Spis newsów (Serial o Obi-Wanie)

Zdjęcia do „Kenobiego” dopiero na wiosnę

10

Ewan McGregor udzielił niedawno wywiadu magazynowi Entertaniment Weekly i co ważniejsze wspomniał o serialu o Kenobim.



Po pierwsze Ewan po raz kolejny potwierdził, to co już wiemy. To będzie krótsza, ograniczona produkcja. Liczą, że wyjdzie góra sześć odcinków i na tym ta historia powinna się zakończyć. I to jest informacja, którą już słyszeliśmy kilka razy, włącznie z ilością odcinków. Niedawno także Kathleen Kennedy mówiła, że to będzie mniejszy serial, czyli możemy się spodziewać, iż zamknie się na jednym sezonie.

Druga sprawa to kwestia zdjęć. McGregor potwierdził, że ruszą z nimi na wiosnę 2021. Wcześniej informowaliśmy, także powołując się na Ewana, iż zdjęcia ruszą w styczniu. Wygląda na to, że zostały znowu opóźnione. Wobec tego pytaniem otwartym zostaje, czy faktycznie zdjęcia opublikowane przez MSW to plan serialu o Obi-Wanie. Możliwe, że to trzeci sezon „The Mandalorian” lub w mniejszym stopniu serial o Cassianie. Ten jak pamiętamy, powinien być kręcony w Wielkiej Brytanii, acz może się coś zmieniło.

Opóźnienie w produkcji może być zarówno spowodowane spowolnieniem całej branży związanej z pandemią oraz zmianami wprowadzanymi do scenariusza, o których także już czytaliśmy. Serial w reżyserii Debory Chow zobaczymy na Disney+ dopiero w 2022.

Nowe plotki o serialu o Kenobim

17

Kessel Radio Transmissions pomimo ostatnich, niezbyt udanych „przecieków” wciąż mają nowe rewelacje. Tym razem dotyczące serialu o Kenobim.

Wcześniej pojawiały się sugestie, że zobaczymy Obi-Wana na Tatooine. Były Jedi miałby doglądać bezpieczeństwa młodego Luke’a. Podobieństwa z „The Mandalorian” wymusiły jednak pewne zmiany. Wygląda na to, że możliwe, iż Ben wybierze się poza Tatooine, ale przede wszystkim akcja serialu będzie dziać się równolegle na dwóch płaszczyznach czasowych. Ta podstawowa, będzie już gdzieś w czasach związanych z Tatooine, zaś zobaczymy retrospekcje z okresu Wojen klonów. I ma być ich całkiem sporo.

Oprócz Ewana McGregora, mamy zobaczyć Haydena Christensena w roli Anakina, w zbroi z Wojen klonów, a także Temuerę Morrisona w roli komandora Cody’ego. Natomiast w tej późniejszej części zobaczymy cały wątek imperialnych poszukiwań Kenobiego w szczególności z Vaderem, który osobiście będzie zainteresowany wynikami. Nie jest jasne na ten moment, czy w tej późniejszej części pojawi się Cody. Natomiast wspomnienia z Wojnami klonów mogą się łączyć z plotkami o obecności Ahoski w serialu (w tej roli Rosario Dawson).

Obecnie planowany jest tylko jeden sezon przygód Kenobiego. W dodatku serial będzie krótszy, ma liczyć tylko sześć odcinków. Reżyseruje Deborah Chow. Zdjęcia techniczne miały się zacząć wg najnowszych plotek we wrześniu, zaś te z aktorami po nowym roku. Serial trafi na platformę Disney+.

Przyszłość „Gwiezdnych Wojen” ciągle w ruchu

26

Kathleen Kennedy udzieliła wywiadu magazynowi „The Wrap”. Część dotyczyła „The Mandalorian”, ale padło też kilka pytań o przyszłość „Gwiezdnych Wojen”. Kennedy odparła, że gdy przyszła do Lucasfilmu, George Lucas już był po rozmowach z Markiem Hamillem, Carrie Fisher i Harrisonem Fordem w sprawie ich powrotu. Sam Lucas mówił o dziewięciu epizodach i był bardzo zdeterminowany by dokończyć tę sagę.

