Spis newsów (C-3PO)

C-3PO JET

1

Na tegorocznym Star Wars Celebration japońskie linie lotnicze zaprezentowały model swojego najnowszego samolotu. Po R2-D2 i BB-8 przyszedł czas na C-3PO JET. Nowa maszyna linii All Nippon Airways (ANA) zacznie kursować w marcu przyszłego roku. Będzie to Boeing 777-200 mogący przewieźć maksymalnie 405 pasażerów. Obsługiwać będzie, przynajmniej na początku, tylko trasy w Japonii pomiędzy Tokio a Osaką, Sapporo, Okinawą i Fukuoką.



Zupki Campbell: Star Wars

6

Wygląda na to, że zalew produktów przy okazji grudniowej premiery będzie przypominał prawdziwy potop. Disney/Lucasfilm podpisują przeróżne kontrakty od linii lotniczych po produkty spożywcze. Kolejny produkt, który niedawno pojawił się na amerykańskim rynku to kooperacja z firmą produkującą słynne zupy w puszkach – Campbell’s. Przygotowano specjalną linię produktów w gwiezdnych opakowaniach (choć ograniczonych jedynie do klasycznych filmów). Zupki są dostępne w dwóch smakach – kurczakowa oraz SpaghettiOs. Na puszkach znajdziemy Yodę, szturmowca, Dartha Vadera, Chewbaccę oraz C-3PO i R2-D2.

John Williams zaczął nagrywanie muzyki

15

Zaczęło się. Może nie według oficjalnej, ale z całą pewnością John Williams rozpoczął nagrywanie muzyki do „Przebudzenia Mocy” w Sony. Zgodnie z zapowiedziami ścieżka dźwiękowa będzie nagrywana przez trzy miesiące. Poniżej kilka zdjęć.



Innych plotek tym razem jest bardzo mało. Otóż Carrie Fisher wpisała się w ostatnie plotki o żonie Hana Solo. Podczas rozdawania autografów na jednym z konwentów podpisała się jako pani Solo. Czy coś zdradziła, czy zwyczajnie rozsiewa ferment, tego nie wiemy.

Za to rozpoczyna się czas przecieków. Niestety związanych z produktami, ale warto o tym napisać. Otóż napoje w puszkach w Meksyku już reklamowane są za pomocą droidów z „Przebudzenia Mocy”. R2-D2 i BB-8 znamy, ale jak teraz będzie wyglądał C-3PO? Zdjęcie poniżej.

P&O 121: Czemu przycisk do wyłączania C-3PO zmienił swoją pozycję?

5



I znów pytanie spostrzegawczych o ciągłość w filmach. Ale zawsze wszystko da się wytłumaczyć.

P: W „Imperium kontratakuje”, Leia by wyłączyć C-3PO naciska jakiś przycisk po jego lewej stronie szyi od strony pleców. W „Mrocznym widmie” Anakin włącza przy Threepio czymś co wygląda jak przycisk po prawej stronie jego szyi. Kto przeniósł ten guzik do włączania/wyłączania?

O: Threepio bez swojej pokrywy jest swego rodzaju droidem składakiem, niekoniecznie zgodnym z wymogami konfiguracyjnymi. Ale już jego „skóra” to standardowy produkt Cybot Galactica 3PO. Przycisk do włączania w „Mrocznym widmie” faktycznie jest gdzieś z przodu szyi, bo tam podłączył go Anakin. Shmi, która ukończyła C-3PO, gdy już Anakina nie było, przeniosła przycisk we właściwe miejsce, by działał też w pokrywie C-3PO.

P&O 115: Jak C-3PO może zamarznąć na Tatooine?

3



Dziś pytanie o logikę dialogów, zwłaszcza gdy ktoś traktuje je zbyt dosłownie.

P: W „Nowej nadziei”, tuż po lądowaniu C-3PO i R2-D2 na Tatooine w kapsule ratunkowej, C-3PO mówi, że musi odpocząć, zanim się rozleci i że jego części prawie zamarzły. Że co zamrożone? Jak to możliwe by na pustyni z dwoma słońcami, coś mogło zamarzać!? Może C-3PO się coś pomieszało w tych jego ponad sześciu milionach form komunikacji?

