Spis newsów (Gavin Bocquet)

P&O 323: Jak się robi scenografię na postawie projektu?

4



Dziś kolejne pytanie do Gavina Bocqueta, scenografa prequeli, o spsosób jego pracy.



P: Jakie są podstawowe kroki przy przekształcaniu pomysłów i konceptów artystycznych w trójwymiarowe plany? Jak decydujesz, co zmodyfikować, by projekt mógł stać się rzeczywisty?

O: Jest wiele różnych dróg by przenieść pomysły koncepcyjne w ostateczną scenografię. Czasem braliśmy rysunki bezpośrednio od grupy artystów Douga Chianga, a następnie bardzo precyzyjnie interpretowaliśmy je tworząc trójwymiarową, pełnowymiarową dekorację. Innym razem, choćby z Gunga City, braliśmy podstawowe pomysły miasta będącego podwodnym bąblem, i pokazywaliśmy je George’owi Lucasowi już w formie modeli projektów. Te modele z czasem stawały się bardziej szczegółowe, zwłaszcza gdy mieliśmy wystarczająco informacji by móc zacząć myśleć jak chcemy to przełożyć na pełnowymiarową scenografię.

P&O 321: Jak dostać pracę przy filmie w LFL?

7



Dziś pytanie o rekrutację do Ricka McCalluma pochodzi z okresu w którym szykowano się do zdjęć do Epizodu II.



P: Jak mogę dostać pracę przy produkcji czy to w ILM czy w Lucasfilmie?

O: Obecnie uzupełniamy wolne miejsca w ekipie wspaniałymi ludźmi z Australii, a niektórzy z moich kierowników wracają po Epizodzie I, jak choćby scenograf Gavin Bocquet, czy projektantka kostiumów Trisha Biggar. Najłatwiej jednak stwierdzić kogo potrzebujemy zarówno w ILM jak i Lucasfilmie na stronach ILM.com i Lucasfilm.com w zakładce praca.

P&O 320: Czy były cięcia scenografii ze względu na budżet lub czas?

4



Dziś kolejne pytanie o „Mroczne widmo” do Gavina Bocqueta, scenografa prequeli.



P: Czy były jakieś scenografie lub projekty, które rozważano do Epizodu I, a które zostały odrzucone ze względu na ograniczenia czasowe i budżetowe?

O: W czasie zdjęć nigdy nie porzucasz scenografii czy jej projektu z powodu czasu czy budżetu. Raczej wypracowujesz inny sposób by rozwiązać problem. Jest wiele sposobów by rozwiązać dany problem i prawdę mówiąc jednym z głównych zajęć scenografa jest umiejętność zasugerowania dróg jak osiągnąć to, czego wizualnie wymaga scenariusz, jednocześnie uwzględniając ograniczenia czasowe i ekonomiczne. Jedynym powodem, który usprawiedliwia porzucenie scenografii są zmiany w scenariuszu czy historii.

P&O 298: Która scenografia była najtrudniejsza?

5



Dziś kolejne z pytań do Gavina Bocqueta, tym razem dotyczące „Mrocznego widma”.



P: Która z nadzorowanych przez ciebie scenografii konstruowanych na potrzeby Epizodu I stanowiła największe wyzwanie?

O: Każda ze scenografii była trudna, ponieważ staraliśmy się zarówno stworzyć nowy świat i nowe środowisko, ale w taki sposób, by dla widza były one wiarygodne. Małe scenografie czasem są najtrudniejsze, zwłaszcza gdy kręci się tam zbliżenia i każdy ze szczegółów ma znaczenie, z kolei większe plany zdjęciowe są wyzwaniem, właśnie ze względu na wielkość. A gdy pracujesz na lokacji, w takim miejscu jak Tunezja, wtedy masz jeszcze dodatkowe trudności, z którymi się musisz mierzyć, bo ciężko pracuje się na pustyni.



