Książki

Oblężenie Akademii Jedi

Autorzy: Kevin J. Anderson, Rebecca Moesta
Orginalny tytuł: Jedi Under Siege
Wydanie PL: Amber 1998
Wydanie USA: Berkley Books 1996
Przekład: Andrzej Syrzycki
Ilustracja na okładce: Dave Dorman
Stron: 160
Cena: 12,80 PLN
Druk: Cesky Tesin




Siły imperialne atakują Yavin Cztery. Ich celem jest akademia Luke`a Skywalkera, gdzie uczą się Jacen i Jaina. Młodzi rycerze Jedi stają do decydującej walki. Porażka może oznaczać dla galaktyki nastanie nowej ery zła i ciemności - panowanie Drugiego Imperium...

Recenzja Jetha:
Tenże badziew został napisany przez małżeństwo Andersonów (miejmy nadzieję że ich dzieci nie wezmą się za pisanie). Jest to szósta, i ostatnia cześć serii Młodzi Rycerze Jedi.

Drugie Imperium atakuje Yavin IV. Do obrony akademii przystępuje zaledwie garstka Jedi.

Bywają książki dobre, lepsze, bardzo dobre, złe, okropne, ale nazwa okropne to już komplement dla tego.... Właśnie czego?? Tego kiczu, bo tak najłatwiej jednym słowem zobrazować tę książkę. Nie jest to Anderson którego znamy z Trylogii o Powrocie Exara Kuna, jego komiksów, czy Miecza Ciemności. Nie zachowała ona żadnej cechy ciekawej książki, ani też książki o Gwiezdnych Wojach, gdyż należy ona jakby do innego świata niż kochany przez nas SW. Ponownie akcja kręci się wokół szkolonych na Jedi od zaledwie roku Jacena, Jainy, Lowbacci, Tabel Ka, i wspaniałego, pochodzącego z ulicy Ciemnego Jedi – Zekka. Znów zostały pominięte wszystkie zasady jakie dotąd panowały w SW: niedoświadczony dowódca, po niecałym roku szkolenia tytuł rycerza Jedi, o takich rzeczach jak zaledwie kilku Jedi (dwa lata później sto było) nie wspominając. Pozostawie bez komentarza fakt, iż sam Skywalker mimo iż oficjalnie z nauczania wycofał się pięć lat wcześniej znów powrócił do zawodu, że Brakkis zachowuje się jak idiota a nie doświadczony agent, i że w końcu Zekk mimo tak zwanego braku sumienia wycofuje się z zawodu.

Mimo iż poprzednie części były fatalne łudziłem się, że ostatnia będzie książka autorstwa Andersona. Niestety pomyliłem się. Moesta, która za swój talent powinna trafić do więzienia kontynuowała swoją złą passę. Niestety książka jest częścią Expand Universe, i wielu fanów już męczyło się nad nią. Ale jeżeli należysz do tych szczęśliwców nie mających okazji jej przeczytać, zalecam ci byś tego nie zmieniał, a książkę zostawił na baaardzo długie wieczory.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 0/10
Klimat: 0/10
Rozmowy: 0/10
Opis świata SW: 1/10
Opis walk: 2/10
Ocena serii: 1/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 5,12
Liczba: 34