O: Gramatycy, językoznawcy i droidy protokolarne z kompleksową bazą języka powiedzą ci, że słowo „zamarzać” ma tu kilka znaczeń. W tym przypadku znaczy tyle, że coś musi być naprawione, bo się zacięło, czyli przestało funkcjonować właściwie. To nie ma nic wspólnego z temperaturą Tatooine, a następna linia C-3PO, w której wspomina o tym, że pył ogranicza jego ruch i widzimy to na ekranie, doskonale to tłumaczy.

A co do samego Anthony’ego Danielsa, i jego stroju, to wspomina on, że dzień, gdy kręcili tę scenę, nie był bardzo „tatooiński”.
– Było mi zimno – wspominał Daniels podczas spotkania z fanami na Dragon*Con, kilkanaście lat temu. - Kiedy się patrzyło na ciepło ubraną ekipę, a samemu marzło, okropność. Ale najdziwniejsze jest to, że w scenariuszu jest napisane „Moje części prawie zamarzły!”. George [Lucas] musiał to sobie z pewnością zaplanować – dodaje Daniels.

P&O 110: Co się stało ze sceną, w której C-3PO dostawał swoje okrycie?

2



Nie wszystko, co pojawia się w zwiastunach, zdjęciach promocyjnych czy nawet udostępnionych przed premierą filmu scenach trafia ostatecznie do kin. To pytanie właśnie dotyczy takich wątpliwości.

P: Zdaje mi się, że pamiętam scenę w której Padmé nakłada na C-3PO jego nową obudowę, a Anthony Daniels operował kukiełką nagiej wersji Threepia. Czy miałem zwidy, czy wycięto tę scenę?

O: Scena w której C-3PO zdobywał swoją nową powłokę stała się ofiarą ostrych cięć w filmie zarządzonych przez George’a Lucasa. Znajdowała się ona nie tylko w oryginalnym scenariuszu, ale też nakręcono ją. Według niej, gdy Anakin i Padmé przybyli do domostwa Larsów przywitał ich szkielet C-3PO, który zaprowadził ich do miejsca, gdzie spotkali Larsów. A gdy Anakin odleciał poszukiwać matki, Padmé nie mając nic do roboty, odnalazła Threepia w garażu. Znalazła tam też okrycie i zaczęła je montować. Patrząc na czas filmu, Lucas wpierw wyciął tę scenę, a potem uznał, że C-3PO nagle pojawia się w filmie bez żadnego wytłumaczenia w metalowej okrywie. Kazał więc nakręcić sceny z nim na niebieskim ekranie i zastąpił nimi kukiełkę we wcześniejszych ujęciach.
A że ta zmiana została dokonana dopiero jesienią roku 2001, to okazało się, że niektórzy oczekiwali już poprzedniej wersji. Wcześniej C-3PO bez pokrywy został pokazany publicznie zarówno w dokumentach sieciowych na oficjalnej, jak i krótkim dokumencie dołączonym do wydania VHS klasycznej trylogii (dokładnie na kasecie z Nową Nadzieją) z roku 2000. Na dodatek Steve Sansweet w roku 2001 pokazywał ten urywek w swoim wykładzie „Star Wars:Connections” na różnych konwentach w USA.
W Expanded Universe znalazło się wyjaśnienie okrycia C-3PO, dokonała tego Shmi, już po tym jak Anakin odleciał, niejako w cichej rezygnacji, że jej syn nigdy nie powróci.

K: Fani też to zauważyli sami. Pisaliśmy o tym choćby tutaj.

Wywiad z Anthonym Danielsem

StarWars7News
1

W muzeum EMP w Seattle została otwarta wczoraj nowa wystawa tematyczna "Star Wars Power of Costume" skupiająca się na strojach z odległej galaktyki. Na ceremonii otwarcia pojawił się Anthony Daniels, aktor wcielający się w rolę C-3PO w filmach Star Wars. Krótką rozmowę z nim uciął sobie z nim z tej okazji David Collins, znany fanom m.in. z prowadzenia paneli z aktorami na kilku różnych imprezach z cyklu Celebration. Daniels opowiadał o kostiumach i C-3PO oraz o tym jakie wrażenie na nim po latach wywarł Harrison Ford, gdy spotkali się ponownie podczas kręcenia Przebudzenia Mocy i jak różniło się kręcenie poszczególnych filmów z jego perspektywy. Zachęcamy do zapoznania się z wywiadem poniżej.



