Spis newsów (Matthew Stover)

P&O 179: Czemu Mace ma różne rękojeści miecza?

6



A dziś kolejne pytanie od spostrzegawczych.

P: Patrzyłem na zdjęcia Mace’a Windu z różnych czasopism i zauważyłem, że ma różne miecze świetlne w zdjęciach z Epizodu I i II. O co chodzi, czemu ma niebieski w „Mrocznym widmie” i purpurowy w „Ataku klonów”?

O: Mace właściwie pokazał się z trzema różnymi mieczami świetlnymi. Na pierwszych zdjęciach promocyjnych z Epizodu I, wykorzystanych do różnych standów itp., miał prosty styl, przypominający broń Ki-Adi-Mundiego. Ale ponieważ Samuel L. Jackson na planie miał przypięty inny miecz, błąd ten poprawiono. Choćby w Słowniku Obrazkowym Gwiezdne Wojny Część I już to wychwycono i komputerowo poprawiono, na taki, jaki miał w „Mrocznym widmie”. Dodatkowo w komiksie Emissaries to Malastare wytłumaczono zaistniały błąd, wprowadzając tradycję Jedi, w której Mace i Eeth Koth wymienili się mieczami.
Gdy rozpoczęła się produkcja Epizodu II, fakt, że Mace będzie walczył na ekranie, spowodował, że postanowiono stworzyć specjalną, unikalną rękojeść dla niego. Widzieliśmy ten „modny”, elegancki, nowy i wypolerowany miecz na Geonosis. W EU znalazło się wyjaśnienie w powieści Punkt przełomu, gdzie jest napisane, że Mace nad swoim mieczem pracował przez lata, starając doprowadzić się go do perfekcji. Dziesięć lat między „Mrocznym widmem” i „Atakiem klonów” to spora przestrzeń do modyfikacji.
Przypuszczamy, że w Epizodzie I Mace miał niebieski miecz, a to głównie ze względu na komiksy, zabawki czy gry, gdyż w filmie nie widać było ostrza. Ale gdy Lucas stwierdził, że pomysł z Expanded Universe z mieczami we wszystkich kolorach tęczy nie pasuje mu w filmie, gdyż woli mieć niebieskie i zielone miecze dla dobrych i czerwone dla złych, zaczęto wprowadzać pewne zmiany. Ale z powodu osobistych nalegań Samuela L. Jacksona, pozwolił by ostrze jego miecza było w ulubionym kolorze aktora, purpurowym.
W jednej z opowieści w Talesach jest historia, jak Mace zdobył kryształy do purpurowego koloru, w bardzo młodym wieku. Musiał zapewne powtórzyć ten wyczyn w latach między „Widmem” a „Klonami”. Albo też mieć purpurowy miecz wcześniej, ale jak większość Talesów, opowieść ta nie musi być kanoniczna.

Perełki The Clone Wars

Oficjalna
3

Na stonie starwars.com z okazji niedawnej premiery The Clone Wars - The Lost Missions na Blu-ray i DVD pojawiły się dwa artykuły traktujące o rzadkich historiach towarzyszących serialowi The Clone Wars, a teraz należących już do Legend. Poza czystymi opisami różnych opowiadań, czy też komiksów, udostępniono kilka z nich, i to właśnie na nich się skupię:



SkyWalkers: A Clone Wars Story (autor Abel G. Peña, okładka David Rabbitte; 2011)
258 stronicowe opowiadanie (łącznie z okładką etc, raczej dużą czcionką) zlecone specjalnie dla Hyperspace, niegdysiejszego oficjalnego fanklubu Star Wars. Opowiadanie to jest prequelem dla klasycznego Marvellowskiego komiksu Star Wars Annual #1 (napisanego przez Chrisa Claremont z ilustracjami Mike'a Vosburga). Historia rozpoczyna się u zarania Wojen Klonów, kiedy to Anakin jest jeszcze padawanem, a Obi-Wan bierze pod swoje skrzydła jego bliskiego przyjaciela - Halagada Ventora. Trzej Jedi zostają wysłani przez Radę w celu detronizacji terrorysty, który przejął kontrolę nad odległą planetą Skye. W twierdzy zlokalizowanej na najwyższym, świętym szczycie tego świata dochodzi do konfrontacji między, z jednej strony, jego uskrzydlonymi mieszkańcami, oddziałem klonów-komandosów, Rycerzami, a z drugiej szalonym naukowcem i jego armią mutantów. Ponadto zawarte jest tam także opowiadanie napisane z punktu widzenia Obi-Wana - Lone Wolf rozgrywające się tuż po Zemście Sithów na Nar Shaddaa. Ono z kolei zazębia się z Incognito, autorstwa Johna Jacksona Millera, które także znalazło się w owym zestawieniu (niestety nie w formie udostępnionej). Na szczęście możecie znaleźć jego tłumaczenie u nas!



Hasbro Short Story Collection (Jude Watson, Matthew Stover, Timothy Zahn; 2003)
Króciutka antologia trzech opowiadań osadzonych w czasach Wojen Klonów, która była dostępna za darmo w sklepach Toys "R" Us, a także rozdawana na paru konwentach.

Storm Fleet Warnings autorstwa Jude Watson opowiada o tym jak Obi-Wan i Anakin przypadkiem natrafiają na Storm Fleet - groźną flotę Separatystów zamaskowaną jako nieszkodliwe transportowce. Okręty zmierzają ku planecie Cyphar celem zmuszenia jej mieszkańców do dołączenia w szeregi Konfederacji Niezależnych Systemów. Jedi decydują się zwabić flotę w pobliskie pole asteroid w mgławicy Llon w nadziei na powstrzymanie jej przed dotarciem do celu.
Na Bastionie dostępne jest także jego tłumaczenie.

Equipment: A Personal Account of the Sub-orbital Action at Haruun Kal, as reported by Auxiliary Heavy-Weapons Specialist CT-6/774 Matthew Stovera skupia się na artylerzyście klonie o przezwisku Seven-Four i jego relacji z próby wydostania Mistrza Jedi Mace'a Windu z powierzchni planety Haruun Kal. Napisana w całości z perspektywy pierwszej osoby, była dołączana do Punktu Przełomu tegoż samego autora.
Na Bastionie dostępne jest także jego tłumaczenie.

Ostatnie z trzech opowiadań, Duel autorstwa Timothiego Zahna, opowiada historię Brolisa, dowódcy sił wojskowych i ostatniego klona, który przeżył atak na Fortecę Axion. Podczas kiedy droidy bojowe oblegają jego kryjówkę, na jego prośbę o posiłki odpowiada nikt inny niż Mistrz Yoda. Jedi wdaje się w pojedynek z nietypowo inteligentnym droidem-czołgiem Hailfire. Przypomina on nieco pierwszy odcinek The Clone Wars, który pojawił się dopiero 5 lat po opowiadaniu.
Na Bastionie dostępne jest także jego tłumaczenie.



The Clone Wars: Out Foxed (Rob Valois; 2008): Kolejna krótka opowieść, tym razem dostępna za sprawą sklepu Target, dzięki któremu można było uzyskać kod promocyjny odblokowujący ją w sieci. Skupia się ona na Komandorze klonów Foxie starającym się powstrzymać Trandoshańskiego łowcę nagród przed porwaniem Republikańskiego senatora imieniem Shayla Paige-Tarkin. Jest to kolejna opowieść pisana z perspektywy pierwszej osoby.



Autor okładki: Thomas Hodges

Seria komiksów internetowych Star Wars: The Clone Wars (Pablo Hidalgo, Thomas Hodges – jako pisarze, różni ilustratorzy; 2008-2011) Początkowe założenia tej serii wydawanej oryginalnie na stawars.com były wyjątkowo ambitne. Dotyczy to zarówno ich zawartości jak i harmonogramu jaki został jej nałożony - każdy z nowych "zeszytów" miał być wydawany co tydzień i zarazem zapowiadał kolejny odcinek pierwszego sezonu The Clone Wars. Seria zawierała równie ambitne komiksy jak kalejdoskopowe The Dreams of General Grievous (gdzie różne sny/wspomnienia dowódcy-cyborga zostały przedstawione przez czterech różnych ilustratorów), czy też The Ballad of Cham Syndulla opowiedziane prawie w całości w postaci wiersza.

Wydanych zostało 21 "zeszytów" komiksu, po czym na przełomie pierwszego i drugiego sezonu The Clone Wars, wydano serię Hunting the Hunters, powiązaną z flashowymi minigrami również dostępnymi na stronie starwars.com. Opierała się ona na finale pierwszego rozdziału animowanego serialu, w którym to łowcy nagród odbijają Hutta Ziro z niewoli. Jedi Aayla Secura, Kit Fisto, Anakin Skywalker i Obi-wan Kenobi podążają ich śladem od jednej do drugiej planety.

Jak zrzynano z filmów wojennych i westernów

Oficjalny blog
3



Bryan Young znowu na tropie plagiatów, które oficjalnie plagiatami nie są, a pełnią rolę nawiązań i hołdów. Tym razem publicysta jednak odpuścił wielkim zrzynaczom takim jak George Lucas czy Dave Filoni, zajął się tymi mniejszymi, którzy miast kopiować filmów wolą je przepisywać. Oto kilka dowodów jak „oryginalne” jest Expanded Universe.

Nie jest żadnym cudem, że filmy wojenne czy westerny wpłynęły na opowieści z uniwersum „Gwiezdnych Wojen”, skoro sama seria ma słowo „wojna” w tytule.

Zazwyczaj rozmawiamy o wpływie innych filmów na filmy z cyklu „Gwiezdne Wojny” lub względnie na serial, myślę, że będzie miło zrobić sobie przerwę i zająć się kilkoma książkami z Expanded Universe i ich kinowymi podstawami.



Pierwszy niech będzie Punkt przełomu Matthew Stovera. To jedna z pierwszych książek w Expanded Universe, której akcja dzieje się podczas Wojen Klonów i koncentruje się wokół Mace’a Windu oraz jego podróży na pokrytą dżunglą planetę Haruun Kal, gdzie Jedi ma nadzieję uratować swoją byłą padawankę, Depę Billabę.

Lecz dała się ona uwieść ciemnej stronie Mocy, więc on musi odbyć podróż przez ciemność, by sprowadzić ją z powrotem lub zabić.

