Spis newsów (Plakat)

Nowe plakaty do klasycznej trylogii od ACME Archives

7

ACME Archives postanowiło uhonorować klasyczną trylogię trzema nowymi plakatami. Ich autorem jest Devin Schoeffler. Noszą nazwę „Czwarty”, „Piąty” i „Szósty” i nawiązują trochę do okładek VHS. Autor właśnie w ten sposób po raz pierwszy obejrzał klasyczną trylogię, gdy jego tata pokazał mu ją na wideo.

Każdy z tych plakatów kosztuje 45 USD, zaś jeśli kupimy trzy razem to tylko 125 USD. Będą dostępne od poniedziałku w DarkInkArt.





„Skywalker. Odrodzenie” od dziś na Disney+

9

Dziś celebrujemy Dzień Gwiezdnych Wojen, międzynarodowy, czyli 4 maja. Z tej okazji Disney przygotował kilka atrakcji. Jedną z nich jest „Skywalker. Odrodzenie”, które od dzisiaj jest dostępne dla subskrybentów Disney+.

By uczcić to, że cała saga będzie dostępna do zobaczenia w jednym miejscu, Disney i Lucasfilm przygotowały specjalny plakat okolicznościowy.



U nas oczywiście nie ma Disney+ i jeszcze sobie na niego poczekamy. Ale na pocieszenie warto dodać, że w tym tygodniu IX Epizod pojawi się u nas na DVD i Blu-ray.

„Skywalker. Odrodzenie”: nagrody, plakaty IMAX, wyniki i wersja reżyserska

18

„Skywalker. Odrodzenie” dostało trzy nominacje do nagród BAFTA. Dokładniej za najlepszy dźwięk, oryginalną ścieżkę dźwiękową i efekty specjalne. Nagrody zostaną wręczone 2 lutego, zobaczymy ile dostanie IX Epizod.

Mamy też 4 finalne plakaty IMAXowe „Skywalker. Odrodzenie”.



Wynik trzeciego weekendu w USA to spadek o 52,3 %. Spadek dość spory w porównaniu z większością innych filmów z czasów Disneya, ale pomijając „Hana Solo”, to poprzednie grudniowe filmy jeszcze korzystały w trzecim tygodniu z bonusu świąteczno-noworocznego. Spadek około 50 % następował dopiero w pierwszym zwykłym tygodniu stycznia. Teraz IX Epizod zgarnął 34 miliony USD. W sumie w Stanach zarobił już ponad 451 milionów USD. Poza Stanami wynik jest trochę lepszy, 467 milionów USD (z tego 45 milionów w obecny weekend). W obu przypadkach „Skywalker. Odrodzenie” wciąż utrzymuje pierwszą pozycję. Film Abramsa cieszy się popularnością głównie w Europie Zachodniej i Japonii. Sumarycznie mam już 918 milionów USD i jest na prostej drodze do miliarda.



W sieci pojawiają się kolejne plotki, tym razem o różnych wersjach filmu, w tym także wersji reżyserskiej J.J. Abramsa, która jakoby miałaby trwać 192 minuty. W tym plotkowym eldorado można wyczytać, w zależności od strony, która to podaje, że są różne wersje, w tym także ta z Mattem Smithem. Inna plotka mówi, że Disney rozważa wypuszczenie wersji Abramsa. Niejako w ton tych doniesień wpisuje się Dominic Monaghan, który stwierdził, że jako fan „Gwiezdnych Wojen” bardzo chciałby zobaczyć wersję reżyserską i więcej tego, co nagrali. Opisał też scenę, w której jego bohater biorący udział w ataku na niszczyciel, walczy u boku Connix i Rose. Connix miała zostać ranna, Rose z blasterem jest zajęta strzelaniem we wrogów, zaś Beaumont pomaga Connix się wycofać. Zresztą scenę w którą Connix się o niego opiera widzieliśmy już w zwiastunach. Zatem było tam tego więcej. Zobaczymy, czy Disney zdecyduje się na niecodzienny krok z wersją reżyserską, czy raczej sceny te wylądują na dodatkach do blu-ray, jak to bywało wcześniej. Druga wersja wygląda bardziej prawdopodobnie.

Na wydanie domowe musimy poczekać do końca marca.

