TWÓJ KOKPIT
0

Knights of the Old Republic :: Newsy

NEWSY (198) TEKSTY (3)

NASTĘPNA >>

Limited Run Games: Knights of the Old Republic

2021-11-20 00:06:29 Limited Run Games



Ostatnio informowaliśmy Was o tym, że Knights of the Old Republic doczeka się swojego remastera. Dla fanów „pierwotnej” wersji KotOR-a mamy dobrą wiadomość, gdyż Limited Run Games przygotowuje specjalnie wersje gry zarówno w wydaniu na pecety oraz na Nintendo Switch, gdzie port gry debiutował 11 listopada.




Knights of The Old Republic można zakupić w kilku wersjach:
  • standardowa na Nintendo Switch - 34,99 dolarów
  • wersja premium (Switch / PC) - 89,99 dolarów
  • wersja Master (Switch / PC) - 174,99 dolarów
  • Mega-Bundle - (wersja Master Switch + wersja master PC - 349,99 dolarów

Wersja standardowa na Nintendo Switch kosztuje 34,99 dolarów, wersja premiuma to wydatek już 89,99 dolarów. Oczywiście należy również do ceny doliczyć koszty wysyłki, które do naszego kraju to wydatek ok. 15 dolarów.

Wersja premium gry obejmuje:
  • gra (wersja PC lub Nintendo Switch),
  • kolekcjonerską monetę,
  • przypinkę,
  • steelbook (tylko w wersji na Switcha),
  • numerowany certyfikat autentyczności,
  • trzy kolekcjonarskie kart,
  • dwustronny plakat,
  • pendrive, z grą (tylko w wersji PC)

Wersja Master gry obejmuje:
  • gra (wersja PC lub Nintendo Switch),
  • kolekcjonerską monetę,
  • przypinkę,
  • limitowane litografie,
  • steelbook (tylko w wersji na Switcha),
  • numerowany certyfikat autentyczności,
  • trzy kolekcjonarskie kart,
  • dwustronny plakat,
  • podręcznik strategiczny do gry w twardej oprawie,
  • pendrive, z grą (tylko w wersji PC)
  • miniaturowe repliki rękojeści mieczy Dartha Revana,
  • otwieracz do listów w kształcie wibroostrza,
  • replika talii do Pazaaka

Knight of the Old Republic od Limited Run Games można zamawiać na ich stronie w tym miejscu do 2 stycznia 2022 roku. Po tym czasie nastąpi produkcja zamówionych gier a później wysyłka. W przypadku gier LRG od dnia zamówienia do otrzymania paczki często mija nawet kilka miesięcy.
KOMENTARZE (10)

Chloé Zhao odpada z gry, Katlheen Kennedy zostaje

2021-11-16 16:34:07

Tym razem dostaliśmy szybkie i konkretne dementi. Jak donosi „The Hollywood Reporter” Chloé Zhao nie jest zaangażowana w projekt Kevina Feige, ani żaden inny projekt gwiezdno-wojenny. Źródła nie potwierdzają nawet rozmów, ale stanowczo dementują jakiekolwiek jej zaangażowanie. Nagrodzona Oskarem za „Nomadland” reżyser jest też autorką zbierających mieszane recenzje „Eternals”, być może właśnie dlatego wypływa teraz informacja, że nie nakręci ona „Gwiezdnych Wojen” w najbliższym czasie.

Tymczasem pojawiła się jeszcze jedna informacja. Kontrakt Kathleen Kennedy został wydłużony o trzy kolejne lata, aż do 2024. Zobaczymy czy w tym czasie uda się jej jeszcze wyprodukować jakiś film gwiezdno-wojenny. Disney póki co nie zaktualizował dat premier. Kolejne „Gwiezdne Wojny” nadal są zapowiedziane na 22 grudnia 2023. Cześć rynku, w tym Paramount jednak powątpiewa w tę datę i konkurencyjna wytwórnia przesunąła na ten dzień premierę kolejnego „Star Treka” (którego jednym z producentów będzie J.J. Abrams). Raczej mała szansa byśmy dostali pojedynek „Gwiezdne Wojny” kontra „Star Trek” w ten sam weekend otwarcia.



Na gwiazdkę 2023 raczej nie możemy liczyć na filmy Taiki Waititiego czy Kevina Feige. Oba są na etapie wczesnego tworzenia scenariusza. Pozostaje pytanie, czy Lucasfilm może mieć coś w zanadrzu? Może coś ze skasowanych/zawieszonych projektów da się wykorzystać? Ale warto przypomnieć też inne plotki o niepotwierdzonych filmach. Choćby domniemany projekt J.D. Dillarda, o którym pisaliśmy w lutym zeszłego roku. Może faktycznie to coś więcej niż tylko plotki, bowiem przy tamtej informacji także pojawiła się dyskusja, że może to być Stara lub Wielka Republika. Zaś w 2019 mieliśmy plotkę o tym, że Laeta Kalogridis pisze scenariusz dla filmu bazującego na KOTORze.

W dniach 26-29 maja 2022 zapowiedziane jest Star Wars Celebration w Anaheim. Miejmy nadzieję, że do tego czasu status kolejnego filmu się wyklaruje i dostaniemy jakiś panel na temat przyszłości kinowej naszego uniwersum.
KOMENTARZE (21)

Powracają plotki o filmie osadzonym w czasach Starej Republiki

2021-11-06 13:17:13

W ciągu ostatnich kilkunastu godzin gorącym tematem wśród plotek dotyczących produkcji ze świata Gwiezdnych Wojen stały się te dotyczące nowych filmów. Wszystko zaczęło się od plotki mówiącej, że w przyszłym roku będzie kręcony nowy film z naszego ulubionego uniwersum i nie jest to żadna z już zapowiedzianych produkcji. Scenariusz do filmu „Rogue Squadron” Patty Jenkins wymaga ponoć jeszcze dopracowania i możliwe jest przesunięcie premiery filmu na 2024 rok. O filmach które mieliby tworzyć Taika Waititi, Kevin Feige czy Rian Johnson wiadomo jeszcze mniej i żadna data tu nie jest nawet luźno określona. I tu właśnie wchodzą najnowsze plotki, jakoby w przypadku przesunięcia filmu Patty Jenkins grudniową premierę w 2023 roku miałby wypełnić zupełnie nowy film Star Wars. Kolejne plotki, od osób którym w przeszłości już zdarzało się podawać potwierdzone później informacje, mówią o tym, że będzie to film osadzony w czasach Starej Republiki.



Warto tu przypomnieć, że Lucasfilm już wielokrotnie rozważał kwestię stworzenia filmów osadzonych w czasach Starej Republiki. Ponoć seria filmów Davida Benioffa i D.B. Weissa miała się właśnie dziać w tych czasach, ale wypadli oni z planów na przyszłość marki Star Wars. Kathleen Kennedy już w 2019 opowiadała również o tym, że dyskutują nad filmami powiązanymi z „Knights of the Old Republic”. Niedawna decyzja o stworzeniu remake tej gry podkreśla, że jest to wciąż znaczący tytuł, który może być wykorzystany do szerszego budowania czegoś w uniwersum. W niektórych plotkach z dzisiaj przewinął się również temat, że nowy film miałby być z nim powiązany. Wszystko to jednak pozostaje tylko właśnie w formie plotek i do czasu otrzymania jakiejkolwiek oficjalnej informacji tak też należy temat traktować.
KOMENTARZE (14)

Odeszli w ciągu roku...

2021-11-02 08:29:20



Drugi rok z rzędu świat walczy z COVID-19, ale nie tylko ta choroba jest przyczyną śmierci wielu twórców „Gwiezdnych Wojen”. Dziś, w dzień zaduszny, tradycyjnie wspominamy tych, którzy odeszli od nas w ciągu ostatniego roku.


Kirby Robert Morrow (1973-08-28 – 2020-11-18). Był kanadyjskim aktorem głosowym, który podkładał głosy Anakina Skywalkera i Generała Grievousa w „LEGO Star Wars: The Yoda Chronicles” oraz „LEGO Star Wars: Droid Tales”.


