Książki

Spadkobiercy Mocy

Autor: Kevin J. Anderson i Rebecca Moesta
Orginalny tytuł: Heirs of the Force
Wydanie PL: Amber 1997
Wydanie USA: Berkley Books 1995
Przekład: Andrzej Syrzycki
Ilustracja na okładce: John Alvin
Stron: 175
Cena: 12,80 PLN
Druk: Elsnerdruck Berlin




Jacen i Jaina, dzieci Hana i Leii, studiują na Yavinie Cztery w akademii Luke’a Skywalkera. Pewnego razu znajdują szczątki imperialnego myśliwca typu Tie, który rozbił się przed dwudziestu laty podczas walki Rebeliantów z "Gwiazdą Śmierci". Ukrywający się w dżungli pilot bierze do niewoli młodych Jedi i zmusza ich do naprawy maszyny. Zamierza bowiem zniszczyć wielką świątynię, uważając ją nadal za bazę Rebeliantów.


Recenzja Kolarza:
„Spadkobiercy Mocy” to książka, która rozpoczyna długą serię Młodzi Rycerze Jedi, autorstwa małżeństwa – Kevina J. Andersona i Rebecci Moesty. Cała seria jest przeznaczona głównie dla młodzieży, lecz młodsi czytelnicy odnajdą się w niej bez problemu. Książka jest bardzo krótka i liczy sobie mniej niż 200 stron.

Akcja tej książki rozgrywa się daleko po wydarzeniach filmowej trylogii, a konkretnie 22 lata o bitwie o Yavin IV. Jacen i Jaina uczą się w akademii Luke’a Skywalkera, by w przyszłości móc bronić pokoju w Galaktyce. Jak na przyszłego rycerza Jedi, Jacen jest przedstawiony w niekonwencjonalny sposób - prosty dzieciak. Interesują go głownie robaki i inne stwory znalezione w lasach Yavina, które kolekcjonuje i przechowuje w swojej kwaterze (szczerze mówiąc, to wątpie by Luke pozwolił na podobne rozrywki młodym padawanom. Jaina jest o niebo bardziej dojrzała od swojego brata, bliźniaka. Wolny od cwiczeń czas poświęca na doskonalenie umiejętności z zakresu mechaniki. Życie upływa młodym Jedi w spokoju, do momentu w którym do akademii Luke’a przybywa Lowbacca – siostrzeniec Chewiego. Młody Wookie jest uzdolnionym kandydatem na rycerza Jedi, ale podobnie jak bliźnięta i ich przyjaciółka Tenel Ka, nie umie usiedzieć spokojnie na miejscu. Pewnego dnia Lowie odkrywa szczątki myśliwca typu TIE, z czasów bitwy o Yavin. Gdy Jaina się o tym dowiaduje, wpada na pomysł zreperowania myśliwca, a Jacen, Tenel Ka i Lowie (jak popularnie mówi się na Lowbacce) postanawiają jej w tym pomóc. Niestety młodzi rycerze nie przypuszczają, że pilot myśliwca przeżył i ukrywa się w lasach Endoru. Gdy TIE jest już prawie naprawiony, pilot ujawnia się i przepędza Lowiego i Tenel Ka, a Jacena i Jainę bierze w charakterze zakładników. Lowie dociera do akademii i powiadamia o wszystkim Hana i Chewbacce, ci najszybciej jak mogą docierają na Yavin. Tymczasem pilot szykuje się do ataku na akademię Luke’a, myśląć, że to nadal baza rebeliantów. Han i Chewie chcą go zestrzelić, ale w ostatnim momencie pilotowi udaje się uciec.

W ten sposób kończy się pierwszy tomik z serii Młodzi Rycerze Jedi. Książka z pewnością prezentuje niski poziom, a napięcie może wzbudzić jedynie w młodocianym czytelniku :) Lecz jeżeli macie wybór pomiędzy innymi pozycjami Kevina J. Andersona, radzę Wam zdecydowanie po nie sięgnąć, a serię Młodych Rycerzy zostawić na długie zimowe wieczory.


