TWÓJ KOKPIT
0

Harry Potter :: Newsy

NEWSY (105) TEKSTY (1)

NASTĘPNA >>

Czekając na nowe informacje o „Rogue Squadron”

2021-04-29 19:59:37

Star Wars Rogue Squadron logo


Wbrew niektórym medialnym doniesieniom zdjęcia na planie „Rogue Squadron” jeszcze się nie zaczęły. I raczej nie zaczną się w tym roku. Prawdę mówiąc nawet nie słyszeliśmy o castingu. Na razie wiemy, że współscenarzysta był już wybrany w grudniu. Patty Jenkins stwierdziła, że nie zdradzi kto to, gdyż chce by ta osoba dostała odpowiedniego newsa.

W przypadku Krysty Wilson-Cairns Lucasfilm potrzebował prawie pół roku, by potwierdzić, że będzie ona współpracować z Taiką Waititim przy jego filmie. Więc akurat 4 maja nadchodzi i może doczekamy się aktualizacji w tym temacie.

Natomiast wiemy, że Patty nie próżnuje. Rozmawia z ludźmi z branży o swoim filmie. Jedną z takich osób jest Lindy Hemming, kostiumolog nagrodzona Oskarem za film „Topsy-Turvy”, posiadająca w swojej biografii kilka filmów z cyklu o Bondzie, Harrym Potterze, „Tomb Raidera”, czy nolanowskie Batmany. Przede wszystkim jednak ostatnio współpracuje z Patty Jenkins, przy przynajmniej „Wonder Woman”.

Lindy rozmawiała z Patty na temat trzech kolejnych projektów pani reżyser, czyli „Rogue Squadron”, „Wonder Woman 3” oraz będącej w fazie preprodukcji nowej wersji „Kleopatry”. Warto dodać, że w dwa ostatnie filmy jest zaangażowana aktorka Gal Gadot. W tym przypadku pojawiają się fanowskie spekulacje, na temat jej udziału w filmie gwiezdno-wojennym. Natomiast w przypadku Lindy spekulacji nie ma. Projektantka kostiumów powiedziała wprost, że odbyła rozmowę z Patty. Na razie podpisała kontrakt na „Wonder Woman 3”, a co reszty ma czas by to przemyśleć. Natomiast warto zauważyć, że Hemming potwierdziła, iż najpierw filmowcy zajmą się „Gwiezdnymi Wojnami”, a dopiero potem ruszy „Wonder Woman 3”.

Premiera filmu jest zaplanowana na 22 grudnia 2023.
KOMENTARZE (12)

Nowe zdjęcia z „Cassiana” oraz nowe plotki

2021-02-24 18:10:32

Star Wars Andor


W sieci pojawiają się nowe zdjęcia z planu „Andora”. Cześć z nich dostarczył Bespin Buletin, cześć z konta XRealm Matthews. W tym drugim przypadku autor pisze, że to zdjęcia z planu „Obi-Wana Kenobiego”. Gwoli przypomnienia zdjęcia do tego serialu zaczną się dopiero za jakiś czas i w Los Angeles (o czym pisaliśmy choćby tutaj). Te pochodzą z Wielkiej Brytanii.





Kolejna ciekawostka to na IMDB pojawiła się informacja, iż George Lucas jest autorem scenariuszy do dwóch odcinków. Na razie nie jest ona potwierdzona. Tę bazę może edytować praktycznie każdy, więc mimo iż w sieci piszą, że to potwierdzona informacja na razie lepiej się jeszcze nie nastawiać na taką opcję. Choć może być coś na rzeczy, bowiem Roland D. Moore, czyli jeden z twórców niezrealizowanego „Underworld” w jednym z najnowszych wywiadów wspomniał, że bardzo chętnie wróciłby do „Gwiezdnych Wojen”. Mowa też była o potencjalnym wykorzystaniu części scenariuszu. Na razie jednak to jest tylko i wyłącznie gdybanie. Poczekajmy na potwierdzenie, że George faktycznie ma swój wpływ na serial, jeśli coś takiego miało miejsce.

Natomiast na IMDB pojawiła się jeszcze jedna informacja, która jest bardziej prawdopodobna. Otóż wg nich w serialu ma zagrać Fiona Shaw, czyli ciocia Petunia Dursley z serii „Harry Potter”. Aktorka ta grywa także w brytyjskich serialach, więc jej udział w tym projekcie jest niewykluczony.

Na razie wiemy, iż w „Andorze” zagrają Diego Luna, Denise Gough, Adria Arjona, Genevieve O’Reilly, Stellan Skarsgard oraz Kyle Soller. Alan Tudyk nie pojawi się w pierwszym sezonie.

Zdjęcia do „Andora” trwają. Premiera pierwszego sezonu planowana jest na przyszły rok, oczywiście w Disney+.
KOMENTARZE (9)

„John Williams in Vienna” już dostępne

2020-08-15 10:21:13

18 i 19 stycznia 2020 w Wiedniu odbyły się koncerty muzyki Johna Williamsa. Poza Johnem Williamsem, który pełnił rolę dyrygenta, wystąpiła tu Anne-Sophie Mutter oraz filharmonicy wiedeńscy. Zapis koncertu od wczoraj jest dostępny w formie płyty CD, pakietu CD + Blu Ray oraz płyty winylowej.



Poniżej lista utworów. Te z * nie są dostępne w wersji CD czy winyla, tylko w wersji CD + BD. Znalazły się one wcześniej na płycie Anne-Sophie Mutter.

1. The Flight To Neverland From "Hook"
2. Excerpts From "Close Encounters Of The Third Kind"
3. Hedwig’s Theme From „Harry Potter And The Pilosopher’s Stone“ *
4. Theme From „Sabrina“ *
5. Donnybrook Fair From Far And Away“ *
6. Devil's Dance From "The Witches Of Eastwick"
7. Adventures On Earth From "E.T. The Extra-Terrestrial"
8. Theme From "Jurassic Park"
9. Dartmoor, 1912 From "War Horse"
10. Suite From "Jaws"
11. Marion's Theme From "Raiders Of The Lost Ark"
12. The Rebellion Is Reborn From "Star Wars: The Last Jedi"
13. Luke & Leia From "Star Wars: The Return Of The Jedi“
14. Main Title From "Star Wars: A New Hope"
15. Theme From "Cinderella Liberty“ *
16. The Duel From "The Adventures Of Tintin“ *
17. Remembrances From "Schindler’s List“ *
18. Raider's March From "Raiders Of The Lost Ark"
19. Imperial March From "Star Wars: The Empire Strikes Back"
W Polsce płyta CD kosztuje koło 50-55 PLN, CD+BD około 80 PLN, zaś winyl to 110-120 PLN.
KOMENTARZE (3)

John Williams dostał Grammy

2020-01-27 21:22:39



Wczoraj odbyła się 62 edycja rozdania nagród Grammy. Nagrodę w kategorii najlepsza kompozycja instrumentalna dostał maestro John Williams za „Star Wars: Galaxy’s Edge (Symphonic Suite)”. Williams był też nominowany za aranżację swojego utworu – „Hedwig’s Theme” z Harry’ego Pottera wydanego na albumie wespół z Anną-Sophie Mutter o którym pisaliśmy.

