TWÓJ KOKPIT
0

Kryzys wiary :: Książki

Czwarty z dziewięciu czołgów zamajaczył w oddali, kiedy oddział Lhagvy wybiegł z transportowca do pierwszego z trzech pojazdów typu A.

Pojazd typu A był prostą maszyną, jedną z tych, które, jak powiedziano Lhagvie, zostały zaadoptowane z jednego światów, które wyzwolił Thrawn. Wyglądał jak składany wózek, które widział ciągnięte albo popychane przez zatłoczone alejki miast na swoim własnym świecie. Ten pojazd jednak był mocniejszy od tamtych, miał większe koła, zamontowany na szczycie ciężki blaster E-Web, silnik w centralnej części i wystarczająco dużo mniejsca dla pięciu szturmowców stojących twarzą na zewnątrz. Dodatkowo posiadał parę foteli dla kierowcy i strzelca znajdującą się na środku. Dzięki temu pojazd mógł przewozić pełny oddział szturmowców przez nieprzyjazny teren.

Wadą, o której myślał Lhagva zawsze kiedy podróżował tym pojazdem, było to, że oddział był ściśnięty, a więc bardziej podatny na zasadzkę.

Ale jak na razie wróg nie atakował. W domach, które mijały trzy pojazdy, nie było śladów życia, nikt nie zaglądał ciekawie przez okna. Robotnicy byli pewnie w mieście jak zwykle o tej porze dnia albo pracowali na polach, w lasach i kopalniach rozciągających się poza miasto.

Co do żołnierzy, wielu z tych, których widział Lhagva z kąta, w którym stał, zbierało się wzdłuż drogi, którą przejeżdżały czołgi, około kilkuset metrów na północ. Odwróceni byli plecami do nadjeżdżających pojazdów, nie mając pojęcia, że zbliżają się do nich od południa trzy oddziały szturmowców. Wyglądało to tak, jakby Thrawn całkowicie oślepił Nuso Esvę i Czerwoną Królową.

Lhagva ani przez minutę w to nie wierzył.

- Ścieśnijcie się, żołnierze - zawołał Sanjin z siedzenia strzelca. - Zaraz będzie gorąco.

Lhagva spojrzał w górę. Dojechali do zewnętrznego kręgu domów zamieszkiwanych przez Średni Szczebel, a niebo nad nimi stało się ciemne i błyszczące kiedy przejeżdżali pod krawędzią nowych tarcz miasta. Od tego momentu myśliwce TIE komandora Fela nie mogły wspomagać szturmowców dodatkowym ogniem.

Chwytając swój karabin BlasTEch E-11, Lhagva patrzył na domy i otwarte przestrzenie z boku pojazdu. Wiedział, że cokolwiek planuje Nuso Esva, bitwa dopiero się zacznie.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 (12) 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23

OCENY UŻYTKOWNIKÓW:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,00
Liczba: 4

Użytkownik Ocena Data
Przemekk9 10 2021-03-27 00:11:11
Alex Wolf 10 2011-09-27 02:11:33
Kassila 9 2011-09-26 12:49:42
Stele 7 2011-09-28 18:02:04


TAGI: Timothy Zahn (35)

KOMENTARZE (5)

  • Stele2011-09-29 21:05:52

    Wszyscy lordowie postendorowi też byli patriotami. Raptem bronili swych rodzinnych światów przy użyciu tego, co mieli na zbyciu. A gdy one były bronione, to zajmowali się ochroną innych systemów. ;)

    Co Thrawn właściwie zrobił? Porzucił tradycje własnego ludu, za co został wygnany. Zaciągnął się do imperialnych, przysięgając wierność Imperatorowi i Imperium. Talent miał, to dobrze pracował. Cały czas na boku podprowadzał jednak technologię, fundusze i materiał genetyczny do budowy Imperium Ręki. Gdy tylko nadarzała się okazja, ustawał sobie misję w rodzinne strony, by doglądać prywatnych interesów. No i jak tu się dziwić Palpiemu, że obcym nie specjalnie ufał? Imperium Ręki nawet niespecjalnie pasuje do teorii, jakoby wszyscy o Vongach wiedzieli.

  • Kassila2011-09-29 13:54:26

    Stele --> A, że niby to był pic na wodę? Że Thrawn nie potrzebował dzieł sztuki, tylko logika nakazywała Esvie zrobienie pułapki w tym dokładnie miejscu? I miało mu się wydawać, że rzeźbami skołuje Thrawna?
    Ależ nie był prywaciarzem, tylko patriotą :D Pamiętasz, jak mówił, że zrobi wszystko, co konieczne, żeby obronić swój lud? Nie więcej. Ale i nie mniej. Widocznie uznał to za konieczne :D Potrzebował najlepszych - u niego raczej nie groziło im zmarnotrawienie talentu. Jak już Przestrzeń Chissów była chroniona, mógł się zająć obroną na szerszą skalę. Z najlepszymi żołnierzami pod słońcem :)

  • Stele2011-09-28 18:15:20

    Gdzie tu niby Thrawn przekombinował z analizą sztuki? Czytałem to wielce na raty, ale pamiętam raczej, że sam się z tego śmiał :P

    Średnio podoba mi się cała koncepcja Imperium Ręki. Thrawn wychodzi tu na strasznego prywaciarza, który jedynie zagrabiał wojska Palpiego. Cóż, takie są konsekwencje rekrutacji zdolnych i ambitnych przeciwników we własne szeregi. Chciałbym usłyszeć oficjalne dalsze losy Ali Tarrak i zobaczyć, czy postępowała podobnie. ;)

  • Alex Wolf2011-09-27 02:12:10

    fajny wstęp do Dziedzica Imperium :)

  • Kassila2011-09-26 12:49:36

    Codzienna służba w Nieznanych Rejonach, sympatyczny, zróżnicowany rasowo 501., Thrawn w analizie sztuki przechodzący samego siebie (tu Zahn poszedł po bandzie - przegiął nawet jak dla mnie) i złotooki watażka, którego wyznawcami są Luke, Leia i Rukh:) Innymi słowy: ciekawa historyjka ukazująca Imperialnych w takim świetle, w jakim powinna:) I wielki plus za Stenta:D
    Tylko dlaczego Robale?! Mieszka tam chyba też ktoś inny. Ech, trudno: 9/10 za Chissów:P

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..