Recenzja Jetha:
Tenże badziew został napisany przez małżeństwo Andersonów ( miejmy nadzieję że ich dzieci nie wezmą się za pisanie). Jest to początek serii Młodzi Rycerze Jedi.

Studiujący na Yavinie, Jacen, Jaina, Lowbacca i Tanel Ka coraz lepiej poznają moc. Odnajdują oni rozbitego TIE. Jaina marząca o własnym statku zaczyna go remontować, nie wiedzą jednak że jego pilot wciąż żyje...

Podczas czytania tej książki, mimo iż nie ma ona nawet 200 stron zasnąłem co najmniej 10 razy. Książka ta przypomina mi bardziej młodzieżowe powieści, które czytałem w trzeciej klasie szkoły podstawowej, tyle że tamte były przynajmniej śmieszne. W tej książce śmieszy mnie jedno - głupota autorów.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 2/10
Klimat: 3/10
Rozmowy: 3/10
Opis świata SW: 5/10
Opis walk: 1/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 5,24
Liczba: 34

Użytkownik Ocena Data
kangur 10 2016-07-28 22:06:07
Draygo 10 2008-01-11 20:46:40
Noachen 10 2004-07-20 21:31:33
Nestor 9 2007-10-17 16:44:49
Gavin 9 2004-09-29 18:08:21
Lord Kenobi 8 2015-08-10 12:35:16
Stele 8 2012-04-02 13:11:13
Aved Lord 8 2008-07-17 14:52:31
Mase64 8 2007-12-21 17:54:51
Jedi-Lord 8 2005-02-27 19:06:57
Winters 7 2007-04-08 16:15:04
parasol 6 2016-08-22 01:43:52
FEL-1996 6 2014-02-20 21:54:15
Ren Kylo 6 2011-09-15 16:03:24
Lord Jabba 6 2009-12-12 10:53:54
malakai 6 2007-06-07 20:11:24
Asturas 6 2005-07-21 00:04:07
Apokalips 5 2013-09-03 11:48:18
jaroslaw1922 5 2009-03-22 21:16:38
Kyp Durron 5 2004-12-10 16:11:19
Boris tBD 5 2004-05-11 21:41:51
Lord Sidious 4 2012-01-28 18:20:45
Wolf Sazen 3 2011-09-04 16:53:46
Ukajali 3 2010-07-27 15:42:13
Darth Ceadus 3 2009-10-03 20:46:10
Mistrz Fett 3 2004-08-03 17:42:19
Ricky Skywalker 2 2007-10-20 10:05:11
Tgc 2 2007-08-10 17:14:36
Dash_Rendar_90 2 2006-08-27 14:28:28
blablabla 1 2010-02-14 08:37:57
Alex Wolf 1 2007-03-21 13:35:39
Nejaa Halcyon 1 2004-11-26 15:48:40
Darth Revan2 1 2004-08-01 17:07:55
Kell_Tainer 1 2004-06-03 16:27:57

Tagi: Młodzi Rycerze Jedi (14)

Komentarze (19)

Ale to jest dla dorosłych, nie młodzieży. Tak Amber napisało.

Jedna z lepszych książeczek Andersonów, jaką do tej pory czytałem. Dzieciaki ździebko papierowe. Na każdym kroku musi być zaznaczane, że Jaina to tylko w silnikach dłubie i Jacen szuka robali. Tenel Ka i Lowie wyszli trochę lepiej, bo dla reszty bohaterów są tajemniczy. Pierwsza połowa to klasyczna historyjka szkolna, którą łyknie każdy niehejtujący Potterów. Mam nadzieję, że Raynara rozwiną jakoś nim Denning się za niego weźmie.
Główny wątek nie był tragiczny. Początek serii i do tego młodzieżówka, więc jakieś powiązanie z sagą powinno być i tu robi za nie antagonista. Szkoda tylko, że nie jest wytłumaczone co porabiał podczas zniszczenia bazy przez Vadera i desancie Pellaeona sprzed dziesięciu lat, zwłaszcza że to andersonowska robota.
Dłubanie w TIE oczywiście wywołuje uśmiech politowania, ale niczego więcej po Kevinie nie oczekiwałem. Schowki na rupiecie, zsyp na śmiecie i hipernapęd w dwumetrowej kulce posklejanej szczeliwem a wszystko pospawane na łące bez jakichkolwiek rusztowań, by panele ustawić do pionu. No i jak nasz biedny Qorl chce tym złomkiem do Jądra dolecieć? Toż to ani zasięgu nie ma, ani paliwa, ani nawet komputera nawigacyjnego, a on bez szczelnego skafandra to nawet na orbicie nie wytrzymałby. Nie wiemy jednak co się z nim stało i jakim cudem potem do Brakissa dotrze, więc niech im będzie.
Wciągnęło mnie. Czytało się bardzo szybciutko, a opisy przyrody wiele rekompensują.
7/10 +1 za klasyfikację

