TWÓJ KOKPIT
0

Story House Egmont / Egmont Polska :: Newsy

NEWSY (663) TEKSTY (714)

NASTĘPNA >>

„Wojna łowców nagród. Jeszcze jedno zadanie” na dobry początek roku

2023-01-29 23:53:42 Story House Egmont

Przed kilkoma dniami na naszym rynku pojawił się pierwszy tegoroczny komiks Star Wars. Tym razem wydawnictwo Egmont oddaje w ręce fanów album będący częścią crossovera "Wojna łowców nagród". Więcej szczegółów, jak zwykle, znajdziecie w załączonym opisie.

Wojna łowców nagród. Jeszcze jedno zadanie

Pojedynczy album z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Prosta misja Boby Fetta, polegająca na dostarczeniu zamrożonego w karbonicie Hana Solo i odebraniu zapłaty, kończy się chaosem i wybuchem wojny łowców nagród, która ogarnia galaktykę, zaś ulubieńcy fanów z ciemniejszej strony uniwersum Gwiezdnych Wojen mają szansę zabłysnąć! Zawiedziony przez swojego najbardziej zaufanego łowcę nagród Jabba brutalnie odreagowuje rozczarowanie. W najlepszej drużynie doszło do podziału i 4-LOM walczy z Zuckussem... Co mogło ich poróżnić? Odkrywamy wczesne przygody Boushha, gdy legendarny wojownik dostaje zlecenie, żeby zabić Dominę Tagge. Do akcji wkracza też morderczy droid IG -88!
Album zawiera materiały opublikowane oryginalnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach War of the Bounty Hunters – Jabba the Hutt #1, War of the Bounty Hunters – 4-Lom & Zuckuss #1, War of the Bounty Hunters – Boushh #1, War of the Bounty Hunters – IG-88 #1.
Scenariusz Justina Ireland, Daniel José Older, Alyssa Wong, Rodney Barnes, rysunki Luca Pizzari oraz Ibraim Roberson, Kei Zama, David Baldeón, Guiu Vilanova, kolory Edgar Delgado i Giada Marchisio, Felipe Sobreiro, Israel Silva, Antonio Fabela, okładka Mahmud Asrar oraz Matthew Wilson. Przekład: Katarzyna Nowakowska. Cena 49,99 zł, 136 stron. Premiera: 25 styczeń 2023 r.



Temat na forum.
KOMENTARZE (1)

Redakcyjne podsumowanie roku 2022

2023-01-18 21:18:48



Kolejny już raz postanowiliśmy w redakcyjnym gronie wybrać i przedyskutować wydarzenia, które w danym roku przyciągały uwagę fanów i wzbudzały emocje. Poniżej znajdziecie to co naszym zdaniem było w minionym roku najważniejsze w związku z naszym ulubionym uniwersum.



10. Premiera Light & Magic

Lord Sidious: Ron Howard i Lawrence Kasdan za sterami i znów wyszło rewelacyjnie. Dla mnie ma to tylko jeden minus, serial jest dość krótki, a historia ILM ogromna. Więc wiele późniejszych rzeczy niestety potraktowano po łebkach.

Burzol: Faktycznie końcówka serialu Light &Magic, czyli podsumowanie ostatnich 20 lat filmowych branży efektów specjalnych, został potraktowany dość skrótowo, a przecież i o rewolucji w samej technologii można by mówić bardzo długo. Ale program jest zdecydowanie warty obejrzenia, bo wyraźnie zapisuje kronikę początków ILM. Kasdan rozmawia ze wszystkimi bohaterami tamtych lat, nie pomijąc różnic osobowości między różnymi założycielami ILM. Poza tym miło oglądać też poza gwiezdnowojenne osiągnięcia tego oddziału Lucasfilm.

Adakus: Nie oglądałem jeszcze, ale mam w planach ;).



9. Pierwszy galaktyczny rozkład jazdy wydawców

Lord Sidious: Popieram bardzo taką inicjatywę. W ogóle ten marketing, gdzie wydawcy umiejętnie korzystają z mediów bardzo mi się podoba. O jakby w czasach Amberu coś takiego było…

Rusis: Bardzo mi się podoba kierunek w jakim poszły obecnie wydawnictwa w Polsce, działając wspólnie w ramach promowania naszej ulubionej marki. No i takie zapowiedzi dają również jasny sygnał na co można czekać. Oby tak dalej!

Burzol: To jest piękna nowa tradycja, oby została z nami już na zawsze. I przy okazji bardzo ładnie sobie radzą nasi rodzimi wydawcy w temacie Star Wars. Nic tylko czytać!

Mossar: Olesiejuk i Egmont robią świetną robotę, na każdej płaszczyźnie. Uwielbiam ideę tych rozkładów jazdy, jest to coś rzadko spotykanego na rynku książek, bo większość wydawnictw informuje o pozycja na 3-6 miesięcy do przodu.



8. Kasacja Rogue Squadron i innych filmów (brak filmów)

Lord Sidious: Ja tam jeszcze się łudzę, że ten “Rogue Squadron” może jeszcze jakoś wyjdzie. Może z kimś innym za sterami. Zwłaszcza, że “Top Gun: Maverick” pokazał, że można zrobić rewelacyjny film o pilotach myśliwców. Chciałbym by słowa Patty Jenkins, że dostaniemy najlepszy film tego typu, faktycznie się ziściły. Ale z drugiej strony nie mam na tyle wiary w LFL, że uda im się zrobić film choć w połowie tak dobry jak “Maverick”.
Blisko kasacji jest chyba też film Waitiego. W tym wypadku nie żałuję, bo chyba wolę, gdy się koncentruje na mniejszych, własnych produkcjach. Za to w tym braku zaczynają się pojawiać nowi twórcy z Lindelofem na czele. Jest nadzieja, że coś ruszy.

Burzol: Lucasfilm nadal jest w rozjeździe jeżeli chodzi o produkcje kinowe, po entuzjastycznym, ale wyraźnie wymuszonym przez Disneya, ogłoszeniu Rogue Squadron, publiczność w roku 2022 nie była poinformowana o niczym. I zobaczymy czy cokolwiek z tych plotek się ukaże, czy filmy kinowe będą tylko epizodami, czy jednak będą jeszcze próbowali opowiadać pomniejsze opowieści Star Wars. Po tylu latach Lucasfilm zdaje się wciąż nie wiedzieć czy wielki sukces Rogue One to był przypadek przy pracy, czy widzowie głodni filmów SW, czy wszyscy lubią Dartha Vadera...szukają odpowiedzi, ale do premiery kinowej doprowadzić nie potrafią. Może tok 2023 będzie rokiem ogłoszeń?

Rusis: Kolejny rok niepewności odnośnie filmowej przyszłości marki Star Wars za nami. Rogue Squadron doczekało się głośnej oficjalnej zapowiedzi i tak jak ostatnio Lucasfilm ma w zwyczaju zdecydowanie bardziej cichej kasacji - choć oficjalnie tego nie podano, więc nadzieja wśród fanów może się nadal tlić.
Niby pojawiają się doniesienia o kolejnym filmie, tym razem robionym przez Lindelofa, ale nauczony doświadczeniem nie uwierzę dopóki nie zaczną kręcić. Niestety Lucasfilm dalej zdaje się nie mieć jasnej wizji na rozwój marki i chyba boi się trochę spróbować czegoś nowego żeby nie zatopić jej kompletnie - bo kolejna nieudana produkcja mogłaby ich mocno pogrążyć. No nic… pozostaje czekać.

Adakus: Czy wspominałem kiedyś że Kennedy nie ma wizji… a tak, mówiłem.

Mossar: Trochę mi smutno, a trochę nie. Eskadrę Łotrów będę pamiętać głównie z książek Stackpole’a i Allstona. I to mi wystarczy.

Ponda: Jestem pod wrażeniem że po tylu latach i popełnionych błędach zarząd Lucasfilmu najwyraźniej nie wyciągnął żadnych wniosków.



7. Druga faza Wielkiej Republiki

Burzol: Druga, choć wcześniejsza, faza Wielkiej Republiki jest: obiecująca wiele, dowożąca mniej, zapowiadająca się znakomicie, a realizowana różnie. Czyli po prostu druga faza The High Republic jest na poziomie pierwszej. Znajdziecie tam wielu fajnych bohaterów, kilka miłych przygód...ale nadal nie musi to być pozycja obowiązkowa. Ale już na start ma dobre momenty!

Adakus: Nie będę ukrywał faktu, że ta epoka mnie nie grzeje i jest jakoś mało angażująca. Może powód leży w tym, że Legendach okres Old Republic był głównie rozwijany przez gry wideo i to udane. A książki i komiksy były raczej istotnym dodatkiem.

Mossar: Wielka Republika niezmiennie ciekawi mnie najbardziej z tego co SW ma do zaoferowania od czasów przejęcia marki. Tak jest też teraz z drugą fazą, choć muszę przyznać, że ten hype, które miałem podczas pierwszej fazy trochę zmienił swój, hmm, charakter. Pewnie trochę dlatego, że żyjemy z tą Wielką Republiką już od dłuższego czasu, ale głównie dlatego, że pomysł na drugą fazę jest inny. Historia jest bardziej kameralna, tematyka zupełnie inna niż w pierwszej fazie. Potencjał ma moim zdaniem większy, lecz z realizacją jest różnie.

Ponda: Straciłem zainteresowanie tą fazą (pierwszą w sumie również) gdy dowiedziałem się, że akcja cofnie się w czasie 150 lat. Moim zdaniem to duży błąd: w ⅓ projektu, gdy historia toczy się już dynamicznie, twórcy zatrzymują wszystkie wątki by zrobić wielką retrospekcję, a akcja znów powoli się rozwija od zera. Hitchcock by tego nie darował.

Mossar: Racja, Ponda. Kiedyś tego nie było! Lucas najpierw wydał prequele, a potem dopiero oryginalną trylogię, a nie jakieś cofanie w czasie.