David Prowse (1935-07-01 – 2020-11-28). Aktor, którego pamiętamy z roli Dartha Vadera.


Jeremy Bulloch (1945-02-16 – 2020-12-17). Aktor, który wcielił się w Bobę Fetta w oryginalnej trylogii.


Trisha Noble (1944-02-03 – 2021-01-23). Aktorka, która zagrała matkę Padme. Widzieliśmy ją przez chwilę w „Zemście Sithów”.


Harry Fielder (1940-04-26 – 2021-02-06). Brytyjski aktor, którego widzieliśmy w „Nowej nadziei” (kapral Grenwick).


John Kellerman (1940-02-08 – 2021-03-31). Autor książek o kolekcjonerstwie.


Phil Eason (1960-05-06 – 2021-04-05). Brytyjski aktor i lalkarz, który kierował Yaddle.


Ira Keeler (1940-07-22 – 2021-04-15). Modelarz z ILM.


Felix Silla (1937-01-11 – 2021-04-16). Kaskader, który zagrał jednego z Ewoków.


Tony Armatrading (1961-11-30 – 2021-05-10). Brytyjski aktor, który udzielił głosu Xalekowi i kilku innym postaciom w „The Old Republic”.


Jonathan W. Riznler (1962-08-17 – 2021-07-28). Autor wielu albumów i przewodników po produkcji filmów.


Eddie Asner (1929-11-15 – 2021-08-29). Aktor głosowy. Głos Jabby w radiowej adaptacji „Powrotu Jedi”, a także mistrz Vrook Lamar w grze „Knights of the Old Republic”.


Tomasz Knapik (1943-09-16 - 2021-09-06). Polski lektor filmowy, który czytał między innymi filmy z sagi w TV.


Michael Kenneth Williams (1966-11-22 – 2021-09-06). Aktor, który pierwotnie miał zagrać Drydena Vosa, ale z powodu opóźnień w zdjęciach do „Hana Solo” musiał zrezygnować.


Gerald Home (1950-10-18 – 2021-10-06). Mim, lalkarz i aktor oraz przyjaciel fanów. Tessek z „Powrotu Jedi”.


Jack Angel (1930-10-24 – 2021-10-19). Amerykański aktor głosowy, Rom Mohc z „Dark Forces”.
KOMENTARZE (4)

Czy mamy w kanonie miejsce dla „Knights of the Old Republic”?

2021-10-03 20:05:12 Kanon/Slavek

10 września 2021 roku z zaskoczenia, podczas Playstation Showcase, została zaprezentowana krótka zajawka „Knights of the Old Republic Remake”, o czym informowaliśmy tutaj. Ta wiadomość rozgrzała serca wielu fanów i nie obyło się bez żywiołowych dyskusji na temat tego jak ta klasyczna gra z uniwersum Star Wars powinna wyglądać i jakich zmian można się spodziewać po twórcach. Jedne z najczęściej zadawanych pytań na portalu Twitter można streścić do jednego, krótkiego:

Czy „Knights of the Old Republic Remake” będzie kanoniczne?

Mimo, że niejednokrotnie w treści artykułów widnieją słowa „Legendy” czy „legendarny”, żaden z nich nie określił jednoznacznie czy remake będzie osadzony w starym Expanded Universe czy może jednak dopasowany do aktualnie obowiązującego kanonu. Na dzień dzisiejszy możemy chyba przyjąć, że nowy KOTOR pozostanie grą należącą do starego kanonu, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby przeanalizować czy historia Revana i jego towarzyszy mogłaby bez modyfikacji przynależeć do kanonu Disneya.

Co stoi na przeszkodzie?


Marvel, Disney Press oraz Del Rey w najlepsze wydają kolejne tomy i zeszyty przynależące do inicjatywy „Wielka Republika” i to właśnie w niej fani doszukują się największych zgrzytów z historią osadzoną w Starej Republice. W rzeczywistości, twórcy tacy jak Cavan Scott czy Claudia Gray lubią subtelnie nawiązywać do Starej Republiki, a historia opisana w tej serii raczej nie stoi w sprzeczności z niczym, co zostało opowiedziane w „Knights of the Old Republic”. „Raczej” jest tutaj użyte celowo, gdyż jedyną zauważalną kością niezgody może być podejście do podróży nadprzestrzennych, szczególnie ich opis w „Out of the Shadows” Justiny Ireland. Tutaj w niewielkim stopniu moglibyśmy zdradzić zainteresowanym tło fabularne, więc dalszy ciąg zostanie ujęty w spoilerze.


W pierwszej fazie serii dowiadujemy się, że nieco przed wydarzeniami z książek miało miejsce Hyperspace Rush, czyli masowe wytyczanie nowych ścieżek nadprzestrzennych w odległych od Jądra regionach galaktyki. Nie znamy skali tego przedsięwzięcia, nie wiemy też na ile rozwinięta była wiedza na temat podróży nadprzestrzennych przed tym wydarzeniem. Wydaje się jasne, że podróże nadprzestrzenne miały miejsce już tysiące lat przed Hyperspace Rush, lecz historia „Out of the Shadows” sugeruje, że setki lat wcześniej szlaków nadprzestrzennych było po prostu mniej. Wracając jednak do gier z serii KOTOR - bohater gry podróżuje do planet takich jak Taris, Dantooine, Kashyyyk czy Manaan, część z nich należy właśnie do Zewnętrznych Rubieży.
Czy ten fakt przedstawiony w serii „Wielka Republika” w jakimś stopniu kłóci się z tym, co widzimy podczas gry? To już pytanie do każdego z osobna, ale nie wydaje się, by miało to być problemem dla twórców gry, gdyby postanowili ująć „Knights of the Old Republic Remake” w aktualnym kanonie.

Większym jednak problemem jest tzw. bleeding wprowadzony w komiksie Charlesa Soule'a o Lordzie Vaderze. Według tej zasady uczeń Ciemnej Strony nagina kryształ kyber do własnej woli, czego efektem jest zabarwienie kryształu kolorem czerwonym. Proces ten mogliśmy też zobaczyć w czwartym zeszycie „The Rise of Kylo Ren", gdzie Kylo zabarwiał kryształ właśnie w ten sposób. To podejście może stać w sprzeczności ze starym kanonem i grą „Knights of the Old Republic", gdzie czerwone kryształy można było pozyskać w normalny sposób.

Co wspiera ten pomysł?


Nawet jeśli, wraz z przejęciem marki przez firmę Disney, kanon odciął się od historii ze starego Expanded Universe, to twórcy książkowo-komiksowi uwielbiają w swoich dziełach zawierać nawiązania do historii tworzonych w czasach, gdy Finn kojarzył się tylko z Finnem Galfridianem, a dzieci Hana i Lei nazywały się Jacen, Jaina i Anakin. Już od 2015 roku elementy Starej Republiki pojawiały się w kanonie. Niezbyt przychylnie przyjęty serial „Star Wars: Resistance” pokazał nam na krótką chwilę Dantooine, a w przewodniku do filmu „Skywalker: Odrodzenie” mamy informację o Legionie Revana. Najwięcej jednak nawiązań możemy znaleźć właśnie w nowopowstałej erze Wielkiej Republiki.


To określenie, wypowiedziane na powyższym kadrze przez Sskeera, pojawia się w serii więcej niż raz i wydaje się być oczywistym nawiązaniem do Meetry Surik, bohaterki drugiej części serii gier ze Starej Republiki. Czy Cavan Scott, wymyślając to powiedzenie, wiedział coś więcej o planach Lucasfilm na Starą Republikę czy to tylko niewinne nawiązanie? Pewnie dowiemy się w przyszłych latach, póki co możemy się posiłkować jego odpowiedzią na Twitterze. Cavan wrzucił GIFa z tekstem „Maybe” na pytanie czy to określenie dotyczy Meetry Surik zwanej Wygnaną.

