TWÓJ KOKPIT
0

Sam Witwer :: Newsy

NEWSY (73) TEKSTY (0)

NASTĘPNA >>

Zwiastun „The Bad Batch”

2020-12-11 06:56:37 Różne

Podczas dzisiejszego spotkania dla inwestorów Disneya pokazano jak będzie wyglądać przyszłość Sagi. Spora jej część to oczywiście produkcje aktorskie, lecz nie zabrakło również czasu dla animacji. Produkcją, której możemy spodziewać się najszybciej, będzie „The Bad Batch”, czyli opowieść o dalszych losach zmodyfikowanych klonów-komandosów. Na spotkaniu ujawniono pierwszą krótką zajawkę serii.



Na pierwszy rzut oka widać, że to, co mówił Sam Witwer to prawda: animacja faktycznie jest jakościowo na poziomie TCW, a nawet więcej: jest dokładnie w tym samym stylu. Analiza jest oczywiście w drodze, ale możecie już teraz zacząć wypatrywać postaci z „The Mandalorian” oraz planety z „Jedi: Fallen Order”.

Na razie brak niestety informacji o dacie premiery poza enigmatycznym słowem „wkrótce”.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (22)

Szkice koncepcyjne do odcinka „The Marshal”

2020-11-04 20:52:22

Pierwszy odcinek drugiego sezonu „The Mandalorian” miał już swoją premierę. Szczęśliwców, którzy już go widzieli, zachęcamy do oceniania odcinka The Marshal. Natomiast dla reszty mamy kilka plakat promujący ten odcinek z Timothym Olyphantem, jak również kilka szkiców koncepcyjnych. Ich autorami są Doug Chiang, Christian Alzmann, Ryan Church, Khang Le, Erik Tiemens i Brian Matyas.



Na koniec plotki. Sam Witwer potwierdził, że nie brał udział w pierwszym odcinku. W sieci, za IGN, pojawiła się informacja, iż zagrał jedną z rólek w tle. Aktor to zdementował.

Za to Carl Weathers czyli serialowy Greef Karga zasugerował, że działania mogą nas zaskoczyć. W pierwszym sezonie jego bohater przeszedł pewną przemianę, ale czy na pewno? Może chodzi tym razem o przeszłość, która nie była jeszcze eksplorowana. W odcinku, który wyreżyserował Weathers, podobno mają zostać zasugerowane pewne rzeczy na temat Greefa. Który to będzie odcinek, nie wiemy. Na razie tylko zdradzono, że piąty odcinek wyreżyseruje Dave Filoni, a siódmy Rick Famuyiwa.

Chodzą też plotki, iż Bo-Katan Kryze pojawi się dopiero w ostatnim odcinku. Natomiast jeśli chodzi o Ahsokę, to po raz kolejny pojawiają się potwierdzania oficjalne. Tym razem z Indii. Tam o udziale Rosario Dawson pisała Disney+ Hotstar, jednocześnie zadając pytanie o wygląd Ahsoki. Cóż, poczekamy do odcinka Dave’a.

W piątek premiera kolejnego odcinka.

Temat na forum o odcinku 2x1
KOMENTARZE (7)

Antologia „Wojny Klonów”: dziś premiera

2020-08-25 19:32:33

Mimo że serial dobiegł końca już jakiś czas temu, „Wojny Klonów” wciąż żywe są w pamięci wielu fanów, szczególnie tych, którzy podczas jego pierwszego debiutu byli dziećmi, a teraz powoli zaczynają definiować społeczność fanów „Gwiezdnych wojen”. Publikacja, która ma dzisiaj swoją premierę, przygotowana została z myślą jednak o tych, którzy może nie mieli dotychczas okazji mocniej zagłębić się tematykę wojny między Republiką i Jedi a Separatystami. „The Clone Wars: Stories of Light and Dark” to podejście do serialu z nieco innej perspektywy. Dziesięć opowiadań, napisanych przez znanych fanom, ale też nowych w świecie Star Wars autorów, przedstawia konkretne serialowe historie z perspektywy różnych czołowych bohaterów. Jest jeszcze jedno opowiadanie. To nowa historia o Siostrach Nocy, którą napisała E. Anne Convery, żona Dave'a Filoniego.



Fanów animowanej produkcji ucieszy na pewno audiobook, do którego zaangażowano aktorów podkładających głosy bohaterom serialu: Catherine Taber (Padmé Amidala), James Arnold Taylor (Obi-Wan Kenobi), Corey Burton (hrabia Dooku), Matt Lanter (Anakin Skywalker), Nika Futterman (Asajj Ventress), Sam Witwer (Darth Maul) i Olivia Hack (Katooni).

Próbka nagrania opowiadania „Dark Vengeance” Rebecci Roanhorse dostępna jest na oficjalnej stronie Star Wars (klik). Oczywiście książka dostępna jest w twardej oprawie i jako e-book.

Czytających zapraszamy do rozmowy na temat antologii na forum. Nasza recenzja dostępna jest od kilku tygodni w tym miejscu.
KOMENTARZE (3)

Ray Park pożegna się z rolą Dartha Maula?

2020-07-30 18:43:46

Jeszcze kilka dni temu głośno było o telewizyjnych sequelach „Hana Solo”. Jeśli chodzi o kinową kontynuację, to Ron Howard potwierdził, że nie ma takich planów, a on sam razem z Jonem Kasdanem pracują nad dalszym ciągiem „Willow” (prawdopodobnie w wersji serialu na Disney+). W każdym razie jeszcze parę dni temu plotkowano o możliwym serialu o Szkarłatnym Świcie z Maulem i Qi’rą. Problemem było dograć kontrakt z Emilią Clarke. Wygląda na to, że idzie to w dobrym kierunku, ale nagle wypłynęły problemy z Rayem Parkiem.



Problemy są natury osobistej, zaś sprawa jest grubymi nićmi szyta. Otóż po komentarzu Daniela Logana na temat żony Raya Parka, Ray wrzucił na swojego Instagrama ujęcie jak jego żona zabawia się z nim po francusku. Potem pojawiły się dziwne komentarze atakujące Logana. Jakby Ray był zazdrosny, żona przyprawiła mu rogi i we wszystko wmieszane zostały ich dzieci. Całość okazała się być fałszywką, wpisy o naturze seksualnej bądź napastliwej zostały usunięte. Nie wyjaśniono jednak sprawy, czy to atak hakerski, czy coś innego. W każdym razie jak donosi LRM Online to wystarcza Disneyowi, by na wszelki wypadek wymienić aktora na kogoś innego. Tak by w razie czego nie być kojarzonym ze skandalem. Pamiętamy, że podobnie było z Johnnym Deppem, oskarżonym o bicie żony. Przestał się podobać Disneyowi, mimo, że proces wykazał iż to Depp w istocie był ofiarą przemocy domowej. Niemniej jednak przemoc to przemoc, dla Disneya za dużo.