6. Premiera Lego Star Wars: Saga Skywalkerów

Burzol: Saga Skywalkerów to gra Star Wars roku 2022. Głównie dlatego, że to jedyna gra Star Wars tego roku. Ale jest to też znakomita platformówka, choć ma lekko przeciągane poziomy epizodów, ale nadrabia super zrealizowanymi planetami z Sagi. No i jest dużo fajnego legowego humoru, jest nawet droid serii GNK służący Ciemnej Stronie, droid Gonkatine!

Rusis: Nigdy nie byłem fanem gier z serii LEGO, no ale skoro innych z Gwiezdnych Wojen nie ma.. W każdym razie po tylu obsuwach jej premiera to wciąż było duże wydarzenie jak na ubiegły rok. Przetestowałem sobie, przeszedłem TPM i odstawiłem - nie mój klimat, choć gra wydaje się dopracowana.

Adakus: Jak zagram w stare części to może sięgnę i po to.

Ponda: Niestety jeszcze nie miałem okazji zagrać, ale słyszałem że poza krótkimi misjami głównymi jest bardzo dobra. Choć „dwójki” pewnie nie przebije w moim rankingu.



5. Zapowiedź Star Wars Jedi: Survivor

Rusis: Zapowiedź każdej nowej gry ze świata Gwiezdnych Wojen to dobra wiadomość. Niestety jest to element, który został mocno zaniedbany w czasach Disneya. Na szczęście jednak powoli widać nadzieję na poprawę. Jedi: Survivor co prawda może i nie jest jakąś rewolucją bo jest to po prostu spodziewana kontynuacja, ale jest to zawsze coś co da graczom X godzin zabawy.

Burzol: Poprzednia gra Jedi Lost nie przypadła mi tak do końca do gustu, mapy były za bardzo skomplikowane, walka w sumie dość przeciętna, a kosmiczne zwierzątka za często mnie atakowały. Co mam powiedzieć, w Survivor i tak zagram, najwyżej nie będę się dobrze bawił ;).

Adakus: Z racji że rzadko kupuję gry na premierę (sporo innych zaległości), to tak za rok spodziewam się zagrać. Pierwsza część była udaną produkcją.

Ponda: Z jednej strony jestem podekscytowany i nie mogę się doczekać. Szkoda że chyba nie dadzą mocy Ciemnej Strony. Z drugiej strony nie ma najmniejszych szans na że pójdzie na moim komputerze.



4. Premiera Opowieści Jedi

Lord Sidious: O nie… kolejne dziadostwo z Ahsoką… trzymam się z daleka. Przynajmniej do czasu aż skończę “Wojny klonów”. Wszystko po kolei.

Burzol: Naprawdę nie rozumiem komentarzy, które przekonują, że w nowych produkcjach Star Wars jest za dużo Ahsoki. Myślę, że nie ma jej tak dużo, nawet w oryginalnych pierwszych sezonach The Clone Wars była tylko jednym z bohaterów. A Opowieści Jedi to takie urocze miniaturki, skierowane chyba tylko do najbardziej zaangażowanych. I dla mnie jest to naprawdę pyszna sprawa, dało mi bardzo dużo radości, szczególnie tych kilka momentów z Jedi Dooku. Szkoda, że tak mało tego. Poproszę o więcej Jedi!

Rusis: Jakie było moje rozczarowanie jak zobaczyłem, że tytuł (i prawie niezmienione) logo klasycznych komiksów Star Wars chcą wykorzystać do opowieści o Ahsoce, Dooku i kompanii. No nic.. kiedyś może dotrę do tego i nadrobię.

Adakus: Ten miniserial to taki suplement do TCW, niby fajnie, ale i tak mało. Oczekuje w przyszłości rozwinięcia historii kolejnych Jedi.

Mossar: Jest tu troszeczkę wartościowych i klimatycznych rzeczy, szczególnie w odcinkach z Dooku, ale generalnie traktuję to raczej jako taką popierdółkę. Gdyby się w przyszłości miało pojawić więcej sezonów, powiedzmy raz na rok, z różnymi Jedi z różnych er to jak najbardziej jestem za, ale póki co mnie nie przekonało.

Ponda: W większości dość nudne. Niestety nie jestem w stanie przytoczyć żadnej sceny godnej zapamiętania, serial nie wprowadził też nic do uniwersum. Choć mieliśmy już okazję oglądać dużo gorsze rzeczy.



3. Disney+ w Polsce

Rusis: W końcu! Zdaję sobie sprawę, że przesuwana i opóźniona premiera Disney+ w Polsce wynikała tylko i wyłącznie z rozgrywek korporacyjnych, ale cieszy niezmiernie, że w końcu jako fani mamy w naszym kraju legalny dostęp do seriali Star Wars w dniu ich premiery.

Burzol: Nareszcie wszystkie produkcje Star Wars łatwo dostępne. Wszystkie? Nie do końca, nie wszystko zdążył Disney przetłumaczyć. No i ta dostępność też jest różna, bo kinowe epizody są w jakości jednak słabszej niż wersje na płytach, streaming jednak trochę zaniża jakość przesyłanego obrazu. Ale mimo to radość ogromna, że tyle nowych Gwiezdnych Wojen możemy oglądać na równi z koleżeństwem z Zachodu. W ostatnich miesiącach środy stały się najlepszym dniem tygodnia!

Ponda: Trochę im to zajęło. Niestety wciąż brakuje paru pozycji które chciałem obejrzeć, głównie z Marvela.

Lord Sidious: A brakujących na płytach odcinków “Ewoków” i “Droidów” jak nie ma, tak nie ma…



2. Premiera Andora

Lord Sidious: Trochę zaskoczenie, trochę nie, Gilroy poniżej pewnego poziomu nie schodzi. W każdym razie wyszedł całkiem przyzwoity serial SF.

Rusis: Dawno zapowiedziany serial, na który zdawałoby się na początku niewielu czekało. Patrząc się po oglądalności również tak było, choć produkcja zyskiwała z biegiem czasu. Czekałem na ten serial, pokładając nadzieję w Tonym Gilroyu - bardziej na zasadzie, jeśli nie on to już chyba nikt z ludzi, którzy obecnie tworzą Gwiezdne Wojny. Tematyka mnie natomiast średnio interesowała - trochę od początku dziwiłem się w ogóle pomysłowi na jego powstanie. Ale okazało się, że dla mnie jest to najlepszy serial Star Wars jaki dotychczas powstał. Tony Gilroy udźwignął temat, w końcu skupiając się na scenariuszu i dopracowaniu jego, a nie tylko liczeniu na to, że sentyment do marki pociągnie temat samodzielnie. Oby więcej takich produkcji.

Burzol: Byłem jedną z tych osób, która nie czekała na Andora, ale jestem też jedną z tych nielicznych widzów, który Andor kompletnie nie podszedł. Wrażliwość tego serialu mija się z magią Star Wars bardziej niż plażowanie na Hoth. Ani to przyjemne w odbiorze, ani szczególnie mądrze napisane. Ale to tylko moje narzekanie, większość fandomu przyjęła Andora jako dzieło genialne, i w sumie miło, że się wszyscy bawią. Na pewno dobrym jest, że Lucasfilm może sobie pozwalać na tak różnorodne produkcje, skierowane do różnych ludzi.

Mossar: Na pewno w moim prywatnym rankingu najlepszy serial Star Wars zaraz po pierwszym sezonie The Mandalorian. Czy najlepsza produkcja SW? Raczej nie, bo do niektórych z epizodów prawdopodobnie żadna nowa produkcja nie dobije. Tak czy inaczej takich Gwiezdnych Wojen potrzebuję i oczekuję, ale tylko od czasu do czasu, bo koniec końców to uniwersum kojarzy mi się z mieczami świetlnymi, użytkownikami Mocy i lataniem różnego rodzaju statkami kosmicznymi.

Ponda: Jakie to było dobre. Nie sądziłem, że kiedykolwiek dostaniemy taką perełkę. Plus ujemny jest taki, że inne seriale, chociażby „Parszywa zgraja”, są w porównaniu nudne i słabo zrealizowane.



1. Premiera Obi-Wana Kenobiego

Lord Sidious: Tak naprawdę w przypadku tej pozycji emocje odgrywają sporą rolę. Oczekiwanie było wielkie, od tego serialu zacząłem oglądać aktorskie produkcje Star Wars na Disney+. Zobaczenie Ewana wracającego do roli Bena, albo Liama jako ducha to naprawdę elementy na które mocno czekałem. Co mogło pójść nie tak? Realizacja… Na to nie byłem gotowy. I choć sama końcówka ostatniego odcinka bardzo mi się podobała (i pewne elementy jak mała Leia), to jednak raczej produkcja napawa mnie smutkiem. Jak można było coś takiego położyć? Jedna z najgorszych rzeczy jakie stworzono w SW, niestety.

Rusis: Mimo iż “Obi-Wan Kenobi” nie był moim zdaniem udanym serialem to jego premiera była jak dla mnie najważniejszym wydarzeniem minionego roku. Był to serial, biorąc pod uwagę ogólne zainteresowanie w necie, chyba najbardziej wyczekiwany ze wszystkich - w końcu mieliśmy kolejny raz na ekranie zobaczyć Ewana czy Haydena w swoich ikonicznych rolach. Oczekiwania odnośnie tego co zobaczymy były w związku z tym też duże i szkoda, że serial im nie sprostał.

Burzol: Czasem Lucasfilm ma okazję spełnić marzenia widzom. I tak jak różne produkcje 2022 kierowane były do różnych fanów, tak serial Kenobi był kierowany przede wszystkim do mnie. I nie chodzi nawet o powrót Haydena i Ewana, choć to też miłe wydarzenie, a przy okazji pokaz znakomitego aktorstwa. Ale jak znakomicie opowiedzieli tę historię o smutnym Jedi, o złamanym zakonniku, o szlachetnej córce, o straconym rycerzu. I tak, nie jest to serial idealny, ma problemy z tempem, ma wątki, które niekoniecznie chciałem oglądać. Ale na koniec dnia “Obi-Wan Kenobi” jest dla mnie najważniejszą produkcją Star Wars roku 2022. I jeszcze ten na końcu! Och i ach.