Poza tym w „Świetle Jedi” wspomniana jest Wielka Wojna Sithów ze Starej Republiki, a „W Ciemność” wprowadza kolto wytwarzane przez rasę Selkathów. Dodatkowo, Claudia Gray przyznała się, że uznaje wydarzenia z „Knights of the Old Republic” za kanon, o czym pisaliśmy w newsie „Czy Stara Republika jest kanoniczna?”.

Lokacja startowa, Taris, została wprowadzona do kanonu już w 2014 roku za sprawą „Tarkina” Jamesa Luceno. Później, niezbyt lubiany przez fanów autor, Chuck Wendig, w jednej z części trylogii „Koniec i Początek” opisał Taris jako zanieczyszczoną planetę pokrytą szczątkami statków i pełną zniszczonych budynków. Jest to oczywiste nawiązane do wydarzeń z gry, a Taris, zgodne z powyższym opisem, możemy zobaczyć w „The Old Republic”, grze MMORPG będącej kontynuacją obu gier z serii KOTOR. Z jakiegoś powodu, Taris zostało również ujęte w mapce zawartej w komiksie „The High Republic Adventures” od wydawcy IDW.

Czy ma to sens?


Odkładając na bok dyskusję na temat możliwości, warto sobie zadać podstawowe pytanie - czy ma to sens? Wprowadzenie historii znanej z gry w dużym stopniu narzuci pewne ograniczenia na przyszłe produkcje dziejące się przed lub po wydarzeniach z gry. Pojawienie się Revana i jego historii w kanonie może na powrót napędzić zainteresowanie marką i jej kanoniczną historią, ale może również ograniczyć swobodę twórczą twórcom takim jak np. Taika Waititi. Wydaje się też, że pozostawienie gry w realiach starego Expanded Universe może okazać się lepszym krokiem marketingowym ze względu na rzesze fanów patrzących z sentymentem na „stare dobre SW” i odgradzających się grubą krechą od współcześnie kreowanych historii w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Ostatecznie jednak na pytanie „czy ma to sens?” powinni odpowiedzieć sobie twórcy i osoby decyzyjne w firmach Disney, Lucasfilm i Aspyr.
KOMENTARZE (29)

Nadchodzi Star Wars Knights of the Old Republic Remake

2021-09-10 08:47:03



Stało się! Po wielu plotkach, fanowskich próbach podjęcia tematu i takiej samej liczbie projektów skasowanych przez Lucasfilm/Disney-a, kultowy tytuł sprzed 18 lat doczeka się prawdziwego remake-u. Star Wars Knights of the Old Republic Remake, zostanie przygotowane przez studio Aspyr, przynajmniej początkowo tytuł dostępny będzie wyłącznie na Playstation 5 i komputery osobiste. Gra zostanie przebudowana od podstaw, aby jak powiedzieli twórcy "nowe pokolenie graczy mogło przeżyć tę legendarną opowieść jak nigdy dotąd". To na razie wszystko co wiemy o nowym KotOR-e, a no i jest jeszcze zwiastun:


KOMENTARZE (24)

Darth Revan i Darth Bane w „The Acolyte”?

2021-04-22 17:06:22

Dość intrygujące informację pojawiły się w tym tygodniu za sprawą Kessel Run Transmissions. Otóż Corey Van Dyke twierdzi, że Lucasfilm chce bardziej wykorzystać Sithów – Dartha Bane’a i Dartha Revana. W dodatku mowa o wykorzystaniu ich w czymś na Disney+. Czymś, bowiem na razie informacje o potencjalnym projekcie są dość znikome. Czy to byłby serial, jeśli tak to jaki? Czy może aktorski film na platformę? Skoro „A Droid Story” ma być pierwszym animowanym filmem, więc może pójdą za ciosem i zrobią też aktorski.

W każdym razie zostawiając domysły fabularne, jest jeszcze jedna opcja. „The Acolyte”. Wygląda na to, że serial faktycznie może mocno koncentrować się na Sithach. Wówczas wspomnienie Revana czy Bane’a byłoby na miejscu. Pewnie poznalibyśmy bardziej kanoniczne wersje obu bohaterów.



Obecnie jednak niewiele wiemy o serialu Leslye Hadland, aczkolwiek coraz bardziej zapowiada się on na tą, długo wyczekiwaną mroczną historię. Obecnie nie wiadomo kiedy ruszą zdjęcia do serialu. Patrząc na to, co obecnie jest w produkcji chyba można założyć, że wcześniej niż w drugiej połowie 2022 projektu nie zobaczymy, choć 2023 brzmi nawet bardziej prawdopodobnie.

Natomiast pozostając w temacie Revana, po pierwsze „Knights of the Old Republic” jest na oku Lucasfilmu od pewnego czasu. Słyszeliśmy plotki o adaptacji, teraz są o remasterze. No i fani także chcieliby zobaczyć Revana w wersji aktorskiej. W sieci można nawet znaleźć potencjalne wskazania dla Lucasfilmu, gdyby się zastanawiali. Dartha Malaka mógłby zagrać Mark Strong a Revana - Keanu Reaves.




W tym ostatnim przypadku podobno niedawno nawet rozmawiał z Lucasfilmem o jakimś angażu. Plotki, trzeba mocno cedzić, bo stoi za nimi brytyjski szmatławiec „Express”. Tylko Moc wie, z jakich odmętów internetu wyciągają swoje historie. Wg nich Reaves miał zagrać początkowo jedynie głosowo postać Króla Sithów – Valara. Byłby to wstęp do przyszłego serialu aktorskiego. Chyba jednak lepiej zostać przy marzeniach o Reavesie Revanie.
KOMENTARZE (21)

Czy Stara Republika jest kanoniczna?

2021-03-27 16:58:41 Star Wars Explained

W ostatnich dniach Alex z kanału Star Wars Explained opublikował wywiad z Claudią Gray, jednym z twórców inicjatywy "Wielka Republika". Claudia wypowiedziała się na temat samej ery oraz postaci z jej najnowszej książki pod tytułem "Into the Dark".


Na początku rozmowy autorka poruszyła temat tworzenia historii w zupełnie nowej erze. Wspominając o tym jak istotna jest dla niej budowa świata przedstawionego, bardzo szybko nawiązała do kultowych gier z serii "Knights of the Old Republic", a właściwie samej ery Starej Republiki. "Dla mnie to jest kanon." - stwierdziła Claudia Gray. Chwilę później zwróciła uwagę, że można mieć w związku z tym pewne wątpliwości, ale ona wierzy w to, że wydarzenia z tej serii gier są kanoniczne. Dodała, że historie te dzieją się tysiące lat wcześniej, natomiast wydarzenia z serii "Wielkiej Republiki" są umiejscowione dużo bliżej sagi. Było to dla niej wyzwanie, by stworzyć postacie unikalne dla tej ery, ale jednocześnie pasujące do świata Gwiezdnych Wojen.

Wielu fanów zastanawia się w jaki sposób twórcy zamierzają wprowadzić do ery Wielkiej Republiki wojnę o skali galaktycznej. Otóż, według autorki, nie zamierzają. Claudia Gray potwierdziła, że brak wielkiego konfliktu w tym okresie jest niezaprzeczalnym faktem przedstawionym w filmowej sadze i twórcy "Wielkiej Republiki" zamierzają to uszanować. Nie znaczy to jednak, że ten okres nie obfitował w różne wydarzenia. Mimo, że na szerszą skalę wszystko jest w porządku to wciąż mogą pojawiać się różnego rodzaju konflikty, problemy oraz bariery do przeskoczenia. Najprawdopodobniej, w pierwszej fazie, tym zagrożeniem będą tajemniczy Nihilowie oraz nowa rasa Drengirów, a także Jedi sami w sobie.


