TWÓJ KOKPIT
0

Wielka Republika (The High Republic/Project Luminous) :: Newsy

NEWSY (132) TEKSTY (17)

NASTĘPNA >>

Wielka Republika pomaga w walce z rakiem

2022-01-17 12:38:05

W trudnych chwilach z pomocą przychodzą nam przyjaciele, rodzina, nieraz również zainteresowania, które absorbują nas bez reszty. Książki, gry czy filmy mogą uchodzić za zwyczajną rozrywkę, sposób na zrelaksowanie się po trudnym i męczącym dniu. Czasem jednak dzieła literackie czy filmowe pomagają w bardziej wymowny sposób, dzięki czemu ci, którzy tej pomocy potrzebuję znajdują w nich chociaż czasowe ukojenie.


Zanim jednak przejdziemy do sedna, warto zwrócić uwagę na to, że uniwersum Star Wars nieraz pomagało w walce z ciężkimi chorobami lub chociaż honorowało osoby, które musiały się mierzyć z takim losem. Wielu fanów może kojarzyć różowego astromecha R2-KT, który pojawił się w „Wojnach Klonów”. Przed pojawieniem się w serialu, droid został stworzony przez Jerry'ego Greene'a i R2-D2 Builders Club i czuwał przy nieuleczalnie chorej Katie Johnson. Później regularnie pojawiał się w różnych szpitalach dziecięcych, aby nieść pozytywną energię tym, którzy potrzebowali jej jak mało kto. Koniec końców, droida R2-KT można zauważyć w serialach animowanych „Wojny Klonów” i „Galaktyka Przygód”, komiksie „SaBBotage” oraz siódmym epizodzie sagi pod tytułem „Przebudzenie Mocy". Pierwszy epizod trylogii sequeli zasłużył się w tej materii nie tylko za sprawą R2-KT. Nieuleczalnie chory fan Gwiezdnych Wojen, Daniel Fleetwood, pragnął zobaczyć kolejną część jego ukochanej serii zanim nieuchronnie zbliżająca się śmierć odbierze mu tą możliwość. Dzięki internetowej akcji #ForceForDaniel, wsparciu takich osób jak Mark Hamill czy John Boyega i w końcu bezpośrednim kontakcie telefonicznym z reżyserem, Daniel mógł obejrzeć siódmy epizod miesiąc przed oficjalną premierą.


Na początku stycznia miała miejsce premiera „The Fallen Star”, finałowej powieści pierwszej fazy „Wielkiej Republiki”. Autorka Claudia Gray osadziła w swojej książce postać droida o imieniu JJ-5145, który w opowieści jest prezentem Elzara Manna ofiarowanym jego przyjacielowi Stellanowi Giosowi. Okazuje się jednak, że kryje się za tym coś więcej. @JJ5145 to konto na Instagramie JJa Singletona, chorego na raka okrężnicy fana Star Wars. Wzruszony JJ podziękował na Twitterze Claudii Gray za to, że stał się w ten sposób częścią swojego ukochanego uniwersum. Mężczyzna stwierdził, że Star Wars pomogło mu przetrwać najtrudniejsze momenty walki z rakiem, było pewnego rodzaju ucieczką od rzeczywistego świata.
KOMENTARZE (2)

Redakcyjne podsumowanie roku 2021

2022-01-16 15:20:07



Od kilku już lat w redakcyjnym gronie staramy się wybrać i podsumować wydarzenia, które w danym roku przyciągały uwagę fanów i wzbudzały emocje. Poniżej znajdziecie to co naszym zdaniem było w minionym roku najważniejsze w związku z naszym ulubionym uniwersum.



9-11. Gra LEGO Star Wars znowu przełożona.

Burzol: Czekam na tę grę od dawien dawna i doczekać się nie mogę.

Darth Ponda: Ja też. Marzyłem o niej co najmniej od czasów trójki…

Rusis: Mimo iż gry z cyklu LEGO nigdy do mnie specjalnie nie przemawiały to mam wrażenie, że to jest smutna laurka na to co się działo w ostatnich latach z grami Star Wars w ogóle.



9-11. Ogłoszenie remaku „Knights of the Old Republic”.

Lord Sidious: Wiem, że kupię tę grę, a to sukces. Mam nadzieję, że nie zrobią z tego zbytniej nawalanki (żeby nie było za nudne). Natomiast zobaczenie tego świata w nowocześniejszej szacie graficznej i jeszcze jak zapowiadają, będą trzymać się oryginalnej historii w większości. Dla mnie to jedna z największych zapowiedzi mijającego roku i ścisła topka tego, na co czekam z SW.

Rusis: Sam nie wiem czy się cieszę z tej wiadomości. Z jednej strony KOTOR to moja ulubiona gra Star Wars i chętnie bym zagrał w nią kolejny raz gdyby jej mechanika i grafika była dostosowana do obecnych czasów. Z drugiej strony, przy tak małej liczbie nowych gier, chyba wolałbym zagrać w coś kompletnie nowego.

Darth Ponda: Jak nie ugryźć tej kwestii, zawsze będzie grupka niezadowolonych osób. Za mało zmienili, za dużo zmienili, nie ten gameplay, przestarzały gameplay, nie ta fabuła, ta sama fabuła… Ale jeśli w Aspyrze pracują geniusze powinni być w stanie zrobić ten remake tak, żeby zdecydowana większość była zachwycona.

Adakus: Swego czasu byłem wielkim fanem KotoRa, nawet własną stronę stworzyłem, która była poświęcona czasom Starej Republiki. Frustrowała mnie niekompletność cześci drugiej, wieczne czekanie na moda przywracającego zawartość do TSL, i poczułem lekki zawód, kiedy zamiast trzeciej części dostaliśmy “The Old Republic”, a ja fanem gier on-line nie jestem. Tak więc, czy czekam na remake, czekam, czy zagram, może.

Mossar: Na pewno zagram. KOTOR to jedna z najlepszych gier wszechczasów i liczę, że Aspyr wywiążę się z tego trudnego zadania.



9-11. Dark Horse wraca do komiksów Star Wars.

Mossar: Na legendarne komiksy DH załapałem się dopiero parę lat temu, a mam wrażenie, że jestem bardziej podekscytowany tą nowinką niż wieloletni fani starego EU. Trudno mi powiedzieć czemu, ale strzelam, że dla wielu to już po prostu nie będzie to samo — pelikanon Disneya ich zawiódł już w przedbiegach i żadna marka tego nie zmieni.

Lord Sidious: Wiesz Mossar, bo dla wieloletnich fanów starego EU to nie jest istotna informacja. Dark Horse będzie robić nowy kanon i tyle. Ktoś musi, więc czemu nie oni? Nie ma tu nostalgii marki, a chyba na to liczyłeś.

Darth Ponda: Fantastyczna nowina. Nie jestem do końca na bieżąco z komiksami, ale myślę, że Dark Horse spokojnie utrzyma poziom „Vadera: na celowniku”, który ponoć należy do topki Marvela.



8. Powstanie Lucasfilm Games.

Lord Sidious: Historia zatacza koło, Lucasfilm Games powstało w 1982… potem zmieniło nazwę na LucasArts. Czekam na rebranding za kilka lat i powrót LucasArtsu :).

Burzol: Gry wideo to chyba najsłabszy oddział nowych Gwiezdnych Wojen, więc to raczej zmiany w dobrym kierunku. Im więcej gier Star Wars tym większa szansa, że będzie coś dla mnie, więc mam nadzieję, że się wreszcie ogarną…ale na konkretne efekty i jeszcze musimy czekać, więc zobaczymy jak będzie.

