda - przekonamy się w przeciągu kilku najbliższych miesięcy.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

„The Mandalorian” w „Galaxy’s Edge”

26



Jak donosi Colinder „Galaxy’s Edge” czekają pewne zmiany. Zarys pomysłu przedstawił Jim Hill, historyk Disneya, który zapewne ma swoje źródła. Przede wszystkim chodzi o to by dodać tu elementy związane z „The Mandalorian”.

To oznacza jednak przede wszystkim jedną fundamentalną zmianę. Obecnie „Galaxy’s Edge” jest przygodą osadzoną w czasie, gdzieś między „Ostatnim Jedi” a „Skywalker. Odrodzenie”. Zatem muszą wymyślić sposób jak to zmienić, by móc wprowadzić Dina, Grogu, Bo-Katan czy Bobę Fetta. To te postaci prawdopodobnie pojawią się gdzieś w Black Spire Outpost na Baatu. Co więcej z parku zniknie okręt Kylo Rena, który powstał na potrzeby „Duel of the Fates” Colina Trevorrowa, acz nie został użyty w IX Epizodzie J.J. Abramsa. W jego miejsce pojawiłby się „Razor Crest”, oczywiście pełnej wielkości.

Hill ponadto zasugerował, że atrakcja „Millenium Falcon: Smuggler’s Run” także zostanie zmodyfikowana. Rozszerzą ją o pewne elementy związane z filmem „Rogue Squadron”. Natomiast inne podejście do „Galaxy’s Edge” pozwoli potem dodawać tam więcej bohaterów niezależnie od okresu.

Na razie to nie jest oficjalna zapowiedź. Co najwyżej przymiarka. Pozostaje czekać więc na oficjalne informacje.

Premiera młodzieżowej powieści „The Mandalorian”

2

We wtorek wszyscy cieszyliśmy się premierą „The High Republic”, tego samego dnia pojawiła się też jednak młodzieżowo-dziecięca adaptacja pierwszego sezonu „The Mandalorian”. Jej autorem jest Joe Schreiber, znany fanom Expanded Universe m.in. z powieści „Szturmowcy śmierci” i „Czerwone żniwa”. W obecnej epoce przeniósł na papier film „Solo: A Star Wars Story” dla dzieci i młodzieży w 2018 roku, a teraz to samo zrobił z serialem aktorskim. Wydawcą obu tytułów jest Disney-Lucasfilm Press.



Książka dostępna jest w miękkiej oprawie i jako e-book (nie ma audiobooka). Jeżeli czekacie na nową historię umieszczoną w serialowej rzeczywistości, to musicie uzbroić się w cierpliwość do 2. listopada, bo właśnie wtedy pojawi się powieść autorstwa Adama Christhopera (wyd. Del Rey). W lipcu za to dostać będzie można klasyczny „Przewodnik ilustrowanyPabla Hidalga, który tym razem przybliży czytelnikom świat obu sezonów nowego serialu.

Robert Downey Jr. jako Wielki Admirał Thrawn?

18



Na razie wiemy, że pierwszym powiązanym serialem z „The Mandalorian”, który nabiera kształtu jest „The Book of Boba Fett”. Czeka nas też limitowany, czyli zapewne kolejny mini-serial pt. „Ahsoka”. W tym wypadku „The Mandalorian” fabularnie zapowiedział jeszcze jedną rzecz, a mianowicie poszukiwania Thrawna. Najrozsądniej przyjąć, że Thrawn właśnie pojawi się w tym serialu, co więcej będzie to prawdopodobnie główna oś fabuły. Natomiast sama postać może jeszcze w innych serialach osadzonych w podobnym czasie.

Informator Daniel Richtman oraz strona Pirates and Princesses twierdzą, że Robert Downey Jr. prowadzi rozmowy z Jonem Favreau i Davem Filoni i miałby się pojawić w Filoniwersum jako Wielki Admirał Thrawn.

W przypadku Roberta warto dodać, iż to Jon Favreau jest tym, który na nowo otworzył mu drogę do aktorskich szczytów. To angaż w „Iron Manie” sprawił, iż Downey Jr. wywindował dalszą karierę. Dziś Downey Jr. jest jednym z najlepiej opłacanych aktorów w Hollywood.

