Spis newsów (Knights of the Old Republic)

Nowa promocja w „The Old Republic"

7

W „The Old Republic" pojawiła się nowa promocja. W grze mobilnej „Star Wars: Galaxy of Heroes" pojawiły się postacie z popularnej serii „Knights of the Old Republic". W związku z tym BioWare udostępnia za darmo dwa dodatki do TORa, czyli „Shadow of Revan" i „Rise of the Hutt Cartel". Aby je otrzymać wpiszcie kod REVANSFATE tutaj. Promocja trwa do 2. listopada.

Dodatkowo, we wspomnianej wyżej „Galaxy of Heroes”, od 18 do 25 października można będzie odblokować Revana. Jak to zrobić, dowiecie się tej stronie.

Wyprzedaż na GoG-u

3



Grający fani Gwiezdnych Wojen delikatnie mówiąc, nie są w ostatnim czasie rozpieszczani nadmiarem nowych tytułów, w najbliższych miesiącach nie czeka nas żadna duża premiera. W takiej sytuacji pozostaje zwrócić się ku klasyce. Z ciekawą propozycją wyszedł portal GoG.com, na którym przecenione zostały gry ze świata Gwiezdnych Wojen, oraz inne stworzone przez LucasArts.



Wśród przecenionych tytułów znalazły się między innymi:
-Star Wars: Knights of the Old Republic
-Star Wars: Knights of the Old Republic: The Sith Lords
-Star Wars: Empire at War: Gold Pack
-Star Wars: Jedi Knight II: Jedi Outcast
-Star Wars: Jedi Knight: Jedi Academy
-Star Wars: Battlefront II
-Star Wars: Republic Commando


Pełną listę przecenionych gier znajdziecie tutaj.

Fanowski remake KotOR-a skasowany

21



Sami nie wiemy, ile takich informacji przekazywaliśmy na przestrzeni lat, ale widocznie za mało. Kolejny fanowski projekt gry ze świata Gwiezdnych Wojen został skasowany. Apeiron to powstający od dwóch lat, remake kultowego Knights of the Old Republic, tworzony przez grupę zapaleńców w oparciu o Unreal Engine 4. Tytuł miał zawierać nowe misje, nowe postacie i planety, ale to wszystko już nieważne, ponieważ Lucasfilm zakazał dalszego tworzenia gry. Lucasfilm wystosował oficjalny list, który zakazuje dalszych prac nad rimejkiem. Dodatkowo twórcy mają usunąć wszystkie własności intelektualne Lucasfilmu oraz zniszczyć cały kod i wszelkie materiały związane z Apeironem. Reakcja firmy była łatwa do przewidzenia i nie powinna dziwić. Tak samo jak nie zdziwimy się, jeśli twórcy w krótkim czasie pojawią się na kickstarterze, czy innym Crowdfunding-owym portalu z informacją, że tworzą "nowatorskie rpg w klimatach science-fiction w oparciu o doświadczenie zebrane przy tym projekcie", ale nie będziemy o tym pisać.
Poniżej możecie zobaczyć treść oryginalnego tweet-a , w którym zaskoczeni twórcy dzielą się sytuacją ze światem, oraz link do listu przesłanego przez Lucasfilm.





I na koniec ostatni zwiastun Apeirona:

Aktualizacja Star Wars: Galaxy of Heroes

20



Star Wars: Galaxy of Heroes to według statystyki pobrań najpopularniejsza mobilna gra w historii Star Wars, o czym twórcy skrzętnie przypominają przy każdej okazji. Ten fakt, chociaż na swój sposób intrygujący, nie jest jednak powodem dla którego piszemy o tej prostej grze na komórki.

Od kilku dni po sieci krąży informacja o najnowszej aktualizacji, wprowadzającej postacie znane fanom Rycerzy Starej Republiki. W grze pojawią się Darth Sion i Visas Marr, czyli bohaterowie jednej z najlepszych gier RPG w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Na tej podstawie wielu fanów wysnuło wnioski o kanoniczności KotOR-a. Oczywiście są to wnioski pochopne, kanoniczność serii czy nawet wspomnianych postaci nie została jak dotąd w żaden sposób potwierdzona. Jedyną pewną rzeczą jest pojawienie się dwóch nowych bohaterów w aplikacji Galaxy of Heroes. Karty postaci możecie zobaczyć poniżej, a o ich zdolnościach specjalnych poczytać na oficjalnej stronie gry.



Odeszli w ciągu roku

10

Drugi listopada to w naszej tradycji dzień zaduszny, czas w którym wspominamy tych, którzy odeszli. Ten rok był szczególnie ciężki, bo poza wieloma zasłużonymi osobami, zmarła też jedna z ikon „Gwiezdnych Wojen”, czyli Carrie Fisher.

Peter Summer (ur. 29-01-1942 – zm. 22-11-2016), porucznik Pol Treidum z „Nowej nadziei” (ten, który zauważył, że szturmowcy pilnujący „Sokoła” gdzieś zniknęli), a także operator dianogi.



Carrie Fisher (ur. 21-10-1956 – zm. 27-12-2016), księżniczka Leia.



Chris Wiggins (ur. 13-01-1931 – zm. 19-02-2017), aktor podkładający głos Mon Julpy z serialu „Droids”.



Richard Portman (ur. 02-04-1934 – zm. 28-01-2017), dźwiękowiec pracujący przy „Nowej nadziei”.



John Forgeham (ur. 14-05-1941 – zm. 10-03-2017), kapitan Bolvan z „Nowej nadziei” (rozkazał swojemu podwładnemu by nie strzelać do kapsuły z droidami).



Margaret Towner (ur. 01-10-1920 – zm. 10-04-2017), Jira z „Mrocznego widma”.



John Cygan (ur. 27-04-1954 – zm. 13-05-2017), aktor głosowy: Dash Rendar z Shadows of the Empire, Luke Skywalker audiobooka „Dark Empire” oraz Canderous Ordo z Knights of the Old Republic.



Andy Cunningham (ur. 13-05-1950 – zm. 05-06-2017), Ephant Mon z „Powrotu Jedi”.



John Mollo (ur. 18-03-1931 – zm. 25-10-2017), kostiumograf „Nowej nadziei” i „Imperium kontratakuje”.

Nowa promocja w "The Old Republic"

13

W związku z wypuszczeniem na konsole Xbox One gry "Knights of the Old Republic" od kilku dni dostępna jest promocja na stronie głównej gry "The Old Republic". Ci, którzy jeszcze nie mieli takiej możliwości i nie grali, mogą tam uzyskać darmowy dostęp do dodatku "Shadow of Revan". Wystarczy wpisać kod REVANRETURNS w tym miejscu. Dodatkowo po wpisaniu go, dostaniecie dostęp do dodatku "Rise of the Hutt Cartel". Wpisanie zaś kodu KOTORSPEEDER pozwoli cieszyć się inspirowanym grą "Knights of the Old Republic" speederem.



Dodatkowo w Cartel Market znajdziecie strój Dartha Malaka za 1650 CC, minimodel statku "Ebon Hawk" z KoTOR za 240 CC, oraz tytuł "Revan's Heir", za 10 CC.

Promocja kończy się 6. listopada.

Temat na forum

Powstaje nowe Knights of the Old Republic od BioWare

cdaction.pl
33



Gdyby ta informacja została już oficjalnie potwierdzona to moglibyśmy świętować jedną z najważniejszych growych informacji roku na tydzień przed Celebration i na długo przed targami E3. Na razie jest to jednak tylko plotka, za to bardzo wiarygodna.
Według informacji zebranych od pracowników trzech różnych studiów BioWare rozsianych po całych Stanach Zjednoczonych, firma BioWare pracuje obecnie nad dwoma różnymi projektami, a jednym z nich jest właśnie nowa część Star Wars: Knights of the Old Republic !

Informacja wyciekła po tym jak "tajne" plany zostały ujawnione wszystkim pracownikom firmy na zwyczajowym korporacyjnym spotkaniu. Studio BioWare Edmonton, wcześniej odpowiedzialne za serie Dragon Age i Mass Effect pracuje nad nową marką quasi-MMO w stylu Destiny, która ma mieć ponoć znacznie większy budżet niż Mass Effect Andromeda, co zaowocuje bogatszym trybem multiplayer. Na razie nie wiadomo czy oznacza to, że kontynuacja Andromedy nie powstaje, czy może zajmie się tym inne studio. Więcej na ten temat mamy dowiedzieć się na E3.

W tej chwili ważniejesze wydaje się, że studio BioWare Austin odpowiedzialne do tej pory za Star Wars: The Old Republic ma pracować nad nowym KotOR-em. Na razie za wiele nie wiadomo, projekt rozpoczął swoje życie jako remake, ale później rozrósł się znacznie ponad to określenie, w nieznanym kierunku. W tej chwili trudno powiedzieć czy grze bliżej do rebootu czy do kontynuacji. W obecnym stanie tytuł jest na etapie prototypowania i trudno określić kiedy informacje o nim zostaną podane szerszej publiczności. Wydaje się, że taki przeciek może przyspieszyć ujawnienie gry światu, jednak na materiały trzeba będzie jeszcze poczekać, raczej dłużej niż do Celebration czy targów E3.

Łotrowe ciekawostki

16

Już niedługo „Łotra 1” będzie można spokojnie oglądać w domowym zaciszu. Przed kolejnym seansem może warto się przygotować, by znaleźć w tym filmie wiele z ukrytych smaczków. Niektóre pewnie już zauważyliście. Natomiast jedno jest pewne, jest ich zdecydowanie więcej niż nam wszystkim się zdaje, a listę poniżej z pewnością da się łatwo poszerzyć.

Niebieskie mleko
Pierwszą ciekawostką łotrową jest pojawienie się jednego z najbardziej znanych napojów z uniwersum „Gwiezdnych Wojen”. Niebieskie mleko, bo o nim tutaj mowa, pojawią się na początku filmu w domostwie rodziny Erso, chwilę po tym jak Galen i reszta dowiadują się o tym, że Krennic ich odnalazł. Nikt już Wam nie powie, że wielkie przygody nie zaczynają się od szklanki mleka: najpierw Luke, teraz Jyn - to argument nie do podważenia.



