Spis newsów (IMAX)

Kolejne ujęcia z „Hana Solo”

13

Dziś odbędzie się uroczysta premiera „Hana Solo” w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem promocja filmu trwa. W programie Jimmy’ego Kimmela pojawili się Alden Ehrenreich, Woody Harrelson oraz Phoebe Waller-Bridge. Poza niewiele wnoszącymi rozmowami, pokazano tam fragmenty dwóch scen. Zarówno rozmowy jak i sceny można zobaczyć poniżej.







W sieci także pojawiły się nowe plakaty. Tym razem jeden, który reklamuje „Hana” w parkach Disneya oraz drugi z IMAX.

Garść wieści o „Solo”

Różne
14

Po wczorajszym Dniu „Gwiezdnych Wojen” zebrało się trochę wieści na temat „Hana Solo”. Zacznijmy od danych liczbowych - jak donosi Hollywood Reporter, film zajął drugie miejsce pod względem przedsprzedaży biletów w ciągu pierwszych 24 godzin. Tym samym ustępuje jedynie „Avengersom: Wojnie bez granic”. Forbes z kolei przewiduje, że „Solo” zarobi 160-170 milionów w weekend otwarcia (a w Stanach jest to długi weekend związany z Dniem Pamięci), co stanowiłoby rekord - poprzedni należy do „Piratów z Karaibów: Na krańcu świata” (153 miliony).

My na film jeszcze trochę poczekamy, ale w Los Angeles premiera odbędzie się już 10 maja, a 12 będzie miała miejsce konferencja prasowa z filmową ekipą, która następnie ruszy do Cannes na europejską premierę w dniu 15 maja. Tego samego dnia zostanie zniesiony ban na recenzje, także jeśli ktoś unika spoilerów, powinien od tej daty szczególnie uważać.

Variety dotarło do nowego chińskiego plakatu i potwierdziło, że „Solo” będzie miał swoją premierę w tym kraju tak jak w większej części świata 25 maja. Tylko, jak wiemy, pod zmienionym tytułem „Ranger Solo”, choć Variety tłumaczy go w swym artykule jako „Knight Errant Solo” („Błędny rycerz Solo”). Tekst pod tytułem głosi: „Niepohamowany bohater. Nadzwyczajni partnerzy”.



Akcja „Roar for Change” odniosła ogromny sukces, bo w ciągu zaledwie nieco ponad doby udało się zebrać milion dolarów. Teraz pieniądze zostaną przekazane UNICEF-owi, który wesprze niedożywione dzieci na całym świecie.



Ron Howard pojawił się wczoraj w kilku programach telewizyjnych. W „Good Morning America” opowiedział, że Han będzie poszukiwał swojej wolności, a jego otoczenie i relacje z innymi ostatecznie zdefiniują go jako osobę. Zdradził też drobny spoiler z pierwszego spotkania przemytnika z Chewbaccą: (Spoiler):na początku niekoniecznie będą się lubić.(Koniec Spoilera) Jeszcze przed premierą pierwszych SW spotkał się z Lucasem, który opisał mu nadchodzący film jako „Flasha Gordona z fajnymi efektami specjalnymi”. Gdy Ron obejrzał go po raz pierwszy, był tak zachwycony, że po wyjściu z kina od razu stanął w długaśnej kolejce, by zobaczyć go jeszcze raz tego samego dnia.



W „The Late Show with Stephen Colbert” reżyser mówi, że gdy dostał propozycję pracy nad „Solo”, to był zachwycony scenariuszem, który jego zdaniem jest tak dobry dzięki Kasdanom. Lawrence, jeszcze przed kupnem firmy przez Disneya, rozmawiał z Lucasem i Kennedy i najbardziej podobał mu się pomysł opowiedzenia o życiu Hana. Jego historia przedstawiona w scenariuszu bardzo Howarda zaskoczyła. Gdy przyszedł na plan po odwołaniu poprzednich reżyserów, zastał tam nie tylko piękną scenografię, chodzących dookoła obcych i droidy, lecz także chaos, więc od razu zaczął go ogarniać. Kiedy na plan wpadł Lucas, to wszystkim opadły szczęki, a potem Maker zasugerował zmianę w jednej scenie, na co Ron ochoczo przystał. Na koniec mamy nowy „trailer”.



Alden, Donald, Emilia i Chewie zrobili krótką reklamę dla IMAX-a.