K: Większość scenografii zbudowanej w Tunezji została zostawiona na pustyni. Dzięki temu jest szansa, by to co przetrwało zobaczyć na własne oczy. Niestety nie były one budowane z trwałych materiałów, dodatkowo nikt tam specjalnie się nimi nie zajmuje, więc ulegają erozji. Choć czasem fani sami starają się je odrestaurować, tak by kolejne pokolenia fanów-podróżników miało szanse zobaczyć te lokacje na własne oczy. O lokacjach tunezyjskich pisaliśmy tutaj, zaś listę pozostałych lokacji, które opisywaliśmy znajdziecie tutaj.

P&O 282: Co sprawia że fantastyczna scenografia wydaje się rzeczywista?

6



Na to pytanie odpowiada Gavin Bocquet, scenograf prequeli.

P: Zdjęcia z lokacji wyglądają w filmie jakby rzeczywiście istniały. Jakie główne elementy sprawiają, że fantastyczne środowisko wydaje się być rzeczywistym?

O: George Lucas zawsze wolał używać prawdziwych lokacji, o ile było to możliwe, tworząc swoje inne światy. Nieważne czy były to pustynie w Tunezji, czy lodowce w Norwegii czy pałace w południowych Włoszech. Kręcąc te prawdziwe środowiska, otrzymujemy ich integralność i realizm, a one same sprawiają, że publiczność jest w stanie w nie uwierzyć. Nawet więcej, jest w stanie rozpoznać niektóre miejsca. Oczywiście rozwija się je dodając część środowiska cyfrowo, czy to jakiś przedmiot, pojazd lub strój. To sprawia, że oryginalna lokacja jest przerobiona w coś nowego, w zupełnie inne miejsce.

P&O 249: Jakich narzędzi komputerowych używacie w twoim departamencie?

3



Dziś jedno z pytań technicznych, skierowane do scenografa, Gavina Bocqueta. Warto jednak wziąć poprawkę na to, że narzędzia komputerowe dość szybko się zmieniają, więc odpowiedź sprzed paru lat raczej ukazuje na czym powstawały prequele, niż to na czym obecnie się pracuje.



P: Jakich narzędzi komputerowych używacie w twoim departamencie?

O: W dziale scenografii używamy wielu programów komputerowych, zarówno na komputery PC jak i na Macach. Jesteśmy bardziej departamentem projektowym, więc zazwyczaj więcej używamy Maców, ale to nie jest jakaś sztywna zasada.

Mamy osoby zajmujące się projektowaniem, używające programów CAD zarówno Autocada jak i Vectorworks. Mamy też projektantów konceptualnych, pracujących na różnych programach 3D, w tym Lightwave, 3-D Studio Max, Rhino oraz programach 2D jak Painter. Mamy projektantów grafiki pracujących na Photoshopie i Illustratorze. Mamy też mnóstwo pracy organizacyjnej, spotkań, budżetów i używamy tu programów takich jak Excel czy FileMaker Pro.

Nie mamy żadnych reguł czy wytycznych, jakich programów używać. Każdy wybiera taki program, w którym czuje się najbardziej komfortowo i pracuje wykorzystując zdobytą wiedzę i doświadczenie. To wykorzystujemy.

Premiery książkowe: Wrzesień 2017

Internety
19

Wrzesień zaoferował nam sporo nowości na rynkach zachodnich, głównie za sprawą Piątku Mocy i powiązanym z nim cyklem Journey to Star Wars: The Last Jedi. Już 1 września pojawiły się dwie powieści, o czym pisaliśmy tutaj. Teraz zobaczmy pozostałe premiery.

