Książki

Star Wars: Dziedzic Jedi

Autor: Kevin Hearne
Oryginalny tytuł: Star Wars: Heir to the Jedi
Wydanie polskie: Uroboros, 20 lipca 2016
Wydanie oryginalne: Del Rey, 3 marca 2015
Przekład: Anna Hikiert-Bereza
Ilustracja na okładce: Larry Rostant
Stron: 304/320
Cena: 28,00 USD/34,99 PLN


Nota wydawnicza (Uroboros, 2016)
Unicestwił najpotężniejszą stację bojową Imperium i dał Sojuszowi Rebeliantów nową nadzieję. Jednak walka Luke’a Skywalkera – i bój galaktyki o wolność – dopiero się rozpoczęły…

Zniszczenie potężnej Gwiazdy Śmierci uczyniło Luke’a Skywalkera nie tylko bohaterem Rebelii, ale i cennym sojusznikiem w jej walce z Imperium Galaktycznym. Chociaż długa droga dzieli go jeszcze od zgłębienia tajników Mocy, jego zdolności jako pilota są nieocenione. Zdaniem przywódców Sojuszu − Lei Organy i admirała Ackbara − nikt lepiej niż on nie nadaje się do przeprowadzenia śmiałej misji ratunkowej, kluczowej dla walki Rebelii o wolność.

Błyskotliwa kryptograf, znana ze swoich zdolności do łamania nawet najbardziej zaawansowanych szyfrów, jest przetrzymywana przez imperialnych agentów, planujących wykorzystać jej niezwykły talent dla celów Imperium. Jednak jej sercu bliższe są cele przyświecające rebeliantom – jest więc skłonna im pomóc… w zamian za szansę na połączenie się ze swoją rodziną. Okazja do uzyskania decydującej przewagi nad Imperium jest zbyt cenna, by ją przepuścić. Aby ten cel osiągnąć, rebelianci muszą wykorzystać element zaskoczenia. I tak oto Luke i jego wierny astromech R2-D2 przesiadają się zza sterów wysłużonego X-winga na pokład smukłego kosmicznego jachtu, pilotowanego przez śmiałą Nakari Kelen, córkę potentata biotechnologicznego, mającą z Imperium własne porachunki. Stawiając mężnie czoła bezlitosnym imperialnym zbirom, śmiertelnie groźnej flocie, okrutnym łowcom nagród i wielkim, żywiącym się mózgami pasożytom, Luke trafia w sam środek zakrojonej na dużą skalę operacji szpiegowskiej, w której ten wojownik Rebelii i przyszły Jedi będzie musiał udowodnić swoją wartość. Teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej potrzebuje porad Obi-Wana Kenobiego. Jeśli jednak chce przetrwać, tym razem będzie musiał polegać na sobie samym, przyjaciołach i swojej rozkwitającej dopiero więzi z Mocą…


Nota wydawnicza (Del Rey, 2015)
A long time ago in a galaxy far, far away. . . . A thrilling new adventure set between A New Hope and The Empire Strikes Back, and—for the first time ever—written entirely from Luke Skywalker's first-person point of view.

Luke Skywalker's game-changing destruction of the Death Star has made him not only a hero of the Rebel Alliance but a valuable asset in the ongoing battle against the Empire. Though he's a long way from mastering the power of the Force, there's no denying his phenomenal skills as a pilot—and in the eyes of Rebel leaders Princess Leia Organa and Admiral Ackbar, there's no one better qualified to carry out a daring rescue mission crucial to the Alliance cause.

A brilliant alien cryptographer renowned for her ability to breach even the most advanced communications systems is being detained by Imperial agents determined to exploit her exceptional talents for the Empire's purposes. But the prospective spy's sympathies lie with the Rebels, and she's willing to join their effort in exchange for being reunited with her family. It's an opportunity to gain a critical edge against the Empire that's too precious to pass up. It's also a job that demands the element of surprise. So Luke and the ever-resourceful droid R2-D2 swap their trusty X-wing fighter for a sleek space yacht piloted by brash recruit Nakari Kelen, daughter of a biotech mogul, who's got a score of her own to settle with the Empire.

Challenged by ruthless Imperial bodyguards, death-dealing enemy battleships, merciless bounty hunters, and monstrous brain-eating parasites, Luke plunges head-on into a high-stakes espionage operation that will push his abilities as a Rebel fighter and would-be Jedi to the limit. If ever he needed the wisdom of Obi-Wan Kenobi to shepherd him through danger, it's now. But Luke will have to rely on himself, his friends, and his own burgeoning relationship with the Force to survive.


