Książki

The Star Wars Poster Book


Autor: Stephen J. Sansweet, Peter Vilmur
Oryginalny tytuł: The Star Wars Poster Book
Wydanie PL: brak
Wydanie USA: Chronicle Books
Przekład: brak
Okładka: na podstawie plakatu Toma Chantrella
Stron: 320
Cena: 50 USD

Recenzja Lorda Sidiousa

Niektóre przewodniki to istna kopalnia wiedzy i ciekawostek, ale coraz częściej mam wrażenie, że chyba najciekawsze z nich nie dotyczą uniwersum, a właśnie naszego świata. Taką właśnie perełką jest przewodnik po plakatach.

Początkowo spodziewałem się właściwie cieniutkiego albumiku, zawierającego kilka różnych plakatów, które powstały na przestrzeni lat, nawet nie myślałem ile o samych plakatach można napisać. Dobra, może można pokazać ich wiele, na co zresztą liczyłem, ale napisać? Właściwie okazuje się, że każdy z nich ma swoją historię powstania, oczywiście autorzy nie byli w stanie wspomnieć o wszystkim, ale jest tu wystarczająco wiele, by robiło to niesamowite wrażenie.

Prawdę mówiąc bardzo dużo zmieniło się między jedną a drugą trylogią, ta pierwsza to właściwie prawie cała książka, reszta to dodatek. Tylko dlatego, że plakatów z nowymi epizodami było jak na lekarstwo - najlepiej to chyba widać w rozdziale o Mrocznym Widmie, gdzie na dwóch stronach jest kilkanaście miniaturek tego samego plakatu, różniącego się jedynie językiem napisów (polskiego niestety zabrakło).

Dystrybucja w latach 70. i 80. wyglądała inaczej, chyba najlepiej to właśnie widać na plakatach. Filmy częściej wracały do kin, ale też i wchodziły na świecie w różnych okresach, czasem na przestrzeni lat. Plakaty więc były dostosowywane do danej kultury, okresu, czasem tworzone od nowa, czasem przestawiano postaci, miejsca, bądź jedynie inspirowano się oryginalnym, bądź pochodzącym z innego kraju. Czasem nawet mieszano kilka w jeden. To proces trudny do opisania, ale wspaniały do obejrzenia sobie, zwłaszcza w tym przewodniku. Mnie najbardziej ujęło kilka ciekawostek. Choćby to jak wyglądały rosyjskie plakaty (film wszedł tam dopiero w roku 1990!!), gdzie reklamowano sagę jako western w kosmosie. Więc artysta wiedząc o tym narysował robota kowboja. Podobnych historyjek w samym albumie jest więcej, w tym także ta o polskim plakacie Witolda Dybowskiego. Podobno wybuchający Vader został stworzony jedynie w wyobraźni autora, on sam zaś nie miał pojęcia, że to finalna część i co się stanie z Vaderem. Dowiedział się o tym dopiero po jakimś czasie. Oczywiście najwięcej miejsca (to jest opisu) poświęcono Howardowi Chaykinowi, głównie z tego powodu, że jego plakat był pierwszy. Ale to też fascynująca historia o tym, jak stworzyć reklamę czegoś, czego się nie widziało, a jedynie słyszało o tym i widziało pewne szkice koncepcyjne no i może kilka fotosów z planu.

Ta pozycja to nie tylko wspaniały album, ale też niesamowite kompendium wiedzy, w dodatku ukazujące jak wiele zmieniło się w ciągu tych 30, czy raczej jak reklamują twórcy, 28 lat od premiery Nowej nadziei do Zemsty Sithów. To jest coś, co warto przejrzeć samemu, niekoniecznie kupić, bo to dość droga inwestycja, ale warto się z tym zapoznać. Szkoda jedynie, że stara szkoła plakatu odeszła, bo przez to nie będziemy mieć pewnie drugiej części tej niesamowitej pozycji. Na koniec kilka ciekawych plakatów, o których można poczytać w tym albumie.


Rosyjski plakat do Nowej nadziei


Rosyjski plakat


Rosyjski plakat


Rosyjski plakat


Węgierski plakat


Węgierski plakat


Węgierski plakat


Polski plakat (Witold Dybowski, druga wersja)


Pierwszy plakat


Więcej plakatów znajduje się w Galerii.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 10/10
Jakość zdjęć: 10/10
Jakość informacji: 10/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 10,00
Liczba: 1

Użytkownik Ocena Data
Lord Sidious 10 2010-08-23 18:47:52

Tagi: Chronicle Books (29) Pete Vilmur (1) Steve Sansweet (5)

Komentarze (3)

Ja dorwalem karty z posterami

Bracia Moskale mają kapitalne plakaty. Niewiele wspólnego z treścią filmu, ale za to jakie bogate w formie. Cudowna osychodelia to plakat do "A Jedi Visszater". Ale ja w kwestii SW-owych plakatów (ale nie w kwestii filmowych plakatów w ogólności)jestem tradycjonalistą i wolę jednak twórczość Drew. Szkoda, że obecnie żyjemy w dobie marketingowo krojonych w photoshopie posterów (plus "nowa polska szkoła plakatu", czyli facjaty aktorów na białym tle), te malowane przez artystów - plastyków są niepowtarzalne i wspaniałe. Ten album to musi być świetna pozycja.

Genialny plakaty, mieć ten album w swojej kolekcji to by było coś :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.