Darth Ponda: Też czekam na zmianę nazwy na LucasArts. No i fajnie, że w końcu jest szansa na więcej niż jedną świetną grę SW na dekadę.

Adakus: Liczę na to, że taki ruch pozwoli nam cieszyć się jedną dobrą grą rocznie, albo dwoma.



7. Cykl „War of the Bounty Hunters” (Wojna Łowców Nagród).

Burzol: Komiksowe wydawnictwo Marvel znowu zrobił wielki event, przy okazji przypomniał znaną z jednego filmu postać, i w jakimś stopniu ponownie opowiedział "Cienie Imperium". I pewnie to moja nostalgia, ale wolę stary event łączący Epizod V z VI, niż nowy event łączący Epizod V z VI. To zapewne kwestia gustu, ale historia była dość nieskładna, intrygi poszczególnych graczy niespecjalnie ciekawe, fajnych momentów nie było. Sam nie wiem czemu, nie ma tam nic złego, ale nie mam satysfakcji z lektury tych komiksów. A w starych "Cieniach Imperium" był taki groźny Xizor!

Mossar: Zawiodłem się. W formie tomów od Egmontu pewnie będzie przyjemniejsze w odbiorze, ale czytanie po jednym zeszycie raz na tydzień wynudziło mnie niemiłosiernie.



6. Zapowiedź „The Eclipse”.

Lord Sidious: Zwiastun super, cieszy zwłaszcza ta masa obcych. Szkoda, że tego nie będzie na PC, bo zapowiada się interesująco. Choć gdyby zrobili serial animowany z grafiką ze zwiastuna, to pewnie by mi wystarczyło. Na razie zapowiada się jeden z najciekawszych projektów LFL, choć zobaczę pewnie przede wszystkim na wycięte scenki na YouTubie :) Ale patrzę tylko na zwiastun, jeśli za niego merytorycznie odpowiadają ci sami twórcy co za grę, to jesteśmy w domu.

Burzol: Zwiastun meh, zanim poznamy datę premiery miną lata, twórcy gry wątpliwi, meh. Za wcześnie, żebym się ekscytował.

Rusis: Zwiastun mega generyczny i niewiele mówiący, do premiery gry jeszcze sporo czasu ale.. gier z Gwiezdnych Wojen w ostatnich czasach jest tak mało, że cieszy każdy zapowiedziany tytuł. Marzy mi się jednak, żeby kiedyś zobaczyć animację Star Wars zrobioną tak jak robią trailery do gier.

Darth Ponda: Nie będzie na PC? Z tego co pamiętam nie zdradzili platform, ledwie zdradzili tytuł i erę. Boję się trochę, że gra w ogóle nie sklei się z książkami i komiksami, ale poza tym ciężko cokolwiek o niej powiedzieć.

Adakus: Zwiastun produkcji jest enigmatyczny, pozwalał na wiele interpretacji tego czego możemy się spodziewać. Wywołał na mnie jakieś wrażenie, a to rzadko mi się ostatnio zdarza w kwestii Star Wars. Czekam na jakiś konkretny materiał.

Mossar: Jak tylko zobaczyłem zwiastun to zacząłem się zastanawiać dlaczego to nie ma żadnego związku z książkami i komiksami z “Wielkiej Republiki”. Teraz, kiedy druga faza HR ma mieć miejsce 150 lat przed pierwszą, a o trzeciej fazie nie wiemy zupełnie nic to nie wydaje mi się to dziwne. A sama gra? Fajnie jakby powstała, ale mam złe przeczucia…



5. Oficjalny start cyklu „The High Republic” (Wielka Republika).

Mossar: Najlepsza gwiezdno-wojenna rzecz w 2021 roku. Patrząc z perspektywy pojedynczych pozycji nie są to wybitne dzieła, ale już jako całość robi ogromne wrażenie — wszystko jest ze sobą ściśle powiązane, twórcy rzucają faktami, które mają wybrzmieć dopiero w następnych fazach i mamy pełno nawiązań do Starej Republiki. Liczę, że dalej będzie tak samo dobrze albo nawet lepiej. Swoją drogą wiem, że nie określiłbym Wielkiej Republiki najlepszą produkcją, gdyby seriale w tym roku dały radę…

Darth Ponda: Całkowicie zgadzam się z Mossarem. Wielka Republika to najlepsze, co przytrafiło się w tym roku Gwiezdnym Wojnom. Ze wszystkich projektów ta inicjatywa skupiała prawie całą uwagę, jaką poświęcałem uniwersum.

Adakus: Doceniam fakt rzucenie mi wyzwania, bowiem uważam się za fana ery Old Republic, którą THR ma niby udawać. Czy “Wysoka Republika” ukaże się lepsza od starego cyklu, oby przynajmniej dorównała. Książki i komiksy są w planach czytelniczych.

Burzol: Fajnie, że próbują czegoś świeżego, dobrze, że zupełnie osobna era, nowi bohaterowie i nowe problemy…Ale faktycznie “patrząc z perspektywy pojedynczych pozycji nie są to wybitne dzieła”. Za mało przygody w tych nowych Gwiezdnych Wojnach, za mało humoru, za mało niespodzianek i za mało niezapomnianych postaci, moim zdaniem. Byłyby to moje ulubione Gwiezdne Wojny, gdyby tylko pisali te książki trochę “szybciej i bardziej intensywnie”.



4. Premiera „The Bad Batch”.

Mossar: Moim zdaniem serial dużo słabszy od Wojen Klonów i Rebeliantów. Ma momenty, ale niestety tylko momenty, bo przez większość czasu oglądałem podczas pracy albo ratowania syna szykującego się do skoku z komody.

Burzol: Lucasfilm zrobił z serialem "Bad Batch" coś naprawdę zaskakującego: wzięli niezbyt interesujące mnie postaci, wrzucili je w bardzo specyficzną erę Mrocznych Czasów, dorzucili dużo nostalgii, dodali fajną postać jaką jest Omega...i tym samym zrobili serial, który mnie zachwycił. A przy okazji chwycił za serce. Naprawdę niespodziewany ale duży sukces, świetnie pokazana galaktyka, ciekawe historie, rozwój postaci i piękne symboliczne zamknięcie ery Wojen Klonów.

Darth Ponda: Serial pojawił się akurat wtedy, gdy zacząłem wracać do nerdzenia Odległej Galaktyki po krótkiej przerwie. Miał momenty, ale ogółem nie porywał. Ale najbardziej zabolało mnie jak otwarcie pilot retconował komiks, a Story Group i SW Explained nawet nie próbowali tego ratować.



3. Premiera „Visions”.

Rusis: Nie widziałem jeszcze, ale podoba mi się pomysł bawienia się konwencją.

Burzol: "Star Wars Visions" to na pewno ciekawy eksperyment z formą, ale mam pewien niedosyt. Większość z tych małych opowieści nie wyróżnia się jakoś szczególnie od fanfilmów. Oczywiście pozostaje imponująca strefa wizualna, ale nie zrobiło to na mnie takiego wrażenia , żebym planował wracać do tych animacji w przyszłości.

Adakus: Wizje okazały się ciekawą zabawą konwencją i traktuję to raczej jako zapełniacz i ciekawostkę. Jedne historię ciekawsze, drugie mniej, podobnie z warstwą wizualną.