To od razu przywołuje nastrój i wrażliwość „Czasu Apokalipsy” Francisa Forda Coppoli, zainspirowanego „Jądrem ciemności” Josepha Conrada. Mace Windu odgrywa rolę Willarda (Martin Sheen), a Depa Billaba – pułkownika Kurtza (Marlon Brando). Książka wnika w tą samą dezorientację, czy mroczną zadumę filmu, podobnie jak w kwestię poszukiwania duszy, czy zmagania się ze zrozumieniem sensu wojny. Stover osobiście opisuje pomysł na książkę jako inspirację „Czasem Apokalipsy”, ale z Jedi w roli głównej.

Ale to nie był ostatni raz, gdy widzieliśmy jak „Czas Apokalipsy” przeniknął do „Gwiezdnych Wojen”. Z drugiej strony Mocy, Savage Opress wyrusza w podróż, by odnaleźć swojego brata, Dartha Maula, w sposób bardzo podobny.



Ba nawet plakat promujący te odcinki „Wojen klonów” był rekreacją plakatu „Czasu Apokalipsy”.

Czasami rozłażąca się natura Expanded Universe sprawia, iż trudno jest znaleźć to co akurat chce się przeczytać, ale oczywiście, wiedząc na co się ma ochotę, można natrafić na naprawdę rewelacyjny materiał. Pewnego dnia na Twitterze, wspomniałem jak bardzo lubię „M*A*S*H”, zarówno telewizyjną wersję jak i film Roberta Altmana, na którym ona bazuje. Zastanawiałem się głośno dlaczego nikt w „Gwiezdnych Wojnach” nie stworzył podobnego oddziału medycznego w uniwersum Star Wars, tylko po to, by się dowiedzieć, że ktoś to zrobił.





Dylogia MedStar: Chirurdzy polowi i Uzdrowicielka Jedi, napisana przez Michaela Reavesa i Steve’a Perry’ego, koncentruje się na odległej planecie gdzieś na linii frontu Wojen Klonów i Mobilnej Republikańskiej Jednostce Chirurgicznej, która tam stacjonuje. Daje się odczuć ten sam sentymentalny, ponury humor, ale dodatkowo dochodzi jeszcze warstwa science fiction nałożona na moralność i etykę lekarzy, którzy pracują z klonami. Dodajmy jeszcze padawankę Jedi Barrisę Offee do zestawienia, a otrzymamy parę świetnych książek Star Wars, które mają smak „M*A*S*H”, ale nadal to „Gwiezdne Wojny”.

Może to właśnie przyczyna dla której kocham uniwersum „Gwiezdnych Wojen”, bo daje ono możliwości opowiadania dowolnej historii, jaką sobie wyobrazimy, ale jednocześnie osadzenia jej w swoim własnym świecie.



Łatwo można zaadaptować pomysły czy tematy z filmów wojennych w „Gwiezdnych Wojnach”, bezproblemowo nadać im odpowiedni kształt, ale również westerny mają swój własny sposób w którym można ukazać tamte historie.

Weźmy na ten przykład jedną z najnowszych książek Del Rey – Kenobiego. Czytając tę wspaniałą powieść, ma się jasność, że wpłynęły na nią westerny. Grupa osadników na pustyniach Tatooine zostaje zaatakowana przez zdesperowanych ludzi pustyni. Obi-Wan znajduje się w samym centrum konfliktu, niczym nowo przybyły na planetę bajroniczny bohater, który pragnie uciec od swej przeszłości wojownika i zająć się ochroną ostatniej nadziei, jaką może mieć galaktyka.

Oprócz klasycznych westernowych tropów, tak umiejętnie użytych w bardzo mądry sposób przez Johna Jacksona Millera, książka w sposób niewiarygodny przypomina film „Jeździec znikąd” (tytuł angielski - „Shane” to jednocześnie imię głównego bohatera (przyp. red.)). „Jeździec znikąd” opowiada historię obcego, którzy przyjeżdża do sennego westernowego miasteczka, mając nadzieję, że znajdzie tu spokojne życie po wielu latach przemocy. Wkrótce jednak wmiesza się w kłótnie między osadnikiem, a złym baronem - hodowcą bydła. Dodatkowo wiąże się z kobietą i jej dziećmi (podobnie jak Ben w „Kenobim”), przez co ma kłopoty z pogodzeniem tego z własnymi celami.

Oczywiście w końcu musi się uzbroić i po raz ostatni bronić tego, co jest dobre i słuszne na świecie.

Podczas San Diego Comic-Con dowiedziałem się, że „Kenobi” przez większość czasu miał się nazywać „Ben”, co było hołdem bardziej wprost wobec filmu, z którego czerpano tę inspirację. Myślę, że oba tytuły dobrze się tu sprawdziły, więc zapewne dokonali słusznego wyboru.

Tak się akurat złożyło, czego jestem pewien, że w roli tytułowej w „Jeźdźcu znikąd” wystąpił Alan Ladd. Jego syn, Alan Ladd Jr., był producentem w Foxie, który dał zielone światło Epizodowi IV, mimo, że go nie rozumiał, bazując jedynie na silnym odbiorze arcydzieła George’a Lucasa – Amerykańskiego graffiti.

„Czas Apokalipsy” jak i filmowa wersja „M*A*S*H” mają rating R, więc prawdopodobnie nie są właściwe dla młodszych widzów. „Jeździec znikąd” to z drugiej strony doskonały film, który można oglądać z dziećmi. W moim lokalnym kinie grano go z taśmy 35mm nie tak dawno temu, więc zabrałem swojego dziesięcioletniego syna, by to zobaczył, a to film który się nie starzeje. Obaj byliśmy zadowoleni z tego, że go zobaczyliśmy, więc i wy dobrze zrobicie gdy go obejrzycie (lub przypomnicie go sobie).



Na koniec warto dodać kilka rzeczy. Po pierwsze „Jeździec znikąd” to film z 1953 i nie ma nic wspólnego z tegorocznym hitem Disneya, z wyjątkiem polskiego tytułu.

Druga sprawa to „Czas Apokalipsy”, który ma jeszcze jedno, bardzo istotne nawiązanie do „Gwiezdnych Wojen” i bynajmniej nie chodzi o rolę Harrisona Forda. Początkowo reżyserem „Czasu Apokalipsy” miał być George Lucas, który chciał nawet pojechać do południowego Wietnamu i tam kręcić swój film jako paradokument. Coppola miał jedynie wyprodukować obraz. Jednak sprawy się przeciągały, Coppola zajął się Ojcem chrzestnym, a gdy mogli wrócić do filmu, Lucas był już zajęty „Nową nadzieją”, więc odstąpił projekt przyjacielowi.

Natomiast mówiąc o filmowych inspiracjach w EU nie można zapomnieć o Skoku millenium, który jest swoistą adaptacją „Ocean’s 11”, oraz komiksowego Agenta Imperium luźno inspirowanego przygodami Jamesa Bonda. Natomiast gdybyśmy zastanowili się nad samymi gatunkami filmowymi, z pewnością inspiracji znalazłoby się jeszcze więcej.

Troy Denning o czerpaniu inspiracji

oficjalny blog
4



Tym razem na oficjalnej zagościł Troy Denning, który postanowił spróbować swoich sił w blogowaniu, niejako promując tym samym swoją najnowszą książkę Crucible.