Galeria


Recenzja Nestora
Z wydaniem "Dziedzica Jedi" wiąże się bardzo interesująca historia. Otóż Kevin Hearne dostał zlecenie na książkę o Luke'u Skywalkerze, mającą wpisać się w trylogię "Empire and Rebellion" razem z pozycjami: "Razor's Edge" i "Honor Among Thievs". Seria skupiała się na głównych postaciach ze Starej Trylogii i była bezpieczną fabularną poduszką w niepewnych dla starego kanonu (zwanego obecnie Legendami) czasach po przejęciu Lucasfilm i wszystkich spółek zależnych przez Disney'a. W momencie skasowania starego kanonu w kwietniu 2014 roku "Dziedzic Jedi"był już w zaawansowanych stadium tworzenia, dlatego jego przeznaczenie zostało wpisane w nowe realia. I tym oto sposobem książka autorstwa Kevina Hearne stała się pierwszą pozycją nowego kanonu, ale wydana jeszcze za sprawą starego kontaktu.

Czytanie "Dziedzica Jedi" dla starego książkowo-komiksowego wyjadacza było raczej męczącym obowiązkiem. Niestety, bo z założenia stworzenia pozycji skupionej na Luke'u, który poznaje swoje możliwości jako przyszłego rycerza Jedi, miało niebywały potencjał, który został zmarnowany. Przede wszystkim przez kreację Luke'a, który ma dwa różne oblicza przeplatające się przez cały czas. Niby jest to chłopak z biednej roliczej planety, który nie rozumie mechanizmów galaktycznej polityki, ale jednak nieobca mu jest technika operacyjna i taktyczne planowanie akcji wywiadowczych. Ergo, chłopak nie ogląda holonetu, ale potrafi porwać i zabić kogo trzeba.

Książka bardzo słabo rozwija świat Gwiezdnych Wojen, ponieważ została napisana w pierwszej osobie. Wszystkie wydarzenia widziane są oczami Luke'a. I tutaj na prawdę nie potrafię zrozumieć dlaczego Kevin Hearne uznał taką formę za najlepszą. Ona niesie ze sobą niesamowity potencjał, ale wykonanie z jakim idzie nam się zapoznawać jest po prostu mierne. Na drugim biegunie takich zabiegów jest książka "Ja, Jedi" z Legend, gdzie początkujący Jedi Corran Horn zdobywał szlify w Akademii Jedi – poznawał swoje możliwości i ograniczenia. Przyszły Jedi Luke Skywalker z "Dziedzica Jedi" myśli tylko o tym, jak przenieść makaron z tależa do ust. Ponadto próbuje poruszyć warzywami. Dla mnie jest to ostateczny dowód na odarcie tej fantastycznej postaci filmowej z wszelkiej godności. Kevinowi Hearne zawdzięczamy więc nowy tytuł Luke'a Skywalkera - Warzywny Jedi...

Jedną z głównych osi fabuły jest pseudo-romans Luke'a i Nakari Kelen – tworzą oni główny duet, który w miarę dobrze się uzupełnia. Jednak ich rozmówki przypominają pogadankę co najwyżej zauroczonych sobą nastolatków. Bardzo to infantylne i mdłe. Ogólnie książki Star Wars należy pochwalić za dobre dialogi. Przynajmniej średnia tych dialogów jest dosyć wysoka. W tym przypadku otrzymujemy taką martwicę, że człowiek nie może znaleźć w nich nawet chwili wybawienia od pierwszo-osobowej nieudolnej formy.

Na domiar złego, jakby gorzej być nie mogło, to książka bardzo słabo operuje klimatem świata Gwiezdnych Wojen. Wiele rzeczy jest przedsawionych z naszego Ziemskiego punktu widzenia. Można mieć odczucie, że czyta się jakieś opowiadanie o fanach bawiących się w "starwarsy", a nie przygody filmowego wojaka będącego na niebezpiecznej misji.

W zasadzie jedyny aspekt za jaki można pochwalić Kevina Hearne to udane bitwy kosmiczne. Jednak tu też nie obyło się bez potknięć, bowiem to że Luke jest wyśmienitym pilotem, którego wspomaga Moc – to wiemy, jednak nie można się czasami aż tak zagalopować w tworzeniu mu niesamowitych osiągnięć. Nie mniej jednak jeden wyczyn Luke'a to najmniejsze zmartwienie czytelnika czytelnika.