Plotki o zamieszaniu podczas produkcji „Skywalker. Odrodzenie”

39

Na początek zaczynamy od garści plakatów, prosto z oficjalnego facebooka. Przypominamy, profil StarWars publikuje specjalne plakaty przygotowane przez artystów do promowania „Skywalker. Odrodzenie”. Wcześniejsze znajdziecie w archiwum naszych newsów.

Doaly Design Services Adam Stothard Adam Cockerton Bella Grace Adam Stothard Chris Skinner Chris Skinner Chris Skinner chiński plakat Andy Fairhurst 17thandOak  Turksworks


Uzupełniając poprzedniego newsa w którym pisaliśmy o ekskluzywnych pakietach blu-ray 4K z IX Epizodem. Mamy też wersję steelbox sklepu Zavvi.



I to dobry moment by przejść do plotek, na temat wersji, wyciętych scen i tym podobnych rzeczy. Po pierwsze scen wyciętych z filmu jest wiele, ale tego się spodziewaliśmy, zwłaszcza widząc tempo „Skywalker. Odrodzenie”. Richard E. Grant i Domhnall Gleeson w jednym z wywiadów powiedzieli, że ich postaci brały udział w czasie walk na Mustafar na samym początku filmu. Jednak zostali wycięci.




Hux miał mieć też krótką rozmowę z Kylo Renem w towarzystwie rycerzy Ren. W jednej z publikacji jest zdjęcie tej sceny, ale o czym dokładnie była, nie wiemy. Niestety wątek Huxa został mocno pocięty w ostatecznej wersji filmu.



Natomiast skoro jesteśmy przy rycerzach Ren to w końcu otrzymaliśmy ich imiona. Są to: Vicrul, Ap’lek, Kuruk, Trudgen, Cardo i Ushar. Zaś ich okręt nazywa się „Night Buzzard”.



W Singapurze natomiast wycięto jedno z ujęć z samej końcówki. Chodzi o ten moment, w którym widać pocałunek dwóch lesbijek w bazie Ruchu Oporu już po zwycięstwie. Disney uznał, że lepiej nie drażnić władz i wyciąć tę scenę.

Jak pamiętacie, pisaliśmy jakiś czas temu o wersji filmu, którą miał przygotować Colin Trevorrow. On sam to zdementował, ale MSW twierdzi nadal, że tamta wersja miała powstać. Tyle, że to była kolejna wersja scenariusza, za którą miał odpowiadać Jack Thorne. Ten żadnego dementi nie umieścił.

I to dobry moment, by przejść do plotki, którą ostatnio żyje internet. Otóż ktoś, kto na reddicie zarejestrował się pod ksywką Lucasfilm_Insider (nie dodaje to wiarygodności), wrzucił tam kilka postów o tym, jak podobno miała wyglądać produkcja IX Epizodu. Trudno dziś stwierdzić na ile jest to wiarygodne. Ciężko jest w takich wypadkach oddzielić zasłyszane fakty od domysłów i interpretacji. Podobnie było w przypadku plotek za którymi stał Overlord DVD Doomcock. Tam Doomcock mówił o pokazach testowych filmów, podczas gdy okazało się, że w tym czasie odbywały się pokazy dla licencjonobiorców. Zresztą nie da się zauważyć, że część jego plotek dalej żyje w tym, co pisze Lucasfilm_Insider. Ale na ile jest to prawda, a na ile nadinterpretacja, trudno stwierdzić. Niemniej jednak jako historyjka brzmi ciekawie i całkiem przekonywująco. Może kiedyś dowiemy się jak było naprawdę. Jak wiemy, Colinowi Trevorrowowi nie było po drodze z Rianem Johnsonem. Wg Lucasfilm_Insidera było jeszcze gorzej niż myślimy, mówiąc wprost obaj panowie się nie znosili. Jednym z problemów był Luke Skywalker. Zarówno Abrams wcześniej, jak i Colin bardzo chcieli mieć go w IX Epizodzie. Rian, Kathleen Kennedy i Kiri Hart chcieli go zabić. I tak się stało. Colin nie mógł wykorzystać Luke’a jak chciał, zmarła mu też Carrie Fisher niszcząc cały wątek Lei, skończyło się tym, że odszedł z „Gwiezdnych Wojen” (lub wyleciał). W Lucasfilmie uznano, że jego miejsce powinien zająć Rian Johnson. Zresztą takie też były wówczas plotki. Pamiętajmy jednak, że to było jeszcze przed premierą „Ostatniego Jedi”. Zgodnie z doniesieniami Lucasfilm_Insidera, Bob Iger i Alan Horn już wówczas nie byli zadowoleni z VIII Epizodu i obawiali się reakcji. To oni nalegali na to, by wrócił J.J. Abrams. Choć Abrams inaczej wypowiadał się publicznie (przynajmniej do niedawna), to nie trawił ani „Ostatniego Jedi”, ani Riana Johnsona. Jego warunkiem było to, że miał zyskać pełną kontrolę twórczą nad IX filmem. Bez żadnego Johnsona, Lucasfilmu czy Kathleen Kennedy. Nic dziwnego, że główną producentką została protegowana Abramsa i jego była asystentka - Michelle Rejwan. Iger sprawił, by tak to właśnie się odbyło. Wciąż mówimy o okresie przed premierą VIII Epizodu.