Gdy nowi przyjaciele dowiadują się, że piszę powieści z cyklu „Gwiezdne Wojny” ich pierwszym pytaniem jakie zadają jest prawie zawsze:
- Skąd bierzesz na to pomysły?
A ja nigdy nie wiem jak na to odpowiedzieć.
Gdy po raz pierwszy poproszono mnie o napisanie powieści „Star Wars”, wypaplałem:
- Świetnie. Mam kilka genialnych pomysłów na powieść „Star Wars”!
Odpowiedzią była bardzo uprzejma wersja czegoś w stylu „to miło, skarbie”.
Gdy już podpisałem umowę o warunkach poufności, dowiedziałem się, że grupa redaktorów i pisarzy spędziła cały poprzedni rok sekretnie planując główną oś fabularną czegoś co nazwali „Nową Erą Jedi” – dużej serii książek, z zarysowanymi wątkami fabularnymi i wieloma różnymi autorami. Opracowali już główny pomysł oraz listę głównych punktów zwrotnych do książki, która chcieli, bym im napisał. Moim zadaniem było ukształtować te pomysły w zarys fabuły, a następnie napisać powieść, która ostatecznie stała się Gwiazdą po gwieździe.
Więc kiedy zaoferowano mi możliwość napisania mojej drugiej powieści gwiezdno-wojennej, myślałem, że wiem jak to działa. Wszystko czego potrzebowałem, by móc zacząć pracować nad opowieścią, było powiedzenie tak.
Byłem głupcem.
Tym razem ekipa redaktorów w Lucas Licensing i Del Rey potrzebowała pojedynczej książki. Szukali opowieści, która eksplorowałaby by jak Leia dochodzi do wniosku, że jej ojciec nie zawsze był bezwzględnym sk...em, Sithem... Darthem Vaderem. Chcieli ukazać jak się dowiaduje, że kiedyś był uroczym, dobrym dzieckiem imieniem Anakin Skywalker i chcieli, by ujrzała go oczyma swojej babki, Shmi. Wymyślili, że dobrym sposobem do tego byłoby aby Leia znalazła pamiętnik Shmi. Myślę, że to prawdopodobnie był jedyny sposób by to zrobić, bo w „Gwiezdnych Wojnach” nie ma zbyt wielu duchów nie należących do osób czułych na Moc.
Na szczęście, właśnie czytałem Ilustrowany wszechświat Gwiezdnych Wojen Kevina J. Andersona i Ralpha McQuarriego. Zachwycałem się dawno zagubioną kolonią Killików z Alderaanu, stąd też wziął się pomysł na obraz „Killicki zmierzch”, który zrodził się gdzieś w mojej głowie. (Tak, przyznaję, lubię robaki). Mając ten pomysł jako początek, budowanie historii poszło stosunkowo łatwo. To, co musiałem, to zbudować historię krążącą wokół zagubionego dzieciństwa Anakina Skywalkera, pamiętniku Shmi oraz arcydzieła alderaańskiej mcho-sztuki. Rezultatem była Zjawa z Tatooine, którą się pisało równie dobrze, jak się ją wymyślało. (Znaczy ja się dobrze bawiłem. Czy wspominałem, że lubię sztukę robali?) Następnym przydziałem była seria książek w miękkiej okładce. Tym razem Shelly i Sue (moje redaktorki) wiedziały dokładnie czego chcą – książek.
- Napiszesz trzy z nich – mówiły. – Będą o czym chcesz, tylko mają mieć coś wspólnego z „Gwiezdnymi Wojnami”.
- Naprawdę? – zapytałem. – Mogą być o czymkolwiek?
- Cóż, dobrze by było gdybyś wymienił blastery, miecze świetlne czy Moc i trochę takich rzeczy. Ale oczywiście, że tak. Jesteśmy otwarte na wszelkie propozycje.
- Czy to mogą być historie o robakach? – zapytałem.
- Uh... – odpowiedziały.
- To świetnie – odparłem. – Mam mnóstwo wspaniałych pomysłów na dawno zagubioną kolonię Killików.
- Oh... – odparły. – Myślisz, że mógłbyś popracować też nad jakimś Jedi?
- Jasne – rzuciłem. – A co powiedzie na to, by Jedi stali się kimś w rodzaju robali?
I tak powstało „Mroczne gniazdo”.
Następnym razem moje redaktorki bardziej uważały, by eksterminować moje zainteresowanie robactwem. Kończyłem trzeci tom trylogii „Mrocznego gniazda”, gdy otrzymałem e-mail w niedzielę wieczorem, w którym przedstawiono pomysł na serię dziewięciu książek bez robali. (Tak, pisarze i redaktorzy pracują w niedzielę. Dzień jak każdy inny?)
Widziałem w tym rękę Mocy. Pracowałem wówczas nad Jacenem Solo przez te trzy książki, zastanawiając się, co dokładnie się z nim stało przez tą pięcioletnią podróż, którą przedsięwziął, by nauczyć się różnych ścieżek Mocy. I dochodziłem do dość ponurych wniosków.
Potem przyszedł e-mail, zawierający pomysły, a w mojej głowie odpowiedź stała się jasna. Vergere musi być Sithem. (Cóż już wcześniej zacząłem to potajemnie podejrzewać, pewnie jeszcze w czasach NEJ, ale teraz nie mogłem już temu zaprzeczać.) Vergere była Sithem. Dlatego tak skorumpowała Jacena swoimi nonsensami o „wstydliwych sekretach Jedi” czy „nie ma ciemnej strony”. Dlatego, że wszystko, co powiedziała Jacenowi było kłamstwem.
Vergere była Sithem.
Poza głupim wyobrażeniem, że Boba Fett jest najlepszy jako bezwzględny zabójca, to właśnie ten pomysł, żeby dla pewnej dość głośnej grupy czytelników stworzyć niekwestionowanego arcyszwarccharaktera Expanded Universe, mnie przekonał. Więc, żeby wyjaśnić sprawę mojej pozycji, jeśli nie czytaliście książek „Star Wars” Matta Stovera, tracicie część najlepszej, najbardziej prowokującej i przemyślanej space opery jaką wydano. W mojej wcale nie tak skromnej opinii, wszyscy studenci literatury powinni czytać Zdrajcę i Zemstę Sithów obok „Obcego” [Alberta Camusa, przyp. red.], „Jądra ciemności” czy „Nowego wspaniałego światu”.
Ale mimo to, wciąż nie kupuję tego, jak przedstawiano Moc w „Zdrajcy”. Wierzę, że Moc jest bardziej mitycznym, niż psychologicznym aspektem, jest bardziej kolektywna niż osobista. Jednak dwóch autorów „Gwiezdnych Wojen” ma swoje własne, różne wizje Mocy. Weźcie to pod uwagę.
(Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że ci, którzy znają Junga dobrze, mogliby się kłócić, że mityczny to znaczy psychologiczny i kolektywnie personalny. Ale ci którzy znają Junga dobrze, mogą się kłócić w sumie na każdy temat).
Jednak najważniejsze jest to, że pomysł „Vergere była Sithem” nie pochodził od filozofii Mocy. Dlatego tak spodobał się redaktorkom.
Bardzo im się podobał. (Pewnie dlatego, że nie wspomniałem o robakach).
W każdym razie, w ciągu tygodnia pomysł, by uczynić z Jacena Sitha został zaakceptowany jako główny wątek dziewięcioczęściowej serii, która stała się „Dziedzictwem Mocy”. Kilka miesięcy później (po tym jak przeprowadziłem dochodzenie i napisałem dwudziestosiedmiostronicowe „Vergere Compendium”, o którym wspominał Pablo Hidalgo w „Reader’s Companion”), mieliśmy pierwsze spotkanie twarzą w twarz w Big Rock Ranch, i zaczęliśmy – pisarze, redaktorzy i wielu innych ludzi – rozwijać wątki fabularne serii.
Więc tak powstało „Dziedzictwo Mocy”. Nie jestem pewien jak to dokładnie było z kolejną dziewięcio-książkową serią – „Przeznaczeniem Jedi”. Dostałem zwyczajnie e-mail, w którym pisano, że Del Rey i Lucas Licensing chcą kolejnej dziewięcioczęściowej serii, w której tym razem punktem wyjścia była odyseja Luke’a i Bena. Chcieli żebym napisał trzy książki, zupełnie tak jak przy „Dziedzictwie Mocy”. Aaron Allston już był zaangażowany, a Christie Golden została trzecią pisarką.
W tym miejscu ważne jest, by zrozumieć coś o pisarzach. Zazwyczaj pracujemy sami, w ciemnych gabinetach, a kiedy wyruszamy po zimną wodę, tam zazwyczaj nie ma z kim pogadać. Więc kiedy redaktor zbiera nas i proponuje nam darmową wycieczkę do Kalifornii, oraz możliwość pogadania z kilkoma innymi pisarzami, zakładam czystą koszulę i łapię transport na lotnisko.
Więc kiedy już się znalazłem w hotelu w San Francisco, z moimi przyjaciółmi autorami – Aaronem Allstonem i Christie Golden, nie było śladu redaktorów. Zebraliśmy się w pubie – jak autorzy robią to często, gdy dorośli nie patrzą – i rozmawialiśmy o tym co nowego jesteśmy w stanie wnieść do serii. Aaron tylko się uśmiechnął z błyskiem w oku, rozejrzał i zaproponował by przedyskutować to w spokojniejszym miejscu.
Po tym jak wymieniliśmy ze sobą kilka uwag przy drinkach, mieliśmy jedną z najbardziej produktywnych burzy mózgów w jakiej uczestniczyłem. Ale do dziś pozostaję przekonany, że Aaron miał pomysł na całą serię zanim w ogóle wsiadł do samolotu – zwłaszcza tajemniczy byt Mocy, który potem stał się Abeloth. W każdym razie, jego pomysły były genialne, i gdy spotkaliśmy się z redaktorkami rankiem następnego dnia, łatwo było nam sprzedać koncept Aarona jako fundament tego, czym się stało „Przeznaczenie Jedi”. Najważniejsze co dodaliśmy następnego dnia to był wspaniały pomysł Christie, by pierwszą młodzieńczą miłość Bena uczynić nastoletnią Sithankę.
Tak właśnie narodziło się „Przeznaczenie Jedi”.
To nas prowadzi wprost do dnia dzisiejszego, ponieważ następnym moim projektem był ten najnowszy „Star Wars: Crucible”. I przyznaję, że ten mnie przeraził.
Może nie od razu. Gdy przeczytałem e-mail opisujący czego chcą moje redaktorki – czegoś w stylu „ostatniej wyprawy/przekazania pałeczki” – w pierwszej chwili schlebiło mi to. To miała być bez wątpienia bardzo ważna książka dla Expanded Universe, ale też trudna do napisania. Uznałem to za komplement, że mnie o to poproszono.
Potem zacząłem układać całość. „Ostatnia wyprawa” Wielkiej Trójki? Nikt z redaktorów nie chciał uśmiercić żadnej z tych głównych postaci – zresztą ja też nie. Już mnie i tak wyznaczono, by opisać śmierci zarówno Anakina, jak i Jacena Solo, co dało mi reputację „mordercy do wynającia na EU”. Więc dołożenie kolejnej osoby do listy jedynie by to potwierdziło. Ja tego nie chciałem. Na szczęście nikt o to nie prosił.
Ale historia wciąż potrzebowała kręgosłupa. Ponieważ wiedzieliśmy dokąd zmierza EU, podczas naszej sesji burzy mózgów, wiedzieliśmy, że książka ta musi być mniej lub bardziej permanentna. „Mniej lub bardziej” zawsze jest jakieś rozmyte. Ale było jasne, że cokolwiek stanie się w tej książce, nie będzie mogło łatwo się odstać.
- Spraw, by to była duża odprawa – mówiły moje redaktorki.
Więc pomyślałem o czym wielkim. Skutkiem tego myślenia, starałem się jak najlepiej, był pomysł który nazwałem „mityczną fasadą”.
Moje redaktorki zasugerowały jednak coś mniej „fasadowego”. No i z pewnością nie tak szalonego. By przyciągnąć nowych czytelników opowieść musi uderzać w znane tony dla fanów trzech pierwszych filmów, znane, ale jednocześnie nowe – w końcu to ostatnia przygoda dziejąca się czterdzieści lat po „Powrocie Jedi”. Po kilku kolejnych próbach, w końcu uzyskaliśmy koncept uznany za „wystarczająco blisko”.
Dotychczas widziałem, że to ja straszę je, więc zabrałem opowieść i uciekłem. „Crucible” to dokładnie ten typ książki, który chciałem pisać, szybkie tempo, trochę hulanki, wypełniona akcją, spektakularna. Ale jednocześnie powołuje się na objawienia i introspekcję ciągnącą nas do punktu kulminacyjnego, a finał jest tak zaprojektowany by był zarówno ciosem fizycznym jak i duchowym.
Gdy kończyłem pierwszą wersję, zacząłem się martwić, że zabrnąłem z elementami duchowymi za daleko. Moja klatka zaczęła się zacieśniać, kiszki skręcać, więc zacząłem się wycofywać.
Na szczęście zawsze mogłem liczyć na niesamowitych redaktorów prowadzących moje książki „Star Wars”. Ekipa w Lucas Licensing zmieniła się trochę w ciągu kilku ostatnich lat, ale nadal pozostaje niesamowita, tak jak wcześniej. Po przeczytaniu pierwszej wersji, Shelly (w Del Rey) łagodnie nalegała, bym porzucił niektóre nudne sceny, oraz kazała mi wyciąć trochę makabrycznych rzeczy (sabacc w którym stawkami są ciała, szybko wymyka się spod kontroli). Tymczasem Jennifer (w Lucasfilm) kierowała mnie w kierunku granic streszczenia, zauważając gdzie należy zwiększyć emocjonalne natężenie, a gdzie wyostrzyć opisy, wskazywała też gdzie byłem zbyt ostrożny, zachęcała bym był bardziej wyrazisty. Shelly i Jennifer to niezwykły zespół i jestem bardzo wdzięczny za ich wkład.
A teraz, jestem tu gdzie zaczynałem, zdumiony, że miałem możliwość napisać o ostatniej przygodzie Wielkiej Trójki, która może być ich ostatnim wspólnym „hura”. Uwielbiam pisać te postaci, - jak zawsze – i jest to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę ciągnąć dalej ich historię. Mam nadzieję, że fani „Gwiezdnych Wojen” będą mieć tyle zabawy czytając „Crucible” ile ja miałem pisząc to.