Kompozytor John Powell potwierdził na swoim Facebooku, że muzyka (a konkretnie motyw Chewbaccy) użyta w klipie „190 Years Old” pochodzi z filmu.



Ukazała się nowa karta Topps z Qi'rą i Drydenem Vosem, a także wyciekły zdjęcia i nazwy pojazdów z filmu. Można je pooglądać tutaj.



Co z tym zwiastunem?

42

„Ostatni Jedi” powoli kończy swoją kinową przygodę. W Chinach został ściągnięty z ekranów po dwóch tygodniach. Od kilku dni chodzą słuchy, że zwiastun „Hana Solo” jest już tuż, tuż. Może niekoniecznie już zaraz, ale niebawem.

Potwierdza to między innymi Anthony Breznican, który nie raz udowodnił swe dobre relacje z Lucasfilmem.



Inne źródła wskazują, że zwiastun trafił już do IMAXów. Tam czeka na premierę, która ma odbyć się niebawem. W weekend wchodzi nowy „Więzień labiryntu”, podobno właśnie do tego filmu dołączono zwiastun „Hana Solo”. Jeśli te plotki są prawdziwe, to zwiastun zadebiutuje albo w środę albo w czwartek w sieci. Jeśli nie to być może zostanie poczekać na Super Bowl (czyli do 4 lutego).

I tu bardzo ważne słowo – „zwiastun”. Tym razem jakoby nie będzie zwiastuna zajawkowego, tylko od razu pełny. Disney i Lucasfilm nie mają czasu na lekki marketing, muszą zacząć działać intensywniej.

Z innych plotek, podobno fragmenty „Hana Solo” były już pokazywane na imprezach dla licencjonobiorców (np. w Monachium). Pierwsze reakcje są bardzo dobre. Dodatkowo podobno mamy być bardzo zadowoleni z głównego szwarccharakteru. Tu można sobie gdybać, czy to postać, która już znamy. Jeśli tak, to chyba największe szanse mają Boba Fett i Darth Vader. Fett podobno pojawia się w zestawach zabawek, więc może to właśnie o niego chodziło?

Czyli jeśli wszystko pójdzie zgodnie z zapowiedziami, w ciągu paru dni zobaczymy „Hana Solo”. Warto przypomnieć, że niebawem rozpoczną się też dokrętki do filmu. Ron Howard i jego ekipa wrócą na plan, ale tym razem chodzi głównie o poprawki techniczne. Premiera majowa nie jest zagrożona.

Czwarty plakat IMAX

10

Pojawił się już czwarty plakat Ostatniego Jedi z IMAX. Warto śledzić profile IMAXa by zobaczyć, kiedy można taki plakat dostać. Poprzednie znajdziecie tutaj: pierwszy, drugi, trzeci.

Rian Johnson zdradza kolejne kulisy filmu. Otóż przyznał on, że scenę w której Holdo żegna się z Leią przepisał z udziałem Carrie Fisher i Laury Dern. Długo na jej temat dyskutowali, w końcu uległ aktorkom. I jak przyznaje reżyser, jest to bardzo dziwne pożegnanie, zwłaszcza jak się teraz to ogląda, gdy już nie ma Carrie.

Johnson porównał żartem wracającą do życia Phasmę z Kennym z „Miasteczka South Park”. Zobaczymy, czy tym razem zginęła na dobre.

Producent Ram Bergman opisując trudności VIII Epizodu wspomniał o zatrudnieniu Franka Oza. Chcieli utrzymać obecność Yody w sekrecie, więc trzeba było Oza namówić, by zgodził się nie ujawniać angażu. Wiązało się to także z tym, że jego nazwisko nie pojawiało się materiałach reklamowych, ale jak już przyjechał do Pinewood to był pod ścisłą ochroną. Nawet jeść musiał w biurze, by przypadkiem nikt nie zobaczył go w pobliskiej restauracji.

Na koniec jeszcze ciekawostka. Otóż reżyser Edgar Wright upublicznił swoją wizytę na planie „Ostatniego Jedi”. On, jego brat Oscar, a także Joe Cornish i Leo Thompson byli na planie 23 czerwca 2016 i zagrali członków Ruchu Oporu. Spróbujcie ich znaleźć. Zdecydowanie najłatwiej wyłapać Garetha Edwardsa, który siedzi w okopie na Crait.