Wspomniany wyżej cykl zaoferował nam koszyk publikacji, takie jak książka z serii Look and FindJourney to Star Wars: The Last Jedi: Look and Find” Erin Rose Wage (twarda, 24 strony, 9,92 USD) z ilustracjami Arta Mawhinneya od wydawnictwa Phoenix International. Od spółki Disney-Lucasfilm Press otrzymaliśmy kolorowankę „Keepsake Coloring Book” z ilustracjami Katie Cook (miękka, 128 stron, 15,99 USD), książkę dla dzieci „The Power of the Force” Michaela Siglaina z ilustracjami Briana Rooda (miękka, 24 strony, 5,99 USD) oraz kolejna pozycję z cyklu World of ReadingA Leader Named Leia” Jennifer Heddle z ilustracjami Briana Rooda (miękka, 32 strony, 4,99 USD). Brytyjski Egmont w ramach cyklu dołożył od siebie rocznik 2018, czyli taki mini-przewodnik „Star Wars Annual 2018” (twarda, 72 strony, 7,99 GBP) Neda Hartleya, kolejna pozycja to zawierająca model i książeczkę „Stealth Mission: Activity Book and Model” (twarda, 36 stron, 8,99 GBP) Neala Manninga, Roba Balla oraz kolorowanka „Journey to Star Wars: The Last Jedi Colouring Book” (miękka, 32 strony, 4,99 GBP). Pozostałe dwie pozycje to przewodnik po nowej sztuce składania z papieru „Kirigami” (miękka, 126 stron, 27,50 USD) Marca Hagan-Guireya od Chronicle Books i książka dla dzieci „Tales of the Force” (twarda, 48 stron, 10,99 USD) z ilustracjami Rona Cohee od Golden Books.
Pozostałe premiery miesiąca prezentują się tak: spółka Disney-Lucasfilm wypuściła jeszcze dwie pozycje, ilustrowaną książkę dla dzieci „BB-8 on the Run” (twarda, 40 stron, 17,99 USD) Drew Daywalta z ilustracjami Matta Myersa oraz opowiadania dla dzieci oparte na trylogii prequeli „The Prequel Trilogy Stories” (twarda, 304 strony, 16,99 USD) autorstwa Ivan Cohen i S.T. Bende z ilustracjami Briana Rooda.
Brytyjski Egmont dorzucił od siebie drugą cześć poszukiwań Chewiego „Where's the Wookiee? 2” (twarda, 40 stron, 9,99 GBP) autorstwa Katriny Pallant z ilustracjami Ulisesa Farinasa.
Thunder Bay Press wydało kolejny poradnik szydełkowania „Crochet Star Wars Characters” (miękka, 48 stron, 14,99 USD) autorstwa Lucy Collin. Natomiast becker&mayer! również dorzucił poradnik dla robótek szydełkowych - „Crochet Star Wars Characters” (miękka, 64 stron, 19,99 USD) autorstwa John Lohman i Rhys Turton. W nakładzie tego wydawcy ukazało się też wznowienie albumu z 2011 roku „The Blueprints” (twarda, 336 stron, 79,99 USD) autorstwa Gavina Bocqueta, Jonathana W. Rinzlera i Normana Reynoldsa. Książka jest zbiorem planów i schematów pojazdów oraz lokacji z klasycznych filmów.



Na rodzimym rynku ukazały się dwie pozycje od wydawnictwa Ameet: pierwsza to książeczka z cyklu LEGO Star WarsKsiężniczka rebeliantów” (twarda, 64 strony, 24,99 PLN) autorstwa Sue Behrent oraz album graficzny „Star Wars Art: Koncepty” (twarda, 176 stron, 99,90 PLN) z przedmową Joe'ego Johnstona, wstępem Ryana Churcha, wprowadzeniem Douga Chianga i epilogiem Erika Tiemensa. Ta druga pozycja pomimo premiery rynkowej, może być dostępna w sprzedaży dopiero w październiku.
Nadchodzące miesiące zapowiadają się wyjątkowo bogato dla polskich fanów i czytelników, wydawcy zapowiedzieli kilka interesujących publikacji, szczegóły już wkrótce.

P&O 240: Co trzeba zrobić by zostać scenografem?

3



Dziś pytanie ogólne o poradę do Gavina Bocqueta, czyli scenografa prequeli.
P: Co trzeba studiować by zostać scenografem?

O: W teorii można studiować wiele różnych dziedzin sztuki i projektowania, zanim podejmie się decyzję o specjalizacji w scenografii. Ale w praktyce wiele zależy od kraju, w którym żyjesz. Obecnie można znaleźć wiele kursów na różnych poziomach, specjalizujących się w scenografii, więc jeśli czujesz się na siłach możesz od razu się na nie wybrać, czy zapisać.

Inni mogą zdecydować się na zdobywanie wiedzy ogólnej w dziedzinie sztuki i projektowania, przede wszystkim po to by nauczyć się grafiki, architektury i innych dziedzin, które przydadzą się scenografowi w pracy.