Premiera Zemsty Sithów

Strona wydawnictwa
26

Od czwartku w kioskach i salonach prasowych w całej Polsce dostępny jest nowy numer Kolekcji Książek Star Wars. Dwudziesty piąty i zarazem przedostatni tom, Część III: Zemsta Sithów, został wydany oryginalnie w 2005 roku zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce. Powieść została napisana przez Matthew Stovera, a jej tłumaczeniem zajął się Maciej Szymański. Książka kosztuje 13,99 zł.



Część III: Zemsta Sithów

Wielka bitwa nad Coruscant, krwawa rozprawa z zakonem Jedi, straszliwy pojedynek mistrza i ucznia, oto znaki upadku dobra i tryumfu zła, którego uosobieniem są Sithowie dążący do władzy absolutnej nad galaktyką. Wielki Kanclerz Palpatine ogłasza się Imperatorem. Uwodzi samego Wybrańca, Anakina Skywalkera, obiecując mu niewyobrażalną potęgę. Czy młody Jedi w imię wyższej racji wyżeknie się egoizmu? Czy miłość pokona nienawiść i strach? Czy w ogniu galaktycznego konfliktu narodzi się bohater Republiki, czy nowy Lord Sithów: Darth Vader...

Książki na koniec roku

8

Póki, co niewiele dzieje się w EU, a przynajmniej niewiele nam mówią na ten temat. Krążą jedynie plotki. A to Stover stwierdził ostatnio, że gdyby zaproponowano mu napisanie adaptacji Epizodu VII, to z pewnością by wziął. Albo Jennifer Heddle twittowała, że zatwierdziła tytuł nowej książki o której jeszcze nie wiemy. Same skrawki informacji, z których jeszcze niewiele wynika. Trochę więcej wspomniała Martha Wells. Przyznała, że jej powieść o księżniczce Lei ma termin ukończenia – 31 stycznia 2013, przynajmniej pierwszej wersji. Jednak autorka potrzebuje jeszcze kilku dni by skończyć tę książkę, na kilka tygodni przed terminem. Nie zamierza ona jej wysyłać do Del Reya, a jedynie pieczołowicie nad nią pracować i poprawiać, a dopiero potem odda, w wyznaczonym terminie.

Tymczasem warto się przyjrzeć grudniowym nowościom. Część z nich ukazała się wcześniej niż zapowiadano.

Star Wars: The Clone Wars: Ahsoka in Action!

To kolejna z serii książeczek DK bazująca na „Wojnach klonów”. Jak łatwo się domyślić, tym razem głównym bohaterem będzie Ahsoka. To pozycja dla dzieci w wieku od 5 do 7 lat, tak zwanego poziomu 1, które już coś tam próbują czytać. Całość składa się z 32 stron i kosztuje 3,99 USD. Autorem jest Jon Richards.

Star Wars: The Clone Wars: Masters of the Force

Kolejna pozycja dość podobna do poprzedniej, tylko adresowana do jeszcze młodszego odbiorcy (4-6 lat), osób które raczej składają literki. Nie będzie tu też wartkiej akcji, raczej skupimy się na tym, by przekazać dziecku, kim są Mistrzowie Mocy. Oczywiście chodzi o Jedi. Autor to ponownie Jon Richards, cena to 3,99 USD, a w środku mamy 32 strony.

What is a Sith Warrior

Co czyni miecze świetlne Sithów czerwonymi? Jak wybierają ucznia? Po czyjej stronie stoją w Wojnach Klonów? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w tym interaktywnym przewodniku. Dowiedzcie się ponad to czegoś więcej o złowieszczym Darthie Maulu i innych przerażających istotach Ciemnej Strony.

Autorem jest Glenn Dankin, całość ma 96 stron i kosztuje 12,99 USD. Podobnie jak poprzednie pozycje jest wydana przez DK. W tym roku Egmont wydał już trzy albumy z tej serii, więc kto wie, może ten będzie jednym z następnych?

Who are the Jed?

Jak zostać Jedi? Czym są Moc i Rada Jedi? Jakie kolory ostrza mają do wyboru członkowie Zakonu? Młodzi fani zgłębią odpowiedzi na te pytania i wiele innych w tym niezwykłym przewodniku po mężnych Jedi. Wybierz się z nimi w pełną niebezpieczeństw i przygód podróż.

Dane wyglądają tak samo. Autor - Glenn Dankin, cena - 12,99 USD, stron 96, wydawnictwo Dorling Kindersley.

Star Wars: The Clone Wars: Darth Maul: Shadow Conspiracy

To książka powiązana z „Wojnami klonów”, a dokładniej odcinkami opowiadającymi o powrocie Dartha Maula. Maul – szwarccharakter z „Mrocznego widma” powraca i chce się zemścić na swoim znienawidzonym wrogu – Obi-Wanie Kenobim. Maulowi pomaga Savage Opress, razem bracia sieją terror po całej galaktyce...

Autorem tej młodzieżowej powieści jest Jason Fry, to jego druga próba adaptowania odcinków serialu (pierwsza to Bounty Hunters: Boba Fett). Książeczka kosztuje 5,99 USD, ma 160 stron a wydało ją Scholastic.



Creating the Worlds of Star Wars: 365 Days

Ta pozycja pochodzi jeszcze z 2005, jej autorami są John Knoll (i trochę Jonathan W. Rinzler), ukazuje zaś tworzenie efektów specjalnych we wszystkich (na moment tworzenia) 6 filmach z sagi. Po 7 latach wydawnictwo Abrams pokusiło się o reedycję albumu, ze zmienioną okładką. Treść pozostała taka sama. Całość kosztuje 32,50 USD i ma 744 strony.

Książkowe wieści zza oceanu

17

W październiku mieliśmy kilka mocnych informacji książkowych przy okazji New York Comic Con. Ale o książkach cały czas się plotkuje, zapowiada i podpowiada. Działo się, także poza konwentami. Zwłaszcza ze względu na Star Wars Reads Day, o którym pisaliśmy w zeszłym miesiącu.

Matt Stover wraca do „Gwiezdnych Wojen”? Na razie to nic pewnego, ale plotki chodzą i kto wie, czy jest w nich jakieś ziarnko prawdy. Podobno Stover miałby wrócić do EU i dokończyć „Komandosów Imperium”, których porzuciła Karen Traviss. Sam Stover się na ten temat nie wypowiadał, podobnie jak Del Rey. Erich Schoeneweiss (z Del Rey) powiedział tylko, że nie będzie komentował pogłosek, ale przypomniał, że na Celebration VI Shelly zapowiedziała, że będziemy zadowoleni z tego jak zostanie skończona ta seria. Wieści podobno pochodzą od jednego z bliskich współpracowników Stovera, więc pewnie zobaczymy. Pewni możemy być jednego, że w Del Rey myślą jeszcze o „Komandosach”.

Trwają pracę nad trylogią „Sword of the Jedi” Christie Golden, zapowiedzianą na 2014. Na razie jesteśmy na etapie telekonferencji, jak widać na załączonym obrazku. Frank Parisi, Jennifer Heddle i Shelly Shapiro siedzą w siedzibie Del Rey, a Christie wisi na telefonie i nabija rachunki. Prawdopodobnie jeszcze nie ma skończonego i zatwierdzonego streszczenia tych książek.

„Scoundrels” Timothy’ego Zahna zostało przesunięte na rok 2013. Na szczęście na 1 stycznia, więc pewnie pojawi się jeszcze w tym roku. Zahn sam się zastanawiał skąd wzięło się to przesunięcie/opóźnienie, ale jego śledztwo wykazało jedynie, że Del Rey przesunął wszystkie pozycje planowane na okres między świętami a nowym rokiem, na styczeń 2013. Na osłodę wiadomo, że powieść będzie zawierać także fragmenty „Dawn of the Jedi: Into the Void” Tima Lebbona (planowana na 7 maja, w twardej okładce) oraz „Crucible” Troya Denninga (planowana na 2 lipca, także w twardej okładce).

Skoro już przy „Dawn of the Jedi: Into the Void” jesteśmy, to pojawił się pierwszy blurb tej książki.
Tysiące lat przed czasami Luke’a Skywalkera i Dartha Vadera. Na odległym świecie Tython starożytni filozofowie i naukowcy dzielą się swoją mistyczną wiedzą i studiują ścieżki Mocy. Utworzyli zakon Je’daii, który z czasem przemieni się w Jedi. Ale na razie ci pierwsi odkrywcy z wielu różnych światów muszą skolonizować nowy dom, rozwiązywać społeczne spory, podczas gdy rosnące w siłę Imperium Rakatan szykuje się do podboju znanej galaktyki.

Pojawił się także nowy opis „The Last Jedi” Michaela Reavesa i Mayi Kaathryn Bohnhoff.
Bezlitosny rozkaz 66 wydany przez Imperatora doprowadził do eksterminacji Jedi. Tych niewielu, którzy nadal czynią dobro dzierżąc Moc, musiało się ukryć bądź udać na wygnanie. Ale nie Jax Pavan, który nieustannie atakuje Imperium, zarówno prowadząc samotną walkę partyzancką, ale też jako cenny współpracownik Whiplash, tajnego ruchu oporu na Coruscant. Teraz podejmuje swoją najbardziej kluczową misję, przetransportowania przywódcy Whiplash, na którego wydano wyrok śmierci, z Coruscant na bezpieczną, odległą planetę. To ryzykowne posunięcie, niezależnie od okoliczności, ale Jax i jego zaufana załoga okrętu „Far Ranger”, w której skład wchodzi niemilknący droid I-Five, są gotowi sprawdzić swoje umiejętności w walce i siłę ognia okrętu przeciw imperialnemu zagrożeniu, z wyjątkiem tego, którego Jax obawia się najbardziej. Po całej galaktyce roznoszą się pogłoski, że Czarny Lord Sithów zginął w walce z zbuntowanym bojownikiem o wolność. Ale Jax dzięki Mocy odkrywa straszliwą prawdę... obecność żywego Dartha Vadera. Jax wie, że nic nie powstrzyma Vadera aż ostatni Jedi nie zginie...

