Książki

Jedi vs. Sith: The Essential Guide to the Force


Autor: Ryder Windham
Oryginalny tytuł: Jedi vs. Sith: The Essential Guide to the Force
Wydanie PL: ---
Wydanie USA: Del Rey 2007
Przekład: ---
Ilustracje: Tommy Lee Edwards i Chris Trevas
Stron: 232
Cena: 25.95 USD




Recenzja Lorda Sidiousa

Ten przewodnik już od samego początku budził wiele kontrowersji, przede wszystkim wiele po nim oczekiwano, z drugiej strony autor niejednokrotnie pokazał, że zdecydowanie wyżej ceni filmy niż EU. Wyszło, coś niesamowitego, wspaniałe kompendium wiedzy, ale wciąż pozostawiające pewien niedosyt.

Właściwie to najbliżej tej książce do przewodnika po chronologii (Ilustrowany przewodnik po chronologii i The New Essential Chronology), acz mamy zupełnie inne ujęcie. Po pierwsze wszystko jest ujęte i uporządkowane w inne ramy (np. Jedi i mamy historię zakonu, a w następnym rozdziale to samo tyle, że o Sithach). Mało tego, prócz historii pojawiają się pewne rzeczy charakterystyczne jak bronie, kodeksy, umiejętności Mocy, zwyczaje, to wszystko zazwyczaj ma nie tylko swój krótki opis, ale także przy okazji wspomniana jest historia wykorzystania tego czegoś, najczęściej w EU. Drugi problem to pójście trochę w kierunku Ilustrowanego wszechświata Gwiezdnych Wojen Kevina J. Andersona, czyli próba pisania całości z punktu widzenia wszechświata. Głównymi „narratorami” są Kam i Tionne Solusar i to niestety jest pewien problem, bo autor w pewien sposób nie tylko odrzuca obiektywizm, ale zdejmuje z siebie rolę łatającego niespójności w EU. Podaje jedną wersję, która mu pasuje, czasem dwie, na zasadzie uzupełnienia holokronów innych postaci. Takie ujęcie powoduje także zgrzyty z Legacy, przede wszystkim komiksowe zostaje praktycznie olane (jest co prawda suplement, ale z niego niewiele wynika), a ponieważ nagranie odbywa się w roku 40 ABY, to wielu rzeczy brakuje. Książkowe Dziedzictwo także nie jest skończone, ale mamy informacje o Marze, choć kompletnie nie ma nic o losie Jacena. Co jeszcze bardziej dziwi, nie mamy tam informacji o Darthie Vectivusie i jego naśladowcach. Swoją drogą jest to o tyle dziwne, że gdyby faktycznie brać pod uwagę zapisy holokronów dawnych Jedi i Sithów, to aż się wierzyć nie chce, że uczniom Skywalkera udało się ich aż tyle zgromadzić.

Jeśli chodzi zawartą wiedzę, to tego, czego z pewnością brakuje to informacji o źródłach z których czerpią dane. Mamy wspaniałe informacje o Darthie Ruinie, trochę o Plagueisie (którego rysunek pojawia się tak jak obiecano, acz niewiele na nim widać). Mamy wprost napisane kim jest Darth Malak (spoiler Alek Squinquargesimus (Squint) (koniec spoilera)). I widać jeszcze jedną ciekawostkę, Darth Malak, Revan, Traya, Nihilus, Sion czy Bandon czyli postacie z gier dostają rolę dodatków do EU, a nie głównych rozgrywających – jak choćby właśnie Exar Kun, Ruin, Sidious czy Bane. Ba nawet Jude Watson ma większy wkład niż twórcy gry – choćby dzieła tajemniczego Murka Lundiego (Jedi Apprentice Special Edition 2: The Followers) ciągle się przewijają przez ten przewodnik. Choć gry nie są do końca tak pomijane, bo Kyle Katarn przewijają się kilkukrotnie. Inne wspaniałe informacje to choćby trochę historii o Rakatanach, czy wspomnianej historii powstania zakonu Jedi oraz wspomnień o schizmach. Nie zapomniano także książeczkach młodzieżowych, stąd mamy tu informację o Brakkisie, Drugim Imperium ale i Prorokach Ciemnej Strony. Problemem jest to, że dużo rzeczy jest liźniętych, ale bez wskazań, gdzie dalsze poszukiwania wiedzy kontynuować.

Całość okraszona jest mnóstwem ilustracji autorstwa Chrisa Trevasa i Tommy’ego Lee Edwardsa. Trevas postawił na fororealizm, przez co moim zdaniem jego twórczość na prawdę upiększa album. Owszem, widać, czasem pewne niedoróbki jakby postacie dokładał do komputerowo wygenerowanego tła, ale ogólnie cieszy oko (to on ukazał młodego Palpatine’a, młodego Dooku, Sifo-Dyasa itp). Edwards postawił na artyzm, co moim zdaniem tu nie było dobrym rozwiązaniem, bo malunki przede wszystkim służą do zapoznania się z postacią i szczegółami, co niestety w tym wypadku jest nie możliwe. W moim odczuciu zatrudnienie go do pracy nad tym przewodnikiem było błędem.

