TWÓJ KOKPIT
0

Cienie Imperium (Shadows of the Empire) :: Newsy

NEWSY (28) TEKSTY (7)

<< POPRZEDNIA    

Rebeliancka ekipa

2014-08-20 16:55:26

Serial „Rebelianci” rusza niebawem z kopyta, pierwsze książki pojawiły się już w sklepach, a premiera telewizyjna już niedługo. To dobry moment by przyjrzeć się sylwetkom twórców, których już nam przedstawiono.

Mózgiem serii jest Simon Kinberg, który też jest jej producentem i jednym ze scenarzystów. To Kinerg jest oficjalnie twórcą tego serialu, chwali się także tym, że jest autorem finału pierwszego sezonu. Więcej o Kinbergu pisaliśmy tutaj. Warto dodać, że obecnie jest jedną z ważniejszych osób zaangażowanych w przyszłość sagi, bowiem jest także konsultantem Epizodu VII, choć sam przyznaje, że nie ma z tym dużo do roboty, a także scenarzystą (i prawdopodobnie producentem) jednego ze spin-offów.

Producentów serialu jest jednak więcej. Jednym z nich jest oczywiście Kathleen Kennedy ale jej wkład w serial jest ograniczony, ona bardziej pełni rolę nadzorcy całego Lucasfilmu i osoby zatwierdzającej wydatki. Jej filmowy dorobek prezentowaliśmy tutaj.

Drugim filarem serialu jest Greg Weisman (właściwie to Gregory David Weisman urodzony 28 września 1963 w Los Angeles). Greg jeszcze od czasów szkolnych bardzo lubił historię, stąd nie raz wykorzystywał ją w swojej pracy. Po studiach przeniósł się do Nowego Jorku, ale nie udało mu się znaleźć pracy w zawodzie. Następnie wrócił do Los Angeles, gdzie dostał pracę w D.C. Comics nad „Capton Atom”. Pracował także nad serią komiksową „Black Canary”, która jednak nie ujrzała światłą dziennego. W 1991 został zauważony przez ludzi w Disneyu i zaczął u nich pracować. Początkowo robił drobne rzeczy, ale potem przyszedł czas na serial „Gargoyles” którego był współtwórcą (choć nieoficjalnie), a także „The Spectacular Spider-Man”, którego był producentem. Znany jest też z seriali „Young Justice” oraz scenariusza dla „DC Showcase: green Arrow” oraz filmu na DVD „Superman/Batman: Apocalypse”. W grudniu 2013 zadebiutował jako pisarz powieścią „Rain of the Ghosts”, jej sequel „Spirits of Ash and Foam” się ukazał w Stanach w wakacje. Tworzył także komiksy będące dodatkami do jego seriali („Gargoyles” i „Young Justice”), a nawet próbował swoich sił z parodią swoich dzieł.
Weisman znany jest z tego, że lubi posiedzieć na forach i online rozmawiać z fanami o serialach nad którymi pracuje. Jest też wielkim miłośnikiem dzieł Williama Szekspira, do którego często nawiązuje. Właściwie wszystkie postacie „Gargoyles” w sposób luźny bazują na bohaterach szekspirowskich. Swoją drogą zauważono, że lubi także w swoich dziełach obsadzać aktorów ze „Star Treka” (Nichelle Nichols, Jonathan Frakes, Marina Sirtis, Brent Spiner czy Bruce Greenwood). W 1991 ożenił się z Beth z którą ma dwoje dzieci, córkę Erin (1995) i syna Bennyego (1997).

Trzeci filar serialu to znany fanom Dave Filoni, twórca „Wojen klonów”. Również będzie tym razem bardziej producentem, choć pewnie napisze parę scenariuszy i wyreżyseruje czasem jakiś odcinek. Producentami wykonawczymi pozostaną Cary Silver i Athena Yvette Portillo (producentka liniowa), także weterani „Wojen klonów”.

Na razie nie znamy za bardzo reżyserów poszczególnych odcinków, póki co zdradzono dwóch. Są to Steward Lee, Steven G. Lee. Steven zadebiutuje w „Rebeliantach” jako reżyser, ale od lat jest związany z Lucasfilm (i Industrial Light and Magic). Jako animator i spec od efektów pracował przy „Mrocznym widmie”, „Raporcie mniejszości” Stevena Spielberga, „Mission: Impossible II: czy „Sky Kapitan i świat jutra”. Miał też swój wkład w obie części „The Force Unleashed”. Steward Lee natomiast pracował już przy „Wojnach klonów” jako animator, ale też i reżyser. Ma też na koncie udziały w kilku innych serialach animowanych w tym „Batmanie” z lat 2005-2006, czy „Powrocie do przyszłości”.

Scenarzyści o których wiemy to Kinberg, Filoni oraz Katie Lucas, która debiutowała w tej roli w „Wojnach klonów”. Krążą plotki, że jeszcze jednym ze scenarzystów będzie Kevin Hopps, twórca komiksów, który kiedyś współpracował z Weismanem.

Za koncept strony wizualnej odpowiada cały zespół, któremu przewodniczy Kilian Plunkett, który odpowiadał między innymi za koncepcje podstawowe „Wojen klonów”. Poza filmami znamy go przede wszystkim jako rysownika komiksowego (w tym z Cieni Imperium). Wśród osób w jego zespole znajdziemy Amy Beth Christenson, która również od lat współpracuje z Lucasfilmem, zarówno przy grach („The Force Unleashed”) jak i „Wojnach klonów”. Z ekipy „Wojen klonów” ponadto powrócą Chris Glenn, Andre Kirk i Phattrapun C. Presley. Wspomagać ich będzie Darren Marshall, który wykona także rzeźby postaci. Oczywiście wspierać ich będzie także Dave Filoni, oraz podobno Chris Henderson (który także pracuje przy Epizodzie VII – info nie zweryfikowane). Wielkim nieobecnym natomiast jest Ralph McQuarrie, który choć nie żyje wciąż będzie miał wielki wpływ na serial.

Za animację odpowiada zespół, któremu przewodzi kolejny weteran nie tylko „Wojen klonów” ale i ILM - Joel Aron. Zadebiutował on jeszcze w 1991 przy filmie „Hook” Stevena Spielberga. Pracował przy wielu filmach takich jak „Park jurajski”, „Lista Schindlera”, „Star Trek: Pokolenia”, „Jumanji” Joe Johnstona, „Zemsta Sithów”, „Piraci z Karaibów” (2 i 3 część) czy „Indiana Jones i królestwo kryształowej czaszki”. Pomagać mu będą Keith Kellogg („Wojny klonów”, „Patriota”, „Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa”, „Matrix” (2 i 3)) i Paul Zinnes ( Star Wars Racer”, „Wojny klonów”, „Pajęczyna Charlotty”), obaj związani też z ILM.

Za dźwięk będzie odpowiadał Matthew Wood, który pracuje przy Epizodzie VII, ale na swoim koncie ma „Wojny klonów”, „Zemstę Sithów” (dodatkowo podkładał głos generałowi Grievousowi), „Super 8” czy „W ciemność. Star Trek” J.J. Abramsa, „Red Tails” czy „Kroniki Młodego Indiany Jonesa”. Od lat związany z Lucasfilmem.

Muzykę skomponuje ponownie Kevin Kinner, czyli kolejny weteran „Wojen klonów”, choć z pewnością usłyszymy też wariacje utworów Johna Williamsa, co już zresztą zapowiadają pierwsze fragmenty.

Ze strony Lucasfilm Story Group za serial odpowiada na pewno Pablo Hidalgo. Reszta na razie się nie ujawniła.
KOMENTARZE (5)

Kanon w czasach Lucasa

2014-03-11 17:15:24

Przyszłość starego kanonu obecnie dość mocno gorączkuje część fanów. Nadal niestety nie wiemy, w którym kierunku to pójdzie. Czy stary kanon zostanie pogrzebany, czy może Grupa Opowieści (czyli grupa trzymającej władzę nad kanonem) go w cudowny sposób uratuje, lub posieka. W tym momencie może warto zastanowić się jak dotychczasowe filmy czerpały z Expanded Universe. Czasem znalezienie granicy jest o tyle trudne, że mamy do czynienia z typowym sprzężeniem zwrotnym, przygotowywany film tworzy coś w EU, a dopiero potem to wykorzystuje na wielkim ekranie.