Wieża obserwacyjna na Yavinie IV
Gdy Jyn Erso i Cassian Andor odlatują z Yavina IV na Jedhę, widzimy ujęcie bardzo przypominające to z „Nowej nadziei”. Na szczycie świątyni Massassich, pełniącej rolę bazy rebeliantów, znajduje się wieżyczka obserwacyjna, w której siedzi strażnik. W oryginale ujęcie nagrano w Gwatemali w Tikal. W rolę strażnika wcielił się Lorne Petersen.
W „Łotrze 1” w postać strażnika wcielił się John Swartz (producent „Łotra 1” i „Przebudzenia Mocy”), który również podłożył głos szturmowcowi w scenie zatrzymania Cassiana, K-2SO i Jyn na Jedhcie (Where are you taking this prisoners?) Sama świątynia w „Nowej nadziei” pełniła rolę bazy Rebeliantów. W „Łotrze 1” awansowała, jest to główna kwatera Sojuszu Rebeliantów. Dla ekipy Garetha Edwardsa odtworzenie tej lokacji było bardzo istotne. Wnętrza w „Nowej nadziei” nagrywano w studiu, zaś sam kształt piramid nagrano w Tikal w Gwatemali. Edwards posiłkował się Wielką Brytanią. Wnętrze nagrano w Cardington, gdzie przerobiono duży magazyn. Reszta zaś to komputerowa kreacja.



Strażnicy Oświeconych
Polskie tłumaczenie może nie jest najlepsze. W każdym razie chodzi o Strażników Whills. De facto to nowa organizacja w „Gwiezdnych Wojnach”, ale sama nazwa to coś, co George’owi Lucasowi chodziło po głowie od dawna. W pierwszych scenariuszach do „Nowej nadziei” pojawia się „Dziennik Whillsów, część I”. Było to także powiązane z tytułem, Whillsowie mieli być narratorami historii, kimś kto ją zapisał i przekazał dalej, jednocześnie nie odgrywać w niej znaczącej roli. Narracyjnie tę rolę ostatecznie przejęli C-3PO i R2-D2 (to analogia do Kurosawy). Lucas nie wiedział, co zrobić ze Whillsami i próbował do nich wracać. Także w „Zemście Sithów”, gdzie Qui-Gon początkowo miał nauczyć się sztuki powrotu zza grobu od szamana Whillsów. Ta koncepcja również nie znalazła miejsca w finalnym scenariuszu. Ostatecznie Whillsowie pojawiają się właśnie w „Łotrze 1”, łącząc oba pomysły. Są strażnikami świątyni, powiernikami wiedzy, którą przekazują, wierzą w Moc, ale daleko im do Jedi.
Istnieje także wielkie prawdopodobieństwo, że Lor San Tekka (Max Von Sydow) również należał do lub znał w jakiś sposób Strażników Whills, a na pewno był członkiem Kościoła Mocy. Natomiast w Jedha City pojawia się więcej grup wyznających Moc. Jakie jest ich powiązanie z Kościołem Mocy, na razie nie wiemy. Temat z pewnością będzie eksplorowany.
Pozdrawiają się też mówiąc o „Mocy Innych”. To znów nawiązanie do oryginalnego scenariusza Lucasa, zanim skrócił to do zwykłej Mocy.
Stare wersje scenariuszy znajdziecie tutaj



Saw Gerrera
Jest oczywiście bardzo oczywistym nawiązaniem, zwłaszcza, że to bohater przeniesiony wprost z „Wojen klonów” (więcej). Ale Saw to jednak coś więcej. Ta postać ma bardzo wiele wspólnego z pułkownikiem Kurtzem z „Czasu apokalipsy”. Zresztą początek „Łotra 1” trochę przypomina ten film. Saw, zupełnie jak Kurtz, jest odszczepieńcem, który prowadzi walkę w sposób bezkompromisowy. Ale wokół niego narosła legenda. Jest tajemniczy, zwichrowany, ale wciąż bardzo potężny i niepokonany, choć w pewien sposób wypalony. Oryginalny „Czas apokalipsy”, czyli „Jądro ciemności”, napisał Joseph Conrad. Pracę nad ekranizacją podjęli Francis Ford Coppola i George Lucas. To właśnie ten ostatni miał być pierwotnie reżyserem tego filmu. Bardzo mu się podobał pomysł walki prymitywnych tubylców z technokratycznymi siłami. Ostatecznie z różnych przyczyn Lucas pozostawił „Czas apokalipsy”, ale kwestię starcia nierównych sił wykorzystał w „Powrocie Jedi” i „Mrocznym widmie”. Gareth Edwards zaś wymienił „Czas apokalipsy” jako jeden z tych filmów, który go inspirował. Analogia między postaciami granymi przez Marlona Brando i Foresta Whitakera jest dostrzegalna.
Jednocześnie podobną rolę Gerrerze wyznaczył Lucas w serialu „Underworld”. Serial doczekał się tylko napisania scenariuszy, niestety nie został do dziś zrealizowany. Pewne pomysły z niego trafiają do nas w różnej formie. Tak właśnie jest z Gerrerą.
W przypadku tej postaci istotne jest także jej powiązanie z Vaderem. Saw też jest miejscami bardziej maszyną, która również czasem wydaje się być zła, jednocześnie pozostał po drugiej stronie barykady.

Kwatera Saw Gerrery
W scenach rozgrywających się w kwaterze Saw Gerrery możemy zaważyć m.in. stół do gry w dejarika. Nie jest to jednak ten sam, który możemy pamiętać z „Nowej nadziei”, ponieważ stworzenia są z materiału drewnopodobnego i przypominają wyrzeźbione figurki. Nawiązanie do gry pojawia się także w „Przebudzeniu Mocy”.

W innej scenie możemy zauważyć twi’lekańska tancerkę, która przypomina Oolę z „Powrotu Jedi”. Wygląd to jedno, ale taniec bardzo przypomina ten z pałacu Jabby, wiele ruchów jest identycznych.
Prawdopodobnie również tam znajdują się na ścianach szkice nawiązujące do „Godzilli” i „Strefy X” Garetha Edwardsa.

Architektura Jedhy
Budynki w Jedha City łączą ze sobą kilka styli architektonicznych. Z jednej strony mamy budowle przypominające trochę pałac Jabby, z drugiej bramę na Jakku (niewątpliwy wpływ Ralpha McQuarrie’ego), jak również są elementy bliskiego wschodu. Tu dużą rolę z pewnością odegrała Jordania, w której nagrywano część scen. Jej najbardziej znany zabytek, czyli Petra (wykorzystana także w „Indianie Jonesie i Ostatniej Krucjacie”) został zbudowany przez Nabatejczyków, ale na ich kulturę wpływali choćby Egipcjanie. Sama kwatera Sawa jest wydrążona w skale podobnie jak Petra. Zaś ulice Jedhda City przypominają trochę arabską medynę.

Nawiązania do Ridleya Scotta
Pierścienie Kafrene były inspirowane „Łowcą androidów” Ridleya Scotta. Pisaliśmy o tym tutaj. Film ten ma dużo więcej wspólnego z Sagą o czym pisaliśmy tutaj.
Wielokrotnie powtarzano także, że jednym z pierwowzorów Jyn była Ellen Ripley z „Obcego”. Natomiast Eadu także jest nawiązaniem do sposobu ukazywania planet w „Obcym – 8. pasażerze Nostromo” Scotta.

Coruscant
To jedna z tych niepodpisanych planet. Widzimy ją tylko i wyłącznie we wspomnieniach Jyn. Dotychczas we wszystkich filmach przed „Nową nadzieją” pojawia się ta planeta. „Łotr 1” się nie wyłamuje.

Nawiązanie do „THX 1138”
W filmie Edwardsa jest ono subtelniejsze niż w filmach sagi. Zamiast przewijania się numeru w tle, mamy raczej rekwizyty przypominające debiut reżyserski Lucasa. W scenie w której Cassian musi wyciągnąć dysk z planami Gwiazdy Śmierci używa pary zacisków, które łudząco przypominają używane przez THX 1138.

„Mały wielki człowiek”
Scena w której Chirrut Îmwe (Donnie Yen) idzie naprzeciw wrogom odmawiając mantrę, w dużej części bazuje na scenie z filmu „Mały wielki człowiek” (1970) Arthura Penna z Dustinem Hoffmanem w roli głównej.



Juggernaut – turbo tank
W „Zemście Sithów” pojawił się HAVW A6 Juggernaut. Na planecie Wobani więźniów transportują pewną wariacją tamtego pojazdu. Teraz to HCVw A9 turbo tank. Z pewnością koła są trochę inne, ale przynajmniej możemy zobaczyć jak to cudo wygląda w środku. Inna sprawa, że pokazuje to jak Imperium przerabia przestarzały już trochę sprzęt, wykorzystując go do innych potrzeb.

Szturmowcy mówią o T-15
W „Nowej nadziei”, gdy Obi-Wan próbuje wyłączyć wiązkę ściągającą, dwóch szturmowców rozmawia o nowym BT-16. Scena jest praktycznie odtworzona w „Łotrze 1”. Tym razem na Scarif, gdy Chirrut i Baze się skradają, szturmowcy rozmawiają o przestarzałym T-15. Ta scena także pojawia się w „Przebudzeniu Mocy”, tam jednak rozmawiają już o wersji 17.

Plany Gwiazdy Śmierci
Gareth Edwards zwyczajnie odtworzył te z „Nowej nadziei”. Wtedy to było cudo techniki komputerowej, dziś w porównaniu choćby z hologramami w „Gwiezdnych Wojnach”, wyglądają dość dziwnie. Chodziło jednak o to, by zachować ciągłość.

Skraplacze wilgoci
Na La’amu na farmie Ersów, tuż za Galenem znajdują się skraplacze wilgoci. Dotychczas widzieliśmy je na planetach pustynnych, czyli przede wszystkim na Tatooine oraz Jakku. Czemu są na La’amu? Oficjalne wytłumaczenie można znaleźć w Przewodniku ilustrowanym, gdzie można przeczytać, że służyły odfiltrowywaniu szkodliwych substancji z wody. Nieoficjalnie to nawiązanie do filmu, które dobrze wygląda.

Alderaan
Najważniejsze nawiązanie to oczywiście Bail Organa mówiący, że wraca na Alderaan. Jak wiemy, tam dopełni swoje przeznaczenie. Istotna jest też rozmowa między Tarkinem a Krenniciem, kiedy mówią o teście, jednocześnie nalega na użycie jednego reaktora, bo chce tylko testu, nie manifestacji. W „Nowej nadziei” nawiązuje do ostatecznego testu, który jest przeprowadzony na Alderaanie.

