Książki

Gwiezdne Wojny (Opowieść filmowa)

Autorzy: J. J. Gardner
Orginalny tytuł: Star Wars
Wydanie PL: Egmont 2001
Wydanie USA: Scholastic 1997
Przekład: Jacek Drewnowski
Stron: 48


Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...

Luke Skywalker przechwytuje wiadomość przeznaczoną dla kogoś o imieniu Obi-Wan Kenobi. Nadała ją księżniaczka Leja, uwięziona przez złowrogie siły Imperium pod wodzą Dartha Vadera. Księżniczka ukryła plany najbardziej śmiercionośnej bronii Imperium, Gwiazdy Śmierci, wewnątrz robota R2-D2. Obi-Wan musi dostarczyć je Rebeliantom. Jednak ta niebezpieczna misja nie powiedzie się bez pomocy młodego Skywalkera. Kenobi i chłopak zatrudniają pilota Hana Solo i razem wyruszają, by ocalić galaktykę...
Ta podróż nauczy Luke’a doceniać potęgę Mocy i na zawsze ukształtuje jego przeznaczenie.


Recenzja Lorda Sidiousa:
W roku 1997 z okazji premiery trylogii w Wersji Specjalnej wydano serię trzech książeczek dla dzieci, potem określanych w Polsce mianem „Opowieści Filmowej”. Autorem wszystkich trzech był J.J. Gardner.

Są to raczej obrazki z trylogii, z rozbudowanymi podpisami. W wielu miejscach wszystko jest bardzo skrótowe, a niektóre sceny są trochę po przestawiane. Co ciekawe, by podkreślić powiązanie z Wersją Specjalną, pojawia się scena z Jabbą Huttem, a brakuje kontrowersyjnego Greedo. Ta scena w ogóle się tu nie pojawia.

Czasem skrótowość doprowadza do śmiesznostek. Pominięto motyw ogranicznika, więc mamy czasem zdania typu:

„Gdy wieczorem, po obiedzie, Luke wrócił do garażu, okazało się, że R2 uciekł.”

Z pewnego punktu widzenia brzmi to śmiesznie, ale z drugiego kto wie, czy nie lepiej spełnia to swojej roli. Świat dziecka jest prosty, tutaj trylogia (w tym wypadku ANH) jest bardzo prosta. Zdania są zazwyczaj proste, lub co najwyżej jednokrotnie złożone. Wyrazy są dobrane, by dziecko nie miało problemów ze zrozumieniem. Wszystko pod małą klientelę.

Acz czasami autor chyba trochę przeholował, niedoceniając wyobraźni młodych padawanów. Choćby podpis pod banthą informujący, że jest ona podobna do słonia. W wielu innych miejscach rolę opisów pełniły obrazku, a tu akurat przemycono taką informację, przy zdjęciu gdzie trudno słonia rozpoznać. Wielkością, jasne, ale tu już brakuje tej informacji.

Pozycja ta, aż się prosi by się czepiać, wyłapywać kwiatki, tylko, że nie o to chodzi. Bynajmniej nie jestem target audience. To pozycja skierowana do osób, które mają gdzieś może 5 letnie dzieci, które chciałby wychowywać w duchu sagi Lucasa. Bo jako album to nie do końca się sprawdza. Wtedy można by się trochę czepiać jakości zdjęć.

Ocena końcowa
Ogólna ocena: 4/10
Klimat: 5/10
Rozmowy: 3/10
Opis świata SW: 4/10
Jakość zdjęć: 6/10



Oceny użytkowników:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 6,80
Liczba: 5

Użytkownik Ocena Data
Qel Asim 10 2012-01-07 21:28:13
Ob iwan kenobi1 10 2008-12-22 16:23:58
Draygo 7 2008-08-22 23:48:29
Lord Sidious 4 2005-12-17 09:34:39
Hansavritson 3 2008-03-16 10:29:24

Tagi: Egmont Polska (576) Epizod IV: Nowa nadzieja (38) J. J. Gardner (3) Jacek Drewnowski (128) Scholastic (109)

Komentarze (2)

nawet fajne :) jak nie ma się co robić i ma się parę minut :p

Taka o. Czasem lubie sobie popatrzec na takie smieszne konturowe obrazki co tam są. Ale osobom starszym niż 7 lat książki nie polecam. 3/10

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.