Nowa nadzieja
Pierwszy film praktycznie powstał w próżni, nie licząc oczywiście adaptacji powieściowej i komiksowej. Przez to w oryginalnej wersji trudno się doszukiwać nawiązań do Expanded Universe, raczej wszystko szło w odwrotnym kierunku. To dzięki książkom, komiksom i podręcznikom RPG wiemy, kto jest kim w kantynie. Jednak z biegiem lat film był modyfikowany, a EU znalazło swoją drogę by się dostać w kadr. Przede wszystkim istotna jest tu cała akcja związana z Cieniami Imperium. Gra, książka, muzyka, komiks, figurki i generalnie właściwie film bez filmu. Skończyło się to tym, że historia ta dość mocno odbiła się na Wersji Specjalnej. Wszystko trafiło w tło, w dodatku na Tatooine. Mamy tam „Outridera” Dasha Rendara, droida ASP, śmigi (np. przy ronto) czy nawet prom klasy Sentinel.
Druga istotna zmiana miała miejsce przy wersji DVD, gdzie poprawiono napisy z angielskiego na aurebesh. Alfabet ten co prawda pojawił się w filmach, np. w „Powrocie Jedi”, jednak właściwie był to wtedy ciąg bezsensownych znaczków, dopiero WEG przy okazji D6 ustandaryzowało cały alfabet. Za pomocą komputerów dało się to łatwo poprawić.


Imperium kontratakuje
To formalnie film, który jest najmniej przyjazny EU. Ale to właśnie tutaj po raz pierwszy mamy przykład sprzężenia zwrotnego. Boba Fett to postać stworzona na potrzeby piątego epizodu, lecz najpierw pojawia się w „Star Wars: Holiday Special”, dokładniej w kreskówce dołączonej do programu. Pojawił się także w „Bantha Tracks”, ale do tego wrócimy.
„Imperium kontratakuje” niestety to także przykład historycznie negatywny. W wydanym przez Marvel komiksie The Long Hunt, jak byk ustanowiono kanonicznie, że Darth Vader i Anakin Skywalker to różne postaci. Lucas, Kasdan i Brackett zmienili to (lub nie podzielili się tą wiedzą z twórcami komiksu). Czy wyszło to filmowi na dobre? Prawdopodobnie tak. Natomiast warto tylko przypomnieć, że wówczas nie było nikogo kto nadzorowałby kanon i wydawane pozycje, więc dużo łatwiej było się pogubić, choć oczywiście było tego dużo mniej. Niektórzy również mogli mieć za złe filmowi, że pomijał wydarzenia „Spotkania na Minban”, gdzie Luke już walczył z Vaderem.

Powrót Jedi Znów głównie dzięki Wersji specjalnej są tu nawiązania do EU. Przede wszystkim dodano w Pałacu Jabby Rystáll Sant (z rasy Theelin, która to pojawiła się w Dark Empire). W tej samej wersji pod koniec pojawia się także Coruscant, acz planeta nie zostaje jeszcze wymieniona z nazwy.
Podstawowy minus kanoniczny to Jabba i znów problem z komiksami Marvela, który pojawił się niejako w trochę innej formie w komiksie Star Wars #2: Six Against The Galaxy. Swoją drogą, ta sama niezgodność wystąpiła także w wersji specjalnej „Nowej nadziei”, ale wtedy nowa wersja Jabby była już kanoniczna.

Mroczne widmo
Nowa trylogia to właściwie nowe otwarcie. Z jednej strony pojawiają się pewne zgrzyty związane z EU, przede wszystkim w postaci midi-chlorianów oraz tego, że ciało Qui-Gona nie znika. Ale z drugiej strony EU nie uszanowało też kilku rzeczy, które Lucas i spółka wymyślili tworząc klasyczną trylogię. Pierwsza z nich to oczywiście planeta będąca stolicą galaktyki, w oryginale miała to być Had Abbadon, która ostatecznie nie trafiła do „Powrotu Jedi”. Timothy Zahn, który nie raz nie szanował istniejącego kanonu, zmienił nazwę tej planety na Coruscant. Nazwa ta potem była używana w EU i została zaadaptowana w scenariuszu Lucasa. Podobnie sprawa się ma z Huttem. The Hutt w oryginale wcale nie oznaczało rasy, a miało być określeniem na galaktycznego gangstera czy szefa mafii. W EU obrano inny kierunek, ale Lucas zostawił to tak jak uznano w książkach i komiksach.
Natomiast najwięcej nawiązań jest oczywiście do serialu „Droids”. Oczywiście najbardziej znany to Boonta Eve Classic, pochodzącego bezpośrednio z wyścigu Boonta, który pojawił się w serialu. Owszem wokół historii tej nazwy potem w EU jeszcze narosło trochę dodatkowych opowieści, ale to już inna kwestia. W wyścigu wziął udział Ben Quadrinaros, pochodzący z układu Tund. Ten układ pojawia się w powieści o przygodach Lando Calrissiana, stamtąd pochodzi główny wróg Landa niejaki Rokur Gepta. Dodatkowo potem retroaktywnie uznano, że Quadrinaros należy do rasy Toongów, która także pojawia się w „Droidach”.
Tu także po raz pierwszy (bo film wyszedł przed wydaniem DVD klasycznej trylogii) pojawia się Aurebesh. Lucas także sięgnął po broń Exara Kuna, czyli podwójny miecz świetlny. Niektórzy też twierdzą, że gry i możliwości Jedi zainspirowały film, ale w tym wypadku może to być koincydencja.
Wśród specyficznych nawiązań do EU należy wymienić też księcia Xizora. On oficjalnie w filmie się nie pojawia, ale gdy kręcono arenę w Mos Espie, w miniaturkach wykorzystano figurki z Micro-Machines, w tym właśnie księcia Xizora.

Atak klonów
Ten film zmienia dość dużo, nie tylko w uniwersum ale i podejściu do samego EU. Po pierwsze zmienia nam się koncepcja zakonu Jedi, w którym śluby są zakazane (co powoduje problemy także z bliskimi filmowi komiksami), po drugie ujednolicono kolory mieczy świetlnych (z wyjątkiem Mace’a Windu), po trzecie zmieniono historię Boby Fetta, a po czwarte ustalono datę Wojen klonów. O ile trzeci przypadek jest problemowy, ponieważ we wczesnych informacjach o Bobie Lucas coś wspominał o jego związku z Wojnami klonów (dokładniej we wspomnianym Bantha Tracks, wydanym przed premierą „Imperium kontratakuje”), jednak EU nie dotykało tego tematu, więc powstała niekonsekwencja. Stworzono trochę inną historię, którą Lucas zweryfikował, zostając bliższy temu, o czym wspominał na początku.
Większy problem jest właśnie z datą samego konfliktu. EU miało tego nie dotykać od samego początku, parę razy jednak się to zdarzyło, w tym Timothy’emu Zahnowi, który ustalił nawet ramy czasowe tej wojny. To oczywiście zmieniono. Kolejną z dziwnych zmian jest oczywiście trwająca tysiąc lat Republika, co zostało zretconowane reformacją ruusańską.
Z drugiej strony po raz pierwszy przed filmem dostaliśmy książkę, która miała być bezpośrednim wprowadzeniem do niego. „Nadchodząca burza” Alana Dean Fostera przedstawia wydarzenia na Ansion, gdzie przebywali właśnie Anakin i Obi-Wan. Podobnie rzecz się ma z komiksami z serii Republic, które dość śmiało podchodzą pod film. Na tyle mocno, że Lucas postanowił wciągnąć jedną z postaci, Aaylę Securę do filmu. W „Ataku” przewija się ona bardzo krótko, ale jest.
Fani Zahna także znajdą coś dla siebie. Action VI Transports czyli „Szalony Karrde” lub raczej pojazd tego samego typu, pojawia się w Theed. Wspomniano także Labirynt Rishi, odnoszący się do planety Rishii. Nie mogło zabraknąć do nawiązania do „Droidów”, tym razem mowa o księżycach Bogden, planeta ta pojawiła się w serialu. Zresztą jadłodajnia Dexa także przypomina bar z serialu, ale jednocześnie też trochę „Amerykańskie graffiti”, więc tu zapewne mamy koincydencję.
Złącza energetyczne, które widzimy na Coruscant pojawiły się po raz pierwszy w „Dark Empire”.
No i nie zabrakło także żartu, w klubie Outlander na jednym z telebimów jest nawiązanie do gry „Star Wars Episode I: Racer”.