Obecnie podobno rozmawiają, zobaczymy, czy coś z tego wyniknie (o ile informacja jest prawdziwa). Tymczasem po sieci fani już zaczynają wrzucać tę informację. Youtber The Star Wars Quarter’s zaprezentował nawet fanart z Downey Jr. jako Thrawnem.



Na razie o serialu „Ahsoka” wiemy niewiele. Główną rolę zagra Rosario Dawson, producentami będą Jon i Dave, serial będzie miał prawdopodobnie tylko kilka odcinków i jeden sezon. Nie znamy daty premiery. Liczymy zaś, że będzie w pewien sposób kontynuował wątki z „Rebeliantów”.

„The Mandalorian” najbardziej piraconym serialem roku

28

Gdyby rozdawano nagrody w kategorii najlepiej piracony serial, „The Mandalorian” przęjąłby palmę pierwszeństwa od „Gry o tron”. Wg listy przygotowanej przez portal TorrentFreak, dzięki intrygującej polityce dostępności platformy Disney+, jak również wzbudzającej ograniczone zainteresowanie innej zawartości, popularny serial „The Mandalorian” był najchętniej nielegalnie ściąganym tytułem ubiegłego roku.

Prześcignął między innymi seriale: „The Boys”, „Westworld”, „Wikingowie” oraz „Star Trek: Picard”. Za zainteresowanie tytułem odpowiada także dobre przyjęcie przez fanów produkcji Jona Favreau i Dave’a Filoniego. Warto zauważyć, że ostatni odcinek drugiego sezonu - The Rescue zyskał na IMDB średnią ocenę 9,9 w skali do 10. Tak wysoka nota to ewenement. Nic dziwnego, że widzowie chcieli go zobaczyć.

Mamy nadzieję, że zmiany w Disney+, czyli wejście między innymi na pominięte rynki w Ameryce Południowej, Azji czy Europie Środkowej, a także wykorzystanie produkcji Foxa (w ramach pakietu Star przeznaczonego dla bardziej dorosłego widza), oraz ofensywa serialowa zmienią trochę tę statystykę w kolejnych latach.

Legalnie „The Mandalorian” także zrobił furorę. W listopadzie pojawił się na trzecim miejscu rankingu Nielsena, gdzie mierzone są zasięgi produkcji streamowanych. Był to pierwszy tak wysoki wynik produkcji Disney+. Królował wówczas serial Netflixa – „Gambit królowej”. Kilka tygodni później rolę się odwróciły i to „The Mandalorian” zwyciężył. Miał zasięg 29%, podczas gdy „Gambit” 20%, a kolejny „The Crown” 14%.

Warto dodać, że ostatni odcinek został przemontowany na Disney+. Zmiana jest niewielka, jedynie w napisach końcowych. Zdecydowano poświęcić finałowy odcinek zmarłemu niedawno Jeremy’emu Bullochowi.



Tymczasem Mark Hamill podziękował twórcom serialu za ostatni odcinek. Warto przypomnieć, że niedawno Mark wspominał o konieczności zachowania tajemnicy w związku z jego udziałem w tym odcinku.



Na jeden z tweetów Hamilla odpowiedziała Ming-Na Wen, czyli aktorka grająca Fennec. Przyznała, że móc dzielić scenę w produkcji z Markiem Hamillem to jedno z największych osiągnięć jej kariery.



Ming zobaczymy w tym roku w serialu „The Book of Boba Fett”.

Warto dodać, że opóźnienie w produkcji, nie jest spowodowane jakimiś problemami na planie, a raczej przeładowaniem w związku z nowymi projektami i zapewne ograniczeniami związanymi z COVID-19. Na razie czekamy na informacje, czy faktycznie premiera trzeciego sezonu nastąpi w 2021, czy zostanie przesunięta na 2022.