Jonathan W. Rinzler bloguje, o czym stale informujemy w ramach Holo z oficjalnej. Ale zdarza mu się też twittować o tym, o czym będzie blogować. I tak zapowiedział, że jednym z projektów, których do nie dawna nie mógł ogłosić będzie książka o storyboardach (scenopisach) z prequeli. Już napisał o niej kilka słów na blogu, więc niebawem pojawi się odpowiednie „Holo”. Jedyne, co trzeba dodać, że właśnie albumu o storyboardach od dawna się spodziewano, a skoro ten będzie poświęcony prequelom, to może powstać jeszcze drugi o klasycznej trylogii. Dla tych, którym ta informacja umknęła, Rinzler potwierdził, że pracuje jeszcze nad dwoma kolejnymi tomami serii Star Wars Art.

John Jackson Miller zdradził też kilka kolejnych szczegółów na temat książki „Kenobi”. Powieść zostanie wydana w drugiej połowie 2013 (bliżej końca), w twardej okładce. Określił ją jako częściowo western, częściowo romans, a częściowo dramat dziejący się we wczesnym etapie pustelniczego życia Bena na Tatooine. To będzie pierwszy hardcover Millera, więc ten jest tym bardziej podekscytowany.

Paul S. Kemp nadal nie może nic ujawnić o swoim nowym projekcie (dylogii). Stwierdził tylko, że wszystko idzie do przodu, ale nadal ma zakaz by mógł cokolwiek ujawnić. No i podkreśla, że ten projekt jest bardzo ambitny i że sam się nim trochę stresuje.

Kevin Hearne jest na razie na etapie planowania swojej powieści, co bardzo go motywuje. Zwłaszcza to, jakimi postaciami się zajmuje. Pisze książkę o Luke’u Skywalkerze z serii „Rebels”, która zacznie ukazywać się w drugiej połowie 2013.

James S.A. Corey, a właściwie jego połowa, czyli Daniel Abraham potwierdził, że będzie pisać książkę o Hanie Solo osadzoną między „Nową nadzieją”, a „Imperium kontratakuje”. Ty Franck, czyli druga połowa Coreya się jeszcze nie wypowiedział. Natomiast Abraham poza tym, że wspomniał iż kontrakt zakazuje mu powiedzieć więcej, wyraził swoje zadowolenie z tego, że będzie pisał o najwspanialszej postaci, w najlepszym okresie w największym uniwersum SF! Na razie stan prac jest jeszcze bardzo wczesny, więc autorzy sami pewnie jeszcze nie znają wielu szczegółów.

Na facebookowej stronie Del Reya poświęconej książkom Star Wars zaczynają pojawiać się pierwsze zapowiedzi „The Essential Characters”, czyli kolejnego wydania przewodnika po postaciach. Tym razem autorem będzie Daniel Wallace (podobnie zresztą jak i drugiej wersji przewodnika, która wyszła przy okazji „Ataku klonów” - więcej). Tym razem wszystkie ilustracje w środku wykona tylko jeden artysta – Douglas Wheatley. Przewodnik jest zapowiedziany na sierpień 2013.



Zmiany szykują się także w samym Del Rey. Firma, podobnie zresztą jak Bantam jest jednym z imprintów wydawnictwa Random House. Imprint to takie wewnętrzne wydawnictwo w wydawnictwie, specjalizujące się w jakiejś dziedzinie i działające pod własną marką. Natomiast z drugiej strony Random House należy do niemieckiej grupy wydawniczej Bertelsmann. Obecnie trwają rozmowy nad fuzją Random House i innej grupy wydawniczej – Penguin Group, należącej do brytyjskiego konglomeratu medialnego Pearson. W skład grupy Penguin wchodzą między innymi imprinty: Berkley Books czy Grosset & Dunlap. Natomiast w grupie Pearson znajdzie się jeszcze Dorling Kindersley. Jeśli fuzja się powiedzie nowe wydawnictwo powinno zgarnąć około 20% amerykańskiego rynku wydawniczego. Natomiast jak to bywa przy fuzjach, z pewnością mogą być jakieś przetasowania w samym Random Housie, zobaczymy czy będzie to miało wpływ na grupę zajmującą się książkami w Del Rey.

Na koniec jeszcze jedna wiadomość dla fanów Drew Karpyshyna. Cała trylogia Dartha Bane’a zostanie 5 listopada wydana w wersji ebooka. Całość będzie kosztować 18,99 USD.

A na sam koniec jeszcze coś na poprawę humoru. Plotki i wymysły fanowskie, względnie wymysły fanów teorii spiskowych. Co spoileruje okładka „Crucible”? Otóż to, że Borsk Fey’lya wróci zza światów. W końcu widać go na okładce, przynajmniej jak się ją trochę poprawi. Jak kogoś to nie przekonuje to jedno pytanie do zastanowienia. Dlaczego Del Rey zmienił okładkę „Crucible”? Pewnie, by coś ukryć. Nowa okładka znajduje się tutaj.

Premiera Punktu Przełomu

Amber.pl
14

Od wczoraj w kioskach i salonach prasowych w całej Polsce dostępny jest nowy numer Kolekcji Książek Star Wars. Dwunasty tom, Punkt Przełomu, został wydany oryginalnie w 2003 r., zarówno w Polsce jak i w USA. Powieść została napisana przez Matthew Woodringa Stovera, a jej tłumaczeniem zajęła się Aleksandra Jagiełowicz.



Punkt Przełomu

W sześć miesięcy po bitwie o Geonosis Republika stoi w obliczu katastrofy. Mace Windu musi podjąć niebezpieczną próbę powrotu do swego rodzinnego świata - na lesistą planetę Haruun Kal, gdzie zaginęła jego uczennica Depa Billaba. Tylko legendarny Mistrz Jedi może ją odnaleźć. Tylko on może odkryć dlaczego nie wróciła. I tylko on może ją powstrzymać przed pogrążeniem się w szaleństwie i mroku...

Garstka nowinek spoza galaktyki

różne
10

W kolejnej porcji nowinek z innej galaktyki: pod koniec kwietnia ukazało się, zgodnie z zapowiedziami, Prawo Caine’a Matthew Stovera, jak na razie zamykające sagę Akty Caine’a.

W lipcu czeka nas za to trzeci tom serii Gears of War autorstwa Karen Traviss. Anvil Gate ukaże się ponownie nakładem Fabryki Słów, będzie miał aż 704 strony, a kosztować będzie 44,90 zł.

Źle się dzieje na Vectes. Odrzuceni sabotują działania COG a kiedy Bernie i Anya Stroud wjeżdżają Packhorse na minę, omal nie tracąc życia, zabawa musi się skończyć. Bernie, Marcus i Damon Baird wyruszają na polowanie. Czy będą tak bezwzględni i okrutni jak przywódca Gorasnayczyków, Miran Trescu?
Niewielki statek, Steady Eddie, dryfuje w kierunku Vectes. Na pokładzie nie ma nikogo, są tylko zacieki krwi i dziwne... „drzewo”. Otaczające Vectes, głębokie wody nie są już bezpieczne a do kłopotów COG dołącza nowy wróg, potężniejszy nawet niż Szarańcza. Koszmar powraca.
32 lata wcześniej, porucznik Victor Hoffman zostaje wysłany do garnizonu COG w Anvil Gate, fortu chroniącego przełęcz prowadzącą do neutralnego Vasgaru. Hoffman jeszcze nie wie, że czeka go oblężenie przez siły UIR i straszna decyzja, która zaważy na całym jego życiu. Czy COG pozostaną niezwyciężeni?


W planach wydawnictwa Rebis odnośnie uniwersum Diuny nastąpiła pewna zmiana: następną książką z tej serii będzie Zgromadzenie Żeńskie z Diuny (ang. Sisterhood of Dune), sequel trylogii Legendy Diuny opowiadający o okolicznościach formowania się organizacji znanych nam dobrze z oryginalnej sagi Franka Herberta.

Minęły 83 lata od bitwy pod Corrinem. Bohater wojenny, Vorian Atryda, porzuca politykę i opuszcza Salusa Secundus. Potomkowie Abulurda Harkonnena poprzysięgają na nim zemstę, winiąc go za upadek ich fortuny.
W tym samym czasie Raquella Berto-Anirul zakłada szkołę Bene Gesserit w dżungli na planecie Rossak, przestrzeń kosmiczną zaczynają przemierzać karmieni przyprawą Nawigatorzy, a wychowanek znienawidzonego Erasmusa, Gilbertus Albans, szkoli ludzi na mentatów, skrywając przy tym niewiarygodny sekret…


Zgromadzenie Żeńskie z Diuny swoją światową premierę miało w styczniu 2012 roku, trzeba więc zauważyć że będzie to pierwszy przypadek gdy powieść z uniwersum Diuny będzie miała premierę u nas w tym samym roku, co w Stanach Zjednoczonych. Premiera w Polsce planowana jest na wrzesień.

Nie wiadomo jeszcze, jakie konsekwencje będzie miała zapowiedź tej książki dla Rodu Harkonnenów i Rodu Korrinów, które również miały się ukazać w Polsce w tym roku. Prawdopodobnie ich premiera zostanie przesunięta na końcówkę 2012, lub na 2013 rok. Tymczasem zniecierpliwionym fanom dobrego science-fiction polecamy kolejne książki Phillipa K. Dicka, również w kolekcjonerskim wydaniu Rebisu. Lada chwila mają się ukazać Trzy stygmaty Palmera Eldritcha, następne w kolejce jest psychodeliczne Przez ciemne zwierciadło oraz Czas poza czasem.

26 czerwca nakładem wydawnictwa Dobre Historie ukażą się Cienie spoza czasu - antologia opowiadań w hołdzie legendarnemu H. P. Lovecraftowi. Autorem jednego z opowiadań jest Alan Dean Foster, znany fanowi Gwiezdnych Wojen jako twórca Nadchodzącej burzy oraz Spotkania na Mimban.

