TWÓJ KOKPIT
0

Właściwa decyzja :: Twórczość fanów

Drzwi do kwatery otworzyły się i Niriz spojrzał kto wszedł. Spodziewał się admirała Thrawna. Zamiast niego zjawił się komandor Parck.

- Ma pan chwilę, kapitanie? - zapytał.

- Chyba będę miał wiele chwil - powiedział Niriz, powstrzymując westchnienie, kiedy zaprosił drugiego mężczyznę do środka. - To chciał mi pan powiedzieć?

- Niezupełnie. Jestem tu, żeby panu powiedzieć, że admirał odrzucił pana prośbę. Mogę usiąść?

Niriz zmarszczył czoło.

- Co to znaczy: odrzucił moją prośbę?

- Dokładnie to - Parck przysunął sobie krzesło i usiadł. - Nie zaakceptował pańskiej rezygnacji ze stanowiska kapitana "Ostrzeżenia".

- To śmieszne - warknął Niriz, nie wiedząc czy być wściekłym czy nie. - Omawiałem bunt z innym starszym oficerem - to nadaje się pod sąd wojskowy. Jeśli nie zamierza wysłać mnie na Coruscant z Haverelem, musi mnie przynajmniej zdegradować.

- Jak pan zauważył, Thrawn nie zawsze trzyma się procedur - powiedział sucho Parck. - Poza tym wszystko co pan zrobił to tylko rozmawiał. Kiedy nadszedł kryzys, podjął pan właściwą decyzję i stanął po jego stronie. To się liczy.

- Tak? W porządku: ten jeden raz stanąłem po jego stronie. A co będzie jeśli następnym razem zajdą takie same okoliczności? Skąd będzie wiedział czy mi zaufać?

Parck spojrzał na niego dziwnym wzrokiem.

- Wszystko pan pomieszał, kapitanie - powiedział. - Jest pan honorowym oficerem z dumnej rodziny ze Światów Środka. Thrawn nigdy nie wątpił, że może panu ufać.

- Mógł mnie pan oszukać - warknął Niriz, myśląc o rozmowie, którą przeprowadził z Thrawnem na mostku. - Jeśli mi ufa, dlaczego nie wtajemniczył mnie w plan?

- O, okazał się pan godny zaufania - zapewnił go Parck. - Ale nie udowodnił pan tego Thrawnowi. Udowodnił pan to sobie.

Spojrzał w kierunku dziobu "Ostrzeżenia".

- Są gdzieś tam wielkie rzeczy, które czekają aby je odkryć, kapitanie. Nowe gatunki, bogate światy i wiele zagrożeń dla Imperium. Naszym zadaniem jest znaleźć je, zidentyfikować i wyeliminować.

Spojrzał z powrotem na Niriza.

- I dlatego tu jesteśmy. Bo Thrawn jest najlepszy.

Niriz popatrzył na niego.

- A więc mówi pan, że ta cała szopka to nie tylko rezultat politycznej walki.

Parck prychnął.

- Nie. Jestem pewnym że wrogowie Thrawna tak myśleli, ale jak zwykle byli trzy kroki za nim i Imperatorem. Nie, Thrawn chciał pokazać Nieznanym Rejonom potęgę Imperium już dawniej. Jego wrogowie po prostu znaleźli wygodną wymówkę dla Imperatora aby wysłać go tutaj, nie mówiąc o właściwych powodach tej decyzji. Wkrótce, zależy to też od tego, jak szybko Imperator stłumi te zarzewia buntu, będziemy mieli więcej statków i ludzi do pomocy. Będziemy mogli zakładać bazy i tworzyć garnizony. Może nawet całe kolonie.

Uśmiechnął się marzycielsko, wpatrując się w przestrzeń.

- Imperium rośnie w siłę, kapitanie. A my je tu przynosimy.

Przez parę minut żaden z nich się nie odzywał. Potem, rozprostowując ramiona jakby budził się z przyjemnej drzemki, Parck wstał.

- Lepiej chodźmy na mostek. Przesłuchania pozostałych przy życiu piratów wkrótce się zakończą, a powinniśmy być obecni, kiedy admirał powie nam, gdzie udamy się dalej.

- Tak - zgodził się Niriz. Wstał z wewnętrznym entuzjazmem, którego nie czuł od lat. Tak, jego kariera oficjalnie została pogrzebana na Coruscant. Ale to dobrze. To co czekało go teraz, było o wiele bardziej interesujące.

- Za panem, komandorze - powiedział.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 (13)

OCENY UŻYTKOWNIKÓW:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,75
Liczba: 4

Użytkownik Ocena Data
Przemekk9 10 2021-03-27 00:10:55
Proxima 10 2011-09-28 17:53:39
Alex Wolf 10 2011-09-10 00:11:04
Stele 9 2011-09-08 00:17:41


TAGI: Opowiadanie (oficjalne) (73) Timothy Zahn (35)

KOMENTARZE (6)

  • Proxima2011-09-28 17:54:17

    Dzięki za tłumaczenie. Pozdrawiam.

  • Kassila2011-09-08 11:57:44

    Zahna nie trzeba lubić. Trzeba lubić Thrawna:D a ten chciał wiedzieć, na kogo może liczyć na bądź co bądź ryzykownej i długiej wyprawie. A ja intryg nie lubię: prosty wojak jestem:P

  • Stele2011-09-08 08:20:58

    Oj tam marudzę zaraz. Po prostu nie jestem wielkim fanem Zahna, zwłaszcza w krótkiej formie, gdzie nie ma miejsca na intrygę. No ale pochwalmy: nie ma klonów. :D

  • Kassila2011-09-08 07:39:38

    Mniam:D Nareszcie ktoś się zlitował i to przetłumaczył:) Dzięki:)
    Stele--> zamiast się cieszyć, to jeszcze marudzisz:P

  • Hego Damask2011-09-08 00:34:28

    Dobra, postaram się, dzięki za uwagi :D

  • Stele2011-09-08 00:17:31

    Cały Zahn ze swoimi średnimi opowiadankami. Zahn jak zwykle olewa inne pozycje EU (tu chyba jedynie zawyżony stopień naszego Chissa, który chociaż w opisach nie powinien być tytułowany pełnym admirałem, bo z treści wynika, że dzieje się ono podczas pierwszej wyprawy Thrawna w Nieznane Regiony). Thrawn jak zwykle robi za jasnowidza i nie wtajemnicza załogi w swoje plany. Przynajmniej akcja była całkiem fajna i pozbawiona jakichkolwiek absurdów.

    Urthona, widzę że czasu masz ciągle w nadmiarze, przepuściłeś jednak kilka literówek. Mógłbyś również podszkolić się w polskojęzycznej terminologii marynistycznej i nie powielać błędów tłumoczy Amberu. (okręt=/=statek; klasa=/=typ)

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..