The Bad Batch :: Newsy

„Ahsoka” zastąpiła sequel „Rebeliantów”

YouTube
16

Przez cały poprzedni rok od czasu do czasu trafiały do nas pogłoski o rzekomym animowanym sequeli serialu „Rebelianci”. Odpowiedzialna za nie była przede wszystkim ekipa podcasterów z Kessel Run Transmissions. Dwa duże newsy - z lutego i maja - mówiły nam przede wszystkim o fabule, która miała skupiać się na poszukiwaniach Ezry i Thrawna przez Ahsokę i (prawdopodobnie) Sabine. Panowie twierdzili też, że serial ujrzy światło dzienne jeszcze w 2020 roku.

Tylko że nic takiego się nie wydarzyło, a wśród grudniowych zapowiedzi ani śladu choćby wzmianki o „Rebeliantach”. Ekipa podcastu ma dla nas odpowiedź dlaczego.



Jest ona prosta - pomysł na serial wcale nie przepadł, tylko zmienił on formułę. Filoni i Favreau mieli podobno dyskusję na temat tego, czy opowieść lepiej przedstawić w formie animowanej czy aktorskiej i padło na to drugie. Podobno była to zasługa Jona, który przekonał do tego Dave'a - i tak zrodziła się „Ahsoka”. Rebelsowa animacja była skończona „w połowie”, a pierwotną datą premiery miał być listopad 2020. Tutaj warto zatrzymać się na chwilę, bo jeśli to prawda, to oznacza to, że powinno być już sporo dostępnych materiałów, jak chociażby szkice koncepcyjne, a może nawet wstępne wersje ujęć, o zwiastunach nie mówiąc. Nic takiego jednak nigdy nie przeciekło, co trochę podważa wiarygodność KRT. Choć podobno Taylor Gray nagrał już rolę Ezry. Na decyzję obu panów F. wpłynął też ogromny sukces „The Mandalorian”. Nie oznacza to jednak końca panny Tano w wersji animowanej, ale na razie to Rosario Dawson będzie reprezentować Togrutankę. Podobno Filoni nalega, aby historia kobiety zakończyła się właśnie w animacji, choć podcasterzy obawiają się, że Disney będzie na niego naciskał, by jednak stało się to w wersji aktorskiej. Ale to tylko gdybanie, Corey zresztą ostrzega, by nie brać powyższej informacji za pewnik, bo ostatnio słyszał o tym jeszcze przed premierą drugiego sezonu „Mandalorianina”.

Co zatem wiadomo o „Ahsoce”? Serial zapożyczył wiele ze scenariuszy sequela „Rebeliantów”, ale zasadniczo sequelem nie będzie, bardziej sukcesorem. Sabine stanie się oczywiście regularnie pojawiającą się postacią (o czym zresztą pisaliśmy), a sama fabuła skupi się na poszukiwaniach Ezry i Thrawna - o tym ostatnim były ostatnio poważne plotki, ekipa twierdzi jednak, że Robert Downey Junior nie będzie go grał. Podobno już wiedzą kto, ale na razie wolą nie mówić, bo nie mają potwierdzenia u innych źródeł. Prawdopodobnie w serialu ujrzymy też Temuerę Morrisona jako Reksa - takie plotki pojawiły się przy okazji drugiego sezonu „Mando”, ale się nie sprawdziły. A to podobno dlatego, że na planie tejże produkcji aktorzy przymierzali wiele kostiumów niekoniecznie z nim związanych. Ewan McGregor ponownie testował się w roli Obi-Wana do serialu „Kenobi”, a Morrison prawdopodobnie sprawdzał jak będzie wyglądał jako kapitan. Nie wiadomo nic o Zebie, Herze czy Chopperze. Były też spekulacje na temat możliwego pojawienia się Haydena jako ducha Anakina, komandora Wolffe'a czy Cody'ego (choć ten podobno ma się pojawić w „Obi-Wanie”).

Historia zapoczątkowana w „The Mandalorian” ma się dziać do 2027 roku - w postaci różnych serialowych spin-offów a nawet filmów aktorskich. Tano ma być takim starwarsowym Avengerem i pojawiać się w wielu opowieściach. Podobno ona i Reks mają zjawić się w „The Bad Batch”, a w roli dziewczyny usłyszymy oczywiście Ashley Eckstein. Podobno są też duże plany dotyczące Cada Bane'a.

Na ile to wszystko prawda - przekonamy się w przeciągu kilku najbliższych miesięcy.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Data premiery trzeciego sezonu oraz nowe informacje o „Disney Gallery: The Mandalorian”

5

Po pierwsze warto odnotować, że podczas konferencji Disneya ogłoszono, iż premiera trzeciego sezonu „The Mandalorian” jest planowana na Gwiazdkę 2021. Dokładny dzień nie został podany. Widać późnojesienne premiery, do których przyzwyczaiły nas dwa pierwsze sezony zostały lekko skorygowane.

Druga oficjalna informacja to fakt, iż Kathleen Kennedy mówiąc o spin-offach, czyli serialach: „Ahsoka” i „Rangers of the New Republic”, mówiła iż będą się one przeplatały z kolejnymi sezonami „The Mandalorian”. Więc przynajmniej są dwa w planach (ale o trzecim i czwartym mówił też Giancarlo Esponito). Zaś pozostając w temacie dwóch seriali, to Pedro Pascal wyraził nadzieję, że to przenikanie sprawi, iż on także pojawi się w tych produkcjach. Chcę w nich wziąć udział i wg niego ma to sens dla historii.