Natomiast jeśli chodzi o wzajemne animozje to ani Rian, ani Kiri, ani całe Story Group nie lubiły pomysłów Lucasa, Trevorrowa i Abramsa. Do tego dochodziła jeszcze niechęć personalna i z wzajemnością w drugą stronę.

Abrams momentalnie zabrał się do pracy. Pierwszą rzeczą, którą zrobił to umówił się z Georgem Lucasem, tak by z nim skonsultować zamysł IX Epizodu, połączyć dawne pomysły Lucasa (wyrzucone przez Lucasfilm), z nowymi, oraz z wizją Abramsa. Nowa wizja Lucasa była mocno powiązana z „Wojnami klonów” i trylogią Mortis. W filmie miały się pojawić sztylet Mortis oraz Syn Mortis, który miał być głównym szwarccharakterem filmu. W jego rolę miał się wcielić Matt Smith. George nalegał również, by wiele z jego pomysłów na sequele zostało tu w jakiś sposób wykorzystane. Pierwszy scenariusz wylądował na biurku Boba Igera przy okazji premiery „Ostatniego Jedi”. Wówczas wszystko było fajnie. Iger z Hornem liczyli już pieniądze, jakie zyskają na drugim „Przebudzeniu Mocy”, ale... wówczas wszystko się posypało. „Ostatni Jedi” wywołał spore niezadowolenie i wzbudził dużo negatywnych emocji. Przy tym całym zamieszaniu oberwało się „Hanowi Solo”, ale również „Galaxy’s Edge”. Warto tu pamiętać, że w przypadku pierwszego doszedł dodatkowy chaos ze zmianami reżyserów i słaby marketing, zaś w przypadku tego drugiego nieskończony produkt i słaby marketing. Efekt tych wszystkich zdarzeń doprowadził do zmniejszenia zainteresowania sagą, sprzedaży zabawek i tak dalej. Disney zaś potrzebował filmu, który rozbudzi nadzieje jak „Przebudzenie Mocy”, i nie będzie dalej alienować fanów (bądź ich części).

To wszystko na razie mniej lub bardziej zgadza się z faktami o których wiemy. Tu zaczynają się wieści, które trudno jest dziś potwierdzić. Otóż podobno w trakcie produkcji, gdzieś w połowie zdjęć, J.J. Abrams powiedział włodarzom z Disneya, że ich nadzieje są płonne. Film nie zjednoczy fanów, nie zaspokoi oczekiwań wszystkich. Zresztą trudno zjednoczyć tych, którzy kochają i nienawidzą „Ostatniego Jedi”. Zawsze komuś będzie to odpowiadało mnie. Disney wówczas uznał, że należy zająć się mocniej IX Epizodem i zaczęli na niego wpływać. Pierwszą rzeczą, którą zrobili to usunięcie pomysłów George’a Lucasa (po raz drugi). To wymagało przepisania scenariusza, nakręcenia nowych rzeczy i tak dalej. Palpatine, choć był obecny w tym filmie, nagle stał się głównym złym. Powiązania z „Wojnami klonów” zostały zredukowane do głosu Ahsoki. Disney bał się, że szeroka publiczność nie wie kim jest Syn Mortis, więc Palpatine był bezpieczniejszy. Podobno dokrętki trwały aż do października 2019. Abrams zaś jakoby nie jest zadowolony z ostatecznej wersji filmu. Stracił ostatecznie nad nim kontrolę, bo musiał go dopasować do wizji Disneya. J.J. jest jakoby bardzo zły, bo mnóstwo ważnych dla niego scen wyleciało, nie zmieściło się w filmie.

