TWÓJ KOKPIT
0

The Power of Myth :: Książki

Tekst: red. David John
Orginalny tytuł: The Power of Myth
Wydanie PL: brak
Wydanie USA: Dorling Kinderslay 1999
Przekład: brak
Stron: 48




Recenzja Lorda Sidiousa:

Wśród różnej maści mniej lub bardziej udanych eksperymentów wydawniczych Dorlink Kindersley, znalazła się prawdziwa perełka, choć niestety jej wartość mogą docenić bardoz nieliczni odbiorcy.

Cały problem z „The Power of Myth” to właśnie odbiorca. Bo dla normalnego fana Gwiezdnych Wojen, mało tu ciekawostek. Fakt, że Luke jest rycerzem, bo jak Zygfryd pokonał bestię, może być interesujący, ale dla wielu takie powiązanie jest mało sensowne. Trzeba trochę pogrzebać w temacie.

Większość jest ukazana według znanego archetypu – stąd mamy zestawienie Luke i bohaterowie mitologiczni jak wspomniany Zygfryd, czy Herkules, Obi-Wan i mędrcy – jak choćby Merlin, czy Darth Vader i inny czarny rycerz – Mordred. Poza bohaterem, mędrcem mamy też rozdziały o zwie przygody, magicznym talizmanie, przyjaciołach, ratowaniu księżniczki, walce bohatera, poświęceniu, mistycznym azylu, walce z bestią, zdradzie, zejściu do podziemi (piekieł, do siedziby wroga), powrocie bohatera, pojeździe i całej masie innych rzeczy. Dostajemy tu wskazanie analogii i podobieństw do legend arturiańskich, mitologii nordyckiej, greckiej, rzymskiej, ale też i opowieści o Wilhelmie Tellu, Rolandzie i wielu innych. Ta część książki nie budzi moich zastrzeżeń, jest po prostu genialna. Wymaga wiedzy, nie tylko starwarsowej, ale i mitologicznej, gdyż raczej wskazuje pewne wspólne elementy, niż opisuje dokładnie dany mit. Doskonałym przykładem jest tu porównanie Vadera walczącego z Lukiem z Kronosem zżerającym swoje dzieci (bóg grecki, ojciec Zeusa, który bojąc się swoich potomków postanowił ich zjeść. Zeusowi udało się zbiec i faktycznie zagroził ojcu, zajmując jego miejsce). To raczej doskonałe narzędzie do dalszego szukania, niż zdobywania samej wiedzy w stopniu dogłębnym.

Potem się trochę psuje, albo raczej idzie w kierunku, którego nie oczekiwałem. Dla mnie, jako fana Lucasa ale i Josepha Campbella, logicznym elementem po przedstawieniu archetypów byłoby opisanie monomitu, który w jakiś częściach już się w tych elementach pojawił. Dalej dostajemy więcej powiązań ze światem rzeczywistym, choćby analogię stroju Jedi ze strojem świętego Benedykta i zakonu Benedyktynów, albo o inspiracji szutrmowców, gotyckimi zbrojami niemieckimi z XV wieku, czy wyścigu podracerów a wyścigu rydwanów w Ben Hurze. I to jest podstawowy problem, mamy tu odejście od samych mitów, ale moim zdaniem, autorzy poruszyli temat, któremu można by bez problemów poświęcić niejedną książkę. W rezultacie niewiadomo, po co to jest, czyżby temat mitów się wyczerpał? Problem w tym, że nie. Po liźnięciu tematu, chciałoby się jeszcze, a dostajemy kolejne liźniecie.

Sam sposób graficznej prezentacji treści nie różni się właściwie od tego, co znamy z innych słowników obrazkowych. Różnica to niestety jakość informacji. Album ten ma też o wiele mniejszy format, zbliżony do gazetowego, oraz miękką okładkę.

Jeśli komuś podobały się albumy DK, bo mógł pogłębić dzięki nim wiedze o Gwiezdnych Wojnach, to tym albumem może się srogo zawieźć, bo tu zamiast opisów tego, co mamy w tle filmu, dostajemy informację, że miłość Hana i Lei musi zmagać się z przeciwnościami prawie jak Ginewry i Lancelota lub Zygfryda i Brunhildy. We wszystkich trzech przypadkach o tych przeciwnościach trzeba sobie doczytać gdzieś indziej. Jednak jest to doskonałe źródło do rozpoczęcia własnych badań nad mitologicznymi aspektami sagi, tyle, że ten temat prawdę mówiąc, choć interesujący, wciąż pozostaje niszowy. Przede wszystkim dlatego, że to, co mogło stać się mitologią, czyli EU, to tylko tania beletrystyka, często nie czerpiąca z mitologicznych dorobków kultury.

Dla mnie osobiście to wspaniała rzecz, jeden z najlepszych słowników i produktów po sadze z jakimi się zetknąłem, ale ma jedną olbrzymią wadę, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. W trzech zdaniach o Zen się nie napisze dokładnie, będzie to tylko zaznaczenie tematu. Pod takim kątem to dzieło rewelacyjne, ale przede wszystkim przeznaczone do pomocy we własnych poszukiwaniach, bliższe stawianiu pytań, niż podawaniu odpowiedzi.


Ocena końcowa
Ogólna ocena: 9/10
Wydanie: 10/10
Zdjęcia i ilustracje: 9/10
Jakość informacji: 7/10

OCENY UŻYTKOWNIKÓW:
Aby wystawić ocenę musisz się zalogować
Wszystkie oceny
Średnia: 9,00
Liczba: 1

Użytkownik Ocena Data
Lord Sidious 9 2006-06-18 15:33:14


TAGI: David John (1) DK Publishing (Dorling Kindersley) (109) Słownik obrazkowy / Przewodnik ilustrowany (23)

KOMENTARZE (2)

  • Sky2009-01-13 23:28:51

    Żeby to było jeszcze gdziekolwiek do dostania... -.-

  • TheMichal2007-05-18 19:10:38

    ciekawie wygląda ten album, dla osób interesujących się SW w raczej innych kategoriach (nawiązania do świata rzeczywistego) pozycja obowiązkowa. Ja osobiście nie kupiłbym tego, nawet mając okazję (chyba że za jakąś dobrą cenę :P)

ABY DODAWAĆ KOMENTARZE MUSISZ SIĘ ZALOGOWAĆ:

  REJESTRACJA RESET HASŁA
Loading..