Tuż przed Nejką postanowiłem się zapoznać z serią MRJ, która wprowadza wiele postaci, które później zaczną odgrywać co raz ważniejszą rolę. Niestety jej poziom delikatnie mówiąc nie powala. Jest ti chyba bardziej powieść dziecięca niż młodzieżowa. Jednak co by nie mówić idzie ją przeczytać. Co prawda postawa Luke'a kłóci się trochę z tym co postanowił zrobić w Wizji Przyszłości ale można przymknąć na to oko. Warto zwrócić również uwagę na fakt, że jest to pozycja, w której akcja dzieje się tylko na jednej planecie co jest ewenementem w naszym uniwersum. 3/10

Długo zastanawiałem się czy sięgnąć po tą książke, spodziewałem się czegoś naprawde słabego.Nie było tak tragicznie jak to piszą niektórzy, nie jest to mozę pozycja wybitna ale czyta się ją dobrze.
6/10

Książka nie jest zła ani dobra lecz nie jest aż taka szmirą jak mówicie 8/10

Mi się książka podobała i daje 8/10

Słabizna. Plus jedynie za wprowadzenie kilku postaci ważnych dla późniejszych chronologicznie książek.

Ksiazka dla prawdziwych hardcorowcow. Jako fan Jainy Solo daje tej rewelacyjnej ksiazce 9/10!

Mi się ta książka podobała. Daje 7/10. Podobała mi się. Głowny wątek jest ciekawy.

kiepskie , kiepskie i jeszcze raz kiepskie...2/10

KUrcze jakby to miało klimat gry Jedi Academy byłoby śiwetnie, a toprostu jest ot takie sobie czytadło 3/10 za brak klimatu

GRRRRRRR!!!! Miało to być do Akademii a nie tu. Tutaj ma być, że książka jest zaskakująco dobra, ale też można ją streścić w jednym zdaniu. Jak znasz fabułe to nie czytaj bo sie zanudzisz. Zakończenie fatalne i głupie jak but. Ale i tak 6/10

hmmm... Niestety da się toto w jednym zdaniu streścić. Porwano młodych Solo, potem się naparzali na miecze świetlne ze sobą, a potem uciekli bo oczywiście wszyscy urzytkownicy Ciemnej Strony to bezmózgi. Szkoda gadać... Całe szczęście dobrze się czytało. Jest Shadow Academy jest Ciemny Jedi i masa niezgodności z EU. Niby badziewie a bawi... 5/10

Bardzo ciekawa opowiesc mlodych rycerzy Jedi, naparwde fajna! Pszede wszystkim postac Quorla jest swietna! Polecam!

Nejaa to jest moja opinia o tej pozycji jak icałej serii Młodzi Rycerze Jedi. Możesz się z nia nie zgadzać - twoje prawo. Może te ksiązki to dla ciebie gówno, ale dla mnie są bardzo ciekawe. Muszę stwierdzić, że ta seria mniej mnie nudziła niż np. serial pt. X-Wingi.

Znudziła mnie o wiele mniej niż xwingi...

Gavin---->na czaszke zes upadł chyba większego GÓWNA wśród książek SW nie ma !!!!!!!!!!!!!

Bardzo dobra książka, podobnie jak cała Seria Młodych Rycerzy Jedi. Niestety przez wielu niesłuszenie krytykowana. Mam tylko nadzieję, że wiecej osób podziela mój pogląd.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.