Zwycięski utwór możecie przesłuchać tutaj:



Zaś pozostając w temacie „Galaxy’s Edge”. Przypominamy, że w Orlando otworzono już także najnowszą atrakcję, „Rise of the Resistance” (więcej).
KOMENTARZE (8)

Maz Kanata, Babu Frik i Leia, czyli efekty specjalne w „Skywalker. Odrodzenie”

2020-01-09 22:18:12

Jeśli nie oglądaliście dość dokładnie filmu, mogliście zgubić jedną rzecz. Nien Nunb zginął podczas bitwy o Exegol. Potwierdziła to także Rae Carson, która jest autorką powieściowej adaptacji IX Epizodu.



Dziś kilka ciekawostek o efektach specjalnych. Maz Kanata w „Skywalker. Odrodzenie” nie jest komputerowa. Przy „Przebudzeniu Mocy”, grała ją Lupita Nyong’o, w technologii motion-capture. Na ruchy aktorki nałożono cyfrowy „makijaż”, w ten sposób powstała Maz. W przypadku IX Epizodu zastosowano inną technologię. Maz tym razem została zaprojektowana przez zespół Neala Scanlana, czyli jest pewną formą kukiełki. Oczywiście ta Maz z VII Epizodu była podstawą do tego, co chcieli osiągnąć, ale tym razem postać ta w całości jest animatroniczna. Co więcej użyto dokładnie tej samej technologii, którą próbowało w „Łotrze 1”. Tam Bistan, czyli kosmiczna małpa w gwarze twórców, był operowany za pomocą tak zwanego data suit. Maz obsługiwały dwie osoby, które stały obok J.J. Abramsa, zaś sama kukiełka znajdowała się na planie. Cała trójka mogła widzieć ruchy Maz i korygować je zdalnie.



Neal Scanlan odpowiedział na pytanie dlaczego w ogóle zmienili komputerową Maz, która w końcu była dość dobrze przyjęta. Nikt się nie czepiał sztuczności. Zdaniem twórcy chodziło tu o coś więcej, także o to, by dodać scenom z Leią innego wymiaru, czegoś bardziej rzeczywistego, intymnie wciągającego. Skończyło się na animatronice.

Maz została komputerowo poprawiona, acz w niewielkim stopniu. Z kukiełki usunięto kable.

Specjalista od efektów specjalnych, Patrick Tubach, zdradził, że Billie Lourd zagrała Leię w jednym ujęciu. We wspomnieniach widzimy Leię szkoloną przez Luke’a. Lourd, córka Carrie Fisher ze względu na fizyczne podobieństwo, zagrała w tej scenie Leię. Tylko twarz została poprawiona komputerowo. Roger Guyett zauważa, że stroje Lei, a nawet fryzura czy biżuteria zostały komputerowo zmodyfikowane. Wykorzystano tak naprawdę głównie twarz Carrie z nagrań z „Przebudzenia Mocy”. Reszta miała wyglądać inaczej, tak byśmy nie mieli wrażenia, że to jakieś odrzuty z VII Epizodu. Roger wspomniał, że na pierwszych spotkaniach z Abramsem ludzie z ILM mieli obawy wobec tego, że chcą wykorzystać ujęcia z VII Epizodu. J.J. uspokoił ich mówiąc, że tak naprawdę zależy mu tylko na czterech, może pięciu scenach z Leią. Wówczas Guyett przyznał, że ekstrakcja twarzy Fisher z nagranego materiału i wykorzystanie go jest jak najbardziej możliwa. Roger mówi też, że w scenach, w których widzimy całą postać Lei, to są to odrzucone ujęcia z „Przebudzenia Mocy”, natomiast jeśli w scenie widać głównie jej twarz, to reszta postaci została stworzona komputerowo. Zaś i tak olbrzymim wyzwaniem było dopasowanie sceny, scenariusza i filmu, do tych ujęć, które pozostały. Nawet dla ILM to nie było łatwe zadanie, wymagające bardzo starannego planowania i pilnowania szczegółów. To nie było tylko skopiowanie jej twarzy. Nawet jeśli tworzyli coś cyfrowo, to bardzo starannie starali się wpierw zbadać jej posturę z „Przebudzenia Mocy”, by móc ją komputerowo odtworzyć.



Dodatkowym problemem jest to, że klisza czy nagranie cyfrowe jest płaskie. Tym samym łatwo zgubić perspektywę, sprawić, że Leia nagle stałaby się wyższa lub niższa. Do tego dochodzi jeszcze kwestia świateł, dopasowania się do nich.

Bardzo trudną do nakręcenia sceną okazała się ta, w której Leia mówi: „Nigdy nie lekceważ droidów”. W ujęciu, które się zachowało, Carrie odwraca się i zmierza ku kamerze. Trzeba było zgrać to z ruchami Daisy Ridley. Wymagało to co najmniej kilku podejść i prób. Roger przyznaje, że zawsze w takim momencie, jest pokusa by skorzystać z grafiki komputerowej, ale starali się przede wszystkim zachować nagrania Carrie tam gdzie mogli, w takiej formie jakie po niej pozostały.

Babu Frik to z kolei kolejna postać, która powstała dzięki animatronice i wytężonej pracy zespołu Neala Scanlana. Babu oczywiście jest operowaną kukiełką. Sceny z nim nagrywano na zielonym ekranie, a następnie poprawiano komputerowo. Głosem Babu jest Shirley Henderson (Jęcząca Marta z serii o Harrym Potterze). Abrams wpadł na pomysł, by ona także operowała twarz Babu. Aktorka dołączyła do zespołu zajmującego się kukiełkami.



Scanlan przyznaje, że rola Babu, a tym samym także jego wygląd, zmieniały się w różnych wersjach filmu. Początkowo miał być bardziej mistyczny, trochę w klimatach zen. Ale przy tym wszystkim jego wielkość i mniej więcej wygląd się nie zmieniły znacząco. Scanlan dodaje, że warto też rozglądać się po warsztacie Babu. Tam powinien być gdzieś mały robot z logo Bad Robot (firma Abramsa). Neal nie wie, gdzie dokładnie, bo nie dostrzegł go jeszcze na filmie, ale jest przekonany, że on tam gdzieś jest. W końcu go przecież zrobili.