Mroczny miecz / Miecz ciemności
Podczas sceny w wieży Cytadeli na Scarif Cassian i Jyn szukają nazwy, pod którą mogą się kryć plany Gwiazdy Śmierci. Jedną z nich jest „Dark Saber”, co może być nawiązaniem do „darksabera” znanego z seriali animowanych „Wojny klonów” i „Rebelianci”. Darksaber, znany u nas jako „mroczny miecz” to legendarna broń Mandalorian, którą wykonał Tarre Vizsla, pierwszy Mando w zakonie Jedi. Broń została później wykradziona przez innych Vizslów, którzy użyli jej, aby zjednoczyć klany.
Jednocześnie Darksaber to także Miecz ciemności. W starym, obecnie legendarnym EU, powstała taka broń, na podstawie imperialnych planów. Był to właściwie superlaser Gwiazdy Śmierci latający w kosmosie z minimalną konstrukcją. Ta superbroń pojawiła się w powieści Kevina J. Andersona.



Zamek Dartha Vadera na Mustafar
Sam fakt, że Vader ponownie przemawia głosem Jamesa Earla Jonesa to już wspaniałe nawiązanie. Zresztą kwestia duszenia Krennica znów jest pięknym odniesieniem do „Nowej nadziei”.
Zamek Vadera jest kolejnym elementem, który łączy Prequele z Oryginalną Trylogią. Mimo faktu, że już podczas prac nad „Powrotem Jedi” pojawiła się sala tronowa Imperatora na Coruscant, która przypominała pomieszczenie otoczone lawą. Dopiero przy okazji prac nad „Zemstą Sithów” Lucas mógł powrócić do tego pomysłu. Wówczas wróciła planeta, a właściwie księżyc z płynącą lawą. To był pomysł, który inspirował McQuarriego jeszcze przy „Imperium kontratakuje”. Lucas go podrzucił, ale nie wiedział, jak to wykorzystać. W „Powrocie Jedi” rodził się pomysł zamku Vadera, znów pomysł zarzucony.
Zamek Vadera pojawił się w dawnym EU. Zlokalizowany został na planecie Vjun. Zaś planeta lawy, w „Zemście Sithów” stała się bardzo istotnym elementem przemiany Anakina w Vadera. Ekipa Douga Chianga miała okazję wrócić tak do tych pomysłów McQuarriego, bazując na jego oryginalnych rysunkach i odtworzyć Mustafar. Przeniesiono tu też zamek Vadera.
Jednocześnie zamek Vadera ma być też czytelnym nawiązaniem do świątyni w Jedha City, o czym mówili sami twórcy.
Wg Pabla Hidalga wiemy także, że Mustafar jest istotna w serialu „Rebelianci”. Tam Hera oznajmia nawet, że na „Mustafar Jedi idą zginąć”. Hidalgo także twierdzi, że brak podpisu planety wynika z tego, iż nie chcieli za wcześnie w filmie wyjawić z kim spotka się Krennic. Raczej chodziło o to by widz zaczął spekulować i domyślać się. Po to też była ta scena z bactą w zwiastunie.
Samego Vadera grają poza Jamesem Earlem Jonesem jeszcze dwie osoby: Spencer Wilding i Daniel Naprous. Podczas dokrętek nie było czasu i możliwości by sprowadzić pierwszego, więc zatrudniono kolejnego statystę do tej roli.

Bacta
Podczas wizyty dyrektora Krennica na Mustafar widzimy Vadera w zbiorniku bacty, znany chociażby ze sceny z „Imperium kontratakuje”, której Luke Skywalker leczy swoje rany po pojedynku z Wampą na powierzchni planety Hoth. Kąpiel w takim zbiorniku najprawdopodobniej dodała sił Vaderowi, co możemy zauważyć podczas ostatniej sceny, gdzie w praktycznie w pojedynkę pokonał grupę Rebeliantów. Z drugiej strony bardzo prawdopodobne jest to, że taka kąpiel nie przywraca Vaderowi pełni sił, co widać w „Nowej nadziei”, w której porusza się o wiele wolniej niż w „Łotrze 1”. Jednocześnie mieliśmy okazję obserwować przez chwilę Vadera bez zbroi, trochę podobna scena znajduje się w „Imperium kontratakuje”, gdzie widzimy Lorda Sithów w komorze medytacyjnej.

Kapitan Antilles
Raymus Antilles pojawił się dotychczas w „Zemście Sithów” pod sam koniec, gdy miał wyczyścić pamięć C-3PO, oraz oczywiście w „Nowej nadziei”, gdzie zginął. To postać bardzo niewykorzystana, ale obecna. Podobnie jest w „Łotrze 1”. Bail Organa kazał mu przygotować okręt, a także widzimy jak Antilles dostarcza plany Gwiazdy Śmierci Lei. Tym razem zagrał go Tim Beckmann. W III Epizodzie grał tę postać Rohan Nichol, zaś w IV Peter Geddis.

Wedge Antilles
To dość ciekawe pytanie, był, czy nie był w „Łotrze 1”. I póki co odpowiedź nie została jeszcze udzielona. Na pewno nie ma tam starych ujęć z Dennisem Lawsonem. Ale w „Nowej nadziei” głos Lawsona został zdubbingowany przez Davida Ankruma. Formalnie Ankrum dubbingował głos Czerwonego Dwa. Ankrum także wrócił w „Łotrze 1”, gdzie w czasie bitwy o Scarif podkładał dodatkowe głosy. Więc kto wie, może właśnie jeden z nich to Czerwony Dwa?

Kusza laserowa
To broń, która początkowo miała dodawać klimatu Chewbacce. Potem pojawiła się także na Kashyyyku razem z „Zemstą Sithów”, gdzie używali jej Wookiee. Teraz okazuje się, że to nie jest taka nietypowa broń, w końcu ma ją Chirrut Imwe.

Admirał Raddus
Filmowcy chcieli mieć admirała Ackbara w akcji, ale nie chcieli też go zabić, ani za bardzo ratować. Stąd pewnie pojawił się pomysł, by do niego nawiązać, tworząc innego kalamarianina. Raddus pełni bardzo podobną rolę jak Ackbar w „Powrocie Jedi”, jednocześnie chcąc nadać mu unikalny charakter bohater ten jest pewną wariacją na temat Winstona Churchilla.
Pablo Hidalgo tłumaczył także obecność Tantive’a w okręcie flagowym Raddusa. Podobno wraz z Leią mieli lecieć po Obi-Wana Kenobiego, ale pojawiło się istotniejsze zadanie.

Ukradzenie imperialnych mundurów
To kolejna ze scen, która jest w pewien sposób żywcem przeniesiona z „Nowej nadziei” i wykorzystana w realiach łotrowych. Tam Han, Luke i Chewie czekali, aż szturmowcy wejdą na pokład „Sokoła”, by ich napaść i obrabować z ubrań. „Łotr 1” robi dokładnie tak samo. W obu przypadkach, mając na sobie mundury bohaterowie mogą kontynuować swoją przygodę/misję.





Generał Hurst Romodi
To jedna z największych ciekawostek „Łotra 1”. To postać, która jest obecna w „Nowej nadziei”, dokładniej siedzi w sali konferencyjnej na Gwieździe Śmierci. Widać go tam w dwóch ujęciach. Z przodu, ale siedzi na tyle daleko, że twarzy dobrze nie widać. No i potem z tyłu, widać tylko tył łysiejącej głowy. Postać oczywiście została nazwana i pojawiła się w różnych źródłach. Ale dopiero przy „Łotrze 1” zatrudniono aktora, Andy’ego de la Toura, który wcielił się w tę rolę.

Puste krzesło w „Nowej nadziei”
To kolejny przykład, jak „Łotr 1” zmienia perspektywę. Podczas oglądania „Nowej nadziei” w sali konferencyjnej widzimy jedno puste krzesło między oficerami. Teraz już wiadomo, że należało ono do Orsona Krennica. Są jeszcze dwa inne, obok miejsca gdzie siedzi Tarkin. Jedno pewnie mógłby zająć Vader. Jednak to pojedyncze krzesło bardzo rzuca się w oczy.

Rian Jonhson, Ram Bergman i strzał Gwiazdy Śmierci
Strzał z Gwiazdy Śmierci to oczywiście kolejna rekreacja, tak by był bardzo podobny do tego, co widzieliśmy zarówno w „Nowej nadziei” jak i w „Powrocie Jedi”. Ale w tej scenie jest jeszcze jedna ciekawostka. Otóż oficerami Imperium odpowiedzialnymi za wystrzał są Rian Johnson i Ram Bergman, czyli reżyser/scenarzysta i producent „The Last Jedi”.

Gareth Edwards
Również sam reżyser pojawił się w filmie, a mianowicie jest rebeliantem, które przekazuje plany Gwiazdy Śmierci kapitanowi Antillesowi. Jak sam twierdzi jest to jego ulubiony easter egg z filmu a przy okazji żartuje, że zagrał osobę, która ocaliła całą Rebelię. O tej scenie pisaliśmy tutaj.

Warwick Davis
To już czwarty kinowy film Star Wars tego aktora na koncie. Oczywiście dochodzą jeszcze dwa filmy o Ewokach. Warick Davis grał Wicketa w „Powrocie Jedi”, Walda i uczestnika zakładów w „Mrocznym widmie”, Wollivana w „Przebudzeniu Mocy”. W „Łotrze 1” jest jednym z członków siatki Sawa Gerrery imieniem Weeteef Cyubee. Zaś o tradycji nazywania jego postaci na literę „W” wspominał Pablo Hidalgo.

Jordan Stephens
To gościnny występ. Jordan Stephens z Rizzle Kicks jest muzykiem, który przypadkiem miał tyle szczęścia, że zagrał w „Łotrze 1”. Widzimy go na Scarif. Wciela się w rolę kaprala Tonca, który pomaga Bohdiemu z podłączeniem aparatury na planecie.

Imperium ma przeterminowane kody
To akcja przeniesiona zupełnie z „Powrotu Jedi”. Tam Rebelianci wdarli się na Endor za pomocą starego, acz poprawnego kodu. Tym razem mamy podobną sytuację. Bohdi autoryzuje wlot na Scarif starym kodem, który znał. Nic się nie zmieniło.

Mam złe przeczucie
To jedna z tych kwestii na którą fani czekali. Tym razem mówi to K-2SO, dokładniej gdy wchodzą do cytadeli na Scarif. Od razu jest uciszany przez Jyn i Cassiana.

Nigdy nie mów mi o szansach
Ten cytat co prawda nie pada. Ale powiedzenie Hana Solo samo się nasuwa w scenie w której K-2SO mówi o tym, że szanse na użycie przez Jyn blastera są bardzo duże. Cassian go zbywa, acz cytat z Hana Solo byłby tu pewnie bardzo na miejscu.