”Cienie spoza czasu” to wyjątkowa i niepowtarzalna antologia. Nie jest to zwykły przedruk z zagranicznej książki. Aby stworzyć „Cienie” przekopaliśmy kilkadziesiąt anglojęzycznych antologii poświęconych Lovecraftowi i wybraliśmy z nich same, naszym zdaniem najciekawsze i najbardziej porywające historie stworzone przez wielkich, znanych autorów. Rzadko zdarza się, by w jednej książce pojawiły się obok siebie takie nazwiska, jak Alan Moore, Kim Newman, Graham Masterton, Ian Watson i Alan Dean Foster. Różni autorzy podchodzą w niekonwencjonalny sposób do Mitologii Lovecrafta. Znajdziecie tu klasyczny horror, sensację, elementy SF i kryminału, będzie brutalnie i poetycko, będzie bardzo współcześnie i blisko oryginału. Mówiąc krotko „Cienie spoza czasu” to prawie 400 stron możliwie jak najbardziej nieszablonowego podejścia do twórczości Samotnika z Providance.

Wydawnictwo Dwójka bez sternika powraca z zaświatów – po sporych problemach finansowych w pierwszej połowie roku, zapowiada publikację kolejnych książek. Wśród nich znajdują się Duchy Askalonu autorstwa Jeffa Grubba (Scourge) i Matta Forbecka. Akcja powieści dzieje się w uniwersum Guild Wars, jest ona pierwszą z trzech książek łączących fabularnie pierwszą i drugą część gry. Premiera Duchów Askalonu przewidziana jest na lipiec, aczkolwiek można się spodziewać pewnych opóźnień.

Na koniec mamy dla Was jeszcze informację nie książkową, a muzyczną. Christopher Lee, który niedawno obchodził swoje 90 urodziny, zapowiedział że latem ukaże się jego płyta heavymetalowa. Charlemagne: The Omens Of Death będzie drugim albumem koncepcyjnym aktora, po wydanym w 2010 roku Charlemagne: By the Sword and the Cross. Aranżacją muzyki zajął się nowy gitarzysta Judas Priest – Richie Faulkner, natomiast śpiewał będzie sam Lee. Wraz z publikacją singla zatytułowanego Let legend mark me as the King, sir Christopher stał się najstarszym wykonawcą heavymetalowym na świecie.

"Prawo Caine'a" - zapowiedź

Wydawnictwo MAG
11

Już za tydzień – 3 kwietnia – ukaże się w USA długo oczekiwany, czwarty tom sagi Akta Caine’a Matthew Stovera (Zemsta Sithów, Punkt przełomu, Zdrajca, Luke Skywalker i Cienie Mindora , opowiadanie Ekwipunek). Polscy czytelnicy nie będą musieli czekać na Prawo Caine’a długo – wydawnictwo MAG zaplanowało jego premierę już na 20 kwietnia. Tłumaczeniem zajął się Wojciech Szypuła, a cena będzie wynosiła 39 zł.

Są prawa, które się łamie. Są takie, które ciebie łamią. I jest Prawo Caine’a.
Kiedy Caine pierwszy raz pojawił się na kartach powieści "Bohaterowie umierają", dwie rzeczy od razu stały się jasne. Pierwsza – że Matthew Stover to jeden z najbardziej utalentowanych pisarzy fantasy w swoim pokoleniu. I druga – że Caine jest bohaterem na miarę Conana i Elryka. Podobnie jak oni, był czymś nowym: człowiekiem cywilizowanym, który dał się uwieść barbarzyństwu; aktorem, którego życie jest kłamstwem; siłą niszczycielską tak potężną, że nawet bogowie dobrze się zastanowią, zanim postanowią wejść mu w drogę. W tej książce Stover ponownie ożywia największego ze swoich bohaterów i szykuje dla niego oszałamiający spektakl, który przyćmi wszystkie poprzednie.
Caine poszedł w odstawkę – kaleka, skorupa ludzkiej istoty, więziona w odosobnieniu przez Studio, które bezlitośnie go wyeksploatowało – gdy nagle okazuje się, że jest im potrzebny do jeszcze jednego, ostatniego przekrętu. Tyle że Caine ma inne plany – plany, które znów zawiodą go do Nadświata, alternatywnej rzeczywistości, w której bogowie są prawdziwi, a magia jest bronią ostateczną. Tam właśnie, podczas gwałtownej odysei wskroś czasu i przestrzeni, Caine stawi czoło demonom przeszłości, odnajdzie prawdziwą miłość i – być może – przy okazji zniszczy wszechświat.
Gówniana robota? Pewnie. Ale ktoś to musi robić.


Wcześniejsze książki cyklu to:

    1. Bohaterowie umierają
    2. Ostrze Tyshalle’a (w Polsce rozbite na dwa tomy)
    3. Caine Czarny Nóż

Nie wiadomo jeszcze, czy seria będzie kontynuowana. Na swoim blogu Stover oświadczył, że jeśli Prawo Caine’a odniesie sukces, napisze jeszcze trylogię znaną na razie pod roboczym tytułem Akt Wiary.

Garstka nowinek spoza galaktyki

różne
13

Rok 2012 przyniósł nam już kilka nowych książek gwiezdnowojennych autorów. Ostatni z Jacinto – drugi tom serii osadzonej w uniwersum Gears of War, autorstwa Karen Travis – jest już dostępny na naszym rynku. Kosztuje 44,90 zł, a jego wydawcą ponownie jest Fabryka Słów. Tom trzeci - Anvil Gate – jest w planach jeszcze na ten rok, jednak bez podanej dokładnej daty.

Po piętnastu latach brutalnej wojny, chcąc powstrzymać Szarańczę, COG zostaje zmuszony do zniszczenia ostatniego bastionu ludzkości - Jacinto. W drodze na lodowe pustkowia uciekinierzy desperacko walczą z żądnymi zemsty niedobitkami Hordy. Marcus Fenix, Dom Santiago i inni Gearzy starają się przeprowadzić ocalałych mieszkańców w bezpieczne miejsca, ale trafiają do świata, gdzie wrogiem nie jest obca rasa, ale inni ludzie - tak samo zdesperowani i niebezpieczni, jak Szarańcza.

Tymczasem William C. Dietz (trylogia o Kyle'u Katarnie) się nie popisał. Mass Effect: Deception, czwarta książka w cyklu i zarazem pierwsza autorstwa Dietza, okazała się być pełna błędów i przekłamań w stosunku do wcześniejszych książek, a nawet gier z serii Mass Effect. Oburzenie fanów było tak wielkie, że BioWare oraz Del Rey Books ogłosiły zamiar ponownego wydania książki, tym razem poprawionej według fanowskich uwag. W tym miejscu możecie zapoznać się z listą błędów dostrzeżonych w Deception.

W zbiorze opowiadań Miecze i mroczna magia wydanym nakładem wydawnictwa Rebis, znajdziemy opowiadanie Grega Keyesa (dylogia Ostrze zwycięstwa).

Elryk... Czarna Kompania... Majipoor - te słowa elektryzowały kilka pokoleń entuzjastów literatury magii i miecza. Antologia ta przynosi kilkanaście kapitalnych, zupełnie nowych opowieści autorstwa najpoczytniejszych autorów tego gatunku. Historii naładowanych akcją, obfitujących w sarkastyczny humor, przerażające potwory oraz bajeczne skarby i - oczywiście - walki na miecze.

Oprócz Keyesa, swój wkład w tworzenie antologii mają m.in.: Robert Silverberg, Joe Abercrombie, Glen Cook, Steven Erikson oraz Scott Lynch. Cena tego zbioru opowiadań to 49,90 zł.

Wydawnictwo Vis-a-vis/Etiuda, znane polskiemu czytelnikowi głównie z publikacji kolejnych dzieł Arthura C. Clarke’a oraz Briana Lumleya, poszerzyło swoje portfolio o akcent gwiezdnowojenny – zabrała się za publikowanie czterotomowej Sagi pierwszego króla autorstwa R. A. Salvatore’a (Wektor pierwszy, Atak klonów). Pierwsza część sagi, Droga wojownika (ang. tytuł The Highwayman), jest już dostępna na naszym rynku za 29,80 zł.

Kraina Honce pogrąża się w chaosie. Władcy tworzących ją dziedzictw walczą między sobą, a w tej walce uczestniczą także przywódcy dwóch rywalizujących nie tylko o rząd dusz religii. Nie jednoczy ich nawet wspólny wróg: krwiożercze karły, najeżdżające coraz śmielej drogi i bezdroża Honce. Najbardziej na tym cierpią zwykli, ubodzy mieszkańcy krainy, których los jest jedynie kartą przetargową w rękach dziedziców i duchownych. Tylko jeden człowiek próbuje zaprowadzić w tym świecie porządek oparty na sprawiedliwości. Zamaskowany Wojownik występujący w obronie pokrzywdzonych i okazujący nadludzkie umiejętności w walce mieczem wkrótce staje się sławny w całym Honce. Na szczęście dla niego niewielu zna tajemnice jego pochodzenia. Ale jak długo będzie w stanie utrzymać w sekrecie to, kim jest naprawdę?

Po premierze Rodu Atrydów, czeka nas dłuższe oczekiwanie na kolejny tom z uniwersum Diuny – jak podało wydawnictwo Rebis, Rodu Harkonnenów możemy się spodziewać dopiero w drugiej połowie roku. Na otarcie łez, pozostaje nam kupować kolejne książki Phillipa K. Dicka, które to obecnie są sztandarowym produktem sci-fi Rebisu. Następne w kolejce są Wyznania łgarza oraz Trzy stygmaty Palmera Eldritcha.

Powraca za to Karen Miller (Dzika przestrzeń, dylogia Gambit) ze swoją autorską serią „Królotwórca, Królobójca”. Przebudzony mag – środkowa część trylogii – będzie dostępna w sklepach już od 18 kwietnia. Wydawcą jest Galeria Książki, a cena będzie wynosiła 39,90 zł.

Asher przebył daleką drogę jak na syna rybaka. Wspólnie ze swoim przyjacielem, księciem Garem, obronił królestwo przed jego najbardziej zapiekłym wrogiem, lecz cena za to okazała się wysoka.
Teraz zły czarnoksiężnik Morg szykuje się do zadania ostatecznego, zabójczego ciosu. Przyparty do muru, uwięziony w okaleczonym ciele Morg ma niewiele czasu i jeszcze mniej skrupułów. I ma plan.
Kiedy Gar i Asher nieświadomie wpadają w sidła oszukańczej intrygi, Morg jeszcze bardziej zbliża się do celu. To zwycięstwo może mieć dla niego wyjątkowo słodki smak – któż bowiem lepiej nadaje się, żeby zniszczyć królestwo, niż ci dwaj, którzy oddaliby wszystko, by je ocalić.


