TWÓJ KOKPIT
0

Jeremy Bulloch :: Newsy

NEWSY (30) TEKSTY (2)

NASTĘPNA >>

Odeszli w ciągu roku...

2021-11-02 08:29:20



Drugi rok z rzędu świat walczy z COVID-19, ale nie tylko ta choroba jest przyczyną śmierci wielu twórców „Gwiezdnych Wojen”. Dziś, w dzień zaduszny, tradycyjnie wspominamy tych, którzy odeszli od nas w ciągu ostatniego roku.


Kirby Robert Morrow (1973-08-28 – 2020-11-18). Był kanadyjskim aktorem głosowym, który podkładał głosy Anakina Skywalkera i Generała Grievousa w „LEGO Star Wars: The Yoda Chronicles” oraz „LEGO Star Wars: Droid Tales”.


David Prowse (1935-07-01 – 2020-11-28). Aktor, którego pamiętamy z roli Dartha Vadera.


Jeremy Bulloch (1945-02-16 – 2020-12-17). Aktor, który wcielił się w Bobę Fetta w oryginalnej trylogii.


Trisha Noble (1944-02-03 – 2021-01-23). Aktorka, która zagrała matkę Padme. Widzieliśmy ją przez chwilę w „Zemście Sithów”.


Harry Fielder (1940-04-26 – 2021-02-06). Brytyjski aktor, którego widzieliśmy w „Nowej nadziei” (kapral Grenwick).


John Kellerman (1940-02-08 – 2021-03-31). Autor książek o kolekcjonerstwie.


Phil Eason (1960-05-06 – 2021-04-05). Brytyjski aktor i lalkarz, który kierował Yaddle.


Ira Keeler (1940-07-22 – 2021-04-15). Modelarz z ILM.


Felix Silla (1937-01-11 – 2021-04-16). Kaskader, który zagrał jednego z Ewoków.


Tony Armatrading (1961-11-30 – 2021-05-10). Brytyjski aktor, który udzielił głosu Xalekowi i kilku innym postaciom w „The Old Republic”.


Jonathan W. Riznler (1962-08-17 – 2021-07-28). Autor wielu albumów i przewodników po produkcji filmów.


Eddie Asner (1929-11-15 – 2021-08-29). Aktor głosowy. Głos Jabby w radiowej adaptacji „Powrotu Jedi”, a także mistrz Vrook Lamar w grze „Knights of the Old Republic”.


Tomasz Knapik (1943-09-16 - 2021-09-06). Polski lektor filmowy, który czytał między innymi filmy z sagi w TV.


Michael Kenneth Williams (1966-11-22 – 2021-09-06). Aktor, który pierwotnie miał zagrać Drydena Vosa, ale z powodu opóźnień w zdjęciach do „Hana Solo” musiał zrezygnować.


Gerald Home (1950-10-18 – 2021-10-06). Mim, lalkarz i aktor oraz przyjaciel fanów. Tessek z „Powrotu Jedi”.


Jack Angel (1930-10-24 – 2021-10-19). Amerykański aktor głosowy, Rom Mohc z „Dark Forces”.
KOMENTARZE (4)

„The Mandalorian” najbardziej piraconym serialem roku

2021-01-04 16:57:48

Gdyby rozdawano nagrody w kategorii najlepiej piracony serial, „The Mandalorian” przęjąłby palmę pierwszeństwa od „Gry o tron”. Wg listy przygotowanej przez portal TorrentFreak, dzięki intrygującej polityce dostępności platformy Disney+, jak również wzbudzającej ograniczone zainteresowanie innej zawartości, popularny serial „The Mandalorian” był najchętniej nielegalnie ściąganym tytułem ubiegłego roku.

Prześcignął między innymi seriale: „The Boys”, „Westworld”, „Wikingowie” oraz „Star Trek: Picard”. Za zainteresowanie tytułem odpowiada także dobre przyjęcie przez fanów produkcji Jona Favreau i Dave’a Filoniego. Warto zauważyć, że ostatni odcinek drugiego sezonu - The Rescue zyskał na IMDB średnią ocenę 9,9 w skali do 10. Tak wysoka nota to ewenement. Nic dziwnego, że widzowie chcieli go zobaczyć.

Mamy nadzieję, że zmiany w Disney+, czyli wejście między innymi na pominięte rynki w Ameryce Południowej, Azji czy Europie Środkowej, a także wykorzystanie produkcji Foxa (w ramach pakietu Star przeznaczonego dla bardziej dorosłego widza), oraz ofensywa serialowa zmienią trochę tę statystykę w kolejnych latach.

Legalnie „The Mandalorian” także zrobił furorę. W listopadzie pojawił się na trzecim miejscu rankingu Nielsena, gdzie mierzone są zasięgi produkcji streamowanych. Był to pierwszy tak wysoki wynik produkcji Disney+. Królował wówczas serial Netflixa – „Gambit królowej”. Kilka tygodni później rolę się odwróciły i to „The Mandalorian” zwyciężył. Miał zasięg 29%, podczas gdy „Gambit” 20%, a kolejny „The Crown” 14%.

Warto dodać, że ostatni odcinek został przemontowany na Disney+. Zmiana jest niewielka, jedynie w napisach końcowych. Zdecydowano poświęcić finałowy odcinek zmarłemu niedawno Jeremy’emu Bullochowi.



Tymczasem Mark Hamill podziękował twórcom serialu za ostatni odcinek. Warto przypomnieć, że niedawno Mark wspominał o konieczności zachowania tajemnicy w związku z jego udziałem w tym odcinku.



Na jeden z tweetów Hamilla odpowiedziała Ming-Na Wen, czyli aktorka grająca Fennec. Przyznała, że móc dzielić scenę w produkcji z Markiem Hamillem to jedno z największych osiągnięć jej kariery.



Ming zobaczymy w tym roku w serialu „The Book of Boba Fett”.

Warto dodać, że opóźnienie w produkcji, nie jest spowodowane jakimiś problemami na planie, a raczej przeładowaniem w związku z nowymi projektami i zapewne ograniczeniami związanymi z COVID-19. Na razie czekamy na informacje, czy faktycznie premiera trzeciego sezonu nastąpi w 2021, czy zostanie przesunięta na 2022.
KOMENTARZE (29)

Zmarł Jeremy Bulloch

2020-12-17 22:13:50

Jeremy Bulloch


Rok 2020 zbliża się ku końcowi, ale jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Dziś zmarł kolejny z aktorów z oryginalnej trylogii, Jeremy Bulloch, czyli oryginalny Boba Fett. Miał 75 lat, urodził się 16 lutego 1945.

Pamiętamy go z „Imperium kontratakuje” i „Powrotu Jedi”, gdzie grał Bobę Fetta. W V Epizodzie grał też oficera Sheckila. Na wydaniu DVD klasycznej trylogii dodano głos podłożony przez Temuerę Morrisona. Niejako w zamian, Bulloch pojawił się tym razem bez maski w „Zemście Sithów” jako kapitan Colton. W roli Boby Fetta wystąpił też w krótkim, żartobliwym filmiku nakręconym na planie „Powrotu Jedi”, czyli w „Return of the Ewok”.

Pomijając „Gwiezdne Wojny” najbardziej znany był ze swoich ról w serialach „Doktor Who” (1965 – 1974), czy „Robin z Sherwood” (jako Edward z Wickham). Wystąpił też w kilku częściach przygód Jamesa Bonda (jako Smithers). Zagrał w ponad stu produkcjach.

Bulloch był też częstym gościem konwentów, wliczając to StarForce 2011 w Toruniu, oraz Polcon 2009 w Łodzi. Chętnie dzielił się z fanami anegdotkami i wspomnieniami z planu.
KOMENTARZE (11)

Zmarł Alan Harris

2020-01-31 21:21:47

Zmarł Alan Harris, którego najlepiej kojarzymy z roli Bosska w „Imperium kontratakuje”. Urodzony 28 maja 1938 w Enfield niedaleko Londynu. Brytyjczyk zazwyczaj był dublerem w różnych filmach, czasem tylko grywał (jak Bosska). Ale to nie jest jego jedyny wkład w „Gwiezdne Wojny”. W „Imperium kontratakuje” i „Powrocie Jedi” dublował Anthony’ego Danielsa (C-3PO), ale też Bobę Fetta (Jeremy Bulloch) i Hana Solo (Harrison Ford) w momencie zamrażania w karbonicie.


KOMENTARZE (8)

"The Star Wars Show" #36

2017-02-08 22:23:47 YouTube

"The Star Wars Show" ma tym razem sporo wieści. Na dobry początek: dostaniemy nowy crossoverowy komiks pod tytułem "Screaming Citadel", który pożeni serie "Star Wars" i "Doctor Aphra". Jest też nowe Humble Bundle. Na Celebration pojawią się Felicity Jones, Ian McDiarmid i Jeremy Bulloch, a przedem mamy jeszcze wydarzenie znane jako Galactic Nights.

W kolejnej sekcji Pablo oprowadza nas po planie "Łotra" i pokazuje obcych - dzięki temu możemy się dowiedzieć, który z nich miał iPhone'a i kto krył się pod kostiumami. Andi rozmawia z Laurą Jane Grace, autorką i piosenkarką, która opowiada o dawnych zabawkach oraz o tym, jak pokazuje Star Wars córce. Potem dziennikarka wybiera się do skateparku, w którym prezentuje nam gwiezdne deskorolki.

Na koniec gospodarze programu przyznają, że zeszłotygodniowy hasztag #ShowUsYourSolo mógł nieść ze sobą dwuznaczne skojarzenia, ale za to fani mają naprawdę spore kolekcje z Hanem - nie pomijając oczywiście kostiumów, tatuaży i rysunków. A tym razem zadanie polega na powiedzeniu, który obcy jest naszym ulubionym. Hasztag to #StarWarsAlien.