Mossar: Najważniejsza premiera tego roku, to na pewno. Nie jest to też dla mnie największe rozczarowanie, bo od pierwszych zapowiedzi wiedziałem, że to nie będzie coś co mnie przekona. Spodziewałem się dokładnie takiego serialu. Były momenty, które mi się podobały, McGregor zdecydowanie dał radę, młoda Leia również, ale koniec końców oceniam ten serial w najlepszym razie jako średniawy.

Ponda: Nawet mi nie przypominajcie.

I to by było na tyle z naszej strony odnośnie 2022 roku. A co Wy zapamiętaliście z niego najbardziej? Jakie wydarzenie związane z uniwersum Star Wars wzbudziło największe emocje w Was?
KOMENTARZE (3)

Kolejny komiks o wojnie łowców nagród

2023-01-11 22:11:48 Story House Egmont

Niedawno informowaliśmy Was o komiksach Star Wars zaplanowanych na ten rok przez wydawnictwo Egmont. Niedługo do sprzedaży trafi pierwszy z zapowiadanych tytułów, więc najwyższy czas aby napisać o tym kilka słów.

Wojna łowców nagród. Jeszcze jedno zadanie

Pojedynczy album z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Prosta misja Boby Fetta, polegająca na dostarczeniu zamrożonego w karbonicie Hana Solo i odebraniu zapłaty, kończy się chaosem i wybuchem wojny łowców nagród, która ogarnia galaktykę, zaś ulubieńcy fanów z ciemniejszej strony uniwersum Gwiezdnych Wojen mają szansę zabłysnąć! Zawiedziony przez swojego najbardziej zaufanego łowcę nagród Jabba brutalnie odreagowuje rozczarowanie. W najlepszej drużynie doszło do podziału i 4-LOM walczy z Zuckussem... Co mogło ich poróżnić? Odkrywamy wczesne przygody Boushha, gdy legendarny wojownik dostaje zlecenie, żeby zabić Dominę Tagge. Do akcji wkracza też morderczy droid IG -88!
Album zawiera materiały opublikowane oryginalnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach War of the Bounty Hunters – Jabba the Hutt #1, War of the Bounty Hunters – 4-Lom & Zuckuss #1, War of the Bounty Hunters – Boushh #1, War of the Bounty Hunters – IG-88 #1.
Scenariusz Justina Ireland, Daniel José Older, Alyssa Wong, Rodney Barnes, rysunki Luca Pizzari oraz Ibraim Roberson, Kei Zama, David Baldeón, Guiu Vilanova, kolory Edgar Delgado i Giada Marchisio, Felipe Sobreiro, Israel Silva, Antonio Fabela, okładka Mahmud Asrar oraz Matthew Wilson. Przekład: Katarzyna Nowakowska. Cena 49,99 zł, 136 stron. Premiera: 25 styczeń 2023 r.



Temat na forum.
KOMENTARZE (3)

Komiksowe plany na 2023 r.

2023-01-04 23:52:49 Story House Egmont

Podobnie jak przed rokiem, dziś na portalu Facebook i kanale YouTube odbyło się kolejne transmitowane na żywo spotkanie z przedstawicielami wydawnictw Egmont oraz Olesiejuk, a także tłumaczami odpowiedzialnymi za przekład komiksów i książek Star Wars na język polski. Podczas tego wydarzenia zaprezentowano tytuły, które mają się pojawić w ofercie obu wydawnictw w 2023 roku. Osoby, które nie miały możliwości śledzić transmisji na żywo lub które chciałyby ponownie przypomnieć sobie o czym rozmawiano, zachęcamy do zapoznania się z zamieszczonym w sieci zapisem.



Wszystkich zainteresowanych szczegółami związanymi z książkowymi planami wydawnictwa Olesiejuk odsyłamy w to miejsce. Natomiast dla fanów komiksowych opowieści przygotowaliśmy podsumowanie informacji udostępnionych podczas niedawno zakończonego spotkania.
O czekających na czytelników nowościach i nie tylko, opowiadał bezpośrednio szef działu komiksowego i gier planszowych Egmontu, Tomasz Kołodziejczak. W ten sposób dowiedzieliśmy się, że w 2023 r. wydawnictwo planuje publikację w sumie piętnastu albumów, ukazujących się w USA pod szyldem Marvela. Oczywiście możemy liczyć na kontynuację dotychczasowych głównych serii takich jak: Star Wars, Darth Vader, Łowcy nagród, a także Doktor Aphra. Dla osób obserwujących rynek amerykański nie będą zaskoczeniem "Szkarłatne rządy" czyli kolejny crossover, którego akcja rozgrywa się na łamach wspomnianych tytułów oraz w pojedynczym albumie. Nie zabraknie również miejsca dla książkowo-komiksowego cyklu Wielka Republika, który przejdzie w drugą fazę swej historii. W planach jest dodatkowo kilka miniserii, Han Solo i Chewbacca, powstały na podstawie telewizyjnego serialu Mandalorianin oraz Obi-Wan - Droga Jedi. Na tym jednak nie koniec. W obecnym roku Egmont poszerzy swą ofertę o sześć gwiezdnowojennych mang. Tutaj wśród nadchodzących tytułów znajdą się Leia, Mandalorianin i Wielka Republika stanowiąca uzupełnienie już wcześniej wspomnianego projektu.

Poniżej tradycyjnie przedstawiamy aktualną rozpiską zapowiadanych komiksów z podziałem na miesiące. Warto nadmienić, że jak zwykle możliwe są ewentualne zmiany lub przesunięcia, o których postaramy się informować na bieżąco.

Styczeń 2023
Wojna łowców nagród. Jeszcze jedno zadanie (War of the Bounty Hunters Companion)
- War of the Bounty Hunters – Jabba the Hutt #1
- War of the Bounty Hunters – 4-Lom & Zuckuss #1
- War of the Bounty Hunters – Boushh #1
- War of the Bounty Hunters – IG-88 #1

Luty 2023
Wielka Republika tom #3: Koniec Jedi (The High Republic Volume #3: Jedi's End)
- Jedi's End #1-5 (The High Republic #11-15)
- The High Republic - Eye of the Storm #1-2
Leia tom #1: Trzy wyzwania księżniczki (Leia, Princess of Alderaan, Volume #1) /manga/

Kwiecień 2023
Szkarłatne rządy (Crimson Reign)
- Crimson Reign #1-5
Wielka Republika tom #1: Na skraju równowagi(The High Republic: The Edge of Balance, Volume #1) /manga/
- The High Republic: The Edge of Balance Volume #1
- The High Republic: The Banchiians

Maj 2023
Darth Vader tom #4: Szkarłatne rządy (Darth Vader Volume #4: Crimson Reign)
- Crimson Reign (Darth Vader #18-22)
Star Wars tom #4: Szkarłatne rządy (Star Wars Volume #4: Crimson Reign)
- Crimson Reign (Star Wars #19-25)
Leia tom #2: Trzy wyzwania księżniczki (Leia, Princess of Alderaan, Volume #2) /manga/

Czerwiec 2023
Mandalorianin Tom #1. Sezon pierwszy, część pierwsza (The Mandalorian Volume #1 — Season One Part One)
- The Mandalorian #1-4


Lipiec 2023
Doktor Aphra tom #4: Szkarłatne rządy (Doctor Aphra Volume #4: Crimson Reign)
- Crimson Reign (Doctor Aphra #16-20)
Łowcy nagród tom #4: Szkarłatne rządy (Bounty Hunters Volume #4: Crimson Reign)
- Crimson Reign (Bounty Hunters #18-22)
Wielka Republika tom #2: Na skraju równowagi(The High Republic: The Edge of Balance, Volume #2) /manga/


Sierpień 2023
Doktor Aphra tom #5: Wieczna iskra (Doctor Aphra Volume #5: The Spark Eternal)
- Crimson Reign (Doctor Aphra #21)
- The Spark Eternal #1-4 (Doctor Aphra #22-25)

Wrzesień 2023
Łowcy nagród tom #5: Atak na Vermilliona (Bounty Hunters Volume #5: The Raid on the Vermillion)
- Crimson Reign (Bounty Hunters #23-24)
- The Raid on the Vermillion #1-4 (Bounty Hunters #25-28)
Han Solo i Chewbacca tom #1: Za milion kredytów, część pierwsza (Han Solo & Chewbacca Volume #1: The Crystal Run Part One)
- The Crystal Run #1-5 (Han Solo & Chewbacca #1-5)
- Life Day #1
Leia tom #3: Trzy wyzwania księżniczki (Leia, Princess of Alderaan, Volume #3) /manga/

Październik 2023
Darth Vader tom #5: Cień cienia (Darth Vader Volume #5: The Shadow's Shadow)
- Crimson Reign (Darth Vader #23-24)
- The Shadow's Shadow #1-3 (Darth Vader #25-27)
Obi-Wan - Droga Jedi (Obi-Wan — A Jedi's Purpose)
- Obi-Wan #1-5

Listopad 2023
Star Wars tom #5: Droga do zwycięstwa (Star Wars Volume #5: The Path to Victory)
- The Path to Victory (Star Wars #26-30)
Wielka Republika. Faza II. tom #1: Równowaga Mocy (The High Republic Season Two Volume #1: Balance of the Force)
- Balance of the Force #1-5 (The High Republic Season Two #1-5)
Mandaloroanin tom #1 /manga/

Tegoroczne plany na pewno ucieszą wielu fanów, którzy również z zadowoleniem przyjmą rosnącą liczbę tytułów. Wydawnictwo zamierza nadal konsekwentnie stawiać na pozycje z nowej linii Marvela, nie pozostawiając polskich czytelników daleko w tyle za ich kolegami z za oceanu, a dołączenie mang do oferty czyni ją tylko ciekawszą. Podczas spotkania podano także kilka ciekawostek. Wygląda na to, że wprowadzenie na nasz rynek platformy streamingowej Disney + pozytywnie wpłynęło m.in. na zainteresowanie komiksami Star Wars co przekłada się na ich rosnącą ilość. Wśród gwiezdnowojennych tytułów najlepiej w zeszłym roku sprzedawał się album "Wojna łowców nagród", a najpopularniejszą wśród aktualnie ukazujących się serii Egmontu jest Darth Vader. Na koniec chyba najmniej przyjemny temat poruszony podczas spotkania, czyli temat cen. Rosnąca inflacja oraz koszty druku, które nawet rosły szybciej niż inflacja, były głównymi czynnikami składającymi się na skok cen. Te, w najbliższych miesiącach mają uplasować się na poziomie 49,99 zł za album o objętości około 120-140 stron (grubsze wydania mogą kosztować więcej) oraz 32,99 zł dla mang.