2. Premiera „The Book of Boba Fett”.

Lord Sidious: Premiera kolejnego aktorskiego serialu to duże wydarzenie. Zwłaszcza, że przymiarki do historii o Bobie robiono właściwie od przejęcia LFL przez Disneya i szło to jak po grudzie. Szczęśliwie udało się doprowadzić do końca. Niebawem będziemy wiedzieć z jakim efektem, choć ja sobie jeszcze poczekam. Mam nadzieję, że w tym roku już normalnie będzie Disney+ w Polsce.

Rusis: Wydarzeniami, które wzbudzały najwięcej emocji i zainteresowania w świecie Gwiezdnych Wojen zawsze były filmy kinowe. Od niedawna, szczególnie w latach w których nie ma premier kinowych, dochodzą do tego premiery seriali aktorskich. Cieszę się, że temat ruszył, jest popularny i wygląda na to, że będziemy otrzymywali więcej seriali (które mam nadzieję będą na trochę lepszym poziomie). Na serial o Bobie co prawda jakoś specjalnie nie czekałem, ale wciąż to są przecież Gwiezdne Wojny na ekranie!

Adakus: Niestety pomału zaczynają mnie nużyć te seriale. Niby coś nowego, ale takie podobne do siebie. Nadal tkwimy na peryferiach galaktyki, same biedne lokacje, zero spektakularności, granie na emocjach fanów fan serwisem. Oglądam z racji obowiązku fanowskiego ;).

Mossar: Ja zaczynam odczuwać zmęczenie tym ciągłym wątkiem łowców nagród. Mam wrażenie, że niezależnie od poziomu tego serialu nie byłbym w stanie się już ekscytować kolejnymi przygodami łowców i podziemnego półświatka. Mimo wszystko to wciąż Star Wars, więc co tydzień zasiadam z zainteresowaniem.

Burzol: Zdecydowanie zaskoczył nas wszystkich Boba swoim występem, a przede wszystkim intrygującym epilogiem do drugiego sezonu Mando. Jest duży potencjał w serialu o tym jakie można mieć przygody na Tatooine gdy ktoś stara się zostać gangsterem…z wykonaniem już trochę gorzej, im dalej w las tym mniej ciekawie…ale sam fakt, że Boba Fett po tylu latach wreszcie oficjalnie wydostał się z Sarlacca zdecydowanie zasługuje na miano wydarzenia roku.



1. Wydawnictwo Olesiejuk zostało nowym wydawcą książek Star Wars w Polsce.

Rusis: Mimo iż z nowym kanonem mi nie po drodze to ma dla mnie duże znaczenie, że fani w Polsce mogą śledzić wydarzenia z książek Star Wars tak samo jak fani za oceanem. Po odpuszczeniu tematu przez Uroborosa bałem się, że dużo czasu upłynie zanim kolejne wydawnictwo podejmie temat. Cieszę się, że się myliłem, tym bardziej, że opinie o jakości wydań są pozytywne.

Mossar: Świetna zmiana. Myślałem, że już nici z polskich wydań, a tu wbija Olesiejuk i w ciągu 8 miesięcy wydaje 9 książek. Oby tak dalej, mam nadzieję, że książki się sprzedają i wydawca nie będzie musiał zwijać interesu z powodu słabych wyników finansowych. Zresztą z chęcią zobaczyłbym jakąś statystykę sprzedaży tych książek.

Darth Ponda: Na początku roku poważnie zastanawiałem się nad rzuceniem Gwiezdnych Wojen – ostatni epizod poważnie mnie zawiódł, komiksy Marvela czytało się z coraz większym wysiłkiem, a po rezygnacji z licencji przez Uroborosa nie spodziewałem się, że ktoś ją podejmie w najbliższym czasie, a już na pewno nie że Wielka Republika pojawi się w Polsce zaledwie parę miesięcy później niż w Stanach. A do tego Olesiejuk utrzymał ten sam format i książki wyglądają pięknie na półce. Po prostu ich uwielbiam.

Adakus: W mojej ocenie wybór Olesiejuka ukazał się trafem w dziesiątkę. W końcu kompetentny wydawca. Tylko proszę, nie ruszajcie Legend, skupcie się na aktualnym Kanonie, bo jest jeszcze parę zaległości do wydania.

Burzol: Bardzo się cieszę, że stosunkowo szybko znalazł się wydawca, który był zainteresowany opieką nad książkami Star Wars. Narzucili szybkie tempo, wybierają ciekawe tytuły, opiekują się dzielnie literaturą Star Wars w Polsce, dzięki czemu zostali laureatami Złotego Ziemniaka. Tylko tak dalej!

Zachęcamy do dzielenia się własnymi przemyśleniami na temat wydarzeń ubiegłego roku.
KOMENTARZE (6)

Tajemnice Marchiona Ro w „Eye of the Storm”

2022-01-11 10:03:10 starwars.com

„Eye of the Storm” Charlesa Soule'a nadciąga jak tytułowa burza — już jutro premiera pierwszego zeszytu komiksu, który ma zdradzić co nieco z przeszłości Oka Nihilów, Marchiona Ro. Enigmatyczny szef Nihilów jest głównym przeciwnikiem Jedi i Republiki w inicjatywie „Wielka Republika”. Podobnie jak Shimrra w Nowej Erze Jedi czy Darth Plagueis w książce Jamesa Luceno, Ro działa z ukrycia, a jego tożsamość jest nieznana nie tylko głównym bohaterom serii, ale również czytelnikom. Najprawdopodobniej się to zmieni po lekturze dwóch zeszytów komiksu Charlesa Soule'a.


Jak możemy przeczytać w artykule na głównej Star Wars, w pierwszym zeszycie komiksu cofniemy się w przeszłość, aby poznać ludzi zamieszkujących burzową planetę Everon. Pośród szalejących burz, tubylcy uczą się poskramiać chaos i życia w tym nieprzyjaznym świecie. Jednakże wszystko ma swój kres — udostępnione strony komiksu pozwalają wnioskować, iż mieszkańcy planety Everon w końcu przegrają z bezlitosnym żywiołem. Jaki to ma związek z Jedi, Republika i vendettą Marchiona Ro? Żeby poznać odpowiedź na to pytanie trzeba będzie zapoznać się z komiksem Charlesa Soule'a, którego historia dzieje się lata przed „Światłem Jedi”.


Dociekliwy fan mógłby zadać sobie pytanie „co z polskim wydaniem tego komiksu?”. Klasyczne wydanie Egmontu składa się zwyczajowo z mniej więcej pięciu zeszytów, a w tym przypadku mamy do czynienia z dwoma. Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta. Zagranicą trzeci tom „Wielkiej Republiki” o podtytule „Jedi's End”, poza 5 numerami komiksu Cavana Scotta, będzie dodatkowo zawierał dwa zeszyty komiksu „Eye of the Storm”. Jak dotąd, wydawnictwo Egmont wydaje kanoniczne komiksy zgodnie z zawartością amerykańskich wydań, więc i w tym przypadku powinniśmy liczyć na to, że trzeci tom będzie zawierał w sobie historię Marchiona Ro. Na to jednak będziemy musieli trochę poczekać, bo według wstępnych doniesień premiera drugiego tomu dopiero w sierpniu 2022.
KOMENTARZE (11)

„Mission to Disaster” Justiny Ireland jednak już w sprzedaży

2022-01-08 14:48:26

Dwa tygodnie temu informowaliśmy, iż jedna z pozycji z „Wielkiej Republiki”, której premiera przewidziana była na 4 stycznia 2022 roku, zaliczy dwumiesięczną obsuwę. Mowa o książce Justiny Ireland dla młodszego czytelnika o tytule „Mission to Disaster”. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie jest to do końca prawdą.