KOMENTARZE (4)

Oscarowe przebudzenie

2016-01-14 17:06:46



Zaczynamy od smutnej wiadomości. 25 grudnia 2015, w wieku 95 lat zmarł Jason Wingreen. To człowiek, który był oryginalnym głosem Boby Fetta, jednak przez wiele lat nie mówiono o tym. W klasycznej trylogii Fetta grał Jeremy Bulloch i tylko o nim wiedzieliśmy. Dopiero, gdy zmieniono głos przy okazji wydania DVD (użyczył go tym razem Temuera Morrison), ujawniono wkład Wingreena. Jason wystąpił w wielu filmach i serialach w mniejszych rolach. Pojawił się choćby w „Szpitalu miejskim”, „Kojaku” czy „Czy leci z nami pilot?”

Dziś jednak tematem numer jeden w świecie filmowym są Oscary. No i oczywiście Złote Maliny. Tam się poszczęściło naszym. Dokładniej to duetowi Simon Kinberg i Josh Trank. Ich „Fantastyczna czwórka” jest nominowana jako najgorszy film, najgorszy remake, najgorszy zestaw ekranowy, najgorsza reżyseria i najgorszy scenariusz.

Z Oscarami sprawa wygląda trochę inaczej. „Przebudzenie Mocy” dostało pięć nominacji.
Za montaż - Maryann Brandon i Mary Jo Markey.
Za muzykę - John Williams.
Za miksowanie dźwięków - Andy Nelson, Christopher Scarabosio, Stuart Wilson. Swoją drogą Andy Nelson i Gary Rydstrom są też nominowani w tej kategorii za „Most szpiegów”.
Za montaż dźwięków - Matthew Wood i David Acord.
Za efekty specjalne - Roger Guyett, Pat Tubach, Neal Scanlan i Chris Corbould.

Poza tym w kategorii najlepszy film nominowano producentów: Stevena Spielberga („Most szpiegów”) i Simona Kinberga („Marsjanin”).

A teraz przechodzimy do normalności. Pojawiły się pierwsze zdjęcia z „Inferno” Rona Howarda z Felicity Jones. Premiera filmu w połowie października, w sam raz by zobaczyć Jones w kinie przed „Rogue One”.

Tymczasem jeden z scenarzystów „Rogue One”, Chris Weitz zabrał się za przygodowy romans. „The Mountain Between Us” jest ekranizacją książki Charlesa Martina. Opowiada o dwojgu ludzi, Ashley, która leci na swój ślub i Benie, lekarzu wracającym z konferencji medycznej. Ich samolot zostaje odwołany, a oni wynajmują mały czarter. Tyle, że podczas lotu pilot dostaje zawału, a maszyna rozbija się na odludziu. Ashley i Ben są zdani tylko na siebie. Weitz, podobnie jak to miało w przypadku „Rogue One” zajmie się poprawianiem scenariusza. Reżyseruje Hany Abu-Assad.

Pierwszy scenarzysta „Rogue One” też nie próżnuje. Gary Whitta poprawił scenariusz filmu „The War Magician”. Opowiada on historię Jaspera Maskelyne’a, iluzjonisty, który podczas II wojny światowej pomagał Brytyjczykom w walce z Niemcami. Wykorzystywał sztuczki, by zmylić wrogów. Reżyseruje Marc Foster, a główną rolę zagra Benedict Cumberbatch.

Ben Mendelsohn jeszcze nie wypłynął dzięki „Rogue One” a już jest rozchwytywany. I to jako złoczyńca. Jest szansa, że zagra jednego w „Dark Universe”. Tam miałby wcielić się w postać Arcane’a i ma walczyć z Constantinem. Czarny charakter ma też zagrać w „Ready Player One” Stevena Spielberga. W filmie ma też zagrać Olivia Cooke, premiera w grudniu 2017.

Adam Driver zagra u Jima Jarmuscha w filmie „Patterson”. Ma być to historia kierowcy autobusów z małego miasteczka Patterson w New Jersey.

Oscar Isaac negocjuje rolę w thrillerze politycznym „The Foreigner”. Będzie to adaptacja artykułu prasowego Davida Granna, gdzie opisano historię biznesmena zajmującego walką z przestępczością w Gwatemali. Reżyseruje Alfonso Gomez-Rejon. Temat jest o tyle bliski Isaacowi, że jest on Gwatemalczykiem.
Swoją drogą, Isaac dostał ostatnio Złotego Globa w kategorii najlepszy aktor w serialu limitowanym lub filmie telewizyjnym za „Kto się odważy”. Pokonał tam między innymi Davida Oyelowo, czyli głos agenta Kallusa.

David ma szansę zagrać w filmie Nasha Edgertona (kaskader z prequeli i brat Joela Edgertona). „American Express” dostał już zielone światło i trwa casting. Na pewno wystąpi Joel. Podobno także Amanda Seyfried. Producentką jest między innymi Charlize Theron.

Jesteśmy obecnie świadkami przedziwnego pojedynku między Harrisonem Fordem a Samuelem L. Jacksonem. Ten pierwszy właśnie został najbardziej kasowym aktorem wszech czasów. Znaczy to tyle, że filmy z jego udziałem zarobiły najwięcej. Oczywiście „Przebudzenie Mocy” jest tu wliczone. 41 filmów z Fordem zarobiło ponad 4,7 miliarda USD, podczas gdy filmy Jacksona przyniosły jedynie póki co 4,626 miliarda USD. Walka jednak będzie trwać dalej. Zwłaszcza, że Jackson ma powrócić w kolejnym „xXx”, co niedawno potwierdził Vin Diesel. Forda być może zobaczymy w kolejnym „Indiana Jonesie” oraz może Epizodzie VIII.

Skoro jesteśmy przy Fordzie, to wygląda na to, że powrót Indiany Jonesa nabiera coraz bardziej realnego kształtu. Scenariusz powstaje, pisze go David Koepp. Steven zaś ma nadzieję, że uda się wszystko zrealizować zanim Ford dobije do 80. Fakt prac nad filmem potwierdza też Bob Iger. Konkretów na razie nie ma, ale temat ruszyli na poważnie.

Ewan McGregor prowadzi negocjacje z Disneyem. Rola na razie nie znana. Obstawiane są dwie możliwości. Albo trafi do świata Marvela, albo wróci jako Obi-Wan Kenobi.

Sofia Coppola chyba zabiera się w końcu za kolejny film. Niestety nie wiemy wciąż co to ma być, ale Kirsten Dunst pochwaliła się niedawno, że będzie z reżyserką współpracować po raz trzeci. No i że efekt ich pracy zobaczymy w 2016.

Andy Serkis intensywnie pracuje. Trwają zdjęcia do „War for the Planet of Apes” gdzie po raz kolejny wciela się w postać Cezara. Cały czas trwają prace nad jego „Jungle Book: Origins”. Ale nie wiemy, co będzie jego kolejnym projektem reżyserskim. Wcześniej była mowa o „Folwarku zwierzęcym”, teraz podobno jest to „Rumplestiltskin”, rewizjonistyczna wersja baśni braci Grimm, zachowana w klimatach „Królewny Śnieżki i Łowcy”.
KOMENTARZE (22)

P&O 136: Czy kapitan Antilles i Wedge Antilles są spokrewnieni?

2015-08-16 06:55:45



Kiedyś już było pytanie o zależność między Bailem Organą a Antillesem. Dziś podobne pytanie.

P: Czy kapitan Antilles i Wedge Antilles są spokrewnieni? Jeżeli tak, to czy Wedge wie o istnieniu droidów (C-3PO i R2-D2)?

O: Nie, nie są, ale nikt ci nie zarzuci pomyłki. To dość często popełniana pomyłka, tylko dlatego, że w „Gwiezdnych Wojnach” pojawiają się co najmniej trzy postacie o nazwisku Antilles, a żadna z nich nie jest ze sobą spokrewniona. Nawet autorzy w EU starają się propagować tezę, że nazwisko Antilles jest bardzo popularne w odległej galaktyce, jak u nas „Smith” czy „Jones”. W komiksach z serii Republic (dokładniej w Polu rażenia) pojawia się tajemniczy Jedi znany jako Jon Antilles (to właściwie tylko przykrywka). A w podręcznikach do RPG wydanych przez West End Games pojawia się postać Corelii Antilles, która jest swoistym nawiązaniem do pewnego ziemskiego archeologa.

A wracając do tematu, kapitan Antilles jest Alderaaninem, a Wedge Antilles Korelianinem. Nie ma pomiędzy nimi bezpośrednich więzów krwi. Ale podczas castingu do „Zemsty Sithów”, Christne King, dyrektorka, szukała kogoś do roli Antillesa w III Epizodzie, kto byłby podobny do Dennisa Lawsona, czyli oryginalnego Wedge’a. Ponoć, zanim rozpoczęły się zdjęcia, George’a Lucasa bawił pomysł, by obsadzić Lawsona jako Antillesa, nie zważając na to, jakie zamieszanie mógłby tym wywołać we wszystkich spin-offach, które powstały przez lata. W sprawę wdał się Ewan McGregor, którego wujkiem jest Lawson, i rozpoczęła się dyskusją, lecz ostatecznie Dennis odrzucił tę rolę, a dostał ją mieszkający w Sydney Rohan Nichols, który był pierwszym wyborem pani King.

K: Tu ograniczono sobie trochę klan Antillesów z Alderaanu, a on jest większy. Nestor rodu to Bail Antilles – senator z Alderaanu w „Mrocznym Widmie”. Miał go zagrać Adrian Dunbar, lecz sceny z nim ostatecznie wycięto, jednak nazwisko jak najbardziej pada w filmie (i adaptacji powieściowej). Bail Antilles jest ojcem Brehy, królowej Alderaanu i żony Baila Organy. Bail Organa zresztą zastąpił Baila Antillesa na stanowisku senatora Alderaanu. Bail Antilles jest także ojcem Raymusa Antillesa, kapitana „Tantive IV”.