Znów jednak wszystko zależy od kraju z którego się pochodzi. Czasem wystarczy zapisać się na odpowiedni kurs, a dopiero potem nadrabiać wiedzę z zakresu pozostałych.

Ogólnie rzecz mówiąc, jest wiele dróg by zostać scenografem, ale na początku i tak trzeba się ukierunkować artystycznie i projektowo. To moim zdaniem najlepsza droga.

P&O 237: Czy któraś z twoich scenografii miała sufit?

5



Dziś kolejne, ogólne pytanie do scenografa prequeli, Gavina Bocqueta.



P: Która, o ile jakaś, z twoich scenografii do „Gwiezdnych Wojen” miała zbudowany sufit?

O: Sufity bardzo rzadko buduje się na planie filmowym, chyba, że scenografia jest dość niska, jak kwatery niewolnicza Anakina z Epizodu I. Zbudowaliśmy też sufity w sklepie Watto oraz we wnętrzach królewskiego okrętu Padme z Epizodu I czy okrętu Padme z Epizodu II.

Można też zbudować część sufitu, zwłaszcza, gdy kamera go widzi w jakimś większym ujęciu. Prawdę mówiąc, nawet w erze cyfrowych poprawek, czasem może być taniej zbudować mały fragment sufitu, niż dodawać go cyfrowo. Ale kluczową przyczyną, dla której nie buduje się sufitów na planach filmowych, to kwestia oświetlenia. Musimy móc oświetlić przestrzeń, pomimo trudności jakie dostarcza nam dana lokacja.

Więc nawet zanim nastała era cyfrowa, sufitów generalnie się nie budowało, a tylko dodawało rysowane obrazy lub malowano je na szkle, albo wykorzystywano miniatury. W „Przeminęło z wiatrem” wszystkie sufity domalowali artyści, jedne na szkle ustawionym przed kamerą inne w postprodukcji.

P&O 212: Jak decydujecie ile scenografii zbudować?

2



Dziś pytanie dość ogólne o pracę scenografa, ale zadane po „Mrocznym widmie”, które posłużyło tu jako przykład. Odpowiada Gavin Bocquet.



P: W jaki sposób podejmujecie decyzję ile scenografii trzeba zbudować, a ile zapełnić niebieskim ekranem, by została dodana komputerowo?

O: Tego typu decyzje zawszę są podejmowane wspólnie przez grupę ludzi. Wśród nich znajduje się George Lucas, Rick McCallum, ludzie z ILM, Doug Chiang no i ja. Każda scenografia czy lokacja ma swoje wady i zalety, a my musimy rozważyć i znaleźć równowagę między tym, co możemy osiągnąć budując prawdziwą scenografię, zarówno od strony wizualnej, funkcjonalnej czy ekonomicznej, od tego jakie rezultaty osiągniemy budując miniatury i przenosząc je do komputera.

Pomimo tego, że przy Epizodzie I używaliśmy mnóstwa cyfrowej technologii, wciąż zbudowaliśmy jakieś 64 scenografie. Niektóre z nich zapełniały nam całe sceny w Leavesden. Może w przypadku Epizodu II podejmiemy trochę inne decyzje, ale pamiętajmy że technologia poszła trochę do przodu.

P&O 211: Jaka jest twoja ulubiona scenografia z Gwiezdnych Wojen?

7



Dziś pytanie bezpośrednio skierowane do Gavina Bocqueta, czyli scenografa prequeli.

P: Jaki jest twój ulubiony plan zdjęciowy z „Gwiezdnych Wojen”, zarówno z tych przy których pracowałeś, jak i tych przy których nie pracowałeś?

O: Trudne pytanie, ponieważ było wiele ciekawych planów i lokacji przez te pięć epizodów, niezależnie czy przy nich pracowałem czy nie.

Ostatecznie myślę, że chyba każdy odczuwa silny respekt do całego świata Tatooine. Ja także. Tu jest jakieś silne powiązanie między oryginalnymi filmami a Tunezją/Tatooine, więc gdy wróciliśmy tam z Epizodem I i II, czuło się, że tworzymy historię kina, przynajmniej w jakimś malutkim aspekcie.