Skoro rozmówczynią Alexa ze Star Wars Explained była twórczyni książki "Into the Dark" to nie mogło zabraknąć tematu Geode'a, przedstawiciela rasy Vintian przypominającą skałę, oraz pilota Leoxa Gyasi. Claudia przyznała, że często zaczyna tworzenie postaci od swoistej dekonstrukcji postaci znanych z filmów. W pierwszej kolejności przyszedł jej do głowy totalnie spłukany Tony Stark (bohater serii "Iron Man") i ta myśl stała się zalążkiem koncepcji postaci Leoxa Gyasiego. Na późniejszym etapie gładko przeszła do, wspomnianego w innych wywiadach, pomysłu Matthew McConnaugheya osadzonego w latach dziewięćdziesiątych. Bohatera wyglądającego jak skała o imieniu Geode ponoć zasugerował jej partner. Dla Claudii było to ciekawe doświadczenie i wyzwanie - opisywanie reakcji, emocji postaci, która nie może ich wyrazić słowami ani nawet ruchem czy mimiką.
KOMENTARZE (10)

Kathleen Kennedy nagrodzona przez BAFTA

2020-02-03 22:14:20

Wczoraj odbyło się wręczenie nagród BAFTA. Warto wspomnieć, że za najlepszą aktorkę drugoplanową uznano Laurę Dern („Historia małżeńska”). Za najlepszy scenariusz adaptowany uznano „Jojo Rabbit” Taiki Waititiego. Za efekty nagrodzono „1917”, jednym z trzech głównych twórców jest Dominic Tuohoy (nominowany także za „Skywalker. Odrodzenie”).

Ciekawe są też nagrody za całokształt. Za swój wkład w kino brytyjskie nagrodzono Andy’ego Serkisa. Zaś za sprzyjanie akademii - Kathleen Kennedy. Jeszcze ciekawsze jest to, co Kathleen powiedziała po rozdaniu nagród. Przypominamy, że chodziły słuchy iż w styczniu zostanie zapowiedziany kolejny film wraz z wybranym już reżyserem. Styczeń minął, jedyne czego się dowiedzieliśmy, to że film nie będzie powiązany z projektem Luminous, tym samym raczej nie zobaczymy High Republic w kinie. Przynajmniej na razie. Co zatem powiedziała Kathleen? Otóż oznajmiła, że kobieta będzie reżyserem filmu „Gwiezdne Wojny”, a kilka z nich już pracowało nad „The Mandalorian”.



Jeśli chodzi o reżyserię to pracowały dwie. Deborah Chow i Bryce Dallas Howard. Pytanie tylko, czy Kathleen Kennedy nie mając nic do oznajmienia mówi o jakiejś nieokreślonej kobiecie w przyszłości, czy właśnie w ten sposób podpowiada kim jest wybrany reżyser? Swego czasu chodziła plotka, że za adaptację „Knights of the Old Republic” odpowiada Laeta Kalogridis. Może dalej jest coś na rzeczy? No a my czekamy na zapowiedź kolejnego filmu. I tu pytanie otwarte, czy zdradzą coś przed 11 marca 2020, kiedy jest coroczne spotkanie akcjonariuszy Disneya? Jutro (4 lutego) z kolei jest prezentacja dla akcjonariuszy o wynikach za pierwszy kwartał fiskalny 2020, ale nie ma co się nastawiać na zapowiedzi.
KOMENTARZE (21)

High Republic czy Old Republic?

2020-01-14 22:47:21

Czekamy, aż Lucasfilm wywiąże się z nieformalnie danej obietnicy i w styczniu oznajmi nam, kto zajmie się następnym filmem. No i może przy okazji zdradzą o czym może on być. Na razie pojawiły się tylko i wyłącznie plotki o tym, że film może być powiązany z projektem Luminos i dziać się w nowej erze zwanej High Republic (więcej). Ale teraz pojawiły się kolejne plotki, mówiące o Starej Republice. Więc, po kolei.

W obu przypadkach fani jak i dziennikarze starają się znaleźć ukryte zapowiedzi w obecnych książkach, czy komiksach. Stąd właśnie pomysł na erę szczytu rozwoju Republiki (jakieś 400 lat przed „Mrocznym widmem”). Tu nawiązania przede wszystkim pojawiają się w komiksach i książkach.



Wg plotek, nad filmem mieli czuwać David Benioff i D.B. Weiss. Zaś główną osią akcji miało by być eksplorowanie odległych rubieży, czyli jakaś wyprawa odkrywcza. Przypomina trochę „Lot pozagalaktyczny”. Jednak nie to jest najważniejsze. Obaj twórcy „Gry o tron” mieli przygotować ten film, rozpocząć nim erę, natomiast kolejne odsłony nie miały być bezpośrednimi kontynuacjami, a jedynie innymi filmami osadzonymi w tym samym okresie. Generalnie chodzi o to, że Lucasfilm po raz drugi próbuje zrobić, to co zamierzali osiągnąć z projektem Antologii. Tam, pomijając „Łotra 1”, który był dodatkowym i oryginalnym pomysłem Johna Knolla, próbowano zaadaptować model Marvela, w którym powstają osobne filmy, z różnymi bohaterami, jednak ich drogi czasem się łączą, a filmy do siebie nawiązują.

Tego modelu nie udało się wdrożyć w Lucasfilmie. Warto przypomnieć, że jeszcze przed premierą „Hana Solo”, Kathleen Kennedy mówiła, że jeśli film odniesie sukces, to zamiast sequela wpierw dostalibyśmy solowi film o Lando. Do tego w planach były filmy o Bobie Fetcie i Benie Kenobim. Niestety to nie wyszło, a jedyny w miarę satysfakcjonujący model filmowy w Lucasfilmie to trylogie. Te też miały problemy i na razie chcemy od nich odejść. Stąd podejście numer dwa do luźno powiązanych ze sobą filmów.

Tu jeszcze jedna ciekawostka. Podobno jedne z filmów dziejące się w szczecie potęgi Republiki, miały koncentrować się na Jedi, kolejne właśnie nie. Zaś w miarę niezależne produkcje miały dać możliwość reakcji Lucasfilmu na odbiór. I tu warto wspomnieć, że za tymi plotkami przemawia jeszcze jedna rzecz. Poza Benioffem i Weissem, nad swoją niezależną trylogią miał pracować Rian Johnson, natomiast oba projekty miały być w jakiś sposób powiązane. Ten sam okres brzmi całkiem prawdopodobnie. Natomiast jeśli chodzi o Johnsona, to przy okazji nominacji do Oskara, zapytano go o stan jego trylogii. Przyznał, że nadal próbuje się dowiedzieć w Lucasfilmie, co właściwie zamierzają i obecnie nie wie nic.



Inne plotki twierdzą, że Benioff i Weiss pracowali jednak nad filmem osadzonym w Starej Republice, i że mimo ich odejścia, projekt nie pozostał porzucony. Pamiętamy, że tam była mowa zarówno o filmie o genezie zakonu Jedi, jak i jakiejś luźnej inspiracji Rycerzami Starej Republiki. Nowa plotka stawia właśnie na ten drugi temat, źródła zauważają, że Ilustrowany słownik związany ze „Skywalker. Odrodzenie” kanonizuje starożytnych Sithów. Dalej jest mowa, że Weiss i Benioff szykowali jeden film, natomiast Lucasfilm chciał zobaczyć jak on się sprzeda i jaki będzie mieć odbiór, a dopiero wtedy ruszyć z produkcją kolejnego. Jednak jeden film o Starej Republice to trochę mało, więc okres miałby być także eksplorowany w formie serialu telewizyjnego na Disney+.

Obie plotki sugerują, że lepiej poznamy czasy Republiki. Zobaczymy, tylko które. Miejmy nadzieję, że Lucasfilm nie będzie długo trzymać nas w niepewności.
KOMENTARZE (18)

Analiza zwiastuna drugiego sezonu „Ruchu Oporu”

2019-08-18 19:42:02 Różne

Pierwszy zwiastun drugiego sezonu „Ruchu Oporu” już za nami, przyszedł zatem czas na jego analizę. Jak zwykle pomocna okazała się społeczność Twittera, Reddita, Star Wars Explained, Ziemniaczane Pole Komisarza Seva, a przede wszystkim nasi forumowicze, którym dziękujemy za linki i porady.