A żeby było jeszcze ciekawiej, to w adaptacji Nowej nadziei napisanej przez Alana Deana Fostera jest pewna nieścisłość. W miejsce kapitana Antillesa pojawia się kapitan Colton. Stąd potem pojawił się w niektórych źródłach niejaki Colton Antilles. Ale Raymus Antilles i Jeremoch Colton to dwie różne osoby. Ten drugi pojawia się także w „Zemście Sithów” i gra go Jeremy Bulloch.


Bail Antilles

Bail Organa

Wedge Antilles

Breha Antilles

Raymus Antilles

Jeremoch Colton

Dr Henrietya „Corelia” Antilles

KOMENTARZE (5)

Nepotyzm w „Gwiezdnych Wojnach”

2015-03-19 17:07:42 oficjalna

Saga „Gwiezdnych Wojen” jest o rodzinie Skywalkerów i o tym jak wpływają na cała galaktykę. Ale powiązania rodzinne istnieją także poza samymi filmami, wielu członków ekipy i obsady jest powiązanych. Jak się okazuje najlepiej mieć znajomości lub rodzinę ze znajomościami i można sobie rolę w filmie załatwić. Oficjalna ukazała kilka takich spraw. Oto pobieżna lista tego, kto z kim i za ile.

Prawdopodobnie najbardziej znane powiązanie rodzinne, które istnieje, oczywiście poza rodziną Lucasa, to Denis Lawson, który grał Wedge’a Antillesa w oryginalnej trylogii oraz jego siostrzeniec Ewan McGregor. Denis zresztą służył radą Ewanowi, gdy ten się szykował do „Gwiezdnych Wojen”. Jednak razem na ekranie wystąpili dopiero w „Ostatniej miłości na Ziemi” z 2011. Wcześniej zdarzyło się, że McGregor wystąpił w przedstawieniach i innych produkcjach, które jego wuj reżyserował.

Przy okazji Ewana warto wspomnieć o innym Kenobim. A mianowicie o kaskaderze, który dublował McGregora, czyli Nashu Edgertonie. Lepiej kojarzony jest oczywiście jego brat Joel Edgerton, czyli Owen Lars. Obaj wystąpili w „Ataku klonów” i „Zemście Sithów”. Joel obecnie całkiem dobrze radzi sobie jako aktor, wybił się z australijskiej niszy. Nash zaś próbuje swoich sił jako reżyser, aktor i twórca teledysków.



Rolę Luke’a (i Lei) w „Zemście Sithów” grał Aidan Barton syn jednego z montażystów „Zemsty” Rogera Bartona.

Marka Hamilla oczywiście kojarzymy jako dorosłego Luke’a. Jego syn Nathan Hamill także pojawił się w sadze. W „Mrocznym widmie” jest jednym ze statystów na Naboo (później nazwanym Rehtul Minnau). Nathan urodził się w trakcie zdjęć do „Imperium kontratakuje” no i jest też ilustratorem. W 2009 był odpowiedzialny za część kart z serii Topps Star Wars Galaxy Series 4.



Billy Dee Williams czyli Lando, gdy się dowiedział iż w „Powrocie Jedi” będzie potrzebował kaskadera, zgłosił swego syna Coreya do tej roli. Można go też zobaczyć w kostiumie Klaatu.

Robert Watts, czyli jeden z producentów „Powrotu Jedi” (wcześniej asystował przy klasycznej trylogii w różnych rolach), to z kolei brat przyrodni Jeremy’ego Bullocha (klasyczny Boba Fett). To właśnie Watts załatwił Jeremy’emu rolę. Kazał mu przyjść na plan, ubrać się w kostium Fetta, gdy się okazało, że ten pasuje, pokazali się Lucasowi, a ten rzucił tylko, że wygląda fantastycznie i tak już zostało.



Ale to nie jedyny producent uprawiający nepotyzm. Gary Kurtz zabrał swoje dwie córki do Tunezji i tam robiły za Jawów. Melissa i Tiffany L. Kurtz są widoczne w scenie gdy Jawowie sprzedają droidy Larsom. Za to żona Kurtza, Meredith odpowiadała za zaplanowanie imprezy na zakończenie zdjęć „Imperium kontratakuje”.

Rick McCallum, producent prequeli, także zaciągnął swoją córkę na plan. Oliwia „Mousy” McCallum pojawiła się na planie „Zemsty Sithów”, gdzie była asystentką. Zagrała też Jedi Bene, którą zabił Darth Vader (Obi-Wan widzi to na hologramie).

Jack Purvis zagrał wiele postaci w sadze, od Jawów, przez stwory w kantynie, Gonka, czy Teebo. Jego nastoletnia córka zaś zagrała ewoczą matkę, która trzyma w rękach dziecko.



Femi Taylor, czyli Oola z „Powrotu Jedi” ma adoptowanego brata, Benedicta Taylora, który w „Mrocznym widmie” grał jednego z pilotów Naboo – Porro Dolphe (Bravo 2).

Hilton McRea zagrał w „Powrocie Jedi” pilota A-Winga, Arvela Crynada, który rozbił się o mostek „Egzekutora”. Zaś jego żona, Lindsay Duncan podkładała głos pod TC-14 w „Mrocznym widmie”.

W „Mrocznym widmie” widzimy dwie bliźniaczki, modelki Nifę i Nishan Hindes, które grają masażystki Sebulby, Ann i Tann Gella.

Zac Jesnen i jego brat Jesse Jensen początkowo pracowali jako stolarze przy „Ataku klonów”. Jesse zaprzyjaźnił się z Mattem Sloanem, który pracował przy stworach, ale też grał Plo Koona i załatwił mu rolę Seasee Tiina w kilku sekwencjach na arenie. Zachariah zaś wylądował ostatecznie w roli Kita Fisto.



Jake Lloyd, który grał Anakina w „Mrocznym widmie” ściągnął na plan swoją siostrę Madison, która gdzieś przewija się w tle i pomagała na planie.

Dzieci z „Mrocznego widma” to także członkowie rodzin ekipy. Melee była grana przez Megan Udall, córkę Jeanie Udall, pielęgniarki na planie. Seeka zaś zagrał Oliver Walpole, syn dekoratora Petera Walpole’a.

Lucas załatwił rolę w filmie dzieciom swojego przyjaciela Francisa Forda Coppoli. Sofia Coppolla gra jedną z dworek Saché, a jej brat Roman pułkownika Cida Rushinga z sił Naboo.

Seth Green, jeden z twórców „Detours” ożenił się z Clare Grant na ranczu Skywalkera w 2010. Seth podkładał głosy w „Wojnach klonów” jako Todo 360 i Ion Papanoida. Jego żona zaś podkładała głos jako Latts Razzi.



George Lucas jednak ma do tłumaczenia się znacznie więcej. Po pierwsze jego była żona Marcia Lucas odpowiadała za montaż oryginalnych filmów. On sam pojawił się na ekranie dopiero w „Zemście Sithów”, ale jego adoptowane dzieci są widoczne częściej.

Amanda Lucas (jako Tyger) podkładała głos postaci Tey How z Federacji Handlowej w „Mrocznym widmie”. Pojawiła się też jako Diva Funquita na wyścigu podów. W „Ataku klonów” widać ją w klubie Outlander jako Adnama. Zaś w „Zemście Sithów” pojawia się w roli senator Terr Taneel w operze. Stoi tam i rozmawia z mężczyzną w zielonym ubraniu, którego gra Jason Hallikainen, prywatnie jej mąż. Postać nazwano Són Halliikeenovich. W „Wojnach klonów” na podstawie Amandy stworzono postać Che Amanwe Papanoida.

Katie Lucas zagrała postać Amee w „Mrocznym widmie” (w napisach jako Jenna Green), a także twi’lekanki Lunae Minx z klubu Outlander w „Ataku klonów” oraz Chi Eekway Papanoidę w „Zemście Sithów”. Dodatkowo napisała 14 scenariuszy do „Wojen klonów, w tym do odcinków „Brothers” czy „Sphere of Influence” w którym występuje rodzina Papanoidów.

Jett Lucas nie wystąpił w „Mrocznym widmie”. Za to zagrał padawana Zetta Jukassę w „Ataku klonów” i „Zemście Sithów”. W dodatku jego imię zainspirowało nazwę Dexter Jettster. Przypisuje mu się też udział w ostatecznym wyborze kształtu Jar Jara.

Lucas podobno załatwił rolę także swojej ówczesnej przyjaciółce Amy Allen, która zagrała między innymi Aaylę Securę. Ciekawe czy teraz rolę dostałaby Mellody Hobson?



Nawet John Williams jest umaczany. W „Powrocie Jedi”, gdy kręcono oryginalną scenę dyskotekową (Lapti Nek), pomagał mu w tym syn Joseph Williams, który wówczas współpracował z zespołem „Toto”.

Nowe epizody to dopiero pokusa, by wciskać swoich na plan. Pierwszy był J.J. Abrams, który do ról statystów zatrudnił swojego ojca i teścia (obaj mają już na koncie role statystów w „Star Trekach”). Wszystko wskazuje na to, że Carrie Fisher wciągnęła na plan swoją córkę Billie Lourd. Brakuje tylko Debbie Reynolds, czyli mamy Carrie, ale ona lansuje się jako mama księżniczki Lei w parkach Disneya. Wszystkich i tak przebił Oscar Isaac, który zaprosił swojego wujka na plan w odwiedziny, a Abrams ubrał go i kazał mu statystować.