P&O 108: Dlaczego droidy mają osobowość?

10



C-3PO i R2-D2 to bez wątpienia ważni i charakterystyczni bohaterowie filmów, ale też tylko droidy. A czy one nie powinny być bardziej mechaniczne i pozbawione osobowości? Takie wątpliwości także nurtowały fanów.

P: C-3PO, R2-D2 czy cała masa pit-droidów czy droidów bojowych, z których wszystkie zachowują się jak żywi, oddychający ludzie, choć są tylko maszynami. Poza oczywistym faktem, że to czyni ich bardziej interesujących, czy jest jakiś powód by one się tak zachowywały?

O: Wystarczy byś spojrzał na pulpit swojego komputera by poznać częściową odpowiedź. Ile razy, gdy po raz pierwszy uruchamiasz jakiś program pojawi ci się uśmiechnięty, szczęśliwy, skaczący i czasami denerwujący duszek, który chętnie by ci pomógł i prowadził po programie za rączkę? Widocznie producenci droidów uznali że takie podejście gwarantuje sukces.

Ale nie popadajmy w uwielbienie dla droidów, nie wszyscy w galaktyce mają do nich sentyment, niektórzy są wrogo nastawieni, a są miejsca jak choćby scena w kantynie Mos Eisley gdzie mamy dowód podejścia anty-droidowego. W rezultacie większość droidów to tylko pożyteczne automaty, o które mało kto się troszczy. Dlatego właśnie tak łatwo niektórzy ich nie tolerują.

Oczywiście niektóre z droidów rozwijają swoją osobowość jako efekt uboczny nie czyszczenia regularnego ich pamięci. Zaawansowane centra logiki w droidach szybko rozwijają własny sposób na rozwiązywanie określonych problemów. Osobowość jest jedną z tych cech, które przy okazji nabywają. To taka transakcja wiązana.

P&O 107: Czym wypaćkał się C-3PO?

7



Kolejne pytanie dotyczy „Powrotu Jedi”, spostrzegawczości i wyciągania samodzielnych wniosków.

P: Gdy C-3PO tłumaczy Jabbie, w pewnym momencie jest upaćkany jakąś zieloną mazią. Skąd się to wzięło? Czy Jabba go opluł jak rozmawiali albo coś?

O: W filmie widać, jak Jabba niechcący popycha C-3PO podczas negocjacji z Boushhem. Słyszymy tylko jak C-3PO coś przewraca, gdy jest poza kamerą. Dokładnie nie widać, co przewrócił. Przyjrzyjcie się obrazkowi, zobaczycie rozlane na tacy dziwne zielone obce jedzenie, które jest źródłem mazi na C-3PO.

Snyder vs Abrams

6

Ostatnio byliśmy świadkami kolejnej odsłony medialnych gierek Zacka Snydera i J.J. Abramsa. Cała zabawa zaczęła się jeszcze przy okazji tegorocznego Comic-Conu, kiedy to Zack Snyder opublikował na twitterze to zdjęcie:



Podpis „Super Jedi” zrobił swoje. Pojawił się temat na plotki. Tymczasem to zdjęcie nie zostało bez odpowiedzi. J.J. Abrams, wspierany przez Bad Robot, przygotował własne, pod tytułem „Boyegaman”, w którym oczywiście uczestniczył aktor grający główną rolę w Epizodzie VII, John Boyega.



Snyder szybko przyszykował odpowiedź, którą zrobił za pomocą zdjęcia dwóch figurek Batmana i R2-D2.



Ludzie Abramsa także nie czekali długo z kontratakiem, z C-3PO w roli głównej. Ten mash-up długo wydawał się ostatnim.



Stosunkowo niedawno Snyder postanowił jednak na niego odpowiedzieć tym zdjęciem szturmowca.