Jak zwykle trzeba pamiętać o trailerowych sposobach zwodzenia widza: możemy mieć tekst, który niby pasuje do danego obrazka, ale który w ostatecznej wersji może być wypowiedziany gdzieś indziej. Ale na razie mamy tylko zajawkę.



Tym, co od razu rzuca się w oczy - albo raczej w uszy - są okrzyki bohaterów serialu, którzy ewidentnie znajdują się w sytuacji niebezpiecznej i/lub walczą, a na ekranie widzimy tylko logo Lucasfilmu. To nawiązanie do „The Clone Wars” i jednego ze zwiastunów, w którym krzyczały klony.



Zacznijmy od ujęć, które potwierdzają nam informacje od osób, które widziały już pilota. Ujęcie na Bucketa i CB-23 przyglądających się bezkresowi nadprzestrzeni może być samym początkiem drugiej serii, bo pamiętamy, że Kolos będzie uciekał przed Najwyższym Porządkiem. A do tego nie będzie do końca sprawny - sporo oberwał podczas starcia w finale, więc w zwiastunie widać sporo ujęć, w których bohaterowie starają się go naprawić. Jednym z pomocników będzie ulubieniec publiczności, Opeepit, który chyba nadal nie odzyskał ulubionego mopa.



Oczywiście wszystko spadnie na barki kapitana Dozy, który po pierwsze będzie musiał zapanować nad uszkodzonym okrętem. Na ekranie na dole widać napisy w aurebeshu: „DIAGNOSTICS ERROR” („BŁĄD DIAGNOSTYKI”), a na górze „SECTION C” („SEKCJA C”) oraz „HANGAR” z niewidoczną literą. Po drugie, to on będzie odpowiedzialny za utrzymanie morale wśród pasażerów - a z tym będzie problem, bo, jak wspomina Neeku w zwiastunie, brak będzie wody, jedzenia i paliwa. Wiele osób porównuje tą sytuację do tej z serialu „Battlestar Galactica”, w którym załoga okrętu pragnie dotrzeć do mitycznego globu zwanego Ziemią i musi radzić sobie z podobnymi problemami. Przy okazji, na pierwszym planie drugiego obrazka powyżej widać droida, który już przewijał się w tle - ma ksywkę „toddler”. Jak się zdaje, na razie nie ma oficjalnej desygnacji. Na ostatnim obrazku widać także droida tego samego modelu, co 4D-M1N, czyli „niańkę” Torry. Została ona co prawda postrzelona przez Pyre'a, ale maszynę łatwo naprawić. Albo to inna jednostka.



Skoro o paliwie mowa, to może to ujęcie niekoniecznie pochodzące z pilota, niemniej ciekawe: Neeku trzyma pojemnik z coaxium, a czerwony kolor wskazuje, że zaczęło się ono destabilizować, co może mieć dość wybuchowe skutki.



Jak było już powiedziane w ostatnim „Resistance Rewind”, połączenie piraci plus mieszkańcy Kolosa nie będzie zbyt szczęśliwe. Na zajawce widać, że Kragan mimo że pomógł naszym bohaterom pod koniec pierwszego sezonu, będzie próbował wykorzystać sytuację i (być może) namawiać pasażerów do buntu - tutaj w rozmowie z Ciotką Z. Wiemy, że jego kamraci będą mu bezwzględnie posłuszni, ciekawe tylko co takiego zrobi Synara. Po ujęciach z dalszych odcinków wygląda na to, że jednak stanie po stronie drużyny Fireball.



A tu już spoiler - (Spoiler):w pierwszym odcinku na okręt dostanie się (czy właściwie nadal tam przebywał) czarny BB, który po wyjściu Kolosa z nadprzestrzeni będzie usiłował wysłać Najwyższemu Porządkowi koordynaty. Napadnie też na CB, która straci głowę. Na pomoc droidce ruszy Neeku, lecz zostanie złapany. W końcu na miejscu znajdą się Kazuda oraz Torra i dokopią przeciwnikowi, co panna Doza prezentuje na załączonym obrazku.(Koniec Spoilera)



Co tam u Tam? Pierwszy obrazek pochodzi ewidentnie z pilota, bo dziewczyna ma jeszcze na sobie swój strój mechaniczki. I, jak wiemy ze spoilerów, (Spoiler):odcinek będzie się kończył symboliczną sceną, w której dziewczyna będzie się wahać czy założył hełm pilota. W końcu jednak to zrobi.(Koniec Spoilera)



Wygląda na to, że po pilocie pierwszym dużym aktem może być wizyta na oceanicznej planecie - prawdopodobnie Kolos będzie szukał miejsca, gdzie będzie można uzupełnić paliwo i zapasy. Po premierze zwiastuna padały propozycje, że może być to Glee Anselm z uwagi na jej piękno i fakt, że planeta ta - chyba głównie dzięki „Hanowi Solo” zyskuje popularność i staje się czymś więcej niż tylko wzmianką w biografii Kita Fisto. I faktycznie można zaobserwować tu wspaniałe koralowce, ale, jak okaże się poniżej, raczej nie jest to ojczyzna Nautolan. Doza zapewne pośle Asy przodem, a ci natrafią na latające stwory, które niekoniecznie będą przyjaźnie nastawione - w zwiastunie jeden z nich atakuje Freyę.



Tu mamy mieszkańców wodnej planety, co widać po ich opływowej sylwetce, płetwach na łydkach i skrzelach. Ich włócznie są raczej proste, ale będziemy mieć typowy dla Sagi wątek walki (bo do tej rzecz jasna dojdzie) pomiędzy „prymitywnymi” obcymi a zaawansowanym technologicznie wrogiem. W delegację przybędzie Kazuda wraz z Griffem - i, jak przekonamy się dalej, wygląda na to, że asy, których nie mieliśmy okazji dotąd dość dobrze poznać, będą miały swoje własne historie. Talloran sarkastycznie gratuluje Kazudzie bystrości umysłu, gdy ten domyśla się, że stojąca przed nimi kobieta jest przywódczynią. Możemy zgadywać, że to właśnie jest grana przez Lucy Lawless aeosiańska królowa, a zatem jej poddani to Aeosianie. Zapewne Doza będzie chciał negocjować z nią możliwość pozostania na planecie.



Oczywiście mieszkańcy nie zaznają długo spokoju, gdyż Najwyższy Porządek szybko znajdzie drogę do wrogów. W trailerze pada sugestia, że Ryvora będzie pomagała swoim nowym pracodawcom namierzać dawnych przyjaciół. Aeosianie, nazwijmy ich tak, staną jednak do walki na grzbietach latających stworów, wyposażeni we włócznie i osłonięci maskami.



Inny odcinek będzie się dział na śnieżnej planecie, których co prawda w Sadze mamy od groma, ale ta osobliwie przypomina Orto Plutonię, wystarczy spojrzeć na filary w tle (porównanie). Glob ten pojawił się w pierwszym sezonie TCW, gdzie stanowił główne źródło konfliktu pomiędzy Pantoranami a Talzami. Jeśli to faktycznie on, to ciekawie będzie zobaczyć co się stało z nim dalej. Nawiasem, kurtka Torry z jednej strony przypomina tą, którą nosiła Leia w „Imperium”, z drugiej może nawiązywać do kostiumu Padme z „Wojen klonów” Tartakovsky'ego, zwanego „snow bunny”. A ponadto w kokpicie „Fireball” widać kogoś (Kazudę?) próbującego powstrzymać Bugglesa przed wyskoczeniem.



Na tej planecie (znów: spójrzcie na filary w tle) pojawi się latający stwór o kościstym ogonie, na którego natkną się asy... oraz piraci Kragana.