Album składa się z przedmowy, chronologii, rozdziału pierwszego poświęconego historii i holokronom, drugiego poświęconego Jedi, trzeciego – ciemnej stronie, czwartego – Sithom, piątego innym organizacjom używającym Moc, oraz szóstego poświęconego Wybrańcowi (swoją drogą prawdopodobnie najsłabszy) oraz posłowia nagranego w roku 130 ABY przez Ellu Vis.

Moim zdaniem on wciąż prosi się o uzupełnienie, mało tego chyba preferowałbym inną formę, będącą skrzyżowaniem różnych rodzajów przewodników, choćby z lepszymi biografiami postaci. No i chyba nikogo nie muszę przekonywać, że to raczej pierwsza część tytułu jest tu ważniejsza czyli Jedi przeciw Sithom, a Moc jest tylko drobnym dodatkiem. A szkoda, bo można było napisać i uporządkować wiele o midi-chlorianach, a także o Gwiezdno-Wojennych zaświatach, które niejako autor ruszył w The Rise and Fall of Darth Vader. Liczyłem także na kryształ Kaiburr, ale niestety także został pominięty, a raczej przedstawiony tylko jak przedmiot historyczny, bez wdawania się w szczegóły na temat jego istoty. Temat albumu był wspaniały i miał olbrzymi potencjał, przez to oczekiwania, także i moje były z pewnością wygórowane. Nie jest to dokładnie to, czego oczekiwałem najbardziej, a sposób przedstawiania materiału również mi nie pasuje do końca, niemniej jednak jest to ekscytująca, intrygująca i pouczająca pozycja, acz z pewnością nie tak obowiązkowa jak przewodnik po chronologii.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 7/10
Jakość ilustracji (Trevas): 10/10
Jakość ilustracji (Edwards): 4/10
Jakość informacji: 8/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,06
Liczba: 16

Użytkownik Ocena Data
Sebastian Kenobi 10 2012-02-17 19:21:33
Apophis_ 10 2010-03-29 21:24:18
Wolf Sazen 10 2009-11-03 20:25:11
StarWarsFun 10 2008-11-23 12:24:54
Aquenral 10 2008-05-08 18:07:39
Bolek 10 2008-03-10 15:58:30
Carth Onasi 10 2008-02-06 12:31:40
Radek 10 2008-01-07 15:54:13
Nadiru Radena 10 2007-12-29 19:29:23
Hego Damask 9 2008-04-08 11:09:19
Louie 8 2017-10-12 09:44:56
RafSwi7 8 2012-06-27 21:12:30
ogór 8 2012-01-10 22:40:11
Rusis 8 2008-02-01 13:38:28
MAXIS 7 2009-03-19 17:58:59
Lord Sidious 7 2007-12-29 14:31:49

Tagi: Album (76) Chris Trevas (49) Del Rey (216) Ryder Windham (53) Tommy Lee Edwards (6)

Komentarze (14)

Bardzo ciekawa pozycja. Co prawda znałem ją pobieżnie od dawna, głównie za sprawą prześlicznych ilustracji (obaj autorzy mnie usatysfakcjonowali swoimi malunkami), a także z tego, że swego czasu była to jedna z chętniej przynoszonych pozycji na spotkania. Ostatnio udało mi się ją wreszcie nabyć - i o dziwo szybko przeczytać.

Zacznę od tego, że bardzo mi się podoba motyw narracji in-universe, zwłaszcza, że prowadzona jest przez Solusarów, których bardzo lubię. Właściwie Soulusarowie prowadzą tylko część narracji, a reszte uzupełniają holokrony, co też jest super. Podoba mi się to głównie z tego względu, że łata to wszelkie nieścisłości, jak np. brak wydarzeń po śmierci Mary. Jedyne co mnie w tym aspekcie boli, to tak pobieżne potraktowanie Legacy.

Zacznę od tego, że bardzo mi się podoba motyw narracji in-universe, zwłaszcza, że prowadzona jest przez Solusarów, ktorych bardzo lubię. Podoba mi się to głównie z tego względu, że łata to wszelkie nieścisłości, jak np. brak wydarzeń po śmierci Mary. Jedyne co mnie w tym aspekcie boli, to tak pobieżne potraktowanie Legacy.