Nowe filmy to możliwości nowych przekrętów, więc z pewnością za jakiś czas usłyszymy, że znów ktoś kogoś wciągnął do filmu.
KOMENTARZE (18)

Spin-offowe ploteczki

2014-07-21 23:06:20

Temat spin-offów ożył trochę w tym roku, jednak pewnie jeszcze długo przyjdzie nam czekać na większą garść konkretów. Na szczęście mamy plotki.

Najwięcej plotek oczywiście dotyczy domniemanego filmu o Bobie Fetcie. Czasem ciężko jednak zgadnąć, co jest pobożnym życzeniem, spekulacją a co zasłyszanym i być może przekręconym faktem, których niestety mamy sporo. W każdym razie w sieci można przeczytać, że jeśli Temuera Morrison faktycznie zagrałby Bobę Fetta, być może w całym filmie nie zobaczylibyśmy jego twarzy, jedynie głos. Chodzi o to, by Fett bardziej przypominał tego z trylogii, a to oznacza, że Morrison poza głosem w ogóle mógłby nie być potrzebny. Ewentualnie nawet możnaby wykorzystać wtedy twarz Daniela Logana jako młodszego Fetta. Inna wersja tej samej plotki nie mówi w ogóle o Loganie czy innym aktorze, a jedynie tym, że Fett miałby nie zdejmować hełmu przez cały film. Boba w klasycznej trylogii był tajemniczy, więc mogłoby to być wyznacznikiem dla nowego filmu, ale też z pewnością ciekawym eksperymentem.

Swoje przemyślenia i oczekiwania na temat ewentualnego filmu ma też inny odtwórca Fetta, Jeremy Bulloch, który twierdzi, że film powinien być bardzo wolny. Fett ma czas, nie musi się nigdzie śpieszyć, jest zabójczo skuteczny, bo ma wszystko pod kontrolą. Ale to prywatna sugestia aktora, który co ciekawe nie próbuje się wpraszać zbytnio w tę rolę.

Pozostając w klimatach Fetta, Jonathan W. Rinzler udzielił ostatnio kilku odpowiedzi na Reddicie, jednak jedna w tym temacie jest bardzo istotna. Stwierdził on, że George Lucas osobiście uznał, że Boba Fett przeżył „Powrót Jedi”, więc dalej spekulacje nasuwają się same. Włącznie z tym, że spin-off o Fetcie może dziać się po szóstym Epizodzie.

Ian McDiarmid niedawno też przypominał o sobie przy okazji spin-offów. Odciął się (po raz kolejny) od swego powrotu w Epizodzie VII, ale przyznał, że w czasach innych filmów jego postać żyje i zawsze może się pojawić. Niektóre media zrobiły z tego plotkę o spin-offie o Imperatorze, Ian pewnie byłby zadowolony, ale swoje ambicje wyraził dużo skromniej.

Kolejna plotka sugeruje, że w spin-offy może być zaangażowany Andy Serkis, który wspomniał, że będzie pracował przy filmach „Star Wars”, nie tylko Epizodzie VII. Być może chodzi tylko o Epizod VIII i IX, ale kto to może wiedzieć. Może faktycznie będziemy mieć więcej stworów w różnych filmach, a może postać Serkisa będzie się przewijać przez spin-offy?

Pojawiły się też pogłoski, że reżyserem trzeciego spin-offa miałby zostać Steven Moffat znany z pewnością fanom seriali „Sherlock” i „Doktor Who”. Jednak te doniesienia zdementowała jego żona, twierdząc, że on też dowiedział się o tym z mediów.

Na koniec jeszcze jedna informacja dotycząca trzeciego lub jeszcze kolejnych spin-offów. Otóż podobno miałby one dotyczyć historii Sithów, mogłyby nawet czerpać pomysły z „KOTORów” czy serii „Tales of the Jedi”, ale póki co to na razie jeszcze niesprecyzowane plany. Być może chodzi o kolejne sześć filmów, które Lucasfilm będzie pewnie rozważał. Przy tej okazji padają też pytania, czy spin-offy o Fetcie i innych nie doczekają się swoich sequeli. Pewnie o wszystkim zadecyduje rynek.
KOMENTARZE (12)

Zabawa w kotka i myszkę

2014-04-21 09:35:39

Wygląda na to, że coś prawdopodobnie ruszyło się z castingiem. W Bad Robot już coś wiedzą, ale jeszcze nie powiedzą. Przynajmniej tak to chyba należy odbierać. Otóż parę dni temu na twitterze Bad Robot pojawiło się zdjęcie jakiejś kobiety, która czyta jakiś scenariusz. Napisali tylko tyle, że jest tam wyjątkowo zimno, więc jest przykryta, widać tylko kawałek włosów i paznokcie. No i scenariusz. Zdjęcie wygląda tak:



Oczywiście nie musi ono nic znaczyć, przynajmniej jeśli chodzi o „Gwiezdne Wojny”. Ale wiemy jak prawdopodobnie wygląda scenariusz do Epizodu VII. Pokazywał go Jason Flemyng, ale i samo Bad Robot (a przynajmniej tak to sugerowano). Wizualnie nawet się zgadza. Pytanie kim jest ta pani, która to czyta? Niektórzy twierdzą, że to Maisie Richardson Sellers, o której pisaliśmy całkiem niedawno. Włosy w sumie ma podobne i niektórzy twierdzą, że dłonie także, ale to jedyna poszlaka. Jeśli podpowiedź Bad Robot jest prawdziwa to chyba mamy już wybraną główną rolę żeńską (psuedo-Jainę, córkę Luke’a, córkę/wnuczkę Kenobiego czy jeszcze kogoś innego, tego nie wiemy).

W tym miejscu jednak kończy się gra Bad Robot i zaczynają fanowskie sugestie. Serwis StarWars7News po raz kolejny atakuje ze spiskową teorią dziejów, choć tym razem sami przyznają, że to tylko spekulacja. W każdym razie zastanawiają się, czy J.J. Abrams nie oszukał wszystkich i w sekrecie nie kręci już 7 epizodu i to nie tylko na lokacjach ale także w Pinewood, a wszystkie oficjalne informacje to zasłona dymna. Ze sprawdzonych rzeczy wiemy tylko, że Carrie Fisher obecnie znów przebywała w Los Angeles. Natomiast podobno Abramsa już parę razy widziano na trasie Londyn – Abu Dabi. Padły też sugestie, że Abrams przygodotwał kilka fałszywych scenariuszy, które mają pełnić rolę zasłony dymnej.

Jeszcze jedna ciekawa sugestia pojawiła się na Salt Lake Comic Con’s FanXperience. Na jednym z paneli byli obecni tam Jeremy Bulloch i Daniel Logan, czyli dwaj odtwórcy roli Boby Fetta. Panel prowadził Bryan Young, którego dobrze kojarzymy z filmowych śledztw. Young zapytał wprost, czy ktoś z nich dostał już telefon w sprawie siódmego epizodu. Jeremy Bulloch odpowiedział: „jeszcze nie, ale ups... ”, mówiąc to przytknął rękę do ust. Logan natomiast był bardziej wylewny, ale i żartobliwy: „On podobnie jak ja dostał tylko fax”. Bulloch jednak uciął rozmowę: „Nie mogę nic powiedzieć, przepraszam”. Czy chodziło o nowy epizod, spin-off, „Rebeliantów” czy jeszcze coś innego nie wiemy. Ale spekulacje nasuwają się same. Filmik z konwentu możecie zobaczyć tutaj:

Na koniec jeszcze jedna rzecz. W czwartek Disney zorganizuje śniadanie dla George'a Lucasa, najwyższego szefostwa Disneya, aktorów z oryginalnej trylogii (nie wiemy jakich) i jeszcze około 100 innych VIPów. W menu wszystko jest inspirowane sagą. Nie wiadomo, czy coś ogłoszą, czy przede wszystkim zaprezentują coś VIPom, ale chyba coś jest na rzeczy.
KOMENTARZE (12)

Szlafrok Boby Fetta

2014-02-02 09:44:15

W ofercie internetowego sklepu Argos pojawił się szlafrok z wzorem mandaloriańskiej zbroi noszonej przez najbardziej znanego łowcę w galaktyce. Szlafrok kosztuje tylko 9,99 £, wykonany jest w całości z poliestru i możecie go zamówić tutaj.
Oczywiście i tak nie będziecie w nim wyglądać tak dobrze jak Jeremy Bulloch, ale możecie próbować.




KOMENTARZE (6)

P&O 45: Kim był Rebeliant, którego dusił Vader?

2013-11-17 13:46:04



„Gwiezdne Wojny” to filmy, w których bohaterowie tła dostają swoje życie. Nic dziwnego, że czasem właśnie oni budzą emocje i wątpliwości wśród fanów. Stąd pewnie to pytanie, pochodzące jeszcze sprzed „Zemsty Sithów”.

P: Kim był aktor, i jak się nazywała postać, rebelianta, którego dusił Vader w „Nowej nadziei”. On mamrotał „To okręt konsularny, jesteśmy w misji dyplomatycznej”.

O: Aktor nazywa się Peter Geddes. Ale jego postać nie została nazwana w czasie produkcji filmu, nadano jej imię dopiero w 1981, podczas produkcji adaptacji radiowej sagi. Tam stwierdzono, że ów rebeliant to kapitan Antilles.