Ale po czymś takim Abrams poszedł na całość, zamiast zdjęcia umieszczono filmik, o którym pisaliśmy tutaj. Czy to koniec całej zabawy, czy jeszcze coś fajnego zobaczymy, pewnie okaże się to za jakiś czas.

Niemiecki ekspresjonizm

oficjalna
0



W tej odsłonie cyklu o filmach, które w jakiś sposób inspirowały „Gwiezdne Wojny” Bryan Young zajął się klasyką klaski. „Metropolis” Fritza Langa, dzieło niemieckiego ekspresjonizmu, uznane także przez UNESCO (znajduje się na liście „Pamięć Świata”). Obraz znajdujący się na watykańskiej liście 45 filmów propagujących szczególne wartości moralne, religijne i artystyczne. Film, który w dniu premiery został przyjęty z mieszanymi odczuciami i stał się klapą finansową, a było to jedno z najdroższych dzieł kinematografii tamtych czasów. W dodatku cenzura domagała się usunięcia kilku scen, w tym tych związanych z okultyzmem. W rezultacie obecnie jest kilka wersji tego filmu. A najważniejsze, że jest to jeden z pierwszych, pełnometrażowych i ważnych filmów science-fiction.

Dla każdego kto kiedykolwiek spojrzał na plakat do filmu Fritza Langa „Metropolis” jest całkiem jasne, że zainspirował on Ralpha McQuarriego, gdy ten projektował i malował See-Threepio. „Metropolis”, który miał premierę w 1927 jest powszechnie uznawany za pierwszy pełnometrażowy film science-fiction, opowiada historię klasy pracującej rządzonej przez tyranicznego dyktatora imieniem Joh Frederson.

Dla kogoś, kto nie widział tego filmu, łatwo będzie uznać, że projekt plakatu był największą inspiracją dla sagi Star Wars, ale jak się zgłębimy w obraz okazuje się, że podobieństw jest dużo więcej. Choćby miasto Metropolis jest rozległe w stylu art deco, sięgające tak wysoko, jak można sobie tylko wyobrazić. Od razu przypomina się planeta-miasto Coruscant. Pomijając styl, nawet paleta odcieni w tym czarno-białym, niemym filmie jest podobna do Coruscant, gdzie rozkwitają kolorowe światła.

Maszyny w podziemnym mieście zdają się coś robić, ale ich praca jest prawie absurdalna. Nawet zestawienie ujęć wydaje się zdecydowanie bardziej ostrożne w niemych filmach niż dziś, więc nie jest niespodzianka dla mnie, że George Lucas studiował ten film by uchwycić techniki montażu i efektów specjalnych Langa. Jedną z rzeczy, którą George Lucas robi najlepiej, jest sprawienie by uwierzyć, że maszyny, którymi manipuluje się na ekranie, są prawdziwe i pracują, gdy operują nimi postaci, a ponieważ „Metropolis” to chyba pierwszy taki przykład w kinie, więc nawiązanie zdaje się być oczywiste.

Innymi kropkami, których nie trzeba łączyć jest prawa ręka Rotwanga. Rotwang to wynalazca robota w stylu Threepio, a jego mechaniczna prawa dłoń jest schowana w czarnej rękawicy. Przypomina trochę to historię Threepio i Anakina Skywalkera, z motywem czarnej rękawicy który pojawia się w całej sadze Star Wars.

Projekty i warstwa wizualna to nie jedyne rzeczy, które „Metropolis” dzieli z „Gwiezdnymi Wojnami”. Jest mnóstwo elementów fabularnych, wspólnych dla tych dwóch dzieł. Największym będą zmagania niższej klasy, które przypominają Sojusz Rebeli, w swojej walce z tyranią klasy wyższej. Wzniecają rebelię która ma poprawić ich los, ale zostają oszukani przez roboty wyglądające jak ich przywódcy, które zostały wysłane przez klasę rządzącą by zmylić i zrujnować buntowników. Ta dwoistość sobowtórów rozbrzmiewa echem w podzielonej naturze Anakina Skywalkera i Dartha Vadera, z jednej strony zimnej maszyny służącej z złu, z drugiej człowieka z najlepszymi intencjami wypływającymi z jego ludzkiego, bijącego serca.