Trzeci plakat IMAX, drugi weekend i spadek po Lucasie

32

Za nami drugi weekend „Ostatniego Jedi”, zarówno trzydniowy, jak i czterodniowy (ze świątecznym poniedziałkiem). Film Riana Johnsona nadal świetnie radzi sobie zarówno na rynku amerykańskim, jak i reszcie świata. Niestety film zanotował też bardzo duże spadki popularności. Wynik drugiego weekendu w USA (bez poniedziałku) to 68 milionów USD. Spadek wynosi 68,9 % to dość dużo, ale VIII Epizod ratują wartości liczbowe. Dla porównania „Łotr 1” w analogicznym okresie zarobił 64 miliony USD (spadek 58%). „Przebudzenie Mocy” J.J. Abramsa jest obecnie poza zasięgiem „Ostatniego Jedi”, w drugi weekend zarobiło 149 milionów USD (spadek 39%).

Jeśli doliczymy poniedziałek, to w weekend w USA film Johnsona zarobi jakieś 100 milionów USD. Sumarycznie „Ostatni Jedi” ma już na swoim koncie 777 milionów USD, z tego 397 milionów USD w USA, resztę w pozostałych krajach. Tam dalej króluje, a warto jeszcze przypomnieć, że na np. chińską premierę dopiero czekamy.



Tymczasem, jakby ktoś chciał obejrzeć film ponownie, to jest już trzeci plakat IMAXowy. Warto śledzić profile IMAXa, by dowiedzieć się, gdzie i kiedy można ów plakat dostać. Poprzednie plakaty są tutaj: pierwszy i drugi.



Na koniec warto jeszcze poświęcić chwilę jednej kwestii. Otóż jak mówi Rian Johnson, obecnie w Lucasfilmie plan na całą trylogię sequeli jest dość prowizoryczny. Reżyserzy i scenarzyści właściwie mogą zrobić, co im się podoba, o ile zatwierdzi ot Story Group. Ale nie zawsze tak było. Gdy nad projektem sprawował opiekę jeszcze George Lucas, czyli koło 2013, rozpisywano cała trylogię, a także pod jego okiem powstawały pewne koncepty. Jednym z nich był właśnie stary Luke Skywalker, który zaszywa się na jakiejś odległej planecie, gdzie znajduje się akademia Jedi. To nie znaczy, że od razu w niej tam uczył. Raczej też przez pewien czas chciał się odciąć od wszystkiego, ale ostatecznie w VII Epizodzie trenował w niej Kirę. Kira stała się Rey, a Kasdan i Abrams zarzucili pomysł szkolenia u Luke’a w „Przebudzeniu Mocy”. Chcieli mieć więcej Hana w filmie i to jemu przypadła rola mentora. Luke zaś lepiej niż nauczyciel sprawdził się jako osoba, której wszyscy szukają. Jak się okazuje te koncepty Lucasa nie przepadły do końca. Johnson do części z nich wrócił i rozwinął we własny sposób. Powyżej pomysł jak mogła wyglądać pierwsza świątynia Jedi wg artysty koncepcyjnego - Jamesa Clyne’a.

Drugi plakat z IMAX, mam złe przeczucie i coś o rodzicach Rey

40

Ujawniono drugi plakat z IMAX do „Ostatniego Jedi”. Czekają nas jeszcze dwa. Pierwszy pokazano jeszcze w październiku.



W dalszej części mogą znajdować się pewne spoilery.

Każdy z dotychczasowych filmów z cyklu pojawia się jedno zdanie. „Mam złe przeczucie”. Zabrakło go wprost w „Ostatnim Jedi”. Choć Rian Johnson twierdzi inaczej. Jego zdaniem, to BB-8 wypowiada, a raczej wygwizduje tę kwestię na początku filmu, gdy razem z Poe bierze udział w brawurowej akcji.



Poniżej „Mam złe przeczucie” w poprzednich filmach.



Johnson wypowiedział się także o kwestii rodziców Rey. Twierdzi, że zobaczymy jak to wyjdzie w Epizodzie IX, bo przecież wiele prawd jest prawdziwych tylko z pewnego punktu widzenia. Choć jak sam przyznaje, jego zdaniem Kylo Ren wierzy, że mówi prawdę, a Rey mu uwierzyła. Rianowi zależało, by Rey nie dostała prostej odpowiedzi. Zresztą publiczność także oczekiwała, tego, by podać na tacy, iż Rey jest córką tego i tego. Rey nie mogła dostać łatwej odpowiedzi, to miało być dla niej trudne. Zaś Kylo Ren wykorzystuje ten fakt, by ją osłabić.