I tu Kennedy mówi, że musieli trochę odejść od tego, od tych historii, które wraz z grami i książkami powstawały na przestrzeni 40 lat i opisują okres 25 tysięcy lat. Więc musieli się cofnąć, by zabsobrować to co Lucas stworzył, a jednocześnie móc stworzyć coś własnego. Dlatego rozmawiają z wieloma utalentowanymi filmowcami, wielu z nich było fanami, zainspirowanymi przez „Gwiezdne Wojny”. Wciąż szukają ludzi i pomysłów, w którym kierunku pójść. Tu warto dodać, że kilka lat temu, Kathleen tłumacząc problemy z trylogią sequeli, twierdziła, iż musieli wszystko stworzyć od nowa, gdyż nie mieli książek, komiksów i nic innego na czym mogli się oprzeć. Natomiast jeśli chodzi o przyszłe filmy, nie usłyszeliśmy żadnych konkretów.

Dziś Kathleen mówi, że doceniają rolę seriali i możliwości jakie im daje to medium. Także w przypadku powiązanych historii. Wspomniała, że obecnie pracują nad krótszym serialem o „Obi-Wanie”. Kennedy mówiła tu od razu o Deborah Chow, którą komplementowała. Nawiązała ponownie do potrzeby zatrudniania kobiet filmowców, by dać im szansę.

Czyli dalej nic nie wiemy. Lucasfilm ma czas do 2023, więc nie śpieszy się z decyzjami w sprawie kolejnych filmów. Miejmy nadzieję, że dobrze wykorzystają ten czas.

Natomiast jeśli chodzi o pomysły, Corey van Dyke (z Kessel Radio Transmissions) twierdzi, że Lucasfilm rozważa projekt związany z Benem Solo. Nie wiadomo na ten moment, czy to serial, czy film i co ciekawe, czy będzie się to działo przed „Przebudzeniem Mocy” czy już po „Skywalker. Odrodzenie”. W drugim przypadku zakładając, że nie byłby to projekt o duchu Mocy, musieliby jakoś Bena wskrzesić.



Tu warto wspomnieć, że Adam Driver obecnie nie jest zainteresowany powrotem do „Gwiezdnych Wojen”. Więc jeśli taki projekt jest rozważany, to raczej bez niego.

Natomiast tu jeszcze warto wspomnieć o innej plotce, czyli o filmie / serialu związanym z Lukiem Skywalkerem, po „Powrocie Jedi”. Może to być powiązane z projektem o Benie, a może nie. Natomiast ciekawostka jest taka, że Mark Hamill nie byłby związany z potencjalnym projektem, zaś Luke byłby stworzony komputerowo, tak by wyglądał jak odmłodzony Mark. Trudno na tę chwilę plotkę traktować poważnie, chyba, że projekt byłby faktycznie animacją komputerową (czego również nie można wykluczyć).

Zdjęcia do Kenobiego ruszają we wrześniu w Kalifornii?

7

Jak donosi MakingStarWars oraz LRM online, już we wrześniu powinny ruszyć pierwsze zdjęcia do serialu o Kenobim. Jak dobrze pamiętamy, sam Ewan McGregor mówił, że prace rozpocznie dopiero na początku 2021. I wygląda na to, że ta informacja nadal pozostanie aktualna. Wg MSW zdjęcia, które ruszą to przede wszystkim rzeczy związane z akcją, lokacjami i ew. drugą ekipą. Praca z głównymi aktorami ma rozpocząć się po nowym roku.