W filmie znajdują się także absurdalne, podniecające sceny taneczne i inne przykłady ekscesów klasy rządzącej, które natychmiast przywołują porównanie do tańców urządzanych na życzenie Jabby w „Powrocie Jedi”.

Tematyczne tezy „Metropolis” także są poniekąd odzwierciedlone w sadze „Gwiezdnych Wojen”. Ludzie i maszyny to z jednej strony ręce społeczeństwa, natomiast klasa wyższa w tym równaniu jest umysłem. Dopóki nie znajdzie się mediator, który pogodzi oba światy, wygrywa tyrania. Poza wspomnianymi numerami tanecznymi, film jest odpowiedni dla widowni w każdym wieku, oczywiście dopóki mają cierpliwość siedzieć i oglądać niemy film.

Pomiędzy rękoma i rozumem musi pośredniczyć serce.

P&O 84: Jakiego koloru jest C-3PO w kreskówce „Wojny klonów”?

13



Właściwie zostajemy przy temacie C-3PO i jego okrywy, tym razem jednak w „Wojnach klonów” Gendy’ego Tartakovsky’ego. Pytanie jednak jest stare, pochodzi sprzed premiery trzeciej serii serialu.

P: Jakiego koloru jest C-3PO na początku serialu animowanego „Wojny klonów”. Ten kolor można odczytać zarówno jako szary (Epizod II) albo taki stonowany złoty (Epizod III). Który to właściwie kolor?

O: Szczerze mówiąc to chyba nie było rozważane; paleta kolorów wykorzystana w animowanym mini serialu jest ograniczona i z pewnością nie można realistycznie oddać koloru droida. C-3PO miał w zamierzeniu wyglądać tak jak w Epizodzie II. Nawet jeśli dobrze przyjrzysz się w „Ataku klonów” jego obudowie, zauważysz tam pewne zabrudzenia, które próbują potem być oddane w animowanym serialu.



K: Warto dodać, że w trzecim sezonie (odcinki 21-25), C-3PO prezentuje się już w nowej, złotej okrywie, więc ta wspomniana w pytaniu musiała być tą z „Ataku klonów”.

P&O 83: Dlaczego C-3PO ma srebrną nogę?

17



Niektóre rzeczy są tak oczywiste dla fanów, że czasem nawet przy kolejnym powrocie do filmów ich nie dostrzegają. Dopiero raz na jakiś czas ktoś zada pytanie, o jakiś szczegół na który nie zwraca się uwagi.

P: Dlaczego w klasycznej trylogii C-3PO ma srebrną nogę?

O: Chociaż jego wypolerowane, brązowe okrycie to swoiste trofeum, C-3PO prawdę mówiąc został zrobiony w stu procentach z materiałów pochodzących z recyclingu. W Epizodzie II dokładnie widać, że jego okrycie to jakieś kawałki ze śmietnika. Choć widzieliśmy go w Epizodzie III z całkowicie nowym, złotym okryciem, coś musiało się mu przytrafić, że potem potrzebował zmiany na mniej formalną okrywę.

K: Jedno jest już pewne w serialu „Rebelianci” zobaczymy C-3PO już posiadającego jedną srebrną nogę (więcej).

Star Wars Hot Wheels

9




Firma Hot Wheels potwierdziła niedawno nawiązanie współpracy z Disneyem w celu pozyskania licencji na stworzenie serii samochodów inspirowanych Gwiezdnymi Wojnami. Na pierwsze efekty nie trzeba było długo czekać. Chociaż oficjalnie zaprezentowany został jak dotąd tylko wóz związany z Darthem Vaderem, to na Twitterze firmy pojawiły się już zdjęcia trzech kolejnych pojazdów.
Zabawki nie trafiły jeszcze do sprzedaży, na kilku stronach można co prawda znaleźć zamówienia przedpremierowe w cenie 40 dolarów, ale równie dobrze mogą to być place holder'y. Według niepotwierdzonych plotek szczęśliwcy, którzy pojawią się w lipcu na Comic-Conie w San Diego, będą mogli nabyć niektóre z modeli.