Zemsta Sithów
Kiedyś finalny Epizod, do którego wprowadzała nas nie tylko powieść, ale i komiksy. Niektóre planety jak Salecumai, Felucia czy Cato Neimoidia wpierw pojawiły się zatem w innych źródłach, a dopiero potem zobaczyliśmy je w filmie. Dokładnie tak samo stało się generałem Grievousem.
Przy planetach warto też wspomnieć o Kashyyyku, który co prawda jest trochę inny niż go znaliśmy wcześniej, ale to planeta, która powstała w umyśle Lucasa, jednak wpierw pojawiła się w „Holiday Special”, z tego powodu nie miała szans by pojawić się zgodnie z oryginalnym planem w „Powrocie Jedi”, ze względu na niechęć George’a do tegoż programu. Ostatecznie jednak znalazła się w filmie.
Oczywiście nie mogło zabraknąć serialu „Droids”. Ostrokołowiec generała jest nawiązaniem do pojazdu Janna Tosha z tegoż serialu. Podobnie jest z wyglądem Utapau, przede wszystkim grotami i jamami, które nawiązują do tych z planety Tarnooga z serialu. Jednocześnie warto dodać, że podobne pomysły pojawiły się przy okazji „Powrotu Jedi”, acz wtedy ich nie wykorzystano.
W jednym z opisów stolicy Alderaanu – Aldery w EU wspomniano, że znajduje się tam jezioro. W filmie o tym pamiętano, ale czy zostało przesunięte trochę, czy po prostu dostaliśmy takie ujęcie, to już inna sprawa.
Z niewykorzystanych konceptów warto wspomnieć o Juggernautach, które miały być kiedyś alternatywami dla AT-AT, ale przepadły, pojawiły się w EU a dopiero potem w filmie.
Przy „Zemście Sithów” zapowiadano, że w filmie pojawi się postać z EU. Owszem ponownie pojawiła się Aayla Secura, ale miał też pojawić się Quinlan Vos. Scenę z nim pominięto, acz mistrz Vos jest wspomniany w filmie.
Do tego dochodzą retcony, których jest naprawdę dużo. Skoro obiecano postać z EU, to ją w filmie znaleziono. Stał się nim Salporin, jeden z wookieech, który pojawiał się w trylogii Thrawna. Jeśli chodzi o nawiązania retroaktywne to sporo znajdzie się w pamiątkach w gabinecie Palpatine’a, które bywają nawiązaniami do dawnych konfliktów (jak bitwy o Ruusan). Podobnie było z rasą barona Papanoidy, którego początkowo ochrzczono mianem Wroonianina (z Marveli), ale Filoni i reszta w „Wojnach klonów” zrobili z niego Pantoranina.

Teraz pozostaje nam czekać ile elementów EU trafi do serialu „Rebelianci” no i oczywiście do nowych filmów.
KOMENTARZE (11)

Shadows of the Empire

2010-07-12 22:27:27 Chad za YouTube


„Cienie Imperium” to multimedialny projekt stworzony przez Lucasfilm w 1996 roku, który miał na celu wypromowanie historii dziejącej się między wydarzeniami z „Imperium kontratakuje” a „Powrotem Jedi”. W skład projektu wchodzi książka, komiks, ścieżka dźwiękowa, gra, figurki oraz masa innych gadżetów kolekcjonerskich.

Wielu fanów zapewne pamięta ekranizację książki przy użyciu figurek Hasbro stworzonej za pomocą animacji poklatkowej. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na stronę fanfilmu, na której można znaleźć masę screenów, trailerów oraz sam film w wersji do ściągnięcia na dysk twardy.

Poniższy fanfilm, oparty na tytułowym projekcie, został stworzony w 1998 roku. Autor jak sam wspomina po pewnym czasie porzucił swój film niedokończony, by wrócić do niego po kilku latach. Przez te kilka lat jego umiejętności w tworzeniu grafiki komputerowej wzrosły, ale niestety jego dzieło trochę się zestarzało. Nie zniechęciło go to jednak aby je dokończyć i podzielić się nim z całym światem.

Fanfilm możecie także obejrzeć na YouTube w tym miejscu.


KOMENTARZE (17)

Komiksowe nowości za oceanem

2010-01-13 08:33:13 Rebelscum.com

Dziś w księgarniach i na półkach sklepowych na terenie USA pojawiły nowe komiksy. Tym razem do sprzedaży trafiły dwa zbiorcze wydania. Pierwszym z nich jest ósmy tom cylku Knights of the old Republic natomiast drugim nowy Omnibus zatytułowany "Shadows of the Empire".
Knights of the Old Republic Volume #8: Destroyer - TPB

Knights of the Old Republic: Destroyer rozpocznie się nieznaną historią z życia Malaka i Revana – gwiazd gry video KOTOR! Stamtąd, komiks zabierze nas w miejsce śmiertelnej strzelaniny na powierzchni komety i do serca jednej z najokrutniejszych organizacji w galaktyce – Crucible. Były padawan Zayne Carrick zaryzykuje nie tylko swoje życie, ale także swoją poczytalność, aby pomóc swojej przyjaciółce Jarael zmierzyć się z jej mroczną przeszłością.
To wydanie kolekcjonerskie zawiera historie wydane oryginalnie w zeszytach KOTOR #42-46.
Scenariusz John Jackson Miller, rysunki Brian Ching, Bong Dazo, Ron Chan, kolory Michael Atiyeh, okładka Benjamin Carré. Cena 17,99$, 120 stron. Preview dostępne tutaj.

Temat na forum tu, tu oraz tutaj.
Omnibus: Shadows of the Empire - TPB

Na początku w "Cieniach Imperium", Luke, Leia i Chewbacca są zdecydowani udaremnić plan Boby Fetta mający na celu dostarczenie unieruchomionego w karbonicie Hana Solo przed oblicze Hutta Jabby. Nasi bohaterowie nie zdają sobie jednak sprawy, że zadanie może okazać się o wiele trudniejsze niż mogliby przypuszczać. Darth Vader szuka Luke’a, w nadziei, że przeciągnie go na ciemną stronę. Dodatkowo pojawia się nowe zagrożenie, Xizor, bezwzględny przywódca przestępczej organizacji Czarne Słońce, który stara się zdobyć zaufanie Imperatora poprzez zabicie Skywalkera i obalenie Vadera! Następnie, w "Shadows of the Empire: Evolution", piękna replikantka - wcześniej zabójca pracujący dla Xizora – prowadzi poszukiwania swej ludzkiej strony, podczas gdy Luke Skywalker tropi ją po całej galaktyce, zdecydowany doprowadzić ją przed oblicze sprawiedliwości! I wreszcie, w "Mara Jade: By the Emperor's Hand", osobista zabójczyni Imperatora wykonuje swą ostatnią misję, zdecydowana osiągnąć sukces, mimo śmierci swego mistrza - nawet, jeśli miałoby to kosztować ją życie!
Ten ogromny zbiór prezentuje wszystkie ulubione postacie z oryginalnej trylogii Star Wars: Luke’a Skywalkera, księżniczkę Leię i Hana Solo! Zawiera historie napisane przez uznanych pisarzy Timothy’ego Zahna i Steve’a Perry’ego!
Scenariusz Steve Perry, Michael A. Stackpole, John Wagner, Timothy Zan, rysunki Carlos Ezquerra, John Nadeau, Kilian Plunkett, Ron Randall, rysunki Carlos Ezquerra, John Nadeau, Kilian Plunkett, Ron Randall i inni. Cena 24,99$, 408 stron. Preview dostępne tutaj.

KOMENTARZE (3)

Komiksowe zapowiedzi na listopad

2009-08-12 18:33:15 StarWars.com

W sieci pojawiły się nowe zapowiedzi komiksowe. Tym razem jest ich całkiem sporo. I tak w listopadzie czytelnicy mogą spodziewać się kolejnych numerów takich serii jak: KOTOR, TCW, Invasion, Legacy oraz pojedynczego zeszytu pt. "Purge". Dodatkowo w styczniu Dark Horse przygotowuje zbiorcze wydania w postaci nowego Omnibusa i Trylogii Thrawna, a także kolejnego tomu SW Adventures.
Invasion #5: Refugees # 5(5)

Inwazja Yuuzhan Vongów szybko rozprzestrzenia się na galaktykę. Książe Finn Galfridian, którego planeta Artorias została zajęta, a rodzina rozdzielona przez Vongów, kształci się na Jedi pod okiem Luke’a Skywalkera, aby przygotować się na ratunek swojej rodziny i poprowadzić swoich ocalałych ludzi.
Pozostali członkowie rodziny królewskiej również pracują nad tym, aby się uratować! Matka Finna oraz siostra Kaye walczą przeciwko zabójczym wytworom bioinżynierii Yuuzhan Vongów, aby uciec z więzienia, a jeśli ojciec chłopca, Caled, wciąż żyje, to na pewno będzie przewodził ruchowi oporu na Artorias. Oby Caled żył i nadal walczył, gdy Finn przybędzie z pomocą!
Scenariusz Tom Taylor, rysunki Colin Wilson, kolory Wes Dzioba, okładka Jo Chen. Cena 2,99$, 40 stron. Premiera: listopad 2009.