Druga ciekawostka jest taka, że obecnie trwają pracę nad budową scenografii. Dokładniej w Kalifornii, w tym samym miejscu, gdzie kręcono wcześniej pierwszy i drugi sezon „The Mandalorian”. Tu chyba powstaje Tatooine (zresztą również kręcono je tu na potrzeby „The Mandalorian”). Zdjęcia studyjne mogą być kręcone w Pinewood (to wciąż nie jest potwierdzone).

Nie do końca wiadomo w jaki sposób te same miejsce zdjęciowe zostanie wykorzystane w trzecim sezonie „The Mandalorian” i jak zostanie to rozwiązane logistycznie oraz jaki wpływ będzie mieć COVID-19 na całą produkcję. Serial reżyseruje Deborah Chow, spodziewana premiera na Disney+ to 2022.

Problemowy serial o Kenobim

16

W ostatnich dniach pojawiły się plotki dotyczące serialu o Kenobim. Pierwsza to pojawienie się Dartha Vadera w serialu. Oczywiście w tę rolę wcieliłby się Hayden Christensen. Nie jest to nowa informacja, właściwie brzmi dokładnie tak samo jak w maju, gdy wypłynęła po raz pierwszy. Hayden podobno prowadzi rozmowy z Lucasfilmem w sprawie powrotu do roli twierdzą jedne źródła, inne podają, że już podpisał kontrakt, a rola ma być całkiem spora. Zobaczymy, wciąż nie jest to potwierdzona informacja. Można się zastanawiać, czy Haydena zobaczymy tylko jako Vadera w zbroi, czy może pojawi się jako Anakin w jakiś wspomnieniach.



Druga plotka jest nowa, choć też brzmi znajomo. Podobno w kwestii serialu pojawiły się różnice kreatywne... znowu. Tę plotkę prostuje Jordan Maison, twierdząc, że nie są to nowe problemy, a raczej stare, jeszcze nie do końca rozwiązane. Jednocześnie wszystko wskazuje na to, że produkcja znajduje się na właściwych torach, a tym samym spodziewamy się zdjęć na początku roku 2021.



Kolejna ciekawostka jest taka, że serial podobno będzie kręcony w Pinewood. Częściowo w tym samym czasie, co serial o Cassianie (tu początek zdjęć został przesunięty na jesień, ciekawe czy skorzystają z efektu synergii). W roli głównej zobaczymy Ewana McGregora, serial wyreżyseruje Deborah Chow. Serial zobaczymy na Disney+ pewnie w 2022.

Deborah Chow o różnicach między Kenobim a „The Mandalorian”

5

Deborah Chow, która wyreżyseruje w całości serial o Kenobim, a także pracowała nad „The Mandalorian” opowiedziała niedawno, w programie „The Hollywood Reporter”, o różnicach między tymi dwoma serialami.

Pierwsza różnica to rozkład i planowanie prac. W tym wypadku całość będzie spoczywać na jej barkach. Cały serial, nie jeden odcinek. To duża różnica, która wymaga innej logistyki i innej odpowiedzialności.

To czego najbardziej brakuje reżyserce, to druga różnica. Praca zespołowa. To, że nad „The Mandalorian” czuwał Jon Favreau, to jedno, ale reżyserzy mieli też swoje pomysły, które także były realizowane.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zdjęcia do Kenobiego rozpoczną się już w styczniu. Serial też będzie krótszy, ma liczyć sobie 6 odcinków.

Obi-Wan będzie robiony w stylu „The Mandalorian”

14

Prace nad serialem o Kenobim trwają. Potwierdziła to niedawno Deborah Chow, która ma wyreżyserować serial. Trochę więcej na jego temat powiedział Ewan McGregor.

