TWÓJ KOKPIT
0

Muzyka :: Newsy

NEWSY (47) TEKSTY (21)

NASTĘPNA >>

Rozszerzony soundtrack do „Rogue One”

2022-02-15 22:25:34

Kilka dni temu Disney wydał kolejną już rozszerzoną wersję soundtracka do „Gwiezdnych Wojen". Tym razem chodzi o „Rogue One” (wcześniej dostaliśmy „Solo”). Nowa edycja zawiera 57 utworów, z których wiele mogliśmy usłyszeć tylko w filmie. Muzykę skomponował Michael Giacchino i możecie posłuchać jej na YouTubie oraz innych platformach streamingowych, m.in. na Spotify i Tidalu.


KOMENTARZE (5)

Soundtrack z drugiej połowy 1. sezonu „The Book of Boba Fett”

2022-02-15 21:59:37

Finał „The Book of Boba Fett” wywrócił Mos Espę fandom do góry nogami a już teraz możecie posłuchać muzyki z 2. połowy sezonu serialu. Skomponowali ją Ludwig Göransson oraz Joseph Shirley i możecie posłuchać jej na YouTubie, Spotify, Apple Music czy Tidalu.



Jak podobała Wam się muzyka z serialu? Dno? Arcydzieło? Dajcie znać w komentarzach!
KOMENTARZE (1)

Soundtrack z pierwszej połowy 1. sezonu „The Book of Boba Fett”

2022-01-22 17:02:33

Połowa sezonu „The Book of Boba Fett” już za nami więc Disney zwyczajowo wrzucił do sieci soundtrack z pierwszych czterech odcinków. Skomponował go znany nam z „The Mandalorian” Ludwig Göransson i możecie posłuchać go na YouTubie, Spotify, Apple Music czy Tidalu. Miłego odsłuchu!


KOMENTARZE (3)

John Williams w Mediolanie

2021-10-29 01:15:26

Jakiś czas temu mediolańska Filarmonica della Scala ogłosiła swój repertuar na zbliżający się 40. sezon artystyczny. Wśród wielu zaproszonych dyrygentów znajduje się również dobrze nam znany John Williams, który wystąpi 19 czerwca 2022 r. o godzinie 20:00 w Teatro alla Scala. Dokładny program koncertu nie jest jeszcze znany a sprzedaż biletów ruszy 19 kwietnia 2022 r. o godzinie 14:00.


KOMENTARZE (2)

Soundtrack ze „Star Wars: Visions”

2021-10-20 17:31:06

Minął już niemal miesiąc od premiery „Star Wars: Visions”, które cieszyło nie tylko oczy ale również uszy. Na nasze szczęście Disney udostępnił soundtracki z każdego odcinka serii na różnych platformach streamingowych, m.in. na YouTubie, Spotify, Apple Music czy Tidalu. Poniżej znajdziecie wszystkie playlisty, a po kliknięciu w tytuł odcinka traficie na spis linków do innych platform. Miłego słuchania!

The Duel – Keiji Inai



Tatooine Rhapsody – Yoshiaki Dewa and Nonpe



The Twins – Michiru Oshima



The Village Bride – Kevin Penkin and Emi Evans



The Ninth Jedi – Nobuko Toda and Kazuma Jinnouchi



T0-B1 – A-bee and Keiichiro Shibuya



The Elder – Michiru Oshima



Lop & Ochō – Yoshiaki Dewa



Akakiri – U-Zhaan


KOMENTARZE (2)

Muzyka z drugiej połowy 1 sezonu „The Bad Batch”

2021-08-20 19:08:59

Gdyby Parszywa Zgraja działała na naszej rodzimej planecie pewnie musiałaby zarabiać na drobnych kradzieżach. Natomiast nie musiałaby piracić soundtracku z drugiej połowy 1 sezonu „The Bad Batch”, który jest już legalnie dostępny na YouTubie i Spotify (niedługo pewnie pojawi się na Tidalu). Skomponował go Kevin Kiner, który pracował już przy „The Clone Wars” oraz „Rebels”.


KOMENTARZE (1)

Bilety na Williamsa

2021-08-08 17:54:14

W czerwcu pisaliśmy o koncertach, które w Filharmonii Berlińskiej poprowadzi John Williams. Odbędą się one w dniach 14, 15 i 16 października tego roku a sprzedaż biletów zostanie otwarta 9 sierpnia o godzinie 9:00. Dzięki sławie Williamsa i renomie Berlińczyków zapewne szybko się rozejdą więc nie ma co zwlekać!