Tak więc krążą plotki iż Disney z Lucasfilmem zastanawiają się nad nowym Maulem. Kto mógłby zastąpić Raya Parka? Nie wiadomo. W każdym razie możemy liczyć, iż jako głos powróci Sam Witwer. Niektóre źródła sugerują, że Witwer mógłby przejąć rolę w całości, ale na razie poczekajmy na to. Może sprawa przycichnie lub wyjaśni się i Disney o niej zapomni.

W każdym razie jeśli chodzi o sieciowych skandalistów, to konto Riana Johnsona zniknęło z twittera wraz z wieloma wpisami. Sugerowano, że Johnson zrobił to sam i jest to związane z tym, iż coś się ruszyło z „skasowaną” trylogią. Prawda jednak jest bardziej prozaiczna. Jego konto zostało zhackowane w trakcie ataku bitcoinowego. Hakerzy przejęli ponad 5000 kont i zażądali przelewu wartości 7,8 miliona USD – oczywiście w bitcoinach. Obecnie Rian używa konta filmowego „Na noże” i czeka, kiedy będzie mógł wrócić do swojego.
KOMENTARZE (13)

Plotki o „The Bad Batch” #1

2020-07-23 20:36:22 Różne

Minął już ponad tydzień od ogłoszenia „The Bad Batch”, czyli nowego serialu animowanego w świecie Sagi. I od tej pory zdążyło się już zebrać całkiem sporo ploteczek, choć nie są one nazbyt przełomowe. Zresztą na większe wieści przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać - co prawda trwa właśnie San Diego Comic Con, ale poza jutrzejszym panelem wydawniczym nie czeka nas nic starwarsowego. Sama Tracy Cannobbio potwierdziła, że zwiastuna prędko nie zobaczymy, ale jeśli serial faktycznie wystartuje dopiero za ponad rok, to trudno się dziwić.



Mamy też od niej potwierdzenie, że akcja będzie się działa tuż po zakończeniu wojen klonów.



Wiemy też coraz więcej o twórcach serii - wśród animatorów znajdzie się niejaki Gianni Aliotti (pracował też przy TCW), muzykę skomponują bracia Kinerowie (nie mylić z Kevinem Kinerem, chodzi o Deana i Seana; w tweecie sami się pochwalili, że czekają nas jedne z lepszych kawałków, jakie słyszeliśmy do tej pory), a w roli klonów usłyszymy oczywiście Dee Bradley Bakera.







Wygląda na to, że serialowe gadżety szturmem wjadą na sklepowe półki - Jordan Maison dotarł do kategorii produktów, dla których zarejestrowano markę TBB. Są to między innymi: wszelkiego rodzaju pojemniki, przedmioty dekoracyjne, ubrania, zabawki, kosmetyki, zegarki, artykuły biurowe, książki, jedzenie i picie (ale, wbrew temu co widać w spisie, raczej nie spodziewajcie się badbatchowego piwa).



Skoro o gadżetach mowa, to już można sobie sprawić serialową koszulkę od Her Universe, na razie tylko z logiem.



Źródłem najciekawszych plotek są jednak zazwyczaj aktorzy i tutaj jak zwykle Sam Witwer miał kilka ciekawych rzeczy do powiedzenia podczas swoich streamów na Twitchu (tu i tutaj. Już sam fakt, że wie sporo (a wyznaje też, że wielu rzeczy powiedzieć nie może) prowadzi do spekulacji czy/jak jest zaangażowany w serial - z jednej strony mógł dostać nową rolę, z drugiej na pewno istnieje potencjał pociągnięcia wątku Maula i Karmazynowego Świtu, zważywszy na fakt, że Partyjni będą najemnikami.

Co zatem ma nam do przekazania Sam? Serial podobno wygląda „absolutnie prześlicznie”, a animacja jest „niezwykła” i jakościowo na poziomie „Wojen klonów”. Historia też jest bardzo dobra, przynajmniej w pierwszych kilku odcinkach. Lucasfilm ściągnął z powrotem do pracy wielu ludzi, którzy pracowali przy TCW. Witwer zauważył też, że serial pokaże nam obszary SW, które nieczęsto były do tej pory badane.

A co z sequelem „Rebeliantów”? Wedle Cory'ego z Kessel Run mimo braku oficjalnej zapowiedzi nie ma co się martwić - ten nadal powstaje. Ciekawą podpowiedź dotyczącą fabuły wyszukał Eleven Thirty Eight w jednym z gameplayów „Squadrons”. W grze można będzie kupić do kokpitu hologram dzieła Sabine, która została pilotką Nowej Republiki. Kobieta zaginęła, choć wielu uważa, że nadal żyje.



Zapraszamy do dyskusji na forum o „The Bad Batch” i sequelu „Rebeliantów”.
KOMENTARZE (11)

Aktorzy o trylogii sequeli

2020-07-17 05:40:22

Okazuje się, że nawet aktorzy gwiezdno-wojenni bywają dość podzieleni jeśli chodzi o swoje zdanie o sequelach. Wielu z nich, niestety, nie może wyrazić w pełni swojego zdania, ze względu na umowy z Disneyem, które zabraniają im zdradzania szczegółów, ale są kwestie, które mimo wszystko chętnie poruszają.

Ewan McGregor nie lubi nowych mieczy świetlnych, zwłaszcza tego, który zobaczyliśmy w „Przebudzeniu Mocy” J.J. Abramsa. Bardzo nie podoba mu się rękojeść z jelcami, czyli miecz Kylo Rena.

Anthony Daniels ogólnie nie jest zadowolony z sequelli, bo jak twierdzi, podobnie jak Mark Hamill, został tu zmarginalizowany. Daniels doskonale rozumie, że te filmy nigdy nie będą o C-3PO, ale chciałby aby ta postać miała jakąś rolę do zagrania, coś więcej niż bycie tylko dekoracją. Jednocześnie wspomniał, iż w przypadku „Skywalker. Odrodzenie”, gdzie droid ma większą rolę jest z tego powodu usatysfakcjonowany. Trudno stwierdzić jak ogólnie ocenia Daniels sequele i ostatni Epizod. W jednym wywiadów mówił, że jest z IX filmu usatysfakcjonowany, w innych przypadkach robił głupie miny sugerujące coś odwrotnego.