Aktor twierdzi, że praca na planie będzie dla niego chyba bardziej przyjemna niż w przypadku prequeli. Wspomniał, że tam wszystko kręcono na niebieskim bądź zielonym ekranie, resztę trudno było sobie wyobrazić. Teraz wszystko, co będzie na widoczne na planie, znajdzie się na ekranie. Ewan nawiązał tym samym do dokumentu o „The Mandalorian”, w którym pokazano jak działały ekrany na planie. Wyświetlano na nich tło, zaś w aktorzy mieli wrażenie, że znajdują się w jakimś rzeczywistym miejscu. Wszystko widzieli. McGregor spodziewa się, że właśnie tej technologii będą używać podczas kręcenia serialu o Benie.

Zdjęcia do serialu o Kenobim ruszą na początku 2021. Będzie dostępny na Disney+. Więcej o kolejnych serialach zapewne dowiemy się na przyszłorocznym D23 Expo. O tym, że będzie tam więcej „Gwiezdnych Wojen” poinformował Clayton Sandell z ABC. Przypominamy, że tegoroczne Celebration zostało odwołane z powodu pandemii.

Boba Fett wiecznie żywy, czyli plotki o kolejnych filmach

21

Na razie żyjemy oficjalną zapowiedzią filmu Taiki Waititiego, choć o samym projekcie właściwie nic nie wiadomo. Niedawno „The Guardian” zastanawiał się na ile zobaczymy komediowego stylu Taiki w jego filmie, a na ile w ogóle powinniśmy. Disney chciał stworzyć „Gwiezdne Wojny” by były galaktycznym odpowiednikiem Marvela. To nie wyszło. Dziś widzimy, że saga jest lepiej odbierana w formie bardziej klasycznej, spójnej opowieści, do której wraca się po wielu latach i wciąż pozostaje uniwersalna. Brytyjski dziennik stawia tu na piedestale „The Mandalorian”, nad którym także pracował Waititi, właśnie jako wzór. Zobaczymy na ile nowozelandzki reżyser wyciągnie z tego lekcje, a na ile pójdzie własną drogą.



„The Mandalorian” jest tu przywołany nie bez powodu, bowiem jest duchowym spadkobiercą skasowanego filmu o Bobie Fetcie. Zresztą nie tylko duchowym, wykorzystano tam część projektów. Natomiast niedawno pojawiły się plotki o powrocie innego obywatela Nowej Zelandii Temuery Morisona do „Gwiezdnych Wojen”. Ma pojawić się w drugim sezonie „The Mandalorian” jako kapitan Rex albo Boba Fett. Wygląda jednak na to, że „The Mandalorian” będzie punktem wyjścia do rozpoczęcia innych seriali. Jeden miałby być o Ahsoce Tano, drugi i tu właśnie dochodzimy do sedna, o Boba Fetcie, w którego wcieliłby się Maorys. W przypadku Tano słyszeliśmy już dość, by uwierzyć, że serial jest rozważany. W przypadku Boby, FandomWire donosi, że projekt z nim w roli głównej faktycznie jest w fazie rozwoju. Nie jest zatwierdzony (a co za tym idzie ogłoszony), ale opracowywany i rozważany.

Obecnie nie zdecydowano, czy będzie to samodzielny film kinowy, czy może kolejny serial na Disney+ (lub może film na Disney+ jeśli się kiedyś zdecydują na to rozwiązanie). Materiał był rozwijany od lat, więc obecna ekipa ma nad czym pracować. Pierwotnie film rozwijał Simon Kinberg, a reżyserować miał Josh Trank. Ten składał się z trzech aktów, co podkreśla niedoszły reżyser. Potem wraz z odejściem Tranka, film został zawieszony. Miał zostać ogłoszony wraz z filmem o Kenobim po sukcesie „Hana Solo”. Wówczas projektem zajmował się John Mangold. Niestety brak sukcesu komercyjnego filmu o przemytniku sprawił, że dwa kolejne filmy zostały skasowane. Kenobi jak wiemy jest rozwijany jako serial, wygląda na to, że Boba Fett też nie został ostatecznie pogrzebany.