KOMENTARZE (10)

Muzyka z pierwszej połowy 1 sezonu „The Bad Batch”

2021-06-26 14:20:53

Tradycją jest już, że Disney oficjalnie publikuje soundtracki ze swoich produkcji w sieci. Nie inaczej jest z „The Bad Batch”. Jesteśmy już w połowie serialu i z tej okazji dostaliśmy muzykę z pierwszych ośmiu odcinków. Skomponował ją Kevin Kiner, który pracował już przy „The Clone Wars” oraz „Rebels”. Soundtracka możecie posłuchać na YouTubie, Tidalu i Spotify. Album z pozostałymi odcinkami zostanie zapewne opublikowany po zakończeniu sezonu.


KOMENTARZE (3)

John Williams w Berlinie

2021-06-15 00:08:46

Na całym świecie działalność wznawiają rozmaite placówki artystyczne, w tym Berliner Philharmoniker. W przyszłym sezonie orkiestra ta zagra koncert pod batutą samego Johna Williamsa. Usłyszymy na m.in. z Gwiezdne Wojny, Indianę Jonesa, E.T., Supermana i Harry'ego Pottera oraz Elegię na wiolonczelę i orkiestrę (niefilmowy utwór Williamsa).

Koncert odbędzie się 14 października 2021 r. i zostanie powtórzony dwukrotnie w następnych dniach. Ponadto powtórkę z 16 października będzie można oglądać na live streamie za pośrednictwem Digital Concert Hall. Więcej informacji znajdziecie w tym miejscu.

W oczekiwaniu na uruchomienie sprzedaży biletów możemy posłuchać muzyki z Gwiezdnych Wojen w wykonaniu tych samych Berlińczyków pod batutą Sir Simona Rattle'a:


KOMENTARZE (1)

Re-release suity z Imperium Kontratakuje

2021-05-09 00:12:01 Collider

Z okazji 4 maja wytwórnia Varése Sarabande Records wznawia na winylu oryginalną suitę z Imperium Kontratakuje. Nagrała ją National Philharmonic Orchestra pod batutą nieżyjącego już Charlesa Gerhardta. Do 180-gramowego krążka załączone są grafiki Williama Stouta oraz notki od pisarza Raya Bradbury'ego i krytyka Christophera Palmera. Wznowienie zaplanowane jest na 23 czerwca, ale już dziś możecie zamówić je w ramach pre-orderu w tych miejscach. Samej suity możecie też posłuchać na YouTubie lub Spotify'u.


Suita symfoniczna z Epizodu V została skomponowana przez Johna Williamsa z myślą o wykonaniach koncertowych. Trafiła na półki wraz z soundtrackiem w 1980 roku. Od tego czasu nie była wznawiana i zyskała status białego kruka. W jej skład obok legendarnych szlagierów wchodzą mniej znane utwory, m.in. niewykorzystana w filmie ścieżka do sceny z wysyłaniem imperialnych sond. Dla maniaków muzyki Williamsa jest to prawdziwa gratka.
KOMENTARZE (1)

Spotlight on John Williams

2021-04-09 20:55:51

Dzisiaj swoją premierę miał wydany przez Prospero Classical album Spotlight on John Williams. Jak sama nazwa mówi, usłyszymy w nim ikoniczne kawałki Maestra w wykonaniu City Light Symphony Orchestra pod batutą Kevina Griffithsa. Solówki zagrali słynni muzycy: Valentine Michaud (saksofon), Reinhold Friedrich (trąbka) i Paul Meyer (klarnet). Gwiezdne Wojny reprezentuje Suita z Przebudzenia Mocy, na którą składają się:

  • March of the Resistance
  • Rey's Theme
  • Scherzo for X-wings
  • The Jedi Steps & Finale


W albumie znajdziemy także muzykę z Harry'ego Pottera, Indiany Jonesa, Parku Jurajskiego oraz wielu innych filmów. Nie są to oczywiście nowe utwory czy aranżacje, ale każda nowa orkiestra wnosi do nich nieco inną barwę. Album w formie płyty CD na razie dostępny jest tylko w Szwajcarii ale już w maju ruszy na podbój reszty świata. Natomiast posłuchać go możecie już dziś w tych miejscach.
KOMENTARZE (2)

Znamy kompozytora do Kenobiego i Ahsoki [Prima Aprilis]

2021-04-01 03:31:36 SW Twitter

Od zapowiedzi nowych seriali minęły już ponad trzy miesiące więc Lucasfilm powoli zaczyna ujawniać nazwiska ludzi zaangażowanych w ich produkcję. Wczoraj na twitterowym profilu Star Wars ogłoszono, że muzykę do „Ahsoki” oraz „Obi-Wana Kenobiego” napisze legendarny Hans Zimmer, na którego debiut w tym uniwersum czekaliśmy od dawna.