Kilka transmisji
Sam fakt, że Jyn nie udaje się przesłać za pierwszym razem kompletu danych, zdaniem Pablo Hidalgo, właśnie ma być odzwierciedleniem słów Vadera o kilku transmisjach wysłanych przez Rebeliantów. Zresztą karta, która Leia wkłada do R2-D2 pojawia się na okręcie Rebeliantów właśnie tylko dlatego, by zgadzało się to z „Nową nadzieją”. Hidalgo twierdzi, że bardzo starali się, by nie było specjalnie rozbieżności między tymi filmami. Mogą one zmieniać perspektywę, ale powinny zachować ciągłość.

Kryształy Kyber
Kryształy Kyber pojawiają się w wielu miejscach w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”, w tym także w serialu „Rebelianci”. W „Łotrze 1” po raz pierwszy trafiają na wielki ekran. Ale ich historia jest zdecydowanie ciekawsza. Wymyślił je początkowo George Lucas. Pełniły rolę MacGuffina w jednej z wcześniejszych wersji scenariusza „Nowej nadziei”. Nazywały się wówczas kryształami Kiber. Ostatecznie George zrezygnował z tego pomysłu, ale gdy Alan Dean Foster zabrał się za pisanie adaptacji „Nowej nadziei” pomysł wciąż jeszcze był żywy. Wówczas jako kryształów w mieczu świetlnym, acz bez podanej nazwy. To również Foster w Spotkaniu na Mimban wprowadził kryształy Kaiburr. To z czasem przerodziło się właśnie w kolejnych dziełach w Kyber, choć oczywiście powiązanie nie musi być aż tak jednoznaczne.
Teraz nie tylko okazały się istotne do budowy mieczy świetlnych, ale odegrały istotną rolę w budowie superlasera Gwiazdy Śmierci.



Doktor Cornelius Evazan i Ponda Baba
Prawdopodobnie jedno z najczytelniejszych nawiązań. Widzimy ich na Jedhzie, gdzie wpadają na Jyn Erso i ostrzegają ją by miała się na baczności. Ciekawe, czy przed wylotem z planety dostali swój dwunasty wyrok?

Dowódcy Złotych i Czerwonych
Do tych ujęć wykorzystano oryginalne klipy z „Nowej nadziei”, najczęściej niewykorzystane. Pisaliśmy o tym tutaj. Dowódca czerwonych Garven Dreis (wcialał się w niego zmarły Drewe Henley) w całości został odtworzony z materiałów archiwalnych. Dowódcy złotych Jon Vander (Angus MacInnes) ma fragment dialogu nagrany na nowo. Dokładniej, gdy mówi o tarczy. Da się to łatwo zauważyć, gdyż te słowa padają, gdy nie widzimy postaci na ekranie. MacInnes faktycznie nagrał je na potrzeby „Łotra 1”.

Eskadra Niebieskich
To kolejny przykład nawiązania do pierwotnej wersji scenariuszy George’a Lucasa. Ta eskadra miała uczestniczyć w zniszczeniu Gwiazdy Śmierci, ale zniknęła wraz ze zmianami scenariusza. Teraz pojawia się na ekranie.
Jako ciekawostkę można dodać, że w książkowej adaptacji Nowej nadziei Eskadra Złotych ostała przemianowana na Czerwoną, a Czerwona na... Niebieską. Dla przykładu Luke stał się Niebieskim 5 a Wedge - Niebieskim 2.
Sama zmiana kolorystyki eskadr w IV Epizodzie wiązała się z tym, że wszystkie sceny kręcono na błękitnym tle co przeszkadzało filmowcom ponieważ X-wingi posiadały niebieskie wstawki na swoim korpusie. To doprowadziło do zmian, tak aby ułatwić życie filmowcom. W scenariuszu, który adaptował Foster, została wersja oryginalna.

Czerwony Pięć
Jak dobrze pamiętamy, taki kryptonim miał Luke Skywalker podczas bitwy o Yavin. W „Łotrze 1” pojawia się wcześniejszy pilot o tym kryptonimie, który ginie w starciu nad Scarif. Niestety niewiele z samego filmu o nim wiadomo. Jego śmierć zwalnia kryptonim Luke’owi i miejsce w eksadrze.

Rebelianckie pilotki
Kobiety zasiadające za sterami myśliwców miały pojawić się już w „Powrocie Jedi” (więcej), niestety pomimo faktu ukończenia zdjęć z nimi, zostały wycięte z ostatecznej wersji filmu (prawdopodobnie pod naciskiem wytwórni). Kobiety jednak wróciły w „Mrocznym widmie”, gdzie jednym z pilotów podczas Bitwy o Naboo jest właśnie kobieta - Bravo 5. W „Łotrze” również możemy oglądać płeć piękną za sterami myśliwców, jedna z nich pilotuje U-winga, który ląduje na Scarif z posiłkami dla Rebeliantów.
Istnieje prawdopodobieństwo, że jest to ukłon twórców, w stronę aktorek, które musiały pożegnać się ze swoim udziałem w finale Oryginalnej Trylogii.

Mundur Krennica
Choć Gareth Edwards twierdzi, że pomysł na biały mundur i czarne zbroje szturmowców miał być inwersją Vadera i jego szturmowców, za strojem Krennica kryje się coś więcej. Po pierwsze wielu fanów będzie widzieć nawiązanie do Wielkiego Admirała Thrawna i jego munduru. Ale warto też przypomnieć mundur admirała Wullfa Yularena z „Nowej nadziei”.

Scarif - nazwa planety
Nazwa planety, na której ukryte były plany Gwiazdy Śmierci powstała przypadkowo. Gary Whitta nadawał nazwy poszczególnym rzeczom, lecz w pewnym momencie choroba uniemożliwiała mu dalszą pracę. Zwrócić się do Garetha Edwards o pomoc, ten zaś stwierdził, że to „wielka rzecz” i potrzebują kawy, po którą poszedł do Starbucka. Tam też siedział i myślał nad nazwą dla planety, która miała pojawić się w finałowym akcie filmu. Wtedy spojrzał na swój kubek i zauważył, że barista pomylił się i zamiast imienia reżysera napisał „Scareth”.
Warto przypomnieć, że takie restauracyjne żarty miały już miejsce w historii sagi. Dotychczas najbardziej znany z nich to Yuuzhan Vong.



RA-7
Trudno mówić o powrocie postaci. Droida tego typu widzieliśmy w piaskoczołgu Jawów w „Nowej nadziei”. W „Łotrze 1” jest w Jedha City.
Zaś podobny do 5D6-RA-7 „czarny” droid jest w bazie na Scariff.

Myszobot
Kolejny bardzo klasyczny droid z sagi. Tym razem widzimy go w bazie na Scarif. Jest niewielki, więc może być ciężko go dostrzec.

Imperialna sonda
Czyli innymi słowy Probe Droid. Widzieliśmy go na Hoth, teraz patroluje Jedha City. Podobnie jak w przypadku innych droidów, musi to być popularny model.

Kurtka Cassiana
Tu znów mamy nawiązanie do „Imperium kontratakuje”. Kurtka luźno bazuje na projekcie kurtki Hana Solo z Hoth.



Braha'tok-class gunship
Określany też czasem jako ROJ BG Ship lub Bill George Ship. To jeden z modeli, które na potrzeby bitwy o Endor zbudował Bill George. Okręt jednak nie podobał się Joe Johnstonowi, więc starano się zminimalizować jego obecność na ekranie. Po prostu był gdzieś w tle. Początkowo miał się pojawić w „Rebeliantach”, ale pracując nad tym modelem poprawiono go i wykorzystano w „Łotrze 1”.

Obi-Wan i jego ukrycie
Choć Ben Kenobi nie pojawia się w „Łotrze 1”, Bail Organa wspomina o nim, jak również sugeruje, że to czas w którym ukrywający Jedi mógłby okazać się pomocny. Dobrze to koresponduje z późniejszym nagraniem do Kenobiego, które znajdowało się w R2-D2. Dobrze wie, że Kenobi jest na Tatooine, bo sam go tam zostawił.

Tarkin i Leia
W tym wypadku trudno mówić o nim jako ciekawostce. To postać. Ciekawostką jest to, w jaki sposób została stworzona i przywrócona do życia (Peter Cushing nie żyje od dość dawna). Podobnie zresztą z młodą Leią, gdzie w obliczu nagłego zgonu Carrie Fisher to odmłodzenie nabiera innego znaczenia. Prawdę mówiąc innego znaczenia nabierają też te wykręty Lei o dyplomatycznej misji na Alderaan. Więcej o cyfrowych postaciach pisaliśmy tutaj.

Powroty Rebeliantów
Jimmy Smits wraca po latach do roli. Właściwie na ekranie pojawia się tylko w kilku scenach, ale to bardzo ciekawy ukłon w stronę prequeli i ciągłości uniwersum.
Analogicznie wygląda sytuacją z Genevieve O’Reilly. Ta została zaangażowana do roli Mon Mothmy w „Zemście Sithów”, ale większość scen z jej udziałem została wycięta z ostatecznej wersji filmu. Pozostała jedynie postacią tła, trudną, acz możliwą do wypatrzenia. Oryginalna Mon Mothma z „Powrotu Jedi”, czyli Caroline Blakiston raczej miałaby problemy by zagrać dużo młodszą wersję samej siebie.
Aktor Alex McCrindle zmarł w 1990, ale jego postać czyli generał Dodonna powraca. Tym razem bez komputera, w tę rolę wcielił się Ian McElhinney.

R2-D2 i C-3PO
Kolejne, krótkie nawiązanie. Droidy pojawiły się zarówno we wszystkich epizodach, jak i kinowym pilocie „Wojen klonów”. „Łotr 1” musiałby być pierwszym filmem bez nich. Nie jest. Widzimy je na chwile w bazie rebelii na Yavinie.



Bor Gullet
Olbrzymia istota z mackami, która ma telepatyczne możliwości. Przypomina to coś? Może Yammoska? Pablo twierdzi, że to tylko zbieżność, bo oba pomysły bazują raczej na klimatach Lovecrafta. Może właśnie dlatego przypomina też trochę wygląd Daleka (z serialu „Doktor Who”) w środku swojej zbroi.

Krzyk Wilhelma
To coś, co występuje we wszystkich filmach z cyklu. Stary, klasyczny dźwięk jest także obecny w „Łotrze 1”. Dokładniej na Eadu, gdy Jyn zrzuca szturmowca po wejściu na platformę.