Oscar Isaac chyba należy do tych aktorów, którzy chętnie by powiedzieli coś o pracy dla Disneya. Obecnie aktor stwierdził wprost, że jeśli nie będzie potrzebować pieniędzy na nowy dom, nie ma szans by pracował przy „Gwiezdnych Wojnach”. Woli inne, bardziej autorskie projekty, jak choćby „Diunę”. Żartobliwie mówi, że najbardziej żałuje, iż nie eksplorowano w sequelach wątku miłosnego między Poe a Finnem. Jego zdaniem zarząd Disneya nie był gotowy na takie love story.

Ian McDiarmid twierdzi natomiast, że jego zdaniem George Lucas nigdy by nie przywrócił Palpatine’a do życia. Wręcz powiedział McDiarmidowi, że Palpatine nigdy nie wróci, bo jest martwy. Oczywiście mówił to w czasach klasycznej trylogii i potem ściągnął zaskoczonego McDiarmida do obsady prequeli. Ale to jest coś innego.



Za to Andy Serkis bardzo chętnie zamieniłby powrót Palpatine’a na powrót Snoke’a. Aktor uważa, że Snoke został zabity za wcześnie i za szybko. Liczył, że może ktoś właśnie go kiedyś ściągnie, ale chyba nie ma szans na to.

Oczywiście najgłośniej na trylogię zawodził Mark Hamill. Przede wszystkim nie podobało mu się jak jego postać została potraktowana (w „Ostatnim Jedi”) i w którym kierunku rozwijał się Luke. Przyznał, że w pewien sposób poczuł się znieważony. Tu warto dodać, że Mark był dostatecznie zirytowany „Przebudzeniem Mocy”, do którego musiał ćwiczyć przez kilka miesięcy, by dojść do formy tylko po to, by się pojawić w filmie na chwilę i nic nie powiedzieć. Aktor bardzo żałuje, że nie miał okazji właściwie pracować z młodą ekipą (pomijając Daisy). Wspominał czasy, gdy na planie klasycznej trylogii mógł się uczyć od choćby Petera Cushinga. W tym wypadku bardzo żałuje, że Luke miał tak mało interakcji z innymi bohaterami.

Carrie Fisher też narzekała na kwestię związane z pracą nad sobą. Zwłaszcza to, że musiała schudnąć. Jak sama twierdzi, Disney chciał ją zatrudnić jedynie w 3/4.

Ze swojego wątku jest za to zadowolony Harrison Ford. On bardzo chciał, by Han Solo umarł i to w dodatku za sprawę. W „Przebudzeniu Mocy” dostał co chciał i jego zdaniem Han nie jest już bezużyteczny.

Daisy Ridley natomiast chciała by, by ludzie odpoczęli od „Gwiezdnych Wojen” i docenili „Skywalker. Odrodzenie” po czasie. Aktorka wspomina, że w ten film władowano mnóstwo miłości i jest bardzo zawiedziona negatywnymi opiniami w sieci, nie za bardzo rozumiejąc dlaczego. Sama zastanawia się, czy to przypadkiem nie jest sprawa różnych memów i krążących opinii, które wpływały na innych. Ona sama jakby nie podobał się jej film, nie pisałaby o tym na Twitterze.

Jake Cannavale, aktor z „The Mandalorian” zaś określił „Skywalker. Odrodzenie” jako najgorszą porażkę w całej historii sagi, gorszą niż połączenie „Ostatniego Jedi” z „Mrocznym widmem”.

John Boyega żałuje, że widzowie nie mieli właściwie szansy dobrze postać Finna. W jego opinii klasyczna trylogia była filmem o drodze Luke’a, ale jednocześnie dawała się rozwinąć Hanowi i Lei. Aktor skrytykował „Ostatniego Jedi” Riana Johnsona, w jego opinii wątek Finna dało się tam zdecydowanie lepiej poprowadzić, a postać rozwinąć. Zwłaszcza, że potencjał był, początkowo podobał mu się pomysł rozdzielenia postaci, dołożenia relacji z Rose, ale wszystko można było zrobić lepiej, realizacja zawiodła. Mówiąc o „Skywalker. Odrodzenie” twierdzi, że jest to niejako dopełnienie tych problemów i rozczarowanie. Nie jakieś zawstydzające, ale to dobry moment by przejść dalej, zostawiając tę trylogię. Podobnie jak Oscar Isaac John chętnie by powiedział więcej, ale na razie zobowiązany jest zachować tajemnicę.

Adam Driver, jako były żołnierz, raczej nie lubi narzekać na swoich współpracowników. Czuje potrzebę bycia lojalnym. Bardzo mu się podoba końcówka „Skywalker. Odrodzenie” w szczególności kwestie nierozwiązane i niedopowiedziane, pozostawione fanom do rozważań.

Sam Witwer skrytykował Riana Johnsona, twierdzi, że reżyser może i ma dobre pomysły, ale wpierw powinien lepiej zaznajomić się z tematem. Miał wrażenie, że Johnson słabo odrobił swoje zadanie domowe. Witwer zauważa, że Bruce Lee nie wynalazł Jeet Kune Do dopóki nie poznał dogłębnie Kung Fu. O „Skywalker. Odrodzenie” powiedział, że jak komuś się podoba, to świetnie. Dla niego ten film przede wszystkim nie ma już takiego znaczenia jak saga stworzona przez Lucasa. No i uważa, że trudno było zrobić lepsze zakończenie sagi niż „Powrót Jedi”. IX Epizodowi się to nie udało.

Joonas Suotamo zauważył niedawno, że rozmowy o VIII i IX Epizodzie na Twitterze nabierają rozpędu. Przyznał, że bardzo kochał pracę na obu planach i współpracę z wszystkimi.



VIII Epizod nie podobał się także montażystkom VII Epizodu. Z pewnością warto dodać jeszcze dwie plotki, które krążą po sieci od jakiegoś czasu. W tym wypadku jednak nie ma bezpośredniego źródła, ktoś podobno usłyszał od znajomego, który zna... wiadomo jak działa głuchy telefon. Źródła te donoszą, że George Lucas był załamany „Ostatnim Jedi”, oraz że Jon Favreau szczerze nienawidzi VIII Epizodu. Podobno właśnie po nim zrobił wszystko, by dostać pracę w Lucasfilmie i zająć się „The Mandalorian”, czyli „Gwiezdnymi Wojnami” takimi jakie chciał widzieć.
KOMENTARZE (55)

„Jedi Temple Challenge” #1 i 2

2020-06-11 09:55:36 Różne

„Jedi Temple Challenge”, czyli starwarsowy turniej dla dzieciaków, miał ukazać się w zeszłym tygodniu, jednak z powodu protestów w USA zdecydowano się na przesunięcie go na ten. Za to możemy obejrzeć od razu dwa epizody.