Temat na forum.
KOMENTARZE (6)

Komiksowo o 2022 i 2023 roku

2022-12-31 17:17:22 Filmożercy

Obecny rok niedługo przeminie i zaraz będziemy świętować rozpoczęcie nowego. Przyszedł więc chyba odpowiedni moment, aby podobnie jak przed rokiem, podsumować co się wydarzyło na naszym komiksowym rynku Star Wars oraz zerknąć na to, czego możemy spodziewać się w nadchodzącej przyszłości.

Rok 2022 był dla fanów komiksowych opowieści dosyć owocny. Już od dawna nie mieliśmy na naszym rynku tylu nowych pozycji opisujących przygody z odległej galaktyki. Niestety wpłynęło to negatywnie na obciążenie naszych portfeli, a rosnąca inflacja, koszty druku, a także ceny papieru wymogły z kolei podwyżkę cen komiksów. Łącznie nakładem wydawnictwa Egmont, a właściwie Story House Egmont (nazwa została zmieniona dobrze ponad rok temu) ukazało się piętnaście tytułów. Część z nich to oczywiście kontynuacje rozpoczętych już wcześniej serii takich jak: Star Wars, Darth Vader, Łowcy nagród oraz Wielka Republika. Do tego grona, w pierwszym kwartale, dołączył nowy cykl czyli Doktor Aphra (chodzi o tytuł publikowany w USA przez Marvela od 2020 r.), którego w 2022 r. pojawiły aż trzy tomy. Poza głównymi seriami, w formie zbiorczej, otrzymaliśmy również kilka pojedynczych, przedstawiających zamknięte historie albumów, natomiast, w ramach Star Wars Film, ukazały się ostatnie dwie brakujące adaptacje filmowych epizodów. Miło, że wydawnictwu udało się domknąć ten projekt i miejmy nadzieję, że uda się także powtórzyć to samo ze spin-offami. Cieszy również fakt, że Egmont postanowił dokończyć, wydawany oryginalnie za oceanem w latach 2015-2019, cykl Star Wars, którego wszystkie opowieści zamieszczano u nas w czasopiśmie Star Wars Komiks. Niestety sam periodyk został, przynajmniej na razie, zamknięty i obecnie nie wiadomo czy kiedykolwiek zostanie wznowiony. Największym tegorocznym wydarzeniem jeżeli chodzi o gwiezdnowojenne komiksy, było prawdopodobnie zapoznanie polskich czytelników z crossoverem "Wojna łowców nagród". Historią, która na kilka miesięcy zdominowała plan wydawniczy Egmontu i została opisana na stronach prawie wszystkich obecnie głównych serii.

Poniżej dla przypomnienia prezentujemy zestawienie wszystkich pozycji, których premiera odbyła się w 2022 r.


W 2023 roku Egmont nie zamierza zwalniać tempa. Chociaż nie znamy jeszcze szczegółowego harmonogramu, ten zostanie zaprezentowany fanom w w przyszłym tygodniu, to jednak wiemy już czego mniej więcej możemy się spodziewać. We wrześniu, podczas odbywającego się w Łodzi 33 Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier, Tomasz Kołodziejczak, redaktor naczelny wydawnictwa Egmont, na jednym ze spotkań przedstawił ogólne plany na przyszły rok. W ten sposób dowiedzieliśmy się, że w 2023 roku planowanych jest około 15-18 pozycji. Jak łatwo zgadnąć dotychczasowe serie będą nadal konsekwentnie kontynuowane, co pozwoli czytelnikom wkroczyć w kolejny crossover pt. "Crimson Regin". Komiksowa Wielka Republika wejdzie w drugą fazę swojego cyklu, a "Wojna łowców nagród" zostanie uzupełniona o kolejny tom. Ponadto na naszym rynku pojawią się także krótsze serie, takie jak Han Solo & Chewbacca oraz The Mandalorian, będący adaptacją telewizyjnej serii. Na tym nie koniec ponieważ wydawnictwo postanowiło poszerzyć ofertę o gwiezdnowojenne mangi, których na przyszły rok planowanych jest wstępnie sześć, m.in. Leia i Wielka republika. Jak widać Egmont twardo stawia na najnowsze pozycje Marvela, które stosunkowo niedawno pojawiły się za oceanem. Niestety, ma to też swoją ciemniejszą stronę. Fani, którzy liczyli na starsze historie, oryginalnie publikowane przez Dark Horse'a, mogą czuć się rozczarowani. Nie ma na nie szans, nie tylko w przyszłym roku, ale i jeszcze prawdopodobnie przez długi czas. W nadchodzących miesiącach nie ma też co liczyć na reaktywację Star Wars Komiks oraz dokończenie pierwszego cyklu Doktor Aphra, który ukazywał się w tym czasopiśmie. Na razie brak konkretów kiedy te tytuły, jeśli w ogóle, miałyby do nas powrócić. Mimo tego liczba planowanych nowości i tak przedstawia się naprawdę dobrze, co może świadczyć o fakcie, że publikacje ze znakiem Star Wars złapały drugi oddech. Miejmy nadzieję, że zainteresowanie miłośników gwiezdnych przygód będzie na tyle duże, że nawet rosnące ceny nie przeszkodzą wydawnictwu w realizacji ich celów.

Całą relację ze spotkania znajdziecie w zamieszczonym niżej filmie. Fragmenty poświęcone Gwiezdnym Wojnom zaczynają się w około 25 i 38 minucie nagrania.



Temat na forum.
KOMENTARZE (5)

Galaktyczny rozkład jazdy 2023

2022-12-19 21:04:47 Facebook

Nadszedł czas na to na co czekali fani książek i komiksów Star Wars, a szczególnie ci czytający historie z tego uniwersum w języku polskim. Podobnie jak rok temu, tak i tym razem czeka nas czytelniczy galaktyczny rozkład jazdy. Na wydarzenie zapraszają nas wydawnictwa Olesiejuk i Egmont, a we wspomnianym evencie będziemy mogli wziąć udział online 4 stycznia od godziny 18-tej. Transmisja będzie dostępna na Facebooku Wydawnictwa Olesiejuk i Świata Książki oraz na kanałach Youtube (tutaj i tutaj). Po więcej informacji zapraszamy do wydarzenia na Facebooku.


Plan spotkania:
18:00 — 18.45 - zapowiedzi powieści i innych tytułów oraz komiksów Star Wars na 2023 rok. Plany wydawnicze przedstawią Rafał Przyborowski (Wydawnictwo Olesiejuk) oraz Tomasz Kołodziejczak (Wydawnictwo Egmont).
18.45 — 20:00 - rozmowa online z gośćmi: tłumaczki Anna Hikiert-Bereza i Marta Duda-Gryc, tłumacz Krzysztof Kietzman, redaktorka Magda Kozłowska, tłumacz i redaktor Jacek Drewnowski.

Serdecznie zapraszamy do udziału w wydarzeniu. Książek i komiksów do wyboru dla wydawnictw jest wiele, a co Wy chcielibyście zobaczyć na półkach sklepowych?
KOMENTARZE (5)

„Wielka Republika” w grudniowych nowościach

2022-12-11 22:26:23 Story House Egmont

Przed kilkoma dniami w sprzedaży pojawił się nowy komiks Star Wars. Tym razem Egmont poszerzył ofertę o kolejny album z cyklu Wielka Republika. Najnowszy tom jest jednocześnie ostatnim komiksem opisującym przygody z odległej galaktyki, który trafił na nasz rynek w tym roku.

Wielka Republika. Szlak cieni

Pojedynczy album z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Jeden mistrz Jedi nie żyje. Drugi jest w stanie zupełnego szoku. Śledczy Jedi Emerick Caphtor musi rozwiązać sprawę, zanim będzie za późno. Los Jedi, Huttów, Nihilów i wszystkich innych mieszkańców galaktyki wisi na splątanej nici kłamstw i oszustw. Emerick będzie musiał zanurzyć się w ciemność, wystawiając na bezprecedensową próbę siebie i swoje ideały Jedi. Przydałaby mu się jednak pomoc. Na szczęście w cieniu kryje się prywatna detektywka – Sian Holt. Oboje ruszą tropem tam, dokąd trzeba – to znaczy, o ile zdołają się dogadać – od Coruscant po jedną z najbardziej przesiąkniętych przestępczością i niebezpiecznych planet w galaktyce. Ta zagadka może zniszczyć Wielką Republikę!

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach The High Republic: Trail of Shadows #1-5.
Scenariusz Daniel José Older, rysunki David Wachter, kolory Giada Marchisio oraz Ian Herring, okładka David López. Przekład: Katarzyna Nowakowska. Cena 49,99 zł, 120 stron. Premiera: 7 grudzień 2022 r.



Temat na forum.
KOMENTARZE (6)

Grudniowa zapowiedź

2022-12-03 00:09:57 Story House Egmont

Na przyszły tydzień wydawnictwo Egmont zaplanowało premierę ostatniego już w tym roku komiksu Star Wars. Tym razem czytelnicy będą mogli zaopatrzyć w kolejny tom związany z cyklem Wielka Republika. Więcej informacji na temat nowego albumu, zatytułowanego "Szlak cieni", znajdziecie w załączonym opisie.