Tyle z oficjalnych rzeczy. Natomiast może zaskakiwać fakt, iż nie ogłoszono serialu o Bobie. Zakładając, że nie zrobią tego lada moment, trochę się to kłóci z doniesieniami, iż serial już jest kręcony. Niepotwierdzonymi doniesieniami oczywiście. Kessel Radio Transmission twierdzi, że serial nadal jest w planach, ale w dalszych i dopiero zostanie ogłoszony za jakiś czas (podobnie jak animowany w Wysokiej Republice, który będzie się tam dział obok „The Acolyte”). Inne źródła wycofały się tych plotek o Bobie, zastępując je nowymi. Według nich te przygotowania z Fettem to po prostu przygotowania do trzeciego sezonu. Zaś Temuera Morrison miałby dołączyć do obsady i przejąć część ciężaru z rąk Pedro. Wspomniano o tych wszystkich dramatach podczas produkcji i tym, że Pedro może odejść z serialu.

Pisaliśmy o tym, gdy Pedro ponoć narzekał, że nie widać jego twarzy. Ewidentnie zostało to poprawione w serialu. Sam aktor przyznaje, że takiego konfliktu nie było. Nie odchodzi z serialu i rozumie, że postać Dina potrzebuje tego hełmu. Tak więc chyba zwiększoną rolę Boby w trzecim sezonie również możemy włożyć między bajki.

Natomiast z plotek niektórzy zastanawiają się kto, pojawi się w ostatnim odcinku drugiej serii i wyląduje na plakacie. Pomijając kwestię Sabine, którą miała być Sasha Banks, została jeszcze jedna duża plotka do zweryfikowania - Rex albo Jamie Lee Curtis (choć w tym drugim przypadku samo źródło (MSW) zaczęło potem sugerować, że ona raczej pojawi się dopiero w trzecim sezonie).

Disney Gallery The Mandalorian Making of Season 2


Natomiast na koniec mała, znów oficjalna aktualizacja na temat „Disney Gallery: Star Wars The Mandalorian: Making of Season 2”. Tak dokładnie będzie się nazywać godzinny dokument, który ukaże nam kulisy powstawania drugiego sezonu, włącznie z elementami związanymi z wyborami technologicznymi i fabularnymi. Godzinny dokument będzie poświęcony całemu sezonowi, więc mała szansa na powtórkę tego, co stworzono po pierwszym sezonie, czyli potraktowaniu każdego odcinka osobno. Jest też plakat dokumentu.

Finał drugiego sezonu już w piątek. Trzeci sezon powinniśmy zobaczyć już normalnie w Polsce na Disney+. Na konferencji wspomniano o rozwoju w Europie Środkowej. Uruchomienie platformy u nas nastąpi w 2021. Faktycznie pomijając „The Bad Batch” na razie aż do przyszłej Gwiazdki gwiezdno-wojennych nowości chyba nie ma się co spodziewać.

Film Taiki Waititiego będzie się dziać w czasach powstania zakonu Jedi?

21



Podczas konferencji dla akcjonariuszy Disneya odnotowano, że film Taiki Waititiego powstaje. Jest dalej w trakcie rozwoju. Kathleen Kennedy przyznała, że będzie to świeże, niespodziewane i unikalne spojrzenie na sagę. Zaś wielki talent Waititiego oraz jego poczucie humoru zapewni widzą niezapomnianą przygodę. Czyli nic nowego. Podczas zapowiedzi pojawiło się nowe logo „Star Wars” oraz tło na którym stała Kathleen.



Tło zaś stało się zarzewiem plotek i domysłów, za którymi stoi Jordan Maison. Dziennikarz z Cinelinx często bywa dobrym źródłem przecieków gwiezdno-wojennych. Ostatnio dość dobrze zapowiedział trzy seriale animowane. Jeden miał być w Wysokiej Republice. Faktem jest, że akurat „The Acolyte” osadzony w tej erze będzie serialem aktorski, ale nawet bez niego mamy trzy seriale animowane („The Bad Batch”, „A Droid Story” i „Visions”).

Tym razem Maison podzielił się z fanami obserwacją. Patrząc na przedmiot, który pojawił się w tle za Kathleen Kennedy podczas krótkiej prezentacji tego filmu, porównał go z okładką książki Świt Jedi: W nicość.



Podobieństwo jest, ale czy to wszystko? Właśnie nie. Podczas konferencji Kathleen mówiła o tym, że „Gwiezdne Wojny” dzieją się na przestrzeni 25 tysięcy lat. Tak było w Legendach. „Świt Jedi” dział się 25 tysięcy lat przed „Nową nadzieją”. W nowym kanonie dopiero Wysoka Republika zacznie oddalać się od ery filmów, ale tu mówimy o kilku wiekach, nie mileniach. Owszem na razie to nawet nie są plotki, tylko domysły.

Na film Waititiego jeszcze sobie poczekamy. Obecnie jego premierę przewiduje się na grudzień 2025 (wciąż nie jest to jednak oficjalne potwierdzenie). Nad scenariuszem obok Taiki pracuje też Krysty Wilson-Cairns.

Zwiastun „The Bad Batch”

Różne
22

Podczas dzisiejszego spotkania dla inwestorów Disneya pokazano jak będzie wyglądać przyszłość Sagi. Spora jej część to oczywiście produkcje aktorskie, lecz nie zabrakło również czasu dla animacji. Produkcją, której możemy spodziewać się najszybciej, będzie „The Bad Batch”, czyli opowieść o dalszych losach zmodyfikowanych klonów-komandosów. Na spotkaniu ujawniono pierwszą krótką zajawkę serii.



Na pierwszy rzut oka widać, że to, co mówił Sam Witwer to prawda: animacja faktycznie jest jakościowo na poziomie TCW, a nawet więcej: jest dokładnie w tym samym stylu. Analiza jest oczywiście w drodze, ale możecie już teraz zacząć wypatrywać postaci z „The Mandalorian” oraz planety z „Jedi: Fallen Order”.