Natomiast z innych ciekawostek, w filmie możemy usłyszeć zarówno Abramsa jak i Chrisa Terrio. Reżyser podkłada głos D-O, zaś współscenarzysta z kolei mówi głosem pułkownika Aftaba Akbara.
KOMENTARZE (17)

„Gwiezdne Wojny” przestają interesować dzieci

2019-08-12 20:59:24



Analitycy Bloomberga zauważyli pewną, niezbyt pomyślną dla Disneya prawidłowość. Ich zdaniem, główny problem finansowy związany z sagą, polega na tym, że „Gwiezdne Wojny” nie potrafią zainteresować dzieci.

Bloomberg spogląda na to z kilku aspektów. Po pierwsze „Galaxy’s Edge”. O tym, że oczekiwania jeśli chodzi o zainteresowanie, nie zostały spełnione już kiedyś pisaliśmy. Bloomberg idzie dalej i porównuje wyniki parku Disneya z podobnym okresem działalności „Wizarding World of Harry Potter” w Universal Studios Hollywood. Tam ilość odwiedzających rosła. Inna sprawa, że Bloomberg nie bierze pod uwagę, faktu, iż „Galaxy’s Edge” zostało otwarte bez wszystkich głównych atrakcji. Zobaczymy, czy to zmieni trochę wyniki.

Druga sprawa to spadki sprzedaży zabawek i figurek. Pisaliśmy o tym choćby tutaj. Prawda jest taka, że nowi bohaterowie nie są tak atrakcyjni dla dzieciaków jak postaci z Marvela. To właśnie Marvel przyciąga pieniądze rodziców,

Trzecia sprawa to wyniki finansowe, w tym przede wszystkim „Solo”. Disney zainwestował w „Gwiezdne Wojny” dużo pieniędzy, w filmy, parki czy seriale. Ale to wszystko jest szyte jako produkty dla rodzin z dziećmi. Jeśli dzieciaki nie będą zainteresowane, to całe przedsięwzięcie nie ma sensu, a „Gwiezdne Wojny” nie staną się maszynką do robienia pieniędzy jaką oczekiwano. Włodarze Disneya czekają teraz zapewne na to jak sprawdzi się Epizod IX. Jeśli „Skywalker. Odrodzenie” nie odniesie dużego sukcesu Disney będzie musiał przemyśleć swoją strategię wobec sagi.
KOMENTARZE (54)

Album z nową wersją „Across the Stars” wkrótce dostępny

2019-07-29 19:30:32

W tamtym roku pisaliśmy o nowej aranżacji Across the Stars, którą John Williams przygotował specjalnie dla niemieckiej skrzypaczki Anne-Sophie Mutter. Album z tymi wersjami ukaże się już 30 sierpnia, czyli wcześniej niż zapowiadano. Mamy też listę finalnych ścieżek, w tym kilka z „Gwiezdnych Wojem”.

1. Rey’s Theme, “Przebudzenie Mocy”
2. Yoda’s Theme, “Imperium kontratakuje”
3. Hedwig’s Theme, “Harry Potter i Kamień Filozoficzny”
4. Across the Stars (Love Theme) , “Atak klonów”
5. Donnybrook Fair, “Za horyzontem”
6. Sayuri’s Theme, “Wyznania gejszy”
7. Night Journeys, “Dracula”
8. Theme, “Sabrina”
9. The Duel, “Przygody Tintina”
10. Luke and Leia, “Powrót Jedi”
11. Nice to Be Around, “Przepustka dla marynarzy”
12. Theme, “Lista Schindlera”


Album można zamawiać tutaj.
KOMENTARZE (1)

Poradnik inwestora: Klocki LEGO Star Wars - kupuj

2019-02-21 16:48:46 biuletyn Credit Agricole

Jak donosi biuletyn grupy Credit Agricole – „60 Seconds”, warto inwestować w klocki LEGO. Mają lepszą stopę zwrotu niż złoto. Zbadała to rosyjska profesor ekonomii. Zweryfikował ceny ponad 2300 zestawów LEGO przez 30 lat. Doszła do wniosku, że zestawy LEGO są bardziej zyskowne niż wiele akcji amerykańskich korporacji (i to tych z wyższej półki), jak również obligacje. Najwięcej można było zarobić na zestawach tematycznych – Star Wars, Harry Potter, Batman czy Indiana Jones. Najlepszą inwestycją okazał się zestaw „Darth Revan” z Lego Star Wars. Kosztował w 2014 3,99 EUR. Sprzedawano go w ograniczonej ilości. Już rok później na eBayu trzeba było za niego zapłacić 28,50 EUR. Obecnie jak się już pojawi cena jest jeszcze wyższa. Choć oczywiście są też zestawy, których wartość się nie zwiększa. Tak było choćby z LEGO Simpsons.



Gwoli przypomnienia. Darth Revan był zestawem promocyjnym, który ukazał się w 2014 z okazji 15 lat LEGO Star Wars i świętowania 4 maja. Można było go kupić w ograniczonej dystrybucji. Jeśli, ktoś kupił więcej niż jedną sztukę, to jak widać zrobił bardzo dobry interes. Dziś na Ebayu można bez problemu z opcją kup teraz nabyć Revana za jakieś 35-40 USD.
KOMENTARZE (15)

Nowy scenarzysta Epizodu IX

2017-08-03 07:10:31

To jeszcze nie jest oficjalna informacja, ale potwierdziło ją już Hoollywood Reporter. Otóż Epizod IX czeka przepisanie scenariusza, co akurat szczególnie zaskakujące nie jest, bo tak ten proces wygląda. Zmiana polega na tym, że Colin Trevorrow i jego partner Derek Connolly ustąpią miejsca innemu scenarzyście. Został nim Jack Thorne.

Thorne nie ma dużego doświadczenia filmowego, jest przede wszystkim scenarzystą teatralnym i telewizyjnym. Zdecydowanie najbardziej zasłynął napisaniem scenicznej wersji „Harry Potter i przeklęte dziecko”.

Na razie nie wiemy również jak duże będą poprawki. Podobno scenariuszowi Trevorrowa i Connolly’ego czegoś brakuje. Ale czy chodzi tu o lekkość, czy inne problemy, to nie zostało ujawnione. Na problemy z tekstem miała z pewnością wpływ śmierć Carrie Fisher, o czym Trevorrow już nas informował.