Tu warto jeszcze dodać, że niedawno Josh Trank także w jednym z wywiadów, promując swój najnowszy film „Capone”, wspomniał o „Gwiezdnych Wojnach” i opowiedział swoją wersję wydarzeń. Przyznał, że na planie „Fantastycznej czwórki” działo się źle i spodziewał się, iż film będzie finansową katastrofą. Co więcej spodziewał się, że Kathleen Kennedy go wyrzuci i sam rzucił papierami. Trank dodał, że wydawało mu się, iż „Gwiezdne Wojny” to praca marzeń, coś czego się nie rzuca, ale jednak wolał odejść na własnych warunkach. Potwierdził, że jego nieobecność z powodu „grypy” na Celebration, gdy mieli ogłosić film o Fetcie, była oczywiście wymówką. Jednak z perspektywy czasu Trank nie żałuje swojej decyzji i twierdzi, że naprawdę woli mówić o swoich filmach, otwarcie to co chce, a nie musieć zachować milczenie.

Kolejna z opcji filmowych, którą prawie Kennedy ogłosiła, to oczywiście film o Lando. Według plotek, tym razem Disney nie chciałby tylko w nim mieć Donalda Glovera, ale również Billy’ego Dee Williamsa. Zaś jednym z elementów fabularnych mogła by być historia Jannah. Naomie Ackie wspomniała kiedyś, że chętnie by zagrała w spin-offie. Dee Williams także jest chętny. Zaś o potencjalnej kontynuacji wątków z „Hana Solo” (w szczególności Maula czy Qi’ry), czy to w formie serialu na Disney+, czy właśnie filmu, też już słyszeliśmy. Choć niestety nic nie wskazuje na to, by „Solo 2” szybko się wydarzył (jeśli w ogóle).

Coś jest na rzeczy z tymi starszymi aktorami. Co prawda doniesienia WeGotItCovered należy traktować jedynie jako plotę, to jednak ich „źródła” (lub wymysły), twierdzą, iż Disney chciałby zobaczyć jeszcze spin-off o Hanie i Chewbacce, ale z Harrisonem Fordem. Ford niby skończył z „Gwiezdnymi Wojnami”, jednak do IX Epizodu wrócił.

Za to definitywnie z sagą skończył Mark Hamill. Powiedział niedawno, że jest bardzo wdzięczny George’owi Lucasowi, za tę przygodę i te filmy. Miał swój początek, środek i koniec, który dla Marka pozostaje słodko-gorzki. Ale jest wdzięczny Lucasowi za tę szansę i nie jest chciwy. Chce by inni aktorzy mogli z tego skorzystać. Mark przyznał również, że bardzo podoba mu się „The Mandalorian”, bo jest bliższy temu, co czuł na planie oryginalnych „Gwiezdnych Wojen”. Serial Jona Favreau to western w kosmosie, trochę w stylu Sergio Leone. Łatwiej się tu skupić na historii i bohaterach, a to zdaniem aktorka jest dużo ciekawsze niż starcia superbohaterów w kosmosie.

Myśleliśmy, że oficjalne plany poznamy na Celebration, ale coraz więcej wskazuje na to, że się ono w tym roku nie odbędzie. Zobaczymy, kiedy Lucasfilm postanowi zatwierdzić i zdradzić plany kolejnych projektów.

Hayden Christensen w serialu o Kenobim?

20



Nowa plotka, na razie w żaden sposób niepotwierdzona, mówi, że trwają rozmowy między producentami a Haydenem Christensenem, aby ten dołączył do serialu o Obi-Wanie Kenobim. Na razie wiemy, że serial wyreżyseruje Deborah Chow i zagra w nim Ewan McGregor.

To samo źródło podaje, że ogłoszenia informacji castingowych o tym serialu były planowane na Star Wars Celebaration. Wówczas to poza Christensenem mieliśmy usłyszeć o Rosario Dawson, czyli nowej Ahsoce. Jak będzie wyglądać sprawa Celebration, na razie nie wiadomo.