Nowe materiały promocyjne i zdjęcie admirał Amilyn Holdo

25

W listopadowym numerze magazynu ELLE ukazał się artykuł o aktorce Laurze Dern, która w „Ostatnim Jedi” wciela się w rolę admirał Amilyn Holdo. Przy okazji zaprezentowano jej nowe zdjęcie:


Amilyn Holdo


Na twitterowym profilu sieci kin IMAX zamieszczono nowy plakat, na którym Rey jest w czerwonym płaszczu (nawiązuje on trochę stylem do tych zaprezentowanych pod koniec września):



Natomiast na oficjalnym twitterowym profilu Star Wars zamieszczono drugie animowane promo - przedstawiające Kylo Rena (o Rey pisaliśmy tutaj):



Pojawiło się także promo z Lukiem:



I BB-8:

IMAX podgrzewa atmosferę

34

W niektórych kinach IMAX stanie niedługo reklama związana z „Ostatnim Jedi”. Przejść będzie można pomiędzy postaciami podzielonymi na dwie strony konfliktu. Nie byłoby w tym nic zaskakującego gdyby nie rozlokowanie jednego z bohaterów. Przyjrzyjcie się gdzie na tej reklamie znajduje się Luke Skywalker.



Część osób zaczyna już w mediach społecznościowych spekulować na temat tego, że Luke może nie okazać się tak jednoznaczną postacią jakby się wydawało. Niektórzy przywołują wywiad, który Mark udzielił na temat swojej roli i w którym nie zgadzał z wyborami jakie Luke w filmie podejmuje. Czy jest w tym ziarno prawdy, czy jest to tylko podgrzewanie atmosfery, dowiemy się za dwa miesiące.

Plakat „Ostatniego Jedi” z IMAX

11



Dziś ruszyła sprzedaż biletów na „Ostatniego Jedi”, zarówno u nas jak i zagranicą. W większości kin można tylko kupić bilet, ale niektóre mają dodatkowe bonusy. Kina IMAX w sieci Regal Cinemas (USA) do biletu dokładają specjalny plakat. Dodatkowo bilety będą kolekcjonerskie, trzy różne obrazki przez trzy tygodnie.



Warto przypomnieć, że podobne plakaty pojawiły się w amerykańskich IMAXach przy premierze „Przebudzenia Mocy”. W polskich także można było je dostać, w ramach specjalnych pokazów w kolejnych tygodniach wyświetlania. Zobaczymy jak to będzie wyglądać tym razem.

Weekend 40-lecia – „Atak klonów”

9



Kontynuując obchody 40-lecia sagi, tym razem weekend poświęcimy drugiemu Epizodowi, czyli „Atakowi klonów”.



Dziś „Atak klonów” ma już 15 lat, w co czasem trudno uwierzyć. Zdjęcia rozpoczęły się w Sydney 26 czerwca 2000. Film trafił do kin 16 maja 2002 i była to prawdziwa rewolucja w dystrybucji. George Lucas wymarzył sobie, by jego obraz wchodził do kin na całym świecie prawie w tym samym czasie. Coś, co dziś jest już normą, wtedy wydawało się niemożliwe. Na filmy w kinach w Polsce trzeba było czekać parę miesięcy względem amerykańskiej premiery. Wszystko za sprawą cięcia kosztów i wykorzystywania zużytych na zachodzie kopii filmu, które trafiały między innymi do naszego kraju. Jednocześnie w obliczu tak piractwa, jak i rosnącego znaczenia rynku DVD, opóźnienie wydawało się być kuriozalnym anachronizmem. Lucas chciał z tym walczyć, z dwóch powodów. Pierwszy to oczywiście walka ze stratami finansowymi, drugi który jeszcze bardziej go napędzał, to cyfrowa rewolucja. 20th Century Fox nie był chętny tej zmianie, ale ostatecznie uległ presji George’a. Ten zaś chciał nawet, by film trafił tylko do kin z cyfrowymi projektorami. Niestety, powtórzyła się historia z „Nowej nadziei”. Tam filmy w wersji stereo grano w nielicznej liczbie kin, tu było podobnie. W każdym razie „Atak klonów” był pierwszym filmem, który miał globalną premierę kinową. Wcześniej w 2001 Lucasfilm przeprowadził test, wydając jednocześnie na VHS „Mroczne widmo”. Okazało się, że da się to zrobić. Światowe kino bardzo szybko przejęło model Lucasa. Jakoś po sukcesie studia nagle przestały kręcić nosem na takie „fanaberie”.