Wielka Republika. Szlak cieni

Pojedynczy album z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Jeden mistrz Jedi nie żyje. Drugi jest w stanie zupełnego szoku. Śledczy Jedi Emerick Caphtor musi rozwiązać sprawę, zanim będzie za późno. Los Jedi, Huttów, Nihilów i wszystkich innych mieszkańców galaktyki wisi na splątanej nici kłamstw i oszustw. Emerick będzie musiał zanurzyć się w ciemność, wystawiając na bezprecedensową próbę siebie i swoje ideały Jedi. Przydałaby mu się jednak pomoc. Na szczęście w cieniu kryje się prywatna detektywka – Sian Holt. Oboje ruszą tropem tam, dokąd trzeba – to znaczy, o ile zdołają się dogadać – od Coruscant po jedną z najbardziej przesiąkniętych przestępczością i niebezpiecznych planet w galaktyce. Ta zagadka może zniszczyć Wielką Republikę!

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach The High Republic: Trail of Shadows #1-5.
Scenariusz Daniel José Older, rysunki David Wachter, kolory Giada Marchisio oraz Ian Herring, okładka David López. Przekład: Katarzyna Nowakowska. Cena 49,99 zł, 120 stron. Premiera: 7 grudzień 2022 r.



Temat na forum.
KOMENTARZE (3)

Komiksowy „Skywalker. Odrodzenie” w sprzedaży

2022-11-13 21:44:03 Story House Egmont

Przed kilkoma dniami do sprzedaży trafił komiks "Skywalker. Odrodzenie", będący adaptacją kolejnego filmu wchodzącego w skład gwiezdnej sagi. Tym samym w ramach, tego kierowanego raczej do młodszych fanów, cyklu Star Wars Film otrzymaliśmy ostatni z kinowych epizodów.

Star Wars Film: Skywalker. Odrodzenie

Wojna między światłem a ciemnością dobiega końca. Kylo Ren, nowy Naczelny Wódz Najwyższego Porządku, udaje się do Nieznanych Regionów w poszukiwaniu tajemniczej istoty, która może dać mu siłę do zniszczenia Ruchu Oporu. Generał Leia Organa i jej sojusznicy usiłują zbudować flotę zdolną mu się przeciwstawić. Pośrodku stoi Rey – przyszłość rycerzy Jedi – nawiedzana przez mroczne wizje i prawdę, z którą nie może się pogodzić…

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa IDW Publishing w komiksie The Rise of Skywalker Graphic Novel Adaptation.
Scenariusz Alessandro Ferrari, ilustracje Igor Chimisso, okładka . Przekład: Maciej Drewnowski. Cena 29,99 zł, 80 stron. Premiera: 9 listopad 2022 r.



KOMENTARZE (5)

Komiksowy EIX w listopadowych nowościach

2022-11-06 22:10:35 Story House Egmont

W przyszłym tygodniu do sprzedaży trafi komiksowa adaptacja Epizodu IX. To już ostatnia część zilustrowanej sagi Skywalkerów, której brakowało na naszym rynku. "Skywalker. Odrodzenie" będzie dostępny od 9 listopada.

Star Wars Film: Skywalker. Odrodzenie

Wojna między światłem a ciemnością dobiega końca. Kylo Ren, nowy Naczelny Wódz Najwyższego Porządku, udaje się do Nieznanych Regionów w poszukiwaniu tajemniczej istoty, która może dać mu siłę do zniszczenia Ruchu Oporu. Generał Leia Organa i jej sojusznicy usiłują zbudować flotę zdolną mu się przeciwstawić. Pośrodku stoi Rey – przyszłość rycerzy Jedi – nawiedzana przez mroczne wizje i prawdę, z którą nie może się pogodzić…

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa IDW Publishing w komiksie The Rise of Skywalker Graphic Novel Adaptation.
Scenariusz Alessandro Ferrari, ilustracje Igor Chimisso, okładka . Przekład: Maciej Drewnowski. Cena 29,99 zł, 80 stron. Premiera: 9 listopad 2022 r.



KOMENTARZE (5)

10 lat z Disneyem: 10 największych plusów Disneya

2022-10-31 02:41:13

Czas na małe, pozytywne podsumowanie. Dziesięć najlepszych rzeczy, które wydarzyło się na przestrzeni dekady z Disneyem.

1. Nowe filmy

Mossar: Właściwie poza ostatnim epizodem byłem i jestem zadowolony, więc generalnie dla mnie nowe filmy SW uznaje za jednoznaczny plus. Tym bardziej szkoda mi tego, że z jakiegoś powodu przerwa się wydłuża.
Lord Sidious: „Gwiezdne Wojny” zawsze stały filmami, inne media nigdy nie miały aż takiej siły oddziaływania. I to był fenomen, bo przecież przez 35 lat od premiery IV Epizodu do kupna Lucasfilmu powstało zaledwie 6 aktorskich filmów. Disney przez 10 lat zbliżył się do tej liczby, pewnie gdyby nie niekorzystne okoliczności, udałoby im się dorównać, albo nawet ją przebić. Myślę, że ocena tych filmów, nie jest tu najważniejsza, jak Mossar też mam swojego kandydata in minus (środkowy epizod), ale sam fakt, że te filmy powstały i trafiły do kin to już jest coś wielkiego. A „Han Solo” chyba sprawił mi najwięcej radości.
Rusis: Gwiezdne Wojny zawsze mi sprawiały wiele radości kolejnymi pozycjami wychodzącymi z Expanded Universe, ale to firmy były najważniejszymi wydarzeniami z nimi powiązanymi. Na nie najbardziej czekałem i się nimi bawiłem. Po premierze Zemsty Sithów nie byłem pewien czy jeszcze będę miał okazję kiedykolwiek zobaczyć nowe aktorskie Gwiezdne Wojny w kinie, więc przejęcie przez Disneya pod tym kątem mnie bardzo ucieszyło. Pewne było bowiem, że będziemy mogli kolejny raz celebrować kinowe premiery. I niezależnie od tego czy mi się podobały bardziej czy mniej to każda premiera była dla mnie olbrzymim wydarzeniem.
Ponda: O ile sequele nie były najlepiej zaplanowanym i zrealizowanym projektem (choć pierwsze dwie części były w większości lepsze niż gorsze) o tyle absolutnie uwielbiam oba spin-offy. Mam głęboką nadzieję że nowe filmy nad którymi (nie?) pracują będą na poziomie „Łotra” i „Solo”.
Kasis: Filmy kinowe to, jak piszą panowie powyżej, serce Gwiezdnych Wojen. Dlatego cieszę się, że mogłam przeżyć kolejne kinowe premiery. Miło było otrzymać choć namiastkę tego co dawniej, tego oczekiwania i ekscytacji. Zwłaszcza na początku. To spin-offy cieszą mnie najbardziej, ale z każdej nowej produkcji potrafię wyciągnąć coś, co mi się podoba. Nawet jeśli wolałabym, żeby miejscami epizody wyglądały inaczej.
Mister S.: Nie ukrywam, że filmy spod znaku Disneya nie są dla mnie łatwe w ocenie. O ile spin-offy (zwłaszcza Solo) sprawiają mi masę radości przy każdym seansie, to nie mogę tego samego powiedzieć o sequelach, na które wciąż patrzę przez pryzmat Epizodu IX. Ostatecznie jednak sam fakt powstania kinowych produkcji oceniam bardzo na plus – z premierami nowych filmów wiązało się pełne podekscytowania wyczekiwanie, śledzenie wycieków, czytanie wywiadów, spekulacje i teorie. To były moje pierwsze Gwiezdne Wojny na dużym ekranie. Chodziłem na nie z rodzicami, przyjaciółmi oraz poznanymi tu fanami i wspomnienia te pozostaną ze mną na długi czas. Nie będę zdziwiony, jeśli za jakieś 10 lat wrócę do sequeli i z sentymentu wybaczę im największe przewinienia.

2. Seriale aktorskie

Lord Sidious: Odkąd pamiętam, to był święty Graal dla fanów. Patrzyliśmy na „Star Trek”, „Battlestara” i byliśmy karmieni plotkami o „Underworld”. W końcu się udało, zobaczyć „Gwiezdne Wojny” na małym, domowym ekranie. I czego by nie mówić „The Mandalorian” zaskoczył tam, gdzie poległy filmy. Chyba obecnie jesteśmy w takim momencie, że filmy są odległe, rozmyte wręcz, a w przypadku seriali mamy na co czekać. Mnie póki co, Mandoverse kupiło.
Rusis: Na aktorski serial filmowy czekałem od wielu lat. To oczekiwanie szczególnie było potęgowane przez oglądanie tego jak się branża rozwija i jak kolejne seriale stają się coraz bardziej widowiskowe, a ich historia ciekawsza. Niestety przez długie lata jedyne co otrzymywaliśmy to kolejne wywiady z ludźmi pokroju Ricka McCalluma zapewniających, że temat cały czas jest rozwojowy. Fakt, że w końcu Gwiezdne Wojny trafiły pod strzechy w formie serialu aktorskiego podoba mi się niezmiernie. I nawet to, że pierwsze seriale niekoniecznie mi odpowiadały jakościowo to cieszę się, że mamy wybór i możemy czekać na więcej produkcji.
Kasis: Święty Graal to dobre określenie. Plotki krążyły, ale latami był to produkt ze sfery marzeń. I choć znowu, jak w przypadku filmów, efekty są nierówne, to jednak w końcu otrzymaliśmy coś, na co wielu z nas dłuuugo czekało. Do tego chyba nikt nie spodziewał się tak wielu tytułów, w tak krótkim czasie.
Mister S.: Odkąd pochłonęły mnie studia nie mam już czasu na książki czy komiksy więc seriale to jedyne Gwiezdne Wojny, z którymi jestem na bieżąco. Zawsze miło jest po długim dniu wrócić do domu i odpalić coś znajomego. Nie wszystkie dotychczasowe seriale uważam za udane, ale każdy rewelacyjnie robi jedną rzecz: w jakiś sposób klei się z innymi pozycjami z Kanonu czy z Legend. Camea znanych postaci, stare rasy, easter eggi – to wszystko sprawia, że uniwersum nabiera spójności a na twarzy (na ogół) pojawia się uśmiech. „Andor” jest tego najlepszym przykładem.