Fani kontra Lucasfilm: Kolejna odsłona

54

Wojenki w mediach społecznościowych między fanami a twórcami nie są niczym nowym. W przypadku „Gwiezdnych Wojen” widzieliśmy wiele po „Ostatnim Jedi”, gdzie zło było po obu stronach. Tym razem nowa odsłona jest tak inna, że aż Variety postanowiło o niej napisać. Bowiem oberwało się fanom za to, że podoba im się produkt który dostali...

Wszystko za sprawą ostatniego odcinka „The Mandalorian”. The Rescue wzbudził powszechnie uznanie wśród fanów i wyzwolił bardzo dobre emocje. Ci, którym się nie podobał, są w mniejszości, ale obyło się teraz bez szykan i wyzywania od hejterów, trolli itp. Większość osób cieszyła się z tego, co zobaczyła na Disney+. Wiele osób nagrało filmiki ukazujące emocje towarzyszące im podczas oglądania tego odcinka i umieściło je na przykład na YouTubie. Podkreślmy to pozytywne emocje, często nawet wzruszenie. Dla producentów sytuacja wręcz idealna, wydawać by się mogło, że w końcu fani zaczynają wracać do marki.



Skończyło się jednak kolejną aferą, która wywołał Pablo Hidalgo, wysoko postawiony pracownik Lucasfilmu, członek Story Group oraz Intellectual Property Development Group. Otóż wziął on sobie na celownik twórcę kanału „The Star Wars Theory” znanego jako Toos. Toos oglądając ten odcinek wzruszył się i popłakał, co można było obejrzeć na jego popularnym kanale. Toos podziękował Lucafilmowi za ten wspaniały odcinek, coś na co czekał przez wiele lat. Kilka dni później Pablo Hidalgo podlinkował reakcję Toosa podpisując ją, że „Emocje nie są po to by się nimi dzielić”. Wywołało to burzę. Czy Pablo nabijał się z Toosa, czy raczej sugerował, że filmik mógł być reżyserowany? Trudno stwierdzić. Pablo zamiast skasować twitta umieścił go na banerze swojego twittera. Potem oczywiście skasował wszystko i przeprosił twierdząc, że nabijał się z samego siebie i nie miał intencji nikogo obrazić.

Toos za to nagrał kilka filmików, w których mierzy się z hejtem ze strony Lucasfilmu. Są one bardzo popularne. Natomiast jak zauważa Variety przede wszystkim nie służą PRowi Lucasfilmu. Po „Ostatnim Jedi” nie udało się filmu ochronić przed Rianem Johnsonem i jego twitterowymi wojnami, teraz Pablo rozpętał kolejną, zupełnie niepotrzebną. Co gorsza rozgrzebującą na nowo podziały.

W przypadku Toosa warto wspomnieć, że jego kanał jest jednym z najpopularniejszych fanowskich kanałów. Toos jest twórcą fanfilmu Vader: Shards of the Past. Zaś jakieś dwa lata temu był bohaterem afery związanej z monetyzacją za muzykę w tym filmiku (więcej). Wówczas Lucasfilm stanął po jego stronie. W każdym razie Toos bardzo dobrze odnajduje się będąc ofiarą, ale i beneficjentem sytuacji. Natomiast Lucasfilm zyskał miano firmy, która nabija się z fanów, bo tym podobają się ich produkty. Obecnie trwają poszukiwania nowego menadżera mediów społecznościowych, który ma się zajmować „Gwiezdnymi Wojnami”. Ta osoba będzie miała sporo do zrobienia.

Luke Skywalker w wersji Deepfake

14

Za nami już drugi sezon „The Mandalorian”. Jeśli go jeszcze nie widzieliście (w sumie nie jest dostępny normalnie w Polsce, Disney+ pojawi się u nas w przyszłym roku), a nie chcecie sobie spoilerować, to dobry moment by przestać czytać.

Dla tych, którzy jednak nie boją się spoilerów, bądź już są po obejrzeniu odcinka The Rescue, czyli finału drugiego sezonu jest ten filmik. To fanowska przeróbka jednej z ostatnich scen w tym odcinku. Pojawia się tam odmłodzony Luke Skywalker. Natomiast jest już fanowska wersja tej sceny, porównująca to, co dostaliśmy w odcinku oraz scenę przerobioną za pomocą technologii Deepfake.