Matthew Stover już na początku kwietnia uraczy swoich czytelników w USA czwartym tomem serii Akty Caine’a. Wydawnictwo Mag zapowiedziało, że Prawo Caine’a również u nas ukaże się w kwietniu. Czy tak będzie – zobaczymy, w każdym razie możemy spodziewać się rychłej premiery tej książki w Polsce.

Wznowienia Amber – Kolekcja książek Star Wars

Wydawnictwo Amber
88

Od jakiegoś czasu, po sieci krążą plotki o wznowieniach Amberu. Dziś w końcu można powiedzieć oficjalnie, to nie plotki. Wydawnictwo Amber w lutym zacznie proces wznawiania 25 książek z serii Gwiezdne Wojny. Jednak nie zostaną one wprowadzone do normalnego obiegu księgarskiego, a raczej będą wydane jako kolekcja książek. Kolekcję można zamawiać w prenumeracie. W ramach kolekcji zostaną wydane następujące książki:

  1. Darth Bane: Droga zagłady - Drew Karpyshyn
  2. Darth Bane: Zasada Dwóch - Drew Karpyshyn
  3. Darth Bane: Dynastia Zła - Drew Karpyshyn
  4. Maska kłamstw - James Luceno
  5. Darth Maul Łowca z Mroku - Michael Reaves
  6. Część I: Mroczne Widmo - Terry Brooks
  7. Planeta Życia - Greg Bear
  8. Poza galaktykę - Timothy Zahn
  9. Nadchodząca burza - Alan Dean Foster
  10. Część II: Atak klonów - R.A. Salvatore
  11. Komandosi Republiki: Bezpośredni Kontakt - Karen Traviss
  12. Wojny Klonów. Punkt Przełomu - Matthew Woodring Stover
  13. Wojny Klonów. Spisek na Cestusie - Steven Barnes
  14. Komandosi Republiki: Potrójne Zero - Karen Traviss
  15. Komandosi Republiki: Prawdziwe Barwy - Karen Traviss
  16. Wojny Klonów - Karen Traviss
  17. Wojny Klonów: Dzika Przestrzeń - Karen Miller
  18. Wojny Klonów: Żadnych Jeńców - Karen Traviss
  19. Wojny Klonów. Gambit 1: Misja na Lanteeb - Karen Miller
  20. Wojny Klonów. Gambit 2: Oblężenie - Karen Miller
  21. Wojny Klonów. Próba Jedi - David Sherman i Dan Cragg
  22. Wojny Klonów. Yoda. Mroczne Spotkanie - Sean Stewart
  23. Komandosi Republiki: Rozkaz 66 - Karen Traviss
  24. Labirynt Zła - James Luceno
  25. Część III: Zemsta Sithów - Matthew Stover
  26. Czarny Lord: Narodziny Dartha Vadera - James Luceno

Oferta prenumeraty kolekcji ważna do końca lutego 2013 wygląda następująco.
  • To tylko 11 PLN za każdy tom serii oraz dostawa wprost do domu gratis.
  • Raz w miesiącu będzie wysyłana przesyłka z 2 książkami.
  • Zamawiajac prenumeratę w trakcie wydawania, w pierwszej przesyłce znajdą się wszystkie tomy dostępne w sprzedaży do bieżącego.

Prenumeratę można zamówić telefonicznie pod numerem (22) 584 22 22 w dniach od poniedziałku do piątku, w godzinach 8:00-17:30. Można wybrać wariant prenumeraty i sposób płatności. Można też ją zamówić e-mailowo na adres bok@edipresse.pl. W tytule należy wpisać „Star Wars”, a w treści podać imię i nazwisko, dokładny adres (wraz z kodem pocztowym), wariant prenumeraty i sposób płatności. Jest też możliwość zamówienia SMSem. Wystarczy wysłać SMS pod numer 72012 o treści PRENUMERATA.STARWARS1 (płatność jednorazowa) lub PRENUMERATA.STARWARS2 (płatność ratalna). Po kropce należy wpisać imię, nazwisko i dokładny adres. Cena SMS – 2,46 PLN brutto.

Istnieje też możliwość zapłacenia kartą płatniczą, wtedy należy prenumeraty dokonać przez stronę http://www.hitksiazka.pl, w zakładce prenumerata. Przyjmowane są karty VISA Classic i MasterCard. Można też zamawiać kolekcję na stronie http://www.hitsalonik.pl

Cennik prenumeraty
Wariant I
Prenumerata tomów od 1 do 26. Płatność jednorazowa 286 PLN. Płatność ratalna, rata 1 (tomy 1-15) 165 PLN, rata 2 (tomy 16-26) 121 PLN.

Wariant II
Prenumerata tomów od 2 do 26. Płatność jednorazowa 275 PLN. Płatność ratalna, rata 1 (tomy 1-15) 154 PLN, rata 2 (tomy 16-26) 121 PLN.

Płatność będzie dokonywana po odbiorze pierwszej przesyłki. Będzie w niej znajdował się numer konta, na który należy przelać pieniądze.

I na koniec jeszcze dwie ważne informacje. Pojedyncze numery będzie można kupić np. w Empikach, będą się ukazywać regularnie. Ale będzie można też zamawiać egzemplarze archiwalne (już po ich ukazaniu). Koszt pojedynczego egzemplarza archiwalnego będzie wynosił 13,99 PLN + koszty wysyłki (10,50 PLN dla jednej książki, 16,50 PLN dla większej ilości). Informacje o możliwości nabycia archiwalnych egzemplarzy pojawia się wraz z pierwszymi wydaniami Kolekcji.

Partnerem tego wydania jest firma Edipresse Polska S.A. To ona będzie administratorem osobowym danych, jak również będzie odpowiadać za obsługę Kolekcji.

Wieści książkowe!

Różne
16

Jak zapewne większość z Bastionowiczów zauważyła, w księgarniach wciąż nie widać Ruiny Dantooine, które już od jakiegoś czasu powinny czekać na kupców. Niedawno ukazała się informacja, że książkę dotknęła zmiana terminu wydania i teraz powinna się ukazać 26 maja. Przekładem zajęła się Anna Hikiert, a książka kosztować będzie 29,80 zł.

Powieść, której akcja rozgrywa się zaraz po wydarzeniach "Nowej nadziei" i nawiązuje do gry komputerowej Star Wars Galaxies.

Dni Rebelii wydają się policzone: w ruinach enklawy Jedi na Dantooine znajduje się holokron, w którym zapisano nazwiska wysoko postawionych sprzymierzeńców Sojuszu. Jeżeli lista wpadnie w ręce Dartha Vadera, losy wojny będą przesądzone.

Imperialna bioinżynier Dusque Mistflier może bez przeszkód podróżować po całej galaktyce, a właśnie kogoś takiego potrzebują Rebelianci, żeby bez wzbudzania podejrzeń dostać się na Dantooine i odzyskać holokron. Lecz mimo pomocy Hana Solo, Luke’a Skywalkera i Leii Organy, misja odzyskania tajnych danych może zakończyć się fiaskiem. A najtrudniejszą częścią zadania Dusque okaże się odpowiedź na pytanie, po czyjej stoi stronie – i jak daleko się posunie, żeby osiągnąć swój cel…


Temat na forum.


Za granicą ukazał się wczoraj najnowszy tom serii Fate of the Jedi, która zadebiutuje w Polsce jeszcze w tym roku. Jest to ostatnia część napisana przez Aarona Allstona. Uwaga na spoilery z niedawno skończonej serii Dziedzictwo Mocy, oraz Fate of the Jedi.

Szef rządu Natasi Daala została obalona, a Zakon Jedi przejął kontrolę nad Sojuszem Galaktycznym. Jednak gdy nowy rząd zajmuje się naprawieniem tego co zniszczył drakoński reżim Daali, siły wciąż lojalne wobec odsuniętej od władzy przywódczyni, szykują kontratak. Może się okazać, że nawet nowa pozycja Jedi może być niewystarczająca, by ocalić Tahiri Veilę, niegdyś Rycerza Jedi, a także ucznia Sith, teraz oskarżoną o zamordowanie oficera Galaktycznego Sojuszu - Gilada Pellaeona.

W tym samym czasie, Luke i Ben Skywalker nieubłaganie ścigają Abeloth, potężną istotę, oddaną Ciemnej Stronie i żądzy władzy nad Galaktyką. Jednak wraz z momentem, gdy ich potężny przeciwnik zostaje zatrzymany na planecie Nam Chorios, dwóch samotnych Jedi musi zmierzyć się również twarzą w twarz z wściekłością sithańskiego szwadronu śmierci. Na domiar złego Abeloth zaskakuje wszystkich swoją własną pułapką. Misja Skywalkerów może wkrótce zamienić się w misję samobójczą.




Timothy Zahn, jeden z bardziej znanych autorów książek Star Wars, dołączył niedawno do popularnego portalu społecznościowego Facebook. Znajdziecie go w tym miejscu. Jeżeli posiadacie tam konto, to zapraszamy Was do dodania tego autora do znajomych, jako że podaje ciekawe informacje. To czego dowiedzieliśmy się dotychczas prezentujemy poniżej:

  • W krótkiej historii Crisis of Faith, która ukaże się w nowej wersji Dziedzica Imperium, pojawi się Soontir Fel,
  • Opowiadanie to stanowić będzie pomost miedzy Choices of One, a Dziedzicem Imperium,
  • Ważną rolę w "Choices of One" pełni Gilad Pellaeon,
  • Istnieje duża szansa, na specjalne wydania wszystkich części trylogii, jeżeli pierwsza część sprzeda się dostatecznie dobrze.