Na razie brak niestety informacji o dacie premiery poza enigmatycznym słowem „wkrótce”.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Kolejne szczegóły o „Star Wars: Underworld”

7



Choć serial „Star Wars: Underworld” nigdy nie powstał, to jednak co pewien czas wychodzą na jaw pewne szczegóły z nim związane. Dziś mamy taki przypadek. Jason Ward z MSW podzielił się na YouTubie kilkoma ciekawostkami dotyczącymi serialu.

Wart wspomniał o szczególe, który w wiele lat temu trochę uciekł naszej uwadze, czyli wizycie Philipa Blooma na ranczu Lucasa. Wspominaliśmy o tym, łączyliśmy to z serialem aktorskim, ale brakowało potwierdzenia. Dziś wiemy, że faktycznie Philip Bloom, fotograf i operator, przybył na ranczo i wraz z Rickiem McCallumem testował nowe kamery. Chodziło o to by mieć pewność, że będą one w stanie dostarczyć serial nagrany w miarę tanio, a przy tym o filmowej jakości obrazu. Zresztą to nie jedyna technologia, którą testowano na potrzeby „Underwold”. Na początku roku wyciekł testowy fragment serialu.

Rick McCallum i Philip Bloom na ranczu Lucasa


Druga ciekawostka to fakt, że choć nie zatrudniono żadnego aktora do serialu, to rozważano jedną osobę. Był nią Wentworth Miller, którego George Lucas zobaczył w aktorskiej wersji „Dinotopii”. Jak wiemy nie jest to jedyne nawiązanie do tej serii. Wentworth miał zagrać jedną z głównych postaci, padawana Jedi, który pełniłby rolę szeryfa, ostatniego sprawiedliwego, a jednocześnie ukrywał się przed Imperium.

Fabularnie serial miał nam ukazać wiele ciekawostek, jak choćby wpływ korupcji w Imperium na uzbrojenie Rebelii. Jak rynki wzajemnie się przenikały. Jednocześnie miało tam być miejsce dla pierwszego spotkania Hana i Lando, oraz trochę historii Boby Fetta. Choć Rick McCallum obiecał, że Fett pojawi się w „Zemście Sithów”, ale Lucas podobno właśnie zdecydował go zostawić na serial. Poza tym, co zdradza Ward, chodziły też słuchy o romansie Palpatine’a i innych tego typu pomysłach.

Warto dodać, że część z nich jak Pike’owie czy 1313 trafiły ostatecznie do „Wojen klonów” Dave’a Filoniego.

Ward wspomniał także o 100 odcinkach i tym, że całość miał nadzorować Roland D. Moore. Podobno Lucasfilm chciał sprzedać ten serial, oraz „Wojny klonów” HBO. Umowa nie doszła do skutku, gdyż HBO chciało mieć udział w prawach i zyskach z tym związanych. Gdyby nie to, nie wiadomo, czy Lucas ostatecznie by zdecydował się na sprzedaż firmy Disneyowi. Zwłaszcza, że gdyby „Underworld” chwycił, to razem z Rickiem myśleli o dwóch spin-offach, które by się wzajemnie zazębiały. Jeden miałby być o Rebelii, drugi o Imperium.

Niestety „Underworld” nie powstał. Napisane scenariusze są zamknięte w skarbcu Lucasfilmu i obecnie nikt do nich nie wraca na poważnie. Faktem jest, że niedawno z tego skarbca wyciekł fragment Detours. Niektórzy twierdzą, że celowo i jest to badanie rynku. Ale prawda jest taka, że obecnie Disney tworzy własną historię. I już w czwartek (10 grudnia), w późnych godzinach wieczornych powinniśmy poznać plany firmy względem Disney+ w przyszłym roku. Może dowiemy się więcej o serialach o Cassianie, Kenobim, „The Bad Batch” czy „Willow”. No i liczymy, że zapowiedzą też coś nowego. Konferencja dla akcjonariuszy o Disney+ będzie transmitowana w sieci, ale już zadbano o to, by wszystkie pokazywane fragmenty nowych produkcji nie wyciekły tak łatwo.

Powstanie animowany serial o Wysokiej Republice?

Cinelinx
24



Oczy fanów Sagi są w tej chwili zwrócone na „Mandalorianina” i pewnie będziemy musieli zaczekać do końca emisji serialu aż dowiemy się czegoś więcej o innych nadchodzących projektach. Dziwi trochę, że od czasu zapowiedzi „The Bad Batch” nie dostaliśmy nic oficjalnego, mimo że serial podobno ma się zacząć wiosną.

Ostatnio plotek o nowych potencjalnych projektach narobiło się całkiem sporo, ale w świecie animacji panowała cisza. Przerwał ją Jordan Maison z Cinelinksu. Jego źródła są zazwyczaj pewne, a sam cieszy się uznaniem wśród fanów, także możemy podejrzewać, że nie jest to plotka bez pokrycia.

Co zatem słyszał? W produkcji są podobno trzy serialne animowane na różnym etapie zakończenia prac. Jeden z nich to na pewno TBB, drugi natomiast to animacja umieszczona w czasach Wysokiej Republiki. Niestety dziennikarz nie ma wielu szczegółów na jej temat - podobno zaczęła powstawać kilka miesięcy temu, ale był wówczas na etapie prac koncepcyjnych i nadal jest jeszcze w bardzo wczesnym etapie produkcji. Nie wiadomo czy pojawią się w nim bohaterowie książek czy komiksów z projektu wydawniczego. Podobno też rozważane jest stworzenie produkcji aktorskiej.