3. Rozwinięcie seriali animowanych

Lord Sidious: „Rebelianci”, „Parszywa zgraja”, zaraz „Opowieści Jedi”, a do tego „Wizje” czy „Ruch Oporu”. Nie wspominając o całej masie krótszych form. Było w czym wybierać i znów, część z tych produkcji znalazła swojego odbiorcę dając mu mnóstwo frajdy.
Rusis: Wydaje się, że seriale animowane stanowią obecnie największe pole do popisu dla Lucasfilmu jeśli chodzi o zabawę formą czy konwencją. Szczególnie podoba mi się pod tym względem co zrobili z serialem „Wizje”, zarówno pierwszym sezonem jak i zapowiedzianym kolejnym.
Mossar: Ja jestem wielkim fanem „Rebeliantów”. Zdaję sobie sprawę z wad tego serialu, ale z jakiegoś powodu akurat w tym przypadku widzę tylko zalety. Mam poczucie, że ten serial na dobre przykuł mnie do Bastionu, do fandomu i generalnie do tej marki.
Mister S.: Dla mnie nowe seriale są w najlepszym wypadku ciekawym dodatkiem. O ile „Rebeliantów” nie wspominam za dobrze, to bardzo doceniam projekty takie jak „Wizje” czy „Opowieści Jedi”. Tematyka obydwu seriali była w jakiś sposób świeża i pokazuje tylko jak duży potencjał tkwi w Gwiezdnych Wojnach.

4. Dokończenie „Wojen klonów”

Lord Sidious: To znów wpis z cyklu zrealizowane marzenie. Co prawda jeszcze coś tam nie zostało dokończone i można by dodać, ale sam powrót „Wojen klonów” z finałowym sezonem, to chyba coś co bardziej zaskoczyło pozytywnie. Owszem na Celebration słychać głosy ludzi domagających się kontynuacji czy to „Wojen klonów” czy „Rebeliantów”, tym razem zostały wysłuchane.
Ponda: Uważałem, że ucięcie szóstego sezonu serialu w połowie było nieprzemyślaną decyzją i to samo myślałem o dokończeniu serialu kilka lat po jego anulowaniu. Chyba nikt nie miał wątpliwości że zrobili to żeby rozreklamować Disney+, ale mimo wszystko czułem podekscytowanie. I słusznie – pierwsze osiem odcinków było przyzwoitych, ale finałowe cztery były absolutnie fantastyczne. Pojedynek Ahsoki z MAulem i Rozkaz 66 to jedne z moich ulubionych momentów w serialu.
Kasis: Zdecydowanie pozytywne zaskoczenie, które wielu fanów potraktowało jako zwycięstwo. Cieszy kiedy niedokończony projekt dostaje zwieńczenie. Po tylu latach ujrzeliśmy w końcu na ekranie odpowiedź na pytanie zadawane przez fanów od 2008 roku - gdzie była Ahsoka podczas wydarzeń z "Zemsty Sithów"? I dobrze się tą odpowiedź oglądało.
Mister S.: TAK!!! Siódmy Sezon „Wojen Klonów” to jak dotąd highlight nowych Gwiezdnych Wojen. Zgadzam się z Pondą – ostatni arc zwyczajnie zapada w pamięć. Za sprawą super akcji, prześlicznej animacji i umieszczenia akcji podczas Zemsty Sithów całość oglądało się rewelacyjnie. W ogóle Rozkaz 66 został ostatnio w wielu produkcjach świetnie rozbudowany, za co Lucasfilmowi należą się gratulacje.

5. Powroty lubianych aktorów do ról

Lord Sidious: O ile Mark Hamill, Harrison Ford czy Carrie Fisher byli spodziewani od samego początku, to jednak Disneyowi udało się ściągnąć jeszcze Ewana McGregora, Haydena Christensena, Iana McDiarmida, Temuerę Morrisona, Billy’ego Dee Williamsa i kilka innych nazwisk. Tak w serialach jak filmach. Z jednej strony sprawia to wrażenie ciągłości, z drugiej ulubieńcy wracają do swoich ról. Czego chcieć więcej?
Rusis: Po tylu latach od premiery oryginalnej trylogii była to ostatnia szansa, aby zobaczyć jeszcze raz znanych aktorów w swoich kultowych rolach. Jak pokazał przypadek Carrie Fisher, rzeczywiście ostatnia… Dlatego cieszy fakt, że udało się ich jeszcze raz zaangażować, ale również cieszy mnie to, że powrócono do historii z prequeli i aktorów, którzy tam wystąpili.
Kasis: To faktycznie duży plus, który wywołał wiele uśmiechów, a nawet łzy wzruszenia. I tak jak pisze LS daje poczucie ciągłości. Każdy z tych powrotów cieszy, nawet jeśli człowiek chciałby coś w warstwie fabularnej zmienić.

6. Rozkręcenie marki nowymi produktami

Lord Sidious: Jak każda marka „Gwiezdne Wojny” potrzebują nowości i obecności na rynku. Nawet jeśli gdzieś tam dla włodarzy poziom sprzedaży jest niesatysfakcjonujący, to faktem pozostaje to, że „Gwiezdne Wojny” znów są obecne wszędzie. Nie jako wspomnienie przeszłości, ale żywa marka, z pełną gamą zabawek, czy innych produktów. W dużym stopniu nowe filmy i seriale pomogły zainteresować publikę. Zaś obecnie chyba Lucasfilm i inni producenci czują jak wypełnić rynek, by go nie przesycić.
Rusis: Gwiezdne Wojny zawsze były bardzo silne na rynku i marka przyzwyczaiła nas do tego, że potrafi licencjonować wydawanie prawie każdego rodzaju gadżetów. Niemniej jednak wyjście nowych filmów i seriali tchnęło nowe życie w świat kolekcjonariów, a niektóre z postaci (jak BB-8 czy Grogu) przebiły się do dosyć mocno i były rozpoznawalne nie tylko wśród fanów.
Mossar: Ja jako fotograf ślubny mogę powiedzieć, że już dobre kilka razy widziałem w mieszkaniach par młodych Grogu na kanapie lub w szafce. Generalnie Grogu znany szerzej jako Baby Yoda to chyba największa wygrana Disneya pod kątem casualowych produktów takich jak pluszaki czy plecaki.

7. Gwiezdno-wojenny park tematyczny

Lord Sidious: To chyba kolejne z marzeń odhaczone z listy. Niestety nie miałem okazji zobaczyć „Galaxy’s Edge” na żywo, ale bardzo dobrze wspominam „Star Tours” - obie wersje. To był trochę inny sposób doświadczania sagi, bardziej namacalny i cieszę się, że to rozwinięto. Osobiście czekam na „Galaxy’s Edge” pod Paryżem.
Ponda: Bardzo podoba mi się pomysł, niestety odstrasza cena i odległość. Jeśli zaproszą kiedyś naszą redakcję zaklepuję miejsce.
Kasis: Dla nas daleko, ale i tak świetnie, że coś takiego powstało. Lata temu doświadczyłam starej wersji "Star Tours" pod Paryżem i bardzo dobrze wspominam to do dziś. Dlatego też liczę na to, że kiedyś będzie można skorzystać z nowych atrakcji w Europie.

8. Znalezienie dobrych partnerów do publikacji w Polsce

Lord Sidious: Chyba w końcu jest tak jak powinno być. Pierwsze skrzypce grają Egmont i Olesiejuk, a publikacje znalazły swój dom.
Mossar: Egmont to stary wyjadacz na rynku SW, więc skupię się na książkach. Olesiejuk to absolutna niespodzianka. Zupełnie nie spodziewałem się, że ktoś może tchnąć tak wiele życia i dobrej energii w ten specyficzny rynek. Mam też wrażenie, że „dwóch ich jest. Nie mniej, nie więcej”. Mam na myśli, że to wszystko działa dopiero jak wydawca książkowy i komiksowy ze sobą współpracują. A Olesiejuk i Egmont właśnie to robią i to jak!
Ponda: Bardzo podoba mi się zaangażowanie Olesiejuka – od ilości, jakości i doboru pozycji po takie szczegóły jak wymiary okładek pasujące do pozycji wydanych przez Uroborosa. Widać też że ich tłumacze współpracują z Egmontem przy tłumaczeniach dzięki czemu język w książkach i komiksach jest spójny.

9. Grogu, Reylo i inne pozakanoniczne życie nowych bohaterów

Lord Sidious: Jednym z elementów siły marki jest bez wątpienia to, że istnieje ona, czy jej bohaterowie w umysłach fanów i sieci. Można mówić wiele o „Gwiezdnych Wojnach” Disneya, ale w kilku miejscach się to udało. „Przebudzenie Mocy” dość mocno rozgrzało atmosferę stawiając pytania o Snoke’a, ale też ludzie rozważali o Reylo, czy nawet kocie Huxa. To nie kończyło się na rozmowach, powstawały fanarty, samo się to nakręcało. Podobnie zresztą było z Grogu, czyli Baby Yodą, który przebił się do mainstreamu jeszcze bardziej, właśnie jako symbol.
Rusis: To jest jedna z tych rzeczy, które się Disneyowi bardzo udały. Wypromowali kilka postaci lub konceptów, które na tyle rozgrzały serce i zainteresowanie fanów, że dalej, po latach są mega popularne. A w czasach gdy dane produkcje wychodziły można było się wszędzie w internecie natknąć na wzmianki, artykuły, zdjęcia czy twórczość powiązaną z nimi.
Kasis: Twórczość fanów i szalone teorie zawsze na plus :] Czuć wtedy, że fandom żyje.