Bardzo fajna jest chronologia, którą zawarto na wstępie. Rozdział o holokranych jest chyba jednym z lepszych. Mega plus za historie holocronu Dartha Andeddu, opisy schizm i początków pierwszych Dark Jedi oraz Sithów. Szczególnie interesujące fragmenty opisuje fragment o stuletniej ciemności. Bardzo dużo fragmentów tego rozdziału przypomniało mi o wydarzeniach, o których czytałem bardzo dawno, np. te z TotJ i KotORa. Chociaż KotOR to tak trochę tutaj po macoszemu potraktowany. Miłe jest to, że czyta się to czasem jak streszczenie, ale wplecione są w to nowe informacje, jak np. o Darth Ruinie. Dobrze było też otrzymać podsumowanie Wojen klonów (i zapiski Kenobiego, który zastanawia się nad tym, jak dali się podejść) czy innych ciekawych momentów uniwersum, widzianych z perspektywy in-universe (historia Leii o bitwie o Courscant podczas wojny z Vongami!). świetny też jest motyw z omówieniem historii i sporej dawce informacji o Lumiyii, którą znam głównie z LotF, a nie z komiksów. Rozdział o Jedi ciekawy, choć momentami troche zamulasty z tymi opisami umiejętności Jedi oraz zwierzętami związanymi z Mocą. Nieco ciekawiej prezentująsię fragmenty o broniach Jedi, w tym fajna rozpiska o stylach walki. Historia Ciemnej Strony zajebista, w całości. Cała historia starożytnych Dark Jedi/Sith wyszła świetnie, a potem takie wspaniałości jak historia przemiany Dooku - mega. W rozdziale o Sith bardzo spodobało mi się tłumaczenie genezy tytułu Darth, wszelkie zapiski Palpatine`a czy Bane`a. Bardzo też mi się spodobała, analogicznie jak w rozdziale o Ciemnej Stronie, historia Dooku, tym razem spisana z jego perspektywy. W ogóle wszelkie historie o Dark Siderach wychodzą znakomicie. Bardzo mnie też zainteresowało, że Dooku nie był jedynym Sithem ze Straconej Dwudziestki. Rozdział o organizacjach związanych z Mocą, choć w zamyśle ciekawy, to w mojej opinii wyszedł bardzo średnio. Nudnawy. Wciągnęło mnie tylko pare fragmentów, ale więkoszść przynudzała, chociaż dobrze było przypomnieć sobie losy z Jedi Outcast czy Jedi Academy (mimo że po łebkach). Historia Wybrańca - no tak naprawdę spisane same znane fakty, chociaż z ciekawej perspektywy, tj. głównie Leii, która za swoim ojcem, delikatnie mówiąc, nie przepadała. Fragment o Legacy napisany bardzo po łebkach, tak jak już wspomniałem. Dobrze że jest, ale za krótki - i z błędem. Historia spisana w 130 ABY, a wśród Sithów wymieniana już Darth Talon, która Sithem została 7 lat później (ale ze mnie nerd. :P)

Niemniej jednak - bardzo fajnie się czytało i warto kupić, chociażby dla obejrzenia tych pięknych ilustracji.

8/10




Mam zamiar sobie już niedługo go kupić. Chętnie poduczę się jeśli chodzi o Moc i Jedi vs Sith.

Świeżo po lekturze przewodnika mogę śmiało stwierdzić, że powinien się z nim zapoznać każdy fan gwiezdnej sagi. Czyta się go jednym tchem a na niektóre rysunki po prostu chciałoby się patrzeć i patrzeć (zwłaszcza na te Trevasa). W jednym dziele zostały zebrane wszystkie najważniejsze informacje o Mocy i ich użytkownikach, choć jak zauważył Lord Sidious nie wszystkie zostały potraktowane równie szczegółowo jak na to zasługiwały. Po jego przeczytaniu nasunęła mi się taka jedna mała myśl. Jeżeli to są wszystkie informacje o Sithach to mam nadzieję że w najbliższych latach skupią się na poszerzeniu historii zakonu aby dorównała historii Jedi. Mam nadzieję że za 10, 15 lat zostanie wydane wydanie drugie, które wzbogaci informacji z zakonu Dartha Krayta, ze śmierci Dartha Caedusa i objaśni bardziej chodźby pochodzenie kryształu Kaiburr. Ocena końcowa 9,5/10

Już jest w POLSCE!

Cóż, szkoda że nie ma w Polsce, wielka szkoda...

Dam 10,bo o świetna książka.

Nie istnieje

nie wiecie, czy istnieje jakiś cień szansy, że amber to wyda?

Bardzo, bardzo dobra :)

całkiem ciekawy przewodnik.

NATO pewnie by było drogie, ale Jedi vs. Sith polecam

Mam ją. Piękna książka. Za same ilustracje można ją kupić. Naprawdę. Nie masz na co wydać kasy? Wydaj nato.

10/10.
Wspaniałość tego przewodnika polega właśnie na tym, że jest napisany z in-universowego punktu widzenia; gdyby nie to, całość byłaby jedynie papierową i oficjalną wersją Wookieepedii.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.