Kiedy oficjalna podała tę informację, Zimmer rozmawiał akurat z fanami na live chacie na Instagramie. Kilku z nich wypytało go o Gwiezdne Wojny. Kompozytor opowiedział pokrótce o tym jak został zatrudniony. Pod koniec listopada dostał telefon od Lucasfilmu z pytaniem czy nie chciałby napisać muzyki do dwóch miniseriali. Nie powiedziano mu o czym i o kim będą, ale Zimmer w ciemno się zgodził – w końcu to Gwiezdne Wojny. Cieszy się też, że jego angaż nie jest już tajemnicą i może pochwalić się nim przed rodziną i przyjaciółmi.

Jeden z fanów zapytał, czy Hans ma już jakieś pomysły na soundtrack. Kompozytor odpowiedział, że bardzo długo zastanawiał się nad kierunkiem, który powinien obrać. Zdaje sobie sprawę, że pisanie muzyki do tego uniwersum to wielka odpowiedzialność, ale chciałby wnieść do niego coś zupełnie nowego. Dlatego też nie usłyszymy żadnego motywu, napisanego przez Johna Williamsa i innych kompozytorów – Zimmer zacznie pisać całkowicie od zera. Przyznał także, że jest wielkim fanem soundtracka z „The Mandalorian” i planuje pójść w tę stronę jeszcze dalej.

Wcześniej na livie kompozytor opowiedział o swojej nowej fascynacji twórczością Stockhausena i Lachenmanna. Zimmer w swoich kolejnych soundtrackach chce oddać im „coś w rodzaju hołdu”. Wrócił do tego tematu mówiąc o swoich planach na „Ahsokę” i „Obi-Wana”. Zaznaczył jednak, że jeszcze nie wie czy ów hołd złoży w Gwiezdnych Wojnach, czy w innych projektach. Tak czy siak, Hans obiecuje nam niesamowitą muzykę. Kończąc chat z fanami pożegnał się słynnym May the force be with you.

A Wy? Co sądzicie o tym wyborze? Lubicie muzykę Hansa Zimmera? A może wręcz przeciwnie? Zapraszamy do dyskusji!

Prima Aprilis!

Ha! Nabraliśmy Was! Stety-niestety nic nie wiemy o udziale Hansa Zimmera w jakiejkolwiek produkcji spod znaku Star Wars. Niemniej jednak z niecierpliwością czekamy na wieści o tych, którzy zasiądą na kompozytorskich stołkach w zbliżających się serialach.

Specjalne podziękowania dla Kathi, która skleciła grafikę powitalną dla Hansa :*
KOMENTARZE (14)

Gordy Haab o swoich soundtrackach

2021-03-01 12:35:29 DotF, BBC


Za muzykę do Gwiezdnych Wojen odpowiada wielu uznanych twórców. Nikomu nie trzeba przedstawiać Johna Williamsa, Michaela Giacchino, Johna Powella czy Ludwiga Göranssona, jednak wciąż jest wielu kompozytorów, którzy pozostają w ich cieniu. Jednym z nich jest Gordy Haab, odpowiadający za soundtracki do The Old Republic, obydwu Battlefrontów, Jedi: Fallen Order oraz Squadrons. O swojej pracy opowiedział w wywiadzie dla Fansided.

Około 2013 roku do Haaba odezwał się Ben Minto, reżyser dźwięku Battlefronta. Gordy pokazał mu kawałki ze swojego soundtracka do The Old Republic, które spodobały mu się na tyle, że zaproponował Gordy’emu posadę kompozytora w nowej grze EA. Przed procesem komponowania Haab zawsze konsultuje z reżyserem dźwięku ogólną wizję na konkretne sceny, dopiero potem bierze się do pracy, która (jak sam podkreśla) wygląda dosyć staroświecko. Podczas gdy większość kompozytorów korzysta już z programów komputerowych, on wciąż zapisuje swoje pomysły na papierze nutowym. Jego pomocnicy opracowują takie szkice w formie cyfrowych demo, które po testach w grze trafiają do Disneya i Lucasfilmu. Jeśli żadne z nich nie zgłosi jakichś uwag, Haab bierze się za instrumentację, której dopracowanie trwa około miesiąc. Następnie z ukończoną partyturą udaje się do London Symphony Orchestra, która nagrywa cały soundtrack. Po obróbkach i mixowaniu muzyka wysyłana jest do EA. Całość zajmuje mu około rok czasu.