Na koniec jeszcze Lucasfilm_Insider pisał o wersjach filmu. Jego zdaniem istniały dwie. Pierwsza bazująca na scenariuszu Abramsa i Chrisa Terrio, razem z pomysłami Lucasa, Trevorrowa i Dereka Connolly’ego. Ta jednak nigdy nie została skończona, była tylko i wyłącznie nagrana. Druga wersja to wersja Igera, czyli taką, którą zobaczyliśmy w kinach. Wszystkie plotki o 9 i więcej wersji, dotyczą małych szczegółów, czyli bardziej różnic w montażu. Insider twierdzi, że Kathleen niebawem odejdzie z Lucasfilm, ale nie wie, co będzie następnym filmem. Może produkcja Kevina Feige’ego.

Niestety obecnie ani Lucasfilm, ani Disney nie kwapią się z tym, by pokazać nam jak wyglądała produkcja. Tu warto jedynie przypomnieć to, o czym mówił Jonathan W. Rinzler przy okazji „Przebudzenia Mocy”. W pewnym momencie zrozumiał, że jeśli napisze „Making of” porządnie, zgodnie z tym jak był produkowany, to książka ta nie zostanie nigdy wydana. Wybrał pozostanie wiernym prawdzie i „Making of” jest szczelnie zamknięty w sejfie Lucasfilmu. Reszta to domysły bazujące na przeciekach.

Product placement w „Skywalker. Odrodzenie”!

27

Ciekawą sprawą jest nietypowy product placment w „Skywalker. Odrodzenie”. Otóż J.J. Abrams nazwał planetę Kijimi po syntezatorze. A nawet jeśli nie, to doskonale wie, że tak nazywa się syntezator japońskiej firmy Black Corporation. Co więcej, Abrams i Oscar Isaac odwiedzili firmę Black Corp. Na zdjęciu sprzed kilku tygodni widać też J.J. Abramsa trzymającego syntezator Kijimi.





Kathleen Kennedy powiedziała, że ujawnienie dwóch sekretów IX Epizodu, czyli Palpatine’a i mrocznej Rey było celowe. Zastanawiali się, co zrobić z sekretami, ale uznali ostatecznie, że zdradzą je w pewnej formie fanom, tak by rozpoczęły się spekulacje. Sam proces reklamowania dwóch produktów na raz (filmu i serialu „The Mandalorian”) jest dość problemowy dla nich. Kennedy ma jednak nadzieję, że serial pomoże filmowi.

Michelle Rejwan twierdzi, że to co czyni IX Epizod szczególnym, to fakt, że tym razem cały film spoczywa na barkach nowych bohaterów. Nie ma już mentorów, którzy ich wspierają i jest to bardzo klasyczne, związane z dorastaniem i stawaniem się sobą.

Chris Terrio powiedział, że „Skywalker. Odrodzenie” zamyka ponad dwadzieścia różnych wątków z sagi. Szykuje się prawdziwe zakończenie.

Chwilowo mamy przerwę z nowymi spotami, ale na oficjalnym FB ciągle coś wrzucają. Choć tym razem bez nowych scenek.



Tymczasem w USA oficjalnie „Skywalker. Odrodzenie” zostało zaklasyfikowane go PG-13. W Szwecji tylko PG-11 (tam są inne standardy), w oświadczeniu za to podano, że jest tam przerażający człowiek, który wysysa siły życiowe z ludzi. Brytyjczycy poszli na kompromis, film jest od 12 lat. Wyjaśniają, że jest tam postać, której twarz roztapia się pod wpływem fantastycznej energii, oraz młoda kobieta która zostaje zwabiona przez wrogów, a jeden z bohaterów na chwile staje się demoniczny. W dodatku padają tam średnio cenzuralne słowa jak „zadek” (ass), „piekło” (hell) czy „cholera” (damn).