Druga wielka rewolucja to cyfrowość. George chciał nakręcić ten film bez użycia taśmy filmowej, w całości na cyfrowych kamerach. Jeśli chodzi o główny nurt kina to był prekursorem. Pierwszym, który się za to zabrał, ale ponieważ od 2000 do 2002 minęło dwa lata, to nie „Atak klonów” dzierży palmę pierwszeństwa. Francuski film „Vicocq”, mimo, że nakręcony później, jako pierwszy film nakręcony cyfrowo wszedł na szerokie ekrany. Jednak z filmów amerykańskich to właśnie dzieło Lucasa jest rewolucyjne pod tym względem. Dziś kręcenie na taśmie stosują albo reżyserzy, którzy chcą osiągnąć jakiś konkretny efekt, albo tacy, którzy decydują się na to z powodów nostalgicznych.

Lucas jednak nie poprzestał na tym. By dalej promować swoją technologiczną wizję kina, przygotował wersję IMAX „Ataku klonów”. Dziś kina te są dużo bardziej popularne i technologicznie też rozwinięte. Wtedy przyciągały ludzi albo ze względu na 3D, albo ze względu na olbrzymi ekran. Klony nie były kręcone natywnie pod 3D, więc wówczas nie było jeszcze mowy o konwersji. Film przygotowano pod naprawdę wielki ekran, a że wówczas projektory IMAX potrzebowały większych przerw, musiano go skrócić i podzielić na dwie części. Raczej był to ewenement. Historię zmian i wydań przeczytacie tutaj.

Konwersja 3D „Ataku klonów” ostatecznie doszła do skutku. Film zaprezentowano po raz pierwszy na Celebation w Essen w 2014. Po raz drugi rok później w Anaheim. Nowe kierownictwo Lucasfilmu uznało, że do kin filmy te wejdą w bliżej nieokreślonym czasie, więc wciąż na nie czekamy.

„Atak klonów” to też przedostatni film z sagi, który wydano na VHS. Podstawowym wydaniem było oczywiście DVD, na Blu-ray film pojawił się w ramach kompletnej sagi.

Za to warto przybliżyć sobie przed kolejnym seansem ciekawostki. Natomiast przy okazji można też sięgnąć do tygodnia, który przygotowaliśmy z okazji 10 rocznicy premiery II Epizodu.

Tydzień Ataku Klonów:


W ten weekend zaprezentujemy jeszcze kilka ciekawych wieści związanych z „Atakiem klonów”, ale póki co zapraszamy do specjalnego quizu.

Zaś wszystkie atrakcje weekendu znajdziecie tutaj.

Ciekawostki z zabawek związanych z „Ostatnim Jedi”

28

4 maja z okazji Dnia Gwiezdnych Wojen Rian Johnson opublikował krótki filmik na twitterze. Tym razem zobaczyliśmy go w trakcie sesji nagraniowej z Johnem Williamsem. Żadnej muzyki nie usłyszeliśmy, ale przynajmniej wiemy, iż Williams wciąż jeszcze kończy pracę nad „Ostatnim Jedi”. Wielu liczyło na jakieś ciekawsze oficjalne materiały, ale dobre i to.



Chyba wiemy jak będzie wyglądał myśliwiec TIE Kylo Rena. Jego zdjęcie pojawiło się w sklepie Mikado, oczywiście już zniknęło. Ale szczęśliwie w sieci nic nie ginie. Co prawda niektórzy w sieci twierdzą, że to może być TIE Ruchu Oporu, bo na podstawce widać godło, ale większość źródeł uznaje, że właścicielem jest jednak Kylo Ren.


Zostając w temacie zabawek. Pojawiła się też lista figurek Black Series i nie tylko. Nie mają one jeszcze dokładnych nazw, ale kody, które mogą coś sugerować, lub pozwolić nam zgadnąć pewne rzeczy. Na załączonym zdjęciu listy nie ma oczywiście wszystkich produktów. Dwie interesujące nazwy poniżej.
SW E8 RP Electronic Lightsaber – RP to prawdopodobnie Kylo Ren.
Extendable Lightsaber RP Victor 1 – 5010993370528 – Victor jeśli powiązany jest z tronem to może to być Snoke.
Co oznaczają nazwy „Cool Beta”, „Delta” czy „Foxtrot” na razie nie wiemy.