Colin zostaje reżyserem. Data premiery również bez zmian, czyli 24 maja 2019. Zdjęcia powinny się rozpocząć w styczniu.
KOMENTARZE (48)

Łotrzyki, czyli ekipa Edwardsa

2016-12-13 17:32:54

Do premiery „Łotra 1” zostały już właściwie godziny. To dobra okazja by lepiej przyjrzeć się twórcom filmu.

Tony Gilroy. Trochę trudno nazwać go pomocnikiem Edwardsa, skoro chodzą plotki, że jest tym, który uratował film. Gilroy został zatrudniony do przeprowadzenia dokrętek. Przepisał scenariusz, pomagał przy reżyserii dokrętek, nadzorował ostatnie stadium powstawania filmu. Z zawodu jest przede wszystkim scenarzystą. Odpowiada choćby za: „Adwokata diabła”, „Armageddon” (razem z J.J. Abramsem) czy „Dowód życia”. Jego najbardziej znane dzieło to seria o przygodach Jasona Bourne’a, czyli drugie podejście do trylogii Roberta Ludluma. „Dziedzictwo Bourne’a” nawet sam wyreżyserował. Jako reżyser może się jeszcze pochwalić: „Grą dla dwojga” czy „Michaelem Claytonem”. Jest też producentem konsultującym „House of Cards”. Po „Łotrze 1” będziemy mogli zobaczyć „Wielki Mur” do którego napisał scenariusz, a także „High Wire Act”.

Simon Emanuel awansował w Lucasfilmie dzięki „Przebudzeniu Mocy”. Tam był producentem liniowym, w „Łotrze 1” już zwykłym. Wcześniej zajmował się różnymi pracami przy produkcji filmów, od bycia asystentem, czy drugim reżyserem, przez całą masę zajęć związanych z kierownictwem produkcji. Pracował między innymi przy serii o „Harrym Potterze” (bez „Czary ognia”), „Goldeneye”, „Mroczny rycerz powstaje”, „Jutro nie umiera nigdy”, „Resident Evil”, „Obcy kontra predator” czy „Eragon”.

Allison Shearmur, producentka filmowa. Zaczęła od „Stanu spoczynku”, ale tak naprawdę jej kariera rozwinęła się dzięki serii „Igrzyska śmierci”. Pierwszy film pomagała wyprodukować, w trzech kolejnych już awansowała na producenta. Odpowiada także za „Kopciuszka” (razem z Simonem Kinbergiem), „Dumę i uprzedzenie i zombie” (z Natalie Portman), czy „Nerve”. Pomagała także wyprodukować „Opowieść o miłości i mroku” (z Natalie Portman i Ramem Bergmanem). Dołączyła do ekipy „Łotra 1” mając już ugruntowaną pozycję zawodową. Shearmur podobno jeszcze nie powiedziała wszystkiego w „Gwiezdnych Wojnach”, ale ma też kilka innych projektów na tapecie, w tym nowy „Dirty Dancing”, „XOXO”, „Zelda” czy „Power Rangers”.

Greig Fraser, Australijczyk, operator będący członkiem zarówno australijskiego związku operatorów, jak i amerykańskiego. Urodzony w 1975 zaczynał swą przygodę z filmem od filmów krótkometrażowych i dokumentów. Pierwszy sukces to niezbyt długi bo niespełna godzinny film, „Jewboy” z 2005. Został bardzo dobrze przyjęty przez krytyków, a Fraser dostał nagrodę Australijskiego Instytutu Filmowego. Istotny film pełnometrażowy, który nakręcił samodzielnie to „Out of Blue” z 2006. Oba ugruntowały jego pozycję na antypodach, przez następne lata był związany z kinem australijskim. W 2010 wypłynął na szerokie wody horrorem „Pozwól mi wejść”. Dalej było łatwiej: „Królewna Śnieżka i Łowca”, „Wróg numer 1”, „Zabić, jak to łatwo powiedzieć”, „Foxcatcher” a ostatnio „Lion. Droga do domu”. Po „Łotrze 1” nakręcił także „Mary Magdalene”, film obecnie znajduje się postprodukcji.

David Crossman z kostiumami filmowymi jest związany od dwudziestu lat. Zaczynał jako asystent w garderobie w filmie „Szakal”. Potem piął się w szczeblach kariery aż do nadzorcy kostiumów. „Łotr 1” to kolejny awans, tu już za kostiumy odpowiada samodzielnie (do spółki z Glynem Dillonem). Obaj też wrócą w filmie o Hanie Solo. Filmografia Crossmana jest bardzo bogata, pracował przy takich filmach jak: „Szeregowiec Ryan”, „Topsy-Turvy”, „Świat to za mało”, „Tomb Raider”, „Pearl Harbour”, „Harry Potter i Komnata Tajemnic”, „Harry Potter i więzień Azkabanu”, „Harry Potter i Czara Ognia”, „Królestwo niebieskie”, „Kod da Vinci”, „Pokuta”, „Robin Hood”, „John Carter”, „Lincoln”, „Pan Turner” czy „Czarownica”.

Glyn Dillon pracował przy „Przebudzeniu Mocy” jako szef artystów koncepcyjnych odpowiedzialnych za kostiumy. Osobiście stworzył między innymi projekt maski Kylo Rena. W „Łotrze 1” awansował już na twórcę kostiumów.
Glyn nie ma bogatego doświadczenia filmowego. Tworzył szkice koncepcyjne do dwóch innych filmów („Kingsman: Tajne służby” i „Jupiter: Intronizacja”). Wcześniej zdarzyło mu się pracować jako twórca scenopisów. Warto dodać, że poza filmami zajmuje się także tworzeniem komiksów. Jego najbardziej znane dzieło to „The Neo of Brown”.

Neil Lamont odpowiada za scenografię. To kolejny awans. Wcześniej zajmował się głównie także scenografią, a dokładniej kierownictwem artystycznym, czyli raczej był podwykonawcą. Teraz nadzoruje wszystko wspólnie z Dougiem Chiangiem. Lista najważniejszych filmów przy których pracował to: „Titanic”, „Angielski pacjent”, „Licencja na zabijanie”, „Goldeneye”, „Świat to za mało”, seria o Harrym Potterze (z wyjątkiem pierwszej części Insygniów Śmierci), „Na skraju jutra” czy „Przebudzenie Mocy”.