Operator Dan Mindel wrzucił zdjęcie z Wadi Rum. Potem je usunął, zapewne można w nim dopatrzyć się spoilera.

Daisy Ridley powiedziała, że nauka, jaka płynie z „Skywalker. Odrodzenie” to fakt, że każdy może wybrać sobie własną rodzinę. Mówiła też, że na planie niektóre rzeczy, które musiała robić ją przerażały. Jak na przykład skok z dziesięciometrowej platformy. Dobra, miała zabezpieczenia, w tym kable i odpowiednie miejsce do lądowania, ale i tak było to dla niej cieżkie.

Na koniec jeszcze garść nowych plakatów:


Autor: Chris Skinner


Autor: SG Posters


Autor: Nicky Barkla


Hugh Fleming (plakat na rynek australijski)


W Polsce premiera już w przyszłą środę.

Kolejny spot i kolejny plakat „Skywalker. Odrodzenie”

25

Wygląda na to, że spece od marketingu w Lucasfilmie się rozszaleli. Kolejny dzień, a my dostajemy kolejny spot z nowymi scenami o nowy plakat. Zaczynamy od spotu.



Plakat stworzony został przez Adam Stothard Illustaration i jest to pierwszy z serii zainspirowanych filmem „Skywalker. Odrodzenie”. Czekamy na następne.



Tymczasem w Australii też mają swój ekskluzywny plakat, można go zobaczyć na twitterze.



A do 18 grudnia coraz bliżej.

Azjatycki zwiastun z robakiem, nowe plakaty i inne wieści o „Skywalker. Odrodzenie”

35

Pojawił się międzynarodowy zwiastun (głównie na rynki azjatyckie) „Skywalker. Odrodzenie”. Są w nim nowe sceny, oraz dwie rzeczy, na które w szczególności warto zwrócić uwagę. Kolejny robal lub czerw, który na zachodzie nie pojawia się w reklamach. Oraz zwróćcie uwagę na ujęcie z 48 sekundy.



Zostało ono przerobione względem tego, co pokazano nam na D23 Expo. Jednocześnie ono (w tej starej wersji kolorystycznej) nadal jest wykorzystywane w niektórych spotach.



Jest jeszcze kolejne spoty z nowymi scenami. W drugim filmiku nowe spoty zaczynają się od 30 sekundy.





Tymczasem J.J. Abrams zapytany o to jakim gatunkiem jest „Skywalker. Odrodzenie” powiedział, że to trochę tragedia, trochę komedia, trochę tryumf, ale przede wszystkim przygoda. Jego zdaniem „Gwiezdne Wojny” są najlepsze, gdy łączą te rzeczy. Jednocześnie potwierdził, że film już został skończony.

Abrams wspomniał też o Carrie Fisher i bardzo dziwnym wydarzeniu. Carrie zmarła zanim zaczęto prace nad IX Epizodem i zanim Abrams w ogóle miał do niego wrócić. Jednak w jej ostatniej autobiografii znalazło się specjalne podziękowanie dla Abramsa za to, że umieścił ją w filmie dwa razy. Tylko, problem polega na tym, iż J.J. pracował z nią tylko raz, przy „Przebudzeniu Mocy”. Reżyser przyznał, że to było dość typowe dla Carrie, nie wie skąd, ale ona zawsze takie rzeczy jakoś wiedziała.



Oscar Isaac przyznał, że Abrams mniej kontrolował aktorów niż przy VII Epizodzie. Mieli więcej miejsca na improwizację i własny wkład. Bardziej im ufał, że rozumieją swoje postaci i potrafią je zagrać. Nie jest jednak tak, że zawsze te propozycje aktorów wykorzystywano. Kręcono je, a potem zastanawiano się, co lepiej wyszło. Mówił też o swoim ostatnim dniu na planie, raczej podszedł do tego spokojnie. Pożegnał się i rzucił: to do zobaczenia za kilka miesięcy przy dokrętkach. Natomiast Isaacowi podziękowano, dostał mikrofon i zaczął swoje przemówienie. Abrams kazał mu je szybciej skończyć, ponieważ to także był ostatni dzień na planie Anthony’ego Danielsa, który zagrał we wszystkich dotychczasowych filmach. Dla Oscara to też było bardzo ważne, bo właśnie mógł się pożegnać tuż przed Danielsem.



