TWÓJ KOKPIT
0

Hossein Amini :: Newsy

NEWSY (5) TEKSTY (0)

Jak miał wyglądać film „Obi-Wan Kenobi”?

2022-06-29 17:27:07

Finał „Obi-Wana Kenobiego” już za nami. Warto chwilę poświęcić wynikom. Zdaniem Samba TV, którzy mierzą oglądalność przeszło 3 milionów domów w USA, aż 1,8 miliona z nich obejrzało finał serialu w ciągu pierwszych pięciu dni. To wynik o 20% lepszy niż miała „Księga Boby Fetta”. Dla porównania pierwszy odcinek w analogicznym czasie obejrzano w 2,14 miliona domów, co było najlepszym wynikiem na Disney+ do tej pory.

W Polsce w pierwszym tygodniu działania Disney+, „Obi-Wan Kenobi” był najczęściej oglądanym serialem. Na drugim miejscu był „The Mandalorian”. „Księga Boby Fetta” nie zakwalifikowała się do pierwszej dziesiątki.

Jest też kilka nowych plakatów.



Stuart Beattie jeden ze scenarzystów, opowiedział swoją historię związaną z „Obi-Wanem Kenobim”. Jak pamiętamy serial przeszedł z jego rąk do Hosseina Aminiego, a następnie do Joby’ego Harolda. Stuart przyznał, że pracował nad scenariuszem do filmu o Kenobim przez prawie rok. Jednakże po premierze „Hana Solo” stało się jasne, że Lucasfilm nie chce kolejnych filmów. Projekt zatrzymano, Beattie opuścił pokład, a ostatecznie prace już na serialem przejął Harold, który bazował na scenariuszu Beattiego, dlatego on też jest wymieniony wśród scenarzystów.

Jednak Beattie pracując nad filmem przekazał Lucasfilmowi pomysł nie na jedną produkcję, ale na trzy. Chcieli pokazać w nich różne aspekty ewolucji postaci Obi-Wana stającego się Benem, którego znamy z klasycznej trylogii. Kenobim, który dla dobra sprawy daje się łatwo pokonać. To co, widzieliśmy w serialu, to zaledwie pierwszy film. Swoją drogą o trylogii o Kenobim pisaliśmy w w 2014, wówczas nikt jednak nie traktował tego aż tak poważnie.

Drugi film miał pomóc Benowi zmierzyć się ze śmiertelnością. Miał być w nim więcej Qui-Gona, który miał zaszczepić Kenobiemu pomysł, że być może kiedyś będzie musiał się poświęcić. Ben miał zareagować na to sceptycznie. Natomiast w przypadku drugiej i trzeciej części nie powstały scenariusze, były to raczej pomysły. Stuart jest zadowolony, że choć to zrealizowano i że jest wymieniony w napisach, ale jak mówi, chciałby zobaczyć te filmy.

Jeśli chodzi o Revę, to ciekawy artykuł można znaleźć na The Direct. Według ich informacji Reva znalazła się już w scenariuszu Beattiego, ale było tam kilka różnic. Nie wiedziała, że Anakin to Vader. Miał ją zranić, ale nie zabić, zostawić tylko by umarła. Więc Reva bardzo szybko uwierzyła w historie o tym, że rada Jedi chciała przejąć władzę i że była całym złem. To Kenobi powiedział jej kim jest Vader i wówczas otwierają się jej oczy. Mieliśmy dostać całą historię jej odkupienia, w której od osoby ogarniętej obsesją zabijania Jedi (których uważała za największe zło w galaktyce), postanawia ocalić Kenobiego, skłamać Vaderowi, że go zabiła, a ostatecznie zginąć z jego rąk. Reva miała szukać Kenobiego przez dużą część serialu, ale jednocześnie zmagać się z własnymi demonami.

Beattie nie chciał mieć innych inkwizytorów w serialu. Głównym złym miał być Vader, ale potrzebował jeszcze kogoś innego, dlatego powstała Reva. No i Stuart rozumiał, że pojedynku Vader – Kenobi nie można wygrać. Chciał dać Obi-Wanowi zwycięstwo, pozwolić mu odkupić kogoś. To nie wchodziło w grę z Anakinem. Reva była idealna.

Beattie odniósł się także do podobieństw do gry „Jedi: Upadły zakon”. Swój scenariusz pisał w 2017, nie było wówczas jeszcze tej gry. Ale gdy w nią zagrał, to zobaczył wiele podobieństw. To raczej przypadek. Dodał też, że zastanawiał się nad użyciem Cody’ego, ale ostatecznie porzucił ten pomysł.