Nawiązania do serialu „Rebelianci”
Pierwszym nawiązaniem do serialu animowanego „Rebelianci” jest „Duch”, którego można zauważyć na lądowisku w bazie na Yavin 4, a także podczas ataku Sojuszu na Scarif. W bazie możemy także usłyszeć komunikat, w którym Generał Syndulla jest proszona do centrum dowodzenia. Najprawdopodobniej chodzi tutaj o Herę, a nie jak niektórzy mogli myśleć jej ojca - Chama. Niestety w polskiej wersji Generał Syndulla jest “proszony”, co może oznaczać po prostu niewiedzę tłumacza.
Miłośników robota Choppera ucieszy zapewne fakt, że on również pojawia się w filmie - w scenie, w której Rebeliant z centrum łączności biednie do Mon Mothmy poinformować ją o walkach na Scarif.
Takim ciekawym nawiązaniem są też Hammerheady, które oryginalnie pojawiły się w „Rebeliantach” jako nawiązanie do gry Knights of the Old Republic. Więcej o nawiązaniach do „Rebeliantów” pisaliśmy tutaj.

„Szturmuś”, czyli laleczka Jyn i inne zabawki
Podczas poszukiwań Jyn i Lyry Death Trooperzy Krennica odnajdują lalkę, która przypomina szturmowca. Więcej o niej można przeczytać w Przewodniku Ilustrowanym, który jest bardzo dobrym źródłem wielu innych ciekawostek. Znaleźć w nim można cały rozdział poświęcony zabawkom małej Jyn. Wśród nich znajduje się między innymi tooka - kotowate stworzenie znane z seriali animowanych.

Ciekawostki można też znaleźć w artykule o beletryzacji „Łotra 1”.

Ciekawostki zebrali: Lord Sidious, ogór, ShaakTi1138 oraz Hardrada (na forum).

"Rebels" #48 w USA

Różne
15

Jutro wieczorem na stacji Disney XD w USA zadebiutuje kolejny odcinek serialu "Star Wars: Rebelianci", czyli "Through Imperial Eyes". Poniżej opis i fragmenty, a obrazki można pooglądać na ComicBook. W dalszej części newsa liczcie się ze sporymi spoilerami, jeśli nie oglądaliście ostatnich dwóch odcinków.

Obawiając się, że tożsamość rebelianckiego szpiega wkrótce zostanie odkryta przez Imperium, buntownicy szykują plan, aby uchronić go przed złapaniem.





W najnowszym "Reconie" Tiya zdradza, że nagrywała w studiu z innymi Wrenami, więc miała okazję poznać swoją "matkę" i "brata". Rodzina ta przeżywała ciężkie czasy, gdyż Imperium przejęło władzę i wszędzie powsadzało ludzi pokroju Gara Saxona. Dlatego właśnie ich zbroje są szare, co symbolizuje poddanie. Starają się jednak odzyskać godność i wpływy. Co ciekawe, to Ursa jest z klanu Wren - ojciec wżenił się w tę rodzinę, gdyż była potężniejsza od jego rodu. Krownest to jedna z tysiąca planet Mandalorian oraz bastion Wrenów - sami z Mandalory nie pochodzą, raczej zostali "podbici" przez tamtejszą kulturę.

Śmierć Saxona wytworzyła próżnię na szczeblach władzy i Ursa zdała sobie sprawę, że to szansa na odzyskanie wpływów. Część planet to zaakceptuje, bo to pokaz siły, lecz znowu doprowadzi to do wojny domowej. W przyszłości jeszcze do tego dojdziemy.

Zdaniem Tiyi życie Ezry będzie nieco łatwiejsze po odejściu Sabine, bo dziewczyna skończy mu dokuczać. Dla załogi rodzina jest najważniejsza, dlatego żadne z nich nie będzie kwestionować jej decyzji o pozostaniu w domu.

Chopper próbuje przekonać pracowników Lucasfilmu do stworzenia sequela "Łotra", a Pablo odpowiada na kolejne pytanie (zwróćcie uwagę na jego kurtkę z rzymską ósemką), które brzmi: skąd Kanan wiedział o znaczeniu mrocznego miecza, skoro Sabine mu nie powiedziała? Odpowiedź jest prosta: to tak sławny przedmiot, że uczono o nim w Świątyni na lekcjach historii.

Filoni sporo się rozgadał po ostatnim odcinku. W wywiadzie dla Nerdist zauważył, że w "Gwiezdnych Wojach" bardzo często można znaleźć odniesienia do prawdziwego życia. Gdy wraca się do rodzinnego miasta po dłuższym czasie, to jest to ciężkie, a często rodzina nie jest w stanie poznać powracającego dziecka. Sabine dodatkowo martwiła się o sytuację polityczną, bo wiedziała, że gdy zjawi się na Krownesćie, to na planecie zawrze. Przedstawienie w serialu Ursy - matki - było ciekawą możliwością pokazania tego typu postaci zamiast tradycyjnego ojca. Dave chciał jednak, aby jej cechy - na przykład swoiste zimno i stanowczość - przeciwstawiały się typowemu obrazowi żeńskiego rodzica.

Jeśli chodzi o ich zbroje, to pod względem projektu przypominają pancerz Sabine, ale są szare, pozbawione życia, jak zresztą było wspomniane w "Reconie". Ci Mando nie ryzykują tak jak ona. Imperium zakuło ich w symboliczne kajdany i muszą z nimi żyć. Przez to stali się słabi, choć nie zdają sobie z tego sprawy. Źródłem ich słabości jest układ z Imperium - myśleli, że zapewni im to stabilizację, lecz rząd nie dba ani o nich, ani o ich tradycje.



Przyniesienie mrocznego miecza do Wrenów nie oznacza, że zaraz wszyscy dołączą do rebelii, ale to wydarzenie otworzyło pewne drzwi, bo ta broń stanowi symbol. Twórcy zaczęli o tym myśleć już w chwili, gdy zdecydowali się na wprowadzenie Maula do serialu i musieli wrócić do TCW i przypomnieć sobie, gdzie zostało ostrze. Potem narodził się pomysł, by połączyć ten wątek z Sabine i tak powstał "Trials of the Darksaber" - odcinek niemalże w całości poświęcony na trening, który Filoni od dawna chciał zrobić.

Producent parę razy już wspominał, że ma rozrysowaną strukturę Mando na białej tablicy. Co ciekawe, ma też tam opis czasów przed TCW. Zaczyna się od upadku ostatniego Mandalora przed Satine, potem następują jej rządy, aż do przewrotu Maula i końca wojen klonów, gdy władzę na krótko przejęła Bo-Katan - do czasu, gdy nadeszło Imperium.

W rozmowie z ComicBook poruszył temat odchodzącej Sabine. Tego nie było początkowo w planach, ale gdy nadarzyła się okazja, postanowili ją wykorzystać. Już w TCW Filoni nauczył się, że czasem lepiej jest dać postaci odjeść, jak to było w przypadku Ahsoki. Oczywiście nie było to łatwe, ale dzięki temu to mocno poszerza horyzonty. Poza tym dziewczyna dopiero co wróciła do rodziny, a dodatkowo jej przybycie zdestabilizowało równowagę polityczną Mandalorian, więc Sabine czuje się odpowiedzialna. To jednocześnie pokazuje jak bardzo dojrzała. Kanan jest z niej dumny, choć może tego nie mówić na głos.

Czy jeszcze ją zobaczymy? Filoni, jak to Filoni, na początku bezpośredniej odpowiedzi dać nie chciał, ale zaznaczył, że sprowadzał bohaterów z jeszcze większych głębin - wystarczy spojrzeć na Maula. Ostatecznie stwierdził, że nie chce jej fanów przyprawiać o atak serca, więc owszem - jeszcze ją zobaczymy.

Aby już ostatecznie zostawić temat Mando - producent odniósł się jeszcze do wzmianki o wojnie pomiędzy Jedi a Mandalorianami w odcinku "Trials of the Darksaber". Oczywiście sam pomysł wziął się z "Knights of the Old Republic" i mediom towarzyszącym grze, ale w nowym kanonie konflikt ten jest nieco inny. To właśnie dzięki niemu mieszkańcy Mandalory wymyślili swe charakterystyczne zbroje. Gdy starli się z istotami władającymi Mocą, musieli sobie jakoś z tym poradzić, stąd powstał pancerz i cały arsenał. Dave lubi te gry, a poza tym zawsze stara się czerpać z Legend, gdy tylko może.



Przechodząc do innej kwestii: Filoni wypowiedział się także na temat obecności Obi-Wana w serialu (odcinek o nim zostanie wyemitowany 18. marca). Jak ma w zwyczaju, nie chciał potwierdzić, że to on, ale zaznaczył, że jeśli ekipa zbliża się tak blisko postaci filmowych, to musi być to uzasadnione. Nie chce robić tego dla fanserwisu. Kenobi będzie jedynie "gościem" w serialu, ale jego obecność mocno wpłynie na centralne postaci, a konkretnie Ezrę. Jaki to będzie wpływ, twórca nie chciał zdradzić.

Przyszedł jeszcze czas na słówko o Bendu i convorach, o których ostatnio sporo się plotkuje. Sowy ostatnio wystąpiły podczas treningu Sabine w "Trials of the Darksaber", ale tutaj Dave oznajmił, że po pierwsze nie chce "psuć magii" i zdradzać wszystkiego, a po drugie nie zawsze ich obecność musi coś oznaczać. Mel Zwyer, reżyser epizodu, po prostu chciał dodać coś do tła. Niektóre sowy to tylko sowy, ale jedna konkretna jest czymś więcej - a o tym, kto to może być, już pisaliśmy. Jeśli chodzi zaś o Bendu, to trening dziewczyny go zaciekawił, bo nie jest ona wrażliwa na Moc. Nie zna planu rebeliantów i próbuje dociec co chcą przez to osiągnąć. Istota najchętniej pragnęłaby, aby wszyscy dali jej spokój i pozwolili spać, bo jest wcieleniem neutralności.

Wybiegając myślą w przyszłość, Dave powiedział też parę słów o sezonie czwartym. Jego zdaniem sezon drugi, a zwłaszcza finał, "nakreślił linię pomiędzy tym, kim bohaterowie byli, a kim muszą się stać". Natomiast trzeci ma nam pokazać - zwłaszcza w przypadku Kanana i Ezry - jaka może czekać na nich przyszłość. "Wyobraźmy sobie, że przetrwają - to co się stanie?" Teraz, zwłaszcza po doświadczeniach z TCW, producent mocno skupia się na finałach serii i nie chce obiecywać, że będą kolejne, bo w telewizji nigdy nic nie wiadomo. Od początku ma z Kinbergiem przed oczyma cel, do którego chce dojść i tego się trzyma. Nie potwierdził sezonu czwartego (ale o tym wiemy już od września), lecz powiedział, że jeszcze czeka nas sporo przygód. Choćby dlatego, by mogli zrobić nowe włosy dla Sabine.