Temat na forum.
Purge: Seconds to Die

Po rozkazie 66 nastąpiła czystka Jedi, której przewodzi mroczny i przerażający Lord Sithów Darth Vader. Większość ocalałych Jedi ukrywa się aby przeżyć - ale nie wszyscy. Sha Koon, siostrzenica cenionego Plo Koona ledwie uciekła podczas ataku na świątynię Jedi i zadaje sobie wiele pytań na temat ciemnej strony. Sha Koon nie będzie się ukrywać lecz znajdzie inny sposób aby nadal pozostać Jedi – taki, który umieści ja bezpośrednio na drodze Dartha Vadera i Imperatora!
Scenariusz John Ostrander, okładka Travis Charest. Cena 3,50$, 40 stron. Premiera: listopad 2009.

Temat na forum.
The Clone Wars #10: Hero of the Confederacy # 1(3)

Anakin Skywalker, rycerz Jedi i bohater Republiki, został wyzwany przez początkującego bohatera Konfederacji!
Konfederacja jest zaopatrywana w nowsze i bardziej zaawansowane statki ze świata, który deklarował neutralność w Wojnach Klonów. Anakin Skywalker i Obi-Wan Kenobi lecą na Valahari aby negocjować z władcami planety, jednak w świetle kolejnych wydarzeń okaże się, że dyplomacja może doprowadzić do wojny!
Scenariusz Henry Gilroy i Steven Melching, rysunki Brian Kolchak, tusz Dan Parsons, kolory Michael E. Wiggam. Cena 2,99$, 40 stron. Premiera: listopad 2009.

Temat na forum.
Knights of the Old Republic #47: Demon # 1(4)

Proces Demagola, spaczonego naukowca Mandalorian, nareszcie rozpoczął się na Coruscant - kierowany przez samego Jedi Malaka, ulubieńca fanów gry Knights of the Old Republic! Malak zamierza się upewnić, że Demagol, wzór prawdziwego zła i podstępu prezentowanego przez Mandalorian, stanie się przykładem i zostanie pociągnięty do odpowiedzialności w majestacie prawa.
Podczas procesu Zayne Carrick i jego przyjaciele uczą się wiele na temat oszustwa w ich własnych szeregach – i to co odkryją zagrozi życiu jednego z nich!
Scenariusz John Jackson Miller, rysunki Brian Ching, kolory Michael Atiyeh, okładka Benjamin Carré. Cena 2,99$, 40 stron. Premiera: listopad 2009.

Temat na forum.
Legacy #42: Divided Loyalties

Przymierze pomiędzy Galaktycznym Sojuszem a Imperium Roana Fela zostanie ponownie sprawdzone przeciwko Imperium Sith - a tym razem dołącza do nich grupa Jedi, którzy w końcu wyjdą z ukrycia!
Najnowszy członek Estadry Łotrów jest testowany w boju! A zdrajca czai się na pokładzie Sojuszu! Imperialny Rycerz i Jedi podejmują się niebezpiecznej misji! Jedi, Galaktyczny Sojusz, wojska Fela i Imperium Sithów, rozważają zmiany jakie przyniosła śmierć Dartha Krayta!
Scenariusz John Ostrander, rysunki Dave Ross, kolory Brand Anderson, okładka Chris Scalf. Cena 2,99$, 40 stron. Premiera: listopad 2009.

Temat na forum.
The Thrawn Trilogy - Hardcover

Pięć lat po upadku Imperium, Luke Skywalker jest pierwszym z nowych rycerzy Jedi. Han Solo i księżniczka Leia pobrali się, razem dźwigają niejedno brzemię Nowej Republiki. Jednak po drugiej stronie galaktyki jest jeszcze umierająca część Imperium - tym bardziej niebezpieczna w obliczu śmierci - i właśnie odkryła, że coś może przywrócić ją z powrotem do życia! Ostatni z wielkich admirałów Imperatora, admirał Thrawn, jest gotowy do zniszczenia Nowej Republiki - wszystko wskazuje na niepowodzenie Luke'a, Lei i Hana! Star Wars: The Thrawn Trilogy zawiera komiksowe adaptacje powieści Timothy'ego Zahna - "Dziedzic Imperium", "Ciemna Strona Mocy" i "Ostatni Rozkaz". Edycja w twardej oprawie, którą musisz mieć.

Scenariusz Mike Baron, rysunki Olivier Vatine, Fred Blanchard, Terry Dodson, Edvin Biukovic, Mathieu Laffray i inni. Cena 34,95$, 420 stron. Premiera: styczeń 2010.
Star Wars Adventures Volume #3: Luke Skywalker and the Treasure of the Dragonsnakes - TPB

Film "Imperium kontratakuje" pokazuje nam tylko niewielką część szkolenia Jedi Luke’a Skywalkera pod opieką Mistrza Yody. W tej historii, będziecie świadkami nigdy dotąd nie ukazanej część tego treningu, podczas którego Luke otrzymuje zadanie odnalezienia i odzyskania przedmiotu strzeżonego przez najbardziej śmiercionośne stworzenia na bagnach świata Dagobah: monstrualne smocze węże! Jest to najbardziej męcząca, niebezpieczna i zabłocona misja, z jaką Luke kiedykolwiek miał do czynienia!
Scenariusz Tom Taylor, rysunki Daxiong. Cena 7,95$, 80 stron. Premiera: styczeń 2010.

Temat na forum.
Omnibus: Shadows of the Empire - TPB

Na początku w "Cieniach Imperium", Luke, Leia i Chewbacca są zdecydowani udaremnić plan Boby Fetta mający na celu dostarczenie unieruchomionego w karbonicie Hana Solo przed oblicze Hutta Jabby. Nasi bohaterowie nie zdają sobie jednak sprawy, że zadanie może okazać się o wiele trudniejsze niż mogliby przypuszczać. Darth Vader szuka Luke’a, w nadziei, że przeciągnie go na ciemną stronę. Dodatkowo pojawia się nowe zagrożenie, Xizor, bezwzględny przywódca przestępczej organizacji Czarne Słońce, który stara się zdobyć zaufanie Imperatora poprzez zabicie Skywalkera i obalenie Vadera! Następnie, w "Shadows of the Empire: Evolution", piękna replikantka - wcześniej zabójca pracujący dla Xizora – prowadzi poszukiwania swej ludzkiej strony, podczas gdy Luke Skywalker tropi ją po całej galaktyce, zdecydowany doprowadzić ją przed oblicze sprawiedliwości! I wreszcie, w "Mara Jade: By the Emperor's Hand", osobista zabójczyni Imperatora wykonuje swą ostatnią misję, zdecydowana osiągnąć sukces, mimo śmierci swego mistrza - nawet, jeśli miałoby to kosztować ją życie!
Ten ogromny zbiór prezentuje wszystkie ulubione postacie z oryginalnej trylogii Star Wars: Luke’a Skywalkera, księżniczkę Leię i Hana Solo! Zawiera historie napisane przez uznanych pisarzy Timothy’ego Zahna i Steve’a Perry’ego!
Scenariusz Steve Perry, Michael A. Stackpole, John Wagner, Timothy Zan, rysunki Carlos Ezquerra, John Nadeau, Kilian Plunkett, Ron Randall, rysunki Carlos Ezquerra, John Nadeau, Kilian Plunkett, Ron Randall i inni. Cena 24,95$, 408 stron. Premiera: styczeń 2010.