Warto dodać, że wcześniejsze plotki sugerowały, iż może wrócić też Liam Neeson (Qui-Gon), Ahmed Best jako Jar Jar (choć to chyba potem zdementowano), czy Joel Edgerton jako Owen Lars. Pewnie wróciłaby też Bonnie Piesse w roli cioci Beru.

Wiele wskazuje na to, że Hayden miał się pojawić w jakiejś formie w „Skywalker. Odrodzenie”. Ostatecznie został jedynie aktorem głosowym. W jakiej postaci zobaczymy go w serialu o Kenobim? Trudno stwierdzić. Scenariusz obecnie

Czwarty aktorski serial w produkcji

oficjalna
36

Kolejne potwierdzenie plotki o której już słyszeliśmy. Lucasfilm pracuje nad czwartym serialem aktorskim dla Disney+, a za jego sterami stanie Leslye Headland. Na razie nic więcej nie wiadomo na temat projektu, ani czego ma dotyczyć, ani kiedy go zobaczymy. O angażu Leslye pisaliśmy już dwa tygodnie temu.



Pierwszy serial aktorski, to jest „The Mandalorian” doczekał się właśnie drugiego sezonu. Obecnie trwają też prace nad serialem o Cassianie Andorze osadzonym na 5 lat przed „Łotrem 1”, oraz serialu o Kenobim, który będzie umiejscowiony między III i IV Epizodem.

Serial o Cassianie Andorze wstrzymany

12



Mamy kolejną ofiarę koronawirusa. Jak zdradził Neal Scanlan, po sześciu tygodniach pracy nad serialem o Cassianie Andorze ekipa została rozesłana do domu, a prace wstrzymane. Obecnie nie wiadomo na jak długo produkcja została zawieszona i czy wpłynie to na datę premiery. Ta co prawda została na razie ogłoszona na rok 2021 bez wskazania miesiąca, więc Disney ma szansę ją utrzymać. Przynajmniej tym razem w Lucasfilmie nikogo chyba nie zwolnili.

Inna ciekawostka mówi, że do ekipy dołączył Luke Hall, który ma zostać głównym scenografem serialu. Wcześniej odpowiadał za „Czarnobyl” oraz za pilota skasowanego już spin-offa „Gry o tron”. Pracował także przy „Królu Arturze: Legendzie miecza”.

Diego Luna natomiast przyznał, że ma trochę problemów z tym serialem, bowiem wszyscy wiemy jak to się skończy. Cokolwiek, by się nie działo, „Łotr 1” ukazuje nam definitywny koniec Cassiana. Z drugiej strony z „Łotrem 1” jest bardzo podobnie, bowiem tam też z góry znaliśmy już zakończenie. Tyle, że tam nie znaliśmy bohaterów. Teraz będziemy dobrze wiedzieć do czego Andor jest zdolny, a do czego nie. Tak więc najtrudniej będzie to zacząć.

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o tym, co pisaliśmy przy okazji serialu o Obi-Wanie, jakby ktoś przeczył. Rosario Dawson podobno podpisała kontrakt, by zagrać Ahsokę w kilku serialach. Pierwszy to „The Mandalorian”, drugi to zapewne ten domniemany serial o Tano. A co z pozostałymi? Czy wystąpi w Kenobim, czy także w Cassianie? Zobaczymy.

Obi-Wan dopiero w 2022

39

Właściwie powinniśmy się tego spodziewać. W prezentacji Disneya ukazującej plany wobec Disney+ we Francji znalazły się ciekawostki a propos przyszłych seriali. Otóż o ile serial o Cassianie został wpisany w części przyszłość (rok 2020-2021), to znajduje się tam też fragment o odleglejszych planach – 2022. Piszą tylko, że wróci Ewan McGregor. Nic więcej.