Tak więc odtworzyliśmy domostwo Larsów na potrzeby Epizodu II, stworzyliśmy też Mos Espę i jej kwatery niewolników dla Epizodu I, ale też dużo planów do scen z podracerami. To było ekscytujące ale i wymagające.

Więc jeśli weźmie się to pod uwagę, uważam, że całe doświadczenie z Tatooine przy Epizodzie I i II było moim ulubionym.

P&O 208: Dlaczego wybraliście Włochy jako lokacje Naboo?

8



Dziś pytanie o sposób dobierania lokacji. Stare, bo dotyczące „Mrocznego widma”, ale sam sposób doboru pozostaje aktualny do dziś. Odpowiada Gavin Bocquet, scenograf.



P: Gdy wraz z Rickiem McCallumem szukaliście lokacji, czemu ostatecznie wybraliście Włochy, by stały się planetą Naboo?

O: Jeśli chodzi o Naboo, po wielu miesiącach poszukiwań, zdecydowaliśmy się pojechać do kilku miejsc w Portugalii, Hiszpanii i Włoszech. Szukaliśmy klasycznej architektury, dającej nam uczucie skali, ale też wyszukanej społeczności. I choć cyfrowo mogliśmy zmienić skalę lokacji, wciąż potrzebowaliśmy czegoś na czym moglibyśmy bazować, prawdziwej architektury, by nasz finalny obraz wyglądał rzeczywiście. Szukaliśmy mocnych, czystych linii w architekturze, ale też by dekoracje w tych miejscach nie były zbytnio dopracowane. To znaleźliśmy we Włoszech.

K: Tu mowa oczywiście głównie o Casercie. Przy „Ataku klonów” wrócono do Włoch jeszcze nad jezioro Como, ale wybór tego miejsca zaproponował George Lucas, który znalazł je w czasie wakacji. Wyjazd do Hiszpanii także nie poszedł na marne. Filmowcy pojawili się tam przy II Epizodzie, dokładniej w Sewilli. Do Portugalii kamery Lucasfilmu na razie jeszcze nie dotarły.

Osobliwy Samuel L. Jackson

5

Wczoraj na nasze ekrany wszedł najnowszy obraz Tima Burtona, czyli „Osobliwy dom Pani Peregrine” (Miss Peregrine’s Home For Peculiar Children). W filmie występują Samuel L. Jackson (Mace Windu) i Terence Stamp (Valorum). Scenografię stworzył Gavin Bocquet (odpowiadał za prequele). W pozostałych rolach występują: Eva Green, Asa Butterfied, Judi Dench i Rupert Everett. Scenariusz jest adaptacją powieści Ransoma Riggsa.

Jakub przyjeżdża na tajemniczą wyspę. Według wskazówek, które zostawił mu dziadek, istnieje tam niezwyłke miejsce poza czasem i przestrzenią, zwane „Osobliwym domem pani Peregrine”. Jego mieszkańcy mają niesamowite moce, ale też potężnych wrogów...



Warto też dodać, że na naszych ekranach można też zobaczyć film „Sekretne życie zwierzaków domowych” z muzyką Alexandre’a Desplata. Na razie kompozytor pożegnał się z „Gwiezdnymi Wojnami”, ale kto wie, może jeszcze go usłyszymy.

„Warcraft: Początek” w kinach

41

Dziś Warcraft kojarzy się przede wszystkim z grą MMO firmy Blizzard Entertainment „World of Warcraft”, ale ten świat rozwijał się od wielu lat, nie tylko w grach komputerowych. Teraz przyszła pora na film, który stanowi pewne preludium do właściwej akcji gry. Dzieje się mniej więcej na rok przed i akcja jest ukazana zarówno z punktu widzenia Przymierza jak i Hordy. Ukazuje genezę konfliktu między ludźmi i orkami.