Tu mamy zieloną planetę troszeczkę przypominającą D'Qar, choć nie widać pierścienia planetarnego (aczkolwiek w filmach nie jest on widoczny na wszystkich ujęciach). Wiemy z przecieków, że (Spoiler):po wyskoczeniu z nadprzestrzeni Kolos będzie próbował się skontaktować z bazą Ruchu Oporu, lecz nie uzyska odpowiedzi - prawdopodobnie dlatego, że już rozpoczęła się ewakuacja, a zarazem fabuła „Ostatniego Jedi”.(Koniec Spoilera) Może to też być pokryty gęstym lasem glob, który widać później. Tu padają różne propozycje: być może jest to Troiken, ojczyzna rasy Xexto, który pojawił się w „Age of Rebellion: Han Solo”. Przemytnik natrafił na nim na grupę Gozzów, czyli przedstawicieli gatunku Fliksa, których to widzimy w tymże otoczeniu. Druga opcja to właśnie ich ojczyzna, którą może być planeta Talivar, gdzie żyła matka Fliksa. Inni mówią o Teharze, gdyż ewidentnie zostanie tam rozwinięty wątek Kela i Eili. Jeszcze inni o Onderonie.



Kazuda, CB oraz dzieciaki z Teharu przybędą do miejsca, które wygląda na świątynię. Znajduje się tam też symbol (o którego rozpoznawaniu mówi Kel), który przypomina nieco yin i yang, tyle że zamiast kół i linii składa się z ryby (przywodzącej na myśl karpia koi, czyli kolejny ukłon w stronę kultury wschodu) i węża. Yin i yang oznacza równowagę i dychotomię dobra/zła, mężczyzny/kobiety, słońca/księżyca i tak dalej. Ale żeby było jeszcze ciekawiej, do symbolu feng shui nawiązuje też mozaika w świątyni na Ahch-To, którą Luke pokazuje Rey. Przedstawia ona tak zwanego Pierwszego Jedi, wedle legendy założyciela Zakonu. Wygląda na to, że mimo iż serial nie opowiada o rycerzach, to i tak sprawy związane z Mocą go nie ominą.

Nawiasem mówiąc, Kel i Eila mają nowe stroje, a Kazuda nie.



Niewielka osada, która bardzo wielu osobom przywodzi na myśl Batuu z uwagi na charakterystyczną architekturę, choć podobne budowle pojawiają się właściwie od czasów, gdy na ekranach kin zadebiutowała Tatooine. Jeśli to faktycznie ta planeta, to raczej nie jest to Black Spire, gdyż ta wioska jest po pierwsze za mała, po drugie brak w niech charakterystycznego skamieniałego drzewa - Czarnej Iglicy, od której osada wzięła nazwę. Pojawiła się też myśl, że to to samo miejsce, co w materiałach, które do tej pory zobaczyliśmy odnośnie „The Mandalorian” (porównanie, zwróćcie uwagę na żółte płachty).

Kazuda, jak to Kazuda, nie byłby sobą, gdyby się nie wywrócił, ale w tej scence mamy ważną informację - młodzieniec mówi, że niegdyś był szpiegiem, co może oznaczać, że odcinki o ukrywaniu się mamy za sobą i będzie nieco więcej akcji. Mamy też nowe owoce - ich obecność to poniekąd tradycja w animacjach, miejmy jednak nadzieję, że nie będzie (równie tradycyjnego) poświęconego im odcinka.

Nawiasem, pojazd widoczny na pierwszym obrazku jest bardzo podobny do Star Commutera ze Star Tours, który widzieliśmy też choćby w pierwszym sezonie „Rebels”. Na zwiastunie jest scena, w której Orka, Flix i CB-23 obijają się w jego wnętrzu.


W scenie na tejże planecie (patrzcie na tło) Kazuda, Torra i tym razem Freya spotkają się ze starszą kobietą wyglądającą na szamankę lub inną duchową przywódczynię. Mówi ona o „starożytnym źródle mocy” i wygląda na to, że będzie nim urządzenie, na które natrafi Xiono. Jego piramidowaty kształt przywodzi na myśl technologię Sithów lub znane z KOTOR-ów rakatańskie więzienie umysłu, które - jak głosi nazwa - służyło Rakatonom do więżenia umysłów osób, które uważali za niewygodne, na przykład przestępców.

Jeszcze ciekawsze są symbole w tle. Stworzył je Ralph McQuarrie w latach siedemdziesiątych, ale pojawiły się kilkakrotnie dopiero w nowszych źródłach, między innymi świątyni Jedi na Lothalu, świątyni Sithów na Malachorze, gdzie Ahsoka nazwała je „starożytnym językiem” („Rebelianci”) oraz grobowcu Bane'a na Korribanie (TCW). Prawdopodobnie pokażą się w „Jedi: Fallen Order” - widać je na głównej grafice (tej z mieczem), a także pracach koncepcyjnych (klik i klik). Można je także dostrzec w grafikach z dodatku o Ossusie w „The Old Republic” (klik). Są zatem ewidentnie związane z zakonami Mocy. Zobaczymy jak sprawę przedstawi serial.



W osadzie dojdzie do eksplozji, która - jak możemy się domyślać - będzie związana z owym urządzeniem. Jeśli przyjrzycie się uważnie, to na pierwszym obrazku, mniej więcej w epicentrum wybuchu, zobaczycie coś podobnego do skraplacza parowego. Nie oznacza to oczywiście, że to Tatooine, bo ta technologia była dość rozpowszechniona w galaktyce.



Tu w sumie nie wiadomo do końca gdzie to umieścić, ale kolorystycznie ujęcia pasują do powyższych, choć sytuacja może się też kojarzyć z bestią zillo. Kazuda natknie się na jakiegoś dużego, smokopodobnego stwora, który nie będzie miał zbyt przyjaznych zamiarów.



Kolejny wątek będzie związany z centrum rozrywki/kasynem/klubem należącym do Hutta (popatrzcie na prawą stronę stacji, jest tam logo przypominające naszego nowego bohatera). Znajduje się ono w fioletowej przestrzeni, na co warto zwrócić uwagę, bo podpowiada to mniej więcej które momenty ze zwiastuna dzieją się właśnie tam. Po pierwsze, w zajawce jest Doza mówiący, że asy sobie z tym poradzą, cokolwiek to będzie - może jakaś misja związana z Fazonem i Huttem. Po drugie, pojawia się widoczne wyżej ujęcie, w którym do Torry strzela nowy myśliwiec wyposażony w pięć dysz. W innym z kolei wygląda na to, jakby eskortował ją, Kazudę i Hype'a, więc może do nieporozumienia dojdzie jedynie na początku.



Niektórzy uważają, że Hutt - którego Oficjalna ponownie w swoim artykule określa mianem „nowego” - to dorosły Rotta, ale jest to raczej myślenie życzeniowe, bo wygląd się nie zgadza. Za to bohater jest bardzo podobny do Aroka, jednego z członków pięciu huttańskich rodzin, który pojawiał się parokrotnie w TCW. Trochę nie pasuje za to charakter, bo wydaje się, że mamy tu kogoś zbliżonego bardziej do Grabali z „Freemakerów”. I kogoś, kto dobrze zna Hype'a. A jak znamy Huttów, może to oznaczać, że rodiański pilot miał jakieś porachunki w półświatku. Warto też popatrzeć na nowego droida.



Przyjrzyjmy się nowym postaciom. W zwiastunie parokrotnie przewija się niebieskoskóra kobieta, która być może jest członkinią jakiejś nowej odmiany Niktów - spójrzcie na charakterystyczną „koronę” z kolców dookoła górnej części twarzy. No i trzyma się blisko Neeku, więc może będzie między nimi coś więcej? Wydaje się, że pojawi się we wcześniejszych odcinkach, które najprawdopodobniej będą dotyczyły problemów Kolosa. Wskazują na to dwie rzeczy. Po pierwsze, trzyma ona datapad ze schematem stacji, więc może, podobnie jak Vozo, też jest inżynierem. Po drugie, na powyższym obrazku popychają ją piraci (swoją drogą, pojawiają się też tam kolejni nowi bohaterowie), więc zapewne wejdzie z nimi w konflikt.