Młodych padawanów podczas wyzwań prowadzi mistrz Kelleran Beq, w którego wciela się Ahmed Best, a towarzyszy mu droidka AD-3 przemawiająca głosem Mary Holland. Podczas wyzwania wiedzy dzieci muszą wysłuchać historii i odpowiadać na pytania z nimi związane - a ich autorem jest niejaki Cavan Scott. Na Oficjalnej z kolei możemy przeczytać długi artykuł o powstawaniu turnieju. Stamtąd można się między innymi dowiedzieć, że głos użytkownika ciemnej strony, który kusi uczniów w świątyni, należy do Sama Witwera.





Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (8)

„The Clone Wars Download” i „Bucket List”

2020-05-10 09:49:44 Różne

W poniedziałek ostatecznie (być może) zakończyły się „Wojny klonów”. Zostały jeszcze co prawda ostatnie dokumenty filmowe dotyczące dwóch ostatnich odcinków, „Shattered” i „Vicotry and Death”. Na początek „Bucket List”, czyli ciekawostki.







W „Download” z „Shattered” Filoni mówi, że chciał pokazać rozkaz 66 z punktu widzenia Ahsoki, no i nawiązać do poprzednich sezonów, w których była opowiedziana historia Fivesa i czipu inhibicyjnego odpowiedzialnego za to, że klony bez wahania obróciły się przeciwko Jedi. Rada - pod wpływami Kanclerza - pod koniec wojny podjęła kilka niewłaściwych decyzji i nie chciała szukać prawdy.

Ashley nawiązuje do tytułu odcinka - bo świat Ahsoki faktycznie rozpadł się na kawałki w jednym momencie, dziewczyna nie wie co ma myśleć. Dla Dee moment, w którym Rex zaczyna być pod wpływem słów Sidiousa, był trudny do zagrania, ale starał się pokazać, że kapitan toczy wewnętrzną walkę. Wedle Kelloga wyzwaniem z punktu widzenia technicznego było pokazanie chwili, w której dziewczyna znika żołnierzom z oczu.

Pytanie od społeczności brzmi: podczas walki z Maulem Tano przez chwilę spanikowała. Co było tego przyczyną - agresja Zabaraka czy coś innego? Zdaniem Filoniego ma to pokazać ciężar, jaki bitwa wtoczyła na barki Togrutanki. Dziewczyna musi wiele z siebie dawać, ale Sith jest zbyt pewny siebie, co nie raz prowadziło do jego porażki.



W dokumencie o „Victory and Death” Dave opowiada o pewnym dylemacie podczas produkcji odcinka. W „Zemście” widzimy jak Yoda dekapituje żołnierzy i robi to, gdyż musi przetrwać. Jak jednak zareagowałaby publiczność, gdyby to Ahsoka zaczęła ciąć klony na lewo i prawo? Tym bardziej, że w pierwszym odcinku aktu widzimy jak żołnierze pomalowali sobie hełmy w jej barwy. Dla Tano i Reksa jest to okropna sytuacja. Serial nie kończy się najszczęśliwiej, ale tak musiało być, bo taka była historia galaktyki.

Eckstein wspomina, że Filoni pouczał ekipę, by trzymała emocje na wodzy podczas nagrywania ostatniego odcinka, bo aktorzy wiedzieli, że to wszystko się kończy, ale postaci nie. Tym razem wszyscy mogli się właściwie pożegnać. Dla Dee i Taylora owo domknięcie rozdziału również było ważne, a aktor wcielający się w Obi-Wana zauważa, że od tej pory możemy wypatrywać co przyniesie przyszłość. Swoją drogą, plotki na ten temat już są, a news w drodze.

Mamy też ostatnie pytanie od społeczności: co z hełmami klonów? Czy fakt, że tylko Rex go nie nosił, nie czyni z niego bardziej istoty ludzkiej, podczas gdy reszta żołnierzy została odczłowieczona? Filoni odpowiada: oczywiście. To jeden ze sposobów na pokazanie, że postaci, które znaliśmy, stały się niemalże bezmyślnymi maszynami. Inne to choćby ich ruchy, oświetlenie czy muzyka. No i inna ciekawostka: tym razem głównym bohaterom pomagają droidy. I choć nie są to maszyny Separatystów, to jednak jest w tym pewna ironia.

W końcowej części filmu Dave mówi jak dobrze pracowało mu się nad serialem i jak istotne było zakończenie go w sposób właściwy. Po raz ostatni (przy okazji tej produkcji) życzy nam, by Moc była zawsze z nami.

Na Spotify Kevina Kinera można posłuchać muzyki z siódmego sezonu. Szczególnie ta z Oblężenia Mandalory zyskała sobie uznanie fanów.

Filoni przez ostatni miesiąc udostępniał na Twitterze swoje rysunki związane z Oblężeniem Mandalory. Możecie zobaczyć je poniżej.











Na koniec D23 wypuścił filmik z konferencji z głównymi aktorami. Są to przede wszystkim wspominki czy luźne rozmowy, ale widać, że ekipa bardzo dobrze się bawi. Około 13 minuty zaczyna się quiz, podczas którego możecie zobaczyć kto najlepiej zna serial (i kto najlepiej popisuje się głosem). James wspomniał, że chciałby zobaczyć animowaną wersję historii o tym, jak Ahsoka znalazła się w Zakonie (miały być takie odcinki, przynajmniej w fazie pomysłów). Za to koło 18 minuty trwa zabawa w przydzielanie przyjaciołom klasowych ról z „Akademii Skywalkera” - zobaczcie kto został klaunem, a kto duszą towarzystwa.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (4)

„The Clone Wars” #137 w USA

2020-05-04 08:56:27 Różne

Już dzisiaj na Disney+ będzie można obejrzeć dwunasty i zarazem ostatni odcinek siódmego sezonu „The Clone Wars”, czyli „Vicotry and Death”. Oficjalna jak do tej pory nie wstawiła żadnych materiałów, ale jest za to krótka reklama z Disney+.

Na Disney+ zaszła co prawda (prawdopodobnie) pomyłka i odcinek wstawiono o północy 4 maja... zapominając o strefach czasowych na przykład Nowej Zelandii. A zatem pojawił się on wczoraj mniej więcej w godzinach popołudniowych czasu polskiego.

Ahsoka i Rex muszą użyć sprytu i umiejętności, by przetrwać niespokojny koniec wojen klonów.



Sam Witwer podczas streamu zdradził, że scena z Maulem w korytarzu jeszcze się nie skończyła (co zresztą widać na twitterowej reklamie).