Właściwie ta informacja nie powinna nikogo szokować, ostatnie wieści o nowym scenarzyście tylko potwierdzają, że czeka nas daleka droga. Zdjęcia do Obi-wana ruszą dopiero w przyszłym roku, zobaczymy, czy faktycznie będzie to styczeń.

Natomiast ciekawą informację podał serwis TheDirect. Wg ich informacji, Rosario Dawson podpisała umowę na kilka seriali. Ahoska nie tylko pojawi się w „The Mandalorian”, a także być może własnym serialu, ale może pojawiać się gościnnie w innych. W przypadku Kenobiego pewnie miałoby to więcej sensu, w końcu się znają. Na razie to oczywiście tylko niepotwierdzona plotka.

Nowy scenarzysta serialu o Obi-Wanie

8

Wygląda na to, że plotki o scenariuszach serialu o Obi-Wanie się sprawdziły. Teraz Lucasfilm wybrał nowego scenarzystę, jest nim Joby Harold. Ma on zastąpić Hosseina Aminiego, który pracował przy projekcie, gdy był to jeszcze był planowany jako film.



Joby Harold ma w swoim dorobku jako scenarzysta: „Króla Artura: Legendę miecza” oraz film „Przebudzenie”, który także wyreżyserował. Grał tam Hayden Christensen. Harold był także producentem „Na skraju jutra” i „Johna Wicka 3”. Obecnie kończony jest film „Army of Dead” Zacka Snydera, gdzie Joby był współscenarzystą. Jest również współscenarzystą planowanych kolejnych „Transformersów”. Jeśli chodzi o seriale to był producentem „Underground” oraz „Spinning Out”.

Na razie o jego angażu pisało Variety, acz jak to ostatnio najczęściej bywa, Lucasfilm i Disney nie komentują sytuacji.

Zdjęcia do serialu powinny ruszyć w styczniu 2021. W roli głównej zobaczymy Ewana McGregora, a całość wyreżyseruje Deborah Chow.

Tytuły robocze Cassiana i Kenobiego

7

Podczas, gdy oba następne seriale aktorskie o których wiemy – ten o Cassianie Andorze i Obi-Wanie Kenobim – mają pewne problemy, a prace nad nimi się przeciągają, pojawiają się nowe plotki. Po pierwsze znamy robocze tytuły kodowe obu produkcji. W przypadku Cassiana to „White Snake”, zaś w przypadku Kenobiego – „Pilgrim”.





Według innych plotek, do produkcji „White Snake” dołączył operator - Jonathan Freeman. Ma on w swoim dorobku odcinki „Rzymu”, „Gry o tron”, czy „Zakazanego Imperium”. Podobno zdjęcia ruszą w czerwcu, choć tę informację trochę ciężko zweryfikować, gdyż informacje o obu serialach w mediach często się nakładają. Czerwiec był pierwotną datą zdjęć do „Pilgirma”. Można spokojnie założyć, że zdjęcia do „White Snake” ruszą w tym roku.



Tymczasem w przypadku „Pilgrima” pojawiły się sugestie, że tytuł jest znaczący. A jednym z elementów fabuły będzie pielgrzymka Obi-Wana na Jedhę, do Świętego Miasta, w którym obecni są wyznawcy różnych wyznań Mocy. Tu wciąż nie mamy pewności, czy na pewno skończy się na serialu (i na ilu odcinkach), a nie filmie. Oficjalnie wiemy, że cokolwiek powstanie, wyreżyseruje to Deborah Chow. Zaś do niej niedawno dołączył scenograf - Neil Lamont, który pracował przy „Hanie Solo”, „Łotrze 1” i „Przebudzeniu Mocy”. Zdjęcia ruszą w styczniu.

Premiery obu seriali nie zostały jeszcze zapowiedziane, możemy oczekiwać, że zobaczymy je najwcześniej w 2021.