Użytkownik Ocena Data
zegar1995 10 2012-02-19 22:40:03
Karolina34 10 2009-03-26 14:49:56
Foleb 10 2008-09-23 17:04:02
Gavin 10 2004-09-29 18:18:59
Jedi-Lord 10 2004-09-14 20:52:35
Noachen 10 2004-07-20 21:33:42
Stele 9 2012-04-27 17:08:31
Christian 9 2012-03-18 00:08:57
Winters 9 2007-04-29 21:29:26
FEL-1996 7 2014-02-20 21:54:38
Obi-Wan Skywalker 7 2010-04-27 19:12:57
Shedao Shai 7 2005-01-28 22:05:31
parasol 6 2016-09-27 09:42:08
Lord Kenobi 6 2015-08-15 19:23:53
Ren Kylo 6 2011-09-15 16:08:30
jaroslaw1922 6 2009-03-22 21:16:52
Yeleniu 6 2005-04-30 12:22:41
San Holo 5 2016-08-17 13:06:01
Apokalips 5 2014-07-06 13:17:19
yoel90 5 2009-03-25 17:28:00
Wolf Sazen 3 2012-03-17 22:14:37
Lord Sidious 3 2012-01-28 18:21:51
Rusis 3 2004-12-21 22:14:14
Boris tBD 2 2004-05-11 21:43:15
blablabla 1 2010-02-14 08:40:53
Darth Ceadus 1 2009-10-03 20:48:42
Luke S 1 2009-02-24 17:08:00
Fisto4795 1 2008-12-07 15:19:11
lord teo 1 2008-05-14 07:09:39
malakai 1 2007-06-26 01:36:00
Alex Wolf 1 2007-03-21 13:45:41
Darth Revan2 1 2004-08-01 17:11:26
Kell_Tainer 1 2004-06-03 16:32:00
Carno 1 2004-05-16 03:14:43

Tagi: Amber (199) Andrzej Syrzycki (71) Berkley Books (5) Dave Dorman (21) Kevin J. Anderson (31) Młodzi Rycerze Jedi (14) Rebecca Moesta (16)

Komentarze (19)

Akcja zaczyna się od pierwszych stron. Obawiałem się biegania po dżungli, czy tytułowego oblężenia, rozciągniętego na setkę stron bez żadnego pomysłu, a wyszło zaskakująco dobrze. Nic nie zanudza i wszystko mniej lub bardziej kupy się trzyma.
Brak starszych Jedi jest zrozumiały. To książka dla dzieci o dzieciach. To one mają odgrywać główną rolę i żaden Kyp z Kamem nie mogą ich tłumić, wyżynając zastępy mrocznych Jedi. Wspomnienie poprzednich ataków było i mi wystarczy.
Prawdziwym problemem jest brak większej ilości młodych uczniów. Z imienia mamy wymienioną raptem piątkę. Z rasy jeszcze pana drzewo, kilka krokodylków i ptaszków. Już więcej tego dostajemy wśród mrocznych żuli z drugiej strony barykady.
Walki między Jedi całkiem fajne. Zwłaszcza pan drzewo i Tenel Ka, która po raz wtóry pokazała, że nie ma co z nią zadzierać.
Postimperialny złom przeciw flotce Ackbara też dał się czytać. Każdy absurd da się zwalić na kradziony sprzęt, a samych opisów nam w większości oszczędzono. Najbardziej boli sam Ackbar, który musi pojawiać się wszędzie w tej serii.
Zekk z Brakissem to cioty, ale przecież tak ma być. Momenty gdy obaj się łamią, wyszły wspaniale. Ten drugi jeszcze pokazał pazurki w finale. O czwartym gwardziście coś wiadomo? Niezły materiał na którąśtam z kolei serię Crimson Empire.
No i Qorl. Samodzielnie może wybitny nie jest, ale gdy przywołać nostalgiczne wspomnienia z "Podboju", wiele zyskuje.
Uwzględniając czytelnika docelowego, daję "Oblężeniu..." 8+1/10. Znacznie lepsze od "Miecza Ciemności" inajlepsze z wydanych u nas MRJ. Szkoda, że nie wydano całości. Cała nadzieja, że kiedyś ktoś mi użyczy reszty w oryginale.