Mark Hamill na twitterze wspomniał, że w tym wypadku udało się zachować tajemnicę jego występu aż do premiery. Mark podłożył głos, wykorzystano także częściowo jego twarz, natomiast w Luke’a wcielił się Max Lloyd Jones.



Nie jest to pierwsza przeróbka z użyciem Deepfake. Jakiś czas temu prezentowaliśmy fragment zmodyfikowanego Hana Solo.

Trzeci sezon „The Mandalorian” trochę później?

12

W piątek na Disney+ pojawił się dokument „Disney Gallery: The Mandalorian”. Tym razem jest to pojedynczy odcinek specjalny, związany z drugim sezonem. Pojawiło się kilka ciekawostek, niektóre można zobaczyć także poza Disney+. Choćby na zdjęciach poniżej. Na planie był George Lucas, który obserwował jak Rosario Dawson wciela się w rolę Ahsoki. Pokazano też miecze Ahsoki, oraz jak Rosario była instruowana przez największego specjalistę od Ahsoki Tano w galaktyce - Dave’a Filoniego. Inna ciekawostka to nowozelandzka haka w wykonaniu Temuery Morrisona jako źródło inspiracji. A także pracę reżyserów: Peytona Reeda, Roberta Rodrigueza, Jona Favreau, Bryce Dallas Howard, Ricka Famuyiwy i Carla Weatersa z aktorami Pedro Pascalem czy Giną Carano.



Obecnie czekamy na trzeci sezon „The Mandalorian”. Choć pierwotnie zapowiadano go na gwiazdkę 2021, pojawiły się pogłoski, iż ten termin może być przesunięty. Wszystko za sprawą serialu „The book of Boba Fett”, który także ma się pojawić w grudniu 2021. Wiemy, że zdjęcia do trzeciego sezonu ruszą po skończeniu prac nad nowym serialem. Jak Disney zamierza potem je puszczać, na razie nie wiadomo. Plotki sugerują, iż trzeci sezon byłby przesunięty na początek 2022, zaś termin gwiazdkowy dotrzymany byłby powiązanym serialem.

W sieci zaś pojawiło się kilka ciekawostek o obecnym sezonie. Industrial Light and Magic pokazało jak wyglądała makieta okrętu moffa Gideona, zaś Robert Rodriguez wrzucił do sieci filmik z planu na którym śpiewa sobie z Grogu.



Bombka z Grogu (Baby Yoda) na choinkę

2

Drugi sezon „The Mandalorian” dobiegł już końca. Historia Grogu, czyli Małego Yody na razie wydaje się być skończona (o ile nie planują kolejnego serialu). Na szczęście producenci gadżetów nie muszą się przejmować Disney+, więc jedynie prawami rynku. A tu zapotrzebowanie na Grogu wciąż jest. Hallmark postanowił połączyć dwie rzeczy, małego Yodę z świętami Bożego Narodzenia. I tym sposobem mamy bombkę z Grogu. Pojedyncza kosztuje 19,99 USD i można ją zamawiać tutaj, o ile oczywiście zostanie wyprodukowana kolejna partia. Bo ta pierwsza rozeszła się na pniu.

Bombka Grogu

Bombka Baby Yoda


Hallmark co jakiś czas wprowadza na rynek nowe świąteczne ozdoby na licencji gwiezdno-wojennej. Ostatnio pisaliśmy o nich tutaj.

Muzyka z drugiej połowy drugiego sezonu „The Mandalorian”

18

Dzisiaj na platformie Disney+ swoją premierę miał finałowy odcinek drugiego sezonu „The Mandalorian” - „The Rescue”. Tak jak po zakończeniu pierwszej połowy tego sezonu, szwedzki kompozytor Ludwig Göransson opublikował teraz muzykę z kolejnych czterech odcinków. Album zawierający utwory z odcinków 5-8 można odsłuchać w serwisie YouTube oraz na platformach streamingowych takich jak Spotify i Tidal. Zamieszczamy go również poniżej.



Jeśli ktoś chce sobie odświeżyć również ścieżkę dźwiękową z pierwszej połowy tego sezonu to znajdzie ją w tym miejscu.