A co dalej? Jak pisaliśmy niedawno, dzieje się w Lucasfilm Animation. Jeden z animatorów zasugerował, jakoby to nie miał być koniec „Wojen klonów”. Z drugiej strony, plotek o możliwym sequelu „Rebeliantów” jest już tyle, że coś jest ewidentnie na rzeczy. A może powstaje jeszcze coś innego? Dziś Dzień Gwiezdnych Wojen, więc może coś zostanie zapowiedziane. Jeśli nie teraz, to na pewno w niedalekiej przyszłości.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (20)

„The Clone Wars” #136 w USA

2020-05-01 09:25:56 Różne

Już dzisiaj na Disney+ będzie można obejrzeć jedenasty odcinek siódmego sezonu „The Clone Wars”, czyli „Shattered” Poniżej opis i fragment odcinka, a obrazki można pooglądać na Oficjalnej. Warto spojrzeć, bo można zobaczyć tam clonewarsową wersję Ursy Wren bez hełmu.

Dobra wiadomość jest też taka, że na kolejny odcinek nie będziemy musieli długo czekać - „Victory and Death”, czyli finał sezonu, zadebiutuje już w poniedziałek 4 maja, czyli w Dzień Gwiezdnych Wojen.

Po pochwyceniu Maula na Mandalorze, Ahsoka podróżuje do Rady Jedi, lecz wyprawa zostaje przerwana przez rozkaz 66, który przewraca świat dziewczyny do góry nogami.



Przed nami także nowa „Bucket List”...





... oraz „Clone Wars Download”, to jest krótki film o powstawaniu odcinka. Filoni znowu mówi z kamerki internetowej. Przywrócenie postaci Dartha Maula do życia zawsze było wielkim wyzwaniem, ważne też było sprowadzenie odpowiedniego aktora, a Sam Witwer sprawdził się doskonale. Ray Park, którego sprowadzono, by zrobił sesję motion capture, również cieszył się z powrotu postaci. W odcinku Zabrak proponuje Ahsoce przymierze - a dziewczyna zastanawia się na poważnie, bo ma wiele wspólnego z wrogiem. Oboje zostali w pewien sposób porzuceni przez swoich mentorów.

Joel Aron zauważa, że rola światła jest bardzo ważna w epizodzie - widać to na przykład w tunelach, w których Ahsoka została rozjaśniona, ale jednocześnie dookoła otacza ją ciemność. Sam musiał z kolei przypomnieć sobie jak brzmiał Maul z TCW, który jest o wiele bardziej opanowany od swojej rebelsowej wersji. W „Hanie Solo” trochę tonował głos, bo nikt nie mówi tak przesadnie na żywo, ale w animacji trzeba być bardziej ekspresywnym. I Filoni chciał tym razem właśnie wersji filmowej. Witwer zauważa też, że scena przed pojedynkiem pochodzi z tych pod tytułem „Przyłącz się do mnie” - tylko tym razem postać pozytywna powinna była powiedzieć „dobrze”. Być może. Dla Ashley ten moment był naprawdę trudny do nagania, bo Togrutanka jest zdana tylko na siebie, a emocje są tu wielkie.

Pytanie od społeczności brzmi: w jaki sposób miecze Ahsoki stały się niebieskie - czy Anakin zmienił ich kolor (dzięki Mocy), czy po prostu wymienił kryształy na inne? Filoni twierdzi, że ta pierwsza opcja - znał się tak bardzo na mieczach, że był w stanie to zrobić. Fakt, że Skywalker grzebał przy broni dziewczyny, świadczy o tym, że zawsze myślał o byłej uczennicy. Oraz o tym, że bywał może za bardzo opiekuńczy. Pamiętajcie, że możecie zadać własne pytanie na Twitterze, wystarczy opatrzeć je hasztagiem #CloneWarsDownload.



W tym tygodniu dostaliśmy też dokument traktujący o walce Ahsoki z Maulem. Filoni dziękuje w nim fanom za oddanie i podkreśla, że chciał zrobić akt o oblężeniu Mandalory najlepiej jak się tylko dało. A jednym z jej głównych elementów jest właśnie pojedynek. O ile ten pomiędzy Zabrakiem a Obi-Wanem w „Rebeliantach” był bardzo krótki, o tyle tutaj Dave pragnął, by potrwał on odpowiednio długo. No i musiał być widowiskowy, stąd decyzja o zatrudnieniu Raya Parka. Z kolei w Ahsokę wcieliła się kaskaderka Lauren Mary Kim, która zdaniem Filoniego idealnie oddała akrobatyczny styl Tano.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (16)

„The Clone Wars” #135 w USA

2020-04-24 08:42:39 Różne

Już dzisiaj na Disney+ będzie można obejrzeć dziesiąty odcinek siódmego sezonu „The Clone Wars”, czyli „The Phantom Apprentice” Poniżej opis i fragment odcinka, a obrazki można pooglądać na Oficjalnej.

Ahsoka i siły Republiki ścierają się z Maulem na Mandalorze.



Przed nami także nowa „Bucket List”...





... oraz „Clone Wars Download”, to jest krótki film o powstawaniu odcinka. Tym razem częściowo w wersji kwarantannowej - Dave nagrywał ze swojej tajnej kryjówki. Zawsze chciał skończyć serial tak, by zazębiał się z „Zemstą Sithów”, ale jednocześnie pragnął uniknąć ponownego opowiadania historii o upadku Anakina. Zamiast tego zidentyfikował głównych bohaterów serii, to jest Ahsokę i Reksa. Dee Bradley Baker zauważa jak kapitan zmienił swoje postrzeganie dziewczyny: od wygadanej smarkuli bez doświadczenia po moment, w którym namalował jej wzór na hełmie. Dla Ashley i Keitha istotna jest chwila, w której Togrutanka otrzymuje z powrotem swoje miecze - choć Skywalker musiał je „ulepszyć” i zmienić kryształy na niebieskie. James Arnold Taylor podkreśla z kolei dynamizm pomiędzy postaciami Anakina i Obi-Wana.

Pytanie od społeczności brzmi: dlaczego twórcy zdecydowali się na wprowadzenie do ostatniego odcinka o siostrach rasy Toongów (których przedstawicielem był Ben Quadrinaros)? I tu prawdziwa ciekawostka: mieli oni się pojawić w akcie o łowcach nagród, ale gdy w historii o Martezównach pojawił się trandoshański nadzorca w doku, to twórcy chcieli go trochę skontrastować z niepozornymi Toongami. Pamiętajcie, że możecie zadać własne pytanie na Twitterze, wystarczy opatrzeć je hasztagiem #CloneWarsDownload.

W tym tygodniu zdecydowanie zaowocowało nam newsami. Przede wszystkim mamy opisy dwóch ostatnich odcinków:
  • „Shattered” - Po pochwyceniu Maula na Mandalorze, Ahsoka podróżuje do Rady Jedi, lecz wyprawa zostaje przerwana przez rozkaz 66, który przewraca świat dziewczyny do góry nogami.

  • „Victory and Death” - Ahsoka i Rex muszą użyć sprytu i umiejętności, by przetrwać niespokojny koniec wojen klonów.