KOMENTARZE (13)

Nowości w grach

2007-12-27 21:37:00 gry-online.pl i Wirtualna Polska

Niespodzianki dla amerykańskich graczy LEGO Star Wars: The Complete Saga na Xbox LIVE

Dość niecodzienną, a zarazem ciekawą niespodziankę przygotował wydawca gry LEGO Star Wars: The Complete Saga, LucasArts Entertainment, dla graczy zmagających się w uniwersum Gwiezdnych Wojen dzięki usłudze Xbox Live. Otóż w najbliższy weekend na wielbicieli sagi, którym dopisze odrobina szczęścia, czekają modele statku Lorda Vadera, a także ... Gwiazdy Śmierci!

Model LEGO Rogue Shadow, który w sklepach pojawi się w przyszłym roku w sugerowanej cenie 50 USD (ok. 125 zł), będzie do wygrania co godzinę, natomiast jeden szczęśliwiec stanie się posiadaczem modelu LEGO Death Star II. Sugerowana cena Gwiazdy Śmierci to 300 USD czyli ok. 750 zł, ale cóż to znaczy dla kolekcjonerów. Szczególnie, iż można ją otrzymać za darmo.





Co więc należy zrobić, aby wejść w posiadanie jednej ze wspomnianych nagród? Tylko, a może aż, zagrać między 7 a 9 grudnia w LEGO Star Wars: The Complete Saga poprzez usługę Xbox LIVE. No i oczywiście mocno trzymać kciuki. Niestety, opisywana promocja dostępna jest jedynie dla mieszkańców USA. Więcej szczegółów na jej temat znajdziecie tutaj.


Star Wars: Shadows of the Empire – Hunting the Hunter

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce... No, dobra. Może nie aż tak. Kilka lat temu, w Ameryce, w siedzibie firmy LucasArts, zdecydowano że nie będzie się już w tejże firmie produkowało gier przygodowych. Oznaczało to tragiczną śmierć kilku kultowych serii, których tu nie będziemy wymieniać, ale przede wszystkim antykoncepcję w przypadku potencjalnie najgłośniejszej i najbardziej oczekiwanej gry, jaka mogła powstać w „przygodowym” wydziale LucasArts, czyli opartej na „Gwiezdnych Wojnach”.



Obydwie trylogie, ta starsza i lepsza i ta nowsza i gorsza, doczekały się dziesiątków komputerowych adaptacji, ale ani jedna z nich nie była grą przygodową. I w momencie likwidacji wspomnianego departamentu LucasArts zdawało się, że już żadna nie będzie. Ale tak samo wydawało się, że Vader i Imperator wybili wszystkich Jedi, a Republika już nigdy nie powróci.

“Star Wars: Shadows of the Empire – Hunting the Hunter” to bardzo nieoficjalna i nieaprobowana przez LucasArts gra. A właściwie pierwsza część gry, bowiem jej autorzy, grupa fanów skupionych pod szyldem Death Star Games, rozplanowali sobie swoją wersję „Cieni Imperium” na ładnych kilka epizodów, z których „Hunting the Hunter” będzie pierwszym – i to już wkrótce, za kilka tygodni, a być może i dni nawet.

O co chodzi z tymi „Cieniami Imperium”? Fani „Star Wars” oczywiście wiedzą doskonale, ale cała reszta musi się dowiedzieć, że wspomniane „Cienie” to cykl książek, jak najbardziej oficjalnych, rozszerzających uniwersum o pewien ciąg wydarzeń. Krótko mówiąc, opowiadają one o tym, co działo się między piątym a szóstym epizodem filmowej sagi. Co robili Chewie i Lando, jak Luke stworzył swój drugi miecz świetlny, jak Leia stała się łowcą nagród i tak dalej. Autorzy gry nawiązują właśnie do tych wydarzeń, choć nie zamierzają bynajmniej odtwarzać w swoich grach tego, co było opisane w książkach. Tak jak owe książki były uzupełnieniem filmów, tak gra (czy też gry) będą uzupełnieniem książek. I filmów. I innych gier. Z niewielką różnicą – dodatkiem humoru.

Death Star Games zamierzają bowiem zrobić grę przygodową wierną tradycji największych i najbardziej kultowych pozycji stworzonych przez zamknięty kilka lat temu wydział LucasArts. „Hunting the Hunter” będzie opowiadało historię Dasha Rendara, poszukującego na Ord Mantell śladów Boba Fetta, ale „z jajem”. Takim jak w „Monkey Island”, „Full Throttle” i „Sam & Max”.



I cała reszta gry też będzie podobna do tych klasyków, bo chłopaki przy tworzeniu swego nieoficjalnego dzieła korzystają z Adventure Game Studio, programu, który umożliwił kreację całej masy wspaniałych, old-school’owych przygodóweczek na przestrzeni ostatnich kilku lat. Co to oznacza? Wiekowy interfejs, jak na dzisiejsze standardy żenującą oprawę graficzną i muzykę, która nawet nie obsługuje systemu surround. Coś pięknego, krótko mówiąc. Prawdziwy hołd dla legend gatunku. No i pełna humoru gra przygodowa na dodatek. Nie mówiąc już o tym, że to pierwsza przygodówka w świecie „Gwiezdnych Wojen”. I za darmo! Tak, za darmo będzie można ściągnąć ją ze strony autorów, prawdopodobnie jeszcze w tym roku! Czy może być lepszy mikołajkowy prezent dla fana „Star Wars”? No, chyba że nie ma jeszcze kompletnego stroju imperialnego szturmowca... ale „Shadows of the Empire: Hunting the Hunter” plasuje się zaraz za nim. I za „TIE Fighter II”.

Temat na forum

Nie będzie PeCetowej edycji gry Star Wars: The Force Unleashed

Możemy już porzucić nadzieję, że w Star Wars: The Force Unleashed zagramy na PeCetach. Koncern LucasArts zaprzeczył doniesieniom, że przygotowywana jest konwersja tego programu na „blaszaki”.



Winnym zamieszania okazał się brytyjski sklep internetowy HMV, który niedawno dołączył do swojej oferty grę Star Wars: The Force Unleashed w wersji na PC. Witryna informowała, że produkt ten będzie dostępny w sprzedaży 21 marca przyszłego roku. Chętni mogli zamówić grę przed premierą, płacąc za nią tylko 29.99Ł.

Sprawę postanowili zbadać redaktorzy serwisu TheForce.net i w tym celu skontaktowali się oni z koncernem LucasArts. Przedstawiciel firmy nie był pewny dlaczego sklep HMV oferuje w przedsprzedaży PeCetową edycję gry, ale zapewnił, że takowa na pewno nie ujrzy światła dziennego. Tak więc nowy produkt będą mogli eksploatować wyłącznie posiadacze konsol Xbox 360, PlayStation 3, Nintendo DS, PlayStation 2, PlayStation Portable i Wii.

KOMENTARZE (0)

Cienie Imperium - dekada później

2007-10-16 21:10:00

Zbliża się 11 rocznica premiery gry Cienie Imperium, a także początek kampanii promującej nową grę - "The Force Unleashed", może warto przypomnieć sobie jak to wtedy wyglądało, dzięki temu może przynajmniej w części będziemy wiedzieć, co nas może czekać.

Kampania promująca film bez filmu

Wierzcie lub nie, ale minęło już ponad dziesięć lat odkąd Lucasfilm rozpoczął swoją sztandarową "kampanię filmową bez filmu": kampanie Cieni Imperium (Shadows of the Empire). Po raz pierwszy fani i kolekcjonerzy mogli zakupić Gwiezdno-wojenną powieść, figurki, pojazdy, karty, grę komputerową, komiks, dodatek do RPG, płytę z muzyką i to wszystko bazujące na jednej historii, tyle że bez filmu.



Cienie Imperium znajdowały się w chronologii pomiędzy Imperium kontratakuje a Powrotem Jedi, wypełniając i oznaczając terytorium, które filmy nie wykorzystały z całym potencjałem, ale też nazywając kryminalny półświatek z jego łowcami nagród, gangsterami czy bossami podziemia. Najpotężniejszym z nich jest oczywiście książę Xizor, kryminalny władca, którego organizacja, Czarne Słońce roznosi się po najdalszych zakątkach galaktyki jak złośliwy nowotwór. Xizor (czyt. Szizor) odkrywa tożsamość Luke'a Skywalkera i wie, że to syn Vadera, a następnie knuje zabójstwo młodego Jedi zanim odnajdzie go Czarny Lord. Książę planował też ukazać tym samym zdradzieckie tendencje Vadera wobec Imperatora, a tym samym zabezpieczyć sobie miejsce u boku Palpatine'a.

