TWÓJ KOKPIT
0

Bohater Cartao II :: Książki

Doriana cicho prychnął.
- Brzmi samobójczo.
- Nie dla Jedi – głos Binalie’go ponownie wyrażał nadzieję na odebranie wrogom nietkniętej fabryki. – Możesz to zrobić Mistrzu Tories. Wiem, że możesz.
- Proszę – dodał Corf, patrząc błagalnie na Toriesa.
- Chwilę – wtrącił Doriana. – Nie jestem taki pewien, czy mogę zezwolić na takie działanie. Ten atak narazi fabrykę na niebezpieczeństwo.
- Albo to zrobimy, albo fabryka zostaje w rękach Separatystów – rzucił Roshton. – Po czyjej właściwie jest pan stronie?
- Proszę się nie obrażać – powiedział zimno Doriana. – Chce pan zająć przeciwnika, dopóki „Whipsaw” nie zniszczy statku dowodzenia, proszę bardzo. Ale trzymaj się pan z dala od Spaarti.
- Zaufaj nam, mistrzu Doriana – powiedział Roshton. – Albo raczej zaufaj Jedi.
Po twarzy Doriany przebiegł grymas.
- Cóż, jeśli tak stawia pan sprawę… niech będzie.
Roshton spojrzał na Toriesa.
- Mistrzu Tories?
- Najpierw sprawdźmy, czy uda mi się przebić przez droidy na górze – powiedział Tories, podnosząc się na nogi.
- Sprawdźmy, czy nam się uda – poprawił go Roshton, dołączając do Jedi. – Tak jak mówiłem, muszę być z moimi ludźmi
- Obaj jesteście szaleni – oświadczył Doriana – Ale jeśli wszyscy idą, mogę i ja. Roshton pokręcił głową.
- Przykro mi. Bez urazy, ale nie chcę, żeby wchodzili nam w drogę biurokraci. - I nie będą – zapewnił go Doriana. – Ale jako przedstawiciel Kanclerza Palpatine, nie tylko mam prawo z wami iść, ale jestem nawet zobligowany to zrobić.
Twarz Roshtona wykrzywił grymas.
- Dobrze, niech będzie jak pan chce. Więc, jeśli już jesteśmy gotowi…
Corf nabrał powietrza.
- Nie – powiedział Tories tonem nie znoszącym sprzeciwu, zanim chłopak zdążył się odezwać. – Ty i twój ojciec zostajecie tutaj.
- Ale…
- Corf – odezwał się ostrzegawczo Binalie.
Chłopak uciszył się.
- W porządku – powiedział Roshton, włączając komlink. – To wyrzućmy ich z lądowiska.