  • Jakiś czas temu informowaliśmy was o możliwości zadawania pytań Sue Rostoni, która edytuje książki Star Wars. Ekipa z portalu EUCantina.net przeprowadziła z nią wywiad, z którego możemy wynieść ciekawe informacje. Najważniejsze prezentujemy poniżej:

  • W nowo zapowiedzianej serii komiksowej Agent of the Empire, pojawią się Han i Chewbacca. Historia toczy się przed Nową Nadzieją.
  • Książka Darth Plagueis, została skasowana w 2007 r. z powodu powstawania serialu The Clone Wars. Nie chciano, by historie mistrza Palpatine'a kłóciły się między sobą. Teraz kiedy serial się rozkręcił, można powrócić do pomysłu na książkę.
  • Nowe wydania książek Darth Maul: Łowca z Mroku, oraz Mroczne Widmo dostaną oprócz nowych krótkich opowiadań, także nowe okładki.
  • Niemal pewnym jest, że z każdą premierą nowego filmu w 3D, równolegle do niego będzie wydawana nowa edycja adaptacji.
  • Poza powieściami już zapowiedzianymi, niewiele z kolejnych będzie dotyczyło okresu post "Fate of the Jedi".
  • Zbliżający się przewodnik The Essential Reader’s Companion, będzie zawierać streszczenia zarówno książek dla dorosłych, jak i tych młodzieżowych. Dowiemy się kilku faktów z okresu powstawania danej książki, oraz ujrzymy nowe ilustracje. W tym postaci, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy na zdjęciach.
  • Nieplanowane są żadne powieści w okresie komiksowego "Dziedzictwa"
  • Zapowiadana książka o Huttach Jeffa Grubba będzie dotyczyć również Bothan i Jedi.
  • Podczas edytowania książek, Sue współpracuje z Lelandem Chee, odpowiadającym za linię czasową Star Wars. Razem poprawiają książki zmieniając w nich niektóre fakty, bądź retconując inne.
  • Matthew Stover nie napisze w najbliższym czasie żadnej historii osadzonej w Odległej Galaktyce.



  • Z kolei na swbooks.co.uk, ukazał się wywiad z inną panią Shelly Shapiro mówi między innymi o tym, że:
  • Najnowszy tom serii X-Wing umiejscowiony jest mniej więcej tam gdzie koniec serii Fate of the Jedi, tak więc będzie pierwszą pojedynczą książką umiejscowioną tak daleko w chronologii.
  • Książki na pewno w pewnym momencie połączą się z serią komiksową "Dziedzictwo". Kiedy? Tego jednak nie wiadomo.
  • Co do śmierci głównych bohaterów, w Fate of the Jedi nikt ważny ma nie zginąć. A co do śmierci starego Skywalkera, to Lucas zadecyduje, kiedy ten ma umrzeć. Jak na razie nic nie zapowiada by do tego miało dojść.
  • W najbliższym czasie nie pojawią się żadne zbiory opowiadań, oprócz Lost Tribe of the Sith.
  • Najprawdopodobniej nie będzie czwartej części serii Darth Bane, jednak redakcja chce aby Drew Karpyshyn napisał coś o Darth Zannah. Czyżby nowa seria w Starej Republice?
  • Książka "Darth Plagueis" ma pomóc nam zrozumieć działania Palpatine'a. Po lekturze powieści mamy inaczej patrzeć na historię dojścia do władzy Imperatora i same prequele.



  • Na sam koniec prezentujemy opis książki Revan, która zelektryzowała fanów zarówno na Bastionie, jak i na całym świecie. Premiera 15 listopada! Książkę pisze Drew Karpyshyn.



    Coś czai się w głębi kosmosu: siła, mogąca zgnieść Republikę. Jeden samotny Jedi, odrzucony i poniżony, musi ją powstrzymać.

    Revan: bohater, zdrajca, zdobywca, złoczyńca, zbawca. Jedi, który wyruszył z Coruscant by powstrzymać Mandalorian i powrócił jako sługa Ciemnej Strony, pragnący zniszczyć Republikę. Rada Jedi przywróciła mu życie, ale cena odkupienia była wysoka. Wymazano jego wspomnienia. To co zostało, to koszmary i nieustająca trwoga.

    Co tak naprawdę stało się poza Zewnętrznymi Rubieżami? Revan nie do końca pamięta, ale nie potrafi także zapomnieć. Jednak natrafia na sekret, który zagraża istnieniu Republiki. Nie mając pojęcia co to i jak to powstrzymać, Revan może zawieść, bo nigdy nie stawał przeciw tak potężnemu i przebiegłemu wrogowi. Ale tylko śmierć może powstrzymać go przed spróbowaniem pokonania owej siły.


    Temat na forum.

    Garstka nowinek spoza galaktyki

    różne
    4

    Od niedawna na polskim rynku można zakupić Odwet - trzecią i jak na razie ostatnią książkę autorstwa Drew Karpyshyna, osadzoną w świecie Mass Effecta. Została ona - tak jak "Podniesienie" - wydana nakładem Fabryki Słów, a tłumaczeniem ponownie zajęła się Milena Wójtowicz. Książka liczy 336 stron i jest już siódmą powieścią Drew opublikowaną w Polsce.

    Człowiek Iluzja, samozwańczy obrońca ludzkości. Albo terrorysta, jak twierdzi Przymierze.
    Żniwiarze. Mechaniczne bestie z mrocznej pustki na skraju galaktyki. Obserwują nas, by w odpowiedniej chwili bezlitośnie oczyścić galaktykę z organicznego życia. Nikt nie wie o zbliżającej się zagładzie. Raporty utajniono, a rozsiane kłamstwa okazały się tak skuteczne, że nawet ci, którzy pomagali ukryć prawdę, uwierzyli, że Żniwiarze to tylko legenda.
    Ale Człowiek Iluzja całe życie poświęcił na stawianie czoła niewygodnym prawdom. Ludzkość musi dowiedzieć się więcej o swoim bezlitosnym wrogu. Poznać jego wrażliwe punkty. Jest na to sposób – badania zdobytych technologii. Poznanie zasad ich działania. Odtworzenie bestialskich eksperymentów obcych prowadzonych na żywych ludziach.
    Jeden człowiek nadaje się do tych badań wprost idealnie. Paul Grayson. I są między nim, a Iluzją niewyrównane rachunki.


    Na rok 2011 została w USA zapowiedziana czwarta część cyklu, na razie jeszcze bez tytułu czy zarysu fabuły.

    Fani Matthew Stovera również mają powody do radości: Wydawnictwo MAG wyraziło zainteresowanie wydaniem na naszym rynku jego powieści: God of War, o której już pisaliśmy na Bastionie. Z zaznaczeniem, że nie nastąpi to prędzej niż w 2012 roku.

    Tymczasem Dom Wydawniczy Rebis uchylił rąbka tajemnicy, informując o swoich planach związanych z uniwersum Diuny. W 2011 roku ukażą się: Paul z Diuny i Wiatry z Diuny (z niedokończonej tetralogii Heroes of Dune) oraz Ród Atrydów, pierwsza część trylogii Preludium do Diuny. Wszystkie trzy książki są autorstwa Briana Herberta oraz Kevina J. Andersona. Gdy tylko podane zostaną konkretne daty, niezwłocznie Was o nich poinformujemy.

    "God of War" Stovera już w USA

    Kotaku.com
    11

    25 maja w Ameryce miała miejsce premiera książki "God of War" autorstwa Matthew Stovera oraz Roberta E. Vardemana. Jest to nowelizacja przygodowej gry akcji o tym samym tytule, wydanej w 2005 roku. Książka oparta jest luźno o grecką mitologię – główny bohater rzuca wyzwanie Aresowi, bogowi wojny, lecz przed konfrontacją z nim musi zmierzyć się z hordami mitologicznych stworów.

    Kratos, brutalny wojownik, jest niewolnikiem bogów Olimpu. Prześladowany koszmarami przeszłości i pragnieniem wolności, zrobiłby wszystko by uwolnić się od swojego długu wobec bogów. Już prawie utracił wszelka nadzieję, gdy bogowie dali mu ostatnie zadanie, mogące zakończyć jego służbę.
    Musi zniszczyć Aresa, boga wojny.
    Ale jaką szansę ma zwykły śmiertelnik przeciwko bogowi? Uzbrojony w śmiertelne Ostrza Chaosu, z pomocą bogini Ateny i kierowany własną chęcią zemsty, Kratos poszukuje jedynego artefaktu wystarczająco potężnego, by pokonać Aresa… wyprawa zabierze go aż do tajemniczej świątyni tytana Kronosa!
    Od otchłani Hadesu, poprzez rozdarte wojną Ateny, aż po zaginione pustynie, "God of War" rzuca nowe światło na bestsellerową grę wideo i legendę Kratosa.


    Nie ma jeszcze planów wydania "God of War" w Polsce. Amerykańskie wydanie można zamówić m.in. poprzez internetową stronę którejś z większych sieci polskich księgarni.

    Tutaj natomiast można zapoznać się z pierwszym rozdziałem książki w języku angielskim.

    Caine Czarny Nóż

    0

    W zeszłym tygodniu w Polsce wydano kolejną książkę Mattew Woodring Stovera, kończącą (przynajmniej na razie) cykl. Jest to: "Caine Czarny Nóż". Wydane przez Mag, liczy sobie 480 stron, tłumaczeniem zajął Wojciech Szypuła.

    Pisząc powieści "Bohaterowie umierają" i "Ostrze Tyshalle'a", Matthew Stover stworzył nowy typ powieści fantasy i dostosowany do niego nowy rodzaj bohatera - Caine'a, niegdysiejszego ulicznego bandytę, obecnie supergwiazdę przemysłu rozrywkowego. Caine żyje w przyszłości, w której reality show odbywają się w innym wymiarze, w świecie, gdzie istnieje magia, a bogowie stąpają po ziemi. W tej pięknej i dzikiej krainie jest on niezrównanym zabójcą, żywą legendą, wytworem jednego z najlepszych programów rozrywkowych w historii. W którymś z sezonów niemal w pojedynkę pokonał - w zasadzie unicestwił! - najgroźniejsze ze wszystkich dzikich plemion: Czarne Noże. Jednakże wstrząsająca prawda o wydarzeniach tamtej krwawej przygody nigdy nie wyszła na jaw_ Aż do dziś. Minęło trzydzieści lat. Caine wraca do miejsca swojego największego triumfu - lub, jak woleliby niektórzy, największej zbrodni - na prośbę przybranego brata, Orbeka, ostatniego z prawdziwych Czarnych Noży. Ale gdziekolwiek się udaje, jego tropem podąża niebezpieczeństwo i wkrótce Caine jak zwykle ląduje w tarapatach: wdaje się w walkę na śmierć i życie, w której na pozór skazany jest na klęskę, a od wyniku tego starcia zależy los dwóch światów. Tak jak najbardziej lubi.

    Loading..

    Ustawienia


    Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
    Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.