A co z trzecim serialem? Tutaj Maison niestety nie ma żadnych wieści - podejrzewa, że mógłby być to sequel „Rebeliantów”, o którym głośno było kilka miesięcy temu za sprawą plotek, ale - jak sam słusznie zauważa - od dłuższego czasu panuje cisza w tym temacie. Wiemy jedynie, że wydarzenia z piątego odcinka „The Mandalorian” rozgrywają się przed epilogiem „Rebeliantów”, także jeszcze musimy zaczekać gdzie nas ów serial zabierze.

Sama „The High Republic”, czyli dawny „projekt Luminous”, startuje oficjalnie już w styczniu.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Zdjęcia do Cassiana ruszyły i plotki o innych serialach

8

O tym, że zdjęcia do serial o Cassianie powinny były ruszyć w listopadzie pisaliśmy. W międzyczasie pojawiło się wideo na którym Diego Luna mówił, że ćwiczy przygotowując się do roli. Teraz w programie Jimmy’ego Kimmela przyznał, że jest w Londynie i pracuje nad jakimś filmem dla przyjaciół z Lucasfilmu. W dalszej części rozmowy mówił trochę więcej o serialu, głównie o tym, że to prequel prequala. Podobno ma nas wprowadzić w „Łotra 1”, przynajmniej w kwestii postaci Cassiana Andora. Zobaczymy.



Druga informacja dotyczy serialu o Obi-Wanie. Najnowszy przeciek sugeruje, że zdjęcia do serialu pt. „Star Wars: Kenobi” ruszą 4 stycznia w Londynie i Bostonie. Faktycznie w Bostonie jest budowany jakiś plan zdjęciowy, acz na razie nie widać nic, co by potwierdzało, że to „Gwiezdne Wojny”. Ewan McGregor we wrześniu informował, iż zdjęcia rozpoczną się na wiosnę. Na razie nie wiemy, czy coś się zmieniło, czy może to zdjęcia drugiej ekipy, albo czy to fałszywy alarm.



Do tego czekamy na informacje o serialu o Bobie Fetcie. Jeśli faktycznie się wydarzy, to zdjęcia zaiste powinny ruszyć niebawem. A nie jest to jedyny serial na którego potwierdzenie czekamy. Na razie mamy Bo-Katan, Ahsokę może Thrawna, ale tam pojawi się jeszcze Sabine Wren. Tak przynajmniej twierdzi Corey Van Dyke z Kessel Radio Transmissions. Trudno stwierdzić, na ile ma on rację. Z jednej strony dobrze zapowiedzieli „The Bad Batch”, z drugiej mówili o serialu o Carze Dune, który jak twierdzi Deadline nie jest obecnie w planach. W każdym razie Sabine brzmi dość logicznie i nawet bez przecieków można sobie wyobrazić jej obecność w serii.



Natomiast zostając w temacie potencjalnego serialu o Ahsoce, warto zauważyć, że w wywiadzie dla Vanity Fair, Dave Filoni sugeruje, iż „The Mandalorian” może się dziać przed epilogiem serialu „Rebelianci”. Wówczas aktorski serial o Ahsoce miałby szansę być jednocześnie spin-offem „The Mandalorian” oraz kontynuacją „Wojen klonów” i „Rebeliantów”. Jeśli serial o Ahsoce faktycznie zaistnieje (szanse są chyba duże) to spodziewamy się, że Rosario Dawson i Katee Sackhoff pewnie się w nim pojawią.

W czwartek Disney będzie mieć prezentację dla inwestorów, gdzie będą omawiać plany względem między innymi Disney+. Miejmy nadzieję, że choć coś w kwestii kolejnych seriali zasugerują.

Jordan Bolger w serialu o Bobie Fetcie?

6

Jak donosi Direct, aktor Jordan Bolger rozmawia z Lucasfilmem w sprawie roli w nowym serialu gwiezdno-wojennym. Wszystko wskazuje na to, że to serial o Bobie. Jordan najbardziej kojarzony jest z roli w serialu „Peaky Blinders” oraz ról w filmach „iBoy” i „Baba Jaga”.

Jordan Bolger i serial o Bobie Fetcie?


Wciąż oczywiście nie mamy potwierdzenia, że ten serial powstanie, ale Direct się tym nie przejmuje, zakłada, że to pewnik i podsuwa ciekawą informację. Ich zdaniem przygody Boby Fetta byłby prequelem wydarzeń, które widzieliśmy w „The Mandalorian”. Co więcej z tym serialem łączą także angaż Sophie Thatcher. Zarówno Jordan jak i Sophie nie zgraliby jednak głównych ról. Pewnie pojawią się w którymś z odcinków. Tu nie wiadomo, czy to są ich domysły, czy faktycznie, gdzieś coś usłyszęli.

Direct przypomina, że Bob Iger już dawno temu zapowiedział własne seriale dla postaci, które zobaczymy w „The Mandalorian”. Wygląda na to, że ten serial o Bobie będzie dokładnie czymś takim. Natomiast Direct sugeruje też, że będzie to raczej miniserial, czyli coś prawdopodobnie podobnego formatem do serialu o Kenobim. Zabawne jest to, że zarówno Boba jak i Obi-Wan początkowo mieli dostać własne filmy.

Direct ponadto przypomina plotkę o serialu z Carą Dune i Bo-Katan w rolach głównych. Wspominają, że jest on wciąż rozwijany, ale dodają też, że Katee Sackhoff przyznała, że nic nie wie o takim projekcie i nie jest zaangażowana. Zresztą Deadline również sugerował, że nic takiego się nie dzieje. Może gdzieś był pomysł, ale nie wyszło poza to. Natomiast tu warto dodać, że pojawiła się kolejna plotka iż Bo-Katan oraz Katee zobaczymy, czy raczej usłyszymy w „The Bad Batch”. Może te informacje się nakładają.