„Warcraft: Początek” (Warcraft) dziś wchodzi do naszych kin. Film wyreżyserował Duncan Jones, na podstawie scenariusza który współtworzył wraz z Chalesem Leavittem i Chrisem Metzenem. W produkcji zaś wzięło udział kilka osób ze Starwarsówka. Montuje Paul Hirsch, czyli montażysta „Nowej nadziei” i „Imperium kontratakuje”. Za scenografię odpowiada Gavin Bocquet, który wcześniej stworzył prequele. Wśród artystów koncepcyjnych znajdziemy Magdalenę Kusowską („Przebudzenie Mocy”), zaś jednym z projektantów jest Iain McCaig (prequele, „Przebudzenie Mocy”). W filmie występują: Travis Fimmel, Paula Patton, Ben Foster, Dominic Cooper, Toby Kebbell, Ben Schnetzer, Robet Kazinsky oraz Clancy Brown, czyli głos Savage’a Opressa. Muzykę skomponował Ramin Djawadi.



Poniżej zaś materiał, w którym Brown opowiada o swojej postaci, wodzu Hordy zwanym Blackhand.



Temat na forum

P&O 174: Czy wirtualne plany pozostawią scenografów bez pracy?

3



Dziś techniczne pytanie o pracę scenografa i przemiany technologiczne. Odpowiada Gavin Bocquet.



P: Czy wirtualne plany sprawią, że scenografowie pozostaną nagle pozbawieni pracy?

O: Teoretycznie nie, ponieważ niezależnie czy scenografia jest realna czy wirtualna, musi zostać zaprojektowana. Większość filmów nie ma ekip projektantów pracujących nad konceptami, więc ta robota spada właśnie na scenografa. Zatem nawet jeśli teraz scenografia będzie wirtualna, wciąż będzie istniała potrzeba by ją zaprojektować jak przez ostatnie 60 lat. Może będzie potrzeba mniej cieśli czy osób z ekipy konstrukcyjnej, a więcej modelarzy cyfrowych, ale na szczęście pracy dla scenografa pozostanie tyle samo.

Pracowite wakacje w Starwarsówku

0

Zaczynamy od wspomnień, przede wszystkim po Christopherze Lee. Geroge Lucas napisał o nim:
– Christopher był wielkim brytyjskim aktorem starej szkoły. Prawdziwym połączeniem z dawnym kinem i prawdziwym dżentelmenem. Będzie nam go brakowało.
Kathleen Kenendy także dodała coś od siebie.
– Christopher wniósł grację i powagę do wielu ról, które odgrywał podczas swej bogatej i długiej kariery. Jego występ w roli hrabiego Dooku w Epizodach II i III to jeden z najlepszych w całej sadze „Gwiezdnych Wojen”, a my mieliśmy przywilej i honor, by traktować go jako członka naszej rodziny. Christopher był bardzo pokorny i szczerze uwielbiany przez fanów, a my będziemy za nim bardzo tęsknić.

George Lucas skomentował także śmierć Jamesa Hornera, kompozytora z którym współpracował przy „Willow”, „Kapitanie EO” czy „Pradawnym lądzie”. Horner zginał w wypadku awionetki.
– Poza tym, że był wspaniałym kompozytorem, był też cudowna istotą ludzką.

Przechodzimy do normalnego trybu. Felicity Jones skończyła już prace nad „Inferno” Rona Howarda. Wygląda na to, że miało to miejsce w poprzednim tygodniu. Inny aktor występujący w tym filmie, Irrfan Khan, opublikował 4 lipca na swoim twitterze zdjęcie z ostatniego dnia na planie z Felicity. Trochę się to kłóci z doniesieniami o rozpoczęciu zdjęć do Rogue One ale może tam dopiero zaczęła prace druga ekipa.

Za to Samuel L. Jackson będzie walczył z kosmitami. A dokładniej z Blobem. Będzie to remake klasycznego już horroru SF pt. „Blob – zabójca z kosmosu”. Jackson zagra profesora biochemii walczącego z tytułowym obcym. Zdjęcia rozpoczną się jesienią, za kamerą stoi Simon West.
Trwają też pracę nad filmem „Miss Peregrine’s Home for Peculiar Children” Tima Burtona. Prócz Samuela występują tam także Eva Green, Asa Butterfield, Judi Dench, Terence Stamp, Rupert Everett. Za scenografię odpowiada Gavin Bocquet.