Czy będzie drugi sezon? Tu jest coraz ciekawiej. Kathleen Kennedy ponownie przyznała, że planowali, że będzie to ograniczony serial, ale skoro się podobał i ludzie chcą więcej Obi-Wana, na pewno rozważa głos fanów. I jeśli będzie powód by to zrobić, to zrobią to. Deborah Chow wypowiedziała się bardzo podobną formułką, twierdząc, że ta opowieść jest zamknięta. Ale teraz mogą iść dalej i jeśli będzie rzeczywisty powód, by kontynuacja miała powstać, to...

Liam Neeson przyznał, że nie chciał, by ktoś inny zagrał Qui-Gona. No i chciał pokazać swój szacunek wobec George’a Lucasa i świata, który stworzył. A dodatkowo przyjaźni się z Ewanem McGregorem od „Mrocznego widma”.

Mamy też krótki filmik zza kulis ukazujący ćwiczenia Haydena Christensena i Moses Ingram.



Temuera Morrison skomentował swój krótki występ w serialu, mówiąc, że to był zdecydowanie najlepszy fragment. Potem dodał, że żartuje. Przyznał, że bardzo mu się to podobało, zwłaszcza, że mógł zagrać z Ewanem ponownie.

Serial „Obi-Wan Kenobi” jest już w całości dostępny na Disney+. Nie zapomnijcie go ocenić w naszej bazie.
KOMENTARZE (7)

Scenarzyści i nowe plotki o „Obi-Wanie Kenobim”

2022-04-08 22:43:45

Ostatnio pisaliśmy o opóźnieniu premiery serialu „Obi-Wan Kenobi” na Disney+ o dwa dni. Aktor Stephen Stanton (głos admirała Raddusa) na twitterze zasugerował, że może to mieć coś wspólnego z premierą dwóch pierwszych odcinków na Celebration. To współgra z informacją, którą podaliśmy w styczniu, jednak wciąż nie jest to oficjalne potwierdzenie.

Pojawiła się też rozpiska na stronie Gildii scenarzystów , którzy autorzy odpowiadają za który odcinek.
  • Odcinek 1 – scenariusz: Joby Harold, Hossein Amini, Stuart Beattie, historia: Hossein Amini, Stuart Beattie
  • Ocinek 2 – scenariusz: Joby Harold, historia: Hossein Amini, Stuart Beattie
  • Ocinek 3 – scenariusz: Joby Harold, Hannah Friedman, Hossein Amini, Stuart Beattie
  • Ocinek 4 – scenariusz: Joby Harold, Hannah Friedman
  • Ocinek 5 – scenariusz: Joby Harold, Andrew Stanton
  • Ocinek 7 – scenariusz: Joby Harold, Andrew Stanton, Hossein Amini, historia: Stuart Beattie, Joby Harold, Andrew Stanton

W sieci ponadto pojawił się filmik, który jest jakoby przeciekiem walki Obi-Wana i Vadera. Czy prawdziwy, trudno stwierdzić, opinie są różne.



Hayden Christensen wspomniał, że bardzo dobrze czuł się wracają do roli Vadera. Dla niego, w tym czasie, to naturalna kontynuacja drogi bohatera, w którego się wcielił i miał oto duże znaczenie dla aktora. Wspomniał, że powrót był trochę trudny do wyobrażenia sobie, zwłaszcza ponowne spotkanie na planie z Ewanem McGregorem, zresztą zobaczenie go ponownie w kostiumie zapadło Haydenowi głęboko w pamięć. Czuł też duże zaangażowania i sporo energii od wszystkich na planie.

Również Deborah Chow była zadowolona z powodu Christensena. Zwłaszcza, że on, podobnie jak ona, jest Kanadyjczykiem. Zaś Hayden w kostiumie zrobił na niej piorunujące wrażenie, nie tylko dlatego, że był dwa razy większy niż ona. To istotna postać dla wszystkich i jej obecność na planie porusza. Zdradziła, że wcześniej faktycznie widzieliśmy Vadera w „Zemście Sithów”, gdy stawiał swe pierwsze kroki. Tym razem Anakin jest już Vaderem przez 10 lat, to go zmieniło. Ale to jeszcze nie jest ten Vader, którego znamy z „Nowej nadziei”. Pewnie za jakiś czas zobaczymy, o co jej dokładnie chodziło.