K: Samo imię Raymus pojawiło się później, natomiast kapitan Antilles jest obecny w filmie od 1977. W rozmowie z Lukiem C-3PO stwierdza, że ich właścicielem był kapitan Antilles, w wersji powieściowej jest to jednak kapitan Colton. Poniekąd rozwiązano to w „Zemście Sithów”, gdzie pojawiają się obaj kapitanowie, młodego Antillesa gra Rohan Nichol, natomiast kapitana Coltona Jeremy Bulloch.
KOMENTARZE (6)

50 lat Jamesa Bonda: Skyfall w kinach

2012-10-26 17:18:15



Dziś na ekrany naszych kin wchodzi kolejny film z Jamesem Bondem „Skyfall”. 23 według oficjalnej nomenklatury, 25 jeśli patrzeć szerzej. Agent 007 męczy nasze portfele od 50 lat. To jedna z najstarszych (nadal ciągniętych) i najlepiej zarabiających marek filmowych, więc z okazji 50-lecia warto zobaczyć sobie jakie punkty styczności ma z „Gwiezdnymi Wojnami”. Nawiązań i wspólnych elementów jest bardzo dużo, więc prezentujemy tylko pewną ich część. Owszem seria bondowska zdecydowanie bardziej stanowiła inspirację dla „Indiany Jonesa”, ale inspiracja to nie wszystko.

Oto kilka nieznanych faktów z życia najsłynniejszego agenta jej królewskiej mości:

Dr No (1962)
Film ten miał swoją uroczystą premierę w Londynie 5 października 1962, zapoczątkował tym samym kinową serię przygód Jamesa Bonda. Tę datę uznaję się za początek bondowskiej marki, ale niekoniecznie samego Bonda. Ian Fleming, autor powieściowego cyklu o Bondzie wydał swą pierwszą powieść „Casino Royale” w 1953. Rok później ta książka została zekranizowana w pewien sposób w ramach serialu „Climax!”. Jednak to właśnie „Doktor No” był pierwszym poważnym podejściem do ekranizacji cyklu, poniekąd bardzo udanym. Sam Ian Fleming był też zaangażowany trochę w produkcję filmu i jedną z rzeczy, którą próbował forsować, był odtwórca roli tytułowego doktora No. Fleming chciał, by zagrał go jego kuzyn, z którym nieraz grywał w golfa, ten kuzyn to nie kto inny a Christopher Lee, czyli późniejszy hrabia Dooku. Dodajmy, że doktor No jest Chińczykiem, ale dla Christophera Lee nie stanowi to żadnego problemu, już w 1965 zadebiutował pierwszy z filmów o doktorze Fu Manchu, w którym Lee grał główną rolę. Swoją drogą na bardzo wczesnym etapie przygotowania filmu Ian Fleming nalegał, by to właśnie Lee grał Bonda. Potem tylko stwierdził, że Connery to nie jest ten typ Bonda o którym myślał.
Wśród kaskaderów znaleźli się też Arthur Howell i Peter Bace, który potem był jednymi z kaskaderów w „Nowej nadziei”.

Pozdrowienia z Rosji (1963)
Początkowo sequele Bonda wychodziły bardzo szybko. Drugi też ma pewien gwiezdno-wojenny smaczek i to w dodatku podwójny. Bob Anderson, kaskader i koordynator walk szermierczych z klasycznej trylogii wykonywał tu popisy kaskaderskie. Zresztą nie tylko on. Tak samo Peter Diamond, który w klasycznej trylogii był nie tylko kaskaderem, ale dwukrotnie też koordynował ich pracę („Nowa nadzieja”, „Imperium kontratakuje”).
Z mniej ważnych kaskaderów pojawia się tu Arthur Howell (ponownie), Peter Brace (ponownie), oraz Richard Graydon, który potem będzie pracował przy „Nowej nadziei”. Graydon pracował także z Lucasem przy „Willow” oraz „Poszukiwaczach Zaginionej Arki”. Kolejni „nowi” kaskaderzy to Nosher Powell („Nowa nadzieja”) i Terry Richards („Imperium kontratakuje”).

Goldfinger (1964)
Arthur Howell, Peter Brace, Richard Graydon, Terry Richards i Nosher Powell ponownie pracują w roli kaskaderów. Dochodzą też kolejni: Tim Condren („Nowa nadzieja”), Alf Joint, który także jest dublerem Seana Connery’ego, a potem będzie kaskaderem w „Powrocie Jedi”. Peter Brace gra też jednego ze strażników.

Michael CulverOperacja „Piorun” (1965)
Dotychczas mieliśmy kaskaderów, teraz pora na aktorów. Michael Culver, czyli kapitan Needa pojawia się w tym Bondzie. Nie jest to z pewnością rola życia, nie załapał się na napisy końcowe, ba właściwie robi za statystę. Jest jednym z załogantów bombowca Vulcan. Dodatkowo w filmie pojawia się też Roland Culver, który jest ojcem Michaela.
No i dochodzą powracający kaskaderzy: Richard Graydon, Arthur Howell oraz Nosher Powell.

Żyje się tylko dwa razy (1967)
Znów przede wszystkim mamy powracających kaskaderów: Arthur Howell, Peter Brace, Richard Graydon, Terry Richards i Nosher Powell. Dochodzi też kolejny Vic Armstrong, który prężył swoje mięśnie w „Powrocie Jedi”, gdzie był także dublerem Harrisona Forda. Dublował Forda także w trzech pierwszych filmach o Indiana Jonesie, no i w „Ostatniej krucjacie” był koordynatorem kaskaderów. Tym razem Armstrong miał także swoją małą rolę filmową i grał jednego z ninjów. Kolejni nowi kaskaderzy to Frank Henson („Nowa nadzieja”, „Powrót Jedi”), Mark Boyle („Imperium kontratakuje”, „Powrót Jedi”), Doug Robinson („Imperium kontratakuje”) oraz Paul Weston („Powrót Jedi”) i Tony Smart („Imperium kontratakuje”).

Casino Royale (1967)
To pierwszy film o Bondzie z nieoficjalnego cyklu. To dość interesująca parodia, a nie pełnoprawny film szpiegowski, ze wspaniałą obsadą: Orson Welles, Peter Sellers, David Niven czy Woody Allen. Welles to nasze kolejne nawiązanie. George Lucas początkowo chciał, by to właśnie Orson Welles podkładał głos Dartha Vadera, jednak ostatecznie uznał, że Welles jest zbyt rozpoznawalny.
Jak można się domyśleć, pojawiło się tu kilku kaskaderów z klasycznej trylogii: Arthur Howell, Peter Brace , Nosher Powell, Terry Richards, Tony Smart i Bob Anderson. Ale mamy też kilku aktorów, którzy grają tu ogony. Jednym z nich jest John Hollis wcielający się we Freda. Hollis potem zagrał Lobota w „Imperium kontratakuje”. Natomiast David Prowse debiutował tym filmem. Co prawda jest przebrany za potwora Frankensteina i nawet nie jest wymieniony w czołówce, ale jest.
Jakby tego było mało, to zdjęcia do filmu miały miejsce w studiach Shepperton.

W tajnej służbie Jej królewskiej mości (1969)
Pierwszy oficjalny Bond bez Seana Connery’ego, którego zastąpił George Lazenby. Jak można się domyśleć znów mamy wspólnych kaskaderów, którymi są Richard Graydon, Nosher Powell, Alf Joint, Terry Richards, Tony Smart oraz Vic Armstrong. Dochodzi też Bill Weston („Nowa nadzieja”, gdzie dodatkowo wciela się w rolę szturmowca).
Kamerzystą jest Alec Mills, który tę rolę odgrywał także w „Powrocie Jedi” i był pomocnikiem operatora Alana Hume’a. Akcja tego filmu dzieje się Alpach Szwajcarskich, część plenerów kręcono w Grindelwald, w miejscu które w „Zemście Sithów” robiło za Alderaan.

Diamenty są wieczne (1971)
Wraca Sean Connery jako 007. Dla nas w tym filmie jest jedno drobne nawiązanie i anegdotka. Nawiązanie to kaskaderzy – Nosher Powell i Doug Robinson. Do grona wspólnych kaskaderów dochodzą też Reg Harding („Imperium kontratakuje) i Glen Randall Jr („Powrót Jedi”).
Anegdotka zaś dotyczy Stevena Alana Spielberga, dobrego przyjaciela George’a Lucasa, który pełnił rolę jednego z jego pomocników i asystentów przy „Zemście Sithów” (dokładniej przy scenach animatycznych). Otóż w 1971 miał premierę „Pojedynek na szosie” Spielberga, a ten był żywo zainteresowany zrobieniem filmu o Bondzie. Nawet udało mu się porozmawiać z producentem Cubbym Broccolim, który stwierdził tylko, że do reżyserii wynajmą jedynie doświadczonych brytyjskich reżyserów.

Żyj i pozwól umrzeć (1973)
Pierwszy film z Rogerem Moorem w roli 007. Sean Connery odrzucił ofertę powrotu do roli Bonda, choć oferowano mu 5,5 miliona. Ale nie od razu wybrano Rogera Moore’a, byli też i inni pretendenci. Jednym z kandydatów by zostać nowym 007 był Julian Glover (generał Veers w „Imperium kontratakuje” czy Walter Donovan w „Indiana Jones i ostatnia krucjata”). Natomiast w filmie główną rolę kobiecą gra Jane Seymour, wcielająca się w postać Solitaire, kolejnej dziewczyny Bonda. Seymour będzie potem ubiegać się o rolę księżniczki Lei, acz bez skutku.
No i oczywiście nie mogło zabraknąć wspólnych kaskaderów. Wracają Nosher Powell, Reg Harding, Doug Robinson, Paul Weston i Vic Armstrong. Dochodzi zaś Colin Skeaping (“Nowa nadzieja”, „Imperium kontratakuje”, „Powrót Jedi”, gdzie dodatkowo był dublerem Marka Hamilla).