Neil Corbould. W „Przebudzeniu Mocy” za efekty specjalne odpowiada Chris Corbould, w „Łotrze 1” jego brat Neil. Neil zaczynał swą pracę nad efektami specjalnymi w „Supermenie” z 1978. Kilka bardziej znaczących filmów z jego biografii to: „Amadeusz”, „Zabójczy widok”, „W obliczu śmierci”, „Licencja na zabijanie”, „Willow” (produkcja George’a Lucasa z Warwickiem Davisem), „Leon zawodowiec” (z Natalie Portman), „Wyspa piratów”, „Piąty element”, „Szeregowiec Ryan” (Stevena Spielberga), „Gladiator”, „Mumia powraca”, „Helikopter w ogniu” (z Ewanem McGregorem), „Pojutrze”, „Król Artur” (z Keirą Knightley), „Królestwo niebieskie” (z Liamem Neesonem), „Krwawy diament”, „Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach”, „Wróg numer 1”, „Grawitacja”, „Exodus: Bogowie i królowie”, „Kingsman: Tajne służby” czy „Marsjanin”. Obecnie pracuje jeszcze nad „Alien: Covenant” i „Ready Player One”. Neil otrzymał Oskara dwukrotnie, za „Gladiatora” i „Grawitację”. Nominowano go także za: „Królewnę Śnieżkę i Łowcę” oraz „Supermen: Powrót”.

Dotychczas z ekipy „Łotra Jeden” prezentowaliśmy sylwetki:
Gareth Edwards - reżyser
Gary Whitta - pierwszy scenarzysta
Chris Weitz - drugi scenarzysta
Jason McGatlin - producent
Kathleen Kennedy - producentka
Felicity Jones - aktorka
Riz Ahmed - aktor
Diego Luna - aktor
Alan Tudyk - aktor
Ben Mendelson - aktor
Mads Mikkelsen - aktor
Forest Whitaker - aktor
Donnie Yen - aktor
Jiang Wen - aktor
KOMENTARZE (3)

Rekord goni rekord

2015-12-19 22:48:09

Ten weekend należy do „Gwiezdnych Wojen”. Ale to nic, znane jest już wstępne podsumowanie piątkowego otwarcia. W Stanach „Przebudzenie Mocy” zarobiło 120,5 miliona USD. To nowy rekord. Dotychczas najlepszym pierwszym dniem mógł poszczycić się ostatni „Harry Potter” (91 milionów USD). Dla porównania największy, póki co, hit tego roku, „Jurassic World” zgarnął zaledwie 84 miliony USD. Weekend się jeszcze nie skończył, ale wszystko wskazuje na to, że nie ma sił by powstrzymać Epizod VII.

Z innej beczki. J.J. Abrams obiecał nam obsadowe niespodzianki. Powoli zaczynamy je poznawać. Zwłaszcza wśród szturmowców. Otóż w filmie pojawił się Michael Giacchino, czyli kompozytor filmowy współpracujący z Abramsem. Według IMDB gra on jednego ze szturmowców o numerze FN-3181. Druga niespodzianka to Daniel Craig, czyli aktualny James Bond. Wiemy, że Craig był na planie. Abrams nie chciał tego komentować. Sam Craig w pewnym momencie dementował te wieści. W styczniu zaś pisaliśmy, że Craig zagra szturmowca. Wygląda na to, że właśnie tak jest. Potwierdziło to „Entertainment Weekly”. W dodatku wiemy którego. W dalszej części drobne spoilery.



W jednej scenie filmu Rey (Daisy Ridley) próbuje użyć sztuczki myślowej Jedi na jednym szturmowcu. Gra go właśnie Daniel Craig.
KOMENTARZE (5)

Kim jest Felicity Jones? Kolejny strzał

2015-11-05 07:24:46

Na początek zaczynamy od pewnej informacji. Brian Muir, rzeźbiarz tworzący rekwizyty, maski czy filmowe stwory dołączył do ekipy „Rogue One”. 2 listopada 2015 oficjalnie rozpoczął pracę nad pierwszą „Antologią” o czym poinformował wszystkich na swoim facebooku. Podobnie uczynił w lipcu 2014, gdy zaczął pracować nad Przebudzeniem Mocy. Muir tworzy obecnie w Pinewood. Rzemieślnik ma na swoim koncie wiele wspaniałych, klasycznych filmów, takich jak choćby „Poszukiwacze zaginionej arki”, „Willow”, czy „Obcy”, ale też popularnych, nowszych produkcji jak „Harry Potter” czy marvelowscy „Strażnicy galaktyki”. Ale dla nas ważna jest też jego praca nad „Nową nadzieją”. Był jednym z twórców oryginalnej maski Dartha Vadera, zbroi szturmowców ale też to on kończył kostium C-3PO. Niestety nie wiemy czym dokładniej zajmuje się w „Rogue One”, ale plotki o pojawieniu się Vadera rzucają nam pewne światło. Zobaczymy, czy prawdziwe.



Pojawiają się kolejne spekulację na temat tego, kogo mogłaby zagrać Felicity Jones. Miała być już księżniczką LeiąSabine Wren, córką Boby Fetta czy doktor Aphrą. Tym razem niektórzy insynuują, że będzie Sharą Bey. Shara Bey to postać z komiksów „Star Wars: Shattered Empire”. Jest pilotką myśliwca i porucznikiem Sojuszu, a co ważniejsze jest też matką Poe Damerona (postać Oscara Isaaca z „Przebudzenia Mocy”). Czy tym razem będzie to dobry strzał? Zobaczymy.



A tak idąc tropem Shary, to może się okazać, iż Diego Luna zagrałby jej przyszłego męża, czyli Kesa Damerona. Wcześniej medialnie „obsadzano” go w roli Biggsa Darklightera.

Na razie wszyscy liczymy, że wraz z premierą „Przebudzenia Mocy” dostaniemy teaser „Rogue One”. Natomiast patrząc na machinę promocyjną Disneya, informacje o filmie Garetha Edwardsa powinny zacząć się pojawiać dopiero w lutym/marcu. Cóż zobaczymy na ile się to sprawdzi. Sam reżyser ostatnio jest aktywny w mediach, jednak słowa nie pisnął na temat swojego filmu. Zdjęcia prawdopodobnie wciąż trwają.
KOMENTARZE (3)

Tydzień „Zemsty Sithów”: Rok 2005

2015-05-20 18:39:43



2005 to rok, w którym weszła na ekrany „Zemsta Sithów”. Większość z nas całkiem nieźle pamięta tamten okres, ale warto sobie przypomnieć jak to wyglądało, oczywiście z perspektywy czasu.

Oficjalnie rok 2005 był Międzynarodowym Rokiem Fizyki, Rokiem Mikrokredytu, Rokiem Sportu i Wychowania Fizycznego, Edukacji Obywatelskiej, eucharystycznym, rokiem Zamościa i Mikołaja Reja.