Tymczasem Leia, Lando, Chewbacca i nowa postać - Dash Rendar próbują uratować zamrożonego w karbonicie Hana Solo z rąk Boby Fetta, który musi dostarczyć swą zdobycz huttowi Jabbie, zanim bohaterowie czy inni żądni nagrody za Solo łowcy, powstrzymają go.



Kampania Cieni dała unikalną możliwość współdziałania różnych mediów i dzięki nim rozszerzania historii, podczas gdy w powieści całość jest przedstawiona dość narratywnie, komiks już eksponuje bardziej historię Fetta, dodając jego ucieczkę z hanem Solo przed rebeliantami jak i innym łowcą - IG-88. Podobnie w grze, gdzie elementy akcji i opowieści przeplatają się, koncentrując na przemytniku / łajdaku Dashu Rendarze i jego inspirowanym Sokołem Outriderze, oraz pomocy Luke'owi Skywalkerowi by uratować księżniczkę Leię z rąk księcia Xizora. A każdym z tych elementów można się zachwycać wsłuchując się w muzykę, nagraną specjalnie dla Cieni Imperium, którą napisał kompozytor filmowy Joel McNeely.

1996 Właśnie się zwolnił - czy go zarezerwować?

Zgodnie z tym, co mówi prezes Lucasfilm Licensing, Howard Roffman, Cienie Imperium pojawiły się jako możliwość po tym jak Lucas opóźnił swój harmonogram pisania Epizodu I. "Początkowo pomysł był taki, aby premiera Epiozdu I odbyła się w 1997 z okazji 20-lecia sagi." Mówi Roffman. (Tu trzeba dodać jedną rzecz, że początkowo zakładano premiery nowych epizodów co dwa lata, włącznie z możliwością zakończenia ewentualnej trzeciej trylogii w 30 rocznicę premiery ANH). "Wtedy mieliśmy pomysł by powrócić z oryginalnymi filmami do kin i chcieliśmy to zrobić w 1996 jako preludium przed Epizodem I. Tyle, że w roku 1995 George oświadczył, że pisanie scenariusza nie postępuje tak szybko jak myślał, a my już wiedzieliśmy, że nie ma możliwości aby film był gotowy na rok 1997. Postanowiliśmy przenieść premierę Wersji Specjalnej na rok 1997 z okazji jej 20-lecia, ale to powodowało, że nie mieliśmy nic na rok 1996."



Wciąż rozważając jeszcze premierę Wersji Specjalnej w roku 1996, Roffman zdecydował jednak na stworzenie nowej strategii na rok 1996. "Zebrałem wszystkich z Licensing razem i powiedziałem, że nasz podstawowy plan na rok 1996 legł w gruzach, więc zapytałem co zamierzamy zrobić by nadal lśnić. Rozpoczęliśmy burzę mózgów i myśleliśmy jakie media kontrolujemy i jak komunikujemy się z ludźmi. No i doszliśmy do wniosku, że komunikujemy się z fanami przez książki, zabawki, gry komputerowe, wtedy każda z tych rzeczy podążała w swoim własnym kierunku. Pomyśleliśmy aby je razem zebrać przy na prawdę ważnej historii, byłoby to wielkie wydarzenie dla fanów i wszystkie te różne media mogłyby ze sobą współgrać."



Zamiast umieszczać historii poza klasyczną trylogią, Roffman i jego zespół postanowił ją umieścić między dwoma filmami, korzystając z najbardziej unikalnych możliwości. "Te dwa, które były dla nas najbardziej interesujące to Imperium i Jedi, także dlatego, że miedzy Gwiezdnymi Wojnami a Imperium, nie ma zbyt wiele czego o Luke'u nie wiemy, przez to historia nie mogła sięgać głębi sagi Gwiezdnych Wojen jako całości. Natomiast pomiędzy V i VI mamy idealną sytuację, moce Jedi Luke'a mocno się zwiększły między tymi dwoma częściami, i ma jeszcze Vadera na ogonie, jest wiele różnych rzeczy, które się dzieją, dając podwaliny pod interesującą historię."



Korzystając z wszystkich zasobów marketingu i licencji, jakie Lucasfilm miał do dyspozycji, Roffman zaczął kształtować kampanię Cieni Imperium. "Zaczęliśmy zbierać wszystkich razem, ludzie od książek i komiksów pokochali temat, bo była to zintegrowana nowa historia, LucasArts polubiło to, bo dawało im podwaliny pod chwytliwą grę, a Kenner i Galoob szybko wyczuły możliwość tworzenia nowych figurek."

Kluczem oczywiście była kompletna historia. "Poszliśmy do Bantam i wynajęliśmy Steve'a Perryego, a Lucy Wilson, Sue Rostoni i ja, pracowaliśmy blisko ze Stevem i redaktorem tomem Dupree, by opracować szkic historii. Poczuliśmy, że trzeba wprowadzić zorganizowaną przestępczość, by ukazać ten segment świata, którego nigdy nie eksplorowaliśmy w historiach Gwiezdnych wojen. A ponieważ filary były zbudowane przez filmy, obawialiśmy się by nie namieszać w ciągłości, stworzyliśmy trochę inny kurs pracując nad galaktyką Gwiezdnych Wojen. Wiedzieliśmy, że Luke nie zginie, Darth Vader nie zostanie zabity, a Han nie będzie uratowany. Ale pomimo to, udało nam się stworzyć na prawdę wciągającą książkę i opowieść".



Poza Cienie

Po dziesięciu latach od tego wydarzenia, Roffman jest w stanie spojrzeć na kampanię bardziej obiektywnie, wie, że był to sukces tak artystyczny jak i profesjonalny. "To była dobra historia, a produkty były wspaniałe, poczułem, że wykonaliśmy bardzo dobrą robotę. Książka przyjęła się dobrze, gra wspaniale, to była nasza najlepiej sprzedająca się gra w tamtych czasach." Roffman zauważa, że choć same elementy kampanii trochę się posypały, całość była wielkim ciosem. "Nie wszystko poszło tak, jak planowaliśmy. Książka ukazała się bardzo wcześnie, figurki były dostępne dopiero w lecie, a gra pojawiła się jesienią. Zadziałało, ale inaczej niż się spodziewaliśmy."



Roffman nauczył się wiele z kampanii Cieni, i nadal stara sie nawiązywać do tych lekcji - kampanii filmowej bez filmu. "Nauczyłem się, że dobrze mieć różne media pracujące razem, i staramy się nadal coś takiego robić, koordynować nasze książki, filmy, gry i zabawki. Teraz będziemy mieć nowe pole do zabawy, które zapowiada się bardzo interesująco - pomiędzy III i IV Epizodem. Tu mamy 20 lat, którymi możemy się zajmować. No i nie ma wiele do napsucia, bo wiadomo, że Luke dorasta na Tatooine i nie ma jak go wciągnąć w zabawę. Więc zajmujemy się kimś innym i to będzie widać pewnie w przyszłym roku, a tymczasem George zamierza również bawić się w tej piaskownicy."



Roffman czuje, że Cienie były wielkim eksperymentem, który osiągnął sukces na wielu poziomach, ukazał jak można w nowy sposób docierać uniwersum Gwiezdnych Wojen do jego fanów. "To było bardzo wzmacniające," mówi Roffman. "Sprawiliśmy, że oczy wszystkich były zwrócone na jedną historię, wszyscy byli w nią zaangażowani, i zrobiliśmy to po raz pierwszy".