Tatuaże Star Wars

przepastny internet
8

W dzisiejszym newsie o tatuażach Star Wars po raz kolejny motywem przewodnim są droidy. Poniżej znajdziecie przede wszystkim - bardzo często wybieranego na bohatera fanowskich tatuaży - R2-D2 oraz jego kompana C-3PO, choć inne blaszaki także się załapały.



Wszystkie prezentowane dotychczas na Bastionie tatuaże znajdziecie tutaj.
Temat na forum

Gary Oldman i inne ploty

8

Na początek zaczniemy od doniesienia Ali’ego Arikana. Ten turecki dziennikarz filmowy ponownie zamieszcza informacje na temat Epizodu VII. Ostatnim razem stwierdził, że zdjęcia do Ep7 ruszą 22 kwietnia 2014, jak wiemy pomylił się. Teraz podał nową datę, a jest nią 19 maja 2014. Zdjęcia miałyby potrwać 8 sierpnia 2014 (czyli potrwałyby koło 80 dni). Ali twierdzi, że ekipa wprowadza się do biur z końcem kwietnia (może stąd ta poprzednia data) i że wszyscy wracają (cokolwiek miałoby to znaczyć), a casting jest zakończony, z wyjątkiem dwóch głównych ról. Brzmi całkiem fajnie, tylko niestety doświadczenia pokazują, że w przypadku Ep7 panu Arikanowi nie udało się na razie nic trafić. Dla przypomnienia J.J. Abrams potwierdził, w jednym z wywiadów, że zdjęcia do filmu ruszą w maju i to jest jedyna pewna informacja. Na potwierdzone informacje o powrotach starej ekipy aktorskiej, wciąż czekamy.



Wymyślanie informacji o Epizodzie VII powoli wchodzi zachodnim dziennikarzom w nawyk. Tym razem artykuł o nowym filmie opublikował francuski magazyn Studio Ciné Live. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie drobny fakt, że na okładce umieścili C-3PO z wielką cyfrą 7. To od razu wzbudziło wątpliwość, czy w ten sposób potwierdzają, że C-3PO wróci. Tylko, że ten C-3PO umieszczony na okładce czasopisma to zdjęcie promocyjne z „Ataku klonów” (zdjęcie dla porównania po prawej stronie). Oczywiście powrót C-3PO jest spodziewany, ba sam Disney przy okazji D23 Expo Japan promował nowe filmy używając obu droidów. No i Anthony Daniels również wiele sugerował. Natomiast warto zwrócić uwagę, że artykuł w francuskim magazynie jest związany z rozpoczęciem wystawy „Star Wars Identities” w Paryżu. Więc może to właśnie redakcja tego czasopisma chciała przekazać.

Z innych wieści, Phil Tippet, jeden z operatorów kukiełek w klasycznej trylogii zapytany o to czy wróci do „Gwiezdnych Wojen” odpowiedział, że rozmawiał w tej sprawie z Kathleen Kennedy, ale wpierw ma do ukończenia „Jurassic World”, potem dopiero się zobaczy.

Przechodzimy do tematów aktorskich. Pierwszy jest Billy Dee Williams, który zapytany w jednym z wywiadów o powrót do roli Landa stwierdził tylko, że bardzo chętnie, ale na razie nikt do niego nie dzwonił, nawet o północy. Jak zadzwonią to jest chętny. Ale o tym już wiemy, aktor parę razy o tym informował.

Zac Efron, o którym pisaliśmy jeszcze w sierpniu, potwierdził, że brał udział w castingu. Oczywiście nadal nie wiemy, co z tego wynikło w jego przypadku.

Natomiast najnowszym nabytkiem na liście znanych nam kandydatów do roli jest Gary Oldman, który poniekąd potwierdził to w wywiadzie. Jako ciekawostkę warto dodać, że Oldman już raz prawie był w „Gwiezdnych Wojnach”. Początkowo miał podkładać głos generała Grievousa, ale z powodu obiekcji związków zawodowych kontrakt nie doszedł do skutku. Czy tym razem będzie inaczej? Zobaczymy. Na razie pozostaje obejrzeć fragment wywiadu z Garym.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.