To rok, w którym odkryto Eris, kolejną planetę karłowatą w naszym układzie słonecznym, większą niż Pluton. Na Ziemię trafiły też pierwsze zdjęcia Tytana, największego z księżyców Saturna. Nazwano nowoodkryte księżyce Neptuna – Nix i Hydra.

Próbowano robić wówczas eksperymenty z żaglem słonecznym, niestety skończyły się one niepowodzeniem. Za to odkryto największą znaną wówczas liczbę pierwszą wynoszącą 225964951, czyli 7 816 230 cyfr w zapisie dziesiętnym. Teraz oczywiście znamy większe.



Technologia. Apple ogłosiło, że od 2006 zacznie produkować komputery oparte o procesory firmy Intel. Wcześniej współpracowali z Motorolą, a także sami uczestniczyli w rozwijaniu procesorów (PowerPC). Tymczasem Microsoft zapowiedział, że nowy Windows będzie się nazywać Vista.

Uruchomiono serwis YouTube. Dziś jedną z najczęściej odwiedzanych stron w Internecie. Było to przedsięwzięcie rewolucyjne, w sieci dało się oglądać filmiki i to za darmo, w czasie rzeczywistym.

Świat. W Pekinie urodził się 1,3-miliard owy obywatel Chin.
W wyniku blackoutu na indonezyjskiej wyspie Jawa 100 milionów osób zostało pozbawionych energii elektrycznej.
Zakończyła się wojna domowa w Sudanie, w efekcie jej postanowień potem powstało państwo Sudan Południowy. Na Ukrainie do władzy doszli przywódcy pomarańczowej rewolucji – czyli Wiktor Juszczenko i Julia Tymoszenko.
George W. Bush rozpoczął swoją drugą kadencję prezydencką. Pojechał też z wizytą zagraniczną do Gruzji, gdzie wyszedł cało z nieudanego zamachu na jego życie.
Bułgaria i Rumunia podpisały traktat akcesyjny do Unii Europejskiej.
Szwajcaria przystąpiła do Schengen i zalegalizowała związki homoseksualne. W Hiszpanii zalegalizowano małżeństwa homoseksualne. Jednocześnie w tym samym czasie w Iranie zaś powieszono 15-latka i 18-latka za stosunki homoseksualne.
Korea Północna przyznała, ze dysponuje bronią atomową.
W Iraku odbyły się pierwsze wolne wybory parlamentarne (już po obaleniu Saddama Husajna). Rozpoczął się też proces Saddama.
W lipcu w Londynie miał miejsce zamach terrorystyczny, w którym zginęły 52 osoby, a około 700 zostało rannych. W tym roku terroryści uderzyli też w Islamabadzie, Dżakarcie i Szarm el-Szejk.
Huragan Katarina szalał na Bahamach, a potem uderzył w Nowy Orelan, powodując ogromne straty.
Angela Merkel została pierwszą kobietą kanclerzem Niemiec.
Izrael oficjalnie zakończył okupację Strefy Gazy.



Polska. Rok zaczął się gorąco. Józef Oleksy podał się do dymisji, na stanowisku marszałka sejmu zastąpił go Włodzimierz Cimoszewicz. Miesiąc później Bronisław Wildstein w Internecie opublikował swoją słynną listę agentów bezpieki. Mieliśmy podwójne wybory, prezydenckie i parlamentarne. Te pierwsze wygrał Lech Kaczyński, pokonując w drugiej, zażartej turze Donalda Tuska. Te drugie wygrało Prawo i Sprawiedliwość, premierem został Kazimierz Marcinkiwiecz. Zapowiadana wielka koalicja PO-PIS nie doszła do skutku, partie pokłóciły się tak, że do dziś są sobie ideowo wrogie. Wcześniej potrafiły razem startować jako koalicja (np. wybory samorządowe w 2002).
W TVN ruszyło „Szkło kontaktowe”, program nadawany do dziś i wciąż cieszący się popularnością.
Uruchomiono TVP Kultura.
Powstała polska nonsensopedia.
Orange weszła na polski rynek i wchłonęła Ideę. Był to jeden z pierwszych rebrandingów na dużą skalę na naszym rynku.
TVP zaczęło emitować pierwsze odcinki serialu „Zagubieni” J.J. Abramsa.


Zmarli Jan Nowak Jeziorański, Marek Perepeczko, oraz papież Jan Paweł II (zastąpił go Benedykt XVI).

Kultura. „Zemsta Sithów” była największym hitem roku w Stanach Zjednoczonych. Globalnie lepszy okazał się „Harry Potter i Czara Ognia” o jakieś 50 milionów USD. Trzecim filmem roku były „Opowieści z Narnii: Lew Czarownica i Stara Szafa”. Oskara za najlepszy film 2005 dostało „Miasto gniewu”, najlepszym reżyserem uznano Anga Lee za „Tajemnicę Brokeback Mountain”.

Wszystkie atrakcje tygodnia „Zemsty Sithów” będą dostępne w tym miejscu.
KOMENTARZE (16)

Znamy kompozytora muzyki do „Rogue One”?

2015-03-16 17:31:50

W jednym z wywiadów francuski kompozytor Alexandre Desplat powiedział, że jednym z jego następnych filmów będzie „Rogue One” Garetha Edwardsa. Oficjalnie nie jest jeszcze ogłoszony, ale wygląda to na pewną informację. Czyli mamy analogiczny przypadek jak Greigiem Fraserem, operatorem, który także w wywiadach mówił iż pracuje nad spin-offem, ale oficjalnie nadal to tajemnica.

Alexandre Desplat współpracował już z Garethem Edwardsem przy „Godzilli”. Kontynuował też już muzykę po Johnie Williamsie w obu częściach „Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci”. Współpracował ponadto z Chrisem Weitzem przy „Księżycu w nowiu”, a także z Greigem Fraserem przy „Wrogu numer jeden”. Desplat jest dość płodnym kompozytorem, w tym roku dostał Oskara za film „Grand Hotel Budapest”. Miał też nominację za „Grę tajemnic”. Komponował także muzykę do ostatnich filmów Romana Polańskiego. Na razie jednak poczekamy na oficjalne potwierdzenie.