Za pośrednictwem różnych sklepów sprzedających pozycje ze świata Star Wars możemy już teraz (a właściwie od 4 stycznia) kupić „Mission to Disaster” w formie ebooka lub audiobooka. Bliżej nieokreślone problemy w drukarni spowodowały, że wydanie w twardej oprawie pojawi się dopiero w marcu. Książka opowiada historię takich postaci jak Vernestra Rwoh, Imri Cantaros czy Avon Starros dziejącą się jeszcze przed wydarzeniami z głównej powieści wieńczącej pierwszą fazę, czyli „The Fallen Star”. Notabene, powieść Claudii Gray również jest już w sprzedaży — nie tylko jako ebook i audiobook, ale też w twardej oprawie.
KOMENTARZE (5)

Druga faza "Wielkiej Republiki" cofnie się o 150 lat

2022-01-04 20:04:32 starwars.com

Rok inicjatywy znanej jako „Wielka Republika” za nami. Z tej okazji na oficjalnym kanale Youtube pojawił się jubileuszowy odcinek „The High Republic Show”, podczas którego autorzy porozmawiali trochę na temat finału pierwszej fazy i zdradzili parę informacji na temat kolejnej z faz o nazwie „Quest of the Jedi”.



Największym zaskoczeniem okazało się ujawnienie, iż druga faza będzie działa się około 150 lat przed „Światłem Jedi”. Spekulacje na temat ewentualnego przeskoku miały miejsce w sieci już od jakiegoś czasu, ale chyba nikt nie spodziewał się, że kolejne historie będą aż tak odseparowane od tych z pierwszej fazy. Claudia Gray powiedziała, że będzie to okres wynalazków i eksploracji, co może nasuwać skojarzenia z „Poza Galaktykę” Timothy'ego Zahna. Charles Soule ma być odpowiedzialny za historię Portera Engle, które fani mogą znać m.in. ze „Światła Jedi”, „Burza Nadciąga” i komiksów. Najprawdopodobniej dowiemy się, w jaki sposób dorobił się przydomku Ostrze Bardotty. Wiosną do gry wraca wydawnictwo Dark Horse, dla którego wielkorepublikańskie komiksy napisze Daniel J. Older.


Do obecnej piątki twórców dołączy czterech nowych autorów: George Mann znany z serii opowiadań tj. „Myths & Fables” czy „Dark Legends”, Zoraida Cordova, która w Star Wars napisała już powieść „A Crash of Fate” oraz Lydia Kang i Tessa Gratton. Druga faza ma zadebiutować w październiku tego roku.
KOMENTARZE (20)

Premiera „The Fallen Star” za pasem

2021-12-27 13:37:46

Już za parę dni fani opowieści z serii „Wielka Republika” będą mieli możliwość przeczytania „The Fallen Star”, powieść autorstwa Claudii Gray wieńczącej pierwszą fazę tegoż cyklu. Na jej polskie wydanie najpewniej będziemy musieli trochę poczekać (choć żywimy nadzieję, że będzie to niedługi czas), więc jeśli chcecie dowiedzieć się o czym przeczytamy w finale pierwszej fazy, zapraszamy do przeczytania naszego tłumaczenia noty wydawniczej tej pozycji.


W porywającej kontynuacji „Star Wars: Burza Nadciąga” dla światła Jedi wybije najczarniejsza godzina.

Raz po raz, okrutni najeźdźcy znani jako Nihilowie starają się, by złoty wiek Wielkiej Republiki stanął w płomieniach. Raz po raz, Wielka Republika staje w szranki poobijana i wyniszczona, lecz również zwycięska dzięki jej strażnikom Jedi — i nie ma wznioślejszego pomnika ich sprawy nad Latarnię Gwiezdny Blask.

Zawieszona niczym klejnot w Zewnętrznych Rubieżach, Latarnia uosabia Wielką Republikę u szczytu swych ambicji: ośrodek kultury i wiedzy, jaśniejący płomień przeciw nieznanej ciemności i otwarta dłoń wyciągnięta ku najodleglejszym zakątkom galaktyki. Podczas gdy niedobitki i wysiedleńcy umykają atakom Nihilów, Latarnia i jej załoga są gotowi by zagwarantować im schronienie i opiekę zdrowotną.

Stacjonujący tam szlachetni rycerze i padawani Zakonu Jedi nareszcie mają szansę nabrać sił — po przebytym bólu na skutek urazów i cierpieniu wywołanym stratą. Niestety burza, która miała już ustąpić wciąż szaleje, a Jedi znajdują się w samym jej centrum. Marchion Ro, prawdziwy mózg Nihilów, przygotowuje swoją, jak dotąd, najśmielszą szarżę — skomponowaną tak, by ostatecznie zgasić światło Jedi.

Na podstronie oficjalnej strony Star Wars dotyczącej Wielkiej Republiki opublikowano artykuł traktujący o tym, kto przeżyje wydarzenia z tej powieści (tutaj). Tekst jest oczywiście delikatnie humorystyczny, lecz już na wstępie możemy przeczytać, że „z Zakonem Jedi w czasach swojej świetności, na pewno nasza ukochana grupa padawanów będzie bezpieczna. Prawda? PRAWDA?!? Błąd.”. To nie pierwszy taki przypadek, gdy twórcy sugerują, że w finale fazy trup będzie ścielił się gęsto lub chociaż naszych bohaterów będą czekać iście traumatyczne doświadczenia. Już na początku artykułu autor odnosi się do losu Latarnii Gwiezdny Blask. Parafrazując, gdyby K-2SO był na miejscu to powiedziałby, że prawdopodobieństwo zniszczenia stacji jest wysokie. Bardzo wysokie. W dalszej części tekstu mamy wyszczególnionych wszystkich istotnych bohaterów pierwszej fazy „Wielkiej Republiki” i ich szanse na przeżycie. Wszystko jest podane w formie żartu, który zapewne nie dla każdego będzie zabawny, ale ostatecznie tylko Yoda, Oppo Rancisis i Yarael Poof mogą czuć się bezpieczni.

Książkę Claudii Gray wydawnictwa Del Rey można kupić w twardej oprawie w różnych sklepach internetowych. Od niedawna powieść można też kupić za pośrednictwem polskiej wersji sklepu Amazon (link tutaj). Przy kupnie w zagranicznym sklepie cena wynosi nieco ponad 20 $. Na amazon.pl książkę można kupić za 104,48 zł. Wydaje się też, że od razu udostępniono również możliwość kupna książki w miękkiej oprawie za 59,03 zł. Jeśli ktoś woli czytać przy użyciu czytnika to wydanie w formie ebooka jest nieco tańsze, gdyż cena wynosi wtedy 14,99 $. Oficjalna premiera książki to 4 stycznia 2022 roku.
KOMENTARZE (4)

„Mission to Disaster” zalicza obsuwę

2021-12-21 10:07:16 M. Siglain

Już w styczniu wydany zostanie główny tom finałowej fali pierwszej fazy „Wielkiej Republiki” o tytule „The Fallen Star”. Książka dla młodszego czytelnika Justiny Ireland o tytule „Mission to Disaster” miała zadebiutować równo z powieścią Claudii Gray. Niestety taki scenariusz się nie ziści, gdyż Michael Siglain, dyrektor kreatywny Lucasfilm Publishing, poinformował o dwumiesięcznym opóźnieniu.


Wszystko wskazuje na to, że w przypadku książki Justiny Ireland doszło do opóźnień w procesie drukarskim. Premiera „Mission to Disaster” została przeniesiona na 1 marca 2022 roku. W przypadku „The Fallen Star” mamy do czynienia ze zgoła odmienną sytuacją. Użytkownicy na portalach Twitter i Reddit chwalą się swoimi egzemplarzami, które m.in. udało im się znaleźć w lokalnych księgarniach w Wielkiej Brytanii.