W roli Boby oczywiście zobaczymy Temuerę Morrisona. Ale to już nam zaspoilerował „The Mandalorian”.

10 grudnia Disney będzie mieć prezentację dotyczącą przyszłości i rozwoju Disney+, sztandarowego produktu w okresie pandemii. Miejmy nadzieję, że zdradzą szczegóły projektów, które są już w fazie realizacji i możemy się ich spodziewać w ciągu roku lub dwóch.

Dziewięć seriali w produkcji?

15

Plotki serialowe mają się ostatnio bardzo dobrze. Głównie dzięki Kessel Radio Transmissions. Twierdzą oni, że obecnie w jakiejś fazie produkcji jest dziewięć (9!) seriali gwiezdno-wojennych. Nie o wszystkich wiemy. Na razie słyszeliśmy o:

  1. „The Mandalorian” sezon 2 i 3
  2. serial aktorski o Cassianie Andorze
  3. serial aktorski o Kenobim
  4. serial animowany „The Bad Batch”
  5. serial aktorski Leslye Headland (możliwe, że to któryś z poniżnych)
  6. niepotwierdzony serial o Lando (więcej)
  7. niepotwierdzony serial o Ahsoce (z całym uniwersum)
  8. niepotwierdzony serial o Szkarłatnym Świcie (Maul + Qi’ra)

Brakuje jeszcze jednego, tu były plotki o serialu będącym kontynuacją „Rebeliantów”, ale czasem trudno stwierdzić, które informacje dotyczą konkretnej produkcji. Natomiast ten ostatni na liście (ósmy), czyli o Szkarłatnym Świcie to coś, o czym dawno nie słyszeliśmy. Za to właśnie o nim wspomniał Jordan Maison. To podobno coś na co on czeka. Tu problemem był angaż Emilii Clarke, dopiero teraz pojawiło się światełko w tunelu. Zaś sam Maul (Ray Park) pojawi się w kilku serialach w jakiejś formie. Czyli podobnie jak słyszeliśmy o Ahsoce Tano (Rosario Dawson).



Zaś ostatnia plotka mówi, że w serialu o Cassianie zobaczymy Tarkina, źródłem tu także jest Kessel Radio. Udało im się z „Star Wars: The Bad Batch”, zobaczymy jak dobrze ich źródła są poinformowane w przypadku pozostałych doniesień.

Czyli wszystko wskazuje na to, iż możemy się spodziewać serialowego uniwersum, w którym część bohaterów z „Wojen klonów”, „Rebeliantów”, „Hana Solo” i „Łotra 1” będzie się gdzieś przewijać. W każdym razie w obliczu wydłużonej przerwy w kinach, nie dziwi, że Lucasfilm koncentruje swoje wysiłki na Disney+.

Plotki o „The Bad Batch” #1

Różne
11

Minął już ponad tydzień od ogłoszenia „The Bad Batch”, czyli nowego serialu animowanego w świecie Sagi. I od tej pory zdążyło się już zebrać całkiem sporo ploteczek, choć nie są one nazbyt przełomowe. Zresztą na większe wieści przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać - co prawda trwa właśnie San Diego Comic Con, ale poza jutrzejszym panelem wydawniczym nie czeka nas nic starwarsowego. Sama Tracy Cannobbio potwierdziła, że zwiastuna prędko nie zobaczymy, ale jeśli serial faktycznie wystartuje dopiero za ponad rok, to trudno się dziwić.



Mamy też od niej potwierdzenie, że akcja będzie się działa tuż po zakończeniu wojen klonów.



Wiemy też coraz więcej o twórcach serii - wśród animatorów znajdzie się niejaki Gianni Aliotti (pracował też przy TCW), muzykę skomponują bracia Kinerowie (nie mylić z Kevinem Kinerem, chodzi o Deana i Seana; w tweecie sami się pochwalili, że czekają nas jedne z lepszych kawałków, jakie słyszeliśmy do tej pory), a w roli klonów usłyszymy oczywiście Dee Bradley Bakera.







Wygląda na to, że serialowe gadżety szturmem wjadą na sklepowe półki - Jordan Maison dotarł do kategorii produktów, dla których zarejestrowano markę TBB. Są to między innymi: wszelkiego rodzaju pojemniki, przedmioty dekoracyjne, ubrania, zabawki, kosmetyki, zegarki, artykuły biurowe, książki, jedzenie i picie (ale, wbrew temu co widać w spisie, raczej nie spodziewajcie się badbatchowego piwa).



Skoro o gadżetach mowa, to już można sobie sprawić serialową koszulkę od Her Universe, na razie tylko z logiem.



Źródłem najciekawszych plotek są jednak zazwyczaj aktorzy i tutaj jak zwykle Sam Witwer miał kilka ciekawych rzeczy do powiedzenia podczas swoich streamów na Twitchu (tu i tutaj. Już sam fakt, że wie sporo (a wyznaje też, że wielu rzeczy powiedzieć nie może) prowadzi do spekulacji czy/jak jest zaangażowany w serial - z jednej strony mógł dostać nową rolę, z drugiej na pewno istnieje potencjał pociągnięcia wątku Maula i Karmazynowego Świtu, zważywszy na fakt, że Partyjni będą najemnikami.

Co zatem ma nam do przekazania Sam? Serial podobno wygląda „absolutnie prześlicznie”, a animacja jest „niezwykła” i jakościowo na poziomie „Wojen klonów”. Historia też jest bardzo dobra, przynajmniej w pierwszych kilku odcinkach. Lucasfilm ściągnął z powrotem do pracy wielu ludzi, którzy pracowali przy TCW. Witwer zauważył też, że serial pokaże nam obszary SW, które nieczęsto były do tej pory badane.

