TWÓJ KOKPIT
0

Uczciwy układ :: Książki

Reegas i trzej jego ludzie stali przy włazie do wahadłowca klasy Starhawk, przymocowanego do „Ciemnej Gwiazdy”. Mieli blastery, kamizelki ablacyjne i zwyczajowe gniewne wyrazy twarzy.

- Kapsuła ratunkowa „Poszukiwacza” właśnie wyleciała – zameldował Marden przez komunikator.

- Sprawdźcie czy na pokładzie nie ma żywych organizmów – odparł Reegas.

Po chwili nadeszła przecząca odpowiedź.

- Na wszelki wypadek ją zestrzelcie. Mogli się zamaskować. Czy możecie zeskanować „Poszukiwacza”?

- Deflektory to uniemożliwiają.

Reegas spojrzał na swoich ludzi.

- Faal może i jest głupi ale się nie poddaje. Będą na nas czekać.

Jego ludzie parsknęli śmiechem.

- Zabijemy ich obu i wyrzucimy ciała w kosmos – powiedział Reegas. Nienawidził Faala, ale właściwie nie wiedział dlaczego. Może dlatego, że stali po przeciwnych stronach. Czasami tak bywało.

- Statek ma pozostać nienaruszony.

Jego ludzie sprawdzili broń i weszli na pokład Starhawka. Reegas zajął pozycję w kokpicie. Przez okno widział jak „Poszukiwacz” i wrak wiszą obok gazowego giganta. Oba mogły być warte ponad milion kredytów. To, że w trakcie mógł zginąć Faal, było dodatkowym bonusem.

- Idziemy po was, chłopcy – mruknął w stronę „Poszukiwacza”.

Wahadłowiec oderwał się od „Ciemnej Gwiazdy” i ruszył. Działa plazmowe strzelały i wkrótce długie czerwone linie rozpyliły kapsułę ratunkową „Poszukiwacza” na atomy.



Oddech Khedryna brzmiał głośno w hełmie skafandra. Zamrugał, żeby pozbyć się mroczków pozostawionych przez eksplozję kapsuły. On i Marr trzymali się lewej burty „Poszukiwacza”, naprzeciwko pierścienia dokującego na prawej burcie. Patrzyli, jak transportowiec odrywa się od „Ciemnej Gwiazdy” i przybliża się do nich.

Khedryn popatrzył na wrak opuszczonego statku, a głównie na jego silniki. Marr powiedział, że może przywrócić im sprawność.

- Przebili się przez pierścień dokujący – powiedział Marr.

- Tak. Zaczekamy aż się zbliżą.

Przyjaciele trzymali się statku, który musieli stracić, czekając aż Starhawk się zbliży. Kiedy był blisko „Poszukiwacza”, ale pochylony pod kątem w stronę Khedryna i Marra, ten ostatni poklepał statek na pożegnanie i oświadczył:

- Ruszamy.

Uruchomili systemy antygrawitacyjne w kombinezonach i polecieli w kosmos.


1 2 3 4 (5) 6 7 8

OCENY UŻYTKOWNIKÓW:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 8,25
Liczba: 4

Użytkownik Ocena Data
Lord Kenobi 9 2015-06-14 18:21:18
Lord Jabba 9 2012-01-24 15:51:50
Melethron 8 2011-10-17 14:04:51
FEL-1996 7 2014-03-08 12:54:39


TAGI: John Williams (28) Paul S. Kemp (11)

KOMENTARZE (1)

  • Lord Jabba2012-01-24 16:00:05

    Sympatyczne opowiadanie o przygodach Khedryna i Marra zanim spotkali Jadena. 9/10

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..