Mogę odetchnąć z ulgą. Ostatni wydany w naszym kraju tom MRJ jest już za mną. Odszedł do przeszłości i oby nigdy nie powrócił. I oby Rebecca Moesta nigdy więcej nie brałem się za pisanie czegokolwiek. Standardowo wystarczy wymienić kilka wad: brak wcześniejszego pokolenia rycerzy Jedi wyszkolonych przez Luke'a, idiotyczna taktyka walki zarówno drugiego imperium jaki młodzików Skywalkera. Do tego dodać możemy takie kwiatki jak Jaina Solo pouczająca admirała Ackbara czy eskadra TIE fighterów nie mogąca zestrzelić starego frachtowca pilotowanego przez dzieciaka i staruszka. Mimo to jestem wdzięczny tej serii za jedno. Za tych młodzików. Kiedyś będą oni mogli przejąc pałeczkę po swoich legendarnych rodzicach i krewnych. A trzeba przyznać że pomimo młodego wieku są bardzo ciekawymi postaciami. Wspomnieć trzeba również o babolu jakiego dopuścił się amber: mianowicie pomylili okładki z V i VI tomu! I czym przy tym są brakujące strony z "Prawdziwych barw" :p Żegnam się z MRJ i resztę ich przygód doczytam już z przewodnika po chronologii. Ocena na koniec (chyba trochę naciągane ze względu na Jacena, Jainę, Tenel Ka i Lowiego) 3/10.

Niedawno przeczytałem całą serię zachęcony niepomyślną recenzją "Tenże badziew". Tu autor recenzji myli się moim zdaniem. Książka opisuje na swoich stronach siłę przyjaźni czwórki młodych Jedi. Świetnym pomysłem było stworzenie w ten sposób w książce postaci Tenel Ka, która mimo straty ręki stara się wykonywać wszystkie czynności. Minusem opowieści jest zrobienie ciot z Sióstr Nocy.

Całkiem niezła Gavin masz absolutną rację każdy ma różny gust

Dobre, wy nie znacie się na książka skoro dajecie takie opinie.

najlepsza (i jedyna) książka z tej serii ktore przecztałem(albo próbowałem przeczytać) dlatego 2/10

mam pytanko,czy reszta MRJtow jest wydana w USA ,czy jest w planach?

lepsza niz DK, ale klimat to ma bliższy tomkowi Sawyrowi niz SW :)

Swiente slowa, Gavin!

Yun-Yuuzhan może bys tak wyraził właną konstruktywną opinię, a nie krytykował mnie i JEDI-Lorda za to ,że te książki się nam podobają. Zechciej zauważyć, że każdy ma różny gust. Ja twoich ocen innych pozycji nie krytykuję.

A Gavinowi i Jedi-Lordowi chyba coś odbiło...

Jedi Durron ma rację

Wiocha na Tatooine... Najgorsza książka w Galaktyce... Wiadomo czemu Yuuzhanie do nas przylecieli:
OAJ tak im się niespodobał, że uznali to za obrażenie bogów (mnie :D) i wkurzyli się... A OAJ powinno być "wstępem do NEJa.
Nigdy w życiu nie przeczytam książek Andersona i Moesty... A to 12,80 powinni nam raczej oddać.... Jak Amber mógł wypuścić taką wiochę...?

Dobrze że Zahn nie wziął się za tą serię... bo byłoby -10 i wszystko
przedszkolnych latach Thrawna.

Ksiązka nawet fajna przedchwilą skonczylem czytac a jezeli ktos mowi ze zaczol i skonczyl odrazu to ten ktos to idiota

Spodziewałem się, że będzie O WIELE gorzej. Przeczytałem w godzinkę z kawałkiem zamiast uczyć się chemii, więc może dla tego wydawał mi się że czytam coś fajnego? A tak na serio to cała seria jest be ale akurat ta książka już nienajgorsza :P

Święte słowa Jedi-Lord. Oni chyba rzeczywiście nie znają się na książkach.

Nieno bez pszesady ludzie! Pszecierz to calkiem fajna opowiesc! Czy wy sie wogole nie znacie na Ksiazkach?

Najlpesza część serii MRJ z tych ktore czytałem...czyli warta jest 1...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.