Analitycy przewidują, że otwarcie IX Epizodu będzie duże. Liczą na ponad 200 milionów USD w Stanach, ale jednocześnie zakładają, że film nie tylko nie zdetronizuje „Avengersów”, ale też nie zbliży się za bardzo do ich rekordu.

Disney postanowił zrobić też nietypową promocję na twitterze. Otóż hasztagi - #KyloandRey i #ReyandKylo zostały wzbogacone o ikonkę skrzyżowanych mieczy.



Bob Iger potwierdził, że organizowano już pokazy dla rodzin umierających fanów. Dobrze, że ta tradycja trwa.

Na koniec jeszcze dwa plakaty, jeden z IMAX, drugi z kin z systemem Real3D.



Polska premiera już 18 grudnia.

Nowe plakaty Epizodu IX

26

Ostatnimi dniami w sieci pojawiło się sporo nowych plakatów Epizodu IX. Na oficjalnym profilu na Facebooku zaprezentowano poprzez plakaty głównych bohaterów i droidy.



W Niemczech pokazano natomiast bardziej klasyczny plakat, który będzie prawdopodobnie promował film na rynku międzynarodowym.

Nowy plakat „Skywalker. Odrodzenie” i wywiad z Kennedy

30

Oficjalna zamieściła nowy plakat filmu „Skywalker. Odrodzenie”, który został stworzony z myślą o sieci kinów Dolby Cinema. Możecie go zobaczyć poniżej.



Promocja Epizodu IX nabiera tempa, a wraz z nią pojawiają się kolejne wywiady i artykuły w różnych portalach. Rolling Stone zamieścił na swoich łamach wywiad z Kathleen Kennedy w którym pytali ją o najnowszy film i inne tematy związane z Gwiezdnymi Wojnami. Poniżej znajdziecie kilka fragmentów, które dotyczą najnowszej odsłony sagi.

RS: Colin Trevorrow, reżyser Jurassic World, miał napisać i wyreżyserować Epizod IX zanim ściągnęłaś z powrotem J.J. Abramsa. Czy finał trylogii jest szczególnie ciężkim orzechem do zgryzienia?

KK: Każdy z tych filmów jest ciężkim orzechem do zgryzienia. Nie ma materiałów źródłowych. Nie mamy komiksów. Nie mamy 800-stronnicowych książek. Nie mamy niczego poza pasjonatami, którzy opowiadają historie - siadają razem i rozmawiają o tym jaka może być następna odsłona. Przechodzimy przez normalny proces twórczy przez który przechodzą wszyscy inni. (...) Rzeczą naturalną jest, że podczas pracy nad filmami podejmuje się decyzje, które nie zawsze wychodzą w taki sposób jak się oczekiwało. To jest proces, który ewoluuje wraz z wieloma ludźmi i opiniami. Cieszę się w związku z tym, że pracowałam z wieloma wspaniałymi ludźmi, którzy byli całkowicie oddani sprawie - a J.J. jest jednym z nich. (...) Myślę, że jeśli spytalibyście się go o to dzisiaj to prawdopodobnie wolałby stworzyć wszystkie trzy filmy.

RS: W jaki sposób dotarliście do momentu z historią Epizodu IX w którym poczuliście, że "macie to"?

KK: Nie powiedziałabym, że kiedykolwiek docierasz do punktu, w którym mówisz "to jest to". To jest ciągły ewoluujący proces. Znaczy mam na myśli, że wciąż są drobiazgi, które chcemy zmienić, nawet teraz. Nigdy nie przestajesz tworzyć historii, która jest w tych filmach. Ale teraz znamy już poprzednie osiem filmów, wiemy jaka jest historia. Więc w tym filmie staramy się sięgnąć po wszystko to co było i stworzyć satysfakcjonujące zakończenie. I wydaje mi się, że stworzyliśmy, ale możemy tylko polegać na naszym instynkcie aby to ocenić. Mamy przyjaciół i rodzinę, których możemy poprosić o spojrzenie na przygotowywane przez nas rzeczy i wysłuchać ich opinii upewniając się, że to co robimy ma sens i dostarczymy to co zaplanowaliśmy. I to właśnie robimy w tej chwili.