10. Próba stworzenia czegoś nowego - Wielka Republika

Lord Sidious: To chyba jest najambitniejszy projekt nie filmowy/serialowy. Stworzenie nowej ery, nowej historii, nowych bohaterów i nowych reguł. Myślę, że gdybym jeszcze interesował się książkami około gwiezdno-wojennymi, byłbym wniebowzięty. Więc tu czekam spokojnie na „The Acolyte”, który ten setting ruszy. Zaś filmów i seriali jest tyle, że póki co nie trzeba sięgać po substytuty.
Rusis: Jeśli skasowano już kanon i dano olbrzymie pole do popisu nowym twórcom to właśnie czegoś takiego jak „Wielka Republika” bym się spodziewał. Ambitny projekt, rozpisany na wiele pozycji książkowo-komiksowych wokół których można w dalszym etapie również kręcić filmy/seriale. Mamy całą galaktykę, użyjmy ją! Trochę mi to przypomina czasy Wojen Klonów, choć mam wrażenie, że jest lepiej zarządzane.
Mossar: Jestem mocno nieobiektywny w kwestii tego projektu, więc powiem tylko, że od samego początku czekałem na tak duży, tak mocno powiązany projekt. Poza tym uwielbiam w SW tematykę Mocy, a tutaj jest jej o wiele więcej niż w czymkolwiek co wyszło za czasów Disneya.
Mister S.: Z Legend najlepiej wspominam książki wprowadzające do Epizodu I – „Maskę Kłamstw”, „Łowcę z Mroku” i „Dartha Plagueisa”. Dlatego bardzo ucieszyłem się, gdy ogłoszono serię poprzedzających prequele o całe 200 lat. Nadzieją napawa fakt, że twórcy ściśle ze sobą współpracują i planują kluczowe elementy fabuły. Sequele na tym polu poległy i wszystko wskazuje na to, że „Wielka Republika” tego błędu nie powtórzy.
To nasza lista, powstała w wyniku pewnych wewnętrznych dyskusji. Chętnie przeczytamy komentarze z Waszym spojrzeniem na to co było najlepsze w tej dekadzie z Disneyem.
KOMENTARZE (18)

W komiksowych nowościach

2022-10-29 22:55:51 Story House Egmont

Kilka dni temu na rynek trafił nowy album Star Wars. Wśród październikowych premier wydawnictwa Egmont pojawił się komiks zatytułowany "Piloci TIE", który stanowi zamkniętą miniserię. Po więcej szczegółów odsyłamy do załączonego opisu.

Piloci TIE

Gdy wojna między rebeliantami a Imperium Galaktycznym nabiera rozmachu, największe ryzyko ponoszą niewinni mieszkańcy galaktyki. Elitarna eskadra pilotów myśliwców TIE zostaje sformowana w celu ochrony imperialnych interesów... i wymierzenia ciosu zdradzieckiemu i brutalnemu Sojuszowi Rebeliantów. Ale jak wiele niesprawdzona jednostka jest w stanie zrobić dla utrzymania prawa i porządku? Czy piloci Skrzydła Cienia są tak wierni Imperatorowi, jak się wydaje? I czy choć jeden z nich przeżyje misję mającą zniszczyć Rebelię?

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach TIE Fighter: The Shadow Falls #1-5.
Scenariusz Jody Houser, rysunki Rogê Antônio i Michael Dowling oraz Josh Cassara, Geraldo Borges, Ig Guara, Juan Gedeon, kolory Lee Loughridge oraz Arif Prianto i Neeraj Menon, Jean-François Beaulieu, Dono Sánchez-Almara, okładka Elia Bonetti i Giuseppe Camuncoli. Przekład: Jacek Drewnowski. Cena 49,99 zł, 120 stron. Premiera: 26 październik 2022 r.



Temat na forum.
KOMENTARZE (1)

„Piloci TIE” nadlecą w przyszłym tygodniu

2022-10-23 22:17:06 Story House Egmont

W przyszłym tygodniu do sprzedaży trafi nowy komiks Star Wars. Tym razem w nowościach wydawnictwa Egmont znajdzie się miniseria pt. "Piloci TIE" zebrana w jedną całość w nadchodzącym albumie. Więcej szczegółów w załączonym opisie.

Piloci TIE

Gdy wojna między rebeliantami a Imperium Galaktycznym nabiera rozmachu, największe ryzyko ponoszą niewinni mieszkańcy galaktyki. Elitarna eskadra pilotów myśliwców TIE zostaje sformowana w celu ochrony imperialnych interesów... i wymierzenia ciosu zdradzieckiemu i brutalnemu Sojuszowi Rebeliantów. Ale jak wiele niesprawdzona jednostka jest w stanie zrobić dla utrzymania prawa i porządku? Czy piloci Skrzydła Cienia są tak wierni Imperatorowi, jak się wydaje? I czy choć jeden z nich przeżyje misję mającą zniszczyć Rebelię?

Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach TIE Fighter: The Shadow Falls #1-5.
Scenariusz Jody Houser, rysunki Rogê Antônio i Michael Dowling oraz Josh Cassara, Geraldo Borges, Ig Guara, Juan Gedeon, kolory Lee Loughridge oraz Arif Prianto i Neeraj Menon, Jean-François Beaulieu, Dono Sánchez-Almara, okładka Elia Bonetti i Giuseppe Camuncoli. Przekład: Jacek Drewnowski. Cena 49,99 zł, 120 stron. Premiera: 26 październik 2022 r.



Temat na forum.
KOMENTARZE (16)

Jak odnaleźć się w „Wielkiej Republice”?

2022-10-02 11:51:30

Parę dni temu na Bastionie pojawił się artykuł zapowiadający kolejne pozycje projektu „Wielka Republika”, a właściwie „The High Republic”, bo mowa o wydaniach oryginalnych wydawnictw takich jak Del Rey, Disney Press, Marvel czy Dark Horse. W tym samym momencie wydawnictwa Olesiejuk i Egmont nie próżnują powoli zmierzając do końca pierwszej fazy projektu. Na tym etapie należałoby jeszcze raz przypomnieć jaką strukturę ma cykl „Wielka Republika”, w jakich dzieje się czasach i czym różni się czytanie na bieżąco w oryginale od czytania polskich wydań.


Większość użytkowników pewnie spotkała się już z określeniem „faza” i „fala” w odniesieniu do tego cyklu. Warto jednak wspomnieć jeszcze raz, o co w tym wszystkim chodzi, bo nieraz te pojęcia są mylone. Właściwie jedyna istotna informacja związana z tymi określeniami jest taka, że „Wielka Republika” jest podzielona na trzy fazy. Pierwsza z nich zwie się „Light of the Jedi” (tak samo jak inauguracyjna powieść Charlesa Soule'a) i opowiada historię Zakonu Jedi 200 lat przed sagą. To właśnie ta faza została w marcu ukończona w oryginalnym wydaniu i powoli zmierza do końca w przypadku polskich wydań. Za dwa dni w sprzedaży pojawi się kolejna książka o tytule „Path of Deceit” będąca pierwszą powieścią drugiej fazy o nazwie „Quest of the Jedi”. Owa faza to kolejny skok w przeszłość, czyli 350 lat przed kinową sagą. O finałowej trzeciej fazie nic jeszcze nie wiadomo. Wróćmy jednak do faz i fal. Faza została już pokrótce wyjaśniona, czym więc jest to drugie określenie? „Fala” to właściwie okres, w którym wydawana jest pewna liczba książek i komiksów (często dotyczących określonego wydarzenia fabularnego) w ramach jednej fazy. Jest to pojęcie bardziej nieformalne, którym nie trzeba sobie zawracać głowę.

Czym różni się czytanie w oryginale i po polsku?

Reakcje użytkowników Bastionu Star Wars pokazują, że poznawanie Wielkiej Republiki na bieżąco w oryginale i za sprawą polskich wydań może się istotnie różnić. „Wielka Republika” to cykl o dosyć skomplikowanym procesie wydawniczym. Książki, komiksy, audiobooki, mangi pojawiają się niemal co tydzień w ramach jednej fazy i zaplanowane są w ten sposób, by kolejne pozycje nawiązywały do poprzednich i pozwalały czytelnikom jak po sznurku przechodzić od jednej historii do drugiej. Takie podejście pozwala przeniknąć do tego świata na niespotykaną dotąd w kanonie skalę, lecz powoduje pewne problemy, gdy ktoś poznaje ten cykl bardziej wybiórczo.

Aby to wyjaśnić, trzeba spojrzeć na aktualnie wydane w Polsce pozycje — zarówno książkowe od wydawnictwa Olesiejuk i komiksowe od Egmontu. Miesiąc temu premierę miała „Gasnąca Gwiazda”, którą można określić jako finał pierwszej fazy. Nieco wcześniej, bo w lipcu, premierę miał też drugi tom komiksu Cavana Scotta pt. „Wielka Republika: Serce Drengirów”. Już sama zawartość komiksu zmienia trochę to, w jaki sposób czytelnik poznaję tę historię. Zawarte w tomie zeszyty 6-8 to zwieńczenie historii rozpoczętej w poprzednim tomie, natomiast zeszyty 9-10 opowiadają już historię dziejącą się po wydarzeniach z „Burza Nadciąga”. W ten sposób ktoś kto niedawno czytał dziejące się poźniej Olesiejukowe „Pośród Cieni” musi cofnąć się myślowo w czasie do wydarzeń z poprzednich tomów. To oczywiście tylko niewielka przeszkoda, lecz większym problemem może okazać się książka, którą najprawdopodobniej Olesiejuk wyda w przyszłym roku, czyli „Midnight Horizon” dziejące się równolegle względem „Gasnącej Gwiazdy”. W tej powieści istotną rolę odgrywają postacie z komiksu „The High Republic Adventures” od wydawnictwa IDW. Cały problem polega na tym, że komiks prawdopodobnie nie będzie wydawany w Polsce, więc „Midnight Horizon” może okazać się delikatnie niezrozumiałe dla tych, którzy nie znają Luli Talisoli, Zeen Mrali i Krixa Kamerata. Sytuacja przypomina trochę Nową Erę Jedi, gdzie poznawaliśmy losy młodych Jedi, tj. Jacen i Jaina Solo, Tenel Ka czy Lowbacca. Dla tych, którzy nie czytali serii „Młodzi Rycerze Jedi” sporo rozmów i nawiązań może być niejasnych, gdyż właśnie w tej serii debiutowało wielu młodych Jedi pełniących istotne role w Nowej Erze Jedi.