A co z sequelem „Rebeliantów”? Wedle Cory'ego z Kessel Run mimo braku oficjalnej zapowiedzi nie ma co się martwić - ten nadal powstaje. Ciekawą podpowiedź dotyczącą fabuły wyszukał Eleven Thirty Eight w jednym z gameplayów „Squadrons”. W grze można będzie kupić do kokpitu hologram dzieła Sabine, która została pilotką Nowej Republiki. Kobieta zaginęła, choć wielu uważa, że nadal żyje.



Zapraszamy do dyskusji na forum o „The Bad Batch” i sequelu „Rebeliantów”.

„The Bad Batch” to nowy serial animowany

Różne
27

Od pewnego czasu w sieci - zwłaszcza za sprawą Kessel Run Transmissions - krążyły plotki o nowych starwarsowych animacjach. I choć wiele osób nie dawało im wiary, to dzisiaj przekonaliśmy się, że tkwi w nich bardzo duże ziarno prawdy. Oficjalna ogłosiła dziś, że nowa produkcja będzie nosiła tytuł „The Bad Batch” i jak nazwa sugeruje, opowie o członkach elitarnej jednostki klonów. Zobaczymy ją jesienią 2021 roku na Disney+.

Żołnierze będą musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości po wojnie - zaczną pracę jako najemnicy, ale ciężko będzie im znaleźć cel w życiu. Za serial odpowiadają dobrze znane nam osoby (choć jest parę nowych twarzy): Dave Filoni (jako producent wykonawczy), Athena Portillo, Brad Rau (główny reżyser) i Jennifer Corbett (główna scenarzystka). W produkcji Filoniego wspomogą Carrie Beck i Josh Rimes. Na Instagramie uznany scenarzysta Matt Michnovetz potwierdził, że również jest zaangażowany w tworzenie serialu.

To tyle, jeśli chodzi o oficjalne wieści, teraz przejdźmy do plotek. Podcasterzy z Kessel Run, od których zaczęła się plotka, mają parę innych wieści w najnowszym odcinku.



Na sam początek pojawia się informacja sprzeczna z tym, co podała Oficjalna, panowie twierdzą bowiem, że serial ujrzy światło dzienne wiosną, jeszcze przed rzekomym sequelem „Rebeliantów”. Ten ma podobno być zapowiedziany po debiucie Ahsoki w „The Mandalorian”, ale powstaje już od jakiegoś czasu. Na ile w tym prawdy, przekonamy się za parę miesięcy.

Skoro o Tano mowa, to pojawi się w serialu, będzie miała ten sam strój, co w ostatnich scenach z TCW. Wystąpi również Rex, który po wojnie weźmie sobie za zadanie odszukiwanie innych klonów, których ma być w animacji sporo. Niemniej oboje nie będą głównymi bohaterami - pojawią się od czasu do czasu. Zobaczymy za to Echo (których dołączył do Złej Partii pod koniec aktu), Wolffe'a (całkiem logiczne, biorąc pod uwagę, że pojawił się u boku Reksa w „Rebeliantach”) i może innych członków Wolfpack oraz Cody'ego. Podcasterzy słyszeli też o Quinlanie Vosie, ale nie mogą potwierdzić w stu procentach jego obecności.

Serial ma mieć mroczny ton, zobaczymy między innymi jak żołnierze radzą sobie z traumą po rozkazie 66 i wojnie w ogóle. Zła Partia nie będzie członkiem Imperium, jak było wyżej wspomniane, będzie się parać najemnictwem. Jeśli chodzi o styl, to do animacji zostało ponownie zatrudnione studio CGCG, które robiło TCW, więc możemy się najpewniej spodziewać czegoś podobnego. Nie wiadomo ile serial będzie mieć sezonów, pierwsze plotki mówiły o jednym, ale wydaje się, że będzie jednak dłuższy. Nawiasem, jest spore zainteresowanie aktem „Mroczny uczeń”, więc jest szansa, że opowiedziana w powieści historia Ventress i Vosa zostanie zanimowana.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Plotki o sequelu „Rebeliantów” #2

Różne
24

Ostatnio oczy świata starwarsowych animacji zwrócone były głównie na TCW (z paroma zerknięciami w stronę „Galaktyki przygód” czy „Roll Out”). Teraz jednak serial się skończył i choć w dobie pandemii koronawirusa mało rzeczy jest pewnych, to jest ewidentne, że coś tam się w Lucasfilmie dzieje. Dla tych, co nie pamiętają, małe przypomnienie: taką informację podał jeden z animatorów. Od miesięcy dostajemy różnorakie przecieki sugerujące, jakoby kolejną dużą animacją miałaby być kontynuacja historii znanej z „Rebeliantów” z Ahsoką i Sabine w roli głównej.

Zacznijmy zatem od wieści oficjalnych: Filoni udzielił wywiadu serwisowi Deadline. Na bezpośrednie pytanie czy dostaniemy kolejny sezon „Rebeliantów”, odpowiedział zdecydowanie „nie”, bo ma poczucie, ze serial ma odpowiednie zakończenie. Ale postaci z niego zasłużyły sobie na swoje miejsce w galaktyce i jest potencjał, by historię kontynuować. Można to odnieść choćby do „The Mandalorian”, gdzie pojawia się mroczny miecz. Dave napisał i wyreżyserował jeden odcinek drugiego sezonu, ale jest zajęty czymś jeszcze. Oczywiście nie mówi czym.

I tutaj przechodzimy do plotek. Noah i Corey z Kessel Run Transmissions, odpowiedzialni za przecieki z ostatnich miesięcy, znów mają kilka informacji.