I to dobry moment, by przejść do spoilerów, które pochodzą z MSW. Zdradzają oni ciekawy zabieg, który podobno wykorzystano by wprowadzić Vadera do serii. To postać, która wszyscy znamy. W drugim odcinku Obi-Wan Kenobi zacznie wracać do Mocy i wywoła to pewne poruszenie. Gdy spotka się z Leią, przebudzi coś w Mocy. Jednak po pierwszych napisach końcowych tegoż odcinka, pojawi się krótka scena z Vaderem w bactcie, który się przebudzi, poczuje dawnego mistrza. Potem będzie trzeba czekać do kolejnego odcinka po więcej.

Podali też dodatkowe szczegóły dotyczące Jabiim. Zobaczymy tam uchodźców, młodych ludzi, którzy mieli zostać Jedi, jednak ocaleli z rozkazu 66 i żyją w ukryciu. Wspierają poniekąd partyzantów Sawa Gerrary. Wszystko wskazuje na to, że będziemy świadkami czystki Jedi, niewielu z nich przeżyje.

Na Disney+ „Obi-Wan Kenobi” zadebiutuje 27 maja.
KOMENTARZE (3)

„Kenobi” jednak filmem?

2020-02-08 08:06:56

Coś się dzieje z serialem o „Kenobim”, acz w chwili obecnej z powodu różnych, często sprzecznych informacji, trudno dokładnie określić, w czym tkwi problem. Jakiś czas temu pojawiła się informacja, że ekipę pracującą nad serialem odesłano do domu. Dokładnie to samo wcześniej pisano o Cassianie Andorze. Zatem może znów mamy tu sytuację, że plotki o dwóch serialach się mieszają, powielają, albo są dość podobne.



W przypadku serialu o Obi-Wanie, na razie wiemy i niedawno ponownie potwierdził to Ewan McGregor, że zdjęcia zostaną przesunięte na początek przyszłego roku. Zdaniem McGregora scenariusze są dobre, ale muszą być doszlifowane.

Inne źródła sugerują, że Hossein Amini nie będzie już odpowiedzialny za scenariusz. Wśród potencjalnych kandydatów do zastąpienia go są: Dave Filoni oraz Christopher Yost. Pierwszego przedstawiać nie trzeba, drugi był między innymi scenarzystą „Rebeliantów”.

Ale dalej dochodzimy do ciekawszych plotek, bowiem podobno z 6 zaplanowanych scenariuszy, dwa zostały ukończone. Lub jak sugerują inne źródła, dwa zostały zaaprobowane i będą rozwijane. To wiąże się wprost z tym, że serial o Kenobi może mieć mniej odcinków. A jeśli faktycznie byłby to tylko dwa, możliwe, że Lucasfilm zdecyduje się na to by zmienić format tej produkcji i ponownie zrobić z niej film. Takie też chodzą spekulacje. Być może w 2022 zobaczymy właśnie Kenobiego w kinie a wyreżyseruje go Deborah Chow. Potwierdzenia tej informacji doszukuje się w niedawnej wypowiedzi Kathleen Kennedy. Natomiast za filmem przemawia jeszcze jedna rzecz. Jeszcze przed premierą „Hana Solo” film o Kenobim był rozwijany, dopiero potem został zmieniony na serial. Stan przygotowań powinien pozwolić spokojnie zamknąć cały projekt przed 2022, a jednocześnie dać więcej czasu na przygotowanie innych filmów.

Przeciw tej opcji świadczą niedawne wypowiedzi Boba Igera, który wprost mówił o serialach o Cassianie i Kenobim. Czy zobaczymy film, czy serial to obecnie tylko i wyłącznie spekulacje.

Natomiast wśród szalonych plotek pojawił się opis fabuły serialu. Potencjalne spoilery poniżej. Sharad Hett ukrył się wśród Tuskenów po rozkazie 66. Hett wyczuwa Luke’a na Tatooine i zdaje się rozumieć, kto to jest. Więc postanawia go zabić, by młody Skywalker nie ściągnął Vadera czy Palpatina na Tatooine. Tymczasem Obi-Wan choruje na depresję i poszukuje wewnętrznego spokoju. Będzie musiał znaleźć siłę, by stanąć do walki z Hettem i ocalić Luke’a. W walce miał użyć zarówno swojego miecza jak i miecza Anakina, a na koniec serialu zamknąć ten drugi w skrzyni i obserwować młodego Luke’a z oddali.

Przy okazji, skoro już wspomnieliśmy o serialu o Cassianie, to ostatnio pojawiła się plotka, że w jego produkcję ma być zaangażowany George Lucas. To oczywiście fake news.
KOMENTARZE (24)

Hossein Amini o Obi-Wanie na Disney+

2019-11-13 22:12:08

Hossein Amini, scenarzysta serialu o Obi-Wanie udzielił niedawno wywiadu portalowi DiscussingFilm. Pojawiło się tam kilka ciekawych informacji na temat kolejnego serialu Disney+.