Przechodzimy do innych plotek. Sam tytuł pierwszego spin-offa, „Rogue One” to dopiero początek, właściwie nadal nie wiemy o czym i o kim to będzie. Prawie wszystkim kojarzy się on od razu z Eskadrą Łotrów, co wcale nie musi być złym tropem, ale nie jedynym. X-Wingi, Wedge Antilles, rebelianccy piloci, jednak warto sobie przypomnieć, że obecnie kanonicznie eskadra ta pojawia się jedynie w „Imperium kontratakuje”, w dodatku latają głównie na snowspeederach. Nie wyklucza to X-Wingów, ale niekoniecznie od razu film musi być „Top Gunem” w „Gwiezdnych Wojnach”. Niektóre wortale filmowe sugerowały, że film będzie o Luke’u Skywalkerze, właśnie ze względu na V epizod, jednak w oficjalnym komunikacie podano wprost, że filmy te nie będą koncentrować się na centralnych wydarzeniach i postaciach sagi.

Wiele jednak wskazuje na to, że obecna Eskadra Łotrów będzie kimś więcej niż tylko pilotami. Sugeruje to zwłaszcza pewien przeciek. Na spotkaniu dla udziałowców Disneya pokazano szkice koncepcyjne, które niestety nie wyciekły do sieci. Na szczęście znalazło się kilka osób, które je widziało i mniej więcej opisało w sieci.

Oczywiście nie wiadomo na ile opis jest prawdziwy. Sam szkic przedstawia podobno dość ciemny obraz, zrobiony w zielonych kolorach, ale prawdopodobnie pod osłoną nocy. Ukazano tam czworo lub pięcioro uzbrojonych osób na jakiejś planecie, a w tle widać trzy okręty. Same okręty z pewnością nie były X-Wingami, źródła podobno byłyby w stanie je rozpoznać. Są to większe jednostki, wielkością zbliżone do „Tantive IV”, być może desantowe. Wśród uzbrojonych osób trudno rozróżnić pojedyncze jednostki, więc to raczej jakieś mundury, ciemnie, z pewnością nie pomarańczowe jakie znamy z filmów. Jednak na pewno nie są to łowcy nagród. Widziano też koncept na którym dziesiątki osób w mundurach wydawało się szturmować dziwny przypominający helikopter pojazd, z którego wychodzili kolejni zbrojni. Niektórym kojarzyło się to z grami komputerowymi, w szczególności z „Halo”.

Choć oczywiście nie wszystkie źródła dają za wygraną. Latino Review nadal sugeruje, że gdzieś tam pojawi się Fett a tytuł może się jeszcze zmienić na „Slave One”. Ale na te informacje należy brać poprawkę.

Jednocześnie wpisy Pablo Hidalgo na twitterze mocno sugerują, że będzie to film o Eskadrze Łotrów – „Łotr Jeden melduje się”.

Swoją drogą Gary Whitta przyznał na twitterze, że to on wymyślił tytuł „Rogue One”. Zresztą pośrednio go sugerował swoimi zdjęciami w hełmie pilota i to na długo przed ogłoszeniem. Jednego z tych używał na swoim twitterze na początku roku, pojawiło się też i u nas.

Chris Weitz promując „Kopciuszka” musi co pewien czas odpowiadać na pytania związane ze spin-offem. Niewiele sugeruje, ale ostatnio stwierdził, że dla niego bardzo istotny był humor pierwszych filmów i postara się go oddać.

O nowym spin-offie na swoim blogu wypowiedział się też Michael A. Stackpole, legendarny już dziś współtwórca serii „X-Wingi”. Przyznał, że był w szoku, gdy się dowiedział o czym jest film i bardzo go to ekscytuje. Stackpole zdaje sobie sprawę z tego, że film nie będzie mieć nic wspólnego z jego książkami, ale jednocześnie widzi w tym rękę fanów, którzy pokochali tę serię, sprawili, że była kontynuowana, że żyła choćby w kostiumach, pośród setek droidów, imperialnych, księżniczek czy Jedi. Za to też fanom podziękował. O samym filmie nic nie wie, zna swoje miejsce, ale odpowiadając na pytanie o swoje marzenie filmowe napisał, że chciałby by on, a także Timothy Zahn (no i Aaron Allston, ale niestety już tego nie dożył), zostali zatrudnieni przez Edwardsa jako statyści i pojawili się gdzieś w tle w strojach pilotów lub nawet zginęli w okropny sposób. Stackpole najchętniej widziałby siebie jako instruktora najlepiej z plakietką „Horn”. Swoją drogą podobne marzenie autor miał przy okazji Epizodu VII (więcej), wtedy jednak nic z tego nie wyszło. Cały wpis znajduje się tutaj.

Temat o kompozytorze
KOMENTARZE (14)

P&O 111: Kim jest Nicki?

2015-02-22 07:55:03



Znów wracamy do pytań związanych z uważnym studiowaniem napisów końcowych i uważnym oglądaniem filmu. Tym razem z „Powrotu Jedi”. Odpowiada Steve Sansweet.



P: W „Powrocie Jedi” w napisach końcowych pojawia się postać imieniem Nicki! Kim jest Nicki?

O: Nicki to Ewok, którego grał młody Nicholas – lub Nicky – Read (tam był błąd w napisach). W każdym razie w 67 numerze „Insidera” (z okazji 20-lecia „Powrotu Jedi”) Nicky powiedział Ericowi Moro, że grał Ewoka w szarym kostiumie. Można go zauważyć w scenie ceremonii końcowych, on próbuje robić salto i staje na głowie. Więcej o samym Ewoku Nickym można właśnie poczytać we wspomnianym numerze „Insidera”.

K: Nickiego można też zobaczyć przed domem wodza Chirpy, w scenie gdy C-3PO opowiada historię. Swoją drogą kostium ten wykorzystano także w „Przygodzie wśród Ewoków”.

Sam Nicholas Read próbował swoich sił w aktorstwie, niestety z marnym skutkiem. Co prawda pojawił się w „Harrym Potterze”, ale największe życiowe osiągnięcie ma w kartotekach policyjnych. Był już aresztowany za swoje nieobyczajne zachowanie (ekshibicjonizm), o czym pisaliśmy tutaj. Niestety nie jest to jedyny aktor grający Ewoka, który skończył marnie, Paul Grant wylądował nawet na bruku. Jak widać role Ewoków niosą ze sobą spore ryzyko.
KOMENTARZE (5)

Analiza zwiastuna zajawkowego

2014-12-02 00:05:00

Piątkowy zwiastun okazał się być wielkim sukcesem wyświetleniowym. Padło kilka stron fanowskich poświęconych sadze. Siadły też serwery na których Apple postawił iTunesa. Razem z Youtubem podobno dobito do 40 milionów wyświetleń (sumarycznie, razem z wersjami narodowymi) i to w 3 dni. Ostatni rekord należał do zwiastuna „Avengersów”, którzy w ciągu 5 dni mieli 50 milionów wyświetleń, jest szansa, że tym razem zostanie on podbity. Niektóre źródła sugerują, że obecnie teaser AVCO odświeżono już 58 milionów razy, więc Marvel pokonany.
My jednak zajmiemy się bardziej szczegółowo analizą zwiastuna i tym, co z tego wynikło.


