Książki

Dziennik rebelianta autorstwa Ezry Bridgera


Autor: Daniel Wallace
Tytuł oryginalny: Rebels: Rebel Journal by Ezra Bridger
Wydanie PL: Ameet, maj 2015
Wydanie USA: Studio Fun 2014
Ilustracje: Andrew Barthelmes
Stron: 96
Cena: 32,99 PLN

Kto jest najbardziej czaderskim rebeliantem?

Ja!

Nazywam się Ezra Bridger i mam fajne życie: podróżuję po Zewnętrznych Rubieżach z grupą Rebeliantów, która daje popalić Imperium. Poza tym poznaję nauki Jedi, bo okazuje się, że mam silny kontakt z Mocą. Jak do tego wszystkiego doszło? Kim byłem i jaki jestem naprawdę? Odpowiedzi znajdziesz w moim dzienniku. A i jeszcze jedno: Rebelianci rządzą!

„Dziennik Rebelianta” to fascynująca historia, wspaniałe ilustracje, niesamowita przygoda!


Recenzja ShaakTi1138

Dawno temu, gdy w moje ręce wpadły "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" oraz "Quidditch przez wieki", zapałałam wielką miłością do książek in-universe, które nie dość, że dają niesamowitą perspektywę dotyczącą bohaterów, to jeszcze pozują na autentyk. A w Polsce nareszcie doczekaliśmy się wydania "Dziennika rebelianta" niejakiego Ezry Bridgera, który wyszedł wraz z "Zapiskami rebeliantki".

Od razu chcę zaznaczyć, że uważam tę drugą pozycję za lepszą - nie tylko dlatego, że młodego złodziejaszka z Lothalu nie darzę wielką miłością, ale również z powodu, że druga książeczka jest lepiej przygotowana. Nie oznacza to, że jest to dziełko złe - wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że to najlepsze książki spod znaku "Rebeliantów", jakie do tej pory wyszły. Jak sugeruje sama nazwa, mamy tutaj do czynienia z osobistym notatnikiem Ezry, który notuje swoje przemyślenia dotyczące przeróżnych spraw, pokazuje plany kradzieży i udziela rad jak być dobrym złodziejem czy po prostu jak dać popalić Imperium. Jak mówiłam, nie przepadam za Bridgerem, ale muszę przyznać, że Wallace'owi świetnie udało się oddać jego charakter - poczynając od zbytniej wiary w siebie, a skończywszy na typowych dla wieku nastoletniego wahaniach nastrojów; chłopak jednego dnia potrafi mieć depresję, a kolejnego szaleć z radości. Jeśli chodzi o zawarty materiał, to dzienniczek jest bardzo ciekawy, bo opowiada dużo o tym, co chłopak robił przed poznaniem załogi "Ghosta" - mamy tutaj na przykład nawiązania do fabuły młodzieżówki "Ezra's Gamble", dzięki czemu możemy poznać bohatera lepiej. Nawet wydarzenia znane z pilota serialu, choć w pewnych momentach opisane niemal tak samo, jak na ekranie, to jednak w większości przypadków zawierają przemyślenia Bridgera na temat innych bohaterów czy wręcz informacje rozszerzające kontekst historii. Zastanowiła mnie jednak w pewnym momencie wklejka ze ściśle tajnymi informacjami o Kananie i Herze, którą chłopak zdobył przed "Iskrą rebelii" - skoro o nich wiedział, to czemu w filmie zastanawia się kim są?

Ale nawet zostawiając zawartość merytoryczną książki: tym, co najbardziej mnie w niej urzekło, jest strona graficzna. "Dziennik" jest stylizowany na autentyk, więc znajdziemy tam teksty zapisane różną czcionką, rysunki staranne i bazgroły, a nawet "prawdziwe" wycinki z gazet, bilety czy schematy (mam na myśli nie wydrukowane na kartce, a "wklejone" na nią). Dzięki temu ma się wrażenie trzymania rzeczywistego przedmiotu z odległej galaktyki i czyni to z tej pozycji małą perełkę na mojej półce. W pamiętniku Ezry znajdziemy przede wszystkim grafiki dotyczące Lothalu oraz przebywających tam sił Imperium. Mimo że glob ten również nie należy do moich najulubieńszych, to dla osób poszukujących informacji o nim ta pozycja to prawdziwa kopalnia wiedzy - znajdziemy tu schematy miasteczek, dowiemy się czym było Tangletown i za ile można było sobie kupić obiad w luksusowej lothalskiej restauracji. Przypadła mi do gustu również dobrej jakości, półtwarda oprawa, która czyni książkę poręczną, a jednocześnie wytrzymałą.

Jakość polskiego tłumaczenia jest całkiem dobra - czepiłabym się tylko braku odmiany nazwy "Lothal" czy "klucza francuskiego". Nie wiem też na ile potoczne teksty (powtarzane do znudzenia "Rebelianci rządzą!") to inwencja translatora czy samego autora, ale trzeba przyznać, że mimo swojego irytującego charakteru naprawdę dobrze oddają indywidualny język Ezry. Na dokładkę: naprawdę przydałaby się pełna stopka redakcyjna, której Ameet jakoś nie ma zwyczaju umieszczać w swoich książkach, a bardzo by się przydała.

Jak pisałam, "Dziennik rebelianta" jest pozycją wyjątkową wśród zalewu książeczek związanych z serialem. Nie tylko wprowadza masę nowych informacji, lecz jest po prostu piękny. Moim zdaniem jest to obowiązkowa pozycja dla fanów "Rebeliantów" - a co najważniejsze, nie tylko dla tych młodszych, lecz także dla kolekcjonerów szukających czegoś niecodziennego na swoje półki.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Klimat: 9/10
Opis świata: 9/10
Ilustracje: 10/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 7,67
Liczba: 3

Użytkownik Ocena Data
ShaakTi1138 9 2015-05-30 18:23:52
szymon3258 7 2016-10-02 12:13:48
Hego Damask 7 2015-06-19 14:44:54

Tagi: Ameet (126) Andrew Barthelmes (2) Daniel Wallace (26) Star Wars: Rebelianci (Star Wars: Rebels) (147) Studio Fun (25)

Komentarze (0)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.