Według mojej opinii "Dziedzic Jedi" jest książką zupełnie niepotrzebną, wepchniętą na siłę do nowego kanonu, tylko po to by przetrwać okres przed nowym rozdaniem Disney'a a zamknięciem starego kanonu w ramach Legend. A w dodatku mylny tytuł "Dziedzic Jedi" sugeruje, że o owym dziedzictwie Luke'a dowiemy się nieco więcej. Nic bardziej mylnego! Niedosyć, że człowiek zostaje oszukany na samym starcie, to jeszcze musi się mierzyć ze zdecydowanie najgorszą książką wydaną w ramach nowego kanonu Star Wars. Czuję, że ten niechlubny rekord niskiej oceny przez długi długi czas nie zostanie pobity.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 3/10
Klimat: 2/10
Opis świata: 3/10
Opis walk: 510
Rozmowy: 2/10





Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 5,85
Liczba: 53

Użytkownik Ocena Data
Tazz 10 2016-01-02 22:14:58
Rebly 10 2015-12-12 16:57:29
franky 10 2015-06-28 22:44:38
JarJar_binks 9 2017-12-14 14:27:57
luke skywalker961904 9 2016-08-18 22:45:53
Xdsmieszek 8 2017-12-16 18:54:44
rotkiw2001 8 2017-05-19 22:32:32
ptychu8 8 2017-04-04 18:21:51
KananJarrus5 8 2016-12-23 13:15:01
bartolino11 8 2016-08-25 20:19:09
Power of the Light Side 8 2016-08-06 15:43:06
Thorgorn 7 2017-10-26 12:37:20
Darth Starkiller 7 2017-07-09 01:06:51
perkun 7 2017-03-23 06:04:45
EsperanzaDMV 7 2017-02-11 12:26:02
Darth Blood 7 2016-12-17 15:44:45
Kaminoda 7 2016-09-06 20:54:42
settlers2 7 2016-08-30 05:43:56
Torvik 7 2016-08-02 12:55:44
Shedao Shai 7 2015-12-25 22:29:03
anonim_zks 6 2017-07-08 15:04:09
Kacux 6 2016-11-01 01:56:32
ŚwietlnyPejczyk 6 2016-10-29 16:55:54
KrzysztOFF 6 2016-09-28 19:04:34
Ren Kylo 6 2016-09-25 12:13:11
szymon3258 6 2016-04-18 20:17:22
Nadiru Radena 6 2015-12-01 12:23:35
Darth Leonard 6 2015-10-08 14:30:13
chris87 6 2015-08-04 16:12:43
Arca Jeth 6 2015-06-07 22:09:44
Kovallo 6 2015-05-22 20:57:39
ThaneRobinson 5 2017-12-16 15:45:01
Hawek 5 2017-04-07 07:51:54
sutryk21 5 2017-03-26 15:42:33
-Piccol+ 5 2016-12-10 17:41:08
Bao Dak-Arr 5 2016-09-17 22:27:25
weird.vector 5 2016-09-12 22:53:58
Rethinker 5 2016-07-26 11:29:15
Krz z 4 2017-07-09 22:01:32
RedValdez 4 2017-06-23 14:35:27
Strangler 4 2017-03-05 19:33:24
kubalol88 4 2017-02-15 18:21:41
TomaszVI 4 2017-02-15 01:19:27
mcluckiewicz 4 2016-11-09 11:42:19
Darth Invidious 4 2016-09-30 20:11:14
Nestor 3 2018-02-15 18:51:33
Szyszy 3 2017-09-24 22:59:18
Oyabun 3 2017-08-09 16:32:52
Zakrza 3 2016-09-16 23:27:30
entropia 3 2016-08-31 14:19:22
Keran 3 2016-01-05 17:26:48
bmw830 3 2015-04-29 17:36:33
DarthRevan210 1 2016-05-04 14:27:08

Tagi: Anna Hikiert-Bereza (98) Del Rey (210) GW Foksal (Uroboros, W.A.B.) (19) Kevin Hearne (1)

Komentarze (17)

Najgorsza książka nowego kanonu, 4 razy do niej podchodziłem, w między czasie przeczytałem 3 inne. Nudna i nic nie wnosząca.