Wszystko wskazuje na to, iż bitwa w kosmosie, którą widzieliśmy na zwiastunie została nakręcona kamerą 70mm czyli w formacie IMAX. Na razie nie mamy jeszcze potwierdzeń ile i jakie sceny były kręcone natywnie, w tym formacie. Ale na coś na pewno możemy liczyć.

Bio-hexacrypt, IMAX i dokrętki do Epizodu VIII

34

Prawdopodobnie znamy jedno słowo jakie wypowie Finn (John Boyega) w „Ostatnich Jedi” (wciąż brak potwierdzenia polskiego tytułu). Ma to być „Bio-hexacrypt”. Boyega miał problem na planie z wymówieniem tego, ale podobno się udało. Rian Johnson kazał nawet przygotować specjalny plakat, który dał Johnowi w prezencie. Aktor pochwalił się tym na Istagramie.



Oczywiście nie wiemy, co to słowo ma oznaczać, ale widać Johnson pielęgnuje tradycję pisania dialogów tak, by aktorzy mieli problem z wypowiedzeniem ich.

Swoją drogą na Istagramie zapytano też Johnsona, co właściwie oznacza tytuł „The Last Jedi”. Odpowiedział, że to ostateczni (final Jedi). Może coś w tym jest?

O IMAXie pisaliśmy przy Epizodzie IX, ale warto dodać jedną rzecz. Otóż Rian twierdzi, że kamerami IMAX nakręcono jedną bardzo istotną scenę. Niestety, tak jak to miało miejsce w „Przebudzeniu Mocy”, możemy liczyć tylko na jedną scenę kręconą natywnie w tej technologii.

A teraz przechodzimy do szalonych i niepotwierdzonych plot. Pierwsza jeszcze daje radę. Otóż, podobno w maju w „Vanity Fair” zobaczymy zdjęcia Annie Leibovitz z „The Last Jedi”. To akurat jest całkiem prawdopodobne, a co ważniejsze, zgodne z tradycją, więc czekamy na potwierdzenie.

Druga mówi o dokrętkach w marcu. I tu już zaczyna się jazda na całego. O ile same dokrętki brzmią całkiem prawdopodobnie, zresztą Mark Hamill z brodą niedawno pojawił się w Londynie. O tyle, źródła raz sugerują, że będzie to wielka scena z dużą ilością statystów (tylko, że w marcu chyba już coś innego byśmy o tym słyszeli), albo że będą zmieniać istotną część filmu. Kto wie, może znaleźli sposób, co zrobić z losem księżniczki Lei, po śmierci Carrie Fisher? W każdym razie, jak na dokrętki w marcu jest wyjątkowo spokojnie, więc pewnie nawet jeśli są, to raczej nie tak duże jak to było w przypadku „Łotra 1”.

Idąc jeszcze głębiej w las, chyba mamy następcę SuperShadowa. Jest nim Mike Zeroh, który publikuje różne teorie na temat sagi, a potem niektóre media publikują to bezwiednie jako sprawdzone newsy. Najnowsza teoria mówi, że Rey jest żeńskim klonem Luke’a.

Wspomnieliśmy o Hamillu. Jego występ w VIII Epizodzie widział już J.J. Abrams. Jest zachwycony tym, co na planie zrobił Mark. Abrams twierdzi, że Mark Hamill jest poważnym kandydatem do Oskara za 2018. Oczywiście życzymy mu tego.

Hantologia: kolejne ploty

15

Zaczynamy od najbardziej szalonej ploty. Otóż kilka dni temu Lucasfilm zarejestrowało nazwę „Star Wars: Rivals”. Czy będzie to nowa gra, serial, książka, inny produkt, czy może film na razie nie wiadomo. Ale kto wie, może byłoby to właśnie dobry tytuł do filmu o rywalizacji Hana i Landa? Zobaczymy, na razie to oczywiście tylko spekulacja. Ta teoria ma taką lukę, że chyba rejestrowaliby „Rivals: A Star Wars Story”, czy coś w ten deseń.



Według Variety do filmu dołączy Michael K. Williams. Na razie jego rola nie jest jeszcze znana, ale podobno jest istotna. Aktor wystąpił między innymi w „Zniewolonym”. Podobno sam finalizuje szczegóły kontraktu.

J.J. Abrams przeczytał scenariusz filmu o Hanie i twierdzi, że jest zdumiewający. Bardzo podoba mu się także obsada. Jak sam mówił, to coś czego pragnął jako dziecko. Pięć lat temu wydawało się to nie do pomyślenia, ale teraz powstają różne filmy z cyklu „Gwiezdne Wojny”, adresowane do różnych odbiorców. Ten świat żyje jak nigdy dotąd. Nie wiemy tylko, czy scenariusz udostępnili reżyserzy, Kathleen Kennedy czy Lawrence Kasdan.

Tymczasem Joonas Suotamo zdaje się sugerować, że nie tylko on będzie Chewbaccą w tym filmie. Podobno Peter Mayhew nadal będzie mieć jakiś wkład. Czy jako konsultant? Czy może pojawi się w jakiejś scenie? Na razie znów możemy jedynie spekulować.

Oczywiście warto też zauważyć, że do filmu o Hanie zostanie nagrana scena kamerami natywnymi IMAX. Pisaliśmy o tym przy okazji plotek o IX Epizodzie.

Jednym z bardzo ważnych pytań jest kiedy ruszy promocja filmu o Hanie. W przypadku „Przebudzenia Mocy” i „Łotra 1” miało to miejsce na Celebration. W kwietniu w Orlando zapewne ruszy promocja „The Last Jedi”. Coś pewnie się dowiemy o Hantologii, ale to jeszcze nie ten moment. Niektórzy sugerują, że promocja filmu ruszy jeszcze w tym roku i dobrym miejscem na to będzie D23 Expo, które się odbywa 14-16 lipca (tuż przed San Diego Comic Con – 20-23 lipca). Oczywiście Disney od pewnego czasu woli stawiać na własną imprezę, niż na SDCC, a także robi różne rzeczy by przyćmić SDCC. Podobno w tym roku na D23 ma być więcej „Gwiezdnych Wojen”. O ile nie planują kolejnego Celebration na sam początek 2018, to prawdopodobnie właśnie D23 byłoby najlepszym momentem by rozpocząć promowanie filmu. Na Celebration w Orlando raczej nie ma co liczyć, to będzie konwent pod znakiem VIII Epizodu.

Plotki o Epizodzie IX

26

Pojawiła się już, acz nieoficjalnie, data premiery Epizodu IX. Podobno miałby to być 24 maja 2019, czyli premiery od 2018 wracają na maj i dalej lecą dość przewidywalnie.

Z tą datą wiąże się też jeszcze jedna, istotna. Mianowicie zdjęcia do Epizodu IX miałyby się zacząć w tym roku i to całkiem niedługo. Jedno ze źródeł, niestety mało wiarygodne twierdzi, że zdjęcia rozpoczną się w lipcu. Sugerują też, że jednym z producentów pozostanie Ram Bergman. To plotka, która się pojawiła, gdy nie znano jeszcze roli Riana Johnsona. Zakładano wówczas, że Rian miałby napisać i wyreżyserować VIII i IX Epizod, tymczasem w Lucasfilmie od początku chciano, by Rian przygotował jedynie pierwszy treatment pod IX Epizod, zanim ten zostanie przekazany kolejnym twórcom (Colin Trevorrow i Derek Connolly), tak jak zrobili to J.J. Abrams i Lawrence Kasdan wcześniej. Bergman to producent Johnsona. Raczej nie ma powodu, by wracał w IX Epizodzie.



Jednak zdjęcia do Epizodu IX powoli są szykowane. 22 lutego IMAX ogłosił, że trzy kolejne filmy z cyklu „Gwiezdnych Wojen”, to jest „The Last Jedi”, film o Hanie Solo oraz właśnie IX Epizod będą miały nagrane jakieś natywne sceny w technologii IMAX, tak jak miało to miejsce w „Przebudzeniu Mocy”.

Jest duża szansa, że na Celebration w Orlando dowiemy się czegoś o Epizodzie IX, może wtedy poznamy oficjalnie datę premiery. Panel o przyszłych filmach jeszcze nie został zapowiedziany, ale wszyscy się jego spodziewają. A jeśli nie na Celebration, to w tym roku będzie jeszcze jedna okazja, D23 Expo.

Reklama wersji IMAX

15

W sieci pojawił się kolejny spot, tym rem promujący wersję IMAX. Zawiera on kilka nowych ujęć z „Łotra 1”.

Spoilery do Łotra, czyli kto i kiedy ginie

41

Do premiery „Łotra 1” zostało trochę ponad dwa tygodnie. Film jest już skończony i jak się okazało faktycznie trwa 133 minuty.

Dla porównania:
„Mroczne widmo” trwało 136 minut.
„Atak klonów” – 142 minuty.
„Zemsta Sithów” – 140 minut.
„Nowa nadzieja” – 121 minut (125 Wersja Specjalna).
„Imperium kontratakuje” – 124 minuty (127 Wersja Specjalna).
„Powrót Jedi” – 131 minut (134 Wersja Specjalna).
„Przebudzenie Mocy” – 136 minut.

Dodatkowo pojawiły się kolejne plakaty reklamujące film w IMAX.



A teraz przechodzimy do najważniejszej części. Skoro film już jest, to ktoś go już widział, a zatem do sieci przedostały się informacje zdradzające fabułę. Na ile to źródło jest wiarygodne, jak zwykle nie wiadomo. W każdym razie ostrzegamy, że to mocne Spoilery. Czytacie je na własną odpowiedzialność (tekst jest ukryty, trzeba go zaznaczyć, by był widoczny).

- Jedha nie zostaje kompletnie zniszczona. Planeta istnieje, ale nie jest zdolna do podtrzymania życia.
- Są trzy bitwy, dziejące się kolejno na planetach Jedha, Eadu i Scarif.
- Galen Erso stara się zabić Krennica na Eadu ustawiając ładunki wybuchowe, ale zawiódł.
- Rebelianci pojawiają się na Eadu dokładnie w tym momencie i rozpoczyna się bitwa.
- Jyn widzi jak Krennic bije jej ojca, a następnie rozkazuje by zabrano go do imperialnego promu.
- Saw Gerrera występuje w filmie jakieś 9 minut. Ginie na Jedhie.
- Darth Vader nie używa miecza świetlnego, ani nie masakruje żadnych rebeliantów.
- Bodhi Rook ginie na Scarif, starając się opóźnić transport kryształów kyber. Bohdi wchodzi na prom towarowy z materiałami wybuchowymi. Niszcząc kryształy zabija też siebie.
- Wychodzi na jaw, że Baze Malbus potajemnie pracował dla Imperium. Zdradza wyjdzie w trakcie bitwy na Scarif.
- Chirrut umiera na Scarif, wkrótce po tym jak dowiedział się prawdy o Bazie. Chirrut zostaje zastrzelony przez szturmowców.
- Baze także ginie na Scarif. Zrozumiał, że popełnił błąd i poświęca swoje życie używając detonatora i wysadzając bazę imperialną, przy okazji zabijając siebie. Jego ostatnie słowa brzmią: „Wybacz mi mój przyjacielu”.
- Jyn Erso, Cassian Andor i K2SO giną w kosmosie po przesłaniu planów na Tantive IV. Jyn i Cassian trzymają się za ręce, gdy ich transportowiec wybucha.
- Krennic zostaje zabity przez Dartha Vadera, gdy Vader zabiera się za pościg „Tantive IV”. Krennic obwinia Vadera o to, że rebelianci uciekli. Vader oddychając normalnie słucha, a potem podnosi swoją rękę i Krennic się dusi.
- Scena w której ktoś klęka przed zbiornikiem z bactą pojawia się tylko w zwiastunach. W prawdziwej scenie to Galen nosi płaszcz i towarzyszą mu szturmowcy śmierci. Przyprowadzają go przed reaktor tego, co stworzył. Galen upada na kolana i pojmuje jaką straszliwą rzecz stworzył.
- Jyn spotyka się z Galenem na Scarif, zanim Krennic zaczyna ich gonić. Galen mówi Jyn, by uciekła. Łotr 1 ucieka, zaś Krennic podchodzi do Galena i by go zastrzelić.
- Bistan ginie na Scarif, gdy rozbija się jego U-Wing.
- Pao także ginie. Jest zastrzelony przez szturmowca śmierci.
- Ostatnia scena to przerobiona scena „Nowej nadziei”. Rebelianci na Tantive IV patrzą na drzwi a ich dowódca krzyczy: „Nadchodzą!”. Wtedy kamera przenosi nas w kosmos i słyszymy głos Jyn mówiący, że wszystko to było warte walki, którą podjęli.

(Koniec spoilerów).
Pierwsze seanse „Łotra 1” będą miały miejsce 14 grudnia.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.