Na sam koniec temat ogólniejszy: Filoni powiedział dlaczego jego zdaniem prequele są tak ważne dla całej Sagi. Przede wszystkim to od nich wzięło się pojęcie "równowagi Mocy" - mamy przepowiednię o Wybrańcu. I ów balans jest reprezentowany wielorako w nowym kanonie - czy to w postaci Bendu, czy Ezry romansującego z ciemną stroną, czy Kyla, którego "ciągnie do światła", czy wreszcie białych, "neutralnych" mieczy Ahsoki. Jego zdaniem rozdział pomiędzy ciemną a jasną stroną nie zależy od techniki, lecz od intencji, aby być egoistą lub altruistą.

Zapraszamy do dyskusji na forum.

Easter eggi z "Rebeliantów" w "Łotrze 1"

Różne
18

Spora część z nas pewnie jest już za swoim pierwszym (lub kolejnym) seansem "Łotra 1". Nawet podczas pierwszego oglądania można dostrzec, że film jest wprost napakowany aluzjami, odniesieniami i easter eggami, a tutaj skupimy się na tych z serialu "Rebelianci". Nie jest rzecz jasna pewne ile tak naprawdę ich tam jest, a może więcej okaże się po premierze nadchodzących odcinków. I oczywiście blu-raya.

Poniższe easter eggi zostały zebrane z Furious Fanboys, Nerdist, forum TFN-u oraz na podstawie obserwacji własnych i innych fanów. Uwaga, w tekście znajdują się spoilery, również z niewydanego jeszcze u nas "Słownika obrazkowego".

1. "Ghost"



O tym, że "Ghost" pojawi się w filmie, wiemy już od ładnych paru dni. No właśnie, czy "Ghost" to właściwie nie do końca wiadomo, równie dobrze może być to inny VCX-100, ale wydaje się to nieprawdopodobne. Bystroocy fani mogą go wypatrzeć w paru migawkach podczas bitwy o Scarif, podobno udaje mu się uciec razem z częścią floty. Ale wiemy też, że pojawia się wcześniej: można go dostrzec na zewnątrz bazy na Yavinie w chwili, gdy Jyn i Cassian wyruszają na Jedhę. Ujęcie jest od góry, trzeba patrzeć w lewy górny róg ekranu na platformę lądowniczą.

2. Generał Syndulla



To najłatwiejszy easter egg do wyłapania - po przemowie Jyn skierowanej do rady rebelii, na zewnątrz bazy ktoś wzywa "generała Syndullę" przez interkom. W polskiej wersji jest on (ona?) mężczyzną - czy to z niewiedzy tłumacza, czy faktycznego braku potwierdzenia płci tej postaci przez Lucasfilm. Bo jak do tej pory Pablo Hidalgo i reszta uparcie milczą. Tak naprawdę możemy mieć tu do czynienia z trzema przypadkami: może być to wyłącznie zbieżność nazwisk, acz jest to mało prawdopodobne. Może owym generałem jest Cham, lecz znając jego charakter i przywiązanie do ojczystego Rylothu, raczej wolałby wspierać swoich ziomków, a nie większą rebelię. Pozostaje więc Hera, która najwidoczniej za jakiś czas dostanie awans.

Jest szansa, że pannę Syndullę słyszymy w filmie - z napisów końcowych można wczytać, że jej aktorka, Vanessa Marshall, użyczyła "dodatkowych głosów". I faktycznie słychać ją podczas bitwy o Scarif, gdzie rozmawia z dowódcą Złotych na temat zniszczenia bramy. W "Łotrze" usłyszeć możemy też Steve'a Bluma, ale Zeba ani widu, ani słychu, więc jest już bardziej prawdopodobne, że przemówił głosem któregoś ze szturmowców, co robił też w serialu.

3. Chopper



Podobno wiele scen z jego udziałem zostało wyciętych, ale tu przynajmniej mamy potwierdzenie od Pabla: tak, to właśnie największa rebeliancka maruda pojawia się w filmie. Można go dostrzec po lewej stronie ekranu na Yavinie w chwili, gdy rebeliant odpowiedzialny za łączność biegnie przekazać wieści Mon Mothmie. Pozostaje zatem zadać pytanie czy pozostała czwórka rebeliantów z Lothalu również była na pokładzie "Ghosta" w filmie - można zacząć spekulować.

Przy okazji wyjaśniło się dlaczego Chopper z "Rebels Reconu" pojechał do Anglii. A może jego większa niż zwykle złośliwość w programie wynika z faktu, że usunięto z nim sceny. W styczniu, wraz z kolejnym odcinkiem, powinniśmy się dowiedzieć.

4. Hammerheady



Korwety, które zadebiutowały w "Knights of the Old Republic", a potem zostały wprowadzone do nowego kanonu wraz z odcinkiem "A Princess on Lothal". W tym epizodzie rebelianci po raz pierwszy spotykają księżniczkę Leię, która skutecznie wyprowadza w pole imperialnych i zdobywa okręty dla sprawy rebelii. W "Łotrze" odgrywają one kluczową rolę w zniszczeniu pola siłowego dookoła Scarifu - jedna z nich popycha unieruchomiony imperialny niszczyciel, który wpada na bramę.

5. Karabast!



Ulubione przekleństwo Zeba stało się stałym elementem rebelianckiego słownika: podczas bitwy o Scarif Pao na widok AT-ACT-ów (tuż po tym, gdy Chirrut każe Baze'owi uciekać) krzyczy: "Karabast!".

A skoro przy Lasatach jesteśmy, to niektórzy fani twierdzą, że widzieli przedstawiciela tej rasy w kryjówce Sawa. Miałoby to sens, gdyż w odcinku "The Honorable Ones" Kallus wspomina jak pewien lasacki najemnik pracujący na usługach Gerrery brutalnie zabił członków jego oddziału. Podobno należy go szukać po lewej stronie, gdzie patrzy się prosto w kamerę. Inni, to jest ci, którzy widzieli film co najmniej dwa rasy, twierdzą jednak, że na pewno nie jest to Lasat, a nowy kosmita o jasnej skórze.

6. Inne



Podczas szukania dysku z planami Gwiazdy Jyn i Cassian przekonują się, że kryją się one pod kryptonimami takimi jak "Projekt Stratosfera", "Mark Omega" czy "Pax Aurora". Jeden z nich nosi nazwę "Black Saber", czyli "Czarny Miecz". Czyżby nawiązanie do mrocznego miecza, który właśnie w ostatnim odcinku zdobyła Sabine? Warto też zauważyć, że jeden z nadchodzących epizodów nosi tytuł "Trials of the Darksaber". Może tam się coś wyjaśni.

Przechodzimy teraz do wiedzy około filmowej, czyli do informacji, które można wyczytać w różnych publikacjach wydanych z okazji premiery. Od razu trzeba zaznaczyć, że to z pewnością nie wszystkie ciekawostki, ale oto, co udało się do tej pory nam znaleźć: Niebieski Pięć nosi hełm ze zmodyfikowaną wersją feniksa Sabine; Cassian działał niegdyś jako agent Fulcrum, podobnie jak Ahsoka czy Kallus przed nim; wreszcie, w roku 2 BBY, czyli dokładnie w czasie, gdy dzieje się akcja trzeciego sezonu, Saw Gerrera poprowadził misję, by zbadać co się stało na Geonosis - co ładnie wpasowuje się w opisy dwóch nadchodzących odcinków.

"The Star Wars Show" #7

YouTube
5

Największy news z wczoraj i oczywiście w nowym "The Star Wars Show" to informacje o bohaterach "Łotra Jeden", a zwłaszcza o Sawie Gerrerze, w którego wcieli się Forest Whitaker. Okazuje się, że ta postać nie powstała wcale na potrzeby "The Clone Wars", lecz serialu aktorskiego. Ponadto można posłuchać o planach ILMxLAB stworzenia mieszanki rzeczywistości rozszerzonej i wirtualnej, o nowym DLC do "Battlefronta", pooglądać sylwetkę Rey w "LEGO: Przebudzeniu Mocy" i posłuchać wywiadu z twórcami "The Freemaker Adventures", serialu, który zadebiutował w tym tygodniu. W twitterowym plebiscycie na najpopularniejsze gry zwyciężyły takie tytuły jak "Battlefront II", "Knights of the Old Republic" czy seria "Jedi Knight". A zadanie na ten tydzień to przesyłanie vine'ów (oczywiście starwarsowych) z hasztagiem #StarWarsShowVine.

Fani pracują nad reedycją Knights of the Old Republic

9


Star Wars: Knighst of The Old Republic to gra wielka, która na stałę zapisała się w świadomości fanów Star Wars i jest częścią Expanded Universe, której niemal wszyscy życzyliby sobie w nowym kanonie. Jakiś czas temu dostaliśmy nawet możliwość zabrania ze sobą KotOR-a do kieszeni.
Obecnie światło dzienne ujrzała bardzo ambitna inicjatywa fanowska. Zespół Poem Studios ma pomysł na odkurzenie tytułu i przeniesienie go do technologii Unreal Engine 4. Poza samą grafiką twórcy wspominają też nieśmiało o kilku nowych misjach, nowym interfejsie i towarzyszach. Pełna nazwa projektu to Star Wars: Knights Of The Old Republic Apeiron, a po ukończeniu miałby on być dostępny za darmo.
Należy jednak pamiętać, że KotOR to duża i złożona gra, której przeniesienie na zupełnie nową technologię wymagałoby olbrzymich nakładów pracy nawet od profesjonalnego studia, tym bardziej trudno sobie wyobrazić jak miałaby tego dokonać grupa zapaleńców pracujących za darmo. Kolejnym problemem są oczywiście kwestie licencyjne, trudno sobie wyobrazić aby Lucasfilm i Disney pozwoliły na funkcjonowanie takiego tworu. Nie mniej jednak, jak zwykle w takich sytuacjach, trzymamy kciuki i czekamy na efekty prac.

Poniżej możecie zobaczyć pierwsze udostępnione screeny oraz dwie plansze porównujące oryginalną lokację z tą odświeżoną.









"Rebels" #25 w USA

Różne
11

Dziś wieczorem czasu amerykańskiego na stacji Disney XD zostanie wyemitowany kolejny odcinek drugiego sezonu serialu "Star Wars: Rebelianci", zatytułowany "Legends of the Lasat". Poniżej można przeczytać opis i zobaczyć fragmenty.

Gdy załoga "Ghosta" zgadza się pomóc dwojgu uchodźcom, którymi okazują się ocaleli Lasatowie, Zeb musi pogodzić się ze swoją przeszłością, aby pomóc swym ludziom dotrzeć do nowego domu.







