Spis newsów (The Phantom Edit)

Pierwszy zwiastun „Ostatniego Jedi” w wersji re-edit

35

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że fani chcą przerobić „Ostatniego Jedi”. Ivan Ortega ma zdecydowanie prostszy cel. Chciałby tylko film przemontować poprawiając kilka najbardziej drażniących treści. Od paru dni w sieci jest dostępny pierwszy zwiastun przemontowanego „Ostatniego Jedi”, którego autorem jest Ortega.



Zobaczymy, czy autorowi starczy sił na coś więcej niż tylko zwiastun. I jak będzie można ten film obejrzeć? Gwoli przypomnienia, gdy „Mroczne widmo” podzieliło fanów sagi, także wtedy pojawiła się wersja przemontowana, tak zwane „The Phantom Edit”. Właściwie była to wersja głównie skrócona, wycięto dużą część wygłupów Jar Jara, zmniejszono rolę małego Anakina, no i pocięto wątek midi-chlorianów. „The Phantom Edit” można było oglądać jedynie ściągając pirackie kopie. Lucasfilm oczywiście starał się je zwalczać. Ciekawe jak będzie tym razem.

Chcą przerobić „Ostatniego Jedi”

74

„Ostatni Jedi” wciąż dzieli fanów „Gwiezdnych Wojen”. W sieci zebrała się grupa fanów, która chce doprowadzić do przerobienia „Ostatniego Jedi”. Nie jest jasne, czy chodzi o dokrętki i nowy montaż, czy całkowicie nowy remake. Idea polega na tym, by Disney mógł skorygować swoje błędy odnośnie sagi „Gwiezdnych Wojen” i stworzyć coś co zadowoli fanów serii, a nie będzie dalej ich dzieliło. Bliższe oryginalnej wizji, czymkolwiek by ona nie była.



Tym razem nawet nie chodzi o petycję, których było wiele i które jak wiemy najczęściej przepadają w niebycie. Teraz fani zrzeszeni w tym projekcie chcą tak naprawdę tylko zgody Disneya na możliwość poprawienia filmu. Obiecują pokryć samodzielnie wszystkie koszty. Podobno mają już dogadanych kilku producentów zapewniających im finansowanie, ale jednocześnie zbierają też datki w sieci na stronie RemakeTheLastJedi.com.



I jedyne o co proszą to o rozpowszechnienie informacji o tym projekcie. Jeśli Bob Iger w Disneyu (i pewnie mniej istotna w tym momencie Kathleen Kennedy w LFL) zgodzi się to zajmą się przerabianiem Epizodu VIII.

Z jednej strony to bardzo ciekawe przedsięwzięcie, brzmi trochę nierealnie. Z drugiej argumentują to w ten sposób, że Disney nadal zachowałby prawda do marki. Co więcej dostałby nową wersję filmu, za darmo, którą mógłby wpuścić do kin. Z jednej strony przyciągnęłaby niezadowolonych fanów z wersji Riana Johnsona, pewnie nawet kilkukrotnie. Musieliby pokazać, że ta wersja faktycznie jest lepsza, nawet jeśliby nie była (w końcu każdy fan pewnie ma swoją wizję sagi). Z drugiej strony fani zadowoleni z dzieła Riana także pewnie przeszliby się z ciekawości. Propozycja fanowskiego remake’u wydaje się być kuriozalna, ale jednocześnie jej twórcy wskazują innowacyjność takiego podejścia.

Całą sprawę skomentował Rian Johnson, jawnie kpiąc sobie z tej grupy fanów, zgłaszając swoją gotowość do wzięcia udziału w tym projekcie.



Jedno jest pewne, Lucasfilm po Epizodzie VIII a także po „Hanie Solo”, jak to określił ostatnio „The Hollywood Reporter” leczy rany i zastanawia się jak podejść do kolejnych projektów (w szczególności spin-offów), tak od strony historii jak i dostosowania marketingu. W tym momencie głos o przerobieniu „Ostatniego Jedi” nawet jeśli projekt nie dojdzie do skutku (szanse raczej są niskie) z pewnością zostanie usłyszany i będzie mieć jakiś wpływ na kolejne filmy z cyklu.

Tak swoją drogą warto przypomnieć, że „Mroczne widmo” także doczekało się swojej fanowskiej, poprawionej wersji – The Phantom Edit. Ta była nielegalnym montażem, głównie wycinającym z Epizodu I midi-chloriany, Jar Jara i młodego Anakina. Była bardzo popularna wśród grupy niezadowolonych z „Mrocznego widma” odbiorców.

Temat na forum.

Phantom Editor ujawniony...

TFN
0

Kiedy w roku 1999 wszedł na ekrany film “Mroczne Widmo”, wielu uznało, że nie spełnia on oczekiwań. Jakiś czas później na DivXie pojawił się fenomen. Film nazwany „Star Wars Episod 1.1 The Phantom Edit”, który był przemontowaną wersją „Mrocznego Widma”. W filmie tym wycięto kilka scen, głównie poleciały wygłupy Jar Jara, trochę Anakina i jeśli dobrze pamiętam to midichloriany. Do filmu dodano też sceny ze zwiastunów, które nie znalazły się w finalnej wersji „Mrocznego Widma”. „The Phantom Edit” które spodobało się wielu fanom, oczywiście narobiło sobie wrogów w Lucasfilmie, bo zmniejszało potencjalne zyski sprzedaży. Za całe zamieszanie odpowiadał niejaki Phantom Editor, o którym nie wiele było wiadomo. Aż do teraz. Niedawno tajemniczy montażysta, ujawnił się. Nazywa się Mike J. Nichols i jak się okazuje, był kiedyś członkiem fanklubu Gwiezdnych Wojen. Nichols przeprosił oficjalnie Lucasfilm, argumentując, swój czyn nie chęcią zysku, bo on nie odniósł takie, lecz nazwał swoje zachowanie elementem konstruktywnej krytyki. Twierdzi on, że „The Phantom Edit” w zamierzeniu miał być przeznaczony tylko dla jego kilku znajomych. Ale gdzieś się rozproszył po sieci. Apeluje on teraz do fanów, by nie szukali go w internecie. Mike zrobił to bo cała sprawa mogła mu kiedyś mocno pokrzyżować plany zawodowe, gdyby wyszło to w nieodpowiednim momencie. Okazuje się także, że Nichols ma już naśladowców i tak ponoć w sieci można już znaleźć film „The Kubrik Edit”, który jest zmodyfikowaną wersja A.I. Sztucznej Inteligencji Spielberga

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.