Wiele osób z branży twierdzi, że czeka nas najlepszy odcinek całych „Wojen klonów”. Sam twierdzi, że ten najbliższy sprawi, że oniemiejemy, w kolejnym pojawią się „rzeczy, których nie było w SW”, a ostatni jest po prostu „szalony”. Jordan Maison zachwala stronę wizualną i akcję, a także radzi wypatrywać „pewnych rzeczy”.





Co do finału serii, to w sieci pojawił się spory spoiler - a konkretnie jest to... koszulka. (Spoiler):„The Clone Wars” Darth Vader mówi całkiem sporo, ale jeszcze ciekawszy jest opis: Darth Vader wygłasza oświadczenie w TCW, tak samo jak zrobi to ta koszulka w twojej szafie.(Koniec Spoilera)

Jeden z ciekawszych tweetów z ostatnich dni to ten Gianniego Aliottiego, jednego ze specjalistów od oświetlenia i efektów specjalnych. Napisał: Miło znowu widzieć tyle miłości dla naszej pracy nad TCW. Kochajcie je dalej, a będziemy robić więcej :). I nie bójcie, się, my w Lucasfilm Animation nadal pracujemy, mimo epidemii COVID19.



Wiadomość jest tak napisana, że z jednej strony można podejrzewać, że w planach jest ósmy sezon serialu. Jeśli myślicie, że to niemożliwe z powodu osi czasu (Mandalora trwa w tym samym czasie co „Zemsta”), to przypomnijcie sobie jak bardzo serial skakał po chronologii w odległej przeszłości - a robił to i teraz, bo na przykład „Bad Batch” dzieje się po akcie o Martezównach. Wszystko więc możliwe. No i jest ewidentne, że coś dzieje się właśnie w tej chwili. Czyżby prace nad rzekomym sequelem „Rebeliantów” jednak trwały? Skoro jesteśmy w temacie, to Taylor Gray rzekł w wywiadzie dla Bespin Bulletin, że „prawdopodobnie nie może nic powiedzieć”, ale potem zreflektował się i stwierdził, że nic nie wie poza tym, co słychać w Internecie.

Rozgadał się Sam Witwer. Po pierwsze, potwierdził, że Lucas kontaktował się z Filonim na temat odcinków siódmego sezonu i przekazywał swoje komentarze. Po drugie, wyjawił, że początkowo w „Rebeliantach” miał grać... Kanana. W Lucasfilmie nazywali serial nawet „The Sam Show”, ale potem pojawił się Freddie i Witwer musiał szczerze przyznać, że wersja przyjaciela brzmiała lepiej. Uparł się za to, by zostać Maulem w „Hanie Solo”, bo chciał, by fani animacji rozpoznali głos też w kinie. W scenariuszu było wiele momentów, które ostatecznie wycięto, an przykład fakt, że Zabrak warczał. Ponadto podobno z Darthem działo się tyle w Lucasfilmie, że Sam będzie miał co nam opowiadać, ale dopiero za 20 lat, gdy nie będzie się przejmował NDA.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (8)

„The Clone Wars” #134 w USA

2020-04-17 10:08:43 Różne

Już dzisiaj na Disney+ będzie można obejrzeć dziewiąty odcinek siódmego sezonu „The Clone Wars”, czyli „Old Friends Not Forgotten” Poniżej opis i zwiastun aktu, a obrazki można pooglądać na Oficjalnej.

Anakin i Obi-Wan muszą zadeklarować czy chcą pomóc Ahsoce w pościgu za Maulem, czy ratować Palpatine`a.



Przed nami także nowa „Bucket List”...





... oraz „Clone Wars Download”, to jest krótki film o powstawaniu odcinka. Ashley bardzo się podoba, że Ahsoka poświęciła się, by ratować siostry. Dla niej cały akt był po prostu historią o przyjaźni. Filoni dodaje, że dziewczyna może i odeszła z Zakonu, ale lata nauki odcisnęły swoje piętno - zawsze będzie pomagać potrzebującym. Mimo to nie wypełnia ślepo poleceń, zadaje pytania i może nawet wystąpić przeciwko temu, co nauczył ją Anakin. Zdaniem Dave'a idealnym Jedi ery prequeli jest Qui-Gon, bo uczy on, że można kogoś kochać tak długo, jak będziemy pozwalali mu odejść, nie będziemy próbowali tej osoby „posiadać”. To jeden z elementów filozofii bezinteresowności, na ścieżkę której wkroczyła Tano. Nathaniel Villanueva, reżyser epizodyczny, podkreśla jak istotne było wprowadzenie wątku Karmazynowego Świtu. Mówi też, że Bo-Katan zawsze była częścią tego odcinka - co nie jest prawdą, bo pierwotnie po tym akcie następowała jeszcze historia o kaplicy Sithów ukrytej pod świątynią Jedi, którą miała odkryć Ahsoka.

Pytanie od społeczności brzmi: czy włączenie do obsady Ursy Wren podyktowane było ukazaniem jej relacji z Bo-Katan? Filoni mówi, że chciał, by pokazały się elementy wspólne z TCW i „Rebeliantów”, więc zamiast tworzyć nową postać, wykorzystali tę znaną. Ale zawsze trzeba uważać na syndrom małej galaktyki. Pamiętajcie, że możecie zadać własne pytanie na Twitterze, wystarczy opatrzeć je hasztagiem #CloneWarsDownload.

W tym tygodniu mamy zdecydowanie więcej wieści - przede wszystkim ukazały się tytuły dwóch ostatnich odcinków - „Shattered” („Strzaskany/a/e/i”) oraz „Victory and Death” („Zwycięstwo i śmierć”). Co ciekawe, ten drugi może być nawiązaniem do komiksu „Son of Dathomir” - w nim Mandalorianie wierni Maulowi wykrzykiwali okrzyk wojenny „Zwycięstwo albo śmierć!”.

Podobno nadchodzący akt ma być najlepszą historią, jaka kiedykolwiek pokazała się w TCW. Jordan Maison w dość emocjonalny sposób podsumował swoje wrażenia, a przy okazji potwierdził, że nadchodzący odcinek jest dłuższy od standardowych 22 minut. A Sam Witwer obejrzał już prawie całość i prócz stwierdzenia, że to „właściwy film SW” większość jego reakcji to po prostu wielokropek.

Z dodatkowych rzeczy: jeśli paracie się cosplayem, to Kilian Plunkett ma dla Was sporo wskazówek i zdjęć dotyczących członków Złej Partii.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (16)

„The Clone Wars” #127 w USA

2020-02-28 09:20:09 Różne

Już dzisiaj na Disney+ będzie można obejrzeć drugi odcinek siódmego sezonu „The Clone Wars”, czyli „A Distant Echo”. Poniżej opis i fragment epizodu, a obrazki można pooglądać na Jedi News. Warto na nie spojrzeć, bo znalazł się tam screen ze sceną spotkania ciężarnej Padme z Anakinem. Albo się tam po prostu przypadkiem zaplątał, albo serial znów będzie miał sporo do wyjaśnienia.