KOMENTARZE (6)

Analiza zwiastuna „Star Wars: Eclipse”

2021-12-10 17:56:43 Eclipse

Ubiegłej nocy w sieci pojawiła się zapowiedź gry „Star Wars: Eclipse”, o której już od ponad miesiąca krążyły plotki na różnych portalach (m.in. tutaj). Według wczesnych doniesień gra miała być osadzona w czasach Wielkiej Republiki – jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie gry okazało się to prawdą. Co ciekawe, opublikowany zwiastun wcale nie wskazuje swą zawartością na powiązanie z Wielką Republiką. Nie musi to jednak być wielkim zaskoczeniem, gdyż oficjalnie era rozpoczyna się 300 lat przed Bitwą o Yavin, a kończy ponad 200 lat później. Najprawdopodobniej wydarzenia z gry będą odseparowane od wydarzeń z książek i komiksów, ale na potwierdzenie będziemy musieli jeszcze poczekać.

Czego będzie dotyczyć fabuła?


Jakiekolwiek wnioski po obejrzeniu zwiastuna to głównie domysły, ale wydaje się, że tło fabularne w dużej mierze będzie skupione na polityce. Trailer parę razy pokazuje nam enigmatyczną organizację ze znakiem przypominającym literę Y, a jej członkowie wyglądają podobnie do Zyggerian. Wiemy jednak, że Niewolnicze Imperium Zyggerian nie istniało w tym okresie, lecz historia opowiedziana w „Tempest Runner” wspomina Sojusz Zygerrian, który kontynuował niewolniczą tradycje swoich przodków. Ponadto, można również zauważyć przedstawicieli i statki Federacji Handlowej, co nie powinno dziwić, gdyż wspomniana organizacja powstała około 350 lat przed Bitwą o Yavin. Na stronie możemy też przeczytać o „politycznych napięciach, które mogą odkształcić tkaninę pokoju”, co sugeruje, że polityka odegra istotną rolę w tej produkcji. W ewentualnym konflikcie zbrojnym wezmą zapewne udział przedstawiciele Zakonu Jedi, choć na filmie widzimy głównie użytkowników Mocy walczących ze sobą lub, jak w przypadku Yody, stojących w komnacie obrad Rady Jedi.

Kto będzie głównym złym?


W tym przypadku zwiastun zdradza trochę więcej. Od samego początku przyglądamy się rasie bębniarzy — oczywiście sam akt gry na bębnach może być tylko efektownym wprowadzeniem w zwiastunie, bo raczej trudno sobie wyobrazić, że wątek owych nieznajomych będzie się opierać na perkusyjnych wyczynach. Niemniej jednak, wydaje się, że będzie to rasa wywodząca się z Nieznanych Regionów. Poza oczywistym skojarzeniem z Lordem Voldemortem z serii „Harry Potter”, fanom Star Wars wygląd bębniarzy może przypominać takie rasy jak Yuuzhan Vongowie czy Vagaari. Ci pierwsi jak dotąd nie pojawili się w kanonie, jednakże Vagaari są wspominani w trzech ostatnich książkach Timothy'ego Zahna, a ich wygląd znany z Legend bardzo przypomina postacie przedstawione w grze. Do kompletu mamy również trzecią rasę, Grysków, lecz tutaj posiadamy bardzo niewielką wiedzę na temat ich cech fizycznych. Koniec końców, obcy przedstawiony na obrazku może się okazać przedstawicielem zupełnie nowej rasy, stworzonej specjalnie na potrzeby gry. Warto również zwrócić uwagę na zakończenie filmu, w którym widzimy postać wyłaniającą się z czarnej mazi — kadr przywołuje skojarzenia z narodzinami Uruk-hai we „Władcy Pierścieni” lub scenę z Vladimirem Harkonnenem w nowej „Diunie”. Oficjalna analiza zwiastuna na starwars.com sugeruje, że jest to istotna fabularnie postać.

Kiedy bębniarze kończą swój występ, i kiedy zaćmienie jest kompletne, ciemna postać wyrasta z czarnej sadzawki. Kim lub czym jest — dopiero się okaże. Znamy jednak słynne gwiezdno-wojenne powiedzenie: „Mam złe przeczucia co do tego”.

Jedha w latach świetności


Trudno z całą pewnością stwierdzić, ale sporo wskazuje na to, że pierwsza przedstawiona w zwiastunie planeta to Jedha. Na powyższym obrazku widzimy w tle Kultystów Centralnego Izoptera, a chwilę później Uczniów Whillów z rasy Anomid, których można było zauważyć na Jedhie w filmie „Łotr 1”. Nie byłoby to pozbawione sensu, gdyż ta piaszczysta planeta jest ściśle związana z kultem Mocy i Jedi, a w czasach sagi jest już raczej reliktem minionych wieków. Dodatkowo, Jedha jest wspominana w kilku książkowych i komiksowych pozycjach kanonu, tj. „Burza Nadciąga” czy „Out of the Shadows”.

Jedi i ich miecze świetlne


Zwiastun pokazuje paru przedstawicieli Zakonu Jedi i ich różnorodne miecze świetlne. W książkach i komiksach z Wielkiej Republiki mamy szeroki przekrój różnych mieczy świetlnych. Orla Jareni posiada rozkładany miecz o dwóch białych ostrzach, rękojeści mieczy Stellana Giosa i Burryagi mają po obu stronach jelce, a Ty Yorrick dzierży fioletowy miecz świetlny o finezyjnej rękojeści. Wydaje się, że gra może również pozwalać graczom na pewnego rodzaju wybór związany z tą kultową bronią Jedi. Co prawda, na stronie głównej gry nie ma jak dotąd żadnej informacji o personalizacji swojego bohatera, ale trudno sobie wyobrazić, żeby gracz nie miał możliwości wyboru broni. O ile główny bohater gry będzie użytkownikiem Mocy, bo opis gry sugeruje wybór ze sporej ilości grywalnych postaci.

Tales from the Galaxy's Edge


Po raz kolejny nie możemy być niczego pewni, lecz w połowie zwiastuna widzimy dwójkę walczących ze sobą użytkowników Mocy. Miejsce, w którym dochodzi do pojedynku bardzo przypomina lokację z innej gry osadzonej w czasach Wielkiej Republiki, a właściwie wycinka tej gry. W „Tales from the Galaxy's Edge” poznajemy Ady Sun'Zee, a miejsce, o którym mowa możemy zobaczyć m.in. podczas treningu Ady i jej padawana Nooa na planecie Valron.

Na oficjalnej stronie Star Wars pojawił się artykuł z pięcioma podpunktami dotyczącymi zwiastuna. Jeśli jesteście zainteresowani jego zawartością, zapraszamy tutaj.
KOMENTARZE (13)

Rozpoczął się casting do „The Acolyte”

2021-12-09 17:07:23

Jak donosi Variety, rozpoczął się casting do serialu „The Aclolyte”. Amandla Stenberg prowadzi zaawansowane rozmowy i prawdopodobnie wyląduje w głównej roli.

Na razie niewiele wiemy na temat serialu „The Acolyte” autorstwa Leslie Headland. Będzie on się dziać w czasach Wielkiej Republiki i prawdopodobnie w jakiś sposób dotyczyć Sithów. Nie wiadomo, kogo miałaby zagrać Stenberg.