Ostateczny zwiastun i plakat filmu „Skywalker. Odrodzenie” [Aktualizacja #1]

108

Oficjalna opublikowała stateczny zwiastun oraz plakat filmu „Skywalker. Odrodzenie”



Sam plakat natomiast prezentuje się następująco.



Przypomnijmy, że sprzedaż biletów do filmu we wszystkich największych sieciach kinowych powinna rozpocząć się dzisiaj.

Aktualizacja:

Pojawiła się również wersja z napisamy, czekamy jeszcze na nasz ulubiony dubbing.

Wedge Antilles wraca do „Gwiezdnych Wojen”

47

Najważniejsza ciekawostka jest taka, że Dennis Lawson powróci do roli Wedge’a Antillesa w IX Epizodzie. Grał tę postać w klasycznej trylogii. Podobno potwierdzili to już jego przedstawiciele. W dodatku Wedge pojawia się też z tyłu okładki powieści Resistance Reborn. Warto przypomnieć, że aktor nie był specjalnie zainteresowany powrotem do tej roli przy „Przebudzeniu Mocy”. Wykluczył chęć powrotu w 2014. Jak widać Disney potrafi przekonywać.



Trochę nowych rzeczy dowiadujemy się z produktów, które trafiły na rynek w piątek. Choćby nowe „Monopoly”, w którym dżunglowa planeta czy baza z „Skywalker. Odrozenie” jest określona jako Ajak Kloss. Według innych przecieków szturmowcy Sithów mieliby odpowiadać bezpośrednio Kylo Renowi. Z jakiegoś powodu on także na niektórych materiałach promocyjnych jest za logiem Sithów (topps), Poe zaś określony został mianem Jedi (koszulka).



Mamy też zdjęcie Klauda, oraz nowe plakaty reklamujące film w kinach.



Na koniec jeszcze jedna informacja, bilety niebawem powinny trafić do sprzedaży, przynajmniej w brytyjskiej sieci kin Odeon. Zobaczymy kiedy u nas ruszy sprzedaż biletów.

Zdjęcie i plakaty z „The Mandalorian”

9

W rankingu Rottentomatoes na najbardziej wyczekiwany nowy serial jesieni, pierwsze miejsce zdobył „The Mandalorian” Jona Favreau. Deptał mu po piętach „The Watchers”, zaś na piątym miejscu uplasował się „Wiedźmin”.

Zaprezentowano także dwa nowe plakaty promujące serial.



Niewiele wiemy o okręcie głównego bohatera serialu „The Mandalorian”. Ale dzięki IGN możemy zobaczyć jak wygląda „Razor Crest” od środka. Czyli zdjęcie kokpitu i Mandalorianina za sterami.

Ciekawostką jest to, że okręt ten stworzono metodą prawie klasyczną. Zbudowano model, za który odpowiadał John Goodson. Używał on dawnych technik, tylko miejscami posiłkując się drukiem 3D. Natomiast John Knoll zbudował specjalną machinerię, by móc nagrywać lot „Razora”, a następnie połączyć go z cyfrowymi ujęciami.



Giancarlo Esposito, który wciela się w postać moffa Gideona, opowiedział trochę o swojej postaci. Według aktora, nie wiadomo, czy Gideon jest dobry, czy zły, ale ma swój porządek w życiu. Jednocześnie posiada wiele różnych sprzętów, ciekawy kostium i inne rzeczy, czyniące go intrygującym. Aktorowi bardzo podoba się też wizja „Gwiezdnych Wojen” Jona Favreau, taka trochę wymyślona na nowo. Całość zdaniem Esposito jest wspaniała, a serial będzie fantastyczny.

Premiera „The Mandalorian” w Disney+ już w połowie listopada.

3 miesiące do premiery!

13

Dziś zaczynamy od przypomnienia. Do premiery „Skywalker. Odrodzenie” zostało dokładnie 3 miesiące. A właściwie nawet ciut mniej, bowiem w Polsce premiera będzie 19 grudnia (a nie 20 jak w USA). Z okazji 3 miesięcy do premiery filmu mamy krótki klip.