Premiera finałowego odcinka drugiego sezonu „The Mandalorian”

64

Dzisiaj swoją premierę na Disney+ ma finałowy odcinek drugiego sezonu „The Mandalorian”. Jego tytuł to „The Rescue”, a opis brzmi następująco: Mandalorianin i jego sojusznicy przeprowadzają próbę śmiałego ratunku. Odcinek jest już dostępny na platformie Disney+. Tych, którzy go obejrzą zachęcamy do pozostawienia swojej oceny.

Showrunnerem całego serialu jest Jon Favreau, jest on również odpowiedzialny za scenariusz tego odcinka. Reżyserią tym razem zajął się Peyton Reed.



Polecamy oglądać odcinek do samego końca, tym razem możecie znaleźć tam niespodziankę po napisach.

Temat na forum.

Data premiery trzeciego sezonu oraz nowe informacje o „Disney Gallery: The Mandalorian”

5

Po pierwsze warto odnotować, że podczas konferencji Disneya ogłoszono, iż premiera trzeciego sezonu „The Mandalorian” jest planowana na Gwiazdkę 2021. Dokładny dzień nie został podany. Widać późnojesienne premiery, do których przyzwyczaiły nas dwa pierwsze sezony zostały lekko skorygowane.

Druga oficjalna informacja to fakt, iż Kathleen Kennedy mówiąc o spin-offach, czyli serialach: „Ahsoka” i „Rangers of the New Republic”, mówiła iż będą się one przeplatały z kolejnymi sezonami „The Mandalorian”. Więc przynajmniej są dwa w planach (ale o trzecim i czwartym mówił też Giancarlo Esponito). Zaś pozostając w temacie dwóch seriali, to Pedro Pascal wyraził nadzieję, że to przenikanie sprawi, iż on także pojawi się w tych produkcjach. Chcę w nich wziąć udział i wg niego ma to sens dla historii.

Tyle z oficjalnych rzeczy. Natomiast może zaskakiwać fakt, iż nie ogłoszono serialu o Bobie. Zakładając, że nie zrobią tego lada moment, trochę się to kłóci z doniesieniami, iż serial już jest kręcony. Niepotwierdzonymi doniesieniami oczywiście. Kessel Radio Transmission twierdzi, że serial nadal jest w planach, ale w dalszych i dopiero zostanie ogłoszony za jakiś czas (podobnie jak animowany w Wysokiej Republice, który będzie się tam dział obok „The Acolyte”). Inne źródła wycofały się tych plotek o Bobie, zastępując je nowymi. Według nich te przygotowania z Fettem to po prostu przygotowania do trzeciego sezonu. Zaś Temuera Morrison miałby dołączyć do obsady i przejąć część ciężaru z rąk Pedro. Wspomniano o tych wszystkich dramatach podczas produkcji i tym, że Pedro może odejść z serialu.

Pisaliśmy o tym, gdy Pedro ponoć narzekał, że nie widać jego twarzy. Ewidentnie zostało to poprawione w serialu. Sam aktor przyznaje, że takiego konfliktu nie było. Nie odchodzi z serialu i rozumie, że postać Dina potrzebuje tego hełmu. Tak więc chyba zwiększoną rolę Boby w trzecim sezonie również możemy włożyć między bajki.

Natomiast z plotek niektórzy zastanawiają się kto, pojawi się w ostatnim odcinku drugiej serii i wyląduje na plakacie. Pomijając kwestię Sabine, którą miała być Sasha Banks, została jeszcze jedna duża plotka do zweryfikowania - Rex albo Jamie Lee Curtis (choć w tym drugim przypadku samo źródło (MSW) zaczęło potem sugerować, że ona raczej pojawi się dopiero w trzecim sezonie).

Disney Gallery The Mandalorian Making of Season 2


Natomiast na koniec mała, znów oficjalna aktualizacja na temat „Disney Gallery: Star Wars The Mandalorian: Making of Season 2”. Tak dokładnie będzie się nazywać godzinny dokument, który ukaże nam kulisy powstawania drugiego sezonu, włącznie z elementami związanymi z wyborami technologicznymi i fabularnymi. Godzinny dokument będzie poświęcony całemu sezonowi, więc mała szansa na powtórkę tego, co stworzono po pierwszym sezonie, czyli potraktowaniu każdego odcinka osobno. Jest też plakat dokumentu.