Amandla wystąpiła w takich produkcjach jak „Mroczne umysły”, „Igrzyska śmierci”, „Ponad wszystko”, „Miłość w trudnych czasach”, „Colombiana” czy „Nienawiść, którą dajesz”. Jeśli wierzyć plotkom to kodowa nazwa jej bohaterki to Aura.

Zdjęcia do „The Acolyte” ruszą w maju. Na Disney+ serial pojawi się dopiero w 2023.
KOMENTARZE (24)

Komiksowa „Wielka Republika” w sprzedaży

2021-12-08 22:43:30 Egmont Polska

Na rynku zadebiutowała ostatnia z tegorocznych nowości Egmontu. W sprzedaży znalazł się pierwszy tom "Wielkiej Republiki", nowej serii Star Wars będącej uzupełnieniem książkowego cyklu o tym samym tytule. O "Wielkiej Republice" pisaliśmy na łamach Bastionu już wielokrotnie. Jeżeli jednak macie wątpliwości w jakiej kolejności czytać komiksy i książki to zachęcamy do zapoznania się z tym artykułem. Tymczasem zerknijcie na opis oraz przykładowe plansze aby dowiedzieć się więcej na temat nowej pozycji wydawnictwa Egmont.

Wielka Republika tom #1: Bez strachu

Akcja opowieści rozgrywa się około trzech wieków przed wydarzeniami ukazanymi w filmach Star Wars. W galaktyce panuje pokój pod rządami Republiki Galaktycznej, którą chronią szlachetni i mądrzy rycerze Jedi. Symbolem świetności Republiki ma być latarnia Gwiezdny Blask powstająca w najdalszych zakątkach Zewnętrznych Rubieży. Ta nowa stacja kosmiczna to promień nadziei widoczny dla wszystkich. Ale gdy Republika przeżywa renesans, w siłę rośnie także przerażający nowy przeciwnik. Strażnicy pokoju i sprawiedliwości muszą stawić czoło temu zagrożeniu dla siebie, galaktyki i samej Mocy...
Autorami serii są angielski pisarz Cavan Scott (powieści z serii „Star Wars: Adventures in Wild Space” i „Star Wars: Choose Your Destiny”, komiksy „Star Wars Adventures”) oraz Ario Anindito, artysta rodem z Indonezji („Sword Master”, „King in Black: Atlantis Attacks”, „Hulkverines”).
Komiks oryginalnie ukazał się nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach The High Republic #1-5: There is No Fear #1-5.
Scenariusz Cavan Scott, rysunki Ario Anindito, tusz Mark Morales, kolory Annalisa Leoni, okładka Phil Noto. Przekład: Katarzyna Nowakowska. Cena 39,99 zł, 136 stron. Premiera: 8 grudzień 2021 r.



Temat na forum.


KOMENTARZE (4)

Jaki los czeka Latarnię Gwiezdny Blask w finale?

2021-12-07 10:11:21 starwars.com

Do premiery „The Fallen Star” i finałowego rzutu książek i komiksów z pierwszej fazy został już niecały miesiąc, a oficjalna starwars.com rozpoczyna kampanię promocyjną. Przekaz medialny związany z nadchodzącymi pozycjami jest interesujący, gdyż twórcy na każdym kroku chcą nas przygotować do tego co może się stać pod koniec pierwszej fazy książek i komiksów z Wielkiej Republiki. Taki sposób prowadzenia kampanii sugeruje, że twórcy nie robią z tej informacji żadnej tajemnicy. Mimo tego informujemy, że poniżej znajdują się materiały promocyjne, które mogą zdradzać zakończenie pierwszej fazy.





Niefortunny los Latarni Gwiezdny Blask pojawia się nie tylko na powyższej grafice — to samo możemy zaobserwować na plakacie promocyjnym bądź okładce jednego z komiksów „The High Republic”. Powyższa grafika pojawi się również na okładce ekskluzywnego wydania „The Fallen Star” od Out of Print. Do wydania dołączana będzie również czapka z powiedzeniem „For Light and Life", a cały zestaw kosztuje 50 dolarów.


To nie koniec informacji na temat nadchodzącego finału. Na Amazonie pojawiły się opisy książek Justiny Ireland i Daniel J. Oldera. „Midnight Horizon” Oldera ma opowiadać historię Reatha Silasa, Rama Jomarama, Cohmaca Vitusa i Kantama Sy, którego dotąd można było poznać tylko za sprawą komiksu „The High Republic Adventures” od IDW. Wydarzenia z powieści mają mieć miejsce na planecie Korelia i, jak sugeruje opis książki, „to co odkryją na Korelii okaże się częścią większego planu, takiego, który poprowadzi Jedi do ich najbardziej wstrząsającej porażki”. „Mission to Disaster” to pozycja dla młodszego czytelnika Justiny Ireland, więc fabuła najprawdopodobniej nie będzie aż tak istotna jak pozostałych dwóch książek. W powieści ponownie przeczytamy o młodej Rycerce Jedi Vernestrze Rwoh, jej padawanie Imrim Cantarosie i przyjaciółce Avon Starros.

W ostatnich dniach na oficjalnej starwars.com pojawiają się również fragmenty wspomnianych książek. Najpierw pojawił się urywek historii z „Mission to Disaster”, który można przeczytać tutaj. Wczoraj opublikowano fragment książki „The Fallen Star” (tutaj). Wycinek nie zdradza zbyt wiele, a raczej pokazuje o jakich postaciach przyjdzie nam czytać w finale. Po raz kolejny wśród bohaterów znajdą się Bell Zettifar, Indeera Stokes czy Nib Assek i jej padawan Burryaga.

Przypominamy, że styczniowy rzut książek i komiksów to nie finał całej serii, a jednej z trzech zapowiedzianych faz. W rezultacie na początku 2022 zakończy się pierwsza faza Wielkiej Republiki o tytule „Light of the Jedi”, a już wiosną bądź latem powinna rozpocząć się faza druga o nazwie „Quest of the Jedi”.
KOMENTARZE (13)

Pierwszy tom „Wielkiej Republiki” pojawi się w przyszłym tygodniu

2021-12-04 22:08:55 Egmont Polska

W przyszłym tygodniu w Polsce zadebiutuje komiksowa "Wielka Republika", będąca częścią większego projektu, którego historia opisywana jest również na stronach książek ukazujących się w naszym kraju pod szyldem wydawnictwa Olesiejuk. Informacje o tym, że nowa nowa seria pojawi się w ofercie Egmontu pojawiły się już kilka dobrych miesięcy temu i chociaż przyszło nam trochę poczekać, to wreszcie fani książkowego cyklu będą mogli uzupełnić fabułę Wielkiej Republiki o historie przedstawione na planszach komiksowych.

Wielka Republika tom #1: Bez strachu

Akcja opowieści rozgrywa się około trzech wieków przed wydarzeniami ukazanymi w filmach Star Wars. W galaktyce panuje pokój pod rządami Republiki Galaktycznej, którą chronią szlachetni i mądrzy rycerze Jedi. Symbolem świetności Republiki ma być latarnia Gwiezdny Blask powstająca w najdalszych zakątkach Zewnętrznych Rubieży. Ta nowa stacja kosmiczna to promień nadziei widoczny dla wszystkich. Ale gdy Republika przeżywa renesans, w siłę rośnie także przerażający nowy przeciwnik. Strażnicy pokoju i sprawiedliwości muszą stawić czoło temu zagrożeniu dla siebie, galaktyki i samej Mocy...
Autorami serii są angielski pisarz Cavan Scott (powieści z serii „Star Wars: Adventures in Wild Space” i „Star Wars: Choose Your Destiny”, komiksy „Star Wars Adventures”) oraz Ario Anindito, artysta rodem z Indonezji („Sword Master”, „King in Black: Atlantis Attacks”, „Hulkverines”).
Komiks oryginalnie ukazał się nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach The High Republic #1-5: There is No Fear #1-5.
Scenariusz Cavan Scott, rysunki Ario Anindito, tusz Mark Morales, kolory Annalisa Leoni, okładka Phil Noto. Przekład: Katarzyna Nowakowska. Cena 39,99 zł, 136 stron. Premiera: 8 grudzień 2021 r.