Z innych ciekawostek. Bespin Bulletin, źródło plotek o ciągłych dokrętkach do Epizodu IX, twierdzi, że tym razem mają one miejsce w Szkocji. Zważywszy, że do premiery mamy trzy miesiące, trudno uwierzyć w duże dokrętki na lokacji. Zresztą wieści o dokrętkach trwają od lipca (i jak się potem okazało, w Black Park kręcono Marvela, a nie „Gwiezdne Wojny”), więc trudno większość z nich traktować inaczej niż plotki.

Pojawił się też plakat, reklamujący najnowszy numer „Star Wars Insidera”, który będzie poświęcony w dużej mierze filmowi J.J. Abramsa.



A z innych rzeczy, małe sprostowanie jeśli chodzi o opis aktu 2 i spoilerowy akt 1. Drugiej części nie będzie w tą sobotę. Pojawiły się inne wycieki, część jest podzielona, więc czekamy, aż pojawią się w całości. Wówczas wylądują i u nas.

Nowe wieści o „Skywalker. Odrodzenie”

35

Po D23 Expo pojawiło się jeszcze kilka dodatkowych informacji o najnowszej odsłonie „Gwiezdnych Wojen”. Zaczynamy od Daisy Ridley i tego, co zdradziła o końcówce Epizodu IX. Tu spoilerów nie będzie, ale jest małe porównanie. Jej zdaniem zakończenie „Skywalker. Odrodzenie” nie będzie tak kontrowersyjne jak ósmego sezonu „Gry o tron”. Zdaniem aktorki film jest niespodziewany, mocny i satysfakcjonujący.



J.J. Abrams natomiast opowiedział kilka innych rzeczy. Po pierwsze film wciąż jest jeszcze montowany. Po drugie Imperator na plakacie pojawia się nie bez powodu i nie będzie miłym starym znajomym. Po trzecie mówiąc o ewentualnym odkupieniu Kylo Rena, przeszedł na umiejętności Adama Drivera, którego mocno chwalił, za to, co pokazuje w tym filmie. Zaś po czwarte zapytany o finalną sekwencję, ujęcie, powiedział, że dość wcześnie zdecydował, co to jest. Zostało to nakręcone i jest to raczej ujęcie. Potwierdził też, że główni bohaterowie nie będą rozdzieleni w filmie. Zapytany o to by określił relację Rey i Kylo Rena jednym słowem – stwierdził tylko – desperacka.



Kelly Marie Tran powiedziała, że gdyby widziała film określiłaby go mianem bardzo długiego, ale ponieważ go nie widziała to twierdzi, że jest niesamowity. John Boyega określił go mianem emocjonalnego, zaś Joonas Suotamo jako epickie zakończenie.

Keri Russell zapytana o Zorri, powiedziała, że jest to znajoma Poe i że jest gdzieś pomiędzy dwoma stronami konfliktu. Oscar Isaac także to podkreślił. Dzięki niej zobaczymy jak Najwyższy Porządek i Ruch Oporu wpływają na galaktykę.

Jeśli zastanawiacie się, o co chodzi z Rey w zwiastunie, to chyba w Lucasfilmie ktoś niechcący puścił farbę. Przez pewien czas w relacji z D23 Expo na oficjalnej było napisane, że pokazano wizję mrocznej Rey. Potem słowa o wizji usunięto.

To nie koniec dziwnych informacji o Lucasfilmie. Chodzą słuchy, że w plakacie promocyjnym, który rozdawano na D23, Imperator Palpatine bazuje na figurce Hot Toys. Porównanie poniżej.



Na koniec jeszcze mały status od Johna Williamsa. Maestro przyznał, że ma już napisane jakieś 100 minut muzyki dla „Skywalker. Odrodzenie”. Obecnie wrócił już do Los Angeles, gdzie ma zamiar dokończyć pozostałe 40 minut.

D23 2019: Plakat Epizodu IX ujawniony

D23
40

Na odbywającym się w Anaheim D23 Expo ujawniono właśnie plakat teaserowy Epizodu IX „Star Wars: The Rise of Skywalker”. Pokazano także nowy materiał wideo, w którym można było dostrzec między innymi Rey z podwójnym, czerwonym mieczem, potężną flotę gwiezdnych niszczycieli, Finna oraz nową postać Jahnnę, czy czerwonookiego C-3PO. Lucasfilm podobno wypuści to oficjalnie dopiero w poniedziałek.



Film do polskich kin wejdzie 19.12 jako „Skywalker. Odrodzenie”.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.