Plan sprzedaży Cieni

Początkowo kampania reklamowa Cieni miała trwać osiem miesięcy i składać się z następujących produktów
Kwiecień:
Bantam Books: powieść Cienie Imperium i jej wydanie audio

Maj:
Ballantine Books: The Secrets of Shadows of the Empire
Dark Horse comic: Pierwszy z zeszytów z 6 częściowej miesięcznej serii
Varčse Sarabande: oryginalne symfoniczne nagranie inspirowane Cieniami z interaktywną płytą CD
Zanart Entertainment: chromowane druki
Chages: T-shirty
Fresh Caps: Czapeczki baseballowe

Czerwiec:
Rawcliffe: ceramiczne kubki, łańcuchy na klucze itp.
Lipiec:
Hasbro/Kenner: nowe figurki w tym Luke Skywalker na Coruscant, Chewbacca w stroju Snoovy, pojazdy w tym Outrider
Zanart Entertainment: limitowane litografie okładek Dark Horse'a
Sierpień:
Lewis Galoob Toys: Micro Machines i Action Fleet
Illusive Concepts: Lateksowa makieta Xizora
Rolling Thunder Graphics: litograficzny plakat

Wrzesień:
Topps: karty z rysunkami Hildebrandta
Applause: winylowe figurki i rzeźby
Ertl: Modele
CUI: Karty kolekcjonerskie na podstawie komiksów Dark Horse'a
Party Professionals: maska Xizora i jego ręce
Hollywood Pins: wpinki

Październik:
LucasArts Entertainment: gra dla Nitendo 64
Western Graphics: Plakat
Ralph Marlin: krawat
3D Arts: zegarek z hologramem Xizora

Listopad:
Infotainment World: przewodnik po grze

Ta lista nie zawiera wspomnień o dodatkach RPG West End Games - "The Shadows of the Empire Sourcebook" i "The Shadows of the Empire Planets Guide"

W Polsce wydano
Shadows of the Empire – gra
Cienie Imperium – książka
Cienie Imperium – komiks
Jix Agent Imperium – komiks powiązany

Warto jeszcze zobaczyć na:
Shadows of the Empire – junior novelisation
Shadows of the Empire Evolution - komiks

Oraz oczywiście jeszcze była Shadows of the Star Wars - dawna strona Andarala, później stała się częścią Bastionu.

I na koniec jeszcze małe postludium. Filmowość
Kiedy w roku 1996 na rynku pojawiło się kilka różnych produktów pod tą samą marką, w tym książki, komiksy, gry itp., nie ulegało wątpliwości, że Cienie Imperium odniosą sukces, na stałe wpisując się uniwersum Gwiezdnych Wojen. I choć technicznie nie był to film, był to projekt temu najbliższy, a zarazem najbliższy filmom w całej historii uniwersum Gwiezdnych Wojen, aż po dziś dzień. Z prostej przyczyny, wcześniej nie istniały powieści będące wstępem czy postludium do filmu (potem się pojawiły jak choćby Maska kłamstw, Nadchodząca burza, Labirynt Zła czy Czarny Lord: Narodziny Dartha Vadera), owszem powstawały już antologie (także i później - jak Opowieści z Kantyny Mos Eisley, Opowieści z Pałacu Jabby czy Opowieści Łowców Nagród), ale żadne z tych dzieł nie dotykało jednocześnie w sposób tak mocny aż dwóch filmów. Była to idealna przejściówka między jednym i drugim epizodem, czegoś takiego na próżno dziś szukać. Ale to nie wszystko z filmowości, sam Lucas stwierdził, że historia jest tak mocna, że gdyby mógł, miał czas i możliwości, to zrealizowałby ją w wersji kinowej na początku lat 80. Ale jest jeszcze jeden aspekt, mianowicie błędów prasowych. W połowie lat 90. niektóre magazyny podawały informacje, jakoby tytuł pierwszego epizodu miał brzmieć "Cienie Imperium". Były to zwykłe kaczki dziennikarskie, wynikające z przeinaczenia niepełnych informacji. Zresztą podobna sytuacja miała też miejsce w przypadku Epizodu III, gdzie przez pewien czas w internecie ktoś nadał mu tytuł "An Empire Divided", który był tytułem dodatku do gry Star Wars Galaxies.

Opowieść

Główna historia została przedstawiona w powieści Steve'a Perry'ego, serii komiksowej Dark Horse'a oraz grze wydanej na Nintendo 64 i PC. Każda z nich opowiada tylko część historii, razem dając pełen obraz, powieść koncentruje się na ogóle historii, komiks na postaci Boby Fetta, a gra na Dashu Rendarze. Ale tam wszędzie widać elementy historii Luke'a, Vadera czy księcia Xizora.

Powieść z okładką Drew Struzana ukazała się na samym początku ujawniania projektu, nakładem Bantam Books. Pojawił się tam po raz pierwszy książę Xizor, obcy szef największej organizacji kryminalnej w galaktyce. Losy głównych postaci były znane, ale wprowadzono także i ważne elementy, jak konstrukcję nowego miecza przez Luke'a, czy poszukiwania go przez Vadera. Pojawił się też Dash Rendar, przemytnik w stylu Hana Solo, początkowo mający być zastępstwem Hana w scenach akcji. Komiks powstawał w tym samym czasie, pierwszy zeszyt pojawił się zaraz po książce. Steve Perry był konsultantem w komiksie, tak by dialogi czy sceny jakoś się ze sobą zgadzały. Gra początkowo pojawiała się tylko na konsolę trzeciej generacji Nitendo, apotem także pod Windowsa. Gra się pojawiła na konsoli N64 w grudniu 1996, jakieś cztery miesiące po premierze samej konsoli, będąc tytułem ekskluzywnym dla niej. Wersja PC pojawiła się dopiero we wrześniu 1997. Ścieżka dźwiękowa została skomponowana przez Joela McNeely'ego po sugestiach Johna Williamsa, i wykonana przez Królewską Szkocką Orkiestrę Narodową i Chór. Pojawiły się tam zarówno główny temat jak i marsz Imperialny. Dodatkowo są też dodatki na temat całego projektu.

By promować całość, w 1996 Lucasfilm przygotował zwiastun, zawierający fragmenty TESB i ROTJ. Głos mówił o tym, że nowa historia łączy oba filmy. Zwiastun miał sprawiać wrażenie, jakby była mowa o filmie. Wyświetlano go na wielu konwentach, ale dość szybko Lucasfilm zaprzestał pokazywania go, gdyż uznali, że ludzie na prawdę zaczynają czekać na film.

Fan Film

Jako ciekawostkę warto dodać, że brazylijscy fani stworzyli fanfilm z figurek, stworzony techniką poklatkową, wykorzystującą oryginalny soundtrack i oryginalne projekty.

Sequel i prequel

Popularność historii spowodowała, że była ona kontynuowana, choć już nie z taką pompą jakby wszyscy chcieli. Sequel napisał Steve Perry, acz skończyło się tylko na komiksach z serii Shadows of the Empire Evolution. Główną postacią serii była Guri. Był też planowany prequel, który miał napisać Charles Grant, ale książka ostatecznie została anulowana, głównie dlatego, że Lucasfilm Licensing przeniósł licencję z Bantam do Del Rey.

Powiązania

Najwięcej jest ich w wersji specjalnej ANH, gdzie pojawiają się śmigacze z Cieni, droid ASP, a także okręt Rendara - Outrider. I choć niektóre elementy wersji specjalnej ANH jak choćby promy klasy Sentinel były zaprojektowane specjalnie na potrzeby nowego wydania, po raz pierwszy właśnie pojawiły się w Cieniach Imperium. Podobno też wśród publiczności wyścigów podracerów w TPM wykorzystano figurkę księcia Xizora z serii Micro Machines.

W 1996 w radiowej adaptacji Powrotu Jedi, Brian Daley zrobił kilka nawiązań do Cieni.

Wydany w styczniu 2000 komiks Jix - agent Imperium, Rydera Windhama jest też swoistym preludium do Cieni, rozwijającym postać Jixa, a także są tam nawiązania do oryginalego stripu Archiego Goodwina "Iceworld".

Także w grach pojawiły się nawiązania, choćby w X-Wing Alliance, które częściowo dzieje sie w czasach Cieni. W jednej z misji towarzyszymy Dashowi Rendarowi, a także widzimy jego okręt YT-2400 Outrider. Outridera mozna też zobaczyć przez chwilę w grze Bounty Hunter.

Ciekawostki

Scena w której Xizor każe zabić Guri jednego ze swoich vigów, prawdopodobnie jest nawiązaniem do filmu "Nietyklalni".

Lucasfilm początkowo chciał zatrudnić do napisania muzyki Johna Williamsa, ale on odmówił, lecz osobiście zaproponował Joela McNeely’ego do tej roboty.