***


Doriana nigdy się nie dowiedział, ile robotów znajdowało się w posiadłości. Wiedział tylko, że pomiędzy ich trójką, a zewnętrznymi drzwiami było ich osiem. Tories pozbył się ich wszystkich szybko, skutecznie i zadziwiająco cicho.
Jeszcze kilka kroczyło dumnie w zapadającym zmierzchu na około budynku, tak jakby był ich własnością. Jedi pozbył się także tych.
Do obszaru, który Roshton i jego porucznik ustalili jako punkt zbiórki, było ponad pięć kilometrów. Na szczęście, dwóm żołnierzom udało się przemycić między patrolami droidów niewielki śmigacz i czekali teraz na nich przy wschodnim skraju posiadłości. Po krótkiej jeździe, połączonej z zygzakowaniem i sporadycznymi postojami, byli już na miejscu.
Gdy ścigacz się zatrzymał, czekał już na nich porucznik oddziału klonów, stojący pod osłoną kępy drzew, jakiś kilometr od nagich ścian fabryki Spaarti.
- Witam, komandorze – powitał Roshtona, gdy nowoprzybyli stanęli przed nim. – Cieszę się, że się wam udało.
- Ja także – odpowiedział Roshton. – Jak sytuacja?
- Zebrałem dwustu żołnierzy – zameldował porucznik, pokazując na około. Doriana rozejrzał się, ale gdziekolwiek się kryli, robili to dobrze. – Reszta jest ciągle w mieście, kryjąc się przed przeszukującymi domy droidami – ciągnął porucznik. – Według ostatniego raportu, kanonierki zbliżają się od południa. Powinny osiągnąć zasięg wystarczający do wystrzelenia rakiet za około pięć minut, a do otwarcia ognia laserowego jakieś dwie minuty później. Pierwsza salwa będzie sygnałem do ataku dla naszych żołnierzy.
- Co ze statkiem dowodzenia droidami? – zapytał Roshton
Porucznik wskazał głową na niebo.
- Wygląda na to, że atak już się rozpoczął.
Doriana spojrzał w górę. Trudno mu było cokolwiek dostrzec przez dryfujące po niebie chmury, ale wydawało mu się, że widzi blade rozbłyski laserowego ognia. - Nie wiecie, jak im idzie? – zapytał.
- Generał Tiis nie marnuje czasu na informowanie nas o tym – oznajmił sucho porucznik.
- W porządku – uciął Roshton. - Tego czy, i kiedy go zniszczy, łatwo się dowiemy. Jak przedstawia się sytuacja na ziemi?
- Pierwszy C-9979 jest jakieś trzy kilometry na południe stąd – zameldował porucznik – Większość ich sił została rozmieszczona w porcie kosmicznym i we wschodniej części Foulahn, ale przy desantowcu zostały na straży jeszcze przynajmniej trzy AAT i dwieście droidów bojowych.
- Trzy kilometry – powiedział Doriana, zerkając na zwodniczo radosne światła miasta. – Czy to aby nie za blisko?
- To bardzo blisko – zgodził się Roshton. – I tak powinno zostać. Gdyby pan kiedyś walczył z Neimoidianami, wiedziałby pan o tym, że najbardziej lubią mieć miażdżącą przewagę. Założę się, że perspektywa dostania nas w krzyżowy ogień będzie dla nich zbyt kusząca, żeby się jej oprzeć.
Odwrócił się do Toriesa.
- Jakieś ostatnie spostrzeżenia albo sugestie, Mistrzu Tories?
Przez chwilę Tories spoglądał w kierunku ledwie widocznej na tle ciemniejącego nieba ściany fabryki. Tymczasem Doriana przyglądał się profilowi Jedi i, obserwując tańczące w jego białych włosach światełka zastanawiał się, jakie myśli mogły przelatywać przez ten przeszkolony umysł.


1 2 3 4 5 (6) 7 8

OCENY UŻYTKOWNIKÓW:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,40
Liczba: 10

Użytkownik Ocena Data
Jamboleo 10 2014-10-02 20:20:20
Jabba the best 10 2008-08-07 14:45:58
Pio 10 2006-06-02 20:21:25
DARTH PAFCIO 10 2006-05-04 00:03:46
Dudi 10 2004-11-22 12:38:55
Bednarz 9 2010-11-17 16:01:33
Bakuś 9 2009-01-09 16:49:50
ooryl 9 2004-11-18 19:53:24
Shedao Shai 9 2004-11-17 15:24:49
Andaral 8 2004-11-17 16:36:46


TAGI: Opowiadanie (oficjalne) (73) Timothy Zahn (35)

KOMENTARZE (6)

  • Jamboleo2014-10-02 20:20:26

    Opowiadanie 10/10
    Tłumaczenie 10/10

  • Bakuś2009-01-09 16:51:01

    Całkiem , całkiem ;) gratuluję tłumaczenia :D

  • Jabba the best2008-08-07 14:46:39

    Fajne opowiadanie i wspaniałe tłumaczenie.

  • Edi2005-10-24 23:30:07

    Bohater Cartao 2 jest wyśmienitym opowiadaniem.Tym razem Zahn pokazał klasę.Dobrze wkomponowana akcja i dobre dialogi.9/10

  • Aquenral2005-01-03 08:34:14

    Dałem drugi wpis...Do.ść ciekawe lecz długawe

  • ooryl2004-11-18 19:53:14

    nie tak wspaniałe, jak w pierwszej części, ale i tak bardzo dobre (opovidanko i przekład)

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..