Człowiek ze złotym pistoletem (1974)
W końcu pojawia się nam Christopher Lee jako Scaramanga, czyli tytułowy człowiek ze złotym pistoletem, człowiek o trzech sutkach, płatny zabójca z którym będzie musiał zmierzyć się James Bond. Zdjęcia wyspy na której znajduje się rezydencja Scaramangi kręcono w Tajlandii na wyspie Phuket, potem ta lokacja służyła jako część Kashyyyku w „Zemście Sithów”.
To nie koniec nawiązań. Paul Engelen, odpowiedzialny za makijaże w „Mrocznym widmie” także tu pracował w tej roli. Nie mogło zabraknąć też kaskaderów – Noshera Powella i Douga Robinsona.

Szpieg, który mnie kochał (1977)
Ten film dzieli z „Nową nadzieją” nie tylko rok premiery. Zaczynamy od aktorów, którzy niestety tym razem pojawiają się jako tło, ale czasem da się zobaczyć ich twarze. Garrick Hagon czyli Biggs Darklighter pojawia się jako jeden z załogantów na USS Wayne. Towarzyszy mu Anthony Forrest, którego znamy lub nie znamy z roli Fixera (sceny wycięte z „Nowej nadziei”). Jeremy Bulloch (Boba Fett) jest z kolei załogantem na HMS Ranger. I to jeszcze nie koniec. Nick Joseph, który w „Nowej nadziei” niósł medale, w tym filmie też miga przez chwilę, a przynajmniej sam tak twierdzi.
Ponownie kamerzystą jest Alec Mills. No i znów mamy kaskaderów, wracają Tim Condren, Reg Harding, Bill Weston, Mark Boyle, Doug Robinson, Tony Smart, Paul Weston i Nosher Powell a dochodzą Nick Gillard, późniejszy koordynator walk w prequelach oraz Jim Dowdall („Nowa nadzieja” i „Imperium kontratakuje”) i Billy Horrigan („Powrót Jedi”). Makijażami zaś znów zajął się Paul Engelen.
Kolejna ciekawostka to Oskary. „Szpieg, który mnie kochał” przegrał starcie z „Nową nadzieją” w kategoriach najlepsza scenografia (tam Oskara dostali Roger Christian, John Barry, Norman Reynolds i Leslie Dilley), muzyka (John Williams). Miał też nominację w kategorii najlepsza piosenka, ale i tu pozostał bez statuetki.

Moonraker (1979)
Duży sukces „Gwiezdnych Wojen” nie pozostał bez echa, spowodował, że producenci zdecydowali się osadzić akcję filmu w kosmosie. Pod nóż wzięto powieść „Moonraker”, która co prawda w oryginale nie działa się w kosmosie, ale to nie był żaden problem dla producentów. Owszem twórcy efektów specjalnych mocno inspirowali się walkami w „Gwiezdnych Wojnach”, ale producenci nie chcieli mieć tylko odwołania do tego jednego filmu. „Bliskie spotkania trzeciego stopnia” uznano za bardziej neutralne, mniej oczywiste. Tak więc słynna muzyczka z tego filmu, skomponowana przez Johna Williamsa, pojawia się przy otwieraniu pewnych drzwi. Zaś z „Nową nadzieją” dzielona jest lokacja, piramidy w Tikal, w Gwatemali, które robiły za bazę Rebeliantów na Yavinie. Stąd Drax i Bond startują w kosmos.
Znów mamy powroty w ekipie. Paul Engelen – ponownie zajmuje się makijażem. Alec Mills znów jest operatorem kamery. Richard Graydon, Reg Harding, Tony Smart i Nosher Powell znów zajmują się kaskaderką. Wraca też Bob Anderson, który teraz robi za mistrza miecza, który ćwiczy aktorów i kaskaderów w szermierce.

Tylko dla twoich oczu (1981)
Julian Glover (Veers), któremu nie udało się zagrać Bonda pojawia się w serii jako Kristatos, rola prawie tak niejednoznaczna jak Walter Donovan. Jeremy Bulloch za to tym razem ma już prawdziwą rolę, może jeszcze nie drugoplanową, ale już rozpoznawalną. Pojawia się jako Smithers, pomocnik Q. Zresztą będzie miał okazję powrócić jeszcze w tej roli. Kolejny aktor znany z sagi to John Hollis, czyli Lobot. Temu udało się zagrać nie byle kogo, samego arcywroga Jamesa Bonda, czyli Ernsta Starvo Blofelda. Mało go widać, zresztą Ernst Starvo Blofeld nawet nie jest przeciwnikiem w tym filmie, a jedynie pewnym nawiązaniem, które pojawia się przed czołówką.
Operatorem zdjęć jest Alan Hume („Powrót Jedi”), a towarzyszy mu jako kamerzysta Alec Mills (po raz koleiny). Mamy też powracających kaskaderów, a są to Nick Gillard, Richard Graydon, Tim Condren, Jim Dowdall, Reg Harding, Bill Weston, Doug Robinson, Tony Smart i Nosher Powell. Dochodzi też kaskaderka – Wendy Leech („Nowa nadzieja”) oraz kaskaderzy Stuart Fell („Imperium kontratakuje”) i Malcolm Weaver („Powrót Jedi”).

Ośmiorniczka (1983)
1983 to ciekawy rok, do kin wchodzi „Powrót Jedi” oraz dwa filmy o Bondzie. Pierwszy z nich należy do oficjalnego cyklu. Z nawiązań mamy to jednak głównie powroty. Jeremy Bulloch ponownie wraca jako Smithers. Alan Hume znów jest operatorem. No i wracają kaskaderzy: Arthur Howell, Richard Graydon, Jim Dowdall, Reg Harding, Frank Henson, Bill Weston, Colin Skeaping, Mark Boyle, Stuart Fell, Tony Smart, Malcolm Weaver i Nosher Powell. Dermot Crowley (generał Madine) pojawia się w filmie jako Kamp. Richard LeParmentier (generał Motti) natomiast jest amerykańskim wojskowym. Z aktorów tła mamy też Dereka Lyonsa, który w „Nowej nadziei” był jednym ze strażników w świątyni na Yavinie, tu jest jednym z oficerów w bazie amerykańskiej.

Nigdy nie mów nigdy (1983)
Drugi nieoficjalny Bond to prawdziwa bomba. Po pierwsze jest to swoisty remake „Operacji „Piorun””. Wynika to z procesów o autorstwo, które w zmienionych scenariuszach było trudne do ustalenia, w efekcie sąd pozwolił jednemu z właścicieli nakręcić własną wersję. Po drugie wraca Sean Connery jako 007, w filmie debiutuje też Rowan Atkinson (Jaś Fasola), ale najważniejszy dla nas i tak pozostaje reżyser – Irvin Kershner („Imperium kontratakuje”). Wraz z nim pojawia się i ekipa Lucasa. David Tomblin, asystent reżysera w „Imperium” i „Powrocie Jedi” oraz reżyser drugiej ekipy „Powrocie Jedi”, nie wspominając o „Indiana Jonesie”, tu także jest asystentem Kershnera. Z Indianowych powiązań warto zauważyć, że zdjęcia robi Douglas Slocombe. Wróćmy jednak do „Gwiezdnych Wojen”. Kim Basinger, kolejna dziewczyna Bonda – Domino Petachi, także próbowała swoich sił w castingu na Leię.
Film nakręcono w Wielkiej Brytanii w studiach Elstree. No i znów mamy powracającego kaskaderów – Vic Armstrong, Jim Dowdall, Bill Weston, Mark Boyle, Doug Robinson, Tony Smart, Billy Horrigan, Glen Randall Jr i Wendy Leech. Mało? To jeszcze dwóch dochodzi: Dickey Beer i Tracey Eddon, obaj pracujący w „Powrocie Jedi”.

Zabójczy widok (1985)
Ostatni Bond z Rogerem Moorem w roli głównej. Jego akcja dzieje się częściowo w San Francisco, także w Bay Area, miejscu gdzie przez wiele lat pracował i z którym jest związany George Lucas. Przeciwnikiem 007 jest tym razem Max Zarin, którego gra Christopher Walken, jeden z kandydatów do roli Hana Solo, którą zresztą odrzucił. W 2000 chodziły też plotki, że Walken został wybrany do obsady „Ataku klonów”, jednak nie wiadomo kogo niby miałby tam grać. Niektóre pogłoski mówiły nawet o duchu Dartha Bane’a, ostatecznie okazało się to być jednak wymysłem fanów i kaczką dziennikarską. Za to w filmie pojawia się Alison Doody, czyli Elsa Schneider z „Indiana Jones i ostatnia krucjata”.
Powroty: Alan Hume jest operatorem, Derek Lyons znów jest statystą w kolejnej bazie, a numery kaskaderskie robią: Peter Diamond, Tim Condren, Richard Graydon, Reg Harding, Bill Weston, Stuart Fell, Tony Smart, Malcolm Weaver i Nosher Powell.

W obliczu śmierci (1987)
Pierwszy z dwóch filmów z Timothym Daltonem w roli Bonda. Ten ma niewiele nawiązań, ale dadzą się znaleźć. Nick Gillard, Colin Skeaping, Doug Robinson, Paul Weston i Frank Henson byli znów kaskaderami, a Alec Mills tym razem wraca już nie jako kamerzysta, a operator. Derek Lyons tym razem jest jednym z agentów MI-6.

Licencja na zabijanie (1989)
Drugi i ostatni z filmów z Daltonem. Alec Mills ponownie robi zdjęcia (operator). W filmie występuje też Benico Del Toro, który wcielił się w postać Dario. Kilka lat później był jednym z kandydatów do roli Dartha Maula. Wraca też dwóch kaskaderów: Mark Boyle, Paul Weston.

