Fandom

Raport z I Spotkania Wielkopolskich Fanów Star Wars

I Spotkanie Wielkopolskich Fanów Star Wars odbyło się 4 października. Miejsce spotkania zostało wytyczone na Starym Rynku pod Pałacem Jabby (Ratuszem Poznańskim) o godzienie 13. Początkowo ja oraz Kolarz staliśmy przed 13.00 i czekaliśmy na zbierających się ludzi. Jak zwykle w takich sytuacjach spekulowaliśmy na temat, czy aby tamci kolesie nie przyszli na spotkania, a może to jednak tamci. W pewnym momencie mój typ padł na dwóch młodszych obywateli, jeden większy drugi mniejszy (nie to nie flip i flap, choć podobni) i od razu z Kolarzem stwierdziliśmy, że muszą to być skąd inąd słynni już członkowie forumowego „Ich Troje” Wilaj i Brencz. Jak się później okazało nie myliliśmy się! Przy okazji podczas czekania, przed Ratuszem odbywała się jakaś szopka, za którą była odpowiedzialna banda klaunów, czy też innych ewoków. Tłum Gungan uniemożliwiał nam zlokalizowanie kolejnych członków spotkania. W pewnym momencie, chyba kierowany Mocą, przy akompaniamencie Starwarsowej muzyki wkroczył nie kto inny, jak pierwszy Jedi polski – Sizar wraz ze swoim padawanem DarkObi’m. Swoją droga podobno ta para Mistrza i padawana jest ewenementem na galaktyczną skale, gdyż nigdy dotąd Mistrz nie był ojcem swojego padawana:P

Gdy zebrała się już cała 9 osobowa ekipa fanów udaliśmy się do kantyny „Dramat”, zwanej również „Pod zaciśniętą Pięścią”. Tam początkowo nieśmiało zaczęło się poznawanie, dyskusje. Sizar wyciągnął swoje karty TCG i obdarzył wszystkich uczestników spotkania jedną z nich (oczywiście to były jego podwójne karty:P) Następnie rozpoczęły się debaty przy koreliańskim oraz innych napojach, zebraliśmy kasę na zbiorowy PRE-Order „…Jabby…” (typowa poznańska oszczędność). W pewnym momencie wbiło do "Dramatu" 2 jakiś kolesi i spytali czy to spotkanie – my, że tak, a oni, że zaraz wrócą, bo musza sunąć po jeszcze jednego fana. Niestety już ich nie zobaczyliśmy, podobno wpadli do leja Sarlacca:P. Po 3 godzinach mile spędzonego czasu, spotkanie postanowiliśmy zakończyć skrzyżowaniem pięści, które ma stać się tradycyjnym pożegnaniem. Kolejne spotkanie za miesiąc, na którym planujemy dodatkowe atrakcje.

Jak się później okazało o mało co nasze grono nie byłoby szersze, jednak problemy z Holo uniemożliwiły skontaktowanie się cboot’owi z uczestnikami spotkania.

Zapraszamy także do Galerii.


Tagi: Poznań (41) Relacja (301) Wielkopolska (38)
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.