Tajemniczy sygnał sprowadza generała Jedi Anakina Skywalkera, kapitana Reksa i Złą Partię do placówki Unii Technokratycznej, w której dokonują szokującego odkrycia! Dostają więcej niż to, na co się pisali, gdy siły Separatystów chwytają ich w pułapkę.



Wraz z poprzednim odcinkiem dostaliśmy także dwa filmowe dokumenty jego dotyczące. „Bucket List” to wzorowany na „Ruchu Oporu” spis ciekawostek.



Natomiast „Clone Wars Download” to nie hasło dla kolegów Honda Ohnaki, lecz krótki dokument w stylu dawnego „Rebels Recon”. Na dobry początek ekipa opowiada jak wracało się do serialu. Dla Filoniego „Bad Batch” jest aktem bardzo dobrze oddającym to, czym były wojny klonów. Dee Bradlay Baker nie mógł uwierzyć, że jeszcze raz udało się zebrać ludzi, podobnie jak Sam Witwer, który cieszy się zwłaszcza z opowieści o oblężeniu Mandalory. James Arnold Taylor chciał wrócić dla fanów, którzy wierzyli w projekt. Dla Keitha Kelloga TCW było pierwszą pracą w Lucasfilmie, dlatego zajmują one specjalne miejsce w jego sercu. Joel Aron opowiada jak „Rebelianci” i „Ruch Oporu” podniosły poprzeczkę dla serialu - są zmiany w scenariuszach, modelach czy oświetleniu.

I najważniejsze - tak jak przy „Rebeliantach”, tak i tutaj można wysyłać swoje pytania do twórców, wystarczy je opatrzyć hasztagiem #CloneWarsDownload.



Tradycyjnie Dave udzielił kilku wywiadów po premierze w zeszłym tygodniu. Indie Wire powiedział, że technologia animacji przez te wszystkie lata posunęła się bardzo do przodu, ale to wcale nie oznacza, że było łatwo, po prostu jest więcej możliwości. Jeśli chodzi o sama historię, to dla Filoniego serial był mniej o eponimicznym konflikcie, a bardziej o tym, jak coś się stało w świecie SW, na przykład jak Darth Maul przetrwał. Skoro o tym mowa, to w sezonie siódmym będziemy mieć okazję przyjrzeć się lepiej ciemnej stronie Mocy na zasadzie skontrastowania postaci Zabraka z jego mistrzem, Sidiousem. Reżyser nie chciał natomiast zdradzić kogo jeszcze możemy zobaczyć w przyszłych odicnkach. Ale podobno zakończenie ma być „właściwym zwieńczeniem” całego serialu.

Dave wciąż rozmawia z Lucasem i pyta się go o rady, a siódmy sezon to hołd dla jego twórczości. Między innymi dlatego TCW to nadal serial dla dzieci, choć oglądać go może każdy.



Skoro o Lucasie mowa, to podobne zdanie ma Dee Bradley Baker. George dał klonom osobowość i uczynił z nich po prostu istoty ludzkie, a „Bad Batch” to akt, nad którym nadal pracował lata temu. To jedna z ulubionych historii aktora, gdyż ma ona posmak „Drużyny A”, a członkowie Złej Partii mają bardzo unikalne osobowości, lecz pięknie współpracują jako drużyna. Ich problemem jest nieumiejętność pracy ze „zwyklakami”, lecz i tego się nauczą.

Dla io9 Dee zdradził, że choć jako aktor dubbingowy nie zabiera pracy do domu, to niektóre odcinki mocno przeżywał nawet po wyjściu ze studia nagrań. Klony ginęły często, ale właśnie to - fakt, że nie są superbohaterami - czyni z nich bardzo ludzkie postaci. W kolejnych odcinkach bardzo ważna będzie relacja Rex-Ahsoka, która ewoluowała przez te wszystkie lata. Uczucia, które towarzyszą aktorowi w związku z odejściem z serialu są słodko-gorzkie. Nie sądzi, by kiedykolwiek trafił na lepszą produkcję, bo jest ona po pierwsze unikalna, po drugie ważna na poziomie osobistym, bo Baker jest fanem.

Wróćmy do Filoniego, który w rozmowie z io9 znów mówił o tym jak długa przerwa pozwoliła serialowi stać się lepszym. Prócz nowych technologii na pewno pomogła tu praca nad „The Mandalorian” - jego zdaniem nowe odcinki TCW są lepiej zedytowane, poprawiło się też tempo. A dlaczego na ostatni sezon wybrano akurat te 12 epizodów? Bo gdy Dave spojrzał z perspektywy czasu na cały serial, to zdał sobie sprawę, że jego sercem są Ahsoka i Rex. Owszem, mamy takie postaci jak Ventresss, ale jej historia to po prostu jeden z aktów. Zatem w ostatnich odcinkach mamy akt o kapitanie, akt o Ahsoce i akt, w którym ich ścieżki się zejdą.

Nie wszyscy jednak myślą jak Filoni - na Twitterze jest mnóstwo pozytywnych reakcji na powrót TCW, niemniej są fani, którym dwanaście odcinków nie wystarczy. Sporo domaga się animowanych wersji tych historii, które były wydane w mediach papierowych, inni woleliby „Crystal Crisis” zamiast „Bad Batch”, a jeszcze inni chcą wiedzieć więcej o innych aktach, z których mamy tylko szczątkowe informacje i/lub prace koncepcyjne. Mówi się, że powstanie nowy ruch, podobny do #SaveTheCloneWars. Czy wywrze taki nacisk na twórców jak ostatnio? Wątpliwe, Filoni wedle plotek już jego zaangażowany w nową animację (prócz oczywiście prac nad drugim sezonem „Mando”), a sam zresztą dał do zrozumienia, że czas iść dalej.

Zostańmy jeszcze chwilę na Twitterze - pojawiły się tam nowe emotki powiązane z serialowymi hasztagami. Konto Disney+ zdradziło, że jest jeszcze jedna, którą fani muszą znaleźć. Nie zajęło to dużo czasu i kilka osób niezależnie od siebie odkryło, że jest to #TheMauldalorian lub po prostu #Mauldalorian. Niektórzy zaczęli tworzyć teorie spiskowe na temat powiązania TCW i „Mando”, ale prawda jest o wiele prostsza - tak swego czasu fani przezwali Mandalorian popierających Maula, ze względu na to, że wojownicy ci ozdobili swoje zbroje na wzór Zabraka. A o tym, że Mauldalorianie się pojawią, wiemy choćby ze zwiastuna.