"Recon" z tego tygodnia niesie ze sobą sporą dawkę informacji, zwłaszcza o Mandalorianach. Ale zaczynając od Sabine: podawanie drobnych faktów z jej dawnego życia jest celowe, twórcy nie chcą od razu opowiedzieć całej historii. Filoni zaryzykował stwierdzenie, że matka dziewczyny - z tego odcinka wiemy, że była członkinią Straży Śmierci - była w TCW w sali tronowej na Mandalorze w chwili, gdy Maul zabił Vizslę i przejął władzę. Pablo obiecuje zaś, że ostatnie epizody to tylko czubek "Mando góry lodowej".

Filoni potem wyjaśnia jak wygląda wedle niego społeczna struktura Mandalorian, która przypomina piramidę: na samym szczycie znajduje się władca. W filmiku nie ma o tym mowy, ale w jednym z dokumentów na blu-rayu "The Clone Wars" Dave wyraźnie nazwał go tytułem z Legend - Mandalorem. Niżej znajdują się Protektorzy, którzy stanowią swego rodzaju "gwardię królewską" władcy. Jeszcze niżej możemy odszukać domy, będące oddzielnymi frakcjami, takie jak dom Kryze czy dom Vizsla. Każdy dom składa się z klanów i akurat klan Wren sprzymierzył się z Vizslami. Tiya Sircar na polecenie reżysera odrobiła pracę domową i obejrzała TCW, także wie już jak istotny jest fakt, że jej bohaterka ma powiązania właśnie z tym domem.

Hidalgo zdradza, że jedna z niedokończonych historii z TCW opowiedziałaby o wzrastającym napięciu na Mandalorze, które "pozostawiłoby planetę w konkretnym stanie". Gilroy dodaje, że pod koniec wojny była ona prawdopodobnie pod okupacją Republiki, która to ostatecznie przekształciła się w Imperium. A ponieważ Mandalora ma wpływy polityczne i siły militarne, okupant prawdopodobnie znalazł kogoś wśród samych Mandalorian, aby rządził w jego imieniu. Ale o tym dowiemy się w przyszłości.

Na koniec jak zwykle pytanie od fana: czy okręty z odcinka "A Princess on Lothal" to Hammerheady z gry "Knights of the Old Republic"? Są na to dwie odpowiedzi. In-universe to w miarę nowoczesne okręty, ale zaprojektowane na bazie dawnych. Out-universe jasne, to nawiązanie do KOTOR-a, bo wśród twórców jest wielu fanów tej gry.

Na deser MSW ma kilka opisów nadchodzących odcinków. Zawierają one drobne spoilery.

2x13 - "The Call" - (Spoiler):Podczas misji zdobycia paliwa dla rebelianckiej floty załoga pracuje razem, aby ochronić kosmiczne stworzenia przed zagrażającymi ich życiu pracami wydobywczymi na asteroidzie, prowadzonymi przez Unię Technokratyczną.(Koniec Spoilera)

2x14 - "Homecoming" - (Spoiler):Rebelianci kontaktują się z bojownikiem o wolność, Chamem Syndullą, który potrzebuje pomocy w odparciu ataku bombowego na swoją planetę. Podczas opracowywania planu mającego na celu opanowanie i przejęcie krążownika przewożącego imperialne bombowce, buntownicy odkrywają, że Cham może mieć własny plan.(Koniec Spoilera)

2x15 - "The Honorable Ones" - (Spoiler):Po nieudanej imperialnej zasadzce na rebeliantów, Zeb i agent Kallus gubią się na lodowej planecie. Ponieważ Kallus został ranny podczas lądowania kapsuły ratunkowej, musi współpracować z Orreliosem, aby wspólnie przetrwać trudne warunki pogodowe.(Koniec Spoilera)

Zapraszamy do dyskusji na forum.

"The Old Republic: Rescue Mission" - fan film

YouTube
10

Mimo kasacji starego porządku kanonu, fani nadal tworzą własne projekty oparte na Expanded Universe. Tym razem mamy coś dla fanów serii "Knights of the Old Republic". Pod koniec października ubiegłego roku, w internecie opublikowano fan film "The Old Republic: Rescue Mission". Fabuła obrazu skupia się na losach Twi'lekanki Mission i Revana, a ujrzymy w nim również Mandalorian, Jedi i republikański oddział wojskowy. Akcja fan filmu rozgrywa się pomiędzy grą KotOR a powieścią Drew Karpyshyna "The Old Republic: Revan". Film kręcono w Melbourne w Australii.

Plotki o "Rebels" #48

Różne
10

Rebelsowe newsy nabierają tempa; ostatnio dostaliśmy informację o serialowym debiucie księżniczki Lei. Teraz możemy zobaczyć ją w reklamie najnowszego odcinka, "A Princess on Lothal", który zostanie wyemitowany w Stanach 20 stycznia. Przy okazji, fani zidentyfikowali okręty pojawiające się na klipach i zdjęciach jako krążownik klasy Hammerhead z "Knights of the Old Republic" - kolejne nawiązanie do Legend.



Pojawiły się również tytuły i daty emisji odcinków następujących po "Księżniczce na Lothalu". Dotarł do nich serwis Jedi Bibliothek za pośrednictwem strony Zap2it (ta druga strona ma obecnie problemy z wyświetlaniem zawartości), która to okazała się w przeszłości wiarygodnym źródłem. Dobra wiadomość jest taka, że przynajmniej do końca lutego nie czekają nas żadne przerwy.

  • "The Protector of Concord Dawn" ("Protektor Concord Dawn") - 27 stycznia.

  • "Legacy of Lasan" ("Dziedzictwo Lasanu") - 3 lutego.

  • "The Call" ("Wezwanie") - 10 lutego.

  • "Homecoming" ("Powrót do domu") - 17 lutego.

  • "The Honorable Ones" ("Honorowi") - 24 lutego.

Jeśli przyjąć numerację, że "The Lost Commanders" jest pierwszym epizodem drugiego sezonu, to "The Honorable Ones" będzie piętnastym, co oznacza, że poza wyżej wymienionymi czeka nas jeszcze pięć odcinków (20 "zwykłych" epizodów plus podwójny pilot równa się dwadzieścia dwa epizody w sezonie).

Freddie znowu się uaktywnił. Po pierwsze, napisał na Twitterze, że nagrywa odcinek, który będzie "przerażający, zbyt przerażający dla was, dobrzy ludzie". Ukaże się on jednak dopiero w trzecim sezonie. Po drugie, aktor często streamuje gry na Twitchu. Wczoraj, gdy grał w "Fallouta", odpowiedział przy okazji na kilka pytań. Wedle jego słów mamy jeszcze przed weekendem dostać zwiastun drugiej połowy sezonu.



Prinze zdradził, że ten sezon ma w sobie wiele z "Imperium kontratakuje", bo nie kończy się dobrze - czarne charaktery zwyciężają. Będzie bardzo mrocznie pod koniec (początek sezonu trzeciego zresztą też taki będzie), a ludzie mają płakać.

Ezra dojrzewa pod względem fizycznym pomiędzy sezonami 2 a 3, dlatego nareszcie dostanie nowy model. Dantooine "może" się pojawi, zresztą dużo fajnych planet ma się pokazać w kolejnych odcinkach.

Na koniec jeszcze mała ciekawostka: Greg Weisman dość dawno udzielił wywiadu Colliderowi. Zdradził tam, że nie wie za wiele o sezonie drugim (producent odszedł po pierwszej serii), ale dostał scenariusz jednego, konkretnego odcinka skupionego na Kananie. Pojawia się tam bohater, którego autor postanowił umieścić także w komiksowej wersji przygód Jarrusa - owa osoba pojawia się w historiach przedstawiających wojny klonów, zatem istnieje naprawdę dużo możliwości: (Spoiler):Kleeve, devaroniański generał Separatystów, który przetrwał konflikt; Coburn Sear, generał rasy Kage; Janus Kasmir, Kalleranin, który pomógł Kananowi po rozkazie 66 - choć Weisman zasugerował, że to nie on; któryś z klonów lub młodzików; albo też bohater, którego do tej pory nie poznaliśmy - akt "First Blood" nie jest jeszcze zakończony.(Koniec Spoilera)



Zapraszamy do dyskusji na forum.

AMA: Drew Karpyshyn

/r/Fantasy
2

Mniej więcej miesiąc temu w newsie wspomnieliśmy, że 08.10 tego roku Drew Karpyshyn będzie odpowiadał użytkownikom kanału reddit r/fantasy.

Postanowiłem przejrzeć jego wypowiedzi i wybrać dla was to co tyczyło się Gwiezdnych Wojen. Chociaż oczywiście padało wiele pytań dotyczących jego ostatniej ukończonej trylogii i... Mass Effecta. Co by nie mówić, ten tytuł, to uniwersum nadal jest żywe, nadal ma wielu zwolenników i trzy części gry nadal wzbudzają spore emocje.

Ale nie o Shepardzie tutaj mowa, więc zapraszam do lektury:


Co spowodowało, że opuściłeś Bioware przed finałem serii Mass Effect? Twoja nieobecność była naprawdę odczuwalna.

Kanadyjska zima. Poważnie, miałem dość zim w Edmonton. Mieszkałem tam przez większą część mojego życia i zima wygrała. Miałem jej dość. Więc przeniosłem się do Austin. Tam pracowaliśmy nad SWTOR, więc musiałem zostawić ME za sobą. I za każdym razem, gdy między październikiem a kwietniem jestem na polu golfowym, uśmiecham się i poklepuję po plecach za podjęcie tej decyzji.

Czy ktoś z Disneya dzwonił do Ciebie i pytał o jakąś pracę związaną z książkami SW?

Nie. Ale mają mój numer. :) Szczerze mówiąc, to myślę, że jestem postrzegany jako człowiek „Starej Republiki” (w przeciwieństwie do bycia starym republikaninem), a oni koncentrując się na czasach po-filmowych, więc mogę im nie pasować. Albo podążają w innych kierunkach, ale jeśli dostanę ofertę to wracam. Bardzo podobało mi się pisanie powieści Star Wars. A jeśli chcą mnie do pracy przy jakimkolwiek z filmów – OOO TAK! Milion razy tak! Zadzwoń do mnie, a jutro wsiadam do samolotu.

A co jeśli zaproponują Ci pracę, ale będziesz musiał wrócić do Kanady?

To byłoby trudne... ale również bardzo dziwne i mało prawdopodobne. Jeśli tak się stanie, to wtedy będę się o to martwił.