Temat na forum.


KOMENTARZE (8)

Ciekawostki z „Burza Nadciąga”

2021-12-03 10:20:16

W poprzednim miesiącu wydawnictwo Olesiejuk wydało drugą wielkorepublikańską książkę dla dorosłego czytelnika o tytule „Burza Nadciąga”. Podobnie jak w przypadku pierwszej pozycji z Wielkiej Republiki (artykuł tutaj), prezentujemy najbardziej interesujące (i niszowe) ciekawostki wypatrzone podczas lektury. Autor znalazł w swojej powieści miejsce dla nawiązań do produkcji takich jak „Wojny Klonów” Tartakovsky'ego czy animowanego serialu „Ewoki”. UWAGA! Opracowanie nie zdradza istotnych szczegółów fabuły, ale ujawnia pomniejsze fakty dotyczące książki.

Solah! Solah!


Już na początku powieści jesteśmy świadkami pojedynku treningowego między dwoma członkami Zakonu Jedi. Walka zostaje zakończona okrzykiem Solah!, który pojawił się w uniwersum już w czasach Legend, lecz nie był dotąd używany poza słownikowymi opracowaniami. Po raz pierwszy to określenie zostało użyte w „Atak Klonów: Słownik Obrazkowy", poźniej między innymi w „The Jedi Path: A Manual for Students of the Force". Co ciekawe, Cavan Scott używa Solah nie po raz pierwszy — już w „Dooku: Jedi Lost” Rael Aveross poddaje w ten sposób demonstracyjną walkę.

To nie ostatnia ciekawostka związana ściśle z Zakonem Jedi — w pewnym momencie jedna z bohaterek używa wobec Mistrza określenia Lord Jedi. Książka wyjaśnia, że jest to starożytne określenie Jedi, które nie jest już w powszechnym obiegu od setek lat. Fani historii osadzonych w Starej Republice mogą kojarzyć to określenie, gdyż było ono używane między innymi w „Drodze Zagłady” Drew Karpyshyna.

Ashla i Corran Horn


Tython zaskakująco często pojawia się w kanonie w ostatnich latach. Ta planeta najczęściej kojarzy się z legendarnym okresem Starej Republiki — grą „Star Wars: The Old Republic” bądź serią „Dawn of the Jedi”. Większość fanów zapewne kojarzy ją z drugiego sezonu serialu „The Mandalorian”, ale Tython wcześniej zadebiutował w komiksie „Doctor Aphra: A Rogue's End”. Tym razem w „Burza Nadciąga” mamy szansę poznać Ashlę, jeden z księżyców Tythona, i to już w pierwszym rozdziale książki.

To nie ostatnia wzmianka o tej planecie we wspomnianej książce. Mistrz Jedi Stellan Gios wspomina o Tythońskich Żetonach Mistrzostwa, które swego czasu wręczano Jedi, którzy stawali się Mistrzami. Brzmi znajomo? Nic w tym dziwnego, wydaje się, że może to być nawiązanie do podobnego zwyczaju, który niegdyś miał miejsce na Korelii. Z tego samego powodu wybijano tam Kredyty Jedi, czyli pamiątkowe medaliony, które otrzymywał Rycerz Jedi z Korelii po osiągnięciu tytułu Mistrza. Czytelnicy starego kanonu mogli przeczytać o tych medalionach za sprawą książek opowiadających o Corranie Hornie (m.in. „Ja, Jedi” Michaela Stackpole'a), który takową pamiątkę otrzymał od ojca, a ten od swojego, Nejaa Halcyona.

Tancerze Jinda z Endoru


Czytając „Burza Nadciąga” bardzo łatwo pominąć wzrokiem wspomnienie tancerzy Jinda, których niejeden fan kojarzy z pierwszego sezonu „Ewoki”. Co ciekawe, Cavan Scott określa ich jako tancerzy Jinda z Eriadu, nie zaś Endoru. Nie jest to błąd — według Legend grupa tancerzy 130 lat przed Bitwą o Yavin wyruszyła właśnie z Eriadu na pokładzie statku Free Enterprise i rozbiła się na leśnym księżycu Endora. To nie koniec subtelnego żartu Cavana Scotta. Statek przewożący tancerzy Jinda w książce Scotta również zostaje unicestwiony, tym razem jednak nad planetą Valo.

A komu to potrzebne?


Lata temu furorę zrobił film z dwiema kobietami wyrażającymi swoje zdanie na temat ewentualnej legalizacji marihuany. Jedna z pań na pytanie prowadzącej odpowiada „Zalegizować marihunaen? W żadnym wypadku”, po czym druga dodaje „A komu to potrzebne?”. W oryginalnym wydaniu „Burza Nadciąga” pojawia się zdanie „Who needed a lightsaber?”. Wszystko wskazuje na to, że polska tłumaczka Anna Hikiert-Bereza postanowiła nawiązać do klasyki. Zdanie zostało żartobliwie przetłumaczone na „Miecz świetlny? A komu to potrzebne!”.

Eksperymentalna Maszyna Krocząca Rothany

Parę razy w książce przewija się koncern Rothana Heavy Engineering, który dotychczas doczekał się tylko krótkich wzmianek w kanonie. Tym razem mamy możliwość przeczytać o prototypie eksperymentalnej maszyny kroczącej wyprodukowanej właśnie przez tą firmę. Trudno ocenić czy maszyna ta jest wczesną wersją AT-TE bądź AT-XT czy zupełnie odrębnym produktem, ale dzięki „Burza Nadciąga” wiemy, że Rothana przymierzało się do maszyn kroczących już 200 lat przed wydarzeniami z sagi.

Szafir Ankarres

To nie ostatnie nawiązanie do czasów Starej Republiki (albo czasów przed Starą Republiką). Jeden z bohaterów porównuje niebo nad Valo do Szafiru Ankarres. Cavan Scott to autor, który uwielbia wykorzystywać w swoich dziełach rzeczy, które istniały w starym kanonie, ale nie były szczególnie często wykorzystywane. Tak też jest z Szafirem Ankarres, który zadebiutował w „Opowieściach Łowców Nagród", a potem został użyty w kultowej grze „Knights of the Old Republic II: The Sith Lords”. Czym w takim razie jest ten przedmiot? Szafir Ankarres cechował się mocą leczniczą i mógł być użyty do budowy miecza świetlnego. Co ciekawe, legendy sugerują, że kamień ten mógł być wykorzystany tylko przez użytkowników Jasnej Strony Mocy. Gdyby kamień dostał się w ręce kogoś stojącego po Ciemnej Stronie najprawdopodobniej spaliłby się, jednocześnie spopielając dłonie rzeczonego posiadacza.

„Wojny Klonów” Tartakovsky'ego


Wszystko wskazuje na to, że Cavan Scott ma słabość do animacji gwiezdnowojennych. Pod koniec książki jeden z Quarrenów przyrównuję swoją siłę do keelkany. Ta podwodna kreatura pojawia się w piątym odcinku „Wojen Klonów” Gendy'ego Tartakovsky'ego i jest dosiadana przez opancerzonych Kalamarian.