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (9)

Plotki o „The Clone Wars” #41

2020-01-19 13:02:52 Różne

Jesteśmy już w drugiej połowie stycznia, a Lucasfilm milczy w niemal wszystkich sprawach. Nie ma zatem wielu wieści o nowym sezonie TCW, którego premiera już za niecały miesiąc - choć i to nie jest pewne. Filmik z datą premiery - 17 lutego - bowiem bardzo szybko zdjęto ze strony Disneya i fani zaczęli podejrzewać, że może wkradł się tam błąd. Sam Witwer w poniższym wywiadzie też przyznaje, że nie zna dokładnej daty premiery.

Jeden z użytkowników Twittera znalazł nowy fragment odcinka z Ahsoką i siostrami Martez w rolach głównych. Klip, wycięty z reklamy Disney+, trwa niestety tylko dwie sekundy, niemniej nawet w tak krótkim czasie można zobaczyć jak bardzo poprawiła się animacja.



Na koniec mamy wyżej wspomniany wywiad z Witwerem - część o TCW zaczyna się około 32 minuty. Aktor nieco się waha przed powiedzeniem nam wszystkiego, po ilości newsów i przecieków widać zresztą, że NDA dotyczące serialu jest bardzo silne.



Sam pewnego dnia poszedł do ILM-u, by pooglądać sobie jak ekipa robi motion capture z Rayem Parkiem, który w nowym sezonie w ten sposób ponownie wcieli się w Maula. W jednym pokoju nagrywano sceny z aktorem, a w drugim od razu je edytowano. Witwer bardzo chwali Lucasa, który sam ufundował swoje filmy (poza „Nową nadzieją”), dzięki czemu mógł podejmować wiele niezależnych decyzji, w stylu dania Maulowi pajęczych nóg czy wprowadzenia postaci Kapłanek Mocy. W nadchodzących odcinkach też zobaczymy wiele „nowych, niecodziennych rzeczy”.

W serialu pojawią się oczywiście aluzje do „The Mandalorian” - czy raczej odwrotnie, to „Mando” nawiązał do nowych epizodów. Na pewno wiemy, że wspomniana w odcinku ósmym Noc Tysiąca Łez miała miejsce podczas oblężenia Mandalory. Możemy tylko zgadywać co jeszcze się pojawi. Sam zauważa też ciekawie, że w „Mandalorianinie” twarzy Dina niemalże nie widzimy, więc to Mały Yoda jest gąbką dla naszych emocji.

Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (13)

W „The Mandalorian” pojawią się postaci z Sagi

2019-12-31 20:44:15 Deadline





Ledwo kilka dni temu Jon Favreau ogłosił, że drugi sezon „The Mandaloran” zadebiutuje jesienią przyszłego (choć za kilka godzin już tego) roku, a już pojawiają się kolejne informacje.

Tym razem ich źródłem jest Deadline, którego informatorzy twierdzą, że w kolejnej serii pokaże się kilka postaci z Sagi Skywalkerów. Jak do tej pory serialowi bohaterowie byli całkiem nowi, ale może - wzorem na przykład „Rebeliantów” - twórcy chcą, by zaczęli oni bardziej angażować się w galaktyczne sprawy. Drugą opcją może być też pragnienie przybliżenia świata „Mando” trochę mniej obeznanym w kanonie fanom.

Kogo zatem moglibyśmy zobaczyć? Biorąc pod uwagę klimat, na pewno bardziej należy się spodziewać postaci z półświatka. Wielu wymienia tutaj Bobę Fetta (można by przy okazji ostatecznie rozstrzygnąć kwestię czy w nowym kanonie był Mandalorianinem, czy nie), ale równie dobrze pasowaliby inni znani łowcy nagród, Maz Kanata, Han (był w misji na Takodanie w „Battlefroncie II”, dziejącej się kilka miesięcy po Endorze, czyli już wówczas nie za bardzo mu było po drodze z osiadłym życiem), być może Chewbacca. Inni idą w bardziej „duchową” stronę i wymieniają Jedi - Luke czy Leia byliby dobrym źródłem informacji o zdolnościach Małego Yody. Ktokolwiek to będzie, dowiemy się za kilka miesięcy.

Nawiasem, tytułem kronikarskiego obowiązku warto uczynić wzmiankę o teoriach Comicbook, którego dziennikarz jest zdania, że w serialu zobaczymy (kolejny) powrót Dartha Maula albo chociaż retrospekcję. Twierdzi on tak na podstawie dwóch rzeczy: po pierwsze zdjęcia Raya Parka w maulowym makijażu, które aktor podpisał cytatem z „Solo”: „Spotkajmy się na Dathomirze”. Po drugie, tweeta Sama Witwera, który aktor napisał w imieniu Zabraka: „Jestem trochę zły. Nie. Wściekły. Właśnie obejrzałem The Mandalorian. To MOJE”. Mowa oczywiście o mrocznym mieczu, który przez pewien czas był w posiadaniu Sitha. Dowody to niezbyt mocne, tym bardziej, że Maul w tym czasie już definitywnie nie żył, a autor spekuluje, że mógłby powrócić jeszcze raz. Witwer z kolei uwielbia się wcielać w tę postać i nie raz pisze w jej imieniu na Twitterze. Z drugiej strony, zawsze jest opcja, że zobaczymy Zabraka w retrospekcji, być może Oblężenia Mandalory (które to ma być ukazane w siódmym sezonie TCW).



Zapraszamy do dyskusji na forum.
KOMENTARZE (13)

Ian McDiarmid powrócił do roli Palpatine'a w „Rebelianatch”

2019-09-27 20:14:10 Różne

Od jakiegoś czasu Holendrzy mogą się cieszyć wersją beta Disney+ w swoim kraju. Nie ma tam na razie nowości, więc z braku laku ludzie zaczęli oglądać powtórki. I okazało się, że jednak miejsce dla nowinki się znalazło.

Użytkownicy subreddita Star Wars Rebels dokopali się do fragmentu odcinka „The Siege of Lothal”, w którym niewidoczny za Vaderem Sheev Palpatine przemawia głosem Iana McDiarmida. Prawdopodobnie ma to związek z powrotem aktora do Sagi w „Skywalkerze. Odrodzeniu”. Być może teraz Disney mógł sobie na niego pozwolić i/lub Ian znalazł czas.

Ian McDiarmid is the voice of the emperor in Siege of Lothal now from r/starwarsrebels


Poniżej fragment pierwotny z Samem Witwerem.



Kto wie, może czekają nas jeszcze inne zmiany, w tym i w TCW.
KOMENTARZE (11)
Loading..