Simon Kinberg wciąż mocno trzyma się „X-Menów”. Na tapecie pojawił się nowy projekt, który wyprodukuje. To „New Mutants”, spin-off serii. Obecnie wiadomo, że reżyserią zajmie się Josh Boone, który będzie też współautorem scenariusza. Fox na razie nie zdradził kiedy ruszyłyby zdjęcia do projektu.

Liam Neeson już oznajmił kiedy zamierza skończyć z kinem akcji. Dał sobie na to dwa lata, jeśli oczywiście zdrowie i inne czynniki pozwolą. Póki co wchodzi w następny projekt – „A Willing Patriot”. Prace nad filmem z różnym szczęściem trwają już prawie dziesięć lat, więc jest to kolejna przymiarka. Reżyseruje Martin Zandvliet. Jest to historia Jasona Kellera, agenta federalnego wysłanego pod przykrywką do Argentyny, Brazylii i Paragwaju, gdzie ma rozbić siatkę terrorystyczną.

Natalie Portman wcieli się w kolejną postać historyczną. Tym razem będzie to Jacqueline Kennedy. Film będzie opowiadał o żonie zamordowanego prezydenta w okresie między jego zabójstwem a pogrzebem. Film produkuje Darren Aronofsky, reżyserią zajmie się Pablo Larrain. Sama Natalie niedawno promowała swój debiut reżyserski „A Tale of Love and Darkness” w Cannes. Film wyprodukował Ram Bergman. Aktorka ponadto podobno zagra także w filmie „Planetarium”. Partnerować ma jej córka Johnny’ego Deppa. Szczegóły są trzymane w tajemnicy. Film wyreżyseruje Rebecca Zlotowsky.
Za to ruszyła promocja kolejnego obrazu w który zaangażowana jest Portman. Pisaliśmy o nim parę razy, mowa tu o „Dumie i uprzedzeniu i zombie”. Premiera w USA zapowiedziana jest na 5 lutego 2016. Na razie pojawiają się pierwsze zdjęcia.
Będzie szansa zobaczyć Natalie Portman w Polsce. Jest ona gościem specjalnym 10. Plenery Film Spring Open, które organizuje Sławomir Idziak (pracował przy debiucie reżyserskim Natalie). Na razie odbywają się zapisy na te warsztaty. Odbędą się one od 26 września do 5 października.

Harrison Ford natomiast być może powróci do kolejnego sequela „Ściganego”. Na razie robione są pewne przymiarki. „Ścigany”, będący adaptacją starego serialu telewizyjnego, to jeden z większych sukcesów Forda w latach 90. Już raz nakręcono drugą część – „Wydział pościgowy”, koncentrując się jednak na roli Tommy’ego Lee Jonesa. Film nie odniósł już takiego sukcesu, nic dziwnego, że przy kolejnej części pojawiają się pomysły by jeszcze raz ścigać Forda.
Przy okazji Forda warto wspomnieć o piątym „Indiana Jonesie”. Doszły do nas dwie sprzeczne informacje. Jedna podobno bliższa Disneyowi. Jakoby piąty film jest planowany na grudzień 2018. Drugą sprzeczną podał Frank Marshall, jeden z producentów a przy okazji też mąż Kathleen Kennedy. Twierdzi on, że na razie nie ma żadnych konkretnych planów czy rozmów w temacie. Nie ma też scenariusza i nie wiadomo, kto mógłby się wcielić w postać archeologa. Tu żadne rozmowy nie były prowadzone.

Steven Spielbrg zakończył zdjęcia do filmu „The BFG” („Wielkomilud”) na podstawie powieści Rolanda Dahla. Premiera jest planowana na 1 lipca 2016. Za scenariusz odpowiada Melissa Mathison, była żona Harrisona Forda i autorka „E.T.”. Za produkcje podobno jest odpowiedzialna znów Kathleen Kennedy i jej mąż Frank Mashall. Zdjęcia robił Janusz Kamiński, a muzykę wciąż podobno ma napisać John Williams. Następny film Spielberga, „Most szpiegów” (oficjalny polski tytuł) wejdzie na nasze ekrany 16 października. Co będzie kolejnym projektem reżysera? Na razie nie wiadomo. Ale warto zauważyć że w sieci pojawiły się szkice koncepcyjne z „Robocalypsy”. Może Steven wróci do tego tytułu? Szkice można obejrzeć choćby tutaj.