Cyclorianie ze „Skywalker: Odrodzenie”


Nie zabrakło też niewielkich nawiązań do ostatniego z filmów wydanych przez Disneya. W książce istotną rolę gra planeta Cyclor oraz jej mieszkańcy, Cyclorianie. Rasa ta pojawia się nie tylko w książce Cavana Scotta, Cyclorianina można zauważyć również w komiksie „Trail of the Shadows” Daniela J. Oldera. Ta rasa pełni w kanonie podobną rolę do insektoidalnych Verpinów, którzy w Legendach byli technikami, najczęściej odpowiadającymi za naprawę myśliwców. Podobnie jest z Cyclorianami — również przypominają insekty, a w książce nazwa „Cyclorianin” najczęściej pojawia się przy słowie „technik”. Nie oznacza to jednak, że w kanonie wymienioną jedną rasę na drugą. O Verpinach możemy przeczytać m.in. w trylogii „Eskadry Alfabet”.

To nie wszystko co Cavan Scott ma do zaoferowania w swojej powieści. Scott jest wielkim fanem Star Wars z naciskiem na książki i komiksy starego kanonu (o czym zresztą wspomina w podziękowaniach pod koniec książki). To poskutkowało niezliczoną ilością nawiązań do pozycji sprzed wielu lat. Poza wyżej przedstawionymi ciekawostkami, w książce można znaleźć takie nazwy jak Iskalon, Keldooine czy chociażby wcześniej wspominany okrzyk „Na Ostrze Surik!”.
KOMENTARZE (9)

„Burza nadciągnęła” do Polski

2021-11-24 18:37:44 Olesiejuk, Empik

W sieci salonów Empik można od dziś zakupić powieść „Burza nadciąga” autorstwa Cavana Scotta, będąca kontynuacją „Światła Jedi” z cyklu Wielka Republika. Książka wydana w nakładzie wydawnictwa Olesiejuk jest dostępna w przedsprzedaży, a jej ogólnodostępna premiera nastąpi 8 grudnia. Za przekład odpowiada Anna Hikiert.


Po katastrofie nadprzestrzennej, podczas której Jedi wykazali się niezwykłym bohaterstwem, Republika nadal się rozwija, łącząc kolejne światy pod wspólnym sztandarem. Pod przywództwem kanclerz Liny Soh duch braterstwa rozprzestrzenia się po galaktyce, docierając do jej dalekich zakątków. Działania kanclerz wspierają Jedi – m.in. Stellan Gios, Bell Zettifar i Elzar Mann - którzy odpowiadają za utrzymanie harmonii i ładu. Nie bez znaczenia jest też nowo utworzona stacja kosmiczna Latarnia Gwiezdny Blask. Lina Soh przygotowuje się do Festiwalu Republiki, podczas którego planuje zaprezentować mieszkańcom galaktyki korzyści, jakie płyną z dołączenia do nowego systemu.

Tymczasem jego wrogowie, brutalni i dzicy Nihilowie, nie rezygnują ze swoich planów pogrążenia galaktyki w chaosie. Ich przywódca, żądny zemsty Marchion Ro, zamierza rozpętać burzę, która ma siać spustoszenie w Republice. Czy Jedi uda się powstrzymać krwawe zapędy Nihilów? W tej walce przyjdzie im zmierzyć się z prawdziwym koszmarem, przed którym – być może – nawet Moc nie zdoła ich ochronić…

Temat do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (13)

Dark Horse powraca do „Star Wars” [Aktualizacja]

2021-11-18 16:08:56 Screenrant

Jak podaje serwis Screenrant, wydawnictwo Dark Horse ponownie będzie odpowiadało za komiksy ze świata „Star Wars”. Wiadomość została również przekazana za pośrednictwem oficjalnej strony starwars.com. Nic nie wskazuje na to, by miało zastąpić Marvela — treść artykułu sugeruje, że Dark Horse będzie wydawało komiksy z tego świata razem ze wspomnianym wydawnictwem.


Wszystko wskazuje na to, że projekt rozpocznie się już wiosną 2022 roku. Wydawnictwo ma stworzyć komiksy związane z erą Wielkiej Republiki, ale także historie z ery Najwyższego Porządku i okresów pomiędzy. Co w bardzo zawiły sposób sugeruje, że Dark Horse będzie tworzyć komiksy osadzone w różnych latach.

Michael Siglain:
Wszyscy w Lucasfilm Publishing jesteśmy podekscytowani pracą z Mike'iem Richardsonem i resztą Dark Horse nad komiksami i powieściami graficznymi z odległej galaktyki. Mamy nieograniczone możliwości opowiadania fabuły związanej z różnymi epokami i niecierpliwie czekamy na efekty współpracy z Dark Horse — z najlepszymi pisarzami i artystami w branży — czekamy na to, by pokazać te historie czytelnikom i fanom na całym świecie.

Michael Richardson, Dark Horse:
Dark Horse Comics ma bogatą historię wydawania komiksów ze świata Star Wars. Star Wars jest nam bliskie i drogie, a ja jestem fanem od kiedy zobaczyłem pierwszy film aż dziewiętnaście razy podczas pierwszego wydania. Jestem szczęśliwy, że Dark Horse ponownie powoła do życia historie z tej niesamowitej galaktyki i nie przesadzam, kiedy mówię, że nie możemy się doczekać, aby pokazać te przygody fanom.

AKTUALIZACJA: Informacja została również potwierdzona przez oficjalną starwars.com. W artykule dowiadujemy się, że wydawnictwo skupi się głównie na erze Wielkiej Republiki. Screenrant chwilę później zaktualizował swój artykuł — wydawnictwo IDW zostało ostatecznie usunięte z treści. Wydaje się, że to potwierdza informacje o tym, jakoby wydawnictwo miało stracić licencję na komiksy z tego uniwersum w 2022 roku. W rezultacie możemy się spodziewać, że Dark Horse na początkowym etapie zastąpi IDW w roli wydawcy serii „The High Republic Adventures” i „Star Wars Adventures”.
KOMENTARZE (19)

„Światło Jedi” nominowane do nagrody na Goodreads

2021-11-18 08:39:38 Oficjalna

Zbliża się koniec roku, więc na portalu Goodreads czas na końcowo-roczne głosowanie na najlepsze książki tego roku. Niejakim zaskoczeniem może być fakt, że w tym roku w kategorii Science Fiction wśród nominowanych znalazła się powieść Charlesa Soule'a pt. „Światło Jedi”. O zwycięstwo będzie jednak trudno, gdyż książka z „Wielkiej Republiki” konkuruje m.in. z „Hail Mary” Andy'ego Weira — autora słynnego „Marsjanina”. Aby mieć możliwość wsparcia którejś z książek należy założyć konto na wyżej wspomnianym portalu. Głosy można oddawać tutaj.



Wczoraj zadebiutował również nowy odcinek „The High Republic Show” prowadzony przez Krystinę Arielle. Tym razem zabrakło większych zapowiedzi, ale na osłodę zaprezentowano sporo grafik koncepcyjnych — głównie związanych z powieścią Justiny Ireland, „Out of the Shadows”. Uwaga! Ci, którzy lekturę „Burza Nadciąga” mają dopiero przed sobą, powinni uważać na powyższy odcinek programu, ponieważ zdradza on częściowo fabułę tej książki.

Emerick Caphtor, bohater komiksu „Trail of Shadows”





KOMENTARZE (6)
Loading..