Największym wyzwaniem było nagranie muzyki do Squadrons, które przypadło na początek lockdownu w zeszłym roku. Kiedy obostrzenia weszły w życie, do zarejestrowania pozostało wciąż 30% soundtracka. O zebraniu orkiestry w jednym miejscu nie było mowy, więc technicy nagrali wszystkich muzyków pojedynczo i dopiero potem zmontowali ich w jedną, spójną całość. Wiele czasu poświęcono obróbce dźwięku, by zatrzeć różnice pomiędzy fragmentami, w których orkiestra grała razem i oddzielnie.

Gordy przyznał, że pisanie muzyki do tej części świata Gwiezdnych Wojen było dla niego spełnieniem dziecięcych marzeń. Najwięcej frajdy sprawiło mu komponowanie do Battlefronta II. Ciekawa historia oraz droga, którą przeszła główna bohaterka dały mu szerokie pole do popisu – motyw Iden Versio musiał cechować się jednocześnie imperialną surowością i rebelianckim charakterem.


Niedawno na łamach BBC Music Magazine pojawił się obszerny wywiad z Johnem Williamsem, w którym znalazł się również gwiezdnowojenny akcent. Maestro wspominając zeszłoroczny koncert z Wiener Philharmoniker przytoczył pewną anegdotę. Na jednej z prób do Williamsa podeszło kilku muzyków pytając go, czy nie mogliby zagrać na koncercie Marsza Imperialnego. Ochrzcili go mianem „nowego Radetzkiego”. Kompozytor był tym niezwykle poruszony, zwłaszcza że przed przyjazdem do Wiednia bał się, że jego muzyka będzie zbyt błaha dla tak znamienitej orkiestry. Efekt końcowy był niesamowity – według Williamsa było to najlepsze wykonanie Marsza jakie poprowadził. Cały wywiad znajdziecie w tym miejscu.


KOMENTARZE (5)

"Powrót Jedi" w Schermerhorn Symphony Center

2020-02-21 23:03:21

W ostatniej relacji pisałem pod koniec, że pojadę na kolejny koncert – jeżeli nie wystąpią trudności obiektywne. I, trochę chyba zapeszyłem, bo trudności obiektywne się pojawiły. Ze różnych względów miałem do dyspozycji tylko weekend, i z jednej strony jechać na 2 godziny koncertu w sobotę 10 godzin żeby w niedzielę wracać 10 godzin, bo brak dogodnych połączeń lotniczych… Z drugiej strony, to w końcu „Star Wars”, na dodatek jednak Nashville, ze swoim magicznym centrum wypełnionym barami i muzyką… Nie ma co się zastanawiać, trzeba jechać.

Star Wars – „Return of the Jedi” – Powrót Jedi po raz kolejny na dużym ekranie w jakości HD. Trzeci powrót do lat dziecinnych. I to nie tylko kolejny z cyklu koncertów „filmowych” filharmonii w Nashville, Tennessee, z orkiestrą grającą na żywo. To przecież zwieńczenie pierwszej trylogii, zakończenie historii Lei, Luka, Hana, Vadera. Sięgając pamięcią, było to duże wydarzenie, bo przecież w momencie pierwszej projekcji to był – jak wtedy myśleliśmy – ostateczny koniec historii, bo przecież Epizody I- III miały nigdy nie powstać, to było wtedy coś niemożliwego. Tak samo zresztą jak epizody VII – IX. No cóż, Napoleon kazał wykreślić słowo „niemożliwe” ze słowników.

Ci, którzy czytali relację z poprzednich znają już podstawowe „techniczne” fakty. Koncert jak zwykle miał miejsce w neoklasycystycznym (choć mającym niespełna 15 lat) budynku Schermerhorn Symphony Center. Gra tutejsza orkiestra symfoniczna, jedna z najbardziej utytułowanych w kraju – 24 nominacje i 13 nagród Grammy w dorobku – prawie 100 osób –W tym roku orkiestrą dyrygował pochodzący z Nowej Zelandii Nathan Aspinall, nowo zatrudniony w Schermerhorn, określany jako „wschodząca gwiazda” muzyki symfonicznej. Pierwsze skrzypce zaś to kolejna utytułowana osoba – Jun Iwasaki.