Po pierwsze, w nowym serialu ma się pojawić kapitan Rex. Niezbyt szokujące, biorąc pod uwagę choćby fakt, że potwierdzono w kanonie jego udział w bitwie o Endor. No i podobno w drugim sezonie „Mando” Temuera Morrison zagra nie tylko Bobę, więc od razu nasuwa się skojarzenie kto to mógłby być. Panowie słyszeli też, że w animacji miałby pojawić się Wolffe, ale tu już nie są w stu procentach pewni swojego źródła. Serial miałby podobno wyjść w tym roku, nawet mimo wszelkich trudności związanych z koronawirusem. Nie wiadomo kiedy miałoby nastąpić ogłoszenie, ale jeśli spojrzeć na historię, to może stać się to w przeciągu najbliższych tygodni - „Rebeliantów” zapowiedziano oficjalnie 20 maja.

Kolejna rzecz: w drugim sezonie „The Mandalorian” u boku Ahsoki ma się pojawić Sabine. Podobno będą tylko w jednym odcinku, który, jak spekulują podcasterzy, będzie stanowił swego rodzaju bramę do nowej animacji. Być może to właśnie ten epizod, który stworzył Filoni. Stylem nowy serial ma przypominać bardziej TCW aniżeli „Rebels”.

Oczywiście, jak to do wszelkich plotek, należy podchodzić do tego z pewną dozą sceptycyzmu, ale to wszystko nie wydaje się nieprawdopodobne. Tymczasem czekamy na coś bardziej oficjalnego.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

„The Clone Wars” #137 w USA

Różne
20

Już dzisiaj na Disney+ będzie można obejrzeć dwunasty i zarazem ostatni odcinek siódmego sezonu „The Clone Wars”, czyli „Vicotry and Death”. Oficjalna jak do tej pory nie wstawiła żadnych materiałów, ale jest za to krótka reklama z Disney+.

Na Disney+ zaszła co prawda (prawdopodobnie) pomyłka i odcinek wstawiono o północy 4 maja... zapominając o strefach czasowych na przykład Nowej Zelandii. A zatem pojawił się on wczoraj mniej więcej w godzinach popołudniowych czasu polskiego.

Ahsoka i Rex muszą użyć sprytu i umiejętności, by przetrwać niespokojny koniec wojen klonów.



Sam Witwer podczas streamu zdradził, że scena z Maulem w korytarzu jeszcze się nie skończyła (co zresztą widać na twitterowej reklamie).

A co dalej? Jak pisaliśmy niedawno, dzieje się w Lucasfilm Animation. Jeden z animatorów zasugerował, jakoby to nie miał być koniec „Wojen klonów”. Z drugiej strony, plotek o możliwym sequelu „Rebeliantów” jest już tyle, że coś jest ewidentnie na rzeczy. A może powstaje jeszcze coś innego? Dziś Dzień Gwiezdnych Wojen, więc może coś zostanie zapowiedziane. Jeśli nie teraz, to na pewno w niedalekiej przyszłości.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

„The Clone Wars” #135 w USA

Różne
8

Już dzisiaj na Disney+ będzie można obejrzeć dziesiąty odcinek siódmego sezonu „The Clone Wars”, czyli „The Phantom Apprentice” Poniżej opis i fragment odcinka, a obrazki można pooglądać na Oficjalnej.

Ahsoka i siły Republiki ścierają się z Maulem na Mandalorze.



Przed nami także nowa „Bucket List”...





... oraz „Clone Wars Download”, to jest krótki film o powstawaniu odcinka. Tym razem częściowo w wersji kwarantannowej - Dave nagrywał ze swojej tajnej kryjówki. Zawsze chciał skończyć serial tak, by zazębiał się z „Zemstą Sithów”, ale jednocześnie pragnął uniknąć ponownego opowiadania historii o upadku Anakina. Zamiast tego zidentyfikował głównych bohaterów serii, to jest Ahsokę i Reksa. Dee Bradley Baker zauważa jak kapitan zmienił swoje postrzeganie dziewczyny: od wygadanej smarkuli bez doświadczenia po moment, w którym namalował jej wzór na hełmie. Dla Ashley i Keitha istotna jest chwila, w której Togrutanka otrzymuje z powrotem swoje miecze - choć Skywalker musiał je „ulepszyć” i zmienić kryształy na niebieskie. James Arnold Taylor podkreśla z kolei dynamizm pomiędzy postaciami Anakina i Obi-Wana.

Pytanie od społeczności brzmi: dlaczego twórcy zdecydowali się na wprowadzenie do ostatniego odcinka o siostrach rasy Toongów (których przedstawicielem był Ben Quadrinaros)? I tu prawdziwa ciekawostka: mieli oni się pojawić w akcie o łowcach nagród, ale gdy w historii o Martezównach pojawił się trandoshański nadzorca w doku, to twórcy chcieli go trochę skontrastować z niepozornymi Toongami. Pamiętajcie, że możecie zadać własne pytanie na Twitterze, wystarczy opatrzeć je hasztagiem #CloneWarsDownload.

W tym tygodniu zdecydowanie zaowocowało nam newsami. Przede wszystkim mamy opisy dwóch ostatnich odcinków:
  • „Shattered” - Po pochwyceniu Maula na Mandalorze, Ahsoka podróżuje do Rady Jedi, lecz wyprawa zostaje przerwana przez rozkaz 66, który przewraca świat dziewczyny do góry nogami.

  • „Victory and Death” - Ahsoka i Rex muszą użyć sprytu i umiejętności, by przetrwać niespokojny koniec wojen klonów.



Wiele osób z branży twierdzi, że czeka nas najlepszy odcinek całych „Wojen klonów”. Sam twierdzi, że ten najbliższy sprawi, że oniemiejemy, w kolejnym pojawią się „rzeczy, których nie było w SW”, a ostatni jest po prostu „szalony”. Jordan Maison zachwala stronę wizualną i akcję, a także radzi wypatrywać „pewnych rzeczy”.