Zapowiedzi z Disney+ w marcu

Różne
4



Został nieco ponad miesiąc do premiery Disney+ w Europie Zachodniej - widzowie między innymi z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch będą mogli zasubskrybować usługę 24 marca. Z tej okazji piątego dnia tego miesiąca odbędzie się wydarzenie promujące w Londynie. Zostaną zaproszeni na nie kluczowi twórcy i wykonawcy, którzy przedstawią przyszłe projekty ze świata Disneya, Marvela i oczywiście „Gwiezdnych Wojen”.

Tak jak spekuluje Star Wars News, zapewne możemy spodziewać się jakiś nowości o drugim sezonie „The Mandalorian”, w końcu wówczas do premiery będzie mniej więcej pół roku. Ciężko natomiast powiedzieć czy zostanie pokazany jakiś fragment odcinka czy wideo zza kulis. Z całą pewnością dobrze tez byłoby poznać status seriali o Cassianie i Kenobim, zwłaszcza biorąc pod uwagę mnogość plotek z ostatnich miesięcy. I wreszcie - zapewne to przypadek, ale jak dzisiaj pisaliśmy, 5 marca to dzień #RebelsRemembered. Z całą pewnością Disney nie ustawiał swojej imprezy pod ten dzień, niemniej ze strony Lucasfilmu byłaby to idealna okazja, by oficjalnie zapowiedzieć nową animację, która rzekomo ma być sequelem „Rebeliantów”.

Druga sprawa, o której dzisiaj pisaliśmy, to oczywiście plotka o rzekomym emisji „The Mandaloran” w Europie w odstępach. By jeszcze dolać oliwy do ognia, pokazał się poniższy tweet, z którego wynika, że wersje europejskie „planują” wypuszczać wiele przyszłych produkcji w tym samym czasie co w Stanach... ale nie wszystkie.

Jak można się domyślić, tą decyzją Disney nie zaskarbił sobie miłości fanów. Po pierwsze, „Mando” miał swoją premierę kilka miesięcy temu i nawet jeśli ktoś nie chciał oglądać odcinków w pirackiej wersji, to spoilery latają w Internecie w ogromnej ilości. Nie mówiąc już o tym, że przecież oficjalnie Disney sprzedaje już produkty z jednym wielkim spoilerem - małym Yodą. Po drugie, dziwi fakt, że przyszłe produkcje mogą być opóźnione. Świat jest wielką globalną wioską i większość widzów nie będzie czekać na premierę w swoim kraju, tylko raczej zdecyduje się na piractwo. Jak firma chce zarobić w ten sposób, pozostaje tajemnicą.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Dokument o efektach specjalnych w pierwszym sezonie „The Mandalorian”

5

Tworzenie efektów specjalnych to skomplikowany zawód. Specjaliści z ILM zdradzili pewne sekrety swojej pracy. Filmik o animacji, efektach, scenografii także wirtualnej możecie zobaczyć poniżej.



Drugi sezon serialu „The Mandalorian” zadebiutuje jesienią. Dwa pozostałe seriale mają kłopoty. W przypadku „Kenobiego” możliwe, że doczekamy się filmu, zaś zdjęcia do „Cassiana Andora” są opóźnione. Tak więc jedynym aktorskim serialem w tym roku pozostanie „The Mandalorian”.

Natomiast chodzą słuchy, że Disney+ ma wspaniały pomysł, by nakręcić zainteresowanie serialem „The Mandalorian” w Europie. Otóż odcinki mogą pojawiać się tam w odstępach. Czy tygodniowych, czy innych, czy po prostu komuś coś się pomyliło, na razie nie wiadomo (lub nie zostało to jeszcze zdradzone / ustalone). W każdym razie ciekawy tweet krąży po sieci.



Natomiast jeśli chodzi o drugi sezon to pojawiają się plotki, że do obsaady dołączy Sasha Banks, znana gwiazda WWE.



Swoją drogą ciekawe, czy podobne odstępy będą rozważane, gdy już Disney+ rozwinie swoje skrzydła w Polsce.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.