Sama oprawa koncertu była równie imponująca niż w zeszłym roku. Zakończenie trylogii zobowiązuje. Wszak zjeżdżają się miłośnicy Staw Wars z całego kraju i nie tylko. Można było zauważyć dużo reklam na mieście – tak tradycyjnych, jak i na elektronicznych bilbordach. Rekonstruktorze z 501 legionu – Midsouth Garrison oraz The Rebel Legion zapraszali do robienia pamiątkowych zdjęć – w tym roku liczba chętnych była tak duża, że trzeba było swoje odstać w kolejce, jak się nie przyszło wystraczająco wcześnie. Centralną postacią był Imperator Palpatine z wnuczką, a oprócz tego oczywiście lord Vader i księżniczka Lei w sukni otrzymanej od Ewoków. Tradycyjnie można też kupić pamiątkowe koszulki i czapeczki. Ponieważ ostatnia seria - promujące całą serię koncertów - się całkowicie wyprzedała, w bieżącym roku dostaliśmy nowszy, jeszcze bogatszy asortyment, cześć dedykowana tylko „Powrotowi Jedi”. I – podobnie jak do zdjęcia, tutaj też trzeba było swoje odstać w kolejce.

Liczące ponad 1800 miejsc audytorium wypełnione do ostatniego miejsca, w tym obszar za orkiestrą i ekranem, co się wcześniej nie zdarzało. Publika zdecydowanie fanowska, tak samo jak w latach poprzednich, i ponownie trochę „znajomych”. Jak zwykle widać dominację fanów, reprezentowanych w każdej grupie wiekowej. I ta ogólna bezpośredniość, gdy nie ma problemów, aby skomplementować twoja koszulkę czy zagadać na dowolny starwarsowy temat.

I zaczyna się. Wchodzi dyrygent, prezentacja orkiestry. Czołówka „Foxa” już wzbudza świetne, pozytywne emocje. Ale to pamiętam z poprzednich koncertów. Film, który jak zwykle w kinie smakuje lepiej, świetna przygodowa historia, która po prostu w „kinie” smakuje lepiej. „Zaskoczenie” faktem że Leia to siostra Luka, o czym przecież „wszyscy wiemy”. I jeszcze słowo o efektach, bitwa w kosmosie i na ziemi wytrzymuje próbę czasu, atakujące fale TIE-Interceptorów czy przelot przez wnętrze DS II ciągle robią wrażenie. Gorzej z pościgami speederami na księżycu Endora – tu już wyraźnie widać że jest to kręcone w „starym stylu”. Ale to w sumie detal, nie wpływający na ocenę. No i samo zakończenie, satysfakcjonujące chyba każdego.

Niemniej, trzeba przyznać uczciwie, muzycznie jest to część najsłabsza. Przy czym nie należy zapominać, że dwa poprzednie filmy z sagi poprzeczkę ustawiły bardzo wysoko. Niemniej, mamy tu – szczególnie w pierwszej części – bardzo dużo fragmentów przegadanych, bez choćby cienia podkładu muzycznego – dla kontrastu w „Nowej Nadziei” bez muzyki był tylko krótki fragment w momencie rozpoczęcia ataku na Gwiazdę Śmierci. To oczywiście nie jest zarzut do samego filmu, niemniej w filharmonii ten kontrast jest szczególnie zauważalny. Druga rzecz, to wtórność motywów, też szczególnie zauważalna w pierwszej części – wariacje na temat „Jedi Theme” i „Imperial March” – bez wątpienia świetnie zaaranżowane, to jednak jest świetna muzyka Williamsa w całej krasie, niemniej trochę brak tutaj oryginalności.

Mniej więcej w połowie filmu mamy, jak i przy poprzednich projekcjach, antrakt. Oraz oklaski. Przerwę tym razem większość wykorzystuje, aby poprać ż szatni kurtki lub płaszcze – z jakichś powodów, mimo panującego na zewnątrz chłodu w budynku włączono ustawioną bardzo nisko klimatyzację, przez co