Zaczęły się zdjęcia do trzeciego „Star Treka”. Ma on roboczy tytuł „Star Trek Beyond”. Scenarzystą jest Simon Pegg wcielający się także w rolę Scotty’ego. Produkują między innymi J.J. Abrams i Bryan Burk. Cała wspomniana trójka być może pojawi się w jeszcze jednym wspólnym projekcie. Choć „Mission: Impossible – Rogue Nation” jeszcze nie weszło na ekrany kin, a już mówi się o szóstym filmie z cyklu. Znów zagra Tom Cruise, który będzie też jednym z producentów. Producentami pewnie znów będą Abrams i Burk. Zobaczymy, czy w szóstym filmie znów powróci Pegg?

Oscar Isaac wykorzystuje swój czas, zagra w historycznym melodramacie „The Promise” Terry’ego George’a. Nad scenariuszem reżyser współpracuje z Robinem Swicordem. Film ma być historią miłosnego trójkąta w czasach upadku Imperium Osmańskiego. Isaac zagra młodego studenta medycyny, który będzie wzdychał do Any (rola nie obsadzona). Drugim absztyfikantem będzie Christian Bale.

Dawno nic nie było o Bai Ling. Tym razem aktorka zabrała się za to za co powinna, czyli granie, a nie brylowanie. Dołączyła niedawno do obsady „Maximum Impact” Andrzeja Bartkowiaka. Film jest historią rosyjskich i amerykańskich agentów, który muszą współpracować, by uratować porwaną przez azjatyckich gangsterów córkę sekretarza stanu USA. Scenariusz napisał Ross LaManna („Godziny szczytu”). W filmie występują Eric Roberts, Tom Arnold, Kelly Hu i Eddie Griffin.

Sofia Coppola porzuciła ostatecznie projekt nowej wersji „Małej syrenki”. Szczegóły nie są znane, ale oficjalna wersja mówi o różnicach artystycznych. Nad filmem pracowała od ponad roku, obecnie nie wiemy jaki będzie jej kolejny projekt.

Charakteryzator Rick Baker, który pracował przy „Nowej nadziei” oficjalnie ogłosił, że przechodzi na emeryturę. Ma już 64 lata, ale to nie wiek czy stan zdrowia jest powodem tej decyzji. Baker przyznał, że jego zdaniem branża trochę zwariowała, za bardzo liczy się teraz czas i pieniądz, a nie sumienność wykonanej charakteryzacji. Zwłaszcza, że wiele elementów potem i tak poprawia się komputerowo. Dlatego stwierdził, że nie chce tak pracować i woli odpocząć.

Roger Christian postanowił zrealizować pełnometrażową wersję filmu „Black Angel”. Zamiast szukać studia, postanowił poprosić internautów o pomoc i zbiera pieniądze na film w sieci. Można go wesprzeć jeszcze przez parę dni. Chciał uzyskać 100 tysięcy USD, ma już ich więcej.

Jasona Isaacsa już nie usłyszymy jako Inkwizytora, ale będzie szansa go zobaczyć w horrorze „A Cure for Wellness”, gdzie ma zagrać to co mu wychodzi najlepiej, czyli czarny charakter. Za reżyserię filmu zabrał się Gore Verbinski (trzy pierwsze części „Piratów z Karaibów”). Będzie to historia młodzieńca przybywającego do górskiego pensjonatu należącego do pewnego arystokraty. Leczył się tu szef młodzieńca, ale zniknął bez śladu w podejrzanych okolicznościach. Arystokrata zaś ma niecne plany wobec jednej z pacjentek.

Na sam koniec mały wywiad w formie filmu dokumentalnego z Garrickiem Hagonem czyli Biggsem w roli głównej. „Blast it Biggs! Where are you?!” można obejrzeć za darmo na serwisie Vimeo. Zawiera sporo ciekawostek.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.