Goldeneye (1995)
W Polsce o tym filmie było głośno głównie za sprawą Izabelli Scorupco, która zagrała jedną z głównych ról kobiecych. To także debiut Pierce’a Brosnana w roli 007. Zanim jednak Pierce Brosnon został Jamesem Bondem brano pod uwagę kilku kandydatów, w tym Liama Neesona, czyli Qui-Gon Jinna.
„Goldeneye” było pierwszym filmem kręconym w Leavesden Studios. Większość Bondów z oficjalnego cyklu powstawała w Pinewood, tym razem jednak studio to było zajęte. Leavesden Studios wykorzysta potem George Lucas do kręcenia „Mrocznego widma”.
Jeśli chodzi o kaskaderów to tym razem jest ich tu całe mnóstwo. Po pierwsze Nick Gillard, Jim Dowdall, Colin Skeaping, Tony Smart i Tracey Eddon wracają. Ale jest też duża część późniejszej ekipy „Mrocznego widma”, czyli Ray De-Haan, Andreas Petrides, Marc Cass i Sean McCabe (koordynator kaskaderów w pierwszym epizodzie). Dochodzi także Richard Hammatt („Nowa nadzieja”, „Imperium kontratakuje”).
Na koniec warto wspomnieć o Dereku Lyonsie, który tym razem jest jednym z gości w kasynie.

Jutro nie umiera nigdy (1997)
Film powstawał bardzo blisko „Mrocznego widma”, przez to pojawiły się tu komplikacje ze studiami – Pinewood i Leavesden. Początkowo zdjęcia miały powstać w Leavesden z tym, że twórcy czuli już oddech Lucasa na karku, więc wrócili do Pinewood, gdzie Lucas ulokował część swoich maneli. Film ten dzieli z „Gwiezdnymi Wojnami” jeszcze lokację. Twórcy wrócili na wyspę Phunket w Tajlandii (Kashyyyk w „Zemście Sithów”).
Jest też dużo nawiązań jeśli chodzi o kaskaderów. Wracają Vic Armstrong (który jest tu także koordynatorem i reżyserem drugiej ekipy), Nick Gillard, Jim Dowdall, Richard Hammatt, Wendy Leech, Terry Richards, Tony Smart, Dickey Beer, Billy Horrigan i Ray Dee-Haan. Dochodzą Dani Biernat (lub Daniela Biernat), Mark Anthony Newman (lub Mark Newman) i Dominic Preece. Cała trójka będzie niebawem pracować na planie „Mrocznego widma”. Kolejnymi kaskaderami są też Richard Bradshow, Rowley Irlam, którzy pracowali przy „Ataku klonów” oraz Bronco McLoughlin z „Nowej nadziei”.

Świat to za mało (1999)
Rok 1999 to premiera „Mrocznego widma”. Film tym razem udało się nakręcić w Leavesden Studios, zwłaszcza, że George wyniósł się z Anglii by kręcić prequele w Australii.
Wracają nam kaskaderzy – Vic Armstrong (ponownie także jako koordynator i reżyser drugiej ekipy), Jim Dowdall, Richard Hammatt, Ray Dee-Haan, Marc Cass, Frank Henson, Wendy Leech, Bill Weston, Terry Richards, Tracey Eddon i Sean McCabe. Dochodzi kolejny: Kiran Shah („Powrót Jedi”).

Śmierć nadejdzie jutro (2002)
Ostatni Bond z Brosnanem. Tym razem na Bonda trzeba było czekać trzy lata, więc znów pokryło się z rokiem premiery „Ataku klonów”. Ale tym razem nawiązań jest więcej. David Tattersall, operator w prequelach także i tu robi zdjęcia. Powraca Paul Engelen jako makijażysta. Richard Glass, który robił soczewki kontaktowe do „Mrocznego widma” przygotowuje je także tutaj. No i oczywiście wracają kaskaderzy – Vic Armstrong (ponownie jako drugi reżyser i koordynator), Jim Dowdall, Ray Dee-Haan, Andreas Petrides, Richard Bradshaw, Rowley Irlam, Tony Smart i Marc Cass. Walkami szermierczymi zaś zajmuje się Bob Anderson.

Casino Royale (2006)
Na ten film czekano cztery lata, ale w sumie nawet dłużej, bo to jedyna powieść Iana Fleminga, która nie została zekranizowana w ramach oficjalnego cyklu. Dopiero po odkupieniu praw zrobiono nawet nie remake, ale swoisty restart serii, choć też nie do końca. Nas jednak nie interesuje chronologia cyklu filmowego, a obsada. Oczywiście Bondem został Daniel Craig, ale wśród poważnych kandydatów do tej roli znajdował się także Ewan McGregor. Popierali go mocno Pierce Brosnan i Roger Moore, no ale nie wyszło. Wyścig też był o rolę Vesper Lynd, którą ostatecznie zagrała Eva Green. Keira Knightley (Sabe) odpadła w przedbiegach. Dłużej walczyła, głównie w mediach, Rose Byrne (Dorme). No i na koniec jeszcze Samuel L. Jackson próbował powtórzyć manewr z Macem Windu, czyli opowiadał w mediach, że chce zagrać przeciwnika Bonda i skopać mu tyłek. Tym razem nie odniosło to skutku, choć to nie koniec bondowych aspiracji Jacksona. Przy tym Bondzie szukano trochę nowej formuły cyklu, więc jednym z pomysłów było zatrudnienie Quentina Tarantino w roli reżysera (uznany amerykański reżyser). Tarantino jako jeden z warunków chciał mieć w filmie Umę Thurman w roli Vesper i właśnie Samuela L. Jacksona jako Felixa Leitera.
Niesamowitym punktem stycznym tym razem są lokacje, a dokładniej jedna Villa Balbianello nad jeziorem Como. Ona była wykorzystana w „Ataku klonów” i potem w „Casino Royale”. Tę budowlę bardzo łatwo rozpoznać w obu filmach, więcej na jej temat możecie przeczytać tutaj.
Nie mogło zabraknąć powrotów. Richard Glass ponownie robi soczewki kontaktowe. Paul Engelen znów zajął się makijażami. Wracają kaskaderzy Mark Anthony Newaman, Rowley Irlam (który zajmował się też tresurą koni) oraz dochodzi Ben Cooke, dubler Haydena Christensena w „Zemście Sithów”, a teraz dubler Daniela Craiga.

007 Quantum of Solace (2008)
Drugi Bond z Craigiem to przede wszystkim powroty. Paul Engelen znów zajął się makijażami. Wracają kaskaderzy – Dani Biernat, Dominic Preece, Rowley Irlam i Ben Cooke znów dublujący Craiga. Do ekipy dołączył też Rob Inch, który w „Mrocznym widmie” był kaskaderem, tu dodatkowo jest asystentem koordynatora kaskaderów.

Skyfall (2012)
Najnowszy obraz o Jamesie Bondzie, na razie znamy kaskaderskie powiązanie. Ben Cooke, znów wraca jako kaskader i dubler Craiga, wraca też Rowley Irlam, dochodzi zaś Justin Pearson („Atak klonów”).

Podobnych nawiązań można by wypatrzyć jeszcze więcej w ekipie technicznej. Cztery pierwsze filmy z sagi powstały w Wielkiej Brytanii, podobnie jak prawie cała seria o Bondzie, dlatego tak wiele osób mogło pracować w tych dwóch markach. Można też pobawić się w nawiązania aktorskie drugiego stopnia, czyli który aktor wystąpił gdzie z innym aktorem. Najlepszy przykład to „Indiana Jones i ostatnia krucjata”, gdzie James Bond (Sean Connery) spotyka się z Hanem Solo (Harrison Ford). Tego typu nawiązań można by mnożyć i mnożyć, więc na razie na tym poprzestańmy.

Temat o Bondzie na forum
KOMENTARZE (14)

Atrakcje na Celebration VI

2012-05-08 12:39:11 StarWars.com

W minionych dniach zaczęto nareszcie publikować pewne zapowiedzi nadchodzącego oficjalnego konwentu Star Wars Celebration VI, który odbędzie się w dniach 23-26 sierpnia 2012 roku w Orlando na Florydzie w Centrum Konwentowym Orange County, o którym pisaliśmy tutaj.



Carrie Fisher na Celebration

Prawdziwa oryginalna księżniczka Carrie Fisher pojawi się na Celebration, przywita się z fanami, przez weekend będzie podpisywała autografy w Celebration Autograph Hall zorganizowanym przez Official Pix, Carrie ma też zaplanowane pojawienie się na scenie głównej w rozmowie i sesję pytań, które poprowadzi James Arnold Taylor (Obi-Wan z animowanych Wojen Klonów).

Wiele twarzy Fetta

Na Celebration VI pojawią się wszyscy aktorzy, którzy mieli okazję zagrać najbardziej ulubionego łowcę nagród w galaktyce, Boba Fetta. Prócz pojawienia się na scenie w specjalnym spotkaniu, będą też dawać autografy w hali. Wśród nich pojawią się: Jeremy Bulloch, najsłynniejszy z Fettów, aktor goszczący już w Polsce, zagrał też Kapitana Coltona w Zemście Sithów; Boba Fett młodszy czyli Daniel Logan, grający Fetta nie tylko w filmowym epizodzie II, ale też odgrywający jego głos w serialu Wojny Klonów. Na Celebration pojawią się też Dickey Beer, który nosił zbroję podczas scen na barce Jabby, oraz John Morton, który również miał okazję nosić zbroję Fetta podczas scen z Lando Calrissianem i Darthem Vaderem na Bespinie.
To nie ostatecznie pojawienie się zbroi mandaloriańskiej na Celebration, fanowskie grupy The Dented Helmet i Legion 501. poprowadzą projekt charytatywny, na wzór dawnego Vader Project, w którym różni artyści będą zmieniać hełm Boby Fetta, oraz szturmwców-klonów według własnej wizji i stylu, wystawione na konwencie i sprzedawane, zyski z nich będą przekazywane fundacji Make-A-Wish.

