TWÓJ KOKPIT
0

Spotkanie we mgle :: Książki

- Oferuję Mitth'raw'nuruodo pozycję we Flocie, pułkowniku – powiedział Parck, uważnie obserwując twarz obcego. Nie było na niej zdziwienia, nie zmienił wyrazu. Może był zbyt zaszokowany, żeby zareagować. Chociaż wydawało się, że rozważa tą ofertę. Może nawet celowo doprowadził do jej złożenia. – Imperator Palpatine ma wielu wrogów. Grupy oporu zaczynają wypuszczać pędy. Militarny przywódca, taki jak Mitth'raw'nuruodo, ze swoimi umiejętnościami, mógłby się okazać dla nas cennym nabytkiem.

- Ale to… - Barris nie skończył zdania.

- Obcy? – dokończył za niego Parck. – Tak. Ale czasem nie robi to różnicy.

- Palpatine’owi robi – powiedział ostro Barris.

- Nie zawsze – Parck uniósł nieznacznie brwi. – Mam zamiar podjąć takie ryzyko, Mitth'raw'nuruodo. A co z tobą?

- Korzyści dla was są jasne – odparł Mitth'raw'nuruodo. – A co ja z tego będę miał?

- Dostęp do danych dotyczących obcych ras tutaj, w Zewnętrznych Rubieżach, to po pierwsze – odrzekł Parck. – Szansa na wykorzystanie twoich zdolności do wytropienia i zneutralizowania zagrożeń dla twojego ludu, które mogą istnieć w granicach Imperium.

Wzruszył ramionami.

- Kto wie? Może Imperator pozwoli ci tu wrócić z siłą zdolną pokonać te inne zagrożenia dla twojego ludu, o których wspominałeś. W końcu zagrożenie dla twoich ludzi może być potencjalnym zagrożeniem dla Imperium.

Oczy Mitth'raw'nuruodo spoczęły na Barrisie. – A jeśli wasi ludzie mnie nie zaakceptują?

- Wtedy dam ci moje osobiste słowo honoru, że zabiorę cię wszędzie gdzie będziesz chciał się udać – powiedział Parck.

- Sir, proponuję, żeby pan to rozważył – powiedział Barris, głosem łagodnym, ale stanowczym. – Imperator nigdy nie zaakceptuje tej… tej istoty.

Parck uśmiechnął się do siebie. Nie, Imperator nie myślał za dobrze o nieludziach… ale zdarzały się pewne sekretne wyjątki. Jak na przykład obcy, których Darth Vader znalazł na zrujnowanym świecie i zatrudnił jako prywatną służbę Palpatine’a. Dowódca statku, którym Vader wyruszył na tamtą misję – który był kuzynem Parcka i jego byłym rywalem w Akademii – dostał za to awans na wiceadmirała.

Może Parck wreszcie znalazł sposób, żeby mu dorównać. Może nawet go prześcignąć.

- Zgadzasz się?

- Warto podjąć takie ryzyko – powiedział Mitth'raw'nuruodo. – Spotkam się z waszym Imperatorem.

Parck uśmiechnął się, czując satysfakcję. Miał swój łup, cenniejszy niż przemytnicy bez znaczenia, którzy nadal ukrywali się na planecie.

- Doskonale – powiedział. – Wyruszamy natychmiast. Ale muszę cię ostrzec: prawie na pewno będziesz musiał zmienić imię. „Mitth'raw'nuruodo” jest badzo ciężkie do wymówienia dla przeciętnego oficera Floty.

- Oczywiście – uśmiechnął się obcy. Spojrzał na Barrisa tymi swoimi błyszczącymi oczami, które jak zauważył wcześniej pułkownik, przypominały Jawę – kontrastującymi z błękitną skórą i błękitno-czarnymi włosami. – Może moje imię rdzeniowe będzie łatwiejsze do wymówienia. Mówcie mi Thrawn.

- A więc Thrawn – powiedział, kłaniając się Parck. – A teraz może udasz się ze mną na mostek. Twoja orientacja w sprawach Imperium może właściwie zacząć się już teraz.



1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 (24) 25

OCENY UŻYTKOWNIKÓW:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,67
Liczba: 6

Użytkownik Ocena Data
Przemekk9 10 2021-03-27 00:09:57
Jamboleo 10 2014-10-02 20:19:31
Stele 10 2011-09-12 13:52:05
Alex Wolf 10 2011-09-09 23:35:49
Lord Jabba 9 2013-05-31 19:07:04
Kassila 9 2011-09-12 09:41:16


TAGI: Timothy Zahn (35)

KOMENTARZE (4)

  • Jamboleo2014-10-02 20:19:29

    Opowiadanie 10/10
    Tłumaczenie 10/10

  • Kassila2011-09-12 14:43:57

    No tak. Jeśli zmienić tydzień na rok, to ok. Wtedy nawet pkt. 4 nie koliduje. Co do 3, to Mara gdzieś tam mówi, że się z nich podśmiewano, więc taka tajemnica to nie była.

  • Stele2011-09-12 14:20:05

    Wreszcie mamy MacGyvera, a nie jasnowidza. Takiego Thrawna lubię. :)

    Co do zgrzytów z prequelami, to istotnie warto by zastąpić ten tydzień co najmniej rokiem. Nie jest jednak tragicznie.

    1) Wtedy koniec Wojen Klonów i początek Imperium nie były tym samym. Dzieliło je kilka lat różnicy, podczas których Palpi umacniał władzę.
    2) Katastrofa na Honoghr to jeszcze CW. Nie pamiętam tego retconującego komiksu, ale niewykluczone, że ładnie on to wszystko spaja. Będzie trzeba poszukać. ;)
    3) Tu to bardzo boli, jako że komanda Noghrich miały być z założenia chyba tajną bronią, nie kojarzoną z Imperium przez każdego wieśniaka. Może po prostu Parck wie o tym z opowieści kuzyna.
    4) To z czymś koliduje?
    5) Nowy Ład miał już swoich wrogów w RotS. Sojusz dla Przywrócenia Republiki oczywiście jeszcze nie istnieje, ale Imperium zowie rebeliantami każdą opozycję przecież. ;)

    Jeszcze uściślę komentarz z poprzedniego tekstu. Mamy okręt klasy gwiezdnego niszczyciela. Duży, trójkątny, zdolny do działań krążowniczych i dysponujący siłą ognia, wystarczającą do bombardowania orbitalnego. Rozpozna go wieśniak przez lornetkę. Mamy również Gwiezdny Niszczyciel typu Imperial. Projekt Kuatański, 1600m od dziobu do rufy, 60 baterii turbolaserowych... Tu już trzeba mieć skanery, albo się trochę przyjrzeć, żeby go na przykład nie pomylić z Tectorem. ;)
    Rób jak chcesz. Możesz olewać poprawność językową w ramach solidarności z Amberem. Odpuszczę.

  • Kassila2011-09-12 09:40:57

    Tłumaczenie dobre. Dzięki, Urthona:)
    Co do treści, to ciekawa, ale czy ja dobrze rozumiem, że:
    1) akcja się dzieje TYDZIEŃ po ogłoszeniu Imperium Galaktycznego i mianowania się Palpiego Imperatorem
    2) w tym czasie Vader zdążył znaleźć Noghrich i przekonać ich do służby Imperium
    3) zdążyło się to już rozejść wśród ludzi
    4) kuzyn Parcka zdążył zostać wicearmirałem
    5) rebelianci już się sprzeciwiali Nowemu Ładowi
    W tydzień po zakończeniu wojny obejmującej większość Galaktyki? Jeśli tak, to Zahn przeszedł samego siebie.

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..