Co do finału serii, to w sieci pojawił się spory spoiler - a konkretnie jest to... koszulka. (Spoiler):„The Clone Wars” Darth Vader mówi całkiem sporo, ale jeszcze ciekawszy jest opis: Darth Vader wygłasza oświadczenie w TCW, tak samo jak zrobi to ta koszulka w twojej szafie.(Koniec Spoilera)

Jeden z ciekawszych tweetów z ostatnich dni to ten Gianniego Aliottiego, jednego ze specjalistów od oświetlenia i efektów specjalnych. Napisał: Miło znowu widzieć tyle miłości dla naszej pracy nad TCW. Kochajcie je dalej, a będziemy robić więcej :). I nie bójcie, się, my w Lucasfilm Animation nadal pracujemy, mimo epidemii COVID19.



Wiadomość jest tak napisana, że z jednej strony można podejrzewać, że w planach jest ósmy sezon serialu. Jeśli myślicie, że to niemożliwe z powodu osi czasu (Mandalora trwa w tym samym czasie co „Zemsta”), to przypomnijcie sobie jak bardzo serial skakał po chronologii w odległej przeszłości - a robił to i teraz, bo na przykład „Bad Batch” dzieje się po akcie o Martezównach. Wszystko więc możliwe. No i jest ewidentne, że coś dzieje się właśnie w tej chwili. Czyżby prace nad rzekomym sequelem „Rebeliantów” jednak trwały? Skoro jesteśmy w temacie, to Taylor Gray rzekł w wywiadzie dla Bespin Bulletin, że „prawdopodobnie nie może nic powiedzieć”, ale potem zreflektował się i stwierdził, że nic nie wie poza tym, co słychać w Internecie.

Rozgadał się Sam Witwer. Po pierwsze, potwierdził, że Lucas kontaktował się z Filonim na temat odcinków siódmego sezonu i przekazywał swoje komentarze. Po drugie, wyjawił, że początkowo w „Rebeliantach” miał grać... Kanana. W Lucasfilmie nazywali serial nawet „The Sam Show”, ale potem pojawił się Freddie i Witwer musiał szczerze przyznać, że wersja przyjaciela brzmiała lepiej. Uparł się za to, by zostać Maulem w „Hanie Solo”, bo chciał, by fani animacji rozpoznali głos też w kinie. W scenariuszu było wiele momentów, które ostatecznie wycięto, an przykład fakt, że Zabrak warczał. Ponadto podobno z Darthem działo się tyle w Lucasfilmie, że Sam będzie miał co nam opowiadać, ale dopiero za 20 lat, gdy nie będzie się przejmował NDA.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Serial o Aphrze jednak będzie animacją? [Aktualizacja]

Różne
19



Aphra to postać, którą albo się kocha, albo nienawidzi. Niezależnie jednak od tego, jakie macie uczucia wobec marvelowskiej pani archeolog, nie da się zaprzeczyć, że od czasu debiutu w komiksowych kadrach stała się szalenie popularna - być może jest najsłynniejszą postacią nowego EU. Nic zatem dziwnego, że przy okazji plotek o Cassianie pojawiła się wzmianka, że Chelli dostanie własny serial na Disney+. Wygląda też na to, że lekko zmieniło się medium - panią doktror mielibyśmy bowiem ujrzeć w wersji animowanej.

Ale od początku. Plotki o kolejnej animacji pojawiają się od jakiegoś czasu, z których najważniejsza to ta, jakoby nową produkcją mieli zajmować się Filoni i Favreau. Zresztą jest to dość logiczne - „Ruch Oporu” coraz szybciej zbliża się ku końcowi, w lutym dostaniemy nowe TCW, ale jeśli odcinki będą puszczane co tydzień, to powinny się skończyć w maju lub czerwcu. Jasne zatem, że czymś trzeba będzie zapełnić lukę.

I tu przechodzimy do wieści o Aphrze. Sprawa zaczęła się pod koniec listopada, gdy dziennikarz Star Wars Unity, Jeremy Conrad, dotarł do informacji, jakoby archeolożka miała pojawić się w serialu - przy czym nie do końca było wiadomo, czy jako postać główna, czy jedna z wielu. Dwa dni temu Inverse przeprowadził wywiad z Jasonem Wardem z Making Star Wars, słynnym „przeciekaczem”. Zdradził on, że serial już jest w produkcji, ale że nadal będzie to produkcja aktorska i do tego konkretnie z Aphrą w roli głównej. Miałby zadebiutować w przyszłym roku.

Wczoraj z kolei Conrad zreflektował się i stwierdził, że spekuluje się, jakoby miała to być produkcja aktorska, ale „pewne dowody” świadczą o tym, że jednak będziemy mieć do czynienia z animacją. Bespin Bulletin dorzucił swoje trzy grosze i zdradził, że seria miałaby zadebiutować jeszcze przed drugim sezonem „The Mandalorian”. Autor ostrzegł jednak, by podchodzić z ostrożnością do tej rewelacji, gdyż słyszał ją jedynie z jednego źródła. Na razie mało to konkretne, ale zapewne na początku 2020 powinniśmy dowiedzieć się czegoś więcej.





Aktualizacja - 15.12.

Nasz redakcyjny kolega Adam dokopał się jeszcze do tweeta Jordana Maisona, który zdradził, że w produkcji są dwa seriale animowane. Jeśli wejdziecie sobie w wątek konwersacji dziennikarza, to zobaczycie pytanie zadane przez Johnamarie Marcias, wielką fankę „Rebeliantów”, która zapytała gdzie jest Ezra. Maison odpowiedział jej gifem z mrugającym mężczyzną... więc pewnie jest coś na rzeczy.



Zapraszamy do dyskusji na forum.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.