Pierwsze pytanie: czy Ty jesteś tym człowiekiem, którego mogę winić za zmuszenie Mocą Zaalbara do uduszenia Mission, w darksajdowej ścieżce KotORa? Bo jeśli tak, to jesteś strasznym człowiekiem. Niech twoje stopy będą zawsze bose, a ścieżki usłane klockami Lego. To był ostatni raz, kiedy próbowałem odgrywać złą postać. To było po prostu podłe. Nigdy nie dotarłem do zakończenia po Ciemnej Stronie, po prostu zostawiłem grę w tym momencie i poszedłem przytulić mojego starego pluszowego misia, płacząc przez chwilę. Więc jeśli jest to Twoja wina, to w końcu mogę przestać czuć się winnym!

Druga sprawa tak naprawdę nie jest pytaniem. Pierwszy raz poznałem twoje imię grając w Mass Effect 2. Dla tych, którzy nie zauważyli, w Cytadeli można kupić książki autorstwa Drew.

Trzecie pytanie: jesteś uwięziony na bezludnej wyspie z trzema książkami. Wiedząc, będziesz je czytał w kółko, co wybierasz?


Ta mroczne coś to ja. Jest nawet gorzej, idąc tym wątkiem, chociaż tak naprawdę nikt tego nie widział. Jeśli zmusisz Zaalbara do zabicia Mission i potem zabierzesz go ze sobą do Gwiezdnej Kuźni to oszaleje ze smutku i zaatakuje Cię, więc również będziesz musiał go uśmiercić. Ale wszyscy czuli się tak źle w tym momencie, że wczytywali grę ponownie albo porzucali Zaalbara jako kompana, więc nikt tego nie zobaczył.

Dwa – to nawet nie był mój pomysł. Nie wiedziałem o tym do czasu ukazania się gry. Ktoś, prawdopodobnie Patrick Weeks, wrzucił tam tego easter egga (chodzi dokładnie o dwa realne tytuły, opisane w ciekawostkach - przyp. LB)

Trzy: trudne pytanie, nie ma wielu „powtarzanek”. ‘Diuna’ trzyma się nieźle. ‘Tigana’ to niezły mięsisty kawałek epickiej fantastyki z kompletną historią. ‘The Gunslinger’ Stephena Kinga to jedna z moich ulubionych książek, ale jednak trochę krótka.

Czy tęsknisz za Knights of The Old Republic tak jak reszta z nas?

Raczej nie – mam tyle różnych innych projektów zaprzątających moją głowę, że o KotRze myślę bardzo rzadko. Przepraszam.

Byłeś konsultantem postaci Dartha Bane’a w serialu Star Wars Clone Wars? Rozmawialiście z Filonim? O czym? Mark Hamill dał mu głos, co spotkało się z aprobatą dużej części fanów, ale zastanawiałem się co Ty o tym myślisz?

Naprawdę miło było go zobaczyć, ale nie proszono mnie o konsultacje. W hierarchii Star Wars filmy i telewizja stoją tak wysoko nad książkami, że to nawet nie jest zabawne, więc rzadko pytają mnie o coś.

1. Czy zakończenie trylogii Bane’a miałeś w głowie od początku? Czy raczej długo zastanawiałeś się kto ma wygrać finałowy pojedynek?
2. Jeśli czytałeś ‘Dartha Plagueisa’ to co sądzisz o postaci Dartha Gravida?
3. Jeśli mógłbyś stworzyć (lub chciałbyś zobaczyć) mod do KotOR2 w Steam Workshop to co być wybrał?


1. Dopiero kiedy zacząłem trzecią książkę to zdałem sobie sprawę, że będę musiał rozwiązać problem Bane/Zannah. Myślałem o tym wiele zanim rozpocząłem pisanie, ale po ukończeniu szkicu i zaplanowaniu innych rzeczy – wiedziałem już co mam zamiar zrobić.
2. Nie czytałem. Przepraszam.
3. Nie bardzo wiem co się pod tym kryje. Jak już pisałem wcześniej, tak naprawdę nie jestem graczem. Taka prawda. Twoje słowa sprawiły, że poczułem się zażenowany. Proszę bardzo, drwij sobie z NEWBa.

Są jakieś szanse, że powrócisz do pisania jakiś nowych tekstów Star Wars?

Zakładam, że masz na myśli powieści, skoro wróciłem do BioWare i SWTORa. Cieszę się czasem spędzonym z Gwiezdnymi Wojnami i jestem otwarty na wszystkie pomysły, jeśli nadejdą. Ale obecnie nie ma nic takiego na moim radarze.

Kto, Twoim zdaniem, wygrałby pojedynek pomiędzy Darthem Bane’em a Komandorem Shepardem?
Założenia: obydwaj posługują się normalnym ekwipunkiem (bez zbroi orbaliskowej Bane’a itd.) i Shepard może być dowolną klasą postaci. Obydwaj mogą mieć dowolny poziom zaawansowania, oparty o książki/gry.


Nie dam Ci odpowiedzi opartej nawet o versus z tego samego świata, a co dopiero mówić o krzyżowaniu uniwersów!
Nie chodzi tu o żadne prawa czy zasady BioWare – po prostu nigdy nie rozumiałem takich pytań. Więcej moich opinii na ten temat znajdziesz w FAQ

Co myślisz o postaci Revana i jej rozwoju od czasu powstania? Czy jego historia rozwinęła się płynnie tak jak zakładałeś przy tworzeniu, czy może poszedł inną ścieżką?

Szczerze mówiąc nigdy nie przewidywałem jego rozwoju poza granicami oryginalnego KotORa. Revan został zdefiniowany przez gracza i trudno mi było wyobrazić sobie co dalej.
Ale fani chcieliby Revan stał się kanoniczny. Żeby to zrobić, trzeba było dokonać wyborów. I jeśli ktokolwiek miał to zrobić, to chciałem to być ja (Tak, jestem egoistą. Ale niech to cholera, jeśli ktoś inny miałby dotykać moje dziecko!)

Jestem zadowolony z drogi jaką przeszła ta postać w książkach i co stało się z nią w SWTOR. Ale jednak mam odrobinę poczucia winy gdy ktoś mówi mi „Mój Revan był kobietą. I to po Ciemnej Stronie”, ponieważ wiem jak bardzo gracze przykładają wagę do swoich wyborów. Nie mniej jako twórca interesującego Jedi, balansującego na granicy Jasnej i Ciemnej Strony Mocy – JESTEM NA TAK!

Jako osoba, która pisze w wolnym czasie, mam pytanie o Twoje motywacje i inspiracje podczas pisania trylogii Bane’a.

Motywacja: $$$$$$
A na serio – chciałem tylko opowiedzieć historię Star Wars z punktu widzenia darksajdowej postaci. Chciałem pokazać dlaczego Ciemna Strona może przemawiać do bohatera, który od początku nie był psychopatycznym potworem. A potem, z biegiem czasu, nasilać swój wpływ i w takie monstrum go przemienić.

Kiedy pisałeś historię Jedi Knighta w SWTOR to przewidziałeś wątek Imperatora i jego zakończenie w Rozdziale 3czy można się spodziewać, że powróci w jakimś dodatku? Zawsze byłem ciekaw jak daleko i z jakim wyprzedzeniem sięga planowanie takich głównych motywów.

W każdym rodzaju tego typu dużych projektów możesz spodziewać się, że pewne postacie przychodzą, odchodzą i powracają kolejny raz. W tym wypadku to nie było coś co specjalnie zaplanowałem, ale nie byłbym zaskoczony takim powrotem.

Teraz, kiedy już wróciłeś do SWTOR, co jest największym wyzwaniem dla Ciebie i autorów fabuły, która dziać się będzie w środowisku MMO?

Największym wyzwaniem jest wymyślanie takiej ilości treści, by zadowolić nienasyconą żądzę graczy! Naprawdę, jaki cudem levelujecie tak szybko? Jak zaliczacie kontent nad którym pracowaliśmy sześć miesięcy w jeden weekend? Do cholery, co z Was za ludzie?
Znaczy się… dziękujemy Wam za granie w SWTOR, wszyscy w BioWare doceniają poświęcenie naszych fanów.

Czy możesz ujawnić trochę informacji na temat twojej roli w Bioware/SWTOR i czy możesz zdradzić nad czym teraz pracujesz?

Jest jednym z pisarzy w drużynie pracującej nad nową zawartością. Nie mogę powiedzieć nic więcej poza oficjalnymi informacjami.

Jaki fragment EU jest Twoim ulubionym?

OK, na początku pomińmy wszystko co napisałem :)
Bardzo podobał mi się ‘Shatterpoint’ Matthew Stovera. Jest to w zasadzie ‘Heart of Darkness /Apocalypse Now’ w uniwersum Star Wars, z Mace’em Windu w roli głównej. Mocne.

Nigdy nie dawał mi spokoju wygląd Dartha Bane’a. Na oficjalnych rysunkach, ale i fan-artach przedstawiany jest z ciemnymi malunkami/tatuażami wokół swoich oczu, ale nie pamiętam żeby taki opis znalazł się gdziekolwiek w książkach. Możesz to nam wyjaśnić, jak i gdzie to się stało?

Twórca okładki - John Jude Palencar – umieścił je na twarzy Bane’a. Ja nie miałem nic do powiedzenia w tym temacie, chociaż myślę że pierwsza i trzecia książka wyglądają całkiem nieźle. A teraz, gdy trylogia rozeszła się w setkach tysięcy egzemplarzy, w umysłach ludzi utarł się właśnie taki wizerunek.

Jaka jest Twój ulubiony Lord Sithów, o którym nie pisałeś? Zawsze byłem wielkim fanem Exara Kuna, choć pewnie ma to coś wspólnego z jego absolutnie świetnym lighsaberem.

Exar Kun jest wręcz ikoniczny, ale zawsze lubiłem Freedona Nadda. And not just because his name has slang for a testicle in it. (ostatniego zdania nie przetłumaczyłem, przepraszam, ale nie ogarniam o co chodzi - przyp. LB)



I tak to wyglądało. Największym zaskoczeniem była dla mnie informacja, że postać Bane'a ukanonizowały disneyowsko... animowane Wojny Klonów. Właściwie nie wiem czy cieszyć się czy jednak płakać. Ale ten odcinek chyba muszę skądś wygrzebać.

Natomiast trochę szkoda, że nikt nie pocisnął go o powrót do SWTOR biorąc pod uwagę wrzucenie tej części uniwersum do kosza. Niby pisał o tym na swoim blogu, niejako po kasacji EU (news), ale wtedy też był w innej sytuacji. Może faktycznie na samym końcu zostają $$$$$...

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.