Przez pewien czas gra koncentrowała się na Boba Fetcie, ale to zostało zmienione, jednak projekty pozostały. Zmieniły się potem na grę o Jango Fetcie, a tym samym Dark Horse mógł mieć wyłączność na historię Boby w Cieniach.
KOMENTARZE (0)

Plakaty z gier

2007-02-23 21:34:00

Dawno, dawno temu nikt nawet nie przejmował się plakatami kinowymi reklamującymi filmy. Może za drobnymi wyjątkami, z lat 30. i 40. najciekawsze dla fanów były plakaty z „King Konga” czy „Casablanci”, acz były to raczej typowe wyjątki potwierdzające regułę, mówiącą na tym, że nie da się na czymś takim zarobić. Nawet późniejszy rozwój marek jak Godzilla czy James Bond nie zmienił wiele w tej materii, od kilku fanów więcej, za garść dolarów odkupywało w kinach plakaty, które miały trafić na przemiał. Gwiezdne Wojny po części sprawiły, że cała kolekcjonerska maszynka ruszyła na dobre, musiało to także dotyczyć plakatów. Z czasem jednak to właśnie walory kolekcjonerskie stały się formą reklamy, a nie na odwrót. Tak właśnie było z grami z serii Gwiezdnych Wojen. Plakaty te najczęściej ukazywały się w małych ilościach, często w dodatkach do magazynów i choć oficjalnie miały reklamować dany produkt, tak na prawdę liczono, że to właśnie ich kolekcjonerski wymiar sprawi, że fani zwrócą uwagę na grę. Przy okazji „Force Unleashed” oficjalna zaprezentowała galerię takich plakatów związanych z grami.




The Empire Strikes Back, USA, 1982; 24x36 cali



Jedi Arena, USA, 1983; 23x36 cali



Return of the Jedi (Parker Bros.), USA, 1983; 23x36 cali



Star Wars: The Coin Video Experience, USA, 1983; 20x30 cali



Return of the Jedi (Domark), Wielka Brytania, 1984; 16.5x33 cali



Star Wars (Broderbund), USA, 1987; 22x28 cali



wkładka Total Magazine, Wielka Brytania, 1992; 23.5x33 cali



Rebel Assault, Japonia, 1993; 20x29 cali



Super Empire Strikes Back, USA, 1993; 23.5x37 cali



Rebel Assault II / Dark Forces, Japonia, 1995; 58x40 cali na dwóch kartkach po 29x40



Rebel Assault II, USA, 1995; 27x36 cali



Rebel Assault II, Australia, 1995; 27.5x39 cali



wkładka Shadows of the Empire z Electronic Gaming Monthly, USA, 1996; 16x22 cali



X-wing vs. TIE Fighter, Wielka Brytania, 1997; 23.5x33 cali



Dark Forces, Wielka Brytania, 1997; 23.5x33 cali



Rogue Squadron , USA, 1998; 22x28 cali



Rogue Squadron, Wielka Brytania, 1998; 16.5x23.5 cali



Star Wars Trilogy Arcade, Japonia, 1998; 29x40 cali



Masters of Teräs Käsi (trzy), Japonia, 1998; 12x33 każdy



X-wing Alliance, Wielka Brytania, 1999; 40x60 cali



Episode I Racer, Wielka Brytania, 1999; 23x33 cali



Episode I Racer, USA, 1999; 18x24 cali



Episode I Racer, Australia, 1999; 24.5x35 cali



Force Commander, USA, 2000; 13x22 cali



Star Wars Starfighter , USA, 2000; 19x27 cali



Super Bombad Racing, USA, 2001; 22x28 cali



Jedi Starfighter, Wielka Brytania, 2002; 16.5x23 cali



Bounty Hunter, Francja, 2002; 17x23 cali



wkładka Knights of the Old Republic: The Sith Lords z Electronic Gaming Monthly, USA, 2004; 15x21 cali



Rebel Strike, USA, 2004; 30x36 cali (plastyk)



LEGO Star Wars II, USA, 2006; 22x28 cali

KOMENTARZE (0)

Solucje do wzięcia

2002-07-08 10:01:00 JORUUS

JORUUS wygrzebał w sieci kilka solucji. Opisują one dokładny sposób przejścia gier Shadows of the Empire, Rogue Squadron i Force Commander. Poza tym zamieszczamy też plik wyjaśniający w jaki sposób znaleźć wszystkie sekrety w pierwszej części Jedi Knight. Materiały te znajdziecie w sekcjach poświęconych wymienionym grom. Być może wielu z was będzie mogło teraz wrócić do porzuconych kiedyś gier i tym razem, dotrzeć do ich końca.
Niestety nie jesteśmy w stanie podać autora solucji, jeżeli więc ktoś z Was odkryje, że to jego dzieło, niech upomni się o podanie źródła.

UPDATE: Dodaliśmy jeszcze recenzję do X-Wing Alliance.
KOMENTARZE (0)

Cienie Imperium - recenzja

2001-12-16 11:38:00

Wszystkich zapraszam do przeczytania recenzji ostatnio wydanego przez Egmont komiksu "Shadows of the Empire", której autorem jest Sidious.
KOMENTARZE (0)

Cienie Imperium - UPDATE

2001-11-30 11:45:00 Egmont Polska

Wydawnictwo Egmont szóstego grudnia wprowadzi do sprzedaży kolejne opowiadanie komiksowe pt. Cienie Imperium, o którym już pisałem. Zmianie uległo jednak polskie logo z Gwiezdne Wojny na Star Wars.

... Po "Imperium Kontratakuje" a przed "Powrotem Jedi" nastał czas, kiedy bohaterowie i nikczemnicy kryli się w ... Cieniach Imperium ...

Podczas gdy księżniczka Leia próbuje udaremnić dostarczenie przez Boba Fetta zamrożonego w karbonicie Hana Solo do Jabby Hutt, Darth Vader przetrząsa galaktykę, szukając młodego bohatera Rebelii, Luke'a Skywalkera. Pojawia się kolejna mroczna postać, Xizor....

Przebiegły przywódca potężnego przestępczego syndykatu chce zająć miejsce Vadera u boku Imperatora Palpatine'a. Dlatego włącza się w poszukiwania Skywalkera.

Konflikt narasta, a nieświadomy zagrożenia Luke, staje się obiektem walki dwóch najbardziej bezwzględnych istot w Galaktyce....

KOMENTARZE (0)

Cienie Imperium - komiks

2001-11-21 11:38:00 Egmont Polska

Wydawnictwo Egmont, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, na początku grudnia br, wyda kolejny komiks z serii Gwiezdne Wojny pt. Cienie Imperium (Shadows of the ... Empire :). Jest to komiksowa adaptacja bardzo dobrze znanej wszystkim książki autorstwa Sterve'a Perry'ego, pod tym samym tytułem. Będzie to pierwsze pełne wydanie tego opowiadania w formie komiksu w Polsce.

Gwiezdne Wojny: Cienie Imperium
(Star Wars: Shadows of the Empire)
Scenariusz : John Wagner
Rysunki : Kilian Plunkett i P. Craig Russell

Całkowite zwycięstwo leży w zasięgu ręki Imperatora Palpatine'a. Rozproszone niedobitki rebelianckiej floty rozpaczliwie poszukują schronienia. Przygnębiony Luke Skywalker, zszokowany wyznaniem Dartha Vadera, rozmyśla o swym przeznaczeniu i losie Sojuszu. Tymczasem trwają poszukiwania Hana Solo, więźnia osławionego łowcy nagród, Boby Fetta. By zadać ostateczny cios Rebelii, Palpatine obmyślił nowy plan, o którym nie wie nawet Lord Vader. Imperator zapewnił sobie usługi rozległego przestępczego podziemia, które kryje się w Cieniach Imperium...

Po "Imperium kontratakuje" a przed "Powrotem Jedi" nastał czas, kiedy bohaterowie i nikczemnicy kryli się w... CIENIACH IMPERIUM. Podczas gdy księżniczka Leia próbuje udaremnić dostarczenie przez Boba Fetta zamrożonego w karbonicie Hana Solo do Jabby Hutta, Darth Vader przetrząsa galaktykę, szukając młodego bohatera rebelii, Luke'a Skywalkera. Pojawia się kolejna mroczna postać... Xizor. Przebiegły przywódca przestępczego syndykatu chce zająć miejsce Vadera u boku Imperatora. Dlatego włącza się do poszukiwań Skywalkera. Konflikt narasta, a nieświadomy zagrożenia Luke staje się obiektem walki dwóch najbardziej bezwzględnych istot w galaktyce.
Cena: 29,90 zł

PS. Steve Perry, nawet się niespodziewał, że jego opowiadanie stanie się tak bardzo popularne wśród Fanów Gwiezdnych Wojen. Na podstawie Cieni Imperium została wydana w 1997 roku gra na PC pod tym samym tytułem, a następnie opowiadanie komiksowe.
KOMENTARZE (0)
Loading..