Antrakt. I część druga. Muzyka Williamsa jest magiczna, i dostajemy na koniec oryginalne tematy, szkoda że tak późno i tak niewiele. Niemniej sam pojedynek Luka i Vadera dzięki temu naprawdę wbija w fotel, szczególnie w końcówce gdy zaczyna lecieć „Jedi Fury”. Już wspominałem, ale bitwa w kosmosie ciągle wygląda dobrze, szczególnie z muzyką na żywo. I jeszcze sam muzyczny motyw kończący film (i trylogię), święto na Endorze, obalenie pomnika na Coruscant, Bespin, Naboo. Jest po prostu świetnie. I niestety koniec. Burza oklasków. I, jak przy poprzednich razach, wszyscy czekając do końca napisów, aż orkiestra przestanie grać. Tym razem jednak na stojąco, a oklaski trwają praktycznie cały czas, tradycyjnie wzmagając się gdy na „liście płac” pojawia się nazwisko Wiliamsa. Ostateczna owacja dla dyrygenta i orkiestry na sam koniec, przy prezentacji poszczególnych sekcji. I ta smutna świadomość, że jednak coś się skończyło.

Pozostaje otwartą sprawą, co nas czeka za rok. Z jednej strony w całej serii koncertów był zapowiadany jeszcze tylko epizod VII, z drugiej były nieoficjalne wspomnienia odnoście trylogii I – III, gdzie przecież muzycznie było bardzo dobrze, choćby „Duel of the Fates” czy „Across the Stars”. Jak będzie w rzeczywistości? Pewnie przekonamy się niedługo.



KOMENTARZE (7)

Album z nowymi aranżacjami Johna Williamsa już dostępny

2019-09-09 14:07:04 popularne serwisy muzyczne


Na początku tego miesiąca w dobrych sklepach i na serwisach muzycznych pojawił się album „Across the Stars” legendarnego wydawnictwa Deutsche Grammophon. Na nim pojawiły się nowe aranżacje tematów z filmów Star Wars w wykonaniu Anne-Sophie Mutter. Skrzypaczka jest legendą muzyki klasycznej, od dziecka koncertuje po całym świecie, jest też laureatką wielu nagród, w tym Grammy. Kompozytorzy pisali dle niej specjalnie utwory. John Williams przygotował na nowym albumie specjalne aranżacje podkreślające partie solowe skrzypiec. "Jest tylko jeden John Williams, to co pisze jest nadzwyczajne. Za każdym razem kiedy idę na jego film i słyszę skrzypcę lub wiolonczelę, myślę chciałabym móc to zagrać! Teraz nareszcie mam te wspaniałe aranżacje wszystkich ikonicznych tematów muzycznych" - powiedziała Anne-Sophie na temat nowej płyty.

Na nowym albumie usłyszeć można cztery utwory z Gwiezdnych Wojen. Dzięki oficjalnemu kontu skrzypaczki na YouTube można ich też wysłuchać online: "Rey's Theme", "Luke and Leia", "Yoda's Theme" i tytułowe "Across the Stars":


KOMENTARZE (3)

Muzyka z „Galaxy`s Edge” dostępna do wysłuchania online

2019-09-06 14:40:52 popularne serwisy muzyczne

Wielokrotnie pisaliśmy już, że „Galaxy's Edge” to specjalny park przy Disneylandzie i Disneyworldzie, to kawałek świata Star Wars w naszej galaktyce. Wszyscy pracownicy parku odgrywają postaci z odległej galaktyki, goście parku mają poczuć się jak w odległej galaktyce. Dlatego w tle w całym Black Spire Outpost słychać lokalną muzykę z odległej galaktyki. Niedawno w serwisach muzycznych pojawiły się nagrania piosenek z kantyny Ogi (Oga's Cantina) miksowane przez droida-dja R-3X, który niegdyś był pilotem w atrakcji Star Tours.

Piosenki pisane w odległej galaktyce reprezentują szeroką gamę ras i stworów z odległej galaktyki: rytmizujące droidy, wyjące Pa'lowickanki, śpiewający Huttowie, rapujących Jawów, a nawet powrót legendarnej grupy Figrin D'an and the Modal Nodes. Wśród kompozytorów i producentów piosenek znaleźli się: Dan Fontana, Roger Butterley, Chris Fogel, Tamir Muskat, Judith Hill, Melissa Atwell, Yaron Spiwak. Piosenki z Galaxy's Edge opublikowane zostały w albumie Star Wars: Galaxy's Edge Oga's Cantina: R3X's Playlist #1, są dostępne na spotify czy tidalu. Tytuł sugeruje, że w przyszłości możemy wypatrywać kolejnych albumów z Galaxy's Edge.

Jedną z piosenek na płycie jest wstrząsająca kości piosenka wykonywana przez Dusty Jawas, utwór "Utinni":

KOMENTARZE (3)
Loading..