Inny przykład podobnej sytuacji w Wielkiej Republice to historia Lourny Dee, jednego z głównych Nihilów opisywanych w pierwszej fazie. Cavan Scott napisał historię tej Twi'lekanki dziejącą się po „Burza Nadciąga” — poznać ją można słuchając audiobooka pt. „Tempest Runner”. Wydaje się, że żaden z polskich wydawców nie podejmie się wydania tej opowieści, więc zaangażowani fani będą musieli poznać ją w oryginalnym wydaniu. Historia nie jest wymagana, ale zawiera bardzo istotne informacje na temat samej Lourny, jej motywacji, wpływu na Marchiona Ro (i jego ojca, Asgara). Na podobnej zasadzie działa również komiks „The Monster of Temple Peak”. Za jego sprawą możemy dowiedzieć się o tym, co robiła Ty Yorrick przed wydarzeniami z „Burza Nadciąga”. To nie koniec przykładów, bo za granicą mamy też opowiadania i mangi, lecz w tym przypadku można śmiało je pominąć, gdyż opowiadają historie istotnie odseparowane od głównego wątku.


Czy w takim razie jest sens poznawać Wielką Republikę wybiórczo? Jak najbardziej tak. Przeszłość wspomnianych postaci pozwala poznać szerszy kontekst i zrozumieć ich motywacje, ale w większości przypadków nie powinno powodować problemów w zrozumieniu opowiadanych historii. Na ten moment warto mieć jednak świadomość, że komiksy wydawane przez Egmont są delikatnie do tyłu względem książek wydawanych przez wydawnictwo Olesiejuk. Poza wspomnianym wcześniej komiksem „Wielka Republika”, Egmont planuje wydanie mini-serii „Szlak Cieni”. Pierwsze zeszyty traktują o śledztwie dziejącym się bezpośrednio po „Burza Nadciąga”, lecz już te końcowe powinny być czytane po „Gasnącej Gwieździe”.

A co jeśli ktoś wolałby poznawać tę erę w porządku chronologicznym? Już za parę dni premiera „Path of Deceit” (przypominamy, dziejące się 350 lat przed sagą) i twórcy zapewniają, że można rozpocząć przygodę z Wielką Republiką właśnie od drugiej fazy. Tym, którzy wolą bardziej analityczne podejście, polecamy chronologię książek i komiksów, która w formie linii czasowej przedstawia kolejność wydarzeń pozycji z „Wielkiej Republiki”. Dodatkowo, w artykule „Jak czytać Wielką Republikę?” można zapoznać się z naszą, sugerowaną kolejnością czytania.
KOMENTARZE (5)

Kolejne albumy crossovera „Wojna łowców nagród”

2022-09-29 23:00:02 Story House Egmont

Wczoraj do sprzedaży trafiły dwa nowe komiksy Star Wars stanowiące kontynuację crossovera Wojna łowców nagród, którego wcześniejsze tomy ukazały się na naszym rynku w poprzednich miesiącach. Tym razem Egmont przedstawia wydarzenia opisane w ramach serii Łowcy nagród oraz Doktor Aphra.
Zachęcamy do lektury oraz zapoznania się z przykładowymi planszami oraz opisami komiksów.

Łowcy nagród tom #3: Wojna łowców nagród

Valance i jego partner mimo woli, Dengar, chcą dopaść Bobę Fetta i jego cenny ładunek, a ścigają ich niebezpieczni prześladowcy. Wkrótce wyjdzie na jaw mroczny sekret z przeszłości Valance’a związany z Hanem Solo, co mimo upływu lat może się skończyć jego śmiercią! Ale kim jest tajemniczy przywódca oddziału zabójców, który doprowadzi Valance’a do starcia na śmierć i życie ze starym przyjacielem? Tymczasem T’onga przegrywa z liczniejszym przeciwnikiem – ma jednak w zanadrzu ostatnią niespodziankę! A gdy tajemniczy mózg stojący za wszystkim wykonuje swój ruch, Valance i Dengar próbują szczęścia w kasynie w Canto Bight, T’onga zaś zbiera ekipę... pełną przerażających, choć znajomych twarzy.
Autorami albumu są amerykański scenarzysta Ethan Sacks (Star Wars: Galaxy’s Edge, Star Wars: Allegiance, Old Man Hawkeye) i włoski rysownik Paolo Villanelli (Star Wars: Lando – Double or Nothing, Star Wars: Jedi Fallen Order – Dark Temple).
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach Bounty Hunters #12-17: War of the Bounty Hunters.
Scenariusz Ethan Sacks, rysunki Paolo Villanelli, kolory Arif Prianto oraz Edgar Delgado i Jesus Aburtov, okładka Giuseppe Camuncoli i Marte Gracia. Przekład: Katarzyna Nowakowska. Cena 49,99 zł, 140 stronn. Premiera: 28 wrzesień 2022 r.



Temat na forum.

Doktor Aphra tom #3: Wojna łowców nagród

Doktor Aphra i Sana Starros odkrywają dziwaczny, porzucony statek... ale na pokładzie czeka na nie koszmar niewidziany w galaktyce od niepamiętnych czasów. A na domiar złego muszą się zmierzyć z budzącym postrach łowcą nagród – Durge’em! Później tajemnicze zaproszenie prowadzi Aphrę i Sanę na ekskluzywne przyjęcie, gdzie roi się od łotrów i szumowin! Czy przetrwają przestępczą imprezę towarzyską stulecia? A może zdemaskuje je jakiś znajomy, realizujący własne cele? Stając twarzą w twarz z osobą, której najbardziej nie chciała spotkać, zdeprawowana pani doktor wpada w kłopoty, z których być może nie uda jej się wykpić gładką mówką.
Autorami tomu są amerykańska pisarka Alyssa Wong, laureatka nagród Nebula, World Fantasy Award i Locus (Aero, Carnage, Future Fight First) oraz rysownicy Minkyu Jung (Flash, Nightwing, Batgirl) i Federico Sabbatini (Spider-Man, Moonknight, Elektra).
W albumie zebrano materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach Doctor Aphra #11-15: War of the Bounty Hunters.
Scenariusz Alyssa Wong, rysunki Minkyu Jung i Federico Sabbatini, tusz Victor Olazaba i Federico Sabbatini, kolory Rachelle Rosenberg, okładka Sara Pichelli. Przekład: Jacek Drewnowski. Cena 49,99 zł, 120 stron. Premiera: 28 wrzesień 2022 r.



Temat na forum.
KOMENTARZE (4)

Już niedługo dwa nowe komiksy

2022-09-25 23:38:47 Story House Egmont

Za kilka dni do sprzedaży trafią dwa nowe komiksy, których akcja została osadzona w świecie Star Wars. Tym razem na rynku zadebiutują kolejne tomy takich serii jak Łowcy nagród oraz Doktor Aphra. Podobnie jak w poprzednich miesiącach na czytelników czeka kontynuacja crossovera Wojna łowców nagród, która zostanie zakończona we wrześniowych albumach. Szczegóły w załączonym opisie.

Łowcy nagród tom #3: Wojna łowców nagród

Valance i jego partner mimo woli, Dengar, chcą dopaść Bobę Fetta i jego cenny ładunek, a ścigają ich niebezpieczni prześladowcy. Wkrótce wyjdzie na jaw mroczny sekret z przeszłości Valance’a związany z Hanem Solo, co mimo upływu lat może się skończyć jego śmiercią! Ale kim jest tajemniczy przywódca oddziału zabójców, który doprowadzi Valance’a do starcia na śmierć i życie ze starym przyjacielem? Tymczasem T’onga przegrywa z liczniejszym przeciwnikiem – ma jednak w zanadrzu ostatnią niespodziankę! A gdy tajemniczy mózg stojący za wszystkim wykonuje swój ruch, Valance i Dengar próbują szczęścia w kasynie w Canto Bight, T’onga zaś zbiera ekipę... pełną przerażających, choć znajomych twarzy.
Autorami albumu są amerykański scenarzysta Ethan Sacks (Star Wars: Galaxy’s Edge, Star Wars: Allegiance, Old Man Hawkeye) i włoski rysownik Paolo Villanelli (Star Wars: Lando – Double or Nothing, Star Wars: Jedi Fallen Order – Dark Temple).
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach Bounty Hunters #12-17: War of the Bounty Hunters.
Scenariusz Ethan Sacks, rysunki Paolo Villanelli, kolory Arif Prianto oraz Edgar Delgado i Jesus Aburtov, okładka Giuseppe Camuncoli i Marte Gracia. Przekład: Katarzyna Nowakowska. Cena 49,99 zł, 140 stronn. Premiera: 28 wrzesień 2022 r.



Temat na forum.

Doktor Aphra tom #3: Wojna łowców nagród

Doktor Aphra i Sana Starros odkrywają dziwaczny, porzucony statek... ale na pokładzie czeka na nie koszmar niewidziany w galaktyce od niepamiętnych czasów. A na domiar złego muszą się zmierzyć z budzącym postrach łowcą nagród – Durge’em! Później tajemnicze zaproszenie prowadzi Aphrę i Sanę na ekskluzywne przyjęcie, gdzie roi się od łotrów i szumowin! Czy przetrwają przestępczą imprezę towarzyską stulecia? A może zdemaskuje je jakiś znajomy, realizujący własne cele? Stając twarzą w twarz z osobą, której najbardziej nie chciała spotkać, zdeprawowana pani doktor wpada w kłopoty, z których być może nie uda jej się wykpić gładką mówką.
Autorami tomu są amerykańska pisarka Alyssa Wong, laureatka nagród Nebula, World Fantasy Award i Locus (Aero, Carnage, Future Fight First) oraz rysownicy Minkyu Jung (Flash, Nightwing, Batgirl) i Federico Sabbatini (Spider-Man, Moonknight, Elektra).
W albumie zebrano materiały opublikowane pierwotnie nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach Doctor Aphra #11-15: War of the Bounty Hunters.
Scenariusz Alyssa Wong, rysunki Minkyu Jung i Federico Sabbatini, tusz Victor Olazaba i Federico Sabbatini, kolory Rachelle Rosenberg, okładka Sara Pichelli. Przekład: Jacek Drewnowski. Cena 49,99 zł, 120 stron. Premiera: 28 wrzesień 2022 r.



Temat na forum.
KOMENTARZE (12)
Loading..