Kobieta mówi o planetach, które jedna po drugiej poddają się Najwyższemu Porządkowi. To akurat prawda, bo między innymi ze „Słownika ilustrowanego” do „Ostatniego Jedi” wiadomo, że po zniszczeniu Hosnian wiele rządów było tak przerażonych, że dobrowolnie oddało władzę państwu Snoke'a.



Ten mężczyzna to podobno Hamato Xiono, ojciec Kazudy. Wielu fanów zarzeka się bowiem, że brzmi on jak Tzi Ma, aktor wcielający się w jego rolę. Z drugiej strony, pan Xiono do tej pory nie zaprezentował się jako ktoś sympatyczny (wypominał, może nie do końca niesłusznie, Kazudzie pomoc, którą mu okazał, nazywał Ruch Oporu bandą ekstremistów), a tutaj ostrzega młodzieńca przed łowcami nagród i brzmi, jakby był autentycznie zatroskany. No chyba że to jedna wielka gra, bo sporo osób - z uwagi na jego centrystyczne poglądy - uważa, że był on kolaborantem Najwyższego Porządku. Albo po prostu to ktoś zupełnie inny.

Scena na zwiastunie z łowcami nagród może być specjalnie tak zmontowana, byśmy myśleli, że zobaczymy ich wszystkich naraz, a tymczasem mogą oni pojawiać się w zupełnie różnych epizodach. Ale na razie pracujmy z tym, co mamy. Na pewno wróci Guaviańska Banda Śmierci, której członkowie w pierwszym sezonie ścigali Marcusa Speedstara.



Jest też Sidon Ithano, pirat, przemytnik i przedsiębiorca, a przede wszystkim ulubieniec fanów. W „Przebudzeniu Mocy” ma dość małą rólkę (on i Quiggold mieli przewieźć Finna, gdy chciał uciec od Rey i widma wojny), ale i tak sporo osób przewiduje, że stanie się on swego rodzaju Bobą Fettem trylogii sequeli. Czas pokaże, tymczasem warto sobie uświadomić, że w tym okresie w jego załodze znajdował się już Kix, klon i były żołnierz armii Republiki. O tym, jak się w niej znalazł, przeczytacie w naszym artykule, a najlepiej w opowiadaniu „Crimson Corsair and the Lost Treasure of Count Dooku”. Byłoby szkoda, gdyby twórcy nie wykorzystali okazji pokazania go, biorąc pod uwagę jak popularne stało się TCW.

A skoro o TCW mowa, to fani konfliktu pomiędzy Republiką a Separatystami na pewno zwrócili uwagę na odświeżone modele superdroidów bojowych B2, które przewijają się w zwiastunie. To oczywiście gdybanie, ale po uratowaniu Kiksa załoga Karmazynowego Korsarza miała wyruszyć do byłych twierdz Konfederatów, o których wiedzę posiadał klon. Może widoczne w trailerze B2 będą związane właśnie z Sidonem.



A tu już mamy łowcę nagród pełną gębą - to Iktotchi, czyli przedstawiciel tej samej rasy, co mistrz Saesee Tiin. Zresztą, nie tylko gatunek mają wspólny, bo jego hełm to jasne nawiązanie do tego, który nosił Jedi w „Wojnach klonów”... ale Tartakovsky'ego (porównanie). Mężczyzna ma stylizowaną czaszkę na naramienniku, a w walce posługuje się toporem, który potrafi generować coś w rodzaju wybuchu energii. Dlatego też można sądzić, że mamy tu do czynienia z postacią ujawnioną przez Oficjalną - Aksem Tagrinem. „Ax” to bowiem „topór”, a padają też sugestie, że całe imię to suchar w stylu Ima-Gun Di - „ax to grind” („topór do zgniatania/mielenia”).



Spójrzmy na maszyny. Powrócą standardowe okręty Najwyższego Porządku, to jest TIE oraz krążownik typu Resurgent. Pokaże się także, jeśli wierzyć znawcom, zupełnie nowy model X-winga. Na powyższym obrazku widać w tle jeszcze jakieś transportowce, nieco przypominające GR-75, którymi rebelianci uciekali z Hoth. Nawiasem, obecność maszyn Ruchu Oporu oznacza, że nasi bohaterowie w końcu do nich dołączą.



Yeager też wkroczy do akcji... i wygląda na to, że zaatakuje go jakiś stwór, może jeden z powyższych.



Tu nowa jednostka po prawej. Na drugim obrazku jest coś przypominającego z jednej strony barkę żaglową, z drugiej statek piracki. Ithano miał własną, zmodyfikowaną barkę, choć ta została zniszczona podczas poszukiwań skarbu Dooku.



W „fioletowym kosmosie” w pobliżu placówki Hutta można zobaczyć myśliwiec inny, zdaje się, niż ten omawiany powyżej. Ponadto Kazuda trafi w swojej „Fireball” do bardzo gęstego pola asteroid, gdzie będą ścigać go czerwone jednostki, które pod tym kątem wyglądają trochę jak YT-1300, czyli ten sam model co „Sokół”. Może też wyszły z koreliańskich stoczni? Barwa wskazuje albo na Guaviańską Bandę Śmierci, albo na Karmazynowego Korsarza.



Popatrzmy na Najwyższy Porządek. Tamara chyba będzie miała lekki problem z wojskową dyscypliną, na powyższym obrazku widać jak nerwowo gdzieś biegnie. Prawdopodobnie na jakąś odprawę lub musztrę w hangarze. Albo na przydzielenie maszyny. Dziwi jednak brak jakichkolwiek innych pilotów, można dostrzec jedynie niewyraźne postaci w tle.



Tu mamy starych znajomych: Pyre'a, Tierny... i kapitan Phasmę, która najwidoczniej jeszcze nie zginęła (albo jakimś cudem znowu przeżyła, ale to już mniej prawdopodobne). Oznacza to, że jesteśmy jeszcze w czasie trwania akcji „Ostatniego Jedi”. Ale nie na długo, jak się jeszcze przekonamy.

Jeśli Phasma odejdzie z serialu, być może jej rolę przejmie wspomniany przez Oficjalną generał Hux.



Nowi szturmowcy, którzy, jak wynika z tła, pojawią się na lesistej planecie. Nowi, choć nie do końca, bo po pierwsze ten wariant jeszcze nie pojawił się w kanonie, ale za to u Hasbro. Mowa o mountain troopers, czyli szturmowcach górskich z Black Series, sprzedawanych razem z Kylo Renem i Pyre'em. Po drugie, wydaje się, że źródłem inspiracji był niewykorzystany koncept z „Przebudzenia Mocy”.



Tutaj mamy dwa możliwe scenariusze tłumaczące dlaczego Najwyższy Porządek strzela do swoich. Ten bardziej prawdopodobny to kradzież myśliwca przez siły Ruchu Oporu - motyw bardzo typowy dla Sagi. Drugi to bunt w szeregach, może nawet ze strony Tam. Tylko czy scenarzyści zdecydowaliby się na to tak wcześnie? Zwiastuny przed premierą zawsze pokazują pierwszą połowę sezonu, więc na taką ewentualność przyjdzie nam zapewne poczekać.



Pamiętacie technika radarowego Matta? Jeśli nie oglądaliście „Saturday Night Live” z udziałem Adama Drivera, zróbcie to koniecznie teraz. Wygląda na to, że ta profesja, wraz ze stosownym odzieniem roboczym, stanie się kanoniczna (teraz tylko czekać na Millicent). Swoją drogą, zdaje się, że to ujęcie może pochodzić z tego samego odcinka, co te punkt wyżej. Kazuda i Neeku chyba są razem na pokładzie krążownika i być może przebrali się za techników Najwyższego Porządku, by zdbyć jakieś informacje od wroga.