Finał drugiego sezonu już w piątek. Trzeci sezon powinniśmy zobaczyć już normalnie w Polsce na Disney+. Na konferencji wspomniano o rozwoju w Europie Środkowej. Uruchomienie platformy u nas nastąpi w 2021. Faktycznie pomijając „The Bad Batch” na razie aż do przyszłej Gwiazdki gwiezdno-wojennych nowości chyba nie ma się co spodziewać.

Szkice koncepcyjne do odcinka „The Believer”

24

Przedostatni odcinek drugiego sezonu „The Mandalorian” miał swoją premierę w piątek. Dzisiaj natomiast mamy dla Was plakat z tego odcinka oraz grafiki koncepcyjne stworzone do niego. Ich autorami są: Christian Alzmann, Ryan Church, Erik Tiemens, Ben Last, Brian Matyas oraz Anton Grandert. Wszystkich, którzy mieli okazję obejrzeć odcinek zachęcamy do ocenienia The Believer.

Premiera „The Mandalorian” #207 na Disney+

20

Dzisiaj swoją premierę na Disney+ ma przedostatni odcinek drugiego sezonu „The Mandalorian”. Jego tytuł to „The Believer”, a opis brzmi następująco: Aby ruszyć przeciwko Imperium, Mandalorianin potrzebuje pomocy starego wroga. Odcinek jest już dostępny na platformie Disney+. Tych, którzy go obejrzą zachęcamy do pozostawienia swojej oceny.

Showrunnerem całego serialu jest Jon Favreau. Za scenariusz i reżyserię w przypadku tego odcinka odpowiadał natomiast Rick Famuyiwa.



Ostatni odcinek tego sezonu swoją premierę będzie miał dokładnie za tydzień.

Temat na forum.

Zapowiedziano nowe seriale animowane

Różne
24

Podczas dzisiejszego spotkania dla inwestorów Disneya nie mogło zabraknąć zapowiedzi starwarsowych animacji. Rację miał Jordan Maison, gdy mówił o trzech produkcjach animowanych, tylko że... nie są to te, które miały ukazać się wedle plotek. Co zatem zobaczymy?



Po pierwsze, „Star Wars: Visions”. Będzie to animacja eksperymentalna, złożona z dziesięciu krótkich filmów reżyserowanych przez najlepszych na świecie twórców anime. Ma ona zapewnić „świeże spojrzenie” na Sagę. Możemy się więc zapewne spodziewać takiej starwarsowej wersji „Animatriksa”.

Po drugie, „A Droid Story”. Tutaj zobaczymy opowieść o nowym bohaterze (zapewne robocie), którego przewodnikiem zostaną Artoo i Threepio. Co ciekawe, wspomniano tutaj o współpracy z ILM-em, a Oficjalna mówi o połączeniu animacji i efektów specjalnych. Może więc będzie to nowatorska produkcja?

Pozostaje zatem pytanie co z plotkami. Serial o High Republic był wspomniany tylko raz, więc może to oznaczać, że albo była to tylko pogłoska, albo powstaje, lecz musi jeszcze zaczekać na swoją zapowiedź, albo tak naprawdę od początku chodziło o aktorski „The Acolyte”. Większa zagadka to rzekomy sequel „Rebeliantów”, o którym nie powiedziano ani słowa. Niektórzy podejrzewają, że jego rolę niejako przejęła „Ahsoka”, ale tu już wiemy, że seria będzie „limited”, czyli ograniczona zapewne do jednego sezonu, no i połączy się z przyszłymi odcinkami „Mandalorianina”. A wydarzenia z tego ostatniego dzieją się podobno przed epilogiem „Rebels”, czyli szanse na sequel jeszcze istnieją, ale zapewne ujrzy on światło dzienne później niż się spodziewaliśmy.

Zapraszamy do dyskusji na forum o „Visions” i „A Droid Story”.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.