Joel Aron na Celebration VI

Joel Aaron, nadzorca animacji komputerowej podzieli się swoją rozległą wiedzą na temat serialu Wojny Klonów, oraz technik używanych przy filmach kinowych, które przeniósł do Lucasfilm Animation. Aaron od 1991 roku pracował w Industrial Light & Magic przy takich tytułach jak „Faceci w czerni”, „Jurrasic Park”, czy „Pearl Harbor”. W 2008 zaczął pracę nad Wojnami Klonów udoskonalając jego animację. Oprócz pojawienia się na głównej scenie, Aaron poprowadzi też zajęcia na mniejszej scenie „Star Wars University", powinien być tez obecny na panelu „The Clone Wars”, gdzie ujawniane będą tajemnice piątego sezonu serialu.

Rodzinna radość w pokoju rodzinnym

Dla maluchów i rodziców, którzy nie wiedzą co z nimi zrobić, zorganizowanie zostanie specjalny Pokój Rodzinny, otwarty przez cały czas trwania konwentu, będą odbywać się w nim różne atrakcje skierowane dla najmłodszych fanów - kolorowanki, wyklejanki gry i puzzle, oraz zaplanowane wydarzenia: Malowanie Jawów, czyli zbudowanie modelu Jawy, łącznie z obowiązkowymi święcącymi oczami, oraz pomalowanie go na swój własny wymarzony wzór; Zadania budowniczych: czyli konstruowanie modeli Star Wars z butelek, kubeczków i pojemników, oraz turniej dla całej rodziny "This Deal is Getting Worse all the Time!".

Temat na forum
KOMENTARZE (8)

Szczegółowy program StarForce 2011

2011-09-06 20:33:49 StarForce.eu

Wczoraj na stronie StarForce.eu został opublikowany szczegółowy program zlotu, który za 3 dni rozpocznie się w Toruniu! Zwróćcie uwagę, że zmianie uległa godzina rozpoczęcia piątkowego pokazu walk na miecze świetlne przy Fontannie Cosmopolis, start demonstracji o 20:30.



PIĄTEK, 9 WRZEŚNIA 2011

20.30 - Pokaz walk na miecze świetlne przy Fontannie Cosmopolis



SOBOTA, 10 WRZEŚNIA 2011

10.00 - Parada na toruńskiej starówce, wyruszamy spod Urzędu Marszałkowskiego


Atrakcje w Centrum Targowym PARK

Scena Galactic City

12.00 – Oficjalne otwarcie zlotu

12.15 – Prezentacja Legionu 501 i Rebel Legionu

13.30 – Konkurs strojów (dla dzieci)

15.15 – Koncert zespołu Kobranocka

16.30 – Koncert zespołu Eljazz, czyli jazz z nutką Star Wars

17.15 - Pokazy stylów walki na miecze świetlne
Prowadzący: Paweł Dobierski

W przerwach między punktami programu na scenie będą odbywały się konkursy dla najmłodszych fanów połączone w prezentacjami poszczególnych oddziałów legionów. (dla dzieci)

Sala Senatu
(audytoryjna)


12.00 – Spotkanie z tłumaczami książek Star Wars, Anną Hikiert i Błażejem Niedzińskim

13.00 – Spotkanie z Janem Kotlarzem, członkiem Mars Socjety - Miejsca lądowania łazika Curiosity na Marsie

14.00 – Prezentacja o efektach specjalnych i animacji w filmach studia Platige Image
Prelegent: Rafał Wojtunik

15.00 - Panel dyskusyjny z redaktorem naczelnym Star Wars Komiks, Jackiem Drewnowskim

16.00 – Prezentacja przygotowana przez reżysera filmu „Gwiazdy w Czerni” i specjalistę od efektów specjalnych Staszka Mąderka

17.00 – Co nas czeka w The Old Republic? Prelegent: Gildia Star Wars

18.00 – Panel dyskusyjny z honorowym gościem StarForce 2011, Jeremim Bullochem, odtwórcą roli Boby Fetta.

Sala Akademii Jedi

12.00 - Star Wars w telewizji (dla dzieci)
Prelegent: Bartosz Burzyński

13.00 – O rekwizytach słów kilka. – O pomysłowości ludzi od efektów specjalnych.
Prelegent: Przemysław Grzesiak

14.00 - Czytanie komiksu Empire’s End według fanowskiego tłumaczenia
Wykonanie: Stowarzyszenie Inicjatyw Kulturalnych tARTak

15.00 - Konkurs Plastyczny (dla dzieci)
Prowadząca: Daria Kettner

16.00 - Alternatywna Rzeczywistość Gwiezdnych Wojen – popularne wizje, teledyski, montaże fanów.
Prelegent: Aleksandra Stasina

17.00 - Lokacje Gwiezdnych Wojen
Prelegent: Łukasz Trykowski

Sala Świątyni Jedi

12.00 - Specjalizacje Jedi – Czy wszyscy Jedi mieli te same zadania i umiejętności?
Prelegent: Przemysław Kwiatkowski

13.00 - Dark Empire – opowieść o historii, która pozwoliła Gwiezdnym Wojnom zaistnieć w świecie komiksów.
Prelegent: Konrad Sadowski

14.00 - Galaktyką galaktyką, ale ktoś w niej rządzić musi – opowieść o wzlotach i upadkach galaktycznych rządów.
Prelegent: Łukasz Woźny

15.00 - Horror w Star Wars
Prelegent: Gildia Star Wars

16.00 - Lud Naboo – kultura i historia mieszkańców Naboo.
Prelegent: Mateusz Kasjaniuk

17.00 - Rozwój Linii TIE,
Prelegent: Antoni Sauren

Kącik Konkursowy

13.00 - Konkurs wiedzy o Jedi dla młodych fanów – konkurs wiedzowy przeznaczony dla kilkunastoletnich fanów
Prowadzący: Przemysław Kwiatkowski

14.30 - Konkurs wiedzy o Sithach
Prowadzący: Toruńskie Imperium Star Wars

16.00 - Konkurs wiedzy o technologiach i okrętach Star Wars.
Prowadzący: Toruńskie Imperium Star Wars

Hala Wystawowa

Od 11.30 dla zwiedzających zostanie udostępniona wystawa unikatowych modeli i gadżetów:
- wierne repliki okrętów wykonane przez Adama i Marka Kuleszów,
- pamiątki z lat 80-tych, pochodzące z prywatnych zbiorów Michała Gużewskiego i Rafał Kuli,
- kolekcja naszywek organizacji kostiumowych Mariusza Stormowskiego,
- kolekcja Lego Kamila Domagalskiego,
- kartonowe modele okrętów Krzysztofa Wilczyńskiego

Na specjalnym stoisku do dyspozycji będzie łazik marsjański Magma 2 wraz z zespołem konstruktorskim.

Firma LEGO przygotuje kącik zabaw dla dzieci.

Games Room

Od 11.30 do dyspozycji uczestników oddane zostanie 10 komputerów i 5 konsol wideo. W trakcie trwania imprezy organizowane będą turnieje z nagrodami. Między innymi turniej gry Battlefront 2, na który zapisy będą odbywać się pomiędzy godziną 12 a 13. Fundatorem nagród jest firma LEM (Licomp Empik Multimedia).

Stoiska Handlowe

Przez cały trwania wystawy funkcjonować będą stoiska handlowe partnerów zlotu.


A jutro kolejna dawka informacji dotyczących StarForce!


Organizatorami imprezy są Kujawsko-Pomorska Organizacja Turystyczna, Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego i Urząd Miasta Torunia.

Zlot współfinansowany jest ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2007-2013.

(c) 2011 Lucasfilm Ltd. All rights reserved. Used under authorization


Temat na forum
KOMENTARZE (11)

Jeremy Bulloch o plotkach na temat filmu o przygodach Boby Fetta

2011-08-04 17:52:14 Stopklatka

Niedawno informowaliśmy Was, że Joe Johnston - reżyser filmowy, który współtworzył efekty specjalne do Ep. IV - zastanawia się nad realizacją filmu o losach Boby Fetta i namawia George'a Lucasa, by ten dał projektowi zielone światło. Na temat pomysłu Johnstona wypowiedział się niedawno Jeremy Bulloch, który wcielał się w mandaloriańskiego łowcę nagród w Oryginalnej Trylogii. Jak donosi Stopklatka jego zdaniem film, którego kluczową postacią byłby Fett, mógłby okazać się klapą z uwagi na małomówność tego bohatera. Bulloch uważa, że wokół takiej postaci ciężko zbudować akcję i fabułę.

Byłoby to wspaniałe, ale nigdy nic nie wiadomo. Myślę, że powinno się to zostawić tak jak jest. Jeśli zrobiliby film, mam nadzieję, że poproszą mnie, aby posiedział w jamie Sarlacca jako stary, mądry łowca nagród. Okazjonalnie powiedziałbym kilka słów i byłbym jak Clint Eastwood . Epizodyczna rola byłaby świetna - stwierdza aktor.

Bulloch przedstawił również swoją wizję fabuły filmu: Myślę, że kiedyś w przeszłości Boba Fett i Han Solo razem podróżowali Sokołem Millenium. Coś poszło nie tak i ich znajomość się zakończyła. Zawsze pamiętam to zdanie z filmu, "Boba Fett? Gdzie?" Han chce wyrównać rachunki. Myślę, że o to chodziło w tej scenie. Uważam, że wzajemnie się szanują. Ludzie mnie pytają, 'jeśli mógłbyś zagrać inną postać, kto to by był?' Zawsze odpowiadam, że Han Solo.

A Wy co sądzicie o tym pomyśle?
KOMENTARZE (21)
Loading..