Jest i Kylo. Tu powracamy do wątku podjętego przy okazji punktu o Phasmie: gdzie dokładnie na linii czasu jesteśmy? Skoro Oficjalna nazywa go już Najwyższym Wodzem, to musiało już dojść do morderstwa Snoke'a. Nie oznacza to oczywiście, że ten epizod będzie się dział już po filmie, bo do jego końca jeszcze trochę zostało, więc Ren mógłby znaleźć pięć minut, by „wpaść”. Tym bardziej, że raczej powinniśmy się spodziewać, że będzie on kimś w rodzaju Dartha Vadera w „Rebeliantach” - kimś, kto będzie występował krótko i raczej gościnnie. Z drugiej strony, „Ruch Oporu” musi w końcu wyjść poza ósmy epizod, a są głosy, które mówią, że nawet będzie stanowił pomost do dziewiątego.

Widać też, że Kylo nauczył się od Snoke'a manipulacji ludźmi na odległość i będzie chciał ukarać Tierny za niekompetencję.



Na koniec ujęcia, które ciężko gdziekolwiek wpasować. Za Yeagerem znajduje się napis „LEADERB”, w całości „LEADERBOARD”, „TABELA WYNIKÓW”, a pod spodem lista nazwisk naszych pilotów. Czyżby chciało im się nadal ścigać nawet w obliczu wojny?



Tu wybucha coś dużego w kosmosie, w tle widać asteroidy. Myśliwiec chyba należy do Yeagera, ale nie widać wyraźnie.



Kazuda kogoś ogłusza. Biorąc pod uwagę jego wrodzone zdolności do posługiwania się blasterem, może to i lepiej, że nie strzela z trybem zabijania. Ale z drugiej strony nadal oznacza to, że poziom przemocy w serialu jest dość niski i rzadko ktoś kogoś pozbawia życia.

To wszystko, co udało nam się znaleźć - a może Wy macie jakieś pomysły i spostrzeżenia? Podzielcie się nimi w komentarzach i na forum.
KOMENTARZE (9)

Nowa gra „Star Wars Resistance Racer”

2019-07-30 13:11:41 Oficjalna

Od jakiegoś czasu gracze mobilni mogą cieszyć się nową grą - „Star Wars Resistance Racer”. Jak sama nazwa sugeruje, jest to wyścigówka, w której możemy wybrać postacie z serialu jako pilotów oraz modyfikować maszyny, którymi latamy. Nie jest to oczywiście arcydzieło cyfrowego świata, niemniej miło, że Oficjalna w jakikolwiek sposób promuje serial. W artykule możemy też wyczytać, że inspiracją dla gry były wyścigi w „Knights of the Old Republic”.

Gdzie tkwi haczyk? Gra jest dostępna na iOS i Androida, ale nie można jej tak po prostu ściągnąć ze sklepu, działa bowiem tylko w aplikacji Disney NOW... która jest niedostępna w wielu krajach świata, w tym Polsce. Poniżej możecie zobaczyć zwiastun i fragment rozgrywki.




KOMENTARZE (7)

P&O 317: Czemu tak mało wiemy o Yodzie?

2019-02-03 08:55:52



Dziś bardziej ogólne pytanie ukazujące wpływ George’a Lucasa na stan uniwersum. Oczywiście jeszcze w czasach przed Disneyem.

P: Dlaczego tak mało wiemy o rasie Yody? Czy to jest jakaś dyrektywa George’a Lucasa?

O: Tak, George Lucas często daje Lucas Licensing wskazówki, by zachować pewne tajemnice, a przeszłość Yody jest jedną z nich, mimo, że wielu autorów prosiło o możliwość jej rozwinięcia. The New Essential Guide to Alien Spieces obchodzi to obostrzenie w sposób dość zabawny, używając terminu „rasa Yody”. Zwłaszcza, że znamy także innych przedstawicieli tej rasy, jak Yaddle w „Mrocznym widmie” czy Vandar Tokare w Knights of the Old Republic. Jeśli kiedyś historia rasy Yody zostanie poszerzona, pomysł zainicjuje osobiście George Lucas.

K: W nowym kanonie także dotychczas nie określono jak nazywa się rasa Yody. Samo pytanie o nią, nie jest już pierwsze w tym cyklu. Wiemy, że Yoda nie jest Whillem i nie pochodzi z planety Grentarik (lub Gentarik). Jedyną rzeczą, który nowy kanon naprawił względem starego, to fakt, że Dooku został ponownie padawanem Yody. To ustalił George Lucas w „Ataku klonów”, jednak zostało to zmienione przez Lucas Licensing, o czym także pisaliśmy w tym cyklu.
KOMENTARZE (9)

Nowa promocja w „The Old Republic"

2018-10-20 16:07:18

W „The Old Republic" pojawiła się nowa promocja. W grze mobilnej „Star Wars: Galaxy of Heroes" pojawiły się postacie z popularnej serii „Knights of the Old Republic". W związku z tym BioWare udostępnia za darmo dwa dodatki do TORa, czyli „Shadow of Revan" i „Rise of the Hutt Cartel". Aby je otrzymać wpiszcie kod REVANSFATE tutaj. Promocja trwa do 2. listopada.

Dodatkowo, we wspomnianej wyżej „Galaxy of Heroes”, od 18 do 25 października można będzie odblokować Revana. Jak to zrobić, dowiecie się tej stronie.
KOMENTARZE (7)

Wyprzedaż na GoG-u

2018-10-17 07:59:27



Grający fani Gwiezdnych Wojen delikatnie mówiąc, nie są w ostatnim czasie rozpieszczani nadmiarem nowych tytułów, w najbliższych miesiącach nie czeka nas żadna duża premiera. W takiej sytuacji pozostaje zwrócić się ku klasyce. Z ciekawą propozycją wyszedł portal GoG.com, na którym przecenione zostały gry ze świata Gwiezdnych Wojen, oraz inne stworzone przez LucasArts.



Wśród przecenionych tytułów znalazły się między innymi:
-Star Wars: Knights of the Old Republic
-Star Wars: Knights of the Old Republic: The Sith Lords
-Star Wars: Empire at War: Gold Pack
-Star Wars: Jedi Knight II: Jedi Outcast
-Star Wars: Jedi Knight: Jedi Academy
-Star Wars: Battlefront II
-Star Wars: Republic Commando


Pełną listę przecenionych gier znajdziecie tutaj.
KOMENTARZE (3)

Fanowski remake KotOR-a skasowany

2018-10-15 13:38:06



Sami nie wiemy, ile takich informacji przekazywaliśmy na przestrzeni lat, ale widocznie za mało. Kolejny fanowski projekt gry ze świata Gwiezdnych Wojen został skasowany. Apeiron to powstający od dwóch lat, remake kultowego Knights of the Old Republic, tworzony przez grupę zapaleńców w oparciu o Unreal Engine 4. Tytuł miał zawierać nowe misje, nowe postacie i planety, ale to wszystko już nieważne, ponieważ Lucasfilm zakazał dalszego tworzenia gry. Lucasfilm wystosował oficjalny list, który zakazuje dalszych prac nad rimejkiem. Dodatkowo twórcy mają usunąć wszystkie własności intelektualne Lucasfilmu oraz zniszczyć cały kod i wszelkie materiały związane z Apeironem. Reakcja firmy była łatwa do przewidzenia i nie powinna dziwić. Tak samo jak nie zdziwimy się, jeśli twórcy w krótkim czasie pojawią się na kickstarterze, czy innym Crowdfunding-owym portalu z informacją, że tworzą "nowatorskie rpg w klimatach science-fiction w oparciu o doświadczenie zebrane przy tym projekcie", ale nie będziemy o tym pisać.
Poniżej możecie zobaczyć treść oryginalnego tweet-a , w którym zaskoczeni twórcy dzielą się sytuacją ze światem, oraz link do listu przesłanego przez Lucasfilm.





I na koniec ostatni zwiastun Apeirona:

KOMENTARZE (21)
Loading..