Jakiś czas temu przeczytałem. Bardzo miło i szybko się czytało. Ot, w wielu momentach lekka opowieść o tym, jak Luke dążył do utrwalenia (czy raczej wykrzesania) w sobie świadomości Jedi. Przy okazji mogliśmy poznać Luke`a od innej, prywatnej strony. Nie jego bohatera-pogromcę Gwiazdy Śmierci czy jako nowicjusza Jedi, ale jako zwykłego chłopaka, który znalazł się nagle w samym środku wielkiego konfliktu, a chwilę wcześniej stracił swoich bliskich i musiał opuścić Tatooine, na której spędził dotychczasowe życie.
Jasne, dialogi są w wielu momentach czerstwe, przewidywalne, czy mogące irytować (wspomniane we wcześniejszych komentarzach "och", "ach" i inne wykrzykniki), ale mi osobiście nie przeszkadzały. Kupiłem tę książkę przypadkiem, bo widziałem, że akurat jakaś pozycja z Nowego Kanonu jest do kupienia i nie zawiodłem się. Dobrze się bawiłem, więc z czystym sumieniem daję ocenę 7/10.

Oprócz tych -Ups! i Och... no i niektórych przemyśleń Luke`a, książka zasługuje na spokojne 7, a nawet 7.5 bo wciąga. Bardzo pozytywnie zaskoczyłem się książką, bo wcześniej spojrzałem na oceny i oczywiście hejterzy zjechali książkę za to, że znajduje się w Nowym Kanonie.
Po Dziedzicu Jedi polecam zapoznać się z Mieczem Jedi. Myślę, że całkiem nieźle powinny się ze sobą połączyć.

Szczerze to nie rozumiem tak niskiej oceny... Książka jest o kilka klas lepsza od "Koniec i początek", to bez wątpienia. Na początku naprawdę przeszkadzały mi bardzo sztuczne dialogi Luke`a (i to tragiczne "Ups!") i fakt faktem, że miałem ochotę już nie wracać do "Dziedzica Jedi" przez to, ale cieszę się, że znalazłem chwilę, by dokończyć. Im dalej w lekturę, tym jest ciekawie. Sama misja Luke`a z każdym kolejnym wydarzeniem jest coraz ciekawsza, stworzenia z księżyca Fex super - jak dla mnie ewidentne zapożyczenie z "Obcego" ;) Bardzo zasmuciłem się początek spoilera kiedy ginie Nakari koniec spoilera i tak jak na początku opisywanie wszystkich tych pierdół, które działy się w głowie Luke`a było uciążliwe, tak w późniejszych fazach książki naprawdę pozytywnie wpłynęło na lekturę... plus pokazało, jak zmieniał się Luke między Epizodem IV i V. Dla mnie książka dostaje 7 - nie jest to dzieło godne "Utraconych Gwiazd", ale jest i tak kilka półek wyżej od pierwszego tomu Wendiga. Stawiam na równi z Tarkinem.

Mi książka się bardzo podobała.Ja daje 9.

inne recenzje:
http://starwars.pl/2016/07/recenzja-ksiazki-dziedzic-jedi/

http://swiatstarwars.blogspot.com/2016/07/recenzja-star-wars-dziedzic-jedi-kevin.html

"Jedyna mocna strona to okładka" i dałeś 4? Dziwne.

Najsłabsza książka z Nowego Kanonu jaką dotychczas przeczytałem. Jedyna mocna jej strona to okładka.

Co tu dużo pisać..początek wydawał się niezły, ale reszta to kompeletny zawód. 4 to i tak zawyżona ocena. Szkoda..

Czerstwe dialogi, przewidywalna na maksa i cała masa głupiutkich zbiegów okoliczności pomagających bohaterom.

czytałem, dość słabe. w zasadzie to pierwsza książka z gwiezdnych jaką przeczytałem i jeśli reszta jest tak samo banalna to przykre.

DarthRevan to typ, który nie może się pogodzić z tym że powstał Nowy Kanon, a stary jest tylko "legendami". Nie czytał pewnie żadnej z książek nowego kanonu, ale i tak go hate`uje

Mnie ciekawi dlaczego wszystkie książki z nowego kanonu są oceniane na 1 przez uzyt ko wika DarthRevan210 ?
Aż tak mu się nie podobna czy go nie stać i uznał że jak nie przeczytał to 1 ?
Może MOD go ogarnie

Książka jak by co dostępna już w Empikach.

Czy ktokolwiek to czytał, jakie wrażenia, i kiedy można spodziewać się recenzji ?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.