Amini nie mógł wiele powiedzieć, gdyż jak zwykle obowiązują go zakazy umowne. Ale przyznał, że zdjęcia są planowane na lipiec 2020. Oczywiście Ewan McGregor pojawi się na planie. Hossein potwierdził też, to co już znamy. Akcja będzie się dziać między III a IV Epizodem, czyli po upadku Republiki i masakrze Jedi, a przed „Nową nadzieją”. To okres w którym wiele się w galaktyce zmieniło, zaś Obi-Wan będzie musiał się odnaleźć w nowym świecie, po stracie zakonu w który wierzył oraz przyjaciół. Scenarzysta jest zadowolony z tego, gdyż pozwoli to na eksplorację marki „Gwiezdnych Wojen” w inny sposób. Będzie więcej aspektów duchowych, trochę akcji i zabawy. Amini przyznaje, że podejście do scenariusza, cały konflikt, który jest wokół Obi-Wana to nie jest łatwa rzecz, choć właśnie te wszystkie kryzysy, które przeżywa Kenobi będą pewnym punktem wyjścia.

Ewan McGregor niedawno sprostował swoją poprzednią wypowiedź, mówiąc, że te 4 lata milczenia faktycznie dotyczyły pierwotnie filmu, dopiero potem serialu. Amini także się do tego odnosi. Potwierdza, że była wpierw mowa o filmie. Tyle, że dwugodzinna produkcja musi skupiać się na akcji i głównym bohaterze, serial daje inne możliwości, może ukazać sytuację polityczną, a także machinę Imperium. To wszystko się rozwijało. Scenarzysta został wciągnięty w projekt przez oryginalnego reżysera spin-offa, Stephena Daldry’ego. (Tu warto dodać, że choć Daldry był wymieniany jako reżyser od 2017 roku, to ani Disney, ani Lucasfilm oficjalnie nigdy nie powierdziły jego angażu, robi to dopiero Amini). W każdym razie Hossein najpierw porozmawiał sobie z Stephenem, potem dopiero z Lucasfilmem. Była to raczej luźna rozmowa, a nie rozmowa o pracę. Scenarzysta pracuje nad tym wpierw filmem, a obecnie serialem już jakieś dwa lata, choć przyznaje, że były przerwy. Zapewne chodzi tu o perturbacje ze skasowaniem filmu i przemianowaniem go na serial, ale również to, że Daldry stracił zainteresowanie filmem, jeszcze przed premierą „Hana Solo”. Obecnie głównym reżyserem serialu jest Deborah Chow.

Hossein przyznaje, że Obi-Wan jest jedną z jego ulubionych postaci, także dlatego, że występuje w obu trylogiach, przy tym różny, a także jest ikoniczny. Dodatkowo kwestie religijne czy samurajskie zawsze go interesowały. Podobały mu się też historyczne i mitologiczne inspiracje George’a Lucasa No i przeczytał kilka książek z „Gwiezdnych Wojen”, oglądał też seriale animowane. Tak więc jest bardzo zadowolony z tego angażu. Serial prawdopodobnie zobaczymy w 2021.
KOMENTARZE (3)

Deborah Chow wyreżyseruje serial o Kenobim

2019-09-28 08:48:02 oficjalna



Wczoraj oficjalna strona Star Wars ogłosiła, że Deborah Chow wyreżyseruje serialu o Kenobim. Przypomnijmy, że Doborah reżyseruje również jeden z odcinków „Mandalorianina”, a w dorobku ma pracę nad takimi serialami jak m.in. „Jessica Jones”, „Iron Fist” czy „Pamiętniki Wampirów”. Na temat jej wyboru do roli reżysera serialu o Obi-Wanie Kathleen Kennedy powiedziała, że: Naprawdę chcieliśmy wybrać reżysera, który będzie w stanie pokazać cichą determinację i bogatą mistykę Obi-Wana w sposób, który łatwo wpisuje się w sagę Star Wars. Mając na uwadze jej fenomenalny wkład w rozwój postaci w „Mandalorianinie” jestem absolunie pewna, że Deborah będzie odpowiednim reżyserem do opowiedzenia tej historii.

Za scenariusz serialu odpowiadać będzie Hossein Amini, który pracował wcześniej nad m.in. filmami „Drive”, „47 roninów” i „Królewna Śnieżka i Łowca”. Deborah wspólnie z Hosseinem, Ewanem McGregorem, Kathleen Kennedy, Tracey Seaward, Johnem Swartzem i Jasonem McGatlinem zajmą się wyprodukowaniem serialu.
KOMENTARZE (11)
Loading..