Zaczynamy na pustynnej planecie. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest to Tatooine. Ale to wcale nie znaczy, że tak jest. Planeta wygląda prawie jak Tatooine, ale oficjalnie tego nie potwierdzono. Więc kto wie, może jest jakaś niespodzianka w zanadrzu.
Z jednej strony widzimy lokację w Abu Dabi – pustynię. Prawię tę samą, którą wcześniej Bad Robot pokazało nam na zdjęciu.
Zza kadru słyszymy głos, który należy do Andy’ego Serkisa jak potwierdziły niektóre źródła i sam aktor. Więc to nie jest ani Max von Sydow, ani Adam Driver, ani Benedict Cumberbatch, choć teorie fanowskie żyją własnym życiem. Zresztą Cumberbatch zdementował swój udział w zwiastunie, ale zawsze jest miejsce na spekulacje i spisek Abramsa.
Widzimy też w końcu Johna Boyegę w zbroi szturmowca. Widać, że ta jest trochę inna niż te znane dotychczas. Poza Boyegą w tle słychać dwie rzeczy. Pierwsza to dźwięk sondy imperialnej, druga to muzyka Williamsa. Oficjalny profil twitterowy potwierdził, że to nowa muzyka, choć przypomina trochę tę z „Powrotu Jedi” dokładnie z momentu, gdy rozpoczyna się sekwencja z Sarlacc’iem.
Sam Boyega wywołał kontrowersje i pojawiły się negatywne, rasistowskie komentarze. Nie chodzi tu o jego wejście ekranowe, ale o to, że mamy czarnego szturmowca. Aktor na swoim Istagramie wrzucił nawet podziękowania dla fanów za pozytywne reakcje, a tych z niepozytywnymi poprosił by się przyzwyczaili.



W drugiej scenie widzimy nowego droida (piłkę, kulkę, żyroskopowego), który się toczy przez plan w Abu Dabi. Widać tam część dekoracji, które wcześniej widzieliśmy na zdjęciach z TMZ. W tle są pojazdy, jeden z nich pojawił potem pojawia się też w Greenham Commons, inny trochę przypomina swoim wyglądem podracer. Znów jesteśmy prawdopodobnie na Tatooine.
Droid „plażowa piłka” dla niektórych wygląda dziwnie, ale ciekawostka. Otóż we wstępnych pomysłach na R2-D2 George Lucas i Ralph McQuarrie zastanawiali się nad czymś takim, droidem który jeździłby na takiej kulce. Nie do końca pewnie jest to tamten pomsył, ale z pewnością do niego nawiązano.
Część z elementów w tle pojawiła się na szkicach koncepcyjnych, które już widzieliśmy.





W kolejnym ujęciu widzimy lądowanie szturmowców. Tym razem widzimy też ich hełmy, są dokładnie takie same jak te, które prezentowano w sierpniu. Lepiej widać cały lekko zmodyfikowany pancerz, ale też nową broń, zmodyfikowany E-11. Z jednej strony wszystko jest bliskie oryginału, ale wciąż nowe. Swoją drogą ciekawe czy na tych ujęciach także pojawia się John Boyega.





Znów wracamy na Tatooine i tym razem widzimy postać Daisy Ridley (prawdopodobnie Kira/Rachel). Dość mocno pokrywa się to z tym, co widzieliśmy na jej temat na wspomnianych już konceptach, włącznie z pojazdem na którym jedzie. W tle widać też bramę nawiązującą do pomysłów Ralpha McQuarriego, a którą widzieliśmy na zdjęciach z Abu Dabi (więcej). Zresztą co tu mówić dużo, sam strój Kiry także nawiązuje trochę do klasycznej trylogii, zarówno strojów Luke’a z IV Epizodu, ale nie tylko.



Kolejna scena to przelot X-wingów. Widzimy też kokpit, a w nim Oscara Isaaca, który jest pilotem Rebelii (lub tego, co ją zastąpiło), wskazuje na to godło. Zarówno na zewnątrz, jak i w środku X-wingi są podrasowane względem klasycznej trylogii, używane, ale nowsze. Lepiej te X-wingi widzieliśmy tutaj. Sama lokacja kojarzy się ze Skellig Michael. Nawet jeśli zdjęcia były kręcone gdzieś indziej, to prawdopodobnie jest to te samo miejsce w filmie.
Na kamizelce ratunkowej Isaaca zauważono napis Pull to inflate (zapisany w aurebeshu), który znaczy tyle co pociągnij by nadmuchać.



Na następnym ujęciu widzimy czarny charakter (prawdopodobnie) z jego mieczem świetlnym. Miecz i sylwetka zgadza się z tym, co widzieliśmy na przeciekach, więc pewnie to samo jest z maską. Zdjęcia prawdopodobnie powstały w Black Park niedaleko Pinewood (tam powstał też „Harry Potter”, a konkretnie Zakazany Las). Sam miecz świetlny z jelcem pojawiał się już w EU, między innymi w komiksach Czystka i Ślepy zaułek. Ciekawe jest też ostrze, nie wiemy czy ono zachowuje się w sposób „płonący” ze względu na śnieg, czy to jakiś inny zabieg. Sugerowano, że miecz w jakiś sposób miał być potężniejszy. Dla przypomnienia przy „Ataku klonów” pojawiła się plotka o tym, że Dooku miał mieć bardziej płomienisty miecz świetlny, tak zwany „flamesaber”. Wiemy, że miecz ten z pewnością ma być „potężniejszy”. Słyszymy tu też ponownie Andy’ego Serkisa zza kadru.
Sam dźwięk włączanego miecza świetlnego pochodzi z „Nowej nadziei”, to dokładnie ten pierwszy który pojawia się na ekranie jeszcze w domku Bena.



Ostatnie ujęcie pokazuje „Sokoła Millennium” znów prawdopodobnie na Tatooine. Warto zauważyć, że ma on inną antenę, ale to też już widzieliśmy na zdjęciach z Greenham Commons. No i są nowe TIE Fightery. Natomiast niektórzy sugerują, że na zwiastunie nie widać drugiego słońca, więc może niekoniecznie jest to Tatooine.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Otóż ten opis zwiastuna okazał się być trafiony. Sam zwiastun zajawkowy można obejrzeć tutaj (także wersję z polskim